Gość: Perła
IP: 212.160.135.*
22.11.02, 13:36
Ludzkość w państwach tzw. demokratycznych dochrapała sie prawa do strajku. To
jedno z najbardziej okrutnych praw jest. Jestem w stanie zrozumieć straki
polityczne w państwach totalitarnych. Ale nie tam gdzie gospodarka
wolnorynkowa jest. Pracownik podpisując umowę o pracę zobowiązuje się do
pracy właśnie. A nie do strajkowania. Jeżeli pracownikowi nie podoba się gaża
czy też warunki pracy to negocjuje z pracodawcą. Pracodawcy zależy na
zadowolonym pracowniku. Jeżeli pracownik nadal nie jest zadowolony z
warunków, to powinien zwolnić się i innej pracy poszukać. A nie strajkować.
Bo strajk złamaniem umowy o pracę jest. To porzucenie pracy jest. I
pracodawca ma prawo takiego zwolnić za to. Jeżeli strajkujący okupuje zakład,
który należy do pracodawcy, to pracodawca ma prawo wezwać policję. A policja
powinna zrobić porządek z takimi. Szybko i bezwzględnie. Dlatego nie żałuję
wszystkich tych spałowanych czy zwolnionych z pracy za ZŁAMANIE PRAWA
właśnie. A jeżeli strajkujący zacznie niszczyć mienie pracodawcy to policja
ma obowiązek bronić mienia tego. Łącznie z użyciem broni właśnie.
Perła