karlin
25.09.05, 22:54
wycofa się z tej idiotycznej oferty rezygnacji z funkcji premiera, jeśli
wybory prezydenckie wygra Lech.
Obrazi wyborców. Zaryzykuje powtórkę z AWS, gdzie schowany za niemotowatym
Buzkiem Krzaklewski był i tak na celowniku mediów, jako unikający
odpowiedzialności "capo di tutti capi". Przecież i tak wszyscy wiedzą, że PIS
to "partia braci Kaczyńskich".
Zwątpię w jego inteligencję.