Dodaj do ulubionych

Wiosenna pieśń radości :)

10.04.06, 10:02
Idzie sobie wiosna
słychać świergot ptaka,
ładna to piosenka
tylko głupia taka.

Już przyleciał bocian
i w kałuży dłubie,
mi to nie przeszkadza
dalej będzie głupiej.

A aaaaa już jest wiosna
A aaaaa dłuższe dnie
A aaaaa kwiaty rosną
A aaaaa głupie, nie?

Słońce raźniej świeci
dym się w polu snuje
- zupełnie bez sensu,
ale się rymuje.

Budzi się przyroda,
już zielono wszędzie
bać się nie ma czego -
znowu refren będzie:

A aaaaa już jest wiosna...

Rozmarzają rzeki,
płynie kra do morza
- zwrotka nienajgorsza,
tylko rymu nie ma.

Drzewa mają pączki,
w jajkach są pisklęta,
przyroda jak zwrotka
- niedorozwinięta!

A aaaaa już jest wiosna...

Wiosna jest po zimie
w myśl ludowych przysłów
ja już nie mam zdrowia
do tych idiotyzmów.

Kończy się piosenka,
śniegu nie ma prawie
Pisać głupie teksty
nawet ja potrafię!

Aaa...


Kabaret Potem
Obserwuj wątek
    • hymen Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 10:47
      A tak, Potem fajne teksty ma wink)
      • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 14:26
        Kto uważa, że krokusy
        nie zwiastują wiosny wcale
        Ten ubrany w fartuch kusy
        będzie dziwką w Kwirynale
    • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 10:56
      wiosna,wiosna
      jest radosna
      jak daleko stad
      do Krosna
      • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 14:29
        Pani Ziuta, ten czar PeGeRu
        wkłada stringi z czarnego moheru
        Wiosna budzi uczucie
        nawet w starszawej Ziucie
        choć jej szanse dziś bliskie są zeru
        • palnick Ku wiośnie 10.04.06, 14:51


          Ma się już ku wiośnie,
          Dmie ciepły wiaterek,
          Wkrótce nam wyrośnie
          Rzepka i selerek.
          Kolorowe kwiatki
          Będą klomb okalać
          I córka sąsiadki
          Wyjdzie się opalać.
          Siądzie na leżaku
          W mini lub bikini
          I będzie ją z krzaków
          Podglądać Puccini,
          Ale nie Giacomo
          Tylko Jan Bazyli
          Z sąsiedniego domu,
          A właściwie willi.
          Jana Bazylego
          Podgląda natomiast
          Kociutko z kolegą
          Co się wabi Wdowiak.
          Bowiem chcą go wspólnie
          wysadzić z posady
          Za - mówiąc ogólnie -
          Niezdrowe zasady.
          Wdowiaka z Kociutką
          Też na szaro zrobi
          Pielący w ogródku
          Trypućko Zenobi.
          Zenobiego - cizia
          Superfajczak Fela,
          Felę - sierżant Miziak,
          Jego - ksiądz Chudzielak.
          Ja zaś pooskarżam
          Księdza Chudzielaka
          Że zamiast brewiarza
          Czytuje Balzaka.
          Dzięcioł puka w sosnę,
          Rośnie niezabudka...
          Łatwiej nam na wiosnę,
          Gdy wszyscy w ogródkach!


          Andrzej Waligórski
    • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 12:53
      słonko świeci
      wietrzyk wieje
      już zielenią się knieje
      czy to wiosna już od rana
      nie,nie to fatamorgana
      • hasz0 ______________Wiosna to dla Tuska Leppera chłosta! 10.04.06, 13:02
        • hasz0 Wiosta byłby lepszy rym...cóż nie moja wina!/n 10.04.06, 13:03
          • szach0 Kaczego epuzera ciągnie do millerowego zera/n 10.04.06, 13:05
            • szach0 Aj Waj byle wybory nie w maj/n 10.04.06, 13:06
              • szach0 Tusk i Rokita = koalicja koryta!/n 10.04.06, 13:08
                • szach0 Oba szukają kija na Radio Matyja/n 10.04.06, 13:09
                  • szach0 Komu wiersz o Zycie i o Lisa kicie?/n 10.04.06, 13:10
                    • palnick Hela 10.04.06, 14:33
                      Pani Hela z przedmieścia Turowa
                      dupę ma niczym szafa trzydrzwiowa
                      Jakoś zawsze tak z wiosną
                      te rejony jej rosną.
                      Chyba winna jest dieta zimowa?
                  • palnick Żywopłot 10.04.06, 14:49

                    Trwa w okolicy popłoch
                    I zamieszanie spore:
                    Tatko strzyże żywopłot
                    Ogromnym sekatorem.
                    Zbudził się wczesną wiosną
                    Kiejby niedźwiedź w barłogu,
                    Przeciągnął się, otrząsnął,
                    Wylazł i siadł na progu.
                    Otworzył ślipia, sapnął,
                    Splunął przed się bez pudła,
                    Odegnał muchy łapą,
                    Poczochrał się po kudłach,
                    Furknął jak wentylator,
                    Lub jak słoń znad Zambezi,
                    Złapał w dłonie sekator
                    I zabrał się do rzezi.
                    Hej, w ulewie gałęzi
                    Wyrwanych zawieją
                    Coś się kłębi, coś rzęzi.
                    Jacyś czarci szaleją,
                    Jakieś się wilkołaki
                    Żrą bestialsko wśród żerdzi,
                    Fruwają krzaki-kłaki,
                    Coś jęczy i coś śmierdzi.
                    Przerżnął się tatko w poprzek,
                    Wypadł z gąszczu z łomotem,
                    Wydał bojowy okrzyk,
                    Hyc i runął z powrotem.
                    Znowu wszystko druzgota,
                    Tnie, rąbie, siecze w buszu,
                    Zajrzał sąsiad zza płota -
                    Cofnął się już bez uszu.
                    Przyleciał sierżant Miziak,
                    Strofował go na próżno,
                    Bo tatko dostał hyzia,
                    Ciach i lufę mu urżnął.
                    Aż wreszcie swoje zrobił,
                    Ściął ostatnią roślinę,
                    Plac jak pustynia Gobi,
                    Żywopłot jak Yull Brynner.
                    Wyjął tatko papieros,
                    Lecz kiedy go dopalał,
                    On - dopiero co heros -
                    Nagle sflaczał i zmalał.
                    Powiędły mu muskułki,
                    Ukazały się gnatki,
                    Wreszcie przeląkł się pszczółki,
                    Beknął i zwiał do chatki,
                    Gdzie swe członki żałosne
                    Okrył ciepłą bielizną...
                    Tak, tak, raz w roku na wiosnę,
                    Każdy z nas jest mężczyzną
                    W jakiejś tam specjalności,
                    Jak seks, ryby lub koty...
                    ...lecz większość bez litości
                    Wyrzyna żywopłoty...

                    Andrzej Waligórski
          • jaceq Re: Wiosta byłby lepszy rym...cóż nie moja wina!/ 10.04.06, 14:17

            Rym, Haszu, powiadasz?

            No cóż, podobno był taki stary, przedwojenny wiosenny wierszyk, o Saskiej
            Kępie, która zielenieje. W dziele tym do "zielenieje" dorymował
            autor "złodzieje". Przez ten rym wierszyk znowu zrobił się na czasie, gdy do
            władzy rwie się partia wyłudzaczy kredytów i fałszerzy dokumentów.

            ____
            • palnick Re: Wiosna 10.04.06, 14:36
              Śladów wiosny kto nie widzi
              i zaprzecza jej nadejściu
              Tego schlany kleryk Idzi
              bryką zmiecie dziś na przejściu
            • hasz0 PO bez łka-elit byłoby lepszecóżnie moja wina/n 10.04.06, 15:00
              • palnick Niedziela Palmowa. 10.04.06, 16:07
                Pewien ksiądz z parafii pod Wschową
                Wypił flaszkę w Niedzielę Palmową
                Po czym walnął kazanie:
                Kogo nie kręcą panie -
                może z kumplem jak z białogłową.
      • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 13:14
        słonko wieje
        wietrzyk pada
        biada,biada
        • haszszachmat Kacze lepry bac(z)ą cepry/n 10.04.06, 13:29
          • palnick Perliczka 16.04.06, 23:26
            Gdzieś w kurniku, w mieście Wieliczka
            pobudzona wiosną tańczy perliczka.
            Chce zwojować samczyka
            on zaś coś jej unika...
            O cholera, to jest przecież samiczka!
        • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 14:15
          Kto spóźnione wiosny przyjście
          tak przeżywa, że aż boli.
          Ma przed sobą jedno wyjście:
          wypić z Rydzem sto jaboli.
          • szach0 jaboli -> boli toz to rym częstochowski!/n 10.04.06, 14:17
            • palnick Eee tam :) 10.04.06, 14:21
              Ornitolog, co tkwi w Biłgoraju
              zasiadł wczoraj na kaczym jaju.
              On gdy wiosnę poczuje
              zaraz coś wysiaduje.
              Trzeci bliźniak wykluje się w maju?
      • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 14:40
        Kto zaprzeczy tu stanowczo
        że już wiosna nam nadchodzi
        Ten się znajdzie w łożu z owcą;
        biskup Paetz mu też dogodzi
        • ewa8a Re: Wiosenna pieśń radości :) 12.04.06, 19:04
          palnick napisał:
          > Ten się znajdzie w łożu z owcą;

          Czarną ???
          • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 12.04.06, 20:53
            ewa8a napisała:

            > palnick napisał:
            > > Ten się znajdzie w łożu z owcą;
            >
            > Czarną ???
            ------
            Jeżeli z czarną jest marnie to tak smile
    • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 14:23
      Wiosna szaleć zaczęła w jeziorach
      płotka leszcza miętosi w amorach
      Lin całuje szczupaka
      Karp podrywa zaś raka
      Nikt nie myśli o wędkarzach, potworach.
      • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 14:31
        Wiosna jest juz widoczna też w rzekach
        lin przed pstrągiem (co w chcicy) ucieka
        Łosoś gwałci okonia
        sum zaś - co za ironia
        nie ma brania i ostro narzeka.
      • ewa8a > Wiosna szaleć zaczęła w jeziorach 12.04.06, 19:12
        Jeziora pozornie są takie cudowne,
        gdy lekka przykrywa je falka.
        Jedynie na niby są takie spokojne,
        w ich głębi śmiertelna wre walka.

        Tam szczupak-bandyta poluje na lina
        i okoń się czai na dole...
        Sandacz na płotkę swój parol zagina,
        węgorz się wije z doradą.

        Tam rak-wodny żulik, dopadłszy robaka
        zamęcza go w sposób haniebny,
        sum goni pędraka, leszcz męczy ślimaka,
        liczą się tylko zęby.

        A w górze słoneczko i miły zefirek
        i zielsko rozrasta się sielsko,
        na zielsku nenufar a nad nim motylek,
        z tą swoją słodyczą anielską...
        • palnick Pan czyżyk 15.04.06, 20:39
          Zaślepiony wiosną pan czyżyk
          w dziarskim tańcu do lubej się zbliżył.
          Czy docenia jak tańczy?
          Zerka ... Kurde, to samczyk !
          I co gorsza - pryszczaty i ryży !


          Ruta

    • palnick Wielkanocne kurczęta 10.04.06, 14:44
      Trwają długie debaty nocne
      Skąd się wzięło kurczę wielkanocne?
      Skąd ta ledwie co wykluta kurka
      Przy święconem stroszy żółte piórka?
      Może to jest oznaka dla ludzi
      Że już wiosna, że przyroda się budzi?
      Może kura nam zrobiła niespodziankę,
      Bo o tydzień przenosiła pisankę?
      Może to piszczące maleństwo
      Wieści żółte niebezpieczeństwo?
      Może to są rezultaty twórcze
      Nazbyt częstych okrzyków "O kurcze"?
      Ja rozumiem, baranek, zajączek,
      Ale czemu kurczę się tu plącze?
      Tu rzeżuchę uszczknie, lub wątróbkę,
      tam na czysty obrus zrobi kupkę,
      Chce pić wodę, trafia na żubrówkę,
      Potem łapką się trzyma za główkę,
      I przewraca się po stolikach
      Ptak z gatunku gallus domestica,
      Niewyraźny etymologicznie,
      Podejrzany ideologicznie,
      Aż dopiero pan profesor Dreptak
      Pierwsze ścieżki w tej dziedzinie przedeptał,
      Dowiódł bowiem iż owe kurczątka
      Są symbolem kurczów żołądka!
      Fakt, że Polak się na święta obżera,
      Że go potem pogotowie zabiera,
      A czasami to nawet policja,
      Taka u nas narodowa tradycja!
      Tak więc, dzięki profesorowi
      Nikt już teraz nic złego nie powi,
      Nie wywiedzie kurczaka z pogaństwa
      lecz z narodowego chrześcijaństwa!
      Nowy sukces w naszej trudnej walce!
      ... a lewica gryzie w złości palce!



      wersja II


      Bo to nie jest relikt pro-pogański,
      Lecz przeciwnie narodowo-chrześcijański,
      Co pomaga w naszej słusznej walce!
      ... a lewica gryzie w złości palce!


      Andrzej Waligórski
      • palnick Re: Wielkanocne klimaty 16.04.06, 10:00
        Kto w świątecznym terminarzu
        chce pominąć rezurekcję.
        Temu przeor w refektarzu
        zrobi tępym nożem sekcję.
    • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 14:56
      Wróci wiosna, baronowo

      Mówisz, ze cię miłość mierzi,
      zmierź mnie sobie, wołasz, zmierź!
      Spójrz, powiadasz, to są piersi?
      kogóż natchnie taka pierś?

      A ja twierdzę: - Baronowo,
      wkrótce minie zima, a
      z wiosną zaczną się na nowo
      nasze słodkie TRULLA LA.

      Znowu będę twój Don Diego,
      znowu księżyc, znowu bzy,
      jak u Pawła Zeraldiego
      sitwa zmysłów: "Ja i TY".

      I nie powie stary baron
      więcej do mnie paszoł won,
      nie wypchnie na bruk z gitarą,
      bowiem w grobie leży on.

      Czarna kryje go pydżama,
      biedak gonił resztką sił,
      tak jak stał, w salonie zamarzł,
      bo lufcik otwarty był.

      Zły baronie, dobrze tak ci!
      chciałeś naszą miłość zgnieść,
      nasze słodkie koci-łapci,
      że tak powiem, naszą płeć.

      Na złość tobie wiosną Amor,
      co sekrety różne zna,
      ukołysze nas tak samo
      w tym najsłodszym TRULLA LA.

      *
      Aktualnie jeszcze zima
      (jakże nie lubimy zim!)
      nasze zmysły w karbach trzyma
      i rozkwitnąć nie da im;

      ba, przez całą Europę,
      zimno! krzyczy dziad i wnuk.
      I zawieszam się jak sopel
      pod okapem twoich nóg.


      Lecz się nie martw, baronowo,
      już przemija zima zła,
      rozpoczniemy ach! na nowo
      nasze słodkie TRULLA LA.

      *
      Dziś widziałem, to nie farsa
      (Dosyć mamy takich fars!),
      jak jamniczek twój zamarzał,
      "ziuziu" krzyczał, łkał i marzł;

      więc go wziąłem na rączyny,
      owinąłem w ciepły puch.
      O, jamniczku mój jedyny,
      wycierpiałeś się za dwóch!

      Na pierś moją marmurową
      chodź, jamniczku, gdy ci źle.
      A ty właśnie, baronowo,
      swym jamniczkiem zowiesz mnie.

      *
      Czemu dni wesołe nie są,
      czemu z oka płynie łza?
      Cierpliwości, baronesso,
      jeszcze miesiąc, jeszcze dwa,

      a powrócą nasze święta
      (jak najprędzej pragnąłbym),
      szał zmysłowy się rozpęta,
      huknie harfa: rym cym cym,

      i pochłonie przepych kanap
      purpurowe serca dwa,
      w górę uszy, ukochana,
      TRULLA,TRULLA,TRULLA LA.


      Konstanty Ildefons Gałczyński
    • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 20:14
      Nad modrym stawem

      Sledż rechocze
      żaba płacze
      tylko bocian skacze
      reszta śpi pod lodem
      aż borsuk wejdzie w szkodę
      czy to wiosna
      czy to zima
      rozeznania ni ma.
      • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 21:43
        słonko wzeszło
        borsuk w szkodzie
        już po lodzie
        wiosna,wiosna
        bocian brodzi
        żaba skacze
        a śledż płacze
        • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.04.06, 22:30
          Płacz śledzia w stawie

          dlaczego śledż
          wpadł w stawu sieć
          • palnick Nadejście wiosny 11.04.06, 00:20

            Wiosna idzie, będą zmiany duże,
            Wkrótce ptaszki zaćwierkają na sosnach,
            Nawet w szarym zadymionym biurze,
            Domyślono się, iż idzie wiosna.
            Wprawdzie w biurze nie widać słońca,
            Wprawdzie wszyscy toną w drukach i w druczkach,
            Ale wczoraj obsypało gońca,
            Ale dzisiaj odmarzła spłuczka
            I bluznęła z szumem jak kaskada,
            Aż naczelnik wyleciał z zebrania.
            A w tym samym czasie w szufladach
            Jęły cicho zakwitać podania
            Jak murawa górska, na zielono,
            Ze starości, bo je dawno złożono!
            A na widok tej namiastki trawki
            Ciepło w sercach zrobiło się wszystkim.
            Urzędnicy zdjęli zarękawki
            I spojrzeli na maszynistki.
            Maszynistki się okryły rumieńcem
            I zepsuły w roztargnieniu maszyny,
            A głównemu księgowemu tak zadrżały ręce,
            Że przekroczył fundusz na nadgodziny,
            Ale zaraz podjął decyzję męską,
            Nie pozwolił, by przygniotła go troska,
            I w piśmie do centrali wytłumaczył ten cały bałagan
            żywiołową klęską, Której na imię "Wiosna".


            Andrzej Waligórski
          • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 11.04.06, 08:00
            Daleko do morza czyli rozważania śledzia w stawie

            Pływa śledż w stawie
            czasem chodzi po murawie
            a to żabę połaskocze
            to welony ciągnie za warkocze
            cóż ma robić w tej kałuży
            gdzież ocean jest mój duży


            • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 11.04.06, 08:11
              wypłynalem na stepy oceanu
              wóz nurza się w zieloność
              i jak łódka brodzi
              wśród tej zieleni powodzi
              z drogi śledzie
              to wieloryb jedzie
              • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 11.04.06, 11:43
                Ozimina juz wschodzi we Wschowej
                w gotowości maszyny polowe,
                odpłynęły hen lody,
                no a Koło Gospodyń
                już wydaje okrzyki godowe.

                Ruta
                • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 11.04.06, 12:11
                  wiosna,wiosna się zieleni
                  panny stroja się juz w sieni
                  wokół pełno kwiecia
                  skad tu tyle śmiecia
                  • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 13.04.06, 08:52
                    Dziś szlag trafił pogodę w Krakowie,
                    wokół biało i sypie po głowie.
                    Trza znów futer i płaszczy
                    ciężar na sobie taszczyć,
                    choć już byliśmy z Wiosną po słowie.


                    kurrara.domowa
                    • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 13.04.06, 09:09
                      szaro,buro
                      i ponuro
                      słońca nie ma
                      chyba zamknę biuro
                      • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 13.04.06, 23:40
                        Chyba właśnie szlag trafił zimę,
                        bo za oknem przeleciał cytrynek.
                        Areszt ścisły od jutra
                        trza nałożyć na futra
                        i do kufra schować pierzynę.


                        Ruta
                        • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 17.04.06, 10:51
                          W czas szarówki za szałasem pod Suszcem
                          szeleściła tokując głuszcowa z głuszcem
                          Jemiołuszka, szpak i kszyk
                          załócały głuszcom szyk.
                          Głuszec syknął: Stara zmieniamy puszczę!
                          • ewa8a Re: Wiosenna pieśń radości :) 17.04.06, 11:01

                            Wyjrzała glizda z dziury i wesoło gwizda,
                            Wtem patrzy - z drugiej strony sterczy druga glizda.
                            Dalejże ją uwodzić, a ta rzecze srogo:
                            - Odwal się żeż kretynko, ja jestem twój ogon!


                            A. Waligórski z cyklu ,,Bajeczki Babci Pimpusiowej''
                            • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 18.04.06, 08:16
                              Już hormony buzują zdradliwe,
                              zew natury się czuje dotkliwie...
                              We mnie też, przyznam szczerze
                              wiosną budzi się zwierzę,
                              już od lat, nieodmiennie - leniwiec.


                              Ruta
                              • ewa8a Re: Wiosenna pieśń radości :) 18.04.06, 17:32
                                >We mnie też, przyznam szczerze
                                wiosną budzi się zwierzę,
                                już od lat, nieodmiennie - leniwiec.

                                No to mnie rozczarowałeś kompletnie. Rozumiem lew, albo choć jakiś ptaszek.
                                Ale leniwiec ? On podobno z lenistwa załatwia się raz w tygodniu, o innych
                                sprawach lepiej nie mówić !
                                • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 19.04.06, 10:20
                                  Towarzystwo Rencistów pod Rettken,
                                  na cześć wiosny urządza orgietkę.
                                  Wzięli wino dla gości,
                                  i z sex-schopu nowości,
                                  (i na wszelki wypadek karetkę).

                                  smile))

                                  Kurrara
                                  • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 19.04.06, 14:23
                                    Weteranów spotkanie nad Sanem
                                    na cześć wiosny - na wskroś nieudane..
                                    To właściwie był dramat,
                                    gdyż się znalazł w programach
                                    punkt pt. "Striptiz koleżanek".

                                    Ruta
                                  • ewa8a Re: Wiosenna pieśń radości :) 19.04.06, 17:11
                                    Hahahaha ! Świetne !



                                    Raz kiedyś jurny wróbel w miłosnej euforii
                                    Chwalił się, że zajeździ kobyłę historii,
                                    Lecz kiedy wyładował temperament dziki,
                                    Kobyła stwierdziła: - Chyba mam owsiki...

                                    A.Waligórski
                                    • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 21.04.06, 13:34
                                      Ciepło myśli pan Czesław w Łubiance
                                      o swej Zofii, namiętnej kochance,
                                      gdy znajduje przypadkiem
                                      zaplątaną gdzieś w gatkach
                                      sztuczną szczękę jej, w domu po randce.


                                      Kurrara
                                      • ewa8a Re: Wiosenna pieśń radości :) 21.04.06, 18:06
                                        Ucieczka z rozpusty przybytku.

                                        Wybiegł z wrzaskiem, bez slipków
                                        Pewien pan z rozpusty przybytku,
                                        Bo wszystkie w przybytku kobitki
                                        To były emerytki,
                                        A on nie był konserwatorem zabytków
                                        • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 23.04.06, 08:40
                                          Wiosna już nawet w morzu trwa zimnym:
                                          gąbki myją się w miejscu intymnym,
                                          flądra i jedna płaszczka
                                          na walenia dźwięk aż czka,
                                          tylko krab ciągle jeszcze niewinny.


                                          Kurrara
                                          • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 26.04.06, 13:40
                                            Pani Hela z przedmieścia Turowa
                                            dupę ma niczym szafa trzydrzwiowa
                                            Jakoś zawsze tak z wiosną
                                            te rejony jej rosną.
                                            Chyba winna jest dieta zimowa?
                                            • ewa8a Re: Wiosenna pieśń radości :) 26.04.06, 17:18
                                              > Pani Hela z przedmieścia Turowa
                                              dupę ma niczym szafa trzydrzwiowa

                                              Niewykluczone, że pani Hela przez całą zimę opychała się tłustymi kaczkami,
                                              podobnie jak autor ,,Podróży kulinarnych”, który tak właśnie podzielił się
                                              wrażeniami :



                                              Jadłem raz w knajpie w Modenie
                                              Dorodną kaczkę z nadzieniem.
                                              Płacąc, spytałem szefa sali,
                                              - Czym żeście kaczkę tą nadziali?
                                              - Niczym, to jej pożywienie.
                                              • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 01.05.06, 15:55
                                                Wczesną wiosną w miasteczku Pudliszki
                                                dzikim seksem imponują nam pliszki.
                                                Przy nich jurne wróbelki
                                                podziw budzą niewielki.
                                                Takie zdanie mają z klasztoru mniszki.
                                                • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 10.05.06, 10:15
                                                  Pewien dziadek z wiosną w Koluszkach
                                                  ciągle myslał o dziewczęcych cycuszkach.
                                                  Lecz sklerozy okowy
                                                  nie puszczały mu głowy.
                                                  Po co ja się koncentruję na dziewuszkach?
    • patience Re: Wiosenna pieśń radości :) 11.04.06, 13:06
      "Kwiecień"
      Ledwo pierwsze i nieśmiałe
      kwiatki z sobą niesie
      a już - widzisz samochwałę! -
      - dumnie kwiatem zwie się.
      Ale może i ma rację,
      bo w pustym bezkwieciu
      on najpierwszy wczesny fiolet
      sasanek rozniecił,
      on przylaszczki deszczem poi,
      słońcem opromienia,
      więc ma chyba pełne prawo
      do swego imienia.
      Dużo łatwiej by mu było
      w ciepłej porze letniej,
      kiedy kwiatów mnóstwo wokół
      nazywać się kwietniem!

      Latuszkowa Teresa
      • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 11.04.06, 18:09
        szarość minęła
        trwała dlugo
        teraz niebo
        granatowe północne
        chłodne jak wiatr
        z domieszka słońca
        zupełnie jak w Oslo
        podobno to wiosna
        • maureen2 Re: Wiosenna pieśń radości :) 12.04.06, 17:25
          krąży burza,krąży
          już niedługo,tuż
          bezruch i cisza
          zawieszone
          nadciąga już,tuż,tuż
          • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 12.04.06, 23:51
            Marzenia wiosenne

            (w tle "Marzenie" Schumana)

            O czym marzy co roku wiosną
            Pan stworzenia, postępu chorąży?
            Jakie w nim dylematy rosną,
            Co nurtuje go? Co go drąży?
            Czy kariera mu widzi się wielka
            W dyplomacji, że jest konsulem
            W szapoklaku, fraku i szelkach,
            Że angielski zna, i że wogóle...?
            Czy też duma że jest naukowcem
            Co wynalazł gazowy skobel
            Albo z krową skrzyżował owcę,
            I ktoś dzwoni: - Hallo! Tu Nobel!
            Może sobie w myślach przedstawia
            Że się wybił, że obniżył koszta,
            Lub że dostał Nagrodę Wrocławia
            Za sam wygląd i za całokształt?
            Że jest bardzo znanym chirurgiem
            Ma nóż, kleszcze i inne kawałki
            I że jedzie własnym wartburgiem
            Ministrowi wyrżnąć migdałki?
            Albo może że Samosierra,
            Że kartacze stadami, jak ptaki,
            A on, prawdaż, jako generał,
            A on, prawdaż: - Za mną, chłopaki!
            Czy rakieta ewewntualnie,
            Gra orkiestra, w słońcu kosmodrom,
            Ktoś przemawia doń pryncypialnie
            Ciut od rzeczy, żeśwa nad Odrą?
            Względnie saloon, banda przy barze,
            A barmana właśnie zabito,
            A on wchodzi, i patrzy im w twarze
            A w kaburze ma taaaakie kopyto...
            Gdy zapytać, to każdy opowie
            Jakieś szczytne-ambitne łamańce,
            Ale mówiąc między nami, panowie,
            To na wiosnę każdy marzy o Mańce...


            Waligórski
      • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 15.04.06, 20:24
        Pełną piersia już wiosna w Krakowie,
        a pierś- ho, ho!- też niczego sobie!
        Jak co roku, tu wiosną
        chucie u samic rosną,
        a u mężów poroża na głowie.


        Kurrara
    • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 15.04.06, 20:40

      W półśnie cicho mamrocze pan suseł :
      wiosna idzie, rozmnażać sie muszę ...
      Gdzieś tam czeka zmysłowa
      przyszła pani susłowa ....
      I na powrót się zwinął w kłębuszek.


      Ruta
    • ada08 Wiosenna - pieść, radości! 17.04.06, 11:25
      Tak chyba chciałeś napisać, Palnicku, ale Ci czegóś nie wyszło, więc Cię
      poprawiam uprzejmie.
      Oczywista można też napisać: wiosenna pięść radości, ale to już byłoby przesadą
      w ten dzień świąteczny.

      No dobra, skoro tu weszłam to się wpiszę na pamiątkę:

      Kto dziś Palnika
      wodą nie popsika
      niech stąd zmyka,
      bo mu P. zabije ćwika.

      /W Śmigus-dyngus poema to złożyłam
      ja
      a./
      • palnick Re: Wiosenna - pieść, radości! 18.04.06, 15:22
        ada08 napisała:

        > Tak chyba chciałeś napisać, Palnicku, ale Ci czegóś nie wyszło, więc Cię
        > poprawiam uprzejmie.
        -------
        Ado, miło mi, dziękuję uprzejmie smile

        Zaś dziadziowi zacnemu z Czeladzi
        rozpasanie wiosenne nie wadzi,
        dusza młoda, mdłe ciało,
        tylko zbiera go żałość,
        że się zawsze porządnie prowadził.

        Ruta.
        ----------
        > Oczywista można też napisać: wiosenna pięść radości, ale to już byłoby
        przesadą w ten dzień świąteczny.
        >
        > No dobra, skoro tu weszłam to się wpiszę na pamiątkę:
        >
        > Kto dziś Palnika
        > wodą nie popsika
        > niech stąd zmyka,
        > bo mu P. zabije ćwika.
        >
        > /W Śmigus-dyngus poema to złożyłam
        > ja
        > a./
        --------
        A kto Ady nie pokropi
        aby szczęscie przy niej trwało
        Tego choć dziś pop utopi
        w urynale - to wciąż mało!

        A to ja smile
    • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 11.05.06, 08:48
      Wiosna na poligonie

      Zielone drzewa, zielony maj
      Znów wszystko zakwitło
      Zasrany raj, mój raj
      Mój zasrany raj
      Uznać muszę cię za zmarłą
      Znów nie przyszedł żaden list
      Kapral goni nas od rana
      A ty nie chcesz pisać nic
      Rdza pokrywa nasze czołgi
      To od rosy , nie od łez
      Kumpel sprzedał beczkę ropy
      Zapomnimy jak tu jest

      Znów dookoła niebo zapłonie
      Świat odzyska swój urok
      Wiosna , wiosna na poligonie
      A tak było ponuro

      Z domu forsy nie przysłali
      Na zasiłku nawet brat
      A tu żarcie takie marne
      Że nie mamy po czym sr..
      Trepy za to tyją w oczach
      Brzuchy twardsze niż ich łby
      Pod pokrywą cztery wina
      Dziś panami będziemy my

      Dziś opieprzał nas kapelan
      Że nie byliśmy na mszy
      Chrystus uczył - nie zabijaj
      Lufa czołgu w słońcu lśni
      Coraz krótszy mój centymetr
      Znów ukradli jeden dzień
      Jutro idę na lewiznę
      Chyba że przywiążą mnie

      Znów dookoła niebo zapłonie
      Świat odzyska swój urok
      Wiosna , wiosna na poligonie
      A tak było ponuro
      Drzewa tańczą i ja z wyciorem
      Zatańczymy pod lufą
      Wiosna , wiosna na poligonie nawet czołg nie jest trumną.

      z repertuaru KSU
    • palnick Re: Wiosenna pieśń radości :) 11.05.06, 12:09
      Wściekłe bratki

      Jeden z bratków gorący i amarantowy
      patrzy mi prosto w oczy groźnie jak samuraj
      Cała grządka spogląda ciężkim okiem sowy
      fiołkowa, granatowa, czerwona, ponura.

      Ten niebieski już więdnie, tamten, żółty tetryk
      złośliwie i ze wstrętem marszczy nos wklęśnięty
      A jakiś bratek-siosta w rzęsach na dwa metry
      łzę rosy ściera z policzków odętych.

      Największy brat jak pasza w turbanie z fioletu
      z goryczą w dół opuścił pociemniałe wargi
      Wśród liści obróconych ku górze sztyletów
      Skąd dumnie wilgoć rosy paruje jak nargil.

      Bez strachu groźną grządkę przebrnął szary pająk
      Więc gniewają się i warczą kwiaty w złym humorze
      - - O coś chciały zapytać. Oburzone wstają
      A wiatr im aksamitne nakłada obroże.

      I znów patrzą w zmartwieniu pustym i jednakiem
      począwszy od tetryka skończywszy na paszy
      Bratki! Wyszłście z ziemi skrzywione z niesmakiem
      Coś wam sę nie podoba. Czy tam może straszy? -

      Maria Pawlikowska Jasnorzewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka