Gość: Pisarz
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
07.08.02, 01:04
W zasadzie nie mam nic przeciwko usunięciu tego słynnego już i głupawego
postu nawołującego do rzekomego zabicia papieża... Choć ja akurat bym go
zostawił, bo na kilometr czuć było prowokację, a dodatkowo mnie taka treść
nawet nie irytuje.
Podobnie było wcześniej - przeciwny byłem idei burzenia Pałacu Kultury
(symbolu komunizmu) i zamianie nazwy ulicy Świerczewskiego na Solidarności w
Warszawie. Uważałem, ze na podobieństwo Majdanka wszystkie te owoce umysłu
ludzkiego powinny być pozostawione. Także pomnik Dzierżyńskiego i muzeum
Lenina.
Proszę się za to nie gniewać.
Nie podobało mi się zaatakowanie rzeźby Papieża w Zachęcie i własnej
fotografii przez Olbrychskiego, choć obydwa te akty były występami
artystycznymi. Po prostu jeden wyrzeźbił, by poruszyć - inny się poruszył,
więc wpadł z siekierą.
Ale wraz z antypapieskim postem kretyna "Gazeta" usunęła tego samego dnia
szereg innych, w tym dwa wiodące (blisko 100 dyskutantów w każdym) - jeden o
Urbanie i księdzu Skorodeckim ("Po raz drugi - po księdzu Popiełuszce -
Urban znajduje się w kręgu śmierci wywołanej być może własnym słowem"); drugi
o narkotykach ("Skoro Bóg stworzył marihuanę i krzewy koki, to znaczy, że Bóg
zgrzeszył?")
Marwti mnie to, bo canzura jest zawsze cenzurą... jest tworzeniem fikcji, ze
rzeczy i myśli nienapisane - nie istnieją.
A potem nagle zjawia się Heider. I Lepper. I protesty społeczne.
W Polsce nie brak wrogów kościoła i eliminacja czcionek stukniętych na ten
temat nie zaniży średniej... Treści i tak bulgoczą w głowach ... Brak dostępu
do "Mein Kampf" w bibliotekach nie spowodował zaniku myśli faszystowskiej w
Polsce czy gdziekolwiek...
Uważam, że właśnie takie cacka powinno się zostawiać, także na tym forum.
Powinno się udopstępniac "Mein Kampf" chętnym - za to wspaniale z nią
polemizować. Bo - po pierwsze - każdy powinien mieć dostęp do wszystkiego, co
zostało przez umysł ludzki wytworzone, po drugie zaś - każdy powinien mieć
prawo do wygłaszania wszelkich myśli... Pozostaje nadzieja, ze inni
potrafiliby z nimi zawalczyć intelektualnie, a nie przemocą, inkwizycją,
cenzurą...
Takie mam dzisiaj myśli.
PS
Mam nadzieję, że nikt w odzewie nie popłynie tak płytko, by mi zarzucić
antyklerykalizm, antysemityzm, antyurbanizm, prokomunizm, faszyzm i nie wiem
co tam jeszcze...