Dodaj do ulubionych

PO co PO-wcom 15-procentowe POdatki ?

05.07.05, 19:53
Status materialny członków tego ugrupowania jest na pewno wyższy od
przeciętnej. Na 56 członków klubu parlamentarnego Platformy, zaledwie dwóch
nie ma żadnych oszczędności. Reszta odłożyła na czarną godzinę całkiem sporo
pieniędzy. Co warte podkreślenia, duża grupa posłów ulokowała oszczędności
nie tylko na kontach, ale dość szeroko korzysta z instrumentów rynku
finansowego. Chwalebnym przykładem rozsądnego inwestowania wolnych środków
może być np. poseł Jerzy Hertel, posiadacz 214 obligacji Brady'ego o wartości
677 tys. zł. Michał Korzeniowski, oprócz 852 tys. zł w banku, ma w swoim
portfelu inwestycyjnym polisy, bony i obligacje za 363 tys. zł, Grzegorz
Dolniak ulokował w papierach skarbowych 12 tys. zł, Sławomir Rybicki 80 tys.
zł, a Tomasz Szczypiński trzyma akcje za 37 tys. zł.

Niektórzy posłowie zabezpieczyli się na przyszłość wykupując polisy na życie.
Przykład idzie zresztą z góry. Szef PO, Donald Tusk wykupił ubezpieczenie dla
siebie i małżonkę. Polisę posiada także jeden z liderów ugrupowania Bronisław
Komorowski.

O wysokim statusie materialnym Platformy świadczy też fakt, że tylko jedna
trzecia jej członków nie posiada własnego domu. Przy czym awans mieszkalny
dość często odbywa się na kredyt, a PO jest jednym z najbardziej zadłużonych
klubów sejmowych. Tylko dwudziestu jeden posłów kończy kadencję z czystym
kontem, reszta ma do oddania spore długi. Rekordziści, jak Maria Fogler,
spłacają kredyty hipoteczny o wartości 1,9 mln zł. Jeszcze więcej winien jest
wierzycielom Dariusz Bachalski, który od "zagranicznej osoby fizycznej"
pożyczył 100 tys. funtów, z banku wziął 175 tys. funtów na prowadzenie
działalności gospodarczej, a jeszcze 300 tys. zł dorzuciła mu matka na kupno
nieruchomości rolnej.

źródło : www.interia.pl

Obserwuj wątek
    • oleg3 Bogacze czy bankruci? 05.07.05, 19:57
      > Status materialny członków tego ugrupowania jest na pewno wyższy od
      > przeciętnej. Na 56 członków klubu parlamentarnego Platformy, zaledwie dwóch
      > nie ma żadnych oszczędności

      >Tylko dwudziestu jeden posłów kończy kadencję z czystym
      > kontem, reszta ma do oddania spore długi
    • wikul Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczańskie naw 05.07.05, 20:04
      Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczańskie nawyki . Przecież państwo
      powinno wszystko zapewnić .
      • v.ci Re: Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczański 05.07.05, 20:41
        Stopa oszczędności wynosi w USA 14 % , w W. Brytanii 15 % , w kontynenetalnej
        średnio UE 19 % , w naftowych szejkanatach Bliskiego Wschodu 34 % (?) , a w
        Chinach podobno 44 % ...

        A więc Chińczycy największymi drobnomieszczanami są ?

        Zaś Amerykanie zachowują się tak , jakby za chwilę groziło im ... zderzenie z
        kometą .
        • v.ci do Wikula 05.07.05, 20:45
          Podobno obserwowałeś naocznie Paradę Rowności . Twierdziłeś , że nikt z
          prawaków nie rzucał kamieniami , lecz co najwyżej jajkami . Chyba nie dotrwałeś
          jednak do końca marszu :

          Polskie Indymedia opracowały wstępny „Bilans ofiar Parady Równości”. Jedna
          kobieta i jeden mężczyzna zostali trafieni kamieniami w czoła. Kobieta jest w
          dobrym stanie, zszyto jej czoło i ma się lepiej. Mężczyzna natomiast po
          wstępnym opatrzeniu został skierowany szpitala. Liczne osoby zostały uderzone
          pałkami przez młodocianych chuliganów już na początku przemarszu.
          • v.ci PO - nadciąga katastrofa gospodarcza 05.07.05, 20:51
            Platforma Obywatelska to partia, która od kilku lat dzierży palmę pierwszeństwa
            w sondażach przedwyborczych. Fakt ten zawdzięcza głównie temu, że jest ulubioną
            partią mediów, które widzą w niej - podobnie jak kiedyś w Unii Wolności -
            partię o cechach które w Polsce są uznawane za „centrowe”, a więc: liberalną w
            sprawach społeczno-gospodarczych, antykomunistyczną (ale nie wojującą),
            spełniająca oczekiwania kościołą katolickiego (dyskretnie, w odróżnieniu od
            ostentacyjnego stylu „Radia Maryja”wink. Wizerunek tej partii tworzony w mediach
            jest tak silny, że do tej pory nigdy Platforma Obywatelska nie przedstawiła
            kompleksowego programu społeczno-gospodarczego. Nie musieli tego robić bo
            wyborcy, choć wbrew pozorom ich liczba szacowana na ok. 20% nie jest wielkim
            sukcesem na tle poparcia koalicji SLD-UP na poziomie 45%, zawierzyli
            wylansowanemu przez media wizerunkowi i nigdy nie żądali od tej partii
            przedstawienia konkretnego programu. Jednak ostatnie zmiany w sondażach, gdzie
            na pierwsze miejsce wysunęło się PiS, zmusiło Platformę Obywatelską do
            przedstawienia szczegółów swojego (choć jeszcze nieskończonego!) programu
            wyborczego. Liderzy PO uznali najwyraźniej, że należy przedstawić
            elektoratowi „wspaniałe pomysły programowe PO”, które rzucą elektorat na kolana
            i pozwolą odzyskać pierwsze miejsce w sondażach. Proponuję więc bliżej
            przyjrzeć się, jakież to pomysły na Polskę ma Platforma Obywatelska. Warto
            wiedzieć, co nas czeka w najbliższej przyszłości, bo wszystko na to wskazuje że
            ta partia będzie współrządzić w koalicji po wyborach, a drugi koalicjant PiS
            raczej wszystko na to wskazuje że przyjmie rozwiązania Platformy, zwłaszcza że
            ta ostatnia deklaruje że z wielu z jej elementów programowych ani myśli
            rezygnować, prędzej nie dojdzie do koalicji. Warto to wiedzieć dlatego, żebyśmy
            jako lewica wiedzieli przeciwko czemu mamy protestować.

