Dodaj do ulubionych

Pierwsze pol setki

01.06.06, 15:04
Pierwsze pół setki


1. Bielecki Jerzy Czesław, ur. 1930 okres współpracy 1964-67, wyjazd za
granicę, Dep. II

2. Czarmiński Bogusław, Aleksander 1928, 1959-69, niechęć do współpracy Dep. II;

3. Jagielski Zdzisław, 1920, 1948-70, choroba, Dep. III;

4. Kłyszyński Andrzej 1945-1953, dwulicowość;

5. Strumpf Tadeusz Bronisław, 1965-71, członek PZPR, Dep II, Dep. III;

6. Wilczur-Garztecka Ewa, Urszula, 1945-64, niechęć do współpracy, Dep I;

7. Wolfram-Jaroszyński Włodzimierz, 1957-70, dezinformacja, Dep. II;

8. Aleksandrowicz Grzegorz, 1954-64, choroba, Dep. II;

9. Hirszberg-His Karol, 1962-1970, rezygnacja jednostki, Dep. II,;

10. Jarzembski Jerzy Stefan, 1949-1970, niechęć do współpracy. Dep. III ;

11. Karolkiewicz Aleksander Maria, 1963- , Dep. II ;

12. Mrzygłód Jerzy, 1952-1971, rezygnacja jednostki, Dep. II,

13. Petruszenko Jakub-M. , 1974-, rezygnacja jednostki, Dep. II,

14. Dębski Witold, 1958-1974 (RSW), czł. PZPR, Dep. III,

15. Kopeć Józefa-Maria, 1961-65 (RSW), brak możliwości, Dep. II;

16. Sochacka-Csato Danuta, 1949-, Dep. III; (RSW)

17. Ciszewski Jerzy, 1949-55, brak możliwości, Dep. III; (Ekspres Wieczorny)

18. Albinowski Stanisław, 1962-76, brak możliwości, Dep. I (Życie Warszawy);

19. Dunin Wąsowicz Marek, 1950-69, nieprzydatny, Dep. III,

20. Sperkowicz Jerzy, 1966-71, nieprzydatny, Dep. II;

21. Wojna Ryszard, 1952-63, brak możliwości, Dep. III;

22. Wysocki Adam Witold, 1957-63, Dep. I;

23. Broniarek Lilianna-Anna, 1968-75 (Interpress), Dep. II;

24. Biernat Kazimierz, 1964-72, brak możliwości, Dep. III, (PAP);

25. Jedlicka-Bocheńska Hanna, 1962-67, niechęć, Dep. II (PAP);

26. Kedaj Waldemar, 1974-80, powrót do kraju, Dep. I.

27. Ambroziewicz Jerzy, 76-79, powrót do kraju, Dep. I;

28. Bilik Andrzej 1972-73, Dep. I;

29. Dziedzic Irena (Bałaban), 1958-66, brak możliwości, Dep. II;

30. Fuksiewicz Jacek 1963-74, niechęć do współpracy, Dep. III;

31. Hanbowski Jerzy, 1957-59, domaga się za wysokiego wynagrodzenia, Dep. II;

32. Łoziński Włodzimierz, 1969-74, Dep. I;

33. Janicki Stanisław, 1966-69, brak możliwości, Dep. II;

34. Tuszyński Bohdan, 1963-70, wstąpił do PZPR, Dep. III;

35. Giełżyński Wojciech, 1957-, (Dookoła Świata), Dep. III;

36. Rządza Andrzej, 1952-75, zmiana pracy, Dep. III;

37. Safian Cyryl, 1950-63, powrót do kraju, Dep. I;

38. Skalski Ernest, 1966-79, rezygnacja jednostki operacyjnej, Dep. III, (Głos
Pracy);

39. Kozicki Jerzy, 1966-69, dekonspiracja, Dep. IV;

40. Koźniewski Kazimierz, 1945-58, zakończenie sprawy, Dep. III, (Magazyn Polski);

41. Domaniewski T., 1946-61, bezwartościowy, Dep. I;

42. Horodyński Dominik, 1948-53, brak możliwości, Dep. IV, (Perspektywy);

43. Rostworowski Stanisław, 1958-63, brak możliwości, Wydz. III KWMO, Lublin,
CHSS, Lublin;

44. Hrabyk Klaudiusz, 1956-74, brak możliwości, Dep. I;

45. Gotowski Bohdan, 1967-72, brak możliwości, Dep. II;

46. Matłachowski J., 1961-, wiek, Dep. III;

47. Morawski Dominik, 1946-71, niechęć i szkodliwość dla SB, Dep. III;

48. Nowakowski Alfred, 1966-73, brak możliwości, Dep. III;

49. Olszewski Stefan, 1945-52, brak możliwości, Dep. III;

50. Willman Marian, 1941, 1977-, Wydz. II Dep. II;

www.glos.com.pl/strona/agenci_dziennikarze.html
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: Pierwsze pol setki 01.06.06, 15:11
      "Widzisz? to jest ostatni[a] Tyszkiewicz na kuli ziemskiej - na calej kuli
      ziemskiej nie ma juz ani jednego Tyszkiewicza, a ten ma wyciete jaja i wiecej
      juz takich nie bedzie az po wiecznosc cala." St.I.Witkiewicz w "Jedyne wyjscie"
    • wikul Re: Pierwsze pol setki 01.06.06, 22:15
      Właściwie o co ci chodzi z tą pięćdziesiątką ?
      • rycho7 niechęć do współpracy 01.06.06, 22:45
        wikul napisał:

        > Właściwie o co ci chodzi z tą pięćdziesiątką ?

        Patience ma przemozna chec przypieprzyc. Byle komu, za byle co. Ma mus.
        • wikul Re: niechęć do współpracy 01.06.06, 23:38
          rycho7 napisał:

          > wikul napisał:
          >
          > > Właściwie o co ci chodzi z tą pięćdziesiątką ?
          >
          > Patience ma przemozna chec przypieprzyc. Byle komu, za byle co. Ma mus.


          Ale przecież tam jest groch z kapustą.
          • jenisiej O rany, to zaczyna być smaczne 02.06.06, 01:28
            wikul napisał:

            > Ale przecież tam jest groch z kapustą.

            Potrafisz cofnąć czas i cisnąć groch do grochu, kapustę do kapusty?
            Ciężka praca. Dla Kopciuszka. Życzę powodenia. Szczerze.
            • pozarski Re: O rany, to zaczyna być smaczne 02.06.06, 10:02
              jenisiej napisał:

              > wikul napisał:
              >
              > > Ale przecież tam jest groch z kapustą.
              >
              > Potrafisz cofnąć czas i cisnąć groch do grochu, kapustę do kapusty?
              > Ciężka praca. Dla Kopciuszka. Życzę powodenia. Szczerze.

              Grochem o sciane, drogi Jeni. Pozdrawiam
      • patience Re: Pierwsze pol setki 01.06.06, 23:50
        wikul napisał:

        > Właściwie o co ci chodzi z tą pięćdziesiątką ?

        Mi jak mi. Mamy taki tekst w Rzepie:
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060601/kraj/kraj_a_13.html

        Przy okazji zwrocilam na bardzo zasadniczy w tresci Komentarz Rzeczpospolitej, a
        wiec poniekad firmowany przez cala gazete, napisany przez Gottesmana:
        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060601/publicystyka/publicystyka_a_4.html
        No i poniewaz w tekscie jest gdzie znalezli, to poszlam na strone Glosu i
        znalazlam calosc. To fragment pracy grupy badawczej za pewien okres czasu, ktory
        zdaje sie jest powazny. Warto sie zapoznac z poprzedzajacym go wstepem na tej
        podlinkowanej w pierwszym poscie stronie. Chyba srodowisko dziennikarskie pod
        wplywem tego co sie dzieje, na powaznie rozpoczelo autolustracje. Grupa badawcza
        to nie byle co, musi spelniac sporo rygorow. MNaciarewicz pisze, ale grupy sa
        raczej wiecej niz jednoosobowe, nonie?

        wink
        • wikul Re: Pierwsze pol setki 01.06.06, 23:59
          Ale to jakieś pomieszane starocie. Kogo to jeszcze interesuje ?
          • patience Re: Pierwsze pol setki 02.06.06, 00:08
            W sensie sensacji medialnej to nikogo, bo to idzie od lat powojennych. Ale
            Badanie historii na tym polega ze sie nie szuka sensacji tylko leci
            systematycznie. Ci zaczeli od II wojny swiatowej, pelen podziw, to jest 80 km
            akt. i to na pewno tylko bardzo micerna czesc calej pracy. Przy okazji jest taki
            news, ze cos znalezli, przynajmniej w odniesieniu do osob zaangazowanych
            dawniej, mianowicie okazuje sie ze bezpieka robila taka sama bulcharterie, jak
            nazisci. Pamietasz te teksty z procesu w Norymberdze, ze sami na siebie zbierali
            dowody rzeczowe? A tu masz liste pensjonariuszy z lat 50, 60 i 70tych, tylko
            biurokraci SB ja co i rusz przepisywali, podana jest data 1982. To niszczenie
            archiwow Kiszczaka to bardzo syzyfowa praca i pewnie sie moze okazac ze tak samo
            skuteczna, jak u nazi. Superbiurokracja, nikt normalny by nie wymyslil robic
            wykazow pensjonariuszy z lat 50tych. To mnie zaskoczylo.
            • rycho7 placzesz sie w zeznaniach 02.06.06, 07:21
              patience napisała:

              > W sensie sensacji medialnej to nikogo, bo to idzie od lat powojennych. Ale
              > Badanie historii na tym polega ze sie nie szuka sensacji tylko leci

              W krajach normalnych badania takie rozpoczyna sie po 50 letniej karencji. Wiec
              nie o badania lecz o zemste Ci chodzi. Zemste za to, ze ludzie nie chcieli
              wspolpracowac.
              • patience Jakie zeznania!? 02.06.06, 11:23
                Jakos wezwania na przesluchanie nie bylo...;o) A co do reszty, zbyt wielka uwage
                poswiecasz mojej osobie. Nie mam nic wspolnego ani z artykulem w rzepie, ani w
                glosie, a puszczajac newsa nie zalaczylam zadnej swojej opinii tylko dalam linka
                ze jak chce to doczyta. sam najwyrazniej gazet nie czytasz i nic bys nie
                wiedzial gdybym tu nie przywlokla. Bardzo ladnie ze sie poczules mna i wiesz
                dokladnie o co mi chodzi, a nawet o tym piszesz. Ale najpierw udowodnij, ze
                wiesz. co dzisiaj jadlam na sniadanie, ha?
                • patience ps 02.06.06, 11:52
                  a poza tym guupku nie zauwazyles czegos. Nienawisc rozum zzera, nawet jak sie
                  cos komus pod oczy podtyka. te listy pensjonariuszy sa interesujace gdyz na nich
                  jest ocena bezpieki ile byli warci jako agenci. Na przyklad kogos zarejestrowali
                  i figuruje ze byl agentem przez iles lat. Ale na liscie pensjonariuszy jest
                  ocena jakosciowa, pisza 'bezwartosciowy'. w samej teczce tego nie ma, sa
                  meldunki oficerow prowadzacych etc. ktorzy mieli kase od ilosci wiec sie na
                  pewno starali zeby to wygladalo powaznie i wartosciowo, wiec czlowiek na ktorego
                  taka teczka jest, by sie nie wybronil przed opinia, ze byl ochydnym ubekiem. Ale
                  tu ma ocene na dokumencie wewnetrznym sb, a wiec takim, ktorego w swojej teczce
                  nie ma, ze jako agent byl bezwartosciowy. Czyli na przyklad sie skutecznie
                  wymigal. Tego rodzaju materialy moga sluzyc nie tylko jako material do ataku,
                  ale takze jako linia obrony. O tym samym zreszta nadawal wczoraj pewien
                  dominikanin. Dzieki sprawie hejne dominikanie jako pierwsi zrobili swoja grupe
                  badawcza i zaczeli badac rzeczy nie podczepione do teczek dotyczace ich zakonu.
                  Wylamali sie z reszty kk ktemu sie wydaje ze mozna zalac IPN razem z jego
                  prezesem i pracownikami 10 metrowa warstwa betonu. Ale dzieki temu mogl
                  powiedziec ze juz rok siedza w archiwach i dalej oceny o.Hejne sa
                  niejednoznaczne. Sprawdzaja okolicznosci, porownuja etc. Ta grupa Maciarewicza
                  wykonala calkiem porzadna robote, i to wlasnie zauwazyla Rzepa. Nie podoba sie
                  ze to nie jest sensacja medialna, albo ze to nie jest lista agentow, tylko
                  'groch z kapusta'? Ale wlasnie tak bylo. Biurokracja bezpieki robila groch z
                  kapusta. Zreszta wszystkie biurokracje robia po uwazaniu i wedlug wlasnych
                  kryteriow. O tym zreszta nawet jasno i wyraznie pisza we wstepie, tylko tego nie
                  zauwazyles, bo ci nienawisc zzarla szare komorki. Tymczasem wlasnie na tym
                  polega porzadna praca badawcza na materiale zrodlowym, wylawiasz co jest, i
                  piszesz co jest, oceny czy jakies syntezy zostawiajac innym. Maciarewiczowi
                  zdaje sie bardzo dobrze zrobil udzial w badaniach.
                  • rycho7 kierowca podwozi kochanke do spowiedzi 03.06.06, 10:37
                    patience napisała:

                    > a poza tym guupku nie zauwazyles czegos. Nienawisc rozum zzera

                    Jako glupek widze u Ciebie zzeranie zamiast heglowskiego bujania w gwiazdach.
                    Tak to juz bywa przy prostocie mysli. Szczegolnie sugerowanej przez oponenta.

                    > tu ma ocene na dokumencie wewnetrznym sb, a wiec takim, ktorego w swojej
                    teczce
                    > nie ma

                    Ale ty mundra. Wymundrala jakas. Byla teczka TW i teczka pracy TW. Ktora z nich
                    nie byla jego lecz Pacjentki?

                    > Czyli na przyklad sie skutecznie wymigal.

                    Jak nieznany Ci oficer wywiadu rozmawial z Toba w autobusie to powinien byl
                    utworzyc teczke kontaktu informacyjnego i zarejestrowac Cie. Tak jak
                    Mielczanowski zarzucal Oleksemu i jak sam byl rejestrowany po rautach w
                    ambasadach. Dostarczalas oficerowi informacji bardzo przydatnych dla pracy jego
                    sluzby. Przykladowo, ze autobus zawsze sie spoznia o 3,5 minuty bo kierowca
                    podwozi kochanke do spowiedzi. Moze dla Ciebie to informacje nieistotne ale dla
                    wywiadu bardzo cenne.

                    > dalej oceny o.Hejne sa niejednoznaczne.

                    No tak, praca na rzecz episkopatu niemieckiego to rzecz chwalebna dla
                    styropianow. Z kazdym, byle nie z polskim panstwem. Tak trzymac.

                    > Ta grupa Maciarewicza wykonala calkiem porzadna robote

                    Jak Maciarewicz byl ministrem to jego chlopaczki wyniosly na nosnikach
                    komputerowych do smakowitsze kartoteki. O ktorej Ty "grupie" piszesz? Tej
                    przykrywce, czy tez tej przestepczej?

                    > 'groch z kapusta'? Ale wlasnie tak bylo. Biurokracja bezpieki robila groch z
                    > kapusta.

                    Aby krety pierdzialy.

                    > O tym zreszta nawet jasno i wyraznie pisza we wstepie, tylko tego
                    > nie zauwazyles, bo ci nienawisc zzarla szare komorki.

                    Nie czytam takich bzdetow. Oszczedzam czas. Calych zim nie przeznaczam na
                    obserwacje jak sie g.wno w przereblu kreci. Totez takie mantrowanie nad
                    przereblem nie rozwija mi szarych komorek w stopniu jaki to obserwuje u Ciebie.

                    > Maciarewiczowi zdaje sie bardzo dobrze zrobil udzial w badaniach.

                    Malpa z brzytwa jest reformowalna? Nastapil skok w ewolucji? To jest temat
                    badawczy. W psychatrii i pacjentoznawstwie.
                • rycho7 piwo i oscypek 03.06.06, 10:16
                  patience napisała:

                  > Jakos wezwania na przesluchanie nie bylo...

                  Znasz swe miejsce w kolejce do konfesjonalu.

                  > Ale najpierw udowodnij, ze wiesz. co dzisiaj jadlam na sniadanie, ha?

                  Juz sie wielokrotnie chwalilas.
                  • pozarski Re: piwo i oscypek 03.06.06, 14:29
                    R7 jestes za dobry na ta przyglupa.
      • jaceq Re: Pierwsze pol setki 02.06.06, 15:28
        wikul napisał:

        > Właściwie o co ci chodzi z tą pięćdziesiątką ?

        Pięćdziesiątka, jak wiadomo stanowi pół setki i o tyleż jest w stosunku do setki
        upośledzona. Obojętnie, z zakąską czy bez.

        Tytuł: "pierwsze pół setki" sugeruje, że na drugim pół sprawa się skończy, co
        ewidentnie wydaje się niezgodne z prawdą. Pierdoły. Naprawdę istotne jest np.
        to: "W ówczesnej kampanii oszczerstw wobec strajkujących robotników, ale także
        przeciw powstającej opozycji szczególną rolę odegrali tacy dziennikarze jak
        Bohdan Roliński, A. W. Wysocki, Wojciech Giełżyński, Ryszard Łukasiewicz, J.
        Kossak, M. A. Styks, Michał Misiorny. Czy wszyscy oni byli agentami SB?".

        Wydaje mi się, że Macierewicz chciał PT Publiczności przypomnieć o swojej
        osobie. Niestety, znajdzie się niejeden taki, co to z ulgą westchnie "ufff, nie
        mam mnie na kolejnej liście Macierewicza". Tak to jest, jak się planuje setkę na
        tylu chłopa zamiast litra (a najlepiej od razu dwóch).


        A to, że ubecja zarzuca komuś "dwulicowość", to jak dla mnie brzmi jak
        komplement. Ale to już inna sprawa.
        • patience Re: Pierwsze pol setki 02.06.06, 15:44
          > A to, że ubecja zarzuca komuś "dwulicowość", to jak dla mnie brzmi jak
          > komplement. Ale to już inna sprawa.

          Bo to jest komplement. Tam jest wiecej takich komplementow. Dlatego to nie jest
          kolejna "Maciarewicza lista ubekow" czy czarnobialy swiat. Ja bym to raczej
          nazwala spelnieniem jednego z postulatow lobby antylustracyjnego, ze rejestracja
          kogos jako agenta jeszcze o niczym nie swiadczy, wazne sa okolicznosci, czy byl
          przydatny czy sie migal, etc. A nazwisk tych dziennikarzy wymienionych we
          wstepie sie nie masz co czepiac, bo one sa z prasy owczesnej a nie akt bezpieki.
          Archiwa Trybuny Ludu etc. Taki Gontarz sie nie wstydzil tego co pisze, wrecz
          przeciwnie.
          • jaceq Re: Pierwsze pol setki 03.06.06, 13:13
            Nie, nie czepiam się nazwisk np. Łukasiewicza czy innego Ambroziewicza. Do tego,
            by stwierdzić, że byli prostytutkami pióra (i giemby, odkąd nastała era tv), nie
            jest mi potrzebna jakaś wiedza, że ich zarejestrował jakiś departament.
        • ada08 Re: Pierwsze pol setki 02.06.06, 18:32
          jaceq napisał:

          > Tak to jest, jak się planuje setkę n
          > a
          > tylu chłopa zamiast litra (a najlepiej od razu dwóch).
          >

          Tam, na liście, i kobiety są, Jacku.
          Doliczyłam się pięciu. Zawsze ta dyskryminacja, tym razem w Twoim wykonaniu smile
          a.
          • patience No i jak juz wszyscy skrytykowali co sie dalo.... 02.06.06, 19:13
            ... zobaczmy jakie to sa krytyki? O nudziarstwo; o groch z kapusta; o to, ze
            niemedialne. Nie ukrywam, ze sie bardzo z tych krytyk ciesze, gdyz sa dowodem na
            absurdalnosc propagandy strachu produkowanej przez lobby marzace o zalaniu IPNu
            10 metrami betonu. Oto efekt pracy jednej z pierwszysch grup badawczych. No i
            gdzie te gilotyny? Wieszanie na latarniach? Nie ma... i to w wykonaniu jednego z
            najwiekszych lustratorow, Maciarewicza. A gdzie sa skandale? Dokladnie tam,
            gdzie informacje sa ukrywane i nie wiadomo nic, procz insynuacji, domyslow,
            sensacji, etc.

            No i jak to wyglada teraz, pytam sie przeciwnikow otwierania archiwow. Warto
            bylo? Te wszystkie burze hormonalne, straszenie gilotynami, wyzywanie ludzi od
            motlochu, krwiozerczych bandziorow i bogwico. Mozna powiedziec, karma. Kazdy
            mato, co sam sobie przygotowal. Jedni zakopywali swoje teczki, straszyli siebie
            nimi nawzajem a przy okazji cala publicznosc, i maja skandale i wielce
            rozbudowane podejrzenia na pierwszych stronach gazet. Drudzy (srodowisko
            dziennikarskie) sami rozpoczeli badania, i efektem jest nie skandal i sensacja,
            a materialy do dalszego opracowania. Nie stwiat czarno bialy aniolow i
            potepionych, a obraz w pelni tonacji posrednich, czyli samo zycie. No i nikt
            nikogo nie wiesza.

            c.b.d.o.
            • pozarski Re: No i jak juz wszyscy skrytykowali co sie dalo 02.06.06, 19:54
              patience napisała:

              >
              > c.b.d.o.

              Chyba c.b.d.u. albo QED?
              • jenisiej Czepiacie się, Pożarski 02.06.06, 20:30
                pozarski napisał:

                > patience napisała:
                > > c.b.d.o.
                >
                > Chyba c.b.d.u. albo QED?

                Prawidłowo: co było do okazania. Fachowiec Wam mówi.

                Pozdro
                • pozarski Re: Czepiacie się, Pożarski 03.06.06, 14:31
                  Za naszych, stalinowskich czasow, bylo co bylo do udowodnienia. Inne czasy,
                  inne moresy.
              • jaceq Re: No i jak juz wszyscy skrytykowali co sie dalo 02.06.06, 23:00
                > Chyba c.b.d.u.

                Co. było. do. ukrycia.? ???
                • pozarski Re: No i jak juz wszyscy skrytykowali co sie dalo 04.06.06, 11:56
                  jaceq napisał:

                  > > Chyba c.b.d.u.
                  >
                  > Co. było. do. ukrycia.? ???

                  Biedny Spinoza. Nie wiedzial, ze tylu eksperow bedzie szlifowalo sie na necie.
            • rycho7 jak spadlo bezrobocie? 03.06.06, 10:46
              patience napisała:

              > No i jak to wyglada teraz, pytam sie przeciwnikow otwierania archiwow. Warto
              > bylo?

              Nie, nie bylo warto. Zatrudnienie kilku pseudo-historykow nie zmienilo skali
              bezrobocia. Innych efektow nie bylo i nie bedzie.

              > Drudzy (srodowisko dziennikarskie) sami rozpoczeli badania

              Po co badac, wystarczy spytac brata Milewicza. Mozna nagrywac przez pare lat i
              spisac powiesc rzeke. Tyle, ze najpierw nalezaloby stworzyc warunki aby
              otworzyl usta. Jak dotychczas przez 16 lat stawano na glowie aby kneblowac.
          • jaceq Re: Pierwsze pol setki 02.06.06, 22:59
            Hm, obawiam się, że to nie tak. Jadąc dalej tą analogią, trzeba by wyliczyć
            odsetek niewiast wśród lustratorów (a nie wśród agentury w danym środowisku).
            Patrząc pod tym względem, moja przenośnia wydaje się jednak na miejscu, ponieważ
            nie znam (jak dotąd) Macierewicza w sukience. Ksiądz Zalewski wszak nie liczy
            się. Chyba, że dla sasa15 (bo jest zarośnięty). Każdemu wg gustu.
            • patience Re: Pierwsze pol setki 02.06.06, 23:23
              Bo my kobiety jestesmy lagodnymi istotami, mrugamy rzesami i upuszczamy
              chusteczki na podlogewink
            • pozarski Re: Pierwsze pol setki 04.06.06, 12:00
              jaceq napisał:

              > Patrząc pod tym względem, moja przenośnia wydaje się jednak na miejscu,
              poniewa
              > ż
              > nie znam (jak dotąd) Macierewicza w sukience. Ksiądz Zalewski wszak nie liczy
              > się. Chyba, że dla sasa15 (bo jest zarośnięty). Każdemu wg gustu.

              A co patience? Juz dziala, ale na razie anonimowo.
              • jaceq Re: Pierwsze pol setki 04.06.06, 22:09
                pozarski napisał:
                > A co patience? Juz dziala, ale na razie anonimowo.

                Na zasadzie diabli raczą wiedzieć skąd wziętych wyobrażeń (i to silnych, bo
                postawiłbym na to własne portki) mam wrażenie, że Ona preferuje chodzenie w
                spodniach. I ma rację, ponieważ faceci, którzy sprawiali wrażenie jakby woleliby
                się fotografować w spódniczkach, przerżnęli wybory z kretesem. Ostatnie, dalsze
                i przerżną następne. Niech się Rokita nie łudzi.
                • patience Re: Polska jagiellonska 04.06.06, 23:22
                  To jest cytat z mojego listu do pewnego Polaka z emigracji, czlonka
                  Stowarzyszenia przeciwko Znieslawianiu Dobrego Imienia Polski (ci sami co
                  protestuja przeciw "polskim" obozom zaglady etc.):

                  "Re: Swiat pewnej wioski na obrzezach miasta

                  Dzisiejsza Polska to inna Polska niz ta, co sie Rydzykowi wydaje. Jozek
                  Dajczgewand dostal medal "Pro Memoriam" nadawany za szczegolne zaslugi dla
                  niepodleglosci Polski. Rydzyk swoje, a wioska wie swoje wink Szkoda ze tak pozno,
                  a nie zaraz po 89 roku. Szkoda tez, ze ten medal dopiero teraz dostalo wielu
                  emigracyjnych, bylych zolnierzy AK, bo powinni dostac nawet nie 16 lat temu, a
                  zaraz po WWII. Ale ciesze sie. Nareszcie sie zaczyna zmieniac."

                  Sa 2 medale. Jeden 25 lecia Solidarnosci - dar serca, i drugi szacunku, za
                  szczegolne zaslugi dla polskiej panstwowosci. Adolfy mysla co chca, a polska
                  wioska wie swoje. Wlasnie odbija Adolfom Polske. To sa odznaczenia, ktorych nie
                  sposob 'wydeptac' u biurokratow. Dary serca i szacunku. Monokultura Adolfa i
                  Moczara odchodzi tam, gdzie jej miejsce, w niebyt. Prawdziwy honor, w ludzkich
                  sercach, a nie Ludzie Honoru. I nie tylko dla jednego Jozka. Dla wszystkich,
                  ktorzy przez tyle lat starali sie. Po prostu sie starali.

                  Dzisiaj byla uroczystosc. Jozek, gratuluje. Z wyrazami szacunku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka