Gość: jegomosc
IP: *.almda1.sfba.home.com
28.06.01, 03:43
Inkwizycja - Prof. Adriano Prosperi
Niniejszym przedstawiam tłumaczenie wywiadu z Prof. Adriano Prosperi,
prezentującym jego najnowszą książkę pt. "Tribunali della coscienza". Wywiad
ukazał się w tygodniku TASCANA OGGI:
Inkwizycja? "Bardzo nieliczne skazania na śmierć, ale liczne kary moralne",
słowa Adriano Prosperi wykładowcy i profesora historii nowożytnej i
średniowiecznej na Uniwersytecie w Pizie, jednego z największych autorytetów w
dziedzinie Kontrreformacji.
Inkwizycja którą zajmuje się Prosperi w najnowszej swojej książce
pt. "Tribunali della coscienza" (Einadui 1998), jest tzw. Inkwizycją Rzymską
powołaną w 1542 roku w celu penetracji Italii pod kątem herezji protestanckiej.
Najnowsze badania w tej dziedzinie po raz kolejny potwierdziły, że ilość osób
skazanych na śmierć wynosiła 2% wszystkich wyroków, jakie zostały wydane przez
te instytucję. Rewizjonizm? "Nie - odpowiada Prosperi- chodzi o bardziej
szczegółowe badania, szczególnie zaś dokumentów z tamtego okresu a przez to o
lepszą znajomość historii".
T.O. Panie Profesorze, czy nie nastąpiła jakąś ideologizacja Inkwizycji?
A.P. Tak. Jesteśmy nieustannie świadkami walki na terenie ideologicznym -
pomiędzy czarną i białą wersją istnienia i działania Inkwizycji. Ideologia może
zaistnieć również w poszukiwaniach historycznych, ale ja i mój zespół
staraliśmy się odrzucić wszelkie uprzedzenia zarówno w jedną jak i drugą
stronę, a oprzeć się jedynie na danych historycznych i weryfikacji źródeł.
T.O. Co więc wykazały te poszukiwania historyczne?
A.P. Przede wszystkim ukazały doniosłość struktur biurokratycznych, reguł
prawnych i pewnej specyfiki tego trybunału, który przede wszystkim starał się o
zbawienie dusz, a nie karanie ciała.
T.O. A tortury?
A.P. Tortury miały miejsce w procesach inkwizycyjnych znacznie rzadziej niż w
innych procesach tego okresu. Jednak zawsze trybunał inkwizycyjny starał się
dotrzeć do prawdy. Tortura, podkreślam to jeszcze raz, bardzo rzadko stosowana,
miała na celu potwierdzenie prawdziwości zeznań. Częściej jednak kończyło się
na pisemnym oświadczeniu prawdy wraz z poświadczeniem świadka na korzyść
sądzonego.
T.O. Dlaczego więc dokonano demonizacji Inkwizycji?
A.P. Inkwizycja została oskarżona przede wszystkim przez świat Reformy o
szerzenie wiary przy pomocy użycia siły. I dlatego również dzisiaj Inkwizycje
się demonizuje jako model władzy, który ingerował w sprawy sumienia. Ta
koncepcja została również przejęta przez Oświecenie a następnie poprzez
Romantyzm dotarła aż do dziś.
Ale jest to typowa ideologizacja! Są to niesłuszne posądzenia, gdyż Inkwizycja
nie była państwem totalitarnym ale trybunałem, który posługiwał się siłami
państwa. Proszę to rozróżnić! Inkwizycja mogła wydawać jedynie wyroki moralne,
gdy zaś np. herezja była związana z jakimś przestępstwem przeciwko prawu
państwowemu, wówczas na mocy samego prawa, podsądny przechodził pod jurysdykcje
sądów świeckich. Stad te 2% skazanych na śmierć.
T.O. Jak wyglądała struktura trybunału inkwizycyjnego?
A.P. Inkwizycja Średniowieczna wywarła ogromny wpływ na sposób przeprowadzania
procesów sądowych, które również i dzisiaj są wykorzystywane. Przede wszystkim,
to sędzia musi ustalić prawdę obiektywną. Nie może występować w roli
oskarżyciela ani policjanta.
W okresie Nowożytności, od 1542 roku powstała Kongregacja Rzymska d/s
Inkwizycji, która była najwyższą instancją. Mogła zatwierdzić lub odrzucić
wyroki wszystkich Trybunałów Inkwizycyjnych. Co więcej, pod te Kongregację
podlegali wszyscy Kardynałowie i Biskupi.
T.O. A jak wyglądał proces?
A.P. Rozpoczynał się od sentencji formalnej. Generalnie podejrzany był
wysłuchiwany, a sprawa pozostawała otwarta dopóki Kongregacja nie zatwierdziła
lub nie odrzuciła wyroku pierwszej instancji. Ale procesy te się tak
przedłużały, że bardzo rzadko dochodziło do ostatecznego rozstrzygnięcia przez
Kongregację. Najczęściej sprawy były kierowane do archiwum, a podsądny, jeżeli
nie dopuścił się przestępstwa przeciwko prawu państwowemu, po nałożeniu jakiejś
kary moralnej, był wypuszczany na wolność.
Inkwizycja wtedy tylko stawała się twarda, gdy podsądny nie był szczery i
odmawiał zaufania sędziemu. W takich przypadkach sentencja formalna
przewidywała publiczne ogłoszenie kary.
T.O. Ale jest jeden słynny przypadek Toskańczyka...
A.P. Tak, sentencja wyroku protonotariusza Florencji Pietro Carnesecchi, która
została ogłoszona publicznie w 1567. Carnesecchi został skazany gdyż dopuścił
się nadużyć finansowych, a do tego nie chciał być szczery w obliczu trybunału,
zarówno pierwszej jak i ostatniej instancji. Jego wyrok był bardzo srogi;
został odtransportowany do Rzymu w celu ukarania w ubraniu skazanego.
T.O. Jakie były warunki więźniów w więzieniach?
A.P. Warunki więzienne były rożne. Zależało od przypadku. Na początku wiezienie
składało się z cel, które z kolei znajdowały się w klasztorach. Jeżeli ktoś
jednak dopuszczał się recydywy, wówczas był odsyłany do więzień pod zarządem
Inkwizycji. Dla przykładu - filozof Gerolamo Cardano, uwięziony w Bolonii,
narzekał, że cela w jakiej się znajduje, nie nadaje się do życia dla tak chorej
osoby, jaką jest on sam. Ponieważ nikt go nie chciał słuchać, ogłosił strajk
głodowy. W następstwie swojego protestu został zwolniony z więzienia. Później
napisał list z podziękowaniem do Trybunału Inkwizycyjnego.
T.O. Czy Inkwizycja pozostawiła coś po sobie w spadku aż po nasze czasy?
A.P. Przede wszystkim areszt tymczasowy, wcześniejsze zwolnienie z więzienia na
podstawie zaświadczenia o dobrym zachowaniu podczas uwiezienia. Np. również na
podstawie zaświadczenia proboszcza parafii, z której pochodził skazany, mógł
tenże być wcześniej wypuszczony na wolność (szkoda, że już się tego nie
praktykuje).
T.O. Panie Profesorze, po tym wszystkim co Pan powiedział, Inkwizycja nie jawi
się jako najgorszy trybunał epoki?
A.P. Jeżeli wziąć pod uwagę sentencje wyroków śmierci (wydawanych przecież
przez sądy cywilne), ofiary Inkwizycji były bardzo, ale to bardzo nieliczne.
Jeżeli zaś się chce patrzeć na Inkwizycję jako na sąd sumień, ofiary były
liczne, ale mało znane, gdyż zarówno sąd jak i podsądnego obowiązywała
tajemnica. Publiczne podanie do wiadomości sentencji wyroku związane było
jedynie, jak wcześniej już wspomniałem z nieszczerością podsądnego i jego
brakiem zaufania do sędziego.
TOSCANA OGGI, N.26/Anno XVI/ 1998, s.19.