            „Zmniejszymy o 20% administrację centralną”

            Pierwszym urzędem do likwidacji ma być Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.
            Wybór tego urzędu jest nieprzypadkowy - jest po prostu chwytliwy medialnie,
            nielubiany zwłaszcza przez rodzime media co zrozumiałe, bo nikt z prywatnych
            nadawców nie chce mieć nad sobą urzędu kontrolującego np. jak często programy
            telewizyjne mogą być przerywane blokami reklamowymi. No właśnie, likwidacja
            urzędu daje „zmniejszenie” tylko wtedy, gdy wraz z urzędem likwiduje się dany
            obszar działalności państwa. A tu chodzi o niebagatelną ilość, 20%. Jakie
            urzędy i funkcje państwa zostaną więc zlikwidowane, poza wspomnianą KRRiTV?
            Tego Platforma już nie mówi, nie sądzę zresztą żeby miała takie opracowane
            plany- chodzi tylko o chwytliwe hasło „o 20% mniej administracji”. Skończyć zaś
            to może się tym, czym reforma administracyjna za rządów Jerzego Buzka- która w
            wyniku decentralizacji władzy spowodowała nie spadek, ale wzrost liczby
            urzędników!
            Na pewno administrację można usprawnić, zaoszczędzić pewne niepotrzebne koszty,
            zbędne etaty. Ale zaoszczędzone pieniądze będą potrzebne na nowe zadania
            administracji związane z realizacją programów UE, czy też informatyzację. Tak
            jak w każdym przedsiębiorstwie, tak i w administracji - modernizacja i
            restrukturyzacja daje efekty w dalszej przyszłości, jednak w krótkiej
            perspektywie inwestycje z nią związane są kosztowne. Jeśli ktoś mówi o
            natychmiastowych oszczędnościach, to są to obietnice bez pokrycia.

            „Obniżymy koszty pracy”

            Według planów PO, ludzie młodzi, rozpoczynający pracę, byliby zwolnieni z
            obowiązku płacenia składki ZUS. Jak zdefiniować młodego człowieka- według
            wieku, czy według stażu pracy? Przez jaki okres czasu mieliby być zwolnieni z
            płacenia składki ZUS? Czy po tym okresie pracodawca ich nie zwolni, jeżeli
            będzie musiał znowu płacić za nich składki? Czy nie pozbawią pracy osób, za
            które pracodawca musi płacić składki, w wyniku czego bezrobocie nie spadnie a
            jedynie nastąpi zamiana- pewna grupa pracujących straci pracę na rzecz
            bezrobotnych? Kto zapłaci za mniejsze wpływy do ZUS, jeżeli osoby „składkowe”
            zostaną zastąpione „nieskładkowymi”? Czy młodzi ludzie nie płacący ZUS będą
            mieli w przyszłości niższe świadczenia emerytalno-rentowe? Jeżeli tak, to czy
            akurat to jest działanie na ich korzyść, jeżeli ktoś młody ma takie
            kwalifikacje że ktoś by go zatrudniał nawet płacąc ZUS? A jeżeli nie, to kto
            zapłaci za te składki? Itd., Itp., rodzi się wiele pytań związanych z takim
            programem. Pamiętamy niedawny program Hausnera, całkiem podobny, gdzie
            absolwenci mieli refundowaną płacę minimalną przez urząd pracy, byli więc z
            punktu widzenia pracodawcy pracownikami „darmowymi”. Dlaczego nie zrobiono i
            nie opublikowano analizy wyników tego programu- kosztów i zysków? Ile osób
            znalazło dzięki temu trwałe zatrudnienie? Z moich obserwacji wśród znajomych
            wynika, że pracodawcy wykorzystali ten program do zatrudnienia na jakiś czas
            tanich (darmowych) pracowników, który po zakończeniu stażu większość zwolnili.
            Mało tego, stażyści byli wykorzystywani do pobocznych prac, traktowani
            jako „pracownicy sezonowi” - w planach pracodawcy było tylko wykorzystnie
            okresu bezpłatnej pracy, a nie trwałe zatrudnienie. Na przykład jeden bank
            proponował staż polegający na podawaniu kawy i herbaty klientom banku
            czekającym w kolejce.
            Rokita powiedział, że „Ludziom trzeba dać szansę pracy, a nie korzystania z
            coraz bardziej żałosnych zasiłków”. To truizm, pobożne życzenie, a nie program.
            Bo żeby dać szansę pracy- musi być stworzone stanowisko pracy. A stanowisko
            pracy wymaga obecnie dużych inwestycji, a nie czasowego zwolnienia ze składki
            ZUS. Niestety w Polsce zliwkidowano ulgi inwestycyjne, a polityka wysokich stóp
            procentowych także zniechęca do inwestycji. Czy jednak PO chciałaby zrobić coś
            z RPP? Nie, bo głownymi doradcami tej partii są zwolennicy liberalno-
            monetarystycznej szkoły ekonomicznej.

            „Zlikwidujemy rozbudowane formalności towarzyszące rozpoczęciu działalności
            gospodarczej”

            Platforma uważa ten postulat za jeden z kluczowych w swoim programie. Ale dla
            prowadzącego działalność gospodarczą nie ma znaczenia, że w Polsce czeka się na
            założenie działalności nawet 1 miesiąc. Przecież Ci którzy już prowadzą
            działalność, mają już ją zgłoszoną, więc ich ten postulat nie dotyczy. A osoby
            zgłaszające nową działalność mogą sobie pozwolić nawet na 1 miesiąc czekania,
            zważywszy jak ważna i wymagająca wiele innego przygotowania jest decyzja o
            podjęciu działalności gospodarczej. Jeden miesiąc nie robi więc różnicy, jeśli
            ktoś ma zamiar prowadzić działalność przez wiele lat. Oby tylko
            takie „przeszkody” mieli na swojej drodze przedsiębiorcy! A największą
            przeszkodą jest chłonność rynku zbytu firmy, oraz to czy przedsiębiorca miał
            dobry pomysł i wystarczające kwalifikacje do prowadzenia firmy. Ale przecież
            Platforma woli wszelkie problemy przedsiębiorców sprowadzić do długiego czasu
            rejestracji firmy, bo taki „problem” łatwo rozwiązać.

            „Wprowadzimy podatek liniowy- 3x15%”

            Rokita powiedział, że „tak, jak nie da się rządzić z zamkniętymi na klucz
            piwnicami, sejfami Instytutu Pamięci Narodowej", tak nie da się rządzić bez
            podatku liniowego". Widać więc jak wielką wagę przyjmuje Platforma do podatku
            liniowego, i można go uznać za najważniejszy element w jej programie.
            Powszechnie działacze Platformy głoszą więc, że jest to obniżka podatku,
            korzystna dla wszystkich. A jak jest naprawdę? Jeśli chodzi o podatek linowy
            PIT, to tutaj nic się nie zmieni dla mało zarabiających, takich których dochody
            mieszczą się w pierwszej stawce podatkowej, a takich podatników jest 90%.
            Wprawdzie najniższa stawka PIT zostanie obniżona z 19% na 15%, to jednocześnie
            podatnicy stracą w wyniku praktycznie pewnej
            • v.ci Re: PO - nadciąga katastrofa gospodarcza 05.07.05, 21:14
              Wprawdzie najniższa stawka PIT zostanie obniżona z 19% na 15%, to jednocześnie
              podatnicy stracą w wyniku praktycznie pewnej likwidacji kwoty wolnej od
              podatku. Trochę poprawi się dla osób dobrze zarabiających, w drugiej stawce
              podatkowej 30%. Natomiast największa korzyść będzie dla podatników którzy do
              tej pory płacili 40% stawkę podatkową. I o to de facto w podatku liniowym
              chodzi - o to żeby ten 1% podatników płacił wyraźnie niższy podatek. To dlatego
              zyskuje on wielkie poparcie w mediach, zatrudniających wysoko opłacanych
              dziennikarzy. Także organizacje pracodawców go popierają, bo są one de facto
              reprezentantem interesów najbogatszych przedsiębiorców. Argumenty jakie padają
              ze strony zwolenników tego podatku to zasłona dymna nad prawdziwym powodem jego
              forsowania, jakim jest obniżka podatków dla 1% najbogatszych. Ale jak to w
              ekonomii, nie ma nic za darmo. Jeśli 1% obywateli zapłaci wyraźnie niższe
              podatki (do tej pory dawali oni 30% wpływów z podatku PIT!), a reszta zapłaci
              mniej więcej takie same- to wpływy budżetowe zmniejszą się. Dodatkowo obniży
              się podatek CIT płacony przez bogate firmy, z 19% na 15%. To także ubytek
              dochodów. Aby zrekompensować ubytek wpływów z podatków dochodowych, Platforma
              planuje wprowadzić jednolitą stawkę podatku VAT wysokości 15%. Brzmi to
              zachęcająco dla elektoratu, bo obecnie przecież VAT kojarzy się ze stawką 22%.
              Ale większość towarów kupowanych przez osoby o małych i średnich dochodach, a z
              takich dochodów utrzymuje się 90% Polaków, to produkty pierwszej potrzeby - jak
              żywność, energia elektryczna i gaz. Te są obłożone stawkami obniżonymy- 3% albo
              7%. Wprowadzenie jednolitej stawki VAT w wysokości 15% będzie oznaczało po
              prostu podwyżkę cen towarów pierwszej potrzeby. To właśnie z tej podwyżki
              budżet zrekompensuje ubytek dochodów z obniżek podatków dochodowych dla
              najbogatszych! Znakomita większość gospodarstw domowych odczuje nie spadek
              podatków, ale ich wzrost! Tym samym odsetek osób żyjących poniżej minimum
              socjalnego, z pewnością wzrośnie z obecnych 60% z powodu samej polityki
              podatkowej rządu Platformy. A życie poniżej minimum socjalnego powoduje że
              człowiek przestaje być aktywnym uczestnikiem życia społecznego, gospodarczego,
              kulturalnego. Przestaje być także konsumentem, korzystającym z usług wielu
              drobnych firm nastawionych na takich klientów. To prosta droga do zwiększenia
              bezrobocia!

              „Wprowadzimy bony oświatowe”

              Jest to idea polegająca na tym, że uczeń będzie mógł wybrać dowolną szkołę -
              publiczną albo prywatną, a pieniądze publiczne przeznaczone na edukację w
              przeliczeniu na jednego ucznia zostaną zapłacone przez państwo/gminę wybranej
              placówce oświatowej. Oznacza to niejako równe szanse w dostępie do publicznych
              pieniędzy dla szkół publicznych i prywatnych.
              Obecnie szkoła prywatna także dostaje dotację publiczną, ale w wysokości połowy
              środków jakie otrzymuje szkoła publiczna. Zrównanie dotacji będzie miało
              wielkie znaczenie - z tej samej puli pieniędzy więcej niż obecnie dostaną
              szkoły prywatne, a więc mniej zostanie dla szkół publicznych. Spadną więc
              wydatki na szkoły publiczne, obniży się ich jakość. Z drugiej strony większe
              pieniądze publiczne dla prywatnych szkół oznacza, że opłaty w tych szkołach
              będą mogły zostać obniżone. A to zachęci jeszcze więcej rodziców do wysłania
              swoich dzieci do szkół prywatnych zamiast państwowych. To spotęguje
              efekt „wysysania” pieniędzy na edukację przez szkolnictwo prywatne, kosztem
              szkół publicznych. Będzie to skutkować obniżaniem jakości kształcenia,
              wyposażenia, uposażenia nauczycieli w szkołach publicznych.
              Taka polityka jest zgodna z liberalną doktryną, że wszelka działalność
              publiczna powinna być prywatyzowana. W edukacji zaś skutek będzie taki, że
              pogłębią się różnice w szansach edukacyjnych dzieci i młodzieży. Dla liberałów
              jednak to nie wada, ale zaleta prywatyzacji edukacji. Pozostaje jeszcze kwestia
              czy szkoły prywatne będą lepsze? Przykład prywatnych szkół wyższych w Polsce
              raczej tego nie potwierdza- szkoły w większości stały się przedsiębiorstwami
              nastawionymi wyłącznie na zysk, a zysk uzyskać można tylko w efekcie realizacji
              zasady „sprzedać jak najwięcej, jak najdrożej, przy jak najniższych nakładach”.

              Postulaty programowe Platformy Obywatelskiej są tak pomyślane żeby były
              chwytliwe dla potencjalnego wyborcy, merytorycznie zaś są nieprzemyślane, a ich
              realizacja będzie szkodliwa dla społeczeństwa i gospodarki. Wygląda na to że
              partia szykująca się do objęcia rządów jest kompletnie nieprzygotowana do tego.
              Podobnie jak przez ostatnich 15 lat możemy więc oczekiwać doraźnej polityki
              neoliberalnej pod dyktando najsilniejszych lobbingowo grup interesów, czyli
              przede wszystkim finansistów i wielkiego biznesu. Nie ma mowy o jakiejś wizji
              długofalowej polityki społeczno-gospodarczej, bo za taką nie można uznać
              prywatyzacji wszystkiego co się da w ręce przeważnie zagranicznego kapitału,
              tak że zyski sprywatyzowanych firm w większości zamiast być reinwestowane w
              kraju, będą inwestowane na globalnych rynku. Bieda, bezrobocie, coraz gorsze
              perspektywy dla małych i średnich firm, coraz gorsza jakość polskiej edukacji
              szczególnie szkolnictwa wyższego, te problemy będą się pogłębiać. Jeśli
              postulaty Platformy zostaną zrealizowane, Polskę czeka katastrofa społeczno-
              gospodarcza. Pocieszające może być tylko to, że na gruncie tej katastrofy może
              wykiełkować nowa antyliberalna myśl polityczna, której zabrakło w obecnie
              rządzącej koalicji o której wielu z nas myślało jako naprawdę lewicowej....


              Łukasz Foltyn

              źródło : www.lewica.pl





          • wikul Re: do Wikula 05.07.05, 22:27
            v.ci napisał:

            > Podobno obserwowałeś naocznie Paradę Rowności . Twierdziłeś , że nikt z
            > prawaków nie rzucał kamieniami , lecz co najwyżej jajkami . Chyba nie
            dotrwałeś
            > jednak do końca marszu :
            > Polskie Indymedia opracowały wstępny „Bilans ofiar Parady Równości”
            > . Jedna
            > kobieta i jeden mężczyzna zostali trafieni kamieniami w czoła. Kobieta jest w
            > dobrym stanie, zszyto jej czoło i ma się lepiej. Mężczyzna natomiast po
            > wstępnym opatrzeniu został skierowany szpitala. Liczne osoby zostały uderzone
            > pałkami przez młodocianych chuliganów już na początku przemarszu.


            Owszem obserwowałem ale paradę zboczeńców i ich zwolenników . Napisałem że nie
            widziałem żeby ktoś obok mnie rzucał kamieniami, widzialem że rzucali jajkami .
            W przeciwieństwie do dziennikarskich homofilów nie mogłem być jednocześnie
            wszędzie i wszystko widzieć .
            Napisałem również że widzialem młodą kobietę ranną w głowe . Dotrwałem do końca
            marszu i widziałem jak policja złapala kilku uczestników marszu i zamknęła ich
            do suki . Póżniej dowiedziałem się że są to anarchiści zawsze chętni do
            rozrób , którzy napadli na wiceprezydenta Urbańskiego . Wbrew twoim i innych
            homofili przekonaniu , rzucali uczestnicy parady i kontrparady .
            Jak juz napisałem wyżej w paradzie brali udział anarchiści i kto jak kto ale
            ty powinieneś wiedzieć do czego są zdolni na jakimkolwiek zbiegowisku .
            Szkoda że nie napisałeś kto trafił ofiary . Ostatnie zdanie o pobiciu kogoś
            palkami to wytwor chorej wyobraźni twojej lub twoich informatorów . Przez cały
            czas policja odgradzala jednych od drugich i nie było momentu by zbliżyli się
            do siebie a mityczne pałki policja odebrałaby im na samym początku . W swoim
            lewacko-homofilskim zapale zapomniałeś że w tej paradzie zboczeńców paradowali
            politycy , poslowie itp.badziewie bardzo staranie chronione przez policje .
            Zapomniałeś jak sadzę również o tym że organizatorzy tego homozbiegowiska
            serdecznie dziękowali policji za ochronę .
            P.S. Co to jest Indymedia . Czy to coś w rodzaju portalu lewica.pl ?
            A prawaki ? Czy to wszyscy przeciwnicy agresywnej promocji zboczeń ? Dokowski
            uwielbia zboczeńców a uważa się za prawaka . Wytłumacz mu że jest lewakiem bo
            nam nie wierzy .

            Poniżej mozesz obejrzeć swoich niewinnych pupilków jak próbują zakłócić
            tzw.Paradę Normalności . Kto tu wygląda na faszystów pozostawiam do twojego
            domysłu :

            www.freerepublic.com/focus/f-news/1425718/posts?page=1,50
            • v.ci Re: do Wikula 05.07.05, 22:36
              A dlaczego nie używasz pod adresem uczestnikow Parady określenia "dewianci",
              jak czyni to rczecznik prasowy Młodzieży wszechpolskiej na ich stronie
              internetowej .

              Dlaczego tak mierzi Cię odmienność preferencji seksualnych ? Czy z powodu
              Parady poczułeś się zagrożony w swojej męskości ? Jakiś gej Cię molestował ?
              • wikul Re: do Wikula 05.07.05, 23:04
                v.ci napisał:

                > A dlaczego nie używasz pod adresem uczestnikow Parady określenia "dewianci",
                > jak czyni to rczecznik prasowy Młodzieży wszechpolskiej na ich stronie
                > internetowej .
                > Dlaczego tak mierzi Cię odmienność preferencji seksualnych ? Czy z powodu
                > Parady poczułeś się zagrożony w swojej męskości ? Jakiś gej Cię molestował ?


                Chcialbys żebym pod adresem wicemarszałka Sejmu używał takich epitetów ?
                A poważnie mówiąc wsrod uczestników były dzieci więc nie byłoby na miejscu
                nazywanie WSZYSTKICH uczestników dewiantami . Ale dla potrzeb doraźnych
                dyskusji dopuszczam takie upraszczające określenie .
                Nie jestem członkiem MW więc czemu sądzisz że powinienem ich naśladować .
                Z czego wnioskujesz że mierzi mnie odmienność preferencji seksualnych ? Mierżą
                mnie preferencje które krzywdzą innych . Pełnoletni ludzie mogą robić ze sobą
                co im sie podoba . Mierżą mnie tylko wtedy kiedy sie tym agresywnie chwalą w
                tzw. przestrzeni publicznej nie zwracając uwagi na innych .
                Nie rozśmieszaj . Zagrożony w swej męskości mógłbym hipotetycznie poczuć się
                przy kobiecie ale nie przy mężczyźnie . Czyżbyś śądził wg siebie ?
                Geje mnie nie molestowali . Gdy byłem w wieku który dla pedałów jest
                najbardziej atrakcyjny nikt tak ich nie nazywał ale widziałem żałosne cioty
                spędzające całe godziny w szaletach publicznych, żebrzących o jakiś kontakt .
                Przeczytaj wywiad z autorem książki o pedałach , może trochę zmądrzejesz :

                serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,2597124.html
                • v.ci Re: do Wikula 06.07.05, 20:07
                  No cóż . Wasz idol , Janusz K.-M. , nazwał publicznie sędziów Sądu Najwyższego
                  s...synami ... Czyżbyś lewaka (?) Nałęcza cenił wyżej od konserwatystow z
                  SN ? :-0

                  Co to znaczy "chwalą" ? Jeśli symptyczny skądinad aktor Jan Nowicki , chwali
                  się w programie oglądanym przez kilka milionów ludzi swoimi licznymi podbojami
                  milosnymi to wszystko jest OK ?

                  Jeśli liczne pary mlodych ludzi plci różnej obciskuja się na przystankach i w
                  środkach komunikacji publicznej . Ba ! Zdarza im sie calować publicznie "z
                  języczkiem" , to również jest OK ?

                  Jednak jeśli dwóch gejów lub dwie lesbijki , chcąc okazać sobie uczucie ,
                  chwyci sie za recę - to już jest skandal ?

                  Nie sądzę "po sobie" . Czuje się młody i w pełni sił w tej pięknej sferze
                  życia .

                  Zdarzyło mi się kiedyś otrzymać jednoznaczną propozycję od pewnego geja .
                  Zaproponował nawet konkretną , czterocyfrową kwotę w zamian za moją zgodę .
                  Odmówiłem . I nie zachowałem urazy do milionow gejów , a przecież tamten
                  potraktował mnie jak potencjalną męską prostytutkę .

                  Po prostu NIGDY nie stosuję zbiorowej odpowiedzialności .



                  • oleg3 Więzienie za słowa? 06.07.05, 20:15
                    v.ci napisał:
                    > No cóż . Wasz idol , Janusz K.-M. , nazwał publicznie sędziów Sądu
                    > Najwyższego s...synami .

                    A wiesz za co?

                    Odsyłam do Galby i notki
                    • v.ci Re: Więzienie za słowa? 06.07.05, 20:33
                      Wiem za co . A czy to go usprawiedliwia ?

                      Do więzienia nikogo za poglądy - nawet najgłupsze - nie proponuję zamykać .

                      Może w JKM przypadku wsytarczyłby kilkumiesięczny pobyt w którymś z zakładów
                      lecznictwa zamkniętego ? wink

                      Ale to mogloby pozbawić nas szansy na ubaw wyborczy w jego wykonaniu i kolejny
                      rekord mizerii poparcia ;-(
                      • oleg3 Re: Więzienie za słowa? 06.07.05, 20:37
                        Wolność słowa obemuje również swobodną krytykę notabli, nawet sądowych. Niech
                        skażą JKM zobaczymy co będzie w Strasburgu.
                  • wikul Re: do Wikula 06.07.05, 20:38
                    v.ci napisał:

                    > No cóż . Wasz idol , Janusz K.-M. , nazwał publicznie sędziów Sądu
                    Najwyższego
                    > s...synami ... Czyżbyś lewaka (?) Nałęcza cenił wyżej od konserwatystow z
                    > SN ? :-0
                    >
                    > Co to znaczy "chwalą" ? Jeśli symptyczny skądinad aktor Jan Nowicki , chwali
                    > się w programie oglądanym przez kilka milionów ludzi swoimi licznymi
                    podbojami
                    > milosnymi to wszystko jest OK ?
                    >
                    > Jeśli liczne pary mlodych ludzi plci różnej obciskuja się na przystankach i w
                    > środkach komunikacji publicznej . Ba ! Zdarza im sie calować publicznie "z
                    > języczkiem" , to również jest OK ?
                    >
                    > Jednak jeśli dwóch gejów lub dwie lesbijki , chcąc okazać sobie uczucie ,
                    > chwyci sie za recę - to już jest skandal ?
                    >
                    > Nie sądzę "po sobie" . Czuje się młody i w pełni sił w tej pięknej sferze
                    > życia .
                    >
                    > Zdarzyło mi się kiedyś otrzymać jednoznaczną propozycję od pewnego geja .
                    > Zaproponował nawet konkretną , czterocyfrową kwotę w zamian za moją zgodę .
                    > Odmówiłem . I nie zachowałem urazy do milionow gejów , a przecież tamten
                    > potraktował mnie jak potencjalną męską prostytutkę .
                    >
                    > Po prostu NIGDY nie stosuję zbiorowej odpowiedzialności .



                    Wszystko ci się popie..ło. Co to znaczy "wasz" idol ? Kto to są "wy" ? I co
                    ten mitoman ma do nasze dyskusji ? Piłeś coś wczoraj ?
                    Nowicki chwalił się swoim zboczeniem na ulicy ? Jesteś pewien ? Nie podoba mi
                    się żadna ostentacja w okazywaniu uczuć. Ślinienie, obściskiwanie a zwlaszcza
                    obmacywanie świadczy nie najlepiej o tych "miłośnikach" . Skad ci przyszło do
                    głowy że mnie sie to podoba. Pedały a zwlaszcza lesbijki nie tylko łapią się za
                    ręce ale całują się w najlepsze bo w naszym kregu kulturowym całowanie sie
                    kobiet to nic nadzwyczajnego i nie wzbudza podejrzeń. Nie zauważyłeś ? Nie
                    wyszukuj na siłę"argumentów" w tej dyskusji, pomijając mefritum. Udajeesz czy
                    rzeczywiście nie wiesz o co chodzi.
                    To jednak cie dopadli ? Mam nadzieję że ostatni raz. Gdybyś się żle prowadził
                    to takich propozycji miałbyś codziennie po kilka. I w tym jest całe zło.
                    Potencjalne zagrożenie dla młodych ludzi ze strony coraz bardziej
                    rozzuchwalonych pedałów. Gdyby to spotkało wielokrotnie twojego syna i gdyby,
                    nie daj Boże uległ tym namowom, twoja wyrozumiałość skończyłaby sie
                    bezpowrotnie.
                    Nie lubisz zbiorowej odpowiedzialnosci a czym jest początkowy fragment twojej
                    wypwiedzi dotyczącej J.K-M. ?
        • wikul Re: Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczański 05.07.05, 21:54
          v.ci napisał:

          > Stopa oszczędności wynosi w USA 14 % , w W. Brytanii 15 % , w kontynenetalnej
          > średnio UE 19 % , w naftowych szejkanatach Bliskiego Wschodu 34 % (?) , a w
          > Chinach podobno 44 % ...
          >
          > A więc Chińczycy największymi drobnomieszczanami są ?
          >
          > Zaś Amerykanie zachowują się tak , jakby za chwilę groziło im ... zderzenie z
          > kometą .


          Czy ty jesteś przytomny ? Powyżej w poscie otwierajacym wątek próbujesz
          zdyskredytować posłow PO którzy twoim zdaniem mają calkiem spore oszczędności.
          Z twojego tekstu wynika że jest to naganne . Gdy ja napisałem że oszczędzanie
          to drobnomieszczański nawyk ("drobnomieszczański"- ulubiny epitet twoich
          politycznych idoli) próbujesz tłumaczyc ze to cenna zaleta .
          Czy można coś z tego zrozumieć ?
          • v.ci Re: Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczański 05.07.05, 22:07
            Umiar to jest to czym kieruję się w życiu . 44 % wskaźnik ozzczędności w
            Chinach czy u ... Piskorskiego umiarem z pewnością nie jest .
            • v.ci Re: Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczański 05.07.05, 22:31
              Jako keynesista powiadam się za wspieraniem popytu ( co napędza gospodarkę ), a
              nie gromadzeniem pieniędzy w bankach , zwłaszcza , że banki w Polsce w
              większości nie są już polskie ...
              • wikul Re: Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczański 05.07.05, 22:39
                v.ci napisał:

                > Jako keynesista powiadam się za wspieraniem popytu ( co napędza gospodarkę ),
                a
                >
                > nie gromadzeniem pieniędzy w bankach , zwłaszcza , że banki w Polsce w
                > większości nie są już polskie ...


                Ale popyt to konsumpcjonizm . Prawdziwi socjalisci twierdzili że to
                drobnomieszczańskie przyzwyczajenia . Przemyśl to wszystko bo chyba jesteś
                nieco rozkojarzony .
            • wikul Re: Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczański 05.07.05, 22:33
              v.ci napisał:

              > Umiar to jest to czym kieruję się w życiu . 44 % wskaźnik ozzczędności w
              > Chinach czy u ... Piskorskiego umiarem z pewnością nie jest .


              Aha , to są dobre oszczędności i zle oszczędności . Zle to te które lewacy
              nie akceptują . Coś mi sie widzi że masz marne informacje o Chinach i ich
              współczesnych krezusach .
              Socjalistyczny relatywizm ?
              • v.ci Re: Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczański 05.07.05, 22:40
                Tak mało o nie wiesz ... Mam bardzo krytyczny stosunek do osiagnięć ChRL . Nie
                zwodzą mnie hurraopymistyczne dane o ich wzroście PKB . Ten wskaźnik nie
                przekłada się bezpośrednio na wzrost rzeczywistego dobrobytu spoleczeństwa , a
                już w ogóle nic nie mowi o jego bezpieczeństwie socjalnym .

                Przepaść między bogatymi i biednymi jest obecnie w Chinach więksa niż w
                Polsce , dlatego ten kraj nie jest dla mnie wzorem .
                • wikul Re: Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczański 05.07.05, 23:08
                  v.ci napisał:

                  > Tak mało o nie wiesz ... Mam bardzo krytyczny stosunek do osiagnięć ChRL .
                  Nie
                  > zwodzą mnie hurraopymistyczne dane o ich wzroście PKB . Ten wskaźnik nie
                  > przekłada się bezpośrednio na wzrost rzeczywistego dobrobytu spoleczeństwa ,
                  a
                  > już w ogóle nic nie mowi o jego bezpieczeństwie socjalnym .
                  >
                  > Przepaść między bogatymi i biednymi jest obecnie w Chinach więksa niż w
                  > Polsce , dlatego ten kraj nie jest dla mnie wzorem .


                  Masz rację . Nie doceniałem ciebie ale dlaczego się na nich powołujesz ?
                  • v.ci Re: Po co komuś oszczędności ? Drobnomieszczański 06.07.05, 20:29
                    Była mowa o oszczędnościach . Jakiś tydzień temu wyczytałem w newsie o stopach
                    oszczędności m.in. to że w Chinach wynosi ona rzekomo aż 44 % .

                    Ciekawe jak tego dokonują , zważywszy , że na inwestycje przeznaczają aż 36,5 %
                    PKB , co również jest chyba najwyższym wskaźnikiem na świecie .

                    A co pozostaje im na bieżacą konsumpcje ?
    • andrzej105 Re: P 05.07.05, 21:08
    • andrzej105 Re: POlikot pewnie kazali 15 % 05.07.05, 21:09
    • dokowski To wzbudza zaufanie 06.07.05, 10:05
      v.ci napisał:

      > Status materialny członków tego ugrupowania jest na pewno wyższy od
      > przeciętnej.

      Niestety PO ma Rokitę, który jest debilem i błaznem. Niestety PO chce
      zlikwidować demokrację pozbawiając posłów immunitetu.
      • wikul Re: To wzbudza zaufanie 06.07.05, 20:46
        dokowski napisał:

        > Niestety PO ma Rokitę, który jest debilem i błaznem. Niestety PO chce
        > zlikwidować demokrację pozbawiając posłów immunitetu.


        To kolejna genialna myśl dokowskiego - "Bez imunitetów nie ma demokracji".
        Muszę to odnotować. Genialne.
    • hymen 15% podatki potrzebne są wszystkim / NT 06.07.05, 20:36
      Pies trącał POwców.
      • karlin Z wyjątkiem tych 06.07.05, 20:41
        którzy płacą obecnie (efektywnie) 13%.
        • hymen Re: Z wyjątkiem tych 06.07.05, 21:21
          To oczywiste. 15% to pewien symbol, więc może to być 11% smile)))))).
          • karlin Ostatnio 06.07.05, 21:57
            najbardziej mi smakują napoje bezalkoholowe.

            smile
            • hymen Obym nie był złym prorokiem 07.07.05, 09:23
              ale pamiętam taką sprawę, w której policjant napił się bezalkoholowego a
              następnie został wyrzucony z policyjnej roboty za jazdę po pijanemu.
    • piq jakże blisko lewakowi v.ci do lewaka... 06.07.05, 22:23
      ...wrzodaka! Zakładasz v.ci własną młodzież wszechpolską? Robisz się czerwono-
      brązowy. Po prostu kasztan.

      v.ci napisał:

      > Jako keynesista powiadam się za wspieraniem popytu ( co napędza gospodarkę ),
      a
      >
      > nie gromadzeniem pieniędzy w bankach , zwłaszcza , że banki w Polsce w
      > większości nie są już polskie ...

      Przeczytaj to sobie jeszcze raz, co napisałeś, i przyznaj grzecznie, że
      koszmarniejszej bzdury nie dało się napisać.

      A jeżeli już powołujesz się na autorytety (jako keynesista), to powinieneś
      wiedzieć dodatkowo coś merytorycznie - choćby w sferze podstaw przedmiotu. Na
      początek dowiedz się, że obniżanie podatków jest napędzaniem popytu, drogie
      dziecko. Zwłaszcza w krajach o niskich inwestycjach własnych firm w rozwój i
      modernizację - jak w Polsce. Wiesz, dlaczego firmy nie inwestują we własny
      rozwój? Ano dlatego, że można kupić świetną nową linię produkcyjną czy
      urządzenie - i to jest mały pikuś. Na to cię stać. Gorzej, że musisz ponieść
      koszty zatrudnienia odpowiedniego pracownika - a na to, dzięki rządom lewactwa,
      wielu firm nie stać. To jest bowiem wysoki dodatkowy koszt stały.

      A wiesz, gdzie utykają pieniądze? Ano firma - zarobiwszy sporo, bo koniunktura
      jest póki co niezła - skoro nie może inwestować (patrz wyżej), wsadza pieniądze
      w rynek finansowy. I to zdarza się, że nie w Polsce. W Juropce bowiem zysk,
      który masz z akcji, pomniejsza się automatycznie o 1/5 - 20%!!!!!, bo lewaccy
      palanci typu Belka wymyślili bandycki sposób na podłączenie siebie i kolegostwa
      swego do cudzej kasy.

      Druga sprawa, geniuszu, a raczej jewgieniju ekonomiczny (Jewgienij Keynes -
      ładne, i pasujące jak ulał, alias - polecam zamiast v.ci), to niepodważalny
      fakt (oj, nie uczyło się ekonomii, nawet socjalizmu), że w bankach pieniądze
      nie są tezauryzowane, bo na takim pieniądzu instytucja finansowa nie zarabia.
      Trafiają one natychmiast albo do instrumentów rynku finansowego i na rynek,
      bądź bezpośrednio na rynek konsumpcji poprzez kredytowanie. Jeśli byś
      realizował swoją wizję bankowości, niedouczone biedactwo, to instytucja banku
      zmarłaby śmiercią samobójczą kilka wieków temu. Masz doprawdy wizję bankowości
      łudząco podobną do Jądrusia Leprowej. Taką mianowicie, że jest to skarpeta
      schowana za kominem, do której wkłada się pieniądze, a w nocy przychodzi
      dziadek mróz raz do roku i dokłada kilka procent.

      PS. Moje uczciwie zarobione pracą własnych rączek oszczędności to w tej chwili
      jakieś 150 tysięcy (licząc zyski z inwestycji w rynek finansowy). Pracują na
      moją emeryturę, bo jeżeli zaufam ulubionej instytucji lewactwa - ZUSowi, to
      umrę z głodu. Wrzucałem do tego szamba forsę przez 15 lat. Teraz nie płacę im
      nic - odkładam w funduszu emerytalnym. Bo widzisz, biedactwo umysłowe,
      przewidywanie własnej przyszłości, a nie wyciąganie lepkiej ręki do budżetu,
      jest naprawdę uczciwe.
      Oprócz tego mam prywatne ubezpieczenie od cięższych chorób. Ale jestem gnojek,
      co?

      Jesteś sympatyczny i - rzekłbym - po mieszczańsku dobrze wychowany. Z
      przykrością jednak muszę stwierdzić, że zdolność do kojarzenia faktów i
      wyciągania wniosków (jakże to oględnie sformułowałem) nie idzie u ciebie w
      parze z niewątpliwą kulturą osobistą.
      • v.ci Re: jakże blisko lewakowi v.ci do lewaka... 06.07.05, 23:20
        Na początek prosiłbym Cię o niezwracanie się do mnie per "dziecko" , gdyż nie
        wiesz NIC nt. treści mojego aktu urodzenia .

        Czy bycie lewicowcem stoi w całkowitej sprzeczności z jednoczesnym byciem
        umiarkowanym patriotą gospodarczym ? Dopóki UE nie stanie się w pełni pąństwem
        federlnym ( a mam nadziję , że keidyś to nastąpi ) , będę - czując się
        Europejczykiem - przedkładał ponad nią lojalność wobec Polski , nie NARODU ,
        lecz społeczeństwa , na ktore skladają się wszyscy obywatele polscy : Polacy ,
        Ukraińcy , Niemcy , Żydzi , Romowie , prawosławni , muzułmanie ,
        niepraktykujący , agnostycy , ateiści , biseksualiści , geje , lesbijki itp. ,
        itd.

        Polskie firmy nie inwestuja w swój rozwój głownie z powodu zbyt wysokiego
        oprocentowania KREDYTU . Oprocentowanie to jest prawdopodobnie najwyższe w
        Europie , wyższe niż np. w Chorwacji .

        Czy ja twierdzę , że banki tezauryzują środki zgromadzone na lokatach ?
        Tezauryzować to sobie możesz w skarpetce , bieliźniarce , śwince-skarbonce -
        ewentualnie w sienniku .

        Drogi mądralo,

        Ukończyłem już dawno studia jeden z uniwersytetów . Miałem tam przez rok
        ekonomię . Zarówno z ćwiczeń , jak i na egzaminie ustnym otrymałem ocene
        dobrą . Na zamierzam się doktoryzować , ale pouczać się jak szczeniak z
        gimnazjum też nie pozwolę .

        Skrajnie uproszczona ( a więc populistyczna ) neoliberalna wizja polityki
        makroekonomicznej nie jest jedyna , jaką można wyznawac na tym ziemskim
        padole . Nawet gdyby PO i UPR wygrały wybory , to wcale jeszcze nie znaczy , że
        maja rację . Często to mniejszość ma rację .

        A teraz żegnam , gdyż jutro o 5.52 wstaję by udać się do pracy .
        • mr_watchman Re: jakże blisko lewakowi v.ci do lewaka... 06.07.05, 23:44
          v.ci napisał:

          > Na początek prosiłbym Cię o niezwracanie się do mnie per "dziecko" , gdyż nie
          > wiesz NIC nt. treści mojego aktu urodzenia .

          A mimo to - popatrz, jak trafnie cię określono!

          > Czy bycie lewicowcem stoi w całkowitej sprzeczności z jednoczesnym byciem
          > umiarkowanym patriotą gospodarczym ?

          Cokolwiek miałoby to znaczyć. Lecz pewnie nie znaczy nic, bowiem lewactwo wręcz
          lubuje się w produkowaniu zdań pozbawionych choćby pozorów sensu.

          > Dopóki UE nie stanie się w pełni pąństwem federlnym ( a mam nadziję , że
          > keidyś to nastąpi ) , będę - czując się Europejczykiem - przedkładał ponad
          > nią lojalność wobec Polski , nie NARODU , lecz społeczeństwa , na ktore
          > skladają się wszyscy obywatele polscy : Polacy , Ukraińcy , Niemcy , Żydzi ,
          > Romowie , prawosławni , muzułmanie , niepraktykujący , agnostycy , ateiści ,
          > biseksualiści , geje , lesbijki itp. , itd.

          I co ta wyliczanka ma wspólnego z 15% PIT-em?

          > Polskie firmy nie inwestuja w swój rozwój głownie z powodu zbyt wysokiego
          > oprocentowania KREDYTU . Oprocentowanie to jest prawdopodobnie najwyższe w
          > Europie , wyższe niż np. w Chorwacji .

          Twoje rozdwojenie jaźni jest zaskakujące. Wysokie oprocentowanie kredytów
          uważasz za niekorzystne, a wysokie podatki wręcz wynosisz pod niebiosa. A
          przecież jedno i drugie oznacza wysokie koszty prowadzenia działalności
          gospodarczej. Musi ci być naprawdę ciężko godząc sprzeczności nie do pogodzenia.

          Oprocentowanie kredytów ma wiele wspólnego z wysokością podatków i stopą
          bezrobocia, ale wy - lewacy - nie lubicie patrzeć na gospodarkę jako całość.

          I jeszcze jedno - skoro jesteś zwolennikiem Keynesa i konsumpcjonizmu, to
          dlaczego martwią cię problemy finansowania inwestycji? Czyżby towarzysz
          zapomniał własnych słów, że to popyt nakręca gospodarkę?

          > Ukończyłem już dawno studia jeden z uniwersytetów .

          Cóż, gramatyki języka polskiego z pewnością tam nie uczyli. Może dlatego że to
          program szkoły średniej?

          > Miałem tam przez rok ekonomię . Zarówno z ćwiczeń , jak i na egzaminie ustnym
          > otrymałem ocene dobrą . Na zamierzam się doktoryzować , ale pouczać się jak
          > szczeniak z gimnazjum też nie pozwolę .

          A może jednak zrób ten doktorat? Może zmusi cię to do przeczytania
          jakiegokolwiek podręcznika do ekonomii, chociażby takiego dla technikum.

          > Skrajnie uproszczona ( a więc populistyczna ) neoliberalna wizja polityki
          > makroekonomicznej nie jest jedyna , jaką można wyznawac na tym ziemskim
          > padole . Nawet gdyby PO i UPR wygrały wybory , to wcale jeszcze nie znaczy ,
          > że maja rację . Często to mniejszość ma rację .

          Bo tylko lewactwo twierdzi, że o racji (czyli o rozumie, rozsądku itp. - łac.
          ratio) decyduje głosowanie. Zapewniam cię jednak, że wrzątek jest gorący bez
          względu na to, ile osób zagłosuje przeciw. Nie wierzysz? Idź do kuchni i
          sięgnij do empirii.
        • piq dlaczego „dziecko”? 07.07.05, 13:36
          Bo, szanowny panie, pańskie rozumienie ekonomii jest na poziomie 14-latka.
          Jeżeli uważa pan, że 14-latek to już nie dziecko, to grozi panu wyciągnięcie
          wniosków takich, jak ten zboczeniec doku, który uważa 14-latki za zdatne do
          swojego ohydnego wyrka.

          > Czy bycie lewicowcem stoi w całkowitej sprzeczności z jednoczesnym byciem
          > umiarkowanym patriotą gospodarczym ?

          Śliczne zdanie, zwłaszcza podoba mi się "jednoczesne bycie" i "umiarkowany
          patriota gospodarczy". Muszę się natomiast odpowiedzieć twierdząco na pierwszą
          część pańskiego pytania: "Czy bycie lewicowcem stoi w całkowitej sprzeczności?"

          > Polskie firmy nie inwestuja w swój rozwój głownie z powodu zbyt wysokiego
          > oprocentowania KREDYTU . Oprocentowanie to jest prawdopodobnie najwyższe w
          > Europie , wyższe niż np. w Chorwacji .

          Szanowny panie. oprocentowanie kredytu składa się z kilku czynników, w tym
          m.in. z ustalonej wysokości odpowiednich stóp referencyjnych (na co bank nie ma
          wpływu) oraz z kosztów działalności gospodarczej - w wypadku banku są to w
          dużej części koszty osobowe, a więc fundusz płac i wynikające z niego
          obciążenia na rzecz zusu i skarbu państwa. Na to bank ma wpływ mocno
          ograniczony, bo trudno zejść poniżej pewnego koniecznego minimum zatrudnienia.
          Efektem jest, proszęż wrażliwego społecznie szanownego pana, próba wprowadzenia
          na rynek klonów - banków nie posiadających personelu do bezpośredniej obsługi
          klienta ani nie ponoszących kosztów utrzymania oddziałów. Chodzi o bankowość
          elektroniczną. W ten sposób wylatują z pracy setki ludzi, nad którymi pan
          szanowny może pochylić się z troską i jojczeć nad ich parszywym losem, co jest
          hipokryzją wyjątkowo obrzydliwą, skoro popiera pan działania jawnie podnoszące
          koszty działalności. A teraz z powrotem. Wytłumaczę jeszcze jak 14-latkowi, że
          koszty działalności bank oczywiście musi uwzględnić w cenie kredytu i
          przerzucić na kredytobiorcę. Dodatkowo dochodzi margines bezpieczeństwa na
          nieściągalne zadłużenie (w ograniczeniu możliwości spłacania zaciągniętych
          kredytów ma również udział obciążenie podatkowe i ubezpieczeniowe, czy to w
          wypadku osób fizycznych, czy też odmiotów prawa handlowego). Im więcej
          pieniędzy kredytobiorca oddaje państwu ze swoich dochodów, tym ma mniejszą
          zdolność do spłacania kredytu - już zresztą obciążonego podobnymi kosztami -
          patrz powyżej. Co podnosi wysokość wyliczanego przez banki zabezpieczenia od
          złych długów. Łącznie synergicznie podnosi to koszt kredytu, czyli to, co pan
          nazywa z ujmującą prostotą "zbyt wysokie oprocentowanie". To na koniec: każdemu
          bankowi w grze wolnorynkowej zależy na jak najniższym obciążeniu kredytów
          kosztami, bo musi konkurować z innymi bankami. W Polsce wysokość kosztów
          kredytu jest zatem realnym odzwierciedleniem bezmyślnie lewackiej polityki
          dotychczasowych ekip rządzących. c.b.d.u.
          PS. Wysokie oprocentowanie kredytu polskiego można ominąć biorąc kredyt w
          którymkolwiek z banków europejskich lub otrzymując przy zakupie tzw. kredyt
          kupiecki, więc nie tu leży przyczyna. Ale to już może za dużo jak na pańskie
          możliwości merytoryczne.
          O czym świadczy następujący passus:

          > Jako keynesista powiadam się za wspieraniem popytu ( co napędza gospodarkę ),
          > a nie gromadzeniem pieniędzy w bankach , zwłaszcza , że banki w Polsce
          > w większości nie są już polskie ...

          Jednocześnie raczył pan wysłowić następującą, hm, myśl:

          > Czy ja twierdzę , że banki tezauryzują środki zgromadzone na lokatach ?
          > Tezauryzować to sobie możesz w skarpetce , bieliźniarce , śwince-skarbonce -
          > ewentualnie w sienniku .

          Każdy przytomny choć trochę półgłowek zauważyć może, iż na pytanie pańskie
          "Czy ja twierdzę , że banki tezauryzują środki zgromadzone na lokatach ?" w
          śietle pańskiej wcześniej przytoczonej wypowiedzi, w sposób nieunikniony, chcąc
          pozostać w zgodzie z faktami, musi się odpowiedzieć: "Tak".

          A teraz wielkie podziękowania za odrobinę szczerego śmiechu, którą pan mnie
          uraczył, twierdząc iż jest "keynesistą" już po jednym roku incydentalnych
          ćwiczeń z ekonomii na "jednym z uniwersytetów". Wybaczy pan, ale ja nie
          potrafię powiedzieć, CZYM jestem, posiadając dyplom magisterski Akademii
          Ekonomicznej w Krakowie.

          A teraz żegnam, bo muszę się na chwilę położyć. O 5.52 jeszcze pracowałem
          (zawodu wyuczonego na AE nie uprawiam), bo jestem na własnym rozrachunku i
          muszę pracować szybko i wydajnie (projekty na zaraz), a nie jak członkowie
          związków zawodowych w zakładach z dominującym udziałem skarbu państwa czy też
          płatni z kasy państwowej urzędasi lub funkcjonariusze partyjni powyżej prgu
          wyborczego.

          PS. Odradzam czytanie tekstów z www.lewica.pl. Tam piszą zacietrzewieni i
          niekompetentni palanci.
          • oleg3 Re: dlaczego „dziecko”? 07.07.05, 13:53
            To "dziecięca choroba lewicowości". "Keynesista" co nie ma ani bladego pojęcia
            o teorii ekonomii, ani o realnej gospodarce. Banki są "niepolskie" powiada nasz
            lewak. Chodzi chyba o to, że łatwiej je ograbić w ramach "umiarkowanego
            patriotyzmu gospodarczego". Zazdroszczę lewakom, tyle w nich dziecięcej
            naiwności. Poważna lektura mogłaby im to bezpowrotnie zabrać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka