Dodaj do ulubionych

TRAMWAJE PANA MICHNIKA

IP: *.cm-upc.chello.se 15.12.02, 18:13
TRAMWAJE PANA MICHNIKA


Motto :
"(…wink wydaje sie, ze antysemityzm ma kilka przyczyn. Jedna z nich jest zapewne
zazdrosc spowodowana tym, ze Zydzi wydaja stosunkowo wysoki odsetek ludzi
bardzo zdolnych i wskutek tego zajmuja nieraz kierujace stanowiska w
literaturze, nauce, filozofii a nawet polityce. Inna przyczyna jest chyba
fakt, ze ten sam narod wydaje stosunkowo wielu ludzi nietolerancyjnych i
bezwzglednych, gdy tylko posiada wladze. Przejawia sie to miedzy innymi w
lekcewazeniu przez nich uczuc religijnych i patriotycznych gojow. Oni to sa
w wysokim stopniu odpowiedzialni za szerzenie sie antysemityzmu (…wink"
Jozef Bochenski, (Sto Zabobonow,Antysemityzm)


PYTANIA O IDENTYFIKACJE


Ciekawy z wielu wzgledow esej "Niezgoda na uklon" - autorstwa pana Adama
Michnika opublikowany (7-8 grudnia 2002) w "GW" wydal mi sie (z poczatku)
wstepna proba stawiania pytan o narodowa identyfikacje polskiego Zyda. Alter
ego autora. I to wbrew pozorom i formalizmom, gdyz Adam Michnik kanwa eseju
zdaje sie czynic wybrane (w wiekszosci wlasne) uwagi i komentarze dotyczace
pisarstwa Hannah Arendt.
No coz, to licencia poetica w duzym stopniu rzadzi esejem.

Pierwotna impresja jaka odnioslem przy lekturze tekstu, to przytlaczajace
wszystko inne wrazenie, ze problem identyfikacji rozpoznawany przez
wiekszosc Zydow w diasporze, w okresie dojrzewania, wydaje sie, iz dopadl
A.Michnika dopiero teraz, gdy jest juz mezczyzna w wieku dojrzalym. Sa widac
pytania, przed ktorymi - jako czlonkowie swoich spolecznosci - nie
uciekniemy. Mozemy je jedynie pchac, ciagnac przed, czy za soba - w czasie.
Wreszcie nas doganiaja - i malo wazne, czy one nas, czy my je. Gdyz
natarczywie (kiedy zlapia) domagac sie beda odpowiedzi.

Charakterystyczna dla publicystyki A.Michnika, skaposc i oszczednosc wlasnego
tekstu - specjalnie w omawianym artykule jest widoczna - poprzez zwykle u
niego bogactwo (nagromadzenie) cytatow. Niestety, i w tym wypadku, to one
wlasnie (cytaty) daja glebie esejowi, gdyz wspomniane"proby stawiania pytan"
przez autora, (zdeterminowane jak wyzej) - istotne, a jakby pisane miedzy
wierszami, niezdecydowane, jakby przestraszone niezagospodarowanym jeszcze
(ale juz calkiem niezle przygotowanym do eksploatacji) terenem.

Naturalnie, ze esej ktorego bohaterka jest Arendt, jej doswiadczenie i
pisarstwo, sila rzeczy nie moze ograniczyc sie tylko do jednego watku.
Dlatego autor nie mogl, chocby marginalnie, nie wspomniec o podstawowych dla
jej tworczosci tematach.
Tak wlasnie, choc bardzo wybiorczo, postapil pan Adam. Zakloca to oczywiscie
wlasciwe proporcje dorobku pisarki. Oto centralna dla Arendt kwestia wlasnej
Zydow odpowiedzialnosci za swoj los, pozostala przez autora praktycznie
pominieta milczeniem.
Skwitowal temat jedynie kilkoma zdaniami :

" Natomiast 20 lat pózniej przeczytano uwaznie ksiazke "Eichmann w
Jerozolimie. Rzecz o banalnosci zla". W ksiazce tej Hannah Arendt rozprawila
sie z mnóstwem zydowskich mitów i stereotypów, postawila tez kilka pytan
nader klopotliwych dla spolecznosci zydowskiej. Poddala krytyce sama
filozofie procesu Eichmanna i podjela watek wspólpracy zydowskich judenratów
z administracja nazistowska."

Dysproporcja to tym bardziej uderzajaca, iz autor sam nie stara sie
specjalnie ustosunkowac, do tej przecie kluczowej w pisarstwie Arendt
kwestii. No coz prawa rzadzace gatunkiem eseju daja mu wolnosc do dosc
swobodnego rozkladania akcentow, choc sadze, iz z jednej strony ten skapy
wspominek (zilustrowany cytatem), a z drugiej strony szerokie rozwodzenie sie
nad stosunkiem Arendt do rewolt studenckich 68 roku, wprowadza pewna - co by
tu nie mowic - dysharmonie, nawet przy bardzo uproszczonej probie opisu jej
pisarstwa i swiatopogladu.

NURTUJACE PYTANIA

Jak juz sygnalizowalem powyzej, najwiekszym zainteresowaniem przecietnego,
polskiego czytelnika, znajacego przecie (z brazu lub spizu odlana) postac
pana Adama glownie jako jednego z najwazniejszych kreatorow naszej
wspolczesnej historii, cieszyc sie beda te autobiograficzne watki, w Michnika
publicystyce, ktore przybliza im jego pomnikowa juz postac, sprowadzajac ja
(tem sposobem) do bardziej ludzkich rozmiarow, tlumaczac postawy i zachowania.
Nasz Heros (gdyz takim jest /byl ?/ widziany przez ogol spoleczenstwa), ktory
daje nam szanse, aby mysli jego sledzic, poczynania komentowac i rozumiec,
staje sie (dzieki Bogu! i wlasnej publicystycznej dzialalnosci) bardziej
zrozumialy.
Efekt ten Pan Adam w znacznym stopniu poteguje dzieki swej legendarnej juz
bezpretensjonalnosci, ludowemu stylowi porozciaganych swetrow i wymietych
marynarek, ale nade wszystko dzieki aktywnosci na wspomnianej niwie
publicystycznej.
Bez watpienia esej "Niezgoda na uklon" nalezy do tego nurtu w Michnikowym
pisarstwie, ktory bardzo wyraziscie ilustruje watki autobiograficzne, obecny
(naszego autora) stan umyslu i kolejne, logicznie konsekwentne etapy rozwoju
ideowego jednego (przecie) z wybitniejszych, wspolczesnie dzialajacych w
Polsce dzialaczy politycznych.

SOFIZMATY I KWESTIE BEZ ODPOWIEDZI

Kiedy pan Adam Michnik pisze :
" Eseje Arendt o kondycji zydowskiej czytam zawsze z mieszanymi uczuciami.
Nie wierze bowiem w szczególnosc przeznaczenia zydowskiego, wierze natomiast
w empiryczna prawde o historycznym losie zydowskim, naznaczonym przez wieki
dyskryminacji, upokorzenia, antysemityzmu. Ale swiadomy wybór tozsamosci
zydowskiej jest czyms innym niz stygmatyzacja przez antysemityzm, który
godzil zarówno w "Zydów zydowskich", jak i w Zydów asymilowanych".

…zalujemy, iz autor nie probuje rozwinac postawionej przez siebie tezy.
Twierdzac, ze "czyms innym" jest swiadomy wybor tozsamosci zydowskiej,
anizeli stygmatyzacja przez antysemityzm - zadawala sie przecie tylko
goloslowna konstatacja nie silac sie nawet na udzielenie odpowiedzi. Czym
jednak ten wybor jest w istocie ? Kwestia podniesiona przez Michnika nie
powinna pozostac niewyjasniona.

Mowi sie, iz trzymanie czytelnika do konca w niepewnosci, swiadczy o klasie
autorow nie tylko kryminalow ale i wszelkich innych dziel literackich. Pan
Adam wykazuje mistrzostwo, gdy poslugujac sie kolejnym cytatem nie daje nam
pewnosci, czy relacjonuje tylko stanowisko? czy zdaje sie jednak przychlac
do stanowiska Arendt ? :

" Mimikra nie jest uczciwa - powiada Arendt - ale tez nie jest mozliwa. Zas
asymilacja? Przeobrazenie sie Zyda we Francuza czy w Austriaka?"

" Kogo - (pyta wiec Pan Adam - przyp.moj) - uznac mozna za pisarza
zydowskiego? Czy tego, który pisal o sprawach zydowskich, jak Isaac Singer
czy Szmuel Agnon? Czy tego, który portretowal spolecznosci zydowskie, jak
Izaak Babel, Lion Feuchtwanger, Bernard Malamud badz Julian Stryjkowski? Czy
tego, kto problem zydowski przetwarzal na problematyke uniwersalna, jak Franz
Kafka, Bruno Schulz czy Kazimierz Brandys? A moze zydowskim pisarzem jest
ten, kto ma krew zydowska - wedle pomyslów ideologów nazizmu? (…wink Nie da sie -
i nie nalezy próbowac - usunac doswiadczenia Holocaustu i nazizmu ze
swiadomosci zbiorowej. Cien Zaglady bedzie towarzyszyl kazdej debacie o
Zydach i antysemitach. Ale nie oznacza to przeciez, ze nalezy przyjac
hitlerowska definicje Zyda."

Na dluzsza mete ta maniera (czy tez nieumiejetnosc sformulowania wlasnej
definicji ?) w wykonaniu Adama Michnika okazuje sie coraz bardziej
denerwujaca. Autor znow stawia przed Czytelnikiem kolejne pytanie (niejako
zmuszajac go do myslenia), lecz sam - umyka, ucieka przed jednoznaczna
odpowiedzia. Zaznacza jedynie stanowczo fraze (warte podkreslenia) :

"(…wink nie oznacza to przeciez, ze nalezy przyjac hitlerowska definicje Zyda."

Ale coz - moj Boze! - z kolejnego stwierdzenia wynika ? Autor - zgoda - nie
jest sklonny - co zrozumiale - do zaakceptowania definicji hitlerowskiej, ale
czemu nie proponuje
Obserwuj wątek
    • Gość: EUROMIR Re: TRAMWAJE PANA MICHNIKA cd IP: *.cm-upc.chello.se 15.12.02, 18:17
      Ale coz - moj Boze! - z kolejnego stwierdzenia wynika ? Autor - zgoda - nie
      jest sklonny - co zrozumiale - do zaakceptowania definicji hitlerowskiej, ale
      czemu nie proponuje wlasnej, lepszej, odmiennej ?
      Sytuacja (poprzez maniere ?) wysoce irytujaca.
      Pan Adam zas niestrudzenie kontynuuje :

      " Przeciez - mysle - mozna byc Francuzem na rózne sposoby - paryski i
      bretonski, alzacki i korsykanski. Takze na sposób zydowski. To oczywiste, ze
      czlowiek naznaczony przez antysemityzm stygmatem "zydowskosci" przezywa owo
      naznaczenie w szczególny sposób. W wyniku takiej stygmatyzacji moze swiadomie
      stac sie wyznawca judaizmu, dzialaczem gminy zydowskiej, patriota izraelskim.
      Moze - ale nie musi. Musi natomiast zmierzyc sie ze swiadomoscia, ze jest
      postrzegany jako "naznaczony."
      Panie Adamie (na Boga!): - i coz wynika z tego co powyzej ?
      Nowej jakosci buduje pan fenomen.
      Prosze zwrocic uwage, iz konfrontacja dwu ostatnio przytoczonych cytat dowodzi
      jedynie, ze teza panska nieco kuleje, iz stygmatyzacja (wynalazek
      niekoniecznie hitlerowski, skoro dotyczy rowniez Chinczyka w Afryce, Polaka w
      Szwecji i Nigeryjczyka w Arabii Saudyjskiej) jest jednak nade
      wszystko "szczegolnym przezyciem", wynikajace zas stad implikacje sa natomiast
      czyms wtornym, konsekwencja "innosci" : religijnej, rasowej, etnicznej,
      kulturowej itd. Naznaczenie stygmatem pochodzenia jest wiec - w naszym swiecie -
      naturalne, prawie pospolite i niewiele ma wspolnego (choc moze miec) z
      antysemityzmem, czy np. anytpolonizmem. Antysemityzm wiec (jako ksenofobia),
      nie jest na swiecie niczym szczegolnym, i nie rozni sie w zaden sposob od
      innych rodzajow - wspomnianych wyzej - niecheci do obcych.


      NARODOWA IDENTYFIKACJA

      Od czasow publikacji pamietnego artykulu o Jedwabnem, gdzie pan
      Michnik "schizofrenicznie"zadeklarowal sie i "jako Polak" i "jako Zyd" -
      rownoczesnie, kwestia identyfikacji i tozsamosci, w widoczny sposob nurtuje
      autora eseju, czesto i wyraznie przeplatajac sie poprzez jego publicystyke. Pan
      Adam zas zdawszy sobie sprawe, iz dla zbyt wielu niezbyt wiarygodnie brzmia
      zapewnienia o mozliwosci praktycznego zaistnienia tozsamosciowej hybrydy,
      rozpoczal poszukiwania formy, ktora w wygodniejszy i modniejszy sposob, anizeli
      wyswiechtana formula "polskiego Zyda", pasowalaby do nowej, kosmopolitycznej,
      unijnej rzeczywistosci. W tej sytuacji znalezienie duchowego patrona, do
      ktorego doswiadczen i filozofii moznaby bylo sie odwolac, stalo sie dlan chyba
      sprawa najwyzszej wagi.
      Lecz, coz to? Czyzby miala nia zostac Hannah Arendt?

      Wszystko na to wskazuje, skoro w ponizszym fragmencie (zakonczenie,
      kwintesencja eseju) pan Adam dosc wyraznie (a to rzadkosc) deklaruje swoje
      stanowisko :

      "Hannah Arendt byla niemiecka emigrantka, Amerykanka, euroatlantycka
      kosmopolitka. Przywiazywala jednak istotne znaczenie do faktu bycia Zydówka.
      Odpowiadala na glówne wyzwanie swiata, odwolujac sie do doswiadczen Zydów,
      którzy opuscili getto, ale nie porzucili zydowskiej tozsamosci - Rahel
      Veruhagen, Heinricha Heinego, Franza Kafki. Widze w tym jakies poslanie - w
      swiecie globalizacji euroatlantyckiej szukajmy takiego rodzaju uniwersalizmu,
      który bedzie afirmacja naszej tozsamosci. Émile Cioran i Mircea Eliade, György
      Lukács i Béla Bartók, Jan Patocka i Aleksander Hertz, Witold Gombrowicz,
      Czeslaw Milosz, Leszek Kolakowski - kazdy z tych wielkich humanistów byl
      uniwersalny na wlasny, narodowy sposób. Inaczej mówiac - w swiecie globalizacji
      mozna uczestniczyc autentycznie i godnie tylko wtedy, gdy jest sie swiadomym
      wlasnych korzeni i wlasnej odrebnosci kulturalnej."

      Powstaje wiec dla nas kluczowe pytanie : -W jaki sposob chcialby pan Michnik,
      Hannah Arendt do tej misji zaadoptowac? Kobiete, ktora wyraznie "pogardzala
      asymilowanymi", bedac jednoczesnie (jak i cale grono przwolanych przez
      A.Michnika intelektualistow) "euroatlantycka kosmopolitka".

      Pisze Arendt :
      (...) Nasza dzisiejsza, otoczona podejrzeniami lojalnosc, ma dluga historie:
      150 lat, wiele pokolen zasymilowanych Zydów, którzy dokonali dziela bez
      precedensu - dowodzac przez caly czas swej niezydowskosci, pozostali jednak
      mimo wszystko Zydami".

      Zarowno konstrukcja przywolanego zdania, jak i cale przeslanie Michnika eseju
      zawiera w sobie opozycyje antypodow. A od ciebie - Czytelniku - wymaga
      wyobrazni i intelektualnego wyrafinowania. Abys im tylko sprostal !
      Nie mowiac wprost, a jedynie poprzez do Arendt odwolanie, przywoluje wiec Adam
      Michnik afirmacje uniwersalizmu globalnego negujaca automatycznie sens i
      potrzebe asymilacji wewnatrz formacji narodowej. - Jest nam asymilacja we
      wspolczesnym swiecie - zdaje sie mowic - do niczego nie potrzebna, a jesli
      juz , to szersza ma byc, przeskakujaca etapy ewolucji.

      Tak oto z mej pierwotnej oceny eseju musialem sie wycofac po wnikliwym
      oczywiscie zapoznaniu sie z jego caloscia. Wrazenie, ze jest on proba
      stawiania pytan o indentyfikacje autora, okazalo sie mylne, o tyle, o ile pytan
      o tozsamosc polskiego Zyda nie moglem po zakonczonej lekturze identyfikowac z
      pytaniami o polskosc, skoro dowodnie stwierdzilem, iz w niewielkim stopniu jej
      dotycza.

      A pan Michnik…szczesliwie dojechawszy koniunkturalnym tramwajem na Plac
      Koscielny i Narodowy - chyba juz kilka lat temu - postanowil przesiasc sie do
      nowego pojazdu, tym razem do tramwaju jadacego w kierunku Placu Kosmopolitow.
      I codziennie, z kazdym wydaniem nowego numeru GW , o krok do celu blizej…

      Euromir
      • Gość: Hiacynt Re: TRAMWAJE PANA MICHNIKA IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 22:38
        Euromir napisał:

        Nie mowiac wprost, a jedynie poprzez do Arendt odwolanie, przywoluje wiec
        Adam Michnik afirmacje uniwersalizmu globalnego negujaca automatycznie sens
        i potrzebe asymilacji wewnatrz formacji narodowej. - Jest nam asymilacja we
        wspolczesnym swiecie - zdaje sie mowic - do niczego nie potrzebna, a jesli
        juz , to szersza ma byc, przeskakujaca etapy ewolucji.

        Tak oto z mej pierwotnej oceny eseju musialem sie wycofac po wnikliwym
        oczywiscie zapoznaniu sie z jego caloscia. Wrazenie, ze jest on proba
        stawiania pytan o indentyfikacje autora, okazalo sie mylne, o tyle, o ile pytan
        o tozsamosc polskiego Zyda nie moglem po zakonczonej lekturze identyfikowac z
        pytaniami o polskosc, skoro dowodnie stwierdzilem, iz w niewielkim stopniu jej
        dotycza.

        A pan Michnik…szczesliwie dojechawszy koniunkturalnym tramwajem na Plac
        Koscielny i Narodowy - chyba juz kilka lat temu - postanowil przesiasc sie do
        nowego pojazdu, tym razem do tramwaju jadacego w kierunku Placu Kosmopolitow.
        I codziennie, z kazdym wydaniem nowego numeru GW , o krok do celu blizej…



        Szanowny Euromirze

        z uwagą przeczytałem Twój list i kilka słów wpisuję. Może się znajdą obrońćy
        Michnika. Jego tramwaj był nie tylko koniukturalny. Był to tramwaj
        manipulatora. Całe szczęście, że Herbert zdążył jego sportretowac.
        Słowa - oszust intelektualny, człowiek złej woli pozostaną.
        Niestety stwierdzenie, iż jest to człowiek złej woli, ciągle nabiera treści.

        pozdrawiam

        Hiacynt
        • Gość: EUROMIR Re: TRAMWAJE PANA MICHNIKA - DO PANA HIACYNTA IP: *.cm-upc.chello.se 15.12.02, 23:50
          Drogi Panie Hiacyncie,
          postaci Adama Michnika przygladam sie z uwaga juz od lat wielu. Od czasow, gdy
          stal sie - dla siebie pewno calkiem niespodziewanie - postacia publiczna.
          Wykreowany przez pamietna rewolte 68 roku, przez wiele lat odgrywal przecie
          role bardzo pozytywna - patrzac z punktu widzenia i oczekiwan ludzi walczacych
          z panujacym wowczas niepodzielnie rezymem komunistycznym.

          Pamietam, iz w tamtych czasach, nie tylko dla mnie, utazsamial to co najlepsze
          w narodowym ruchu protestu. Bylem nim zafascynowany i tylko czasami - pamietam -
          lapalem sie na "niegodnych" pytaniach dotyczacych jego przeszlosci, rodziny i
          srodowiska z ktorego sie wywodzil, swiatopogladu nie bedacego przeciez
          zwierciadlanym odbiciem moich wlasnych opinii o swiecie.
          Michnika wiodaca pozycja w ruchu opozycyjnym do realnego socjalizmu byla
          bezdyskusyjna. Totez wszyscy zwolennicy polskiej niepodleglosci - rowniez ja -
          uwazali go za naturalnego sprzymierzenca, ba!, jednego z glownych przywodcow
          opozycji. Wszelkie moje (skrzetnie przed samym soba skrywane) watpliwosci
          zniknely po napisaniu przez Michnika ksiazki "Kosciol, Lewica, Dialog". To
          wowczas Pan Adam przekonal rowniez moja podswiadomosc.
          Ale...watpliwosci co do Michnika roli pojawily sie dosc szybko z powrotem. Juz
          po odzyskaniu przez Polske niepodleglosci. Pytania o : ksztalt faktycznych
          porozumien okraglostolowych i zawarte tam niejawne umowy uwalniajace
          komunistycznych zdrajcow od karnej odpowiedzialnosci za popelnione zbrodnie,
          przejecie GW, proby pozaparlamentarnego sterowania i manipulowania scena
          polityczna i opinia publiczna. (To ostatnie zjawisko osiagnelo swe apogeum juz
          kilka lat temu, wraz za wzrostem znaczenia medialnego GW i Agory).
          Prywatna, koteryjna polityka - wyraznie wymierzona w polska racje stanu -
          majaca przyniesc zysk jednej tylko mniejszosci w Polsce - sprawa Jedwabnego,
          przedziwne ruchy w stosunku do Niemiec ( awansem zgoda na zasadnicza rewizje
          historii II WS)- to dzialania, ktore upewnily mnie ostatecznie w przekonaniu o
          manipulatorskim charakterze dzialan Adama Michnika.

          Utrata wiary w jego polityczna, ludzka uczciwosc byla dla mnie duzym szokiem.
          Do tego stopnia, iz jeszcze dzisiaj, piszac o nim krytycznie lapie sie na
          podswiadomej niecheci do wydawania opinii (przecie slusznych), na ktore
          zasluzyl, ale tak bardzo go pietnujacych. Adam Michnik byl jednym z
          najwiekszych rozczarowan mojego zycia...

          Pozdrawiam Pana serdecznie Hiacyncie:

          Euromir
          • Gość: CCCP Re: TRAMWAJE IP: *.acn.waw.pl 16.12.02, 00:40
            Być może uznacie to Panowie za niepotrzebny wtręt, ale postanowiłem przypomnieć w tym miejscu dziwaczną opowiastkę kolegi kaprala:

            Pogonię was zaraz, gnojki!, krzyknął motorniczy

            Autor: Gość: kapral IP: *.acn.waw.pl
            Data: 15-10-2002 22:31



            i z wajchą w krzepkiej dłoni runął na bandę ostrzyżonych na zero, rosłych karłów zaśmiecających petami i puszkami od piwa skwerek pod miejscową Agencją Towarzyską.

            Jeden z wysokorosłych karłów wysunął się przed grupę.

            - W ryja? - spytał rzeczowo.

            Nie doczekał się jednak odpowiedzi. Na jego głowę spadł cios zakrzywionego żelaza. Spomiędzy wciąż wykręconych w krzywym uśmieszku warg wyśliznęły się dwa pokryte różową pianą siekacze i potoczyły się po zaśmieconej trawie
            skwerku, aż ku strzępom zeszłorocznego plakatu wyborczego przewodniczącego AWS.

            - F, f, f, f, fa fo? - wyskamlał karzeł obmacując delikatnie palcami o czarnych paznokciach łysą czaszkę. - Fo ja fi frobiłem? Wief, kto ja jeftem? Nie za takie Polfkie walffyłem.

            Motorniczy potoczył wzrokiem po nagle spokorniałej grupce. Nie miał tu już nic do roboty. Przerzucił wajchę do lewej ręki i zawrócił do tramwaju. Nie ruszył za nim nikt. Tylko w jednym z okien Agencji niemal niedostrzegalnie drgnęła brudno żółta firanka.


            Kiedy wrócił do tramwaju, zauważył, że nie ma w nim pasażerów. Ruszył i zwolna przyśpieszył. Przystanki nadbiegały i malały w oddali, twarze oczekujących na przystankach zlewały się w szare pasmo. Jadę do nikąd - pomyślał motorniczy - tramwaju nie da się zawrócić. Wstęga torów nie miała końca.
            • Gość: EUROMIR Re: TRAMWAJE I ICH PETLE IP: *.cm-upc.chello.se 16.12.02, 02:02
              Szanowny Panie CCCP,

              symbolizm (nieco zagadkowy) przytoczonej przez Pana powiastki zaskoczyl mnie i
              zmusil do, z dystansu, generalnego zastanowienia nad kursem, ktory (jakze
              swiadomie) obraly me mysli o Michniku.
              Refleksja - do ktorej mnie Pan niejako przymusil - ciekawa. Na tyle, abym
              potrafil stwierdzic, iz zabawa slowami, jako rozrywka dla rozrywki, skoro mnie
              nie obca, gdyz tez kiedys przeze mnie praktykowana, w poruszanej tu
              problematyce najbardziej jako ksztaltny i ozdobny ornament sie przydaje.

              Byc moze nie zrozumialem fundamentu Panskiego przeslania.

              Nie sadze, iz tylko wspolnie wystepujace, w przytoczonym przez Pana i moim
              tekscie elementy - nade wszystko tramwaj i motorniczy stanowily symbolizmu
              jadro.
              Podejrzewam, iz - po prostu - nie umiem dostrzec innych wazkich zwiazkow i
              porownan zawartych a przytoczonym przez Pana tekscie.
              Tak wogole...to przyznaje, iz mistyka mnie poraza. A przede wszystkim
              pozbawiony totalnie jestem (niestety) poczucia humoru...

              Pozdrawiam Pana milo:

              Euromir

              PS
              Czy zna Pan opowiadania prof. Jerzego Trammera? Sa wyborne.
              • d_nutka Re: TRAMWAJE I ICH PETLE__do Euromira 16.12.02, 08:19
                Euromirze
                mialabym wiele do powiedzenia w temacie.
                jestem jedną z tych,które "musiały" znaleź na nowo swoją tożsamość.
                nie podejmuję się jednak polemiki z tobą.
                dlaczego?
                1.nie czuję się dość mocna w odpowiednich cytatach
                2.
                trudno mi się porozumieć nawet na powazne tenaty z osobę bez poczucia humoru.
                pozdrawiam.
                • Gość: EUROMIR Re: TRAMWAJE I ICH PETLE - DO PANI DANUTKI IP: *.cm-upc.chello.se 16.12.02, 12:28
                  Wesola Pani Danutko,

                  szkoda, iz nie chce Pani "wypowiedziec sie w temacie". Tem bardziej, ze ma Pani
                  w tym wzgledzie duzo wlasnych doswiadczen.
                  Etniczna tozsamosc Pana Michnika - i mnie wpierw wydawala sie - jak wspominam w
                  tekscie - tematem glownym inkryminowanego eseju. Ze tak nie jest stwierdzilem
                  dopiero po jego dokladniejszej analizie. Esej - jak sadze - powstal pisany z
                  zamiarem zasygnalizowania i umotywowania wyboru ideowego, ktorego to Adam
                  Michnik dokonal w ostatnich latach. Patrzac z tej perspektywy lepiej zrozumiemy
                  Pana Adama postepowanie zarowno w sprawie Jedwabnego, jak i fakt uczynienia
                  przezen z GW trybuny nie tylko jednej opcji politycznej, ale i jednej tylko
                  grupy narodowej.To elementy bardzo wazne, gdy deklaruje sie zmiane
                  identyfikacji narodowej, z obecnej - na europejska, czy tez kosmopolityczna (o
                  ile takowa istnieje).

                  Piszac o moim braku poczucia humoru naturalnie zdrowo zartowalem.

                  Pozdrawiam Pania :

                  Euromir
                  • d_nutka Re: TRAMWAJE I ICH PETLE - DO PANA Euromira 16.12.02, 12:43
                    Euromir,
                    nick jak nick
                    mir kojarzy mi się z pokojem po rosyjsku,
                    ale też z bajeczką na dobranoc o Dobromirze.

                    bedę liczyć na twoje (mogę tak?) poczucie humoru.
                    ono zawsze jest potrzebne przy rozmowie ze mną.

                    a meritum
                    esej Adama M.
                    może ja i na gapę wsiadłam do jego tramwaju,ale wydaje mi się,iż wiem dokąd on
                    ma dojechać.
                    tyle na wstępie.
                    niestety nie mogę teraz rozwinąć tematu.
                    Danka
                    • Gość: # Re: TRAMWAJE I ICH PETLE - DO PANA Euromira IP: *.wroclaw.tpsa.pl 16.12.02, 14:17
                      Tramwaj jaczejki, agentury
                      z zajezdni "imperium zla"
                      minal przystanki
                      narodu polskiego, komunizmu z "ludzka twarza",
                      opozycja demokratyczna z rodowodemem totalitarnym
                      i dotarl do rehabilitacji komunistow przed
                      nowa zajezdnia komisarzy regionow.

                      A trase pokonal na kolkach okraglostolowych.

          • Gość: Hiacynt Tramwaj Adama Michnika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 11:30

            Drogi Panie Euromirze

            Pan się przyglądal Michnikowi i na nim najbardziej zawiodl.
            Coz Michnik Panie Euromirze, gdy ja prawie sie "wychowałem" na cotygodniowej
            lekturze Tygodnika Powszwechnego. Rubryka "Obraz tygodnia" była ważniejszym
            źródłem informacji niż Wolna Europa.

            Jednak własnie to srodowisko najbar­dziej zawiodło. Jego główne filary zaczęły
            wstydliwie ukrywać swa lewicowość (jak jakaś francuską chorobę), by sie
            bardziej uwiarygodnic. Gdy uslyszalem mowiaca z trybuny sejmowej,
            wojujaca europejke Józefe Hennelowa, oraz zobaczylem posuniecie Krzysztofa
            Kozłowskiego - ministra fachowca MSW, przedstawicieli srodowiska krakowskiego,
            którzy jak najgorzej zapreprezentowali te "elite" swoją działalnością
            publiczną, przestałem mieć złudzenia.
            Zrozumialem dlacego Kisiel nie mogl dalej byc ich wspolpracownikiem.
            Pozniej wystarczylo przeczytac jego Dzienniki.
            Michnik byl kreowany przez Wolna Europe (szczegolnie przez Nowaka), przez
            Giedrojcia paryska Kulture na jednego z glownych opozycjonistow.
            Faktem jest, ze byl jednym z plownych opozycjonistow.
            Ale nie zadawano glosno pytania - opozycjonista czy zaledwie dysydent?
            Rewizjonista? A etraz? Czy Michnik sie tak zmienil?
            Oczywiscie, ze mowi inaczej.
            Dlaczego? Jak to jest z jego tramwajem? Dokad zmierza?
            Bardzo wazne pytanie. Kto siedzi w tramwaju Michnika?
            Unii Wolnosci juz nie ma. Jakie jest jego zaplecze.

            UW-u nie ma Panie Euromirze, ale Stoik sie pojawil na forum smile)
            Jest Snajper smile Mam nadzieje, ze tutaj zajrza
            Musze konczyc.

            pozdrawiam

            Hiacyht
            • Gość: Biuro Re: Tramwaj Adama Michnika IP: *.am.poznan.pl 16.12.02, 11:53
              Do Euromira i Hiacynta
              Przeczytałem wasze rozważania na temat eseju A.Michnika i dziwię się że
              czynicie mu zarzut z tego kim jest i jaką filozofię wyznaje ! Pan A. Michnik
              nie jest od tego by być wyrocznią lub od tego by zgadzał się z naszą optyką !
              Jest tym kim jest !! Może jego optyka nam się nie podobać, ale piętnować należy
              tylko tam , gdzie jego optyka na konkretnym przykładzie szkodzi Polakom i
              Polsce , co pozwoli obalać fałszywe mity, ktore szkodzą Polsce i Polakom.
              Pozdrawiam
              • Gość: EUROMIR Re: Tramwaj Adama Michnika - do Pana Biuro IP: *.cm-upc.chello.se 16.12.02, 21:58
                Szanowny Panie Biuro,

                odpowiadam dopiero teraz, gdyz wczesniej nie zezwolily mi na to obowiazki.
                Napisal Pan (o postaci Michnika):

                "Może jego optyka nam się nie podobać, ale piętnować należy tylko tam , gdzie
                jego optyka na konkretnym przykładzie szkodzi Polakom i Polsce , co pozwoli
                obalać fałszywe mity, ktore szkodzą Polsce i Polakom."

                Mam nadzieje, iz uwaznie przeczytal Pan moj post wstepny, choc - przyznaje - do
                krotkich nie nalezy. Pisze w nim wyraznie dlaczego uwazam dzialalnosc Pana
                Michnika za szkodliwa dla naszego kraju.
                Proba rewizji historii polskiego udzialu w II WS, proba obciazenia
                spoleczenstwa polskiego za zbrodnie Niemcow, za przeprowadzona przez nich
                wowczas eksterminacje Zydow (na przykladzie manipulacji sprawa Jedwabnego)i co
                za tym idzie wystawienie kraju na niebezpieczenstwo wyplat ogromnych reparacji
                organizacjom zydowskim.
                - Czy to wszystko nie jest w Panskich oczach dzialalnoscia, ktora szkodzi
                Polsce i Polakom ?

                Pozdrawiam Pana :

                Euromir

                • Gość: Biuro Re: Tramwaj Adama Michnika - do Pana Biuro IP: *.am.poznan.pl 17.12.02, 10:38
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > Szanowny Panie Biuro,
                  >
                  > odpowiadam dopiero teraz, gdyz wczesniej nie zezwolily mi na to obowiazki.
                  > Napisal Pan (o postaci Michnika):
                  >
                  > "Może jego optyka nam się nie podobać, ale piętnować należy tylko tam , gdzie
                  > jego optyka na konkretnym przykładzie szkodzi Polakom i Polsce , co pozwoli
                  > obalać fałszywe mity, ktore szkodzą Polsce i Polakom."
                  >
                  > Mam nadzieje, iz uwaznie przeczytal Pan moj post wstepny, choc - przyznaje -
                  do
                  >
                  > krotkich nie nalezy. Pisze w nim wyraznie dlaczego uwazam dzialalnosc Pana
                  > Michnika za szkodliwa dla naszego kraju.
                  > Proba rewizji historii polskiego udzialu w II WS, proba obciazenia
                  > spoleczenstwa polskiego za zbrodnie Niemcow, za przeprowadzona przez nich
                  > wowczas eksterminacje Zydow (na przykladzie manipulacji sprawa Jedwabnego)i
                  co
                  > za tym idzie wystawienie kraju na niebezpieczenstwo wyplat ogromnych
                  reparacji
                  > organizacjom zydowskim.
                  > - Czy to wszystko nie jest w Panskich oczach dzialalnoscia, ktora szkodzi
                  > Polsce i Polakom ?
                  >
                  > Pozdrawiam Pana :
                  >
                  > Euromir
                  >
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Szanowny Panie Euromirze !
                  Próba rewizji historii II wojny światowej to jego prawo , choć przy okazji może
                  ona szkodzić Polakom !!! Jeśli tak to trzeba udowodnić ( podać dowód , że jego
                  rewizja jest niezgodna z faktami )
                  Póba obciążania społeczeństwa polskiego zbrodniami niemieckimi ( dokładnie
                  gdzie ?)podaje Pan przykład jego manipulacji w sprawie Jedwabnego, niestety ani
                  on ani my nie posiadamy w tej sprawie niezbitych dowodów .
                  Co do narażania tym sposobem Polski na wypłatę ogromnych odszkodowań , to
                  niestety to nie on a władza ustawodawcza i wykonawcza. On sam ewentualnie
                  daje "tzw. podbudowę moralną dla tych żądań!!! I nie wydaje mi się aby
                  moralność była zagrożeniem dla Polski i Polaków !
                  Nie osądzam jego działalności jako szkodliwej dla Polski i Polaków, bo niczym
                  mi nie zaszkodził mimo, ze ktoś może mieć takie odczucie !! inna sprawa, że
                  niespecjalnie go lubię , a nawet nie lubię , co nie oznacza, że nie doceniam
                  jego działań, które pośrednio hamują rozwój polskiej prawicy , jej emanacji
                  publicystycznej i medialnej . Ale za to winę kładę na niedorozwój tych , którzy
                  zamiast wziąść się za robotę , płaczą, że Michnik im ją uniemożliwia !
                  POZDROWIENIA
                  • Gość: A Tom Re: Tramwaj Adama Michnika - do Pana Biuro IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 03.01.03, 12:35
                    od kiedy to broni sie moralnosc polprawda i klamstwem ?
            • Gość: EUROMIR O MICHNIKU - DLA PANA HIACYNTA IP: *.cm-upc.chello.se 16.12.02, 13:51
              Drogi Panie Hiacyncie,

              z pewnoscia to wlasnie lewicowe, katolickie srodowiska - o ktorych Pan pisze,
              ze zawiodly - stanowia, w duzym stopniu, baze polityczna Pana Adama. Srodowisko
              to, w duzym stopniu sklada sie z asymilowanych Zydow - katolikow. Ideowo
              bliskie Michnikowi. To z nimi sie zwiazal najblizej w latach walki o "socjalizm
              z ludzka twarza". Mysle, iz nie powinno nas to dziwic, skoro Pan Adam za mlodu
              przecie zwiazany byl z ideami komunizmu (Kuron, Modzelewski) i PZPR
              (czlonkowstwo). Katolicka lewica skupiona wokol "Tygodnika Powszechnego" byla
              dlan naturalnym sojusznikiem, gdyz tak jak i on nawolywala do reform w ramach
              systemu. Ci wszyscy ludzie byli w jakis zposob "umoczeni" w ukladach z owczesna
              wladza, rowniez dzisiaj to czesc ich zyciorysu. Ich mniej, czy bardziej
              radykalne ruchy w kierunku zmian nigdy tak naprawde nie byly wymierzone w
              istote systemu. Ci wszyscy ludzie, cale srodowisko - to dysydenci (trafnie ich
              okreslano, dysydenci - odszczepiency) . A radykalizacja srodowiska - w miare
              oslabiania sie rezymu - wynikala z logiki politycznej i byla wymuszona
              poprzez istnienie i dzialalnosc srodowisk niepodleglosciowych,
              bezkompromisowych, nigdy nie skompromitowanych wspolpraca z wladzami.
              Pozycja Michnika w srodowiskach opozycyjnych wynikiem byla zrecznych posuniec
              medialnych (WE i poprzez korespondentow prasy zagranicznej) , ale i oczywiscie
              rezultatem jego niewatpliwej odwagi osobistej, uporu, inteligencji i
              pracowitosci.
              Dyskutowalbym natomiast z Panska teza, iz wykreowany zostal w duzej mierze
              przez "Kulture" paryska.
              Kiedy powstal KOR, tak naglosniony medialnie, a o Michniku codziennie pisala
              prasa za granica, Giedroyc z duza podejrzliwoscia podchodzil do calego
              srodowiska. Wiem o tym - z autopsji.
              W 1976 usilowalem zamiescic w "Kulturze" artykul polemizujacy z tekstem
              ostrzegajacym przed bezwarunkowym, przez emigracje, poparciem KOR (ze wzgledu
              na prowiniencje m.in.Michnika). Redaktor Giedroyc tekst moj odeslal motywujac
              swa decyzje racjonalnoscia obaw wyrazanych przez wielu, tu zagranica. W miare
              uplywu czasu jednak stanowisko "Kultury" uleglo - jak wiemy - zmianie, chociaz
              chyba do konca swego zycia Redaktor nie byl pewny politycznej uczciwosci Adama
              Michnika.

              Gdy idzie o pasazerow tramwaju Michnika - kto w nim siedzi? - nie obserwujac
              uwaznie polskiej sceny politycznej, nie odwaze sie spekulowac. Moglbym jedynie
              mowic o srodowiskach. Sadze, iz Panska wiedza w temacie jest glebsza. Dlatego
              zachecam Pana serdecznie do rozwiniecia zasygnalizowanych pytan i proby na nie
              odpowiedzi.

              Obecnosc Pana Stoika zauwazylem. Ciesze sie, iz wrocil.
              Pan Snajper - mam nadzieje juz do mnie zalu , za dyskusje i klotnie sprzed roku
              nie czuje - moze tu zajrzy. Czasem przecie rozmawiamy sobie - w locie - tu na
              Forum. Wydaje mi sie tez, iz Pan Snajper, a raczej jego poglady , rowniez
              forma wypowiedzi, ulegly w ostatnim czasie ewolucji. W kierunku tolerancji i
              przychylnosci dla osob o odmiennych pogladach. Tym bardziej Go za to szanuje. A
              zmiana ta bardzo mnie cieszy.

              Serdecznie pozdrawiam Pana :

              Euromir
              • Gość: Hiacynt Do Pana Euromira, a także słowko...... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 09:37

                Drogi Euromirze

                Uważam, że Michnik nieusatnnie przegrywa. Obsypany medalami, orderami,
                dyplomami, tytułami, honorami nie może odnieść sukcesu w Polsce
                - oprócz sukcesu finansowego i towarzyskiego. Jest bankrutem politycznym.
                Żadna z jego koncepcji pozytywnych nie wygrała, starcza mu sil zaledwie na
                burzenie, wygrywaja jego koncepcje negatywne. Srodowisko komandosko-
                walterowskie Michnika razem z katolewoca, stworzylo Unie Wolnosci.
                Unii nie ma, czyli Michnik jest bankrutem w dwojnasob.
                Koncepcja oparcia sie na Kwasniewskim rowniez poniosla kleske
                i karty rozdaje Miller.

                Jezeli chodzi o paryska Kulturę i zwiazki Michnika z nia, to oparlem sie na
                pamieci. Mysle, ze przypomne sobie, kto pisal, co i kiedy. Wiadomo, ze
                Giedrojc mial mocno lewicowe ciagoty, dlatego przeciez rozstali
                sie w nieprzyjazni z Herlingiem - wspoltworca Kultury.

                Czekam na Panów Stoika i Snajpera,"wyznawcow Michnika".
                Snajper wyśmienity polemista, mozna go zaskoczyc i pokonac wylacznie cytatami
                i faktami - a Pan Stoik, czeka na wolna chwile.
                Ten krotki list, aby podniesc watek, zanim znajde dluzsza chwile czasu.
                Do pytan odniose sie pozniej.

                pozdrawiam wszystkich

                Hiacynt
                • Gość: snajper W odpowiedzi na prowokację Hiacynta. ;)) IP: stin:* / 10.1.1.* 20.12.02, 14:42
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Drogi Euromirze
                  >
                  > Uważam, że Michnik nieusatnnie przegrywa. Obsypany medalami, orderami,
                  > dyplomami, tytułami, honorami nie może odnieść sukcesu w Polsce
                  > - oprócz sukcesu finansowego i towarzyskiego. Jest bankrutem politycznym.

                  Drogi Hiacyncie, jeśli starałeś się mnie sprowokować, to Ci się udało. wink)
                  Piszesz, że Michnik przegrywa ? Michnik wygrał w 1989 roku, gdy padł komunizm.
                  Michnik wygrał tworząc GW, Michnik wygra, gdy do UE będziemy wchodzić. Czy jest
                  dziś ktoś, kto ma większy od niego wpływ na polskie społeczeństwo ? Nie pisz
                  tylko o telewizji, która oplątana siecią wzajemnie sprzecznych interesów i
                  interesików drufuje co prawda w kierunku prorządowym, ale jest to dryf, a nie
                  zdecydowany kurs. Czy jest ktoś, kto kieruje tak akceptowanym medium jak GW ?
                  Bo jest to, znów w odróżnieniu od TV medium, które ma stado wolnorynowych
                  konkurentów. Jej pozycja na rynku wynika wyłącznie z zaufania czytelników. A Ty
                  piszesz o przegrywającym Michniku ??? Ach, chciałbym tak przegrywać !!! smile))

                  > Żadna z jego koncepcji pozytywnych nie wygrała, starcza mu sil zaledwie na
                  > burzenie, wygrywaja jego koncepcje negatywne.

                  Rok 1989, okrągły stół, GW, UE - to koncepcje pozytywne, czy negatywne ?

                  > Srodowisko komandosko-
                  > walterowskie Michnika razem z katolewoca, stworzylo Unie Wolnosci.
                  > Unii nie ma, czyli Michnik jest bankrutem w dwojnasob.

                  Nie ma też wielu innych partii. Pokaż mi jedną, o której nie da się powiedzieć,
                  że poniosła klęskę. Od partii ważniejsze jest środowisko, możliwość wpływy na
                  opinię społeczną, bo w ten sposób mozna swoje idee w życie wprowadzać. A tu
                  Michnik ma możliwości przeogromne.

                  > Koncepcja oparcia sie na Kwasniewskim rowniez poniosla kleske
                  > i karty rozdaje Miller.

                  Spraw dyskusyjna.

                  > Jezeli chodzi o paryska Kulturę i zwiazki Michnika z nia, to oparlem sie na
                  > pamieci. Mysle, ze przypomne sobie, kto pisal, co i kiedy. Wiadomo, ze
                  > Giedrojc mial mocno lewicowe ciagoty, dlatego przeciez rozstali
                  > sie w nieprzyjazni z Herlingiem - wspoltworca Kultury.
                  >
                  > Czekam na Panów Stoika i Snajpera,"wyznawcow Michnika".
                  > Snajper wyśmienity polemista, mozna go zaskoczyc i pokonac wylacznie cytatami
                  > i faktami - a Pan Stoik, czeka na wolna chwile.
                  > Ten krotki list, aby podniesc watek, zanim znajde dluzsza chwile czasu.
                  > Do pytan odniose sie pozniej.
                  >
                  > pozdrawiam wszystkich
                  >
                  > Hiacynt

                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Hiacynt "Takie czasy ....rzecz o kompomisie Snajperze :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.12.02, 13:59
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    Snajperze, to nie była prowokacja , gnuśniałeś i postanowiłem coś zrobić smile)


                    > Rok 1989, okrągły stół, GW, UE - to koncepcje pozytywne, czy negatywne ?
                    >
                    > > Srodowisko komandosko-
                    > > walterowskie Michnika razem z katolewoca, stworzylo Unie Wolnosci.
                    > > Unii nie ma, czyli Michnik jest bankrutem w dwojnasob.
                    >
                    > Nie ma też wielu innych partii. Pokaż mi jedną, o której nie da się
                    powiedzieć,
                    >
                    > że poniosła klęskę. Od partii ważniejsze jest środowisko, możliwość wpływy na
                    > opinię społeczną, bo w ten sposób mozna swoje idee w życie wprowadzać. A tu
                    > Michnik ma możliwości przeogromne.
                    >
                    > > Koncepcja oparcia sie na Kwasniewskim rowniez poniosla kleske
                    > > i karty rozdaje Miller.

                    Bardzo skrótowo.

                    To środowisko już nie utworzy partii politycznej, która by się liczyła na
                    scenie politycznej. Po prostu nie jest w stanie.
                    Może to być co najwyżej partyjka kanapowa smile)
                    Dlatego też uważam Michnika za bankruta.

                    pozdrawiam

                    Hiacynt

                    ps.
                    teraz tylko na sekundę kradnąc czas
    • schambein Re: TRAMWAJE PANA MICHNIKA 16.12.02, 20:40
      Pan Michnik doskonale wie, ze problemy Żydów w porównaiu z
      problemami naszymi -Polakow to ból bólów. A Poalcy winni
      być szczęśliwi,ze choć raz opatrzność ich oszczędziła.
      Poza tym kto jest Żydem? Według ortodoksów MIchnik to najwyżej parszywy gęgacz, żaden żyd. Ani szabatu nie prowadzi, ani do synagogi nie chodzi. Cos bajdurzy o Bogu, co mu się zdaje, raczej sam chcciałby Bogu tłumaczyć, co ma robić. Michnik jest moze najwyżej syjonistą, ale czy syjonizm wyatarczyy by ocalić zydostwo? Wątpie...
      Reformowana grupa Żydów powastajac a Warszawie zostanie zduszona przez ortodoksów-wiedz to Panie MIchnik. M
      • d_nutka Re: TRAMWAJE PANA MICHNIKA 17.12.02, 10:47
        podnoszę wątek w górę,bo temat kluczowy.
        może nie najważniejszy jeszcze z kluczy,ale bez niego dalej chyba ani rusz.
        Danka
        • Gość: # Czy mi sie snilo czy Michnik IP: *.wroclaw.tpsa.pl 17.12.02, 13:37
          • Gość: # calowali sie z Millerem Lodolmaczem Priwislanskim? IP: *.wroclaw.tpsa.pl 17.12.02, 13:39
            • Gość: EUROMIR CALOWANIE Z HASZEM IP: *.cm-upc.chello.se 17.12.02, 14:06
              Drogi Panie Tadeuszu,
              my tez sie kiedys (z dubeltowki) wycalowalismy. Powstaje wiec pytanie. Czy fakt
              calowania wstydliwy? Czy tez kombinacja w celebre calowania zamieszanych
              postaci?
              Poniewaz przyjazn miedzy nami ideowa, mozna by przypuszczac, iz tak samo dzieje
              sie w przypadku Michnik/Miller. Pocalunki pewnie pieczetuja jedynie zbratanie.
              Dowodem na wspomniany sojusz ideowo-towarzyski bedac.
              Podkreslam, iz nie sadze, zeby kogokolwiek tu na Forum zadziwila zazylosc
              miedzy Panem #-u a mna, dlatego tez i karp, w wykonaniu dwu zwlennikow tej
              samej opcji politycznej (Michnik/Miller)- jako wyraz czulosci, choc w opozycji
              do Pana i moich zapatrywan - zdziwienia budzic nie powinien.

              Serdecznie pozdrawiam - w policzek cmokajac :

              Euromir
              • Gość: # Re: CALOWANIE Z HASZEM IP: *.wroclaw.tpsa.pl 17.12.02, 14:42
                Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                > Drogi Panie Tadeuszu,
                > my tez sie kiedys (z dubeltowki) wycalowalismy. >
                > Serdecznie pozdrawiam - w policzek cmokajac :
                >
                > Euromir

                Przybywaj Wasc zawżdy w niskie goscinne progi!
                Lipy u mnie zadnej ni ma tako w zagrodzie jako
                i w gladkim poproszeniu Waszmosci.

                A sadl'a, miodu i orzechow dostatek
                by kazdy nagly szwedzki potop - nie ino w suchych onucach,
                napelniajac trzewia, ba! ale i z mokrym gardlem
                - calo przetrzymac.

                Polacy jeno z "dubeltowki": - dwa razy w oba policzki sie caluja!
                Obcy zas chca bysmy, jak spospolitowani kmiecie, ktorzy choc uczciwi
                i w chytrosci i klamstwie niezwyczajni - nasladujac najezdzcow,
                jak w Trojce jakowejs - lewy dwa razy a prawy jeno raz calowali!

                Toc Walesa co "nogie" podawal w miejsce prawicy
                wspieral obie jednako.
                Choc wyszlo na koniec jakby lewa dwakroc!

                Swiadom zem malignie nie ulegl
                tez caluje siarczyscie z "dubeltowki"
                bo mnie 7 uspokoil:

                "doku, jesteś już w robocie?
                Autor: Gość: siedem IP: 213.216.66.*
                Data: 17-12-2002 10:19 + odpowiedz na list

                --------------------------------------------------------------------------------
                jak to jest, że AM [prawdziwy prawicowiec] publicznie całuje się ze
                stalinowcami [kalinowski, myller] smyrajac ich jezyczkiem za uszkiem? Adolf
                Myller udaje prounijność [sam mi to wytłumaczyłeś] ale dlaczemu, do jasnej
                cholery, człowiek inteligentny, ałtorytet moralny, mistrz dykcji, przyjaciel
                dzieci i młodzieży, słoneczko południowej Syrii tuli się do nich???

                może by tak AM'a poinformować, że Myller to tylko udaje?
                5040
                • doku, jesteś już w robocie? Gość: siedem, 17-12-2002 10:19



    • Gość: Hiacynt Pana Pana Euromira o kompromisie i zdradzie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 08:52

      Drogi Panie Euromirze

      w ostatnich dniach moje mysli forumowe krazyly wokol innych "tematow",
      ale wracam do przerwanej dyskusji. W miedzyczasie przeczytałem
      artykul Michnika, ktory rtedakcja w swej laskawosci nazwala "esejem".
      Ja traktuje ten artykul, jako probe znalezienia dla swoich przeszlych,
      obecnych i przyszlych posuniec usprawiedliwienia.
      Znalazłem w nim kilka zenujacych mysli autora, pewnie bedzie okazja wrocic.

      Napisal Pan w liście do mnie:

      "Gdy idzie o pasazerow tramwaju Michnika - kto w nim siedzi?
      - nie obserwujac uwaznie polskiej sceny politycznej, nie odwaze sie spekulowac.
      Moglbym jedynie mowic o srodowiskach. Sadze, iz Panska wiedza w temacie
      jest glebsza. Dlatego zachecam Pana serdecznie do rozwiniecia zasygnalizowanych
      pytan i proby na nie odpowiedzi."

      mysle, ze historia sie powtorzyla. Tytul mojego listu, to tytul ksiązki
      Murzanskiego Miedzy kompromisem ia zdrada - podtytul - intelektualisci
      wobec przemocy 1945 - 1956.
      Czy po 89 roku olbrzymia czesc elit, oraz prawie cale srodowisko Michnika
      nie zdradzilo? Na razie nie pisze czego i kogo. Ale to jest w dalszym ciagu
      to samo srodowisko w nastepnym wydaniu.

      W artykule Michnika czytam:

      "Wielka Historia zastawiła na ludzi lewicy diabelską pułapkę - Hitlera i ruchy
      faszystowskie. W obliczu faszyzmu należało dokonać wyboru, który w swej
      ostatecznej konsekwencji sprowadzał się do dylematu - Hitler czy Stalin?
      Czy można dziwić się, że tak wielu wybrało Stalina?"

      Fałszywie postawione pytanie i próba odpowiedzi usprawiedliwiajaca dokonane
      wybory. W swieta ponownie przyczytam wywiady Toranskiej "Oni" oraz Trznadla
      "Hanbę domową". Chce odnalezc ducha ich mysli. Ja wole zrodla, nie "infa"
      przekazane przez dziennikarzy oddanych propagandzie. Undermanow mysli.
      Niech klamia, niech szukaja alibi, ale niech mowia. Moja teza - elity
      zdradzily. Znikam w lekturze. Ale to za kilka dni.

      pozdrawiam serdecznie

      HIacynt



      • Gość: # "Pulapki" obcych dzialaja - goscina i ratunek nie! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 20.12.02, 12:03
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > "Wielka Historia zastawiła na ludzi lewicy diabelską pułapkę - Hitlera i
        ruchy faszystowskie. W obliczu faszyzmu należało dokonać wyboru, który w swej
        > ostatecznej konsekwencji sprowadzał się do dylematu - Hitler czy Stalin?
        > Czy można dziwić się, że tak wielu wybrało Stalina?"
        >
        > HIacynt


        Jakos tak sie dziwnie sklada, ze pulapki socjalizmu o roznych kolorach
        dzialaja, jak w przypadku Unii, do dzis na "wdzieczna inaczej"
        mniejszosc polska.

        Im gorzej sie wiedzie goscinnej wiekszosci
        tym lepiej gosciom.

        A najlepiej sie wiodlo w roli agentury zaborcow.
        Czyzby w nast. pokoleniu odezwaly sie te same geny?

        Doku! Napisz jako specjalista od walki genow...

        • Gość: Hiacynt Haszu _______sprostowanie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 13:38
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > "Wielka Historia zastawiła na ludzi lewicy diabelską pułapkę - Hitlera i
          > ruchy faszystowskie. W obliczu faszyzmu należało dokonać wyboru, który w swej
          > > ostatecznej konsekwencji sprowadzał się do dylematu - Hitler czy Stalin?
          > > Czy można dziwić się, że tak wielu wybrało Stalina?"
          > >
          > > HIacynt

          Haszu

          tak wkleiłeś fragment mojego listu, że ktoś moze pomysleć,
          ze to są moje słowa, że ja tak uważam.

          To był mój cytat z Michnika - ja się absolutnie nie godzę z taką alternatywę.
          To były świadome wybory. Znacxznie wcześniej dokonywane.
          Ale o tym potem.

          pozdrawiam

          Hiacynt

      • _sorciere Re: Pana Pana Euromira o kompromisie i zdradzie 20.12.02, 16:31
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > Drogi Panie Euromirze
        >
        > w ostatnich dniach moje mysli forumowe krazyly wokol innych "tematow",
        > ale wracam do przerwanej dyskusji. W miedzyczasie przeczytałem
        > artykul Michnika, ktory rtedakcja w swej laskawosci nazwala "esejem".
        > Ja traktuje ten artykul, jako probe znalezienia dla swoich przeszlych,
        > obecnych i przyszlych posuniec usprawiedliwienia.
        > Znalazłem w nim kilka zenujacych mysli autora, pewnie bedzie okazja wrocic.
        >
        > Napisal Pan w liście do mnie:
        >
        > "Gdy idzie o pasazerow tramwaju Michnika - kto w nim siedzi?
        > - nie obserwujac uwaznie polskiej sceny politycznej, nie odwaze sie
        spekulowac.
        >
        > Moglbym jedynie mowic o srodowiskach. Sadze, iz Panska wiedza w temacie
        > jest glebsza. Dlatego zachecam Pana serdecznie do rozwiniecia
        zasygnalizowanych
        >
        > pytan i proby na nie odpowiedzi."
        >
        > mysle, ze historia sie powtorzyla. Tytul mojego listu, to tytul ksiązki
        > Murzanskiego Miedzy kompromisem ia zdrada - podtytul - intelektualisci
        > wobec przemocy 1945 - 1956.
        > Czy po 89 roku olbrzymia czesc elit, oraz prawie cale srodowisko Michnika
        > nie zdradzilo? Na razie nie pisze czego i kogo. Ale to jest w dalszym ciagu
        > to samo srodowisko w nastepnym wydaniu.
        >
        > W artykule Michnika czytam:
        >
        > "Wielka Historia zastawiła na ludzi lewicy diabelską pułapkę - Hitlera i
        ruchy
        > faszystowskie. W obliczu faszyzmu należało dokonać wyboru, który w swej
        > ostatecznej konsekwencji sprowadzał się do dylematu - Hitler czy Stalin?
        > Czy można dziwić się, że tak wielu wybrało Stalina?"
        >
        > Fałszywie postawione pytanie i próba odpowiedzi usprawiedliwiajaca dokonane
        > wybory. W swieta ponownie przyczytam wywiady Toranskiej "Oni" oraz Trznadla
        > "Hanbę domową". Chce odnalezc ducha ich mysli. Ja wole zrodla, nie "infa"
        > przekazane przez dziennikarzy oddanych propagandzie. Undermanow mysli.
        > Niech klamia, niech szukaja alibi, ale niech mowia. Moja teza - elity
        > zdradzily. Znikam w lekturze. Ale to za kilka dni.
        >
        > pozdrawiam serdecznie
        >
        > HIacynt
        >
        >


        Przytocze tu post jednego forumowicza z kraju.Rzecz tyczy Szymborskiej.
        Prosze zwrocic uwage jak pan doktor usprawiedliwia poparcie dla stalinizmu.


        vv






        Zajmijmy się jeszcze tymi głupotami..
        Autor: dr.krisk@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 10-12-2002 16:32 + dodaj do ulubionych wątków

        .
        .. które powypisywał Gniewny Andrzejek, wkurzony że to ta wstręciucha
        Szymborska dostała Nobla, a nie jakiś krajski stanisław albo inna kauba
        narodowa. W sumie cały post jest tak durny aż zęby bolą, warto jednak Czekiste
        Andrzejka wziąć na widelec i pooglądać z bliska - bo to co pisze typowe jest
        dla naszej ukochanej polskiej głupoty.
        Otóż dla bytu prostego o nazwie krajski stanisław (oraz grona jego wielbicieli)
        nieistotne jest i niezrozumiałe to co sie działo w Europie w XX wieku. Nie
        wiedzą (albo udają że nie wiedzą), o tym że II wojna światowa dla wielu była
        końcem Starego Świata. Że po ciekawych doświadczeniach tamtych lat (np. mydło z
        ludzi..) niektórzy zaczęli wątpic w tradycyjna moralność, porządek społeczny,
        itp., itd. I bardzo łatwo jest nam obecnie wystawiac im cenzurki, siedząc w
        wygodnym fotelu rozkoszując się przekazem medialnym serwowanym bezboleśnie
        przez Towarzysza Ojca Dyrektora.

        Prosze zauwazyc jak pan doktor co chwila osmiesza slowo "narodowy" ,no i II
        wijna to tylko robienie mydla z ludzi-wiadomo,z ktorych.
        Wiec tym samym trzeba bylo popierac Stalina.




        Ciekawe również, czy Andrzejek czytał jakies wiersze Szymborskiej. Pewnie nie,
        bo jakoś na prostaczka bożego, pastuszka niewinnego mi wygląda, a nie
        wielbiciela mowy wiązanej.
        A Szymborska jest wspaniała. Właśnie skończyłem czytac jej ostatni tomik
        wierszy "Chwila". A jeżeli chodzi o krajskiego stanisława, to gotów jestem
        zapłacić, żeby nie czytac płodów jego pokraczno-pałubiastej inteligencji.
        KrisK

        P.S. Ciekawe dlaczego nasz Andrzejek nie staje do dyskusji. Dlaczego racji
        swych nie broni, nie wykazuje błędów w argumentacji, itp. Tylko przepisał z
        wysuniętym jęzorkiem trochę myśli swego guru i Zamilkł. Tacy oni są, te nasze
        kochane polskie ptaki-głuptaki.




      • Gość: EUROMIR NIECO NIE NA TEMAT IP: *.cm-upc.chello.se 21.12.02, 01:24
        Mily Panie Hiacyncie,

        naturalnie zwrocilem i ja uwage na przytoczony przez Pana cytat.
        "Wielka historia..." oczywiscie zastawila pulapke, ale nade wszystko na pana
        Michnika, kiedy usiluje On bronic wyborow uczynionych przez swoich ideowych,
        komunistycznych poprzednikow i zbrodniczych leninowsko-trockistowsko-
        stalinowskich ojcow chrzestnych.

        Caly artykul roi sie od bledow. Nie tylko tych natury etycznej - jak
        nieumiejetnosc rozpoznania zla i dobra. Przykladow zlej woli - zaklamanych prob
        tlumaczenia, relatywizowania zbrodni popelnianych przez slepych poplecznikow
        komunizmu w pierwszej pol.XX wieku, jest tam duzo wiecej.
        Esej najezony jest rowniez ponad miare bledami swiadczacymi o slabej,
        podstawowej, wiedzy autora o czasach, ktore stara sie opisac.

        Nie sadze, na przyklad - aby wlasnie zlej woli Pana Michnika mozna by przypisac
        tak kuriozalne stwierdzenia - jak to cytowane przeze mnie ponizej.

        "Jedno tylko wydawalo sie wtedy oczywiste - swat wartosci i
        instytucji "demoliberalnych" zostal zrujnowany. W przededniu II wojny panstwa
        demokratyczne byly wysepkami w europejskim morzu dyktatur."

        Te historyczna "bombe" staralbym sie raczej zlozyc na karb braku elementarnych
        wiadomosci Pana Michnika o Europie okresu miedzywojnia. Prostej nieznajomosci
        tematu, gdyz nie nalezy chyba nikomu udawadniac, iz sprawy mialy sie (w
        owczesnej Europie) diametralnie inaczej.
        Do demokracji parlamentalnych nalezaly : Francja, Wielka Brytania, Grecja,
        Jugoslawia, Finlandia, Belgia, Dania, Bulgaria, Wegry, Szwecja, Litwa, Wegry,
        Holandia, Norwegia, Rumunia, Lotwa, Estonia, Polska, Czechoslowacja, Szwajcaria.
        Natomiast do europejskiego morza dyktatur zaliczaly sie : Niemcy, Hiszpania,
        Portugalia, Wlochy (po aneksji Austria).

        Gdzie wiec to morze dyktatur? Przeciwnie! To dyktatury byly wyspami na morzu
        europejskich demokracji.
        No coz. Podobnych bledow w eseju Michnika wiecej. Nie staralem sie ich
        poprzednio wykazywac, gdyz zamierzylem ograniczyc sie w mojej krytyce do tematu
        identyfikacji i intelektualnej manipulacji zwiazanej z problematyka wytyczania
        nowej, nowoczesnych Polakow tozsamosci jak i wlasciwego jej umotywowania.

        Pozdrawiam Pana, Pana Snajpera i Pania Anie (belgijska) :

        Euromir
        • pl.adex Re: Odczepcie sie od tych tramwaji. 21.12.02, 13:12
          Ja jestem wielbicielem komunikacji tramwajowej i dla mnie sa one
          zielone,niebieskie,czerwone,zolte,fioletowa,niskopodlogowe i stare czy nowe i
          naprawde nie moge pogodzic sie aby mieszac ich w antysemityzm.One co prawda
          podobnie jak Zydzi sporo ostatnio cierpialy i z wielu miast je wyrzucona w
          Polsce na przyklad z Jeleniej Gory czy z Bielska,ale dosyc szczegolnie w
          Europie tej dyskryminacji tramwajowej i nareszcia zaczynaja one triumfalnie
          powracac do wielu miast z ktorych je kiedys wyrzucono taki Paryz,czy Walencja
          albo Londyn.W Polsce nie ciesza sie ostatnio popularnoscia i z takiej na
          przyklad Warszawy kiedys je wyrzuca,ale my obroncy tramwaji do tego nie mozemy
          dopuscic,Warszawa jest teraz pipidowa a bez tramwaji to bedzie calkiem dno.
          • Gość: Janusz Toasty... mądrością narodów. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.12.02, 22:44
            Korzystając z klimatów przedświatecznych, prowadzących do tych właściwych
            światecznych, które w polskiej tradycji z wznoszenia toastów słyną, chciałbym
            przypomnieć dość tradycyjny toaścik wznoszony pod koniec biesiady najczęściej.
            Brzmi on mniej-wiecej tak:
            "Oby się nasze dzieci tramwajów nie czepiały".
            W zasadzie uważać możnaby było, że kwestia bezpieczeństwa naszych dzieci
            została już pozytywnie tym pobożnym toastem załatwiona. Nic jednak z tych
            rzeczy. Otóż dziatki nasze na toastowe zaklęcia najczęściej okazują sie
            nieczułe preferując wzorowanie się na rodzicach swoich. Aby więc właściwej dla
            rodziców roli sprostać, sparafrazujmy ten cytacik do: "Nie czepiajmy sie
            tramwajów". Powinno to nam i pociechom naszym wyjść na zdrowie.
            Czego wszystkim serdecznie życzę.

            Janusz

    • Gość: Hiacynt Michnik jest wielkim IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 11:31
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > TRAMWAJE PANA MICHNIKA
      > Motto :
      > "(…wink wydaje sie, ze antysemityzm ma kilka przyczyn. Jedna z nich jest zap
      > ewne zazdrosc ....

      Szanowny Euromirze

      proponuję czesciowo przenieść dyskusje do tego watku. Lwi watek jest dosc
      przeladowany, a ponadto pojawili sie harcownicy obrazajacy dyskutantow.
      Mnie w dyskusji interesuje przede wszystkim casus Adama Michnika.

      Uważam, że Michnik jest wielkim szkodnikiem polskiej sceny politycznej.
      Ten Michnik okrągłostołowy. Michnik wyrośniety po 89 roku (*)
      Życzyłbym sobie, by mnie ktoś przekonał, że tak nie jest.

      pozwalam sobie przenieść jeden mój list z fragmentem eseju Leopolda
      Tyrmanda "Jak być Żydem". Chciałbym sie do niego odwolywac.

      serdecznie pozdrawiam Pana,
      Panie - Sociere, Danutkę oraz Felicje
      oraz szczególnie ciepło Panów Snajpera, Stoika i Wojciecha

      Hiacynt

      • Gość: Hiacynt _________Jak byc Zydem ?__________________________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 11:33
        ______________________jak być Zydem
        Autor: Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl
        Data: 02-01-2003 23:12 + odpowiedz na list
        --------------------------------------------------------------------------------
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Oczywiście, że Rywin nie dlatego poszedł do Michnika, iż sądził, że to Żydzi.
        > Poszedł dlatego, bo to GW i Millera miała cała ta akcja skompromitować.

        Snajperze
        Rywin poszedł, gdyż był przeświadczony, że jego propozycja moze zostać
        przyjęta. Poszedł do michnika, gdyż jego wcześniejksze rozmowy były
        zachęcające. To nie jest jakiś drobny aferzysta. To nie jest ktoś ze spóldzelni
        Tomaszewskiego. Pamiętasz, jak Markiewicz ostatniego dnia urzędowania podpisał
        przyznanie koncesji Solorzowi?

        > Ale załóżmy przez chwilę, że Rywin miał dobre chęci zrobienia złego uczynku -
        > wzięcia łapówki. Dlaczego poszedł do GW ? Czy dlatego, że myslał, że idzie do
        > Żydów ? To dlaczego nie poszedł do np łódzkiej gminy ? Tam bardziej żydowscy
        > Żydzi siedzą. Poszedł do GW, bo to GW jest zainteresowana ustawą o mediach.

        Nie. Oczwywiście, nie dlatego. Euromir pisze o "towarzystwie". To jest dawna
        częśc opozycji lewicowej, łączona właśnie z domami żydowsko-komunistycznymi.
        To nie jest moje określenie, to jest określenie Kuronia.

        Stoik napisał:

        "Po 1956 wpływ polskich Żydów znacznie zmalał, a po 68 zostali tylko Ci, którzy
        czuli się 100-procentowymi Polakami lub byli za starzy, słabi lub głupi, żeby
        wyjechać. Ci aktywni politycznie wywodzili się na ogół z domów o tradycjach
        lewicowych, często komunistycznych. Rozczarowani stylem rządzenia i brakiem
        wolności przechodzili do opozycji. W partii i rządzie już ich prawie nie było.
        Obecnie sytuacja jest podobna. Tych wywodzących się z „komunistyczno-
        żydowskich” domów prawie już w rządzie ani parlamencie nie ma.

        Nie zgadzam się ze Stoikiem. W szczególności nie mogę się zgodzić z jego
        stwierdzeniem, że przechodzili do opozycji rozczarowani stylem rządzenia.
        Po prostu puławianie przegrali w wewnetrznych walkach frakcyjnych.
        Moje pytanie o Kwaśniewskiego jest zasadne. Pisałem "Żyd" w cudzysłowie.
        Oczywiście nie myślałem o jego pochodzeniu - nie wiem jakie jwest.
        Dziwna jest dla mnie komitywa Michnika z Jaruzelskim, kóry właśnie w 68 roku
        awansował. Jaruzelski który odpoiwada za czystki w wojsku.

        > Tak więc Euromir nie ma racji piszą o obnażaniu. Bo tu nie o jedno
        > towarzystwo chodzi, a o co najmniej trzy towarzystwa. I nie ukazał nam się
        > przez chwilę mechanizm działania towarzystwa, tylko mechanizm walki trzech
        > towarzystw. Z których żadnego nie mozna kojarzyć z jakąś konkretną
        > narodowością (poza oczywiście polską), z żadną wiarą, obcym państwem, rasą
        > czy innym wyróżnikiem.

        Snajperze.
        Towarzystwo Millera i Rewina mnie nie interesauje. Interesuje mnie towarzystwo
        Michnika. Aż się prosi bym zacytował Tyrmanda. Jego słowa doskonale mozna
        odnieść do tego co się stało po dziewiećdziesiątym roku.Skanuję i wklejam.

        (Żydzi) "Z nadgorliwym zapałem rzucili się do sowietyzowania
        wschodnioeuropejskich społeczeństw, do budowania socjalizmu, do zacieśniania
        komunistycznej pętli na szyjach narodów starych, odpornych na przemoc i
        doświadczonych w walce o psychiczną niepodległość.
        Swym zelanctwem przekreślali największą szansę, jaką mieli Żydzi na
        tych terenach od średniowiecza. Mimo tradycyjnego antysemityzmu spo-łeczeństwa
        te czuły się bowiem, w swej większości, wstrząśnięte zbrod-niami Hitlera:
        wraz z licznymi dowodami haniebnych nadużyć antysemicka Polska dała dowody
        licznych aktów bohaterstwa i samozaparcia ratowaniu Żydów, mimo że niemiecka
        praktyka okupacyjna wobec Polaków nosiła cechy ludobójstwa i rozstrzeliwanie
        całych rodzin polskich za ukrywanie Żydów było na porządku dziennym.
        Antysemityzm, aczkolwiek ciągle obecny, dogasał w swoich źródłach.
        Żydzi wracali w formie szczątkowej, nie stanowiąc już zagrożenia ani
        demograficznego, ani gospodarczego. Rosły nowe pokolenia autochtonów, nie
        znających zagadnienia żydowskiego inaczej niż jako przykładu hitlerowskiego
        bestialstwa. W tych warunkach eksponowany serwilizm Żydów-komunistów
        w służbie sowieckiego imperializmu sprawiał wrażenie samobójczego
        obłędu. Mikroby antysemityzmu zaczęły odżywać i rosnąć na nowej pożywce, mimo
        oficjalnych kondemnat, i trzeba było tonąć w zupełnym za-ślepieniu, by sądzić,
        że ich zabójcza siła nie zostanie wcześniej czy później wykorzystana przez
        komunistów dla ich politycznych celów. Jak dalece ideowy Żyd-komunista stanowił
        tylko ślepe narzędzie Stalina, okazało się wkrótce. Przystępując do generalnej
        rozprawy z przywódcami wschodnioeuropejskiego komunizmu, której celem - w
        obliczu schizmy Tity - było ustanowienie terrorem zasady bezwarunkowego
        posłuszeństwa, Stalin kazał uwięzić i stracić pierwszego sekretarza partii
        czechosłowackiej, Rudolfa Slansky'ego. Człowiek, który spędzał swe życie na
        walce ze syjonizmem, oskarżony został o to, że był tajnym agentem
        międzynarodowego żydostwa w łonie ruchu komunistycznego. Odtąd słowo
        Żyd stało się terminem politycznym w wewnątrzpartyjnych rozgrywkach
        wschodnioeuropejskich komunistów. Antysemityzm otrzymał urzędowy
        glejt dla swego podskórnego istnienia. I to była część druga planu."

        Część trzecia rozegrała się niedawno, dając świadectwo politycznej
        przenikliwości Stalina i rozległości jego perspektyw w planowaniu zła.

        itd. odsyłam do Tyrmanda "Jak być Żydem"
        Snajper napisał w innym wątku, że Polacy wyrzucili Zydów z polski w 1968 roku.
        Tutaj mamy inny punkt widzenia. Podobny do mojego.

        Hiacynt
        ps. ciągle mnie odrywacie od Jacka Kuronia smile)
        • d_nutka Re: _Jak byc Zydem ?___ a Polakiem? 03.01.03, 11:58
          Hiacek mądrala.
          coś przeczytał.coś mu pasowało do jego koncepcji no i przepisał.


          ale wielu tak czyni

          a własny komentaż?
          czekam na odpowiedź zadaną innym
          odpowiedz najpierw sam
          swoim tekstem(myślą)
          podobno co w myśli to na klawiaturze
          tak jest u wirtuozów czyli artystów
      • d_nutka Re: Michnik jest wielkim__a Hiacek? 03.01.03, 11:52
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > serdecznie pozdrawiam Pana,
        > Panie - Sociere, Danutkę oraz Felicje
        > oraz szczególnie ciepło Panów Snajpera, Stoika i Wojciecha
        >
        > Hiacynt
        >


        Hiacyncie
        to "szczególnie ciepło" powinno być do pań chyba.
        czy ty masz prawidłową orientację?
        • Gość: Hiacynt Danutko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 12:24
          d_nutka napisała:

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > serdecznie pozdrawiam Pana,
          > > Panie - Sociere, Danutkę oraz Felicje
          > > oraz szczególnie ciepło Panów Snajpera, Stoika i Wojciecha
          > >
          > > Hiacynt
          > >
          >
          >
          > Hiacyncie
          > to "szczególnie ciepło" powinno być do pań chyba.
          > czy ty masz prawidłową orientację?


          Danutko

          napisałaś do Pana Euromira:

          "Panie Euromirze
          omijałam ten watek po zapoznaniu się z trescią jego otwarcia.
          teraz (przypadek,układ watków)zachęcił mnie do zajrzenia i tu.
          nie czytałam tego co w środku."

          przeczytaj środek dyskusji, a zrozumiesz dlaczego szczególnie ciepło pozdrawiam
          Soika i Snajpera. Znaleźli się w opałach smile

          pozdrawiam Ciebie bardzo ciepło

          Hiacynt

          ps. faktem jest, że Snajpera bardzo lubię, a Stoika lubię,
          pomimo że mi czasami podpadają (*), szczególnie Stoik smile





          • d_nutka Re: Danutka 03.01.03, 12:36
            sama zapomniałam,że swojego czasu nazwałam ten watek kluczowym
            nadal tak uważam(jak do jutra nie zapomnę o tym)
            a mój dystans do tak waznego tematu?
            bez znajomosci pewnych gestów i usmiechów (nie przed kamerami działającymi
            wybiórczo) jest mi bardzo trudno ustalić swoje zdanie.
            nie ma dość danych-nie ma prawidłowego wyniku
            a intuicja?
            to już prywata.
            • Gość: Hiacynt do Danutki o dyskusji z Michnikiem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 12:51
              d_nutka napisała:

              > sama zapomniałam,że swojego czasu nazwałam ten watek kluczowym
              > nadal tak uważam(jak do jutra nie zapomnę o tym)
              > a mój dystans do tak waznego tematu?
              > bez znajomosci pewnych gestów i usmiechów (nie przed kamerami działającymi
              > wybiórczo) jest mi bardzo trudno ustalić swoje zdanie.
              > nie ma dość danych-nie ma prawidłowego wyniku
              > a intuicja?
              > to już prywata.

              DAnutko,

              przez prawie półtora roku prawie w ogóle nie pisałem o stosunkach polsko-
              żydowskich. Uznałem, że na mnie czas smile
              Napisałaś:

              "Hiacek mądrala.
              coś przeczytał.coś mu pasowało do jego koncepcji no i przepisał.
              ale wielu tak czyni

              a własny komentaż?
              czekam na odpowiedź zadaną innym
              odpowiedz najpierw sam
              swoim tekstem(myślą)
              podobno co w myśli to na klawiaturze
              tak jest u wirtuozów czyli artystów "

              oczywiście, że będę wklejał to co pasuje do mojej koncepcji.
              Dzisiaj sam jacek Kuroń zaprzeczy słowom Stoika i Snajpera o koteriach smile)
              MOje komentarze również będą. Zobaczysz jak trudno bedzie się dyskutowało
              Stoikowi i Snajperowi z Adamem Michnikiem smile

              Hiacynt

              a propos, czy moze zmienić nick na Hiacka?
              jestem gdiześ dawno temu tak zalogowany

              • d_nutka Re: do Danutki o dyskusji z Michnikiem 03.01.03, 12:56
                Hiacek
                to brzmi prawie....jak Hiacynty
                czy hiacynty są żółte?
                lubię żółty kolor kwiatów
                smile))
                Hej!
                Hiacek
                • hiacek Re: do Danutki o moim kolorze 03.01.03, 13:21
                  d_nutka napisała:

                  > Hiacek
                  > to brzmi prawie....jak Hiacynty
                  > czy hiacynty są żółte?
                  > lubię żółty kolor kwiatów
                  > smile))
                  > Hej!
                  > Hiacek

                  Danutko

                  gdybym miał być Hiacyntem, to niebieskim
                  to jest mój kolor smile)

                  Hiacek

                  ps. teraz już bardzo poważnie smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka