Dodaj do ulubionych

Gotowanie raz na tydzień

IP: *.centertel.pl 26.07.07, 22:38
Poszukuję pomysłów na potrawy, które mogłabym przygotować na cały tydzień.
Czym karmicie rodzinę, jeśli nie macie czasu albo ochoty na stanie przy
kuchni? Na kotlety z kurczaka moje dzieci już nie chcą patrzeć.
Obserwuj wątek
    • wampir35 Re: Gotowanie raz na tydzień 26.07.07, 22:55
      Bigos, gulasz leczo, pieczenie, pierogi, kopytka, barszcz, żurek, zalewajka...
      sporo jest takich potraw, które można przygotowac na dłużej wysil wyobraźnię.
      • Gość: Matylda Re: Gotowanie raz na tydzień IP: 85.112.196.* 26.07.07, 23:34
        No ale jak pierogi to chyba nie każdego dnia przez tydzień??? Ja często robię
        tak: Gotuję czegoś dużo, np. 150 pierogów, czy 30 gołąbków, czy 20 kotletów
        mielonych, porcjuję i mrożę. Zamrozić da się prawie wszystko. Potem jak nie mam
        czasu gotować albo mi się nie chce to wyciągam porcję, dogotowuję ziemniaki,
        robię surówke i mam obiad.
      • Gość: asia Re: Gotowanie raz na tydzień IP: 81.210.69.* 27.07.07, 11:55
        Gołąbki "za jednym zamachem" w czterech wersjach:
        1. Tradycyjne z mięsem , ryżem i sosem pomidorowym.
        2.Z kaszą gryczaną i sosem grzybowym
        3.Z ryżem , papryką , mielonym boczkem -pieczone
        3.Z kaszą gryczaną , pieczarkami i sosem pomidorowym itp , itd
    • Gość: mineralna Re: Gotowanie raz na tydzień IP: *.centertel.pl 26.07.07, 23:44
      Moze na cały tydzien,to przesada.
      Chyba,ze bedziesz mrozic odpowiednie porcje.
      Mam taki zwyczaj,ze zupa jest zawsze.
      Rodzinka zawsze wybiera i glosuje,ktora zwyciezy.
      Zupka starcza na jakies 3 dni,potem przejadła by sie.
      Piszesz,ze masz dzieci.
      W jakim wieku?Bo bigos,leczo,fasolka po bretonsku to nie dla małych.
      Ale jesli taka potrzeba,to gotowac i częsc mrozic:tego co napisałam wyzej plus
      np:gołabki,zrazy,kopytka...Takich jedzonek jest wiele.Bo prawie wszystko mozna
      zamrozic.Ale nie mozna cały tydzien jesc tego samego.
      Trzeba zmieniac potrawy,nawet jesli sa z zamrazalnika.

      • Gość: miki Re: Gotowanie raz na tydzień IP: 89.174.190.* 27.07.07, 21:41
        Wczoraj gotowałam i mroziłam rzeczy następujące:wątróbkę. Pokroiłam na kawałki,
        obmażyłam mocno na silnym ogniu, wrzuciłam do garnka razem z podduszoną cebulą,
        dodałam pomidora i majeranku, trochę wody i poddusiłam tak z 15 min. Na końcu
        wlałam śmietanę. Dwa obiady.Po rozmrożeniu trzeba posolić, udusić jabłko, jakaś
        surówka, ziemniaki.Wołowinę: pokroiłam na kawałki, też obsmażyłam, część
        udusiłam z cebulą i poważną ilością fasolki szparagowej i pieczarek oraz
        pomidorów, drugą część z resztą suszonych grzybów, co miałam jeszcze z ub.
        roku. Mielone: doprawiłam, jak trzeba, utoczyłam kotlety, posypałam tartą
        bułką, zamroziłam na tackach.Surowe. Rzucam na patelnię, w tym czasie gotuje
        się makaron, robię surówkę. Obiad w 20 min. Polędwiczki wieprzowe. Pokroiłam na
        kawałki, doprawiłam, każdy kawałek owinęłam boczkiem, zamroziłam na tackach.
        Surowe.Smażą się błyskawicznie. Zrobiłam jeszcze nadzienie do ruskich, większą
        ilośc, też zamroziłam, tylko dlatego, że mąka mi się kończyła i nie chciało mi
        się lecieć do sklepu. Po rozmrożeniu wsadzę to nadzienie w naleśniki, 15
        min.Zajęło mi to jakieś 4 - 5 godz. spokojnej grzebaniny, teraz tylko wieczorem
        się zastanawiam, co rozmrozić. Aha, mam jeszcze z poprzedniego gotowania
        gołąbki, wywar na zupę i poważne ilości botwiny, które czekają na upały, żeby
        chłodnik zrobić.
        • i.nes Re: Gotowanie raz na tydzień 30.07.07, 11:18
          Gość portalu: miki napisał(a):

          > Mielone

          Czy do mięsa dałaś jajko? Ja zawsze daję i dlatego boję się tak mrozić.

          > Polędwiczki wieprzowe.

          A jaki boczek dałaś? Parzony czy wędzony?
        • ben333 Re: Gotowanie raz na tydzień 30.07.07, 12:06
          WOW!!!! Nie myślałem, że można tak zrobić wątróbkę ....!!!! i jescze ze
          śmietaną??? też spróbuję tak dzieki. A przy okazji czemu solisz po wyjęciu z
          zamarażarki? Czy nie można doprawić wcześniej - przed zamrożeniem? Czy wątróbka
          nie robi się gorzka?

    • Gość: maluch Re: Gotowanie raz na tydzień IP: *.core.lanet.net.pl 27.07.07, 22:01
      my gotujemy raz w tygodniu na cały następny tydzień. gotowanie odbywa się w
      soboty i zajmuje jakieś 3-4 godziny, ale to chyba i tak szybciej niż codziennie
      stać w kuchni, tym bardziej że na co dzień za dużo pracy. później jemy na
      zmianę, a w piątek jakiś szybki makaron na patelni
      zawsze robimy zupę na 2 razy i na 2 razy coś bardziej treściwego: chili con
      carne, leczo, mięso z sosem, np. karkówkę z porem na chińską modłę, gulasz z
      podrobów, duszoną baraninę itd. Jeśli lodówka dobrze chłodzi, to od soboty do
      czwartku wytrzyma bez problemu. a o wiele milej jest przyjść do domu po całym
      dniu i zjeść coś domowego :)
      a propos - jutro gotujemy zupę jarzynową z niewielką ilością curry i z
      dorzuconą na koniec rybą w drobnych kawałkach i soczewicę duszoną z boczkiem :)
      • em_es Re: Gotowanie raz na tydzień 30.07.07, 12:39
        > Jeśli lodówka dobrze chłodzi, to od soboty do
        > czwartku wytrzyma bez problemu. a o wiele milej jest przyjść do domu po całym
        > dniu i zjeść coś domowego :)

        owszem, ale nie coś stojącego tyle dni w lodówce! niezależnie od tego jaką super
        masz lodówkę, to od od soboty do czwartku jest 6 dni!! nie ma siły, to się już
        musi psuć, szkoda by mi było zdrowia na jedzenie czegoś takiego, już pomijam, że
        nie przełknęłabym przez tyle dni tej samej odgrzewanej potrawy

        ja rozumiem, że można nie mieć czasu ani chęci na codzienne gotowanie, sama
        zwykle gotuję zwykle na 2 dni, a bardziej pracochłonne potrawy robię w większej
        porcji i nadmiar mrożę w jednorazowych porcjach, są jak znalazł na dni, kiedy
        zupełnie nie mam czasu na gotowanie

        ale imo tak naprawdę to nie o czas, a o chęci chodzi, bo jest mnóstwo potraw,
        których wykonanie nie wymaga wielu składników (czyli wielkich zakupów), a
        zajmuje góra 15 minut, zwłaszcza latem, kiedy jest tyle świeżych warzyw

        zatem jeśli, jak piszesz, w tygodniu nie masz czasu, ale w sobotę możesz go
        trochę poświęcić na gotowanie, to moim zdaniem dużo zdrowiej jest ugotować na
        zapas i zamrozić w porcjach, niż tyle dni w lodówce trzymać - ja w każdym razie
        obawiałabym się otrucia rodziny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka