Dodaj do ulubionych

O Czarnych Przekretach - artykul

23.01.03, 05:40
Świętych faktur obcowanie cd.

Należące do Archidiecezji Gdańskiej Wydawnictwo Stella Maris, które
zamieszane jest w wystawianie "pustych faktur" oraz legalizo-wanie pieniędzy
niewiadomego pochodzenia, arcybiskup Gocłowski podarował spółce z o.o.

O Stelli Maris piszemy od dwóch tygodni ("NIE" nr 1 i 2/2003). Wydawnictwo,
powołane dekretem biskupa Tadeusza Gocłowskiego do prowadzenia działalności
gospodarczej w archidiecezji i będące integralną częścią kurii, trudniło się
m.in. wystawianiem "pustych faktur", które innym podmiotom gospodarczym
pozwalały na wyłudzanie od skarbu państwa podatku VAT. Wyłudzone kwoty szły w
miliony. Podczas przeprowadzonej w wydawnictwie kontroli okazało się, że
wielu faktur w ogóle nie ujmowano w rozliczeniach księgowych, a wiele było
wystawianych przez nieistniejące firmy. Prowadząca dochodzenie prokuratura
podejrzewa, że kościelne wydawnictwo brało udział w legalizowaniu olbrzymich
pieniędzy z niewiadomych źródeł.

Po ukazaniu się naszej pierwszej publikacji ks. Zbigniew Bryk, który z
ramienia archidiecezji sprawował nadzór nad wydawnictwem, złożył na ręce
abepe Gocłowskiego rezygnację z probostwa w kościele św. Bernarda w Sopocie
oraz z funkcji dyrektora Radia Plus. Dymisja została przyjęta.

Pisząc jednak, że Wydawnictwo Stella Maris jest częścią kurii arcybiskupiej,
a zatem odpowiedzialność za to, co się w nim dzieje, spada również na
arcypasterza Gocłowskiego, mieliśmy tylko w połowie rację. Arcypasterz, jak
się okazuje, już dawno zdecydował się od wydawnictwa zdystansować.

Zajrzeć w zęby darowanemu koniowi

10 maja 2002 r. ks. Wiesław Zygmunt Lauer, wikariusz generalny arcybiskupa
metropolity gdańskiego, i ks. Zbigniew Jan Bryk, proboszcz parafii św.
Bernarda w Sopocie, nie tyle zjawili się przed notariuszem Zbigniewem Kundo,
ile notariusz zjawił się przed nimi, w siedzibie archidiecezji przy ul.
Cystersów 15 w Gdańsku Oliwie. Notariusz został poproszony przez obu księży o
sporządzenie aktu darowizny. Ks. Lauer zechciał bowiem darować w imieniu
Archidiecezji Gdańskiej, a więc w imieniu ks. arcybiskupa Tadeusza
Gocłowskiego, będące częścią kurii diecezjalne Wydawnictwo Stella Maris.
Obdarowywanym była spółka z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie
Wydawnictwo Archidiecezji Gdańskiej Stella Maris, spółka z o.o. będąca w
całości własnością parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem św. Bernarda w
Sopocie. Czyli parafii ks. Bryka.

Według rejestru przedsiębiorstw Krajowego Rejestru Sądowego spółka o kapitale
założycielskim 50 tys. zł została powołana do życia 30 lipca, a do rejestru
wpisana pod koniec sierpnia 2001 r. W przedmiocie działalności zgłosiła nie
tylko działal-ność wydawniczą i poligraficzną, ale i działania chroniące
zdrowie, prowadzenie hoteli i restauracji czy pośrednictwo finansowe.

Wikariusz generalny darował więc ks. Brykowi, co następuje: działeczkę o
powierzchni trochę ponad 2 ha w miejscowości Boże Pole koło Wejherowa z
rozpoczętą budową czteropiętrowego budynku; niezabudowaną 23-hektarową
działeczkę w gminie Kolbudy; parcelę wielkości 3,7 ha z domkami letniskowymi
w urokliwej miejscowości nadmorskiej, jaką jest Władysławowo; oraz 17 ha wraz
z budynkami produkcyjnymi i magazynowymi w centrum Gdańska przy ul.
Rzeźnickiej, czyli diecezjalną drukarnię Stelli Maris.

Z wydawnictwa do kopalni

Tu drobna dygresja – grunt w Kolbudach, a dokładnie w miejscowości Buszkowy
Górne, gmina Kolbudy Górne, to ziemia, którą Archidiecezja Gdańska otrzymała
bezpłatnie w połowie lat 90. od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa
jako "grunt zamienny" za nieruchomości skonfiskowane Kościołowi w 1953 r.
Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła kat. z 1989 r. mówi, że każda nowo
powstała parafia na tzw. ziemiach zachodnich i północnych ma prawo dostać od
państwa do 15 ha gruntów rolniczych na założenie gospodarstwa rolnego.

Parafie w województwie pomorskim otrzymywały w latach 90. atrakcyjne grunty,
następnie przekazywały je bezpłatnie kurii. Ta odsprzedawała ziemię dalej,
ale już po cenie rynkowej. Wielokrotnie urzędnicy agencji przekazywali
parafiom ziemię o innym przeznaczeniu niż rolnicze narażając skarb państwa na
straty. W tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo. O
procederze tym też już pisaliśmy ("NIE" nr 48/2002).

I właśnie taki grunt, otrzymany wcześniej od Agencji Własności Rolnej Skarbu
Państwa, ks. Lauer darował teraz spółce Wydawnictwo Archidiecezji Gdańskiej
Stella Maris. Czemu o tym warto w ogóle wspominać? Otóż spółka ks. Bryka
oprócz wymienionych wyżej różnorodnych przedmiotów działalności wpisała
także "górnictwo i kopalnictwo". A wspomniana działeczka to miejsce, w którym
można urządzić kopalnię żwiru, bo to kruszywo właśnie tam zalega. Kościół już
prowadził tam prace badawcze. I choć przeciwko wydobywaniu w tym miejscu
czegokolwiek protestują ekolodzy, bo w pobliżu jest jezioro, siedliska
czapli, perkozów, można się spodziewać, że kopalnia tam powstanie. Kolejny
skandal z udziałem kuriewnych i ks. Bryka z Gdańska.

Kościół robi cwane myki

Ale wróćmy do głównego tematu, czyli obdarowania ks. Bryka Wydawnictwem
Stella Maris przez abepe Gocłowskiego. Oprócz rzeczy materialnych, takich jak
grunty, nieruchomości, maszyny i urządzenia (wyceniono je na prawie 11 mln
zł), kuria przekazała Brykowi również znak towarowy i wzory zdobnicze.
Przekazała też rzecz trzecią: zobowiązania i obciążenia związane z
prowadzeniem wydawnictwa.

Ks. Zbigniew Bryk oświadczył przed notariuszem, że darowiznę przyjmuje i
zobowiązuje się do zaspokojenia wszystkich wierzycieli otrzymanego
przedsiębiorstwa, tym samym zwalniając od takich zobowiązań swojego
darczyńcę, czyli Archidiecezję Gdańską.

Tak więc, drodzy wierzyciele, banki, prokuratorzy itp. – firmy Stella Maris
nie należy utożsamiać z gdańską kurią ani z gdańskim biskupem. To już od
dawna jest odrębna spółeczka. Choć z drugiej strony na swojej stronie
internetowej (www. stellamaris. pl) ma napisane jak wół (tak przynajmniej
było 6 stycznia 2003 r.), że jest podmiotem gospodarczym Archidiecezji
Gdańskiej działającym na rynku od 1989 roku. Ale to pewnie przez
zapomnienie...

Operacja z darowaniem parafii ks. Bryka "jednostki organizacyjnej Kościoła –
Wydawnictwa Diecezji Gdańskiej Stella Maris" to całkiem cwany myk.

Po pierwsze, wierzyciele nie mogą się teraz domagać zwrotu długów od biskupa,
ale będą się musieli zwrócić do parafii. A w przypadku jej
niewypłacalności... do komornika, aby zlicytował kościół. Chyba że wierni z
całej parafii zrzucą się na tacę. Nic nie ujmując sopockim parafianom nie
bardzo chce się wierzyć w taką ich hojność, a licytację budynku kościoła też
trudno sobie wyobrazić. Wierzyciele wydawnictwa mogą więc zostać – jak to się
mówi – niezaspokojeni.

Po drugie, przekazując w maju 2002 r. część majątku kurii Brykowi abepe
Gocłowski pozbył się kłopotów ze śledztwem w sprawie wystawiania "pustych
faktur" i legalizowania pieniędzy niewiadomego pochodzenia, w które
zamieszane jest wydawnictwo. Abepe umył ręce niczym Poncjusz Piłat. I od
listopada, kiedy to wybrzeżowy "Dziennik Bałtycki" podał, że komornicy z
Gdańska i Słupska prowadzą egzekucję długów zaciągniętych przez Wydawnictwo
Stella Maris, aż do tej pory nikt z kościelnych nie ujawnił, że już ponad rok
wcześniej kuria dokonała takiego zabiegu. Mało tego – wikariusz generalny,
ks. Wiesław Lauer, ten sam, który podpisywał w maju 2002 r. akt darowizny
wydawnictwa dla parafii św. Bernarda, wydał w grudniu 2002 r. oświadczenie, w
którym uspokajał, że sytuacja jest trudna, ale pod kontrolą i nikt nie ma
powodu do obaw. Wystarczy cierpliwie czekać.

Ciekawe, jak w tej chwili potoczą się losy Wydawnictwa Stella Maris,
własności parafii św. Bernarda, kiedy ks. Zbigniew Bryk przestał być jej
proboszczem. No i dalsze losy samego
Obserwuj wątek
    • krzys52 Re: O Czarnych Przekretach - artykul, dok. 23.01.03, 05:41
      Ciekawe, jak w tej chwili potoczą się losy Wydawnictwa Stella Maris, własności
      parafii św. Bernarda, kiedy ks. Zbigniew Bryk przestał być jej proboszczem. No
      i dalsze losy samego ks. Zbigniewa też nas ciekawią. Śledztwo prokuratorskie w
      sprawie trwa.

      Z Kodeksu karnego
      Art. 300 par. 1
      Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub
      uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa,
      darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki
      swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

      Art. 301 par. 1
      Kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli udaremnia lub ogranicza zaspokojenie ich
      należności przez to, że tworzy w oparciu o przepisy prawa nową jednostkę
      gospodarczą i przenosi na nią składniki swojego majątku, podlega karze
      pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

      Autor
    • wild NIE i jego dogmat niepokalanego Pana Skarba? 23.01.03, 06:06
      krzys52 napisał:

      > wyłudzanie od skarbu państwa podatku VAT.

      komu wiec Pan Skarb ( czy to jakis fetysz z wyspy skarbów? czy na jakims etapie
      walka z ciemnogrodem sie zatrzymała? ) kradnie ze od niego "wyłudzają"?

      niech no pomyślę... już wiem! boski Lenin wiecznie żywy?


      a


      W owym to czasie uznanie zyskała idea, że ci, którzy tworzą rządy są ludźmi, a
      nie bogami lub innymi skarbami. Co za tym idzie, wielu zaświtało, że nie mają
      oni żadnego (boskiego) prawa do rządzenia kimkolwiek poza sobą samymi.


      a ja sie spytam na koniec jakie ten Skarb usługi sprzedaje bo cena jakas
      dziwna... kupuje towar i cześć moich dóbr konfiskuje?
      • Gość: Krzys52 Czy moglbys nieco jasniej, Maxiu (?) IP: *.proxy.aol.com 23.01.03, 14:21
        bo cos mi sie widzi, ze Ty znowu o szprotkach... surprised)
        ..
        ..

        wild napisał:

        > krzys52 napisał:
        >
        > > wyłudzanie od skarbu państwa podatku VAT.
        >
        > komu wiec Pan Skarb ( czy to jakis fetysz z wyspy skarbów? czy na jakims
        etapie
        >
        > walka z ciemnogrodem sie zatrzymała? ) kradnie ze od niego "wyłudzają"?
        >
        > niech no pomyślę... już wiem! boski Lenin wiecznie żywy?
        >
        >
        > a
        >
        >
        > W owym to czasie uznanie zyskała idea, że ci, którzy tworzą rządy są ludźmi,
        a
        > nie bogami lub innymi skarbami. Co za tym idzie, wielu zaświtało, że nie mają
        > oni żadnego (boskiego) prawa do rządzenia kimkolwiek poza sobą samymi.
        >
        >
        > a ja sie spytam na koniec jakie ten Skarb usługi sprzedaje bo cena jakas
        > dziwna... kupuje towar i cześć moich dóbr konfiskuje?
        • wild wiesz z ciemnogrodem jest tak ze jakoś ciężko kuma 23.01.03, 16:42
          a teraz lekcja religii...

          1. Pan bóg Skarb ma niepokalnego syna Vata.
          2. Syn Vat jest tak pracowity ze zanosi Ojcu Skarbowi ofiary.
          3. Ofiary składa sie - pod groźbą Inkwizycyjnej Kary - w kościele zwanym Domem
          Skarba.
          4. Domy te sa tak "urządzone" aby zmaxymalizowac kult-obdzierania przez
          zastosowanie nowych dogmatów - zwielokrotnionych dziesiecin itd.- po
          specjalnych Synodach Ojców na Ziemi - ciągły rozwój eschatologiczny w kulcie!
          5. przykładem takiego rozwoju w myśli religii niepokalnego syna Vata jest to ze
          wierni boga Skarba nie mogą rozróżnic tych co płacą ofiary Vatowi od tych co
          zjadaja ofiary przynalezne kapłanom Vata. ( prawdopodobnie przez opium! )
          6. ważnym wyróżnikiem tego kultu jest spewnoscią fascynacja Inkwizycyjnymi
          poganskimi prapoczatkami rozbudowywania "legalizmu" "glejtów" tzw. "koncesji" (
          np. boskie błogosławienstwo Skarba - rzeczom o cegłom pod budowe nowych
          światyn... samochodom... dodajac uswiecone emblematy zwane potocznie tablicami
          Św. Rejestratora ) itd.

          a kult sie rozprzestrzenia ku chwale Skarba!

          [...Teraz wyjdźcie na ulice, zapukajcie do wszystkich drzwi i namawiajcie
          wszystkich do głosowania, zgodnie z tym, jak was nauczałem! Albowiem moje
          zwycięstwo jest bliskie, będę podejmował za was decyzje w Radzie Skarbów!...]

          Ociec Jerzy Urban XXIV z encykliki "Marxum Socialum Apogeum" z przypisami i
          rozawazniami brata Ikonowicza!

          www.nie.com.pl/
          NIE oszołomom wyznajacym boga Skarba!
          • Gość: krzys52 Teraz Juz Wiem, Ze Mowisz Nie Na Temat :(( IP: *.proxy.aol.com 24.01.03, 06:00
            co nie znaczy, ze nie podzielam podnoszonych przez Ciebie racji tyle, ze one sa
            na inny temat. Fiskalizm panstwowy czy przekrety czerwonych nie powoduja
            bynajmniej, oczyszczania brudnych lapek katabasow (wlacznie z brudnymi lapami
            waszych moralnych autorytetow)
            ..
            Pzdr.
            K.P.
    • Gość: Krzys 51 i 1/2 Krzys 52 ma blade uszy IP: *.dialup.mindspring.com 24.01.03, 06:53
      Chłopie, tu już nikt "Nie" nie wierzy. Tak że oszczędź sobie tych SB-ckich
      obsrajtuchów. Wszyscy to już znają, tą waszą metodę walki, aż sie znudziło
      czytać. A tak pozatym to idz się wysrać bo masz blade uszy.


      krzys52 napisał:

      ) Świętych faktur obcowanie cd.
      )
      ) Należące do Archidiecezji Gdańskiej Wydawnictwo Stella Maris, które
      ) zamieszane jest w wystawianie "pustych faktur" oraz legalizo-wanie pieniędzy
      ) niewiadomego pochodzenia, arcybiskup Gocłowski podarował spółce z o.o.
      )
      ) O Stelli Maris piszemy od dwóch tygodni ("NIE" nr 1 i 2/2003). Wydawnictwo,
      ) powołane dekretem biskupa Tadeusza Gocłowskiego do prowadzenia działalności
      ) gospodarczej w archidiecezji i będące integralną częścią kurii, trudniło się
      ) m.in. wystawianiem "pustych faktur", które innym podmiotom gospodarczym
      ) pozwalały na wyłudzanie od skarbu państwa podatku VAT. Wyłudzone kwoty szły w
      ) miliony. Podczas przeprowadzonej w wydawnictwie kontroli okazało się, że
      ) wielu faktur w ogóle nie ujmowano w rozliczeniach księgowych, a wiele było
      ) wystawianych przez nieistniejące firmy. Prowadząca dochodzenie prokuratura
      ) podejrzewa, że kościelne wydawnictwo brało udział w legalizowaniu olbrzymich
      ) pieniędzy z niewiadomych źródeł.
      )
      ) Po ukazaniu się naszej pierwszej publikacji ks. Zbigniew Bryk, który z
      ) ramienia archidiecezji sprawował nadzór nad wydawnictwem, złożył na ręce
      ) abepe Gocłowskiego rezygnację z probostwa w kościele św. Bernarda w Sopocie
      ) oraz z funkcji dyrektora Radia Plus. Dymisja została przyjęta.
      )
      ) Pisząc jednak, że Wydawnictwo Stella Maris jest częścią kurii arcybiskupiej,
      ) a zatem odpowiedzialność za to, co się w nim dzieje, spada również na
      ) arcypasterza Gocłowskiego, mieliśmy tylko w połowie rację. Arcypasterz, jak
      ) się okazuje, już dawno zdecydował się od wydawnictwa zdystansować.
      )
      ) Zajrzeć w zęby darowanemu koniowi
      )
      ) 10 maja 2002 r. ks. Wiesław Zygmunt Lauer, wikariusz generalny arcybiskupa
      ) metropolity gdańskiego, i ks. Zbigniew Jan Bryk, proboszcz parafii św.
      ) Bernarda w Sopocie, nie tyle zjawili się przed notariuszem Zbigniewem Kundo,
      ) ile notariusz zjawił się przed nimi, w siedzibie archidiecezji przy ul.
      ) Cystersów 15 w Gdańsku Oliwie. Notariusz został poproszony przez obu księży o
      ) sporządzenie aktu darowizny. Ks. Lauer zechciał bowiem darować w imieniu
      ) Archidiecezji Gdańskiej, a więc w imieniu ks. arcybiskupa Tadeusza
      ) Gocłowskiego, będące częścią kurii diecezjalne Wydawnictwo Stella Maris.
      ) Obdarowywanym była spółka z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie
      ) Wydawnictwo Archidiecezji Gdańskiej Stella Maris, spółka z o.o. będąca w
      ) całości własnością parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem św. Bernarda w
      ) Sopocie. Czyli parafii ks. Bryka.
      )
      ) Według rejestru przedsiębiorstw Krajowego Rejestru Sądowego spółka o kapitale
      ) założycielskim 50 tys. zł została powołana do życia 30 lipca, a do rejestru
      ) wpisana pod koniec sierpnia 2001 r. W przedmiocie działalności zgłosiła nie
      ) tylko działal-ność wydawniczą i poligraficzną, ale i działania chroniące
      ) zdrowie, prowadzenie hoteli i restauracji czy pośrednictwo finansowe.
      )
      ) Wikariusz generalny darował więc ks. Brykowi, co następuje: działeczkę o
      ) powierzchni trochę ponad 2 ha w miejscowości Boże Pole koło Wejherowa z
      ) rozpoczętą budową czteropiętrowego budynku; niezabudowaną 23-hektarową
      ) działeczkę w gminie Kolbudy; parcelę wielkości 3,7 ha z domkami letniskowymi
      ) w urokliwej miejscowości nadmorskiej, jaką jest Władysławowo; oraz 17 ha wraz
      ) z budynkami produkcyjnymi i magazynowymi w centrum Gdańska przy ul.
      ) Rzeźnickiej, czyli diecezjalną drukarnię Stelli Maris.
      )
      ) Z wydawnictwa do kopalni
      )
      ) Tu drobna dygresja – grunt w Kolbudach, a dokładnie w miejscowości Buszko
      ) wy
      ) Górne, gmina Kolbudy Górne, to ziemia, którą Archidiecezja Gdańska otrzymała
      ) bezpłatnie w połowie lat 90. od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa
      ) jako "grunt zamienny" za nieruchomości skonfiskowane Kościołowi w 1953 r.
      ) Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła kat. z 1989 r. mówi, że każda nowo
      ) powstała parafia na tzw. ziemiach zachodnich i północnych ma prawo dostać od
      ) państwa do 15 ha gruntów rolniczych na założenie gospodarstwa rolnego.
      )
      ) Parafie w województwie pomorskim otrzymywały w latach 90. atrakcyjne grunty,
      ) następnie przekazywały je bezpłatnie kurii. Ta odsprzedawała ziemię dalej,
      ) ale już po cenie rynkowej. Wielokrotnie urzędnicy agencji przekazywali
      ) parafiom ziemię o innym przeznaczeniu niż rolnicze narażając skarb państwa na
      ) straty. W tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi śledztwo. O
      ) procederze tym też już pisaliśmy ("NIE" nr 48/2002).
      )
      ) I właśnie taki grunt, otrzymany wcześniej od Agencji Własności Rolnej Skarbu
      ) Państwa, ks. Lauer darował teraz spółce Wydawnictwo Archidiecezji Gdańskiej
      ) Stella Maris. Czemu o tym warto w ogóle wspominać? Otóż spółka ks. Bryka
      ) oprócz wymienionych wyżej różnorodnych przedmiotów działalności wpisała
      ) także "górnictwo i kopalnictwo". A wspomniana działeczka to miejsce, w którym
      ) można urządzić kopalnię żwiru, bo to kruszywo właśnie tam zalega. Kościół już
      ) prowadził tam prace badawcze. I choć przeciwko wydobywaniu w tym miejscu
      ) czegokolwiek protestują ekolodzy, bo w pobliżu jest jezioro, siedliska
      ) czapli, perkozów, można się spodziewać, że kopalnia tam powstanie. Kolejny
      ) skandal z udziałem kuriewnych i ks. Bryka z Gdańska.
      )
      ) Kościół robi cwane myki
      )
      ) Ale wróćmy do głównego tematu, czyli obdarowania ks. Bryka Wydawnictwem
      ) Stella Maris przez abepe Gocłowskiego. Oprócz rzeczy materialnych, takich jak
      ) grunty, nieruchomości, maszyny i urządzenia (wyceniono je na prawie 11 mln
      ) zł), kuria przekazała Brykowi również znak towarowy i wzory zdobnicze.
      ) Przekazała też rzecz trzecią: zobowiązania i obciążenia związane z
      ) prowadzeniem wydawnictwa.
      )
      ) Ks. Zbigniew Bryk oświadczył przed notariuszem, że darowiznę przyjmuje i
      ) zobowiązuje się do zaspokojenia wszystkich wierzycieli otrzymanego
      ) przedsiębiorstwa, tym samym zwalniając od takich zobowiązań swojego
      ) darczyńcę, czyli Archidiecezję Gdańską.
      )
      ) Tak więc, drodzy wierzyciele, banki, prokuratorzy itp. – firmy Stella Mar
      ) is
      ) nie należy utożsamiać z gdańską kurią ani z gdańskim biskupem. To już od
      ) dawna jest odrębna spółeczka. Choć z drugiej strony na swojej stronie
      ) internetowej (www. stellamaris. pl) ma napisane jak wół (tak przynajmniej
      ) było 6 stycznia 2003 r.), że jest podmiotem gospodarczym Archidiecezji
      ) Gdańskiej działającym na rynku od 1989 roku. Ale to pewnie przez
      ) zapomnienie...
      )
      ) Operacja z darowaniem parafii ks. Bryka "jednostki organizacyjnej Kościoła R
      ) 11;
      ) Wydawnictwa Diecezji Gdańskiej Stella Maris" to całkiem cwany myk.
      )
      ) Po pierwsze, wierzyciele nie mogą się teraz domagać zwrotu długów od biskupa,
      ) ale będą się musieli zwrócić do parafii. A w przypadku jej
      ) niewypłacalności... do komornika, aby zlicytował kościół. Chyba że wierni z
      ) całej parafii zrzucą się na tacę. Nic nie ujmując sopockim parafianom nie
      ) bardzo chce się wierzyć w taką ich hojność, a licytację budynku kościoła też
      ) trudno sobie wyobrazić. Wierzyciele wydawnictwa mogą więc zostać – jak to
      ) się
      ) mówi – niezaspokojeni.
      )
      ) Po drugie, przekazując w maju 2002 r. część majątku kurii Brykowi abepe
      ) Gocłowski pozbył się kłopotów ze śledztwem w sprawie wystawiania "pustych
      ) faktur" i legalizowania pieniędzy niewiadomego pochodzenia, w które
      ) zamieszane jest wydawnictwo. Abepe umył ręce niczym Poncjusz Piłat. I od
      ) listopada, kiedy to wybrzeżowy "Dziennik Bałtycki" podał, że komornicy z
      ) Gdańska i Słupska prowadzą egzekucję długów zaciągniętych przez Wydawnictwo
      ) Stella Maris, aż do tej pory nikt z kościelnych nie ujawnił, że już ponad rok
      ) wcześniej kuria dokonała takiego zabieg
    • Gość: Krzys52 Wiedze pod Nos Wam Podsuwam, Obludnicy IP: *.proxy.aol.com 25.01.03, 05:46
      by was choc troche zgaga popiekla za ten wasz(!) parszywy zlodziejski kosciolek.
      ..
      K.P.
      ..
      PS....Uklony dla waszych "moralnych autorytetow".
      • Gość: Krzys52 Byscie Po Kryjomu Nie Zagladali do " NIE " IP: *.proxy.aol.com 26.01.03, 08:00
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > by was choc troche zgaga popiekla za ten wasz(!) parszywy zlodziejski
        kosciolek
        > .
        > ..
        > K.P.
        > ..
        > PS....Uklony dla waszych "moralnych autorytetow". Jak sie domyslam
        nieustannie pedofilujacych sobie wesolo.
        • Gość: Kosa Byscie Po Kryjomu Nie Zagladali do mej dupy IP: *.netvigator.com 26.01.03, 08:14
          Gość portalu: Kretyn52 napisał(a):

          > nieustannie pedofilujący sobie wesoło.
          > wasz gównoliz52

          Kosa na kretyna52 i jeFa

        • Gość: Krzys 51 1/2 Zagladamy do "Nie" calkiem otwarcie IP: *.dialup.mindspring.com 26.01.03, 08:15
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
          >
          > > by was choc troche zgaga popiekla za ten wasz(!) parszywy zlodziejski
          > kosciolek
          > > .
          > > ..
          > > K.P.
          > > ..
          > > PS....Uklony dla waszych "moralnych autorytetow". Jak sie domyslam
          > nieustannie pedofilujacych sobie wesolo.

          Do "Nie" zagladamy calkiem otwarci, bo mamy do tego prawo i nikt nam nie moze
          go odebrac (chyba, ze cofniemy sie do PRL i zostaniemy oskarzeni-chociaz nie
          wiem o co).

          Poza tym, to zgagi nie mamy, czujemy sie calkiem dobrz. Woda swiecona popijamy
          i postem niestrawnosci przeganiamy (bardzo dobry sposob). Zlosc nas tez nie
          zjada, bo gdy kolejny paszkwil widzimy i zla wole to sie raczej modlimy
          (rowniez za naszych ktorzy bladza). Pedofilstwo glownie w USA wystapilo, ale
          wedlug badan statystycznych nie odbiega srednia od sredniej w spoleczenstwie.

          Nasze autorytety maja sie wspaniale i sa godne nasladowania. Nie krzycza
          przeklenstw, nie nawoluja do nienawisci-wrecz przeciwnie do zgody i dialogu
          (nie czytac monologu).

          Gwarantuje Ci, mamy sie znakomicie i o nic sie nie obawiamy. Przezylismy
          komunizm i jeszcze dlugo, tj. do skonczenia swiata, bedziemy sie miec dobrze.
          A to dlatego, ze z nami jest ktos, kogo ty pewnie nie znasz, tj. Bog i choc
          czasem bladzimy to mozemy do niego wraca i ON nas wspiera i pociesza.

          ZACHECAM, ZREZYGNUJ Z NIENAWISCI I POZNAJ KOGOS KTO ZMIENIA ZYCIE NA LEPSZE JUZ
          TU-POZNAJ BOGA. Moze Ty mnie nienawidzisz, ja nie staram sie Ciebie
          nienawidziec. Gdy atakujesz atak bede odpierac, ale do Twojej osoby nic nie
          mam.

          Pozdrawiam.
          • Gość: sas Re: Zagladamy do 'Nie' , a jakby NIE IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 26.01.03, 09:54
            Chory czlowieku, w ciele i duchu, zerowe wartosci przyswiecaja twojej karierze
            na tym forum.
            Wyglada na to, ze u J.Urbana bedziesz doktorat robil , n.t.Jak propagowac
            nienawisc do KK i wszelkich uczuc RELIGIJNYCH.
            Co kolwiek bys nie napisal, kupy sie to nie trzyma, bo przesiakniete jest
            nienawiscia.
            A w niedlugiej przyszlosci, zdany bedziesz na polemike z samym soba.
            Czy ty nie widzisz , ze nikt nie raczy traktowac cie powaznie, ze wiekszosc z
            tu piszacych bawi sie twoja glupota i emosionalnym zacofaniem .
            Zchodzisz do poziomu zyx-a z N.Caroliny, chociaz tamten jest bardziej oszczedny
            w czasie,i ogranicza sie tylko do szczekania z ukrycia, lecz o identycznym
            poziomie i pogladach politycznych.
            A jesli chodzi o Nie i jego wlasciciela, to nie potrafisz nawet go kopiowac,
            wiec daremny twoj wysilek , czas i poswiecenie.
            Zapewniam cie, ze bardziej poczytne jest NIE, niz twoje prostackie wypociny ,
            jakimi raczysz sie tu popisywac.

            amen............

            Gość portalu: Krzys 51 1/2 napisał(a):

            > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            > >
            > > > by was choc troche zgaga popiekla za ten wasz(!) parszywy zlodziejski
            >
            > > kosciolek
            > > > .
            > > > ..
            > > > K.P.
            > > > ..
            > > > PS....Uklony dla waszych "moralnych autorytetow". Jak sie domyslam
            > > nieustannie pedofilujacych sobie wesolo.
            >
            > Do "Nie" zagladamy calkiem otwarci, bo mamy do tego prawo i nikt nam nie moze
            > go odebrac (chyba, ze cofniemy sie do PRL i zostaniemy oskarzeni-chociaz nie
            > wiem o co).
            >
            > Poza tym, to zgagi nie mamy, czujemy sie calkiem dobrz. Woda swiecona
            popijamy
            >
            > i postem niestrawnosci przeganiamy (bardzo dobry sposob). Zlosc nas tez nie
            > zjada, bo gdy kolejny paszkwil widzimy i zla wole to sie raczej modlimy
            > (rowniez za naszych ktorzy bladza). Pedofilstwo glownie w USA wystapilo, ale
            > wedlug badan statystycznych nie odbiega srednia od sredniej w spoleczenstwie.
            >
            > Nasze autorytety maja sie wspaniale i sa godne nasladowania. Nie krzycza
            > przeklenstw, nie nawoluja do nienawisci-wrecz przeciwnie do zgody i dialogu
            > (nie czytac monologu).
            >
            > Gwarantuje Ci, mamy sie znakomicie i o nic sie nie obawiamy. Przezylismy
            > komunizm i jeszcze dlugo, tj. do skonczenia swiata, bedziemy sie miec
            dobrze.
            > A to dlatego, ze z nami jest ktos, kogo ty pewnie nie znasz, tj. Bog i choc
            > czasem bladzimy to mozemy do niego wraca i ON nas wspiera i pociesza.
            >
            > ZACHECAM, ZREZYGNUJ Z NIENAWISCI I POZNAJ KOGOS KTO ZMIENIA ZYCIE NA LEPSZE
            JUZ
            >
            > TU-POZNAJ BOGA. Moze Ty mnie nienawidzisz, ja nie staram sie Ciebie
            > nienawidziec. Gdy atakujesz atak bede odpierac, ale do Twojej osoby nic nie
            > mam.
            >
            > Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka