Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
28.08.02, 13:51
Pan Hołdys nie był moim idolem – za młody jestem, ale nie na tyle młody by
nie znać tego nazwiska. Był legendą dla ludzi z pokolenia moich rodziców:
kojarzył się z muzyką ich młodości, drażnił notabli, odszedł u szczytu
powodzenia i zaszył się gdzieś – miałem go (przez lata) za kogoś na kształt
polskiego Elvisa (nie słucham ale uznaję jego prawa do tronu).
Tak było bo taki był Hołdys... a może raczej moje o nim wyobrażenie. Teraz
będzie o tym jak na naszych oczach Ktoś robi siusiu na cokół pomnika sobie
samemu poświęconego:
Moje pierwsze wątpliwości co do pełnej zgodności mitu Hołdysa z jego
prawdziwą postacią pojawiły się wraz z jego comebackiem w latach 90ych: nie
mogąc się przebić ze swą wtórną i (co tu kryć) słabiutką twórczością
postanowił zaistnieć w inny sposób. Kupił sobie na wyprzedaży sofę po
Petroniuszu i zaczął rozdawać kuksańce na prawo i lewo tym, który śmieli
urazić jego pojęcie o dobrym smaku i elegancji. W imię tolerancji i
poszanowania godności lał na odlew w pysk każdego, czyja buźka przyciągnąć
mogła usłużną kamerę. Z naganem z ręku Zbynio się nalatał sporo, ja tylko
przypomnę jedną z jego ostatnich napaści: program Idol zrobił furorę -
Zbysiu już mknął z pałką by nauczyć Jury (to się czyta "żiri" Zbysiu) jak
winno oceniać "młodych zdolnych". Na rzekome chamstwo (rzekome przez
duże "RZ") odpowiadał megachamstwem połączonym z żenującą chęcią zaistnienia.
Ludzi napadniętych w niewybredny sposób przez Z.H. jest wielu bo pan Zbysiu
dba o to by tzw. kolorówki o nim nie zapomniały a wobec mizerii możliwości
twórczych skandal jest jedynym sposobem na zaistnienie...
Wracając jeszcze do świętego oburzenia jakie w Panu H. wywołał Idol: pan
Zbysio tępił jego prostactwo i pomiatanie człowiekiem... a kto jak nie Pan
Zbysio wdzięczył się do milionów widzów Big Brothera? Czyżby był to program
pielęgnujący człowieczeństwo? A może pieniążki od TVNu były uświęcone
dyspensą od św. Marka? No jak to jest Panie Hołdys? Uczciwe i profesjonalne
oceny czyichś możliwości wokalnych są be, a podglądactwo i emisja pijackich
bełkotów grupy matołów jest OK? Panie Zbysiu! Nie żądam byś Pan był rozsądny –
bądź Pan chociaż konsekwentny.
Czy oglądanie swej buźki w TV jest warte wykorzystywania każdej nadarzającej
się okazji? Nawet czyjąś śmierć potrafi pan przekuć w szczere złoto? Słyszał
pan o takim zwierzątku z rodziny kotów, które żywi się padliną?
Na koniec wyjaśnienie: zająłem się ZH nie dlatego bym uważał go za godnego
mej uwagi, wziąłem go na warsztat wyłącznie dlatego, że wstąpił w progi
naszego Forum i nie potrafił się zachować jak na gościa przystało. Swym
zwyczajem rozpoczął rozdawanie kuksańców i obrażanie ludzi cieszących się
tutaj zasłużonym szacunkiem. Najgorsze jest to, że wykonał uroczyste,
pierwsze wbicie łopaty na budowie pt. "Forum – roboty rozbiórkowe" – wymógł
na Administracji tegoż usuwanie wypowiedzi nieprzychylnych jemu i jego
bzdurzeniom.
Galba