Gość: Mosze IP: *.red.bezeqint.net 24.07.02, 13:26 news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/2147879.stm Duzy asteroid idzie w kierunku Ziemi, ciekawy gdzie upadnie....?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Mosze Re: Koniec swiata 1.02.2019 ! IP: *.red.bezeqint.net 24.07.02, 14:15 Uwaga! Asteroida na kursie! AP, BBC, mtz (24-07-02 13:37) Nowo odkryta przez astronomów asteroida o średnicy ok. 2 km stanowi realne zagrożenie dla Ziemi. Jeśli potwierdzą się wstępne kalkulacje, tor jej lotu przetnie się z orbitą naszej planety dokładnie 1 lutego 2019 roku Skalny okruch ochrzczony jako 2002 NT7 po raz pierwszy dostrzegli 9 lipca naukowcy z Lincoln Near Earth Asteroid Research Project w Nowym Meksyku. - Zagrożenie jest naprawdę minimalne - uspokaja Donald Yeomans z NASA Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie, w stanie Kalifornia. - Obiekt tych rozmiarów uderza w Ziemię co kilka milionów lat. Sądzę, że gdy zbierzemy więcej danych, zagrożenie okaże się jeszcze mniejsze - dodaje ekspert. Na razie 2002 NT7 uzyskała od naukowców kryterium "1" na tzw. skali ryzyka zderzenia Torino. Oznacza to, że wymaga uważnego śledzenia, ale nie jest specjalnie groźna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec(naz) Re: Koniec swiata 1.02.2019 ! IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.07.02, 13:10 "...udeża co kilka milionów lat..." tyle tylko że to bedzie pierwszy raz od powstania gatunku ludzkiego. Zdeżenie oznacza zmiane klimatu, a czy nasz gatunek ta zmiane przetrwa??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Koniec swiata 1.02.2019 - dlaczego tak późno? /nt IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 14:19 Odpowiedz Link Zgłoś
_karp Czyżby ? 24.07.02, 14:33 Mosze, czyżbyś w meteorycie dostrzegał szansę na niekonwencjonalne rozwiązanie Konfliktu Bliskowschodniego ? Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Nie boj sie Mosze! 24.07.02, 15:01 Moze nie dozyjesz... Odarpi syn Egigwy Odpowiedz Link Zgłoś
eliot Re: Nie boj sie Mosze! 25.07.02, 09:34 odarpi napisał: > Moze nie dozyjesz... > > Odarpi syn Egigwy Odarpi Ty tak ze zlosliwosci przyrodzonej, czy z zyczliwosci??? Odpowiedz Link Zgłoś
odarpi Re: Nie boj sie Mosze! 25.07.02, 10:58 eliot napisał: > odarpi napisał: > > > Moze nie dozyjesz... > > > > Odarpi syn Egigwy > > > Odarpi Ty tak ze zlosliwosci przyrodzonej, czy z zyczliwosci??? > > Odpowiedz Link Zgłoś
eliot Mosze wziął chyba poważnie to co napisałeś... 26.07.02, 11:42 odarpi napisał: > eliot napisał: > > > odarpi napisał: > > > > > Moze nie dozyjesz... > > > > > > Odarpi syn Egigwy > > > > > > Odarpi Ty tak ze zlosliwosci przyrodzonej, czy z zyczliwosci??? > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mosze Nie poważnie ... ;-)) IP: *.red.bezeqint.net 27.07.02, 17:05 Ja mowie nie bierz zycia powaznie...tak i tak zywy z zycia nie wyjdziesz!!! ale narazie zyc trzeba ) Pzdr, Mosze Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk do Mosze 24.07.02, 21:42 Humor mi zepsula ta asteroida, musze przyznac. Kilkanascie lat temu przyszla skads podobna wiadomosc. Chodzilam zasepiona az ktoregos dnia moja kolezanka z pracy wydobyla ode mnie powody. Odpowiedziala mi historyjka o swietym Franciszku. "Co bys zrobil, gdbys dowiedzial sie orzac ziemie, ze za pol godziny bedzie koniec swiata. - Oralbym pole dalej." Zyjmy dalej. pozdrawiam, Lady_hawk Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: do M(ałgosi) 25.07.02, 10:40 lady_hawk napisała: > Humor mi zepsula ta asteroida, musze przyznac. > > Kilkanascie lat temu przyszla skads podobna wiadomosc. Chodzilam zasepiona az > ktoregos dnia moja kolezanka z pracy wydobyla ode mnie powody. > Odpowiedziala mi historyjka o swietym Franciszku. > "Co bys zrobil, gdbys dowiedzial sie orzac ziemie, ze za pol godziny bedzie > koniec swiata. - Oralbym pole dalej." > > Zyjmy dalej. > > pozdrawiam, > Lady_hawk Piękna i mądra przypowieść, Małgosiu! I - czy nie uważasz, że do zastosowania równiez TUTAJ? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ladyhawk Re: do Tyu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 11:20 Przestan prosze z ta M. Jestem pewna, ze tak. Ale jestem tez przekonana, ze cala awantura ma glebsze podloze niz to, co zostalo powiedziane. Pozdrawiam, L_h tyu napisał: > lady_hawk napisała: > > > Humor mi zepsula ta asteroida, musze przyznac. > > > > Kilkanascie lat temu przyszla skads podobna wiadomosc. Chodzilam zasepiona > az > > ktoregos dnia moja kolezanka z pracy wydobyla ode mnie powody. > > Odpowiedziala mi historyjka o swietym Franciszku. > > "Co bys zrobil, gdbys dowiedzial sie orzac ziemie, ze za pol godziny bedzi > e > > koniec swiata. - Oralbym pole dalej." > > > > Zyjmy dalej. > > > > pozdrawiam, > > Lady_hawk > > > Piękna i mądra przypowieść, Małgosiu! > I - czy nie uważasz, że do zastosowania równiez TUTAJ? > > Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
danka.jp Re: do Tyu 25.07.02, 11:22 tyu napisał: > lady_hawk napisała: > > > Humor mi zepsula ta asteroida, musze przyznac. > > > > Kilkanascie lat temu przyszla skads podobna wiadomosc. Chodzilam zasepiona > az > > ktoregos dnia moja kolezanka z pracy wydobyla ode mnie powody. > > Odpowiedziala mi historyjka o swietym Franciszku. > > "Co bys zrobil, gdbys dowiedzial sie orzac ziemie, ze za pol godziny bedzi > e > > koniec swiata. - Oralbym pole dalej." > > > > Zyjmy dalej. > > > > pozdrawiam, > > Lady_hawk > > > Piękna i mądra przypowieść, Małgosiu! > I - czy nie uważasz, że do zastosowania równiez TUTAJ? > > Pozdrawiam! Tyu! To mądra opowieść, ale ma jeden haczyk, czy nawet HAK. Przemyśl jesze i postaw sobie pytanie. Co Ty byś zrobił ,gdybyś mial tylko 1/2 godziny ostatniej do dyspozycji. I ani minuty więcej! danka Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Do Danki i Lady 25.07.02, 11:44 danka.jp napisała: > tyu napisał: > > > Piękna i mądra przypowieść, Małgosiu! > > I - czy nie uważasz, że do zastosowania równiez TUTAJ? > > > > Pozdrawiam! > > Tyu! > To mądra opowieść, ale ma jeden haczyk, czy nawet HAK. > Przemyśl jesze i postaw sobie pytanie. > Co Ty byś zrobił ,gdybyś mial tylko 1/2 godziny ostatniej do dyspozycji. > I ani minuty więcej! > danka Danusiu! Po namyśle stwierdzam, że może jednak robiłbym coś innego, niż orałbym. Może starałbym się robić coś milszego - miłego dla siebie i innych (tak forma pożegnania...) Ale - mam przynajmniej taką nadzieję - nie panikowałbym i nie usiłowałbym odwrócić tego, co nieuchronne. Swoją drogą - znów zwróciłaś uwagę na niby drobny, a ważny szczegół... Miła i - wg mnie - wcale nie drapieżna Dziewczyno! Mogę nie nazywać Cię tak, jak nie chcesz (nie lubisz?), ale to nic nie zmieni! Czemu? Spójrz na inwokację. A co do spraw forumowych i poza: i mnie wydaje się, że coś gdzieś jeszcze tkwi. Ale - czy MUSIMY tym właśnie żyć? Drążyć? Rozpamiętywać? To człowieka strasznie PUSTOSZY! To BYŁO w pewnym momencie potrzebne - choćby po to, by dać szanse jakiejś katharsis. Pisała o tym Miriam i uważam to za ważne. Ale nie może stać się SENSEM ŻYCIA! Żyjmy dalej! MNIE nie wyrządziłaś krzywdy. To, co zrobiłaś innym jako Bertoldi, nie uważam za AŻ TAK złe, by "skreślić Cię". Złem WIELKIM było dla mnie zaszczuwanie Abe przez Jeniseja&Co. Żyjmy dalej, próbujmy coś zmienić, naprawić. Taką postawę, jak w Twej przypowieści, miałem i mam za wzór postępowania w podobnych sytuacjach. Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
danka.jp Re: Do Danki i Lady___________od Danki 25.07.02, 12:31 Tyu! ja w takich sytuacjach mówię: 1)róbmy swoje(nie "co chceta") 2)psy szczekają-karawana idzie dalej(to przysłowie zdaje się arabskie) danka Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Do Danki i Lady___________od tyu 25.07.02, 12:58 danka.jp napisała: > Tyu! > ja w takich sytuacjach mówię: > 1)róbmy swoje(nie "co chceta") > 2)psy szczekają-karawana idzie dalej(to przysłowie zdaje się arabskie) > danka Tak, Danusiu! I to samo proponowałbym również Lady. Z tym tylko, że przysłowia o "karawanie" nie należy odczytywać, jako obelgi wobec osób, które ją krytykują, lecz jako wezwanie do znalezienia w sobie filozoficznego DYSTANSU. To z kolei da - wyciszenie. A stąd już blisko do prawdy... Pozdrawiam Was obie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Do Danki i Lady IP: *.acn.waw.pl 26.07.02, 00:12 tyu napisał: > Danusiu! > Po namyśle stwierdzam, że może jednak robiłbym coś innego, niż orałbym. > Może starałbym się robić coś milszego - miłego dla siebie i innych (tak forma > pożegnania...) > Ale - mam przynajmniej taką nadzieję - nie panikowałbym i nie usiłowałbym > odwrócić tego, co nieuchronne. Swoją droga ciekawe, jak można próbować odwrócić nieuchromme udeżenie planetoidy. Siłą woli ? ))) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild po 2017?:) ciekawe czy ten asteroid jest anty... IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 24.07.02, 22:04 semicki czy semicki... hm Chwila! I just call for ... Shiva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild SZPINAK IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 26.07.02, 17:10 datsh napisał: > ) ) Zyjmy dalej. nudy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neutron.w z punktu widzenia entriopii, molekuł, cząstek itp. IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 24.07.02, 22:17 podobne "katastrofy" są chlebem powszednim w czasie galaktycznym prosze w dyskusjach wyzbyć sie irracjonalnego pepka wszechswiata i spaść na poziom taki jaki powinien być w dyskusjach nauuukoooowych jedna galaktyka w tę czy w tamtą? Odpowiedz Link Zgłoś
_karp O małym ( ale groźnym ) meteorycie 25.07.02, 10:58 Jakieś 10 lat temu przebywałem na statku handlowym, który zbliżał się właśnie do Kanału Panamskiego. Około 11 wieczór zrobiło się nagle widno jak w dzień, gwizdnęło a potem nieźle huknęło. Za chwilę wszystko wróciło do normy. Przez parę minut wyczuwalny był jeszcze swąd spalenizny. Przypuszczam, że ten mały meteoryt spadł nie więcej jak kilkadziesiąt metrów za rufą statku ( który zresztą miał około 200m długości ). Mało brakowało a mielibyśmy kolejny niewyjaśniony przypadek zaginięcia statku wraz z załogą - dobry na scenariusz dla Archiwum X albo do opowieści o kosmitach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild widziałem widziałem... IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 27.07.02, 15:18 _karp napisał: > Jakieś 10 lat temu przebywałem na statku handlowym, który zbliżał się właśnie > do Kanału Panamskiego. Około 11 wieczór zrobiło się nagle widno jak w dzień, > gwizdnęło a potem nieźle huknęło. Za chwilę wszystko wróciło do normy. Przez > parę minut wyczuwalny był jeszcze swąd spalenizny. Przypuszczam, że ten mały > meteoryt spadł nie więcej jak kilkadziesiąt metrów za rufą statku ( który > zresztą miał około 200m długości ). Mało brakowało a mielibyśmy kolejny > niewyjaśniony przypadek zaginięcia statku wraz z załogą - dobry na scenariusz > dla Archiwum X albo do opowieści o kosmitach. to "chiński" kucharz schabowego próbował ... usmażyć! C:B Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sala Re: Koniec swiata 1.02.2019 ! od SALI dla MOSZE IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 11:08 Koniec swiata mialam dzisiaj rano. trwa do tej pory. glupia sziksa ze mnie. przyslij cos....buu.... sala.hamil@poczta.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: +++IGNOR Czy koniec świata będzie... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.02, 11:58 Witam! Czy koniec świata będzie koszerny...? Bo co z Mesjaszem..? Zdąży przyjść do Was przed upadkiem Izraela... Jeszcze..? Pozdrawiam! Ignorant +++ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: Koniec swiata 1.02.2019 ! IP: *.gis.net 26.07.02, 02:53 Jesli nie bedzie to zderzenie,ktore rozwala nasza planete w pyl,nie widze w tym nic zlego,a moze nawet pewna nadzieje.Na szej Ziemi potrzebny jest wstrzas,ktory wytraci jej mieszkancow z odwiecznej glupoty,wojen,swarow i wytworzy zupelnie nowe formy wspolzycia.W obliczu zagrozenia czasem nawet wrogowie tula sie do siebie,zeby dodac sobie otuchy.Moze tak zostanie? Odpowiedz Link Zgłoś
danka.jp Re: Koniec swiata 1.02.2019 ! 26.07.02, 07:09 Gość portalu: U napisał(a): > Jesli nie bedzie to zderzenie,ktore rozwala nasza planete > w pyl,nie widze w tym nic zlego,a moze nawet pewna > nadzieje.Na szej Ziemi potrzebny jest wstrzas,ktory > wytraci jej mieszkancow z odwiecznej glupoty,wojen,swarow > i wytworzy zupelnie nowe formy wspolzycia.W obliczu > zagrozenia czasem nawet wrogowie tula sie do siebie,zeby > dodac sobie otuchy.Moze tak zostanie? Na taki wstrząc data jest zbyt odległa. D. Odpowiedz Link Zgłoś
tomi469 Re: Koniec swiata 1.02.2019 ! 29.07.02, 17:39 Jak już będzie ten koniec świata to nie budźcie mnie, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś