Gość: +++IGNORANT
IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl
04.12.02, 02:08
Szwaczki ze szczecińskich Zakładów Przemysłu Odzieżowego "Odra" mają
prawdziwe powody do zadowolenia. Ich wielomiesięczne starania o utrzymanie
miejsc pracy zakończyły się pełnym sukcesem. Wczoraj rozpoczęła oficjalną
działalność spółka pracownicza, utworzona przez zdeterminowane kobiety na
bazie majątku upadającej firmy.
Spółka pracownicza wprawdzie nie została jeszcze zarejestrowana przez Sąd
Gospodarczy w Szczecinie, ale funkcjonuje już oficjalnie, mając status tzw.
spółki w organizacji. - Wczoraj złożyłyśmy wniosek o przyspieszenie
rejestracji. W tym momencie spółka działa jako spółka w organizacji,
dzierżawiąc majątek "Odry" S.A., przekazany przez Skarb Państwa - wyjaśnia
nam Zuzanna Sikorska, była dyrektor produkcji, obecnie wiceprezes spółki
pracowniczej. - Również wczoraj złożyłyśmy wypowiedzenia z pracy w "Odrze"
S.A., ponieważ prezes Kosakowska-Zielińska nie podjęła dotąd decyzji o
ogłoszeniu upadłości bądź likwidacji firmy. W ten sposób uzyskamy zaległe
wynagrodzenia za 3 miesiące z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń
Pracowniczych. Dług "Odry" S.A. nie obejmuje powołanej przez nas spółki
pracowniczej - dodaje wiceprezes.
Prezesem nowo powstałej spółki została Janina Słomiak. Okres dzierżawy w
spisanej umowie między ZPO "Odra" Sp. z o.o. i Delegaturą Skarbu Państwa w
Szczecinie przewidziano na 3 lata, jako okres próbny. Jednocześnie Skarb
Państwa nadal przeprowadza inwentaryzację majątku "Odry" S.A. Mienie to
będzie zabezpieczone do momentu zakończenia śledztwa dotyczącego
przestępstwa, jakiego dopuścił się Henryk W., były prezes "Odry" S.A.
Spółce pracowniczej przekazano już niektóre maszyny stanowiące zastaw pod
kredyt w jednym z banków.
Prezes szczecińskich Zakładów Przemysłu Odzieżowego "Odra" S.A. Katarzyna
Kosakowska-Zielińska została zmuszona przez szwaczki do wydania majątku firmy
Skarbowi Państwa, będącego jego własnością.
Łatwo nie było
O trudnościach, jakie na drodze do powołania spółki pracowniczej napotkały
szwaczki, świadczy m.in. fakt, iż była prezes "Odry" jeszcze kilkanaście dni
temu zwolniła z pracy Janinę Słomiak za rzekomą działalność na szkodę firmy.
W obronie swojego dyrektora wystąpiły pracownice, przerywając na kilka godzin
pracę. Janina Słomiak jest jedną z dwóch osób, które założyły spółkę
pracowniczą ZPO "Odra" Sp. z o.o. za przyzwoleniem załogi. W wyniku protestu
pracownic szwaczkę przywrócono do pracy. Pracownice zażądały także
oświadczenia, że założycielki spółki pracowniczej nie zostaną zwolnione z
pracy. Kolejnym krokiem szwaczek w obronie swoich miejsc pracy było
zorganizowanie spotkania zakładowych związków zawodowych w obecności prawnika
z prezes "Odry". Załoga przekazała wówczas pani prezes pismo z żądaniami
wydania majątku firmy Skarbowi Państwa i ogłoszenia jej upadłości.
Przypomnijmy, że w wyniku kontroli przeprowadzonej przez Skarb Państwa na
przełomie września i października br. w zakładach "Odry" okazało się, że ich
zarząd popełnił przestępstwo, nie płacąc rat leasingowych przez ponad 2 lata.
Wobec tego Skarb Państwa, od którego spółka dzierżawiła grunty, budynki i
maszyny, zażądał zwrotu majątku firmy do 4 listopada. Prezes "Odry" odmówiła,
uznając decyzję Skarbu Państwa za niewiążącą.
Monika Zdebska, Szczecin
Cieszymy się, że pracujemy
Z Zuzanną Sikorską, wiceprezes ZPO "Odra" Sp. z o.o. w Szczecinie,
rozmawia Monika Zdebska
Czy spółka pracownicza ZPO "Odra" Sp. z o.o. została już zarejestrowana?
- Jeszcze nie. Wczoraj złożyłyśmy wniosek w Sądzie Gospodarczym w Szczecinie
o przyspieszenie rejestracji. Rozpoczęłyśmy działalność jako spółka w
organizacji.
Na jakich zasadach spółka będzie funkcjonować?
- Skarb Państwa podpisał z nami umowę, na podstawie której wydzierżawił nam
majątek "Odry" S.A. na okres 3 lat. W skład majątku wchodzą maszyny i budynek
zakładów. Dług "Odry" S.A. nie obejmuje w żaden sposób spółki pracowniczej. O
innych zasadach będzie można mówić dopiero po jej zarejestrowaniu. Został już
powołany zarząd. Prezesem została Janina Słomiak, dyrektor ds. handlu
w "Odrze" S.A. Zamówienia składają kontrahenci "Odry" S.A. Do spółki
pracowniczej przeszła cała załoga szwaczek.
Czy prezes "Odry" S.A. podjęła decyzję o ogłoszeniu likwidacji bądź upadłości
firmy?
- Z tego, co wiemy, dotąd tego nie zrobiła. Dlatego też, nie czekając na jej
decyzję, złożyłyśmy dzisiaj wypowiedzenia z pracy na podstawie art. 25
kodeksu pracy o niewypłacalności podmiotu. W ten sposób uzyskamy zaległe
wynagrodzenia za okres 3 miesięcy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń
Pracowniczych.
Jakie nastroje panują wśród załogi?
- Znacznie się poprawiły. Przyzwyczajamy się do nowej roli. Zdajemy sobie
sprawę, że początek nie będzie łatwy, ale cieszymy się, że pracujemy.
Dziękuję za rozmowę.