Dodaj do ulubionych

Czy Prezes zwariował?

08.09.10, 21:51
Po wczorajszych wypowiedziach i dzisiejszej decyzji zaczynam zastanawiać się - naprawdę serio - czy przez JK przemawia jeszcze marny polityk, czy człowiek chory. Obstawiam jednak to drugie.
Jesli to będzie postepować, to może się zrobić naprawdę nieprzyjemnie.
Obserwuj wątek
    • paszczakowna1 Re: Czy Prezes zwariował? 08.09.10, 22:55
      > Jesli to będzie postepować, to może się zrobić naprawdę nieprzyjemnie.

      Będzie o tyle nieprzyjemnie, że PO będzie mogło robić co chce (a np. pani Kudrycka jest bodaj najgorszym ministrem nauki, jakiego pamiętam), ale ludzie i tak na nich zagłosują, bo wolą złe nawet rządy, ale przewidywalne, niż nieobliczalnego wariata/kompletnego głupka. (Mówię tu tez o sobie - raz nawet o mało nie zagłosowałam na PIS, do PE, ale pechowo Jareczek otworzył gębę tuż przed, i nie moglam sie przemóc.)

      A ja nie sądzę, by Jarek zwariował, w każdym razie nie ostatnio. To jest człowiek z poważnymi problemami osobowościowymi, który teraz przekonał się, że na władzę, jaką by sobie życzył, nie ma szans. I koncentruje się na tym, żeby maksymalnie zdominować przynajmniej najbliższe otoczenie.
      • nikadaw1 zwariował 09.09.10, 09:00
        poważne problemy osobowościowe = potocznie nazywamy to zwariowaniem.

        zastanawiam się czy zacznie zachowywać się tak, że trzeba będzie go zakuć w kaftan bezpieczeństwa. na razie mimo wszystko podpada pod kateogrię nieobliczalnego polityka. na pewno nie pomagają mu potakiwacze w otoczeniu. ciekawe czy ma na niego baczenie jakiś lekarz. jeśli ma, to pewnie dlatego jego choroba nie jest aż tak oczywista.

        inna sprawa, że do JK chyba nie dociera, że dziś partią nie da się sterować po stalinowsku. nie te warunki.
        • paszczakowna1 Re: zwariował 09.09.10, 09:55
          > poważne problemy osobowościowe = potocznie nazywamy to zwariowaniem.

          No niech będzie że zwariował, ale zdecydowanie nie ostatnio. Takie jazdy miał już niemal 20 lat temu, tyle że mniej publiczne.

          > inna sprawa, że do JK chyba nie dociera, że dziś partią nie da się sterować po
          > stalinowsku. nie te warunki.

          Da się, da, luzik. Tyle że małą partią i z niewielkim poparciem (vide PC).
          • nikadaw1 Re: zwariował 09.09.10, 11:10
            nie pamiętam JK sprzed dwudziestu lat. właściwie cały jego okres panowania w PC to dla mnie jakiś mit. jakieś przykłady? może są nagrania albo opracowania pisemne? chciałabym się trochę o tym dowiedzieć.
            • paszczakowna1 Re: zwariował 09.09.10, 14:53
              Źródeł pisanych jest niewiele i słabo dostępne, bo to jeszcze przed epoką internetu było. Dobrze opisane są sprawy finansowe, pamiętam artykuł W. Gadomskiego w GW w 2008. Sprawy personalno-psychologiczne znam z przekazu ustnego, bo mój kolega był w PC (i został wywalony ;-) ). Oczywiście może przesadzać, ale zawsze konsekwentnie twierdził (wbrew oporowi słuchaczy, bo to za czasów "genialnego statega" było), że JK to albo psychopata albo agent *.

              * Cóż poradzę, takich też mam kolegów.
              • tygrys2112 Re: zwariował 09.09.10, 16:10
                > Inna znamienna i od dawna typowa dla JK sprawa to nagminne oddalanie niegdysiej
                > szych popleczników i sojuszników oraz zażarta walka z nimi. Łatwiej już chyba b
                > yć wrogiem tego człowieka, niż przyjacielem.

                A to bardzo paranoiczne jest...
              • nikadaw1 Re: zwariował 09.09.10, 17:43
                sugerujesz, że kiedy się nie pojawia w mediach, to go zamykają w ciemnym pokoju niczym żonę pana Rochestera? :)

                mi się zdawało, że z grubsza każdy polityk pojawia się i znika, pewne tematy wypływają a potem odchodzą w niebyt. nie przypominam sobie akcji "gdzie jest Prezes?". ale jak mówię JK dotąd mało śledziłam.
            • andrzej585858 Re: zwariował 10.09.10, 23:20
              nikadaw1 napisała:

              > nie pamiętam JK sprzed dwudziestu lat. właściwie cały jego okres panowania w PC
              > to dla mnie jakiś mit. jakieś przykłady? może są nagrania albo opracowania pis
              > emne? chciałabym się trochę o tym dowiedzieć.

              Ja pamiętam i to dobrze. I w tamtym okresie znałem JK osobiście a także sporo osob z jego bliskiego otoczenia.
              Naprawdę wiele z zarzutów funkcjonujących w opinii publicznej to są wierutne bzdury, czego przykładem zresztą jest fakt że nie ma w tych sprawach żadnych wyroków skazujących.
              Owszem, faktem jest to że dużo, nawet bardzo duzo nieciekawych osób mozna bylo spotkac w tym towarzystwie - co zresztą było m.in. powodem że odechciało mi się jakiegokolwieik kontaktu z polityką - i to już na zawsze.

              Tylko nie wiem, czy gorsi są dla państwa są nawiedzeni idealiści czy zimno kalkulujący "biznesmeni".

              Dla mnie także nie podoba się to co ostatnio robi JK, owszem powinien dać sobie już spokoj z polityką, ale o wiele wiekszym przerażeniem napawa mnie manipulacja opinia publiczna prowadzona przez "naszych ludzi" oraz przyjaciół jak to w przypływie szczerości określił A. Wajda.
              • slotna Re: zwariował 11.09.10, 01:13
                > Tylko nie wiem, czy gorsi są dla państwa są nawiedzeni idealiści czy zimno kalk
                > ulujący "biznesmeni".

                Jezu, oczywiscie, ze biznesmeni: przeciez chodzi o potezne zasoby! Ostatecznie tyle, ile nawiedzony idiota zmarnuje, zimno kalkulujacy zlodziej nigdy nie nakradnie.

                > Dla mnie także nie podoba się to co ostatnio robi JK

                "Mnie takze nie podoba sie". Bez "dla".
                • nessie-jp Re: zwariował 11.09.10, 01:34
                  > Jezu, oczywiscie, ze biznesmeni: przeciez chodzi o potezne zasoby! Ostatecznie
                  > tyle, ile nawiedzony idiota zmarnuje, zimno kalkulujacy zlodziej nigdy nie nakr
                  > adnie.

                  Znaczy, LEPSI dla państwa są zimno kalkulujący złodzieje? Z tym się jak najbardziej zgadzam, zwłaszcza, że im zimniej i lepiej taki złodziej kalkuluje, tym większy majątek państwowy wytworzy, żeby było z czego nakraść.

                  A idealista z urojeniami zahoduje wąsik, zaczesze grzywkę na boczek i zacznie włazić na mównice i drzeć buzię o narodzie wybranym, Lebensraumie i spiskach wrażych państw, które trzeba natychmiast, ale to natychmiast napaść i podbić, żeby pomścić wyrządzone wodzuniowi krzywdy. A co będzie potem, to można się dowiedzieć, czytając podręcznik do historii.
                  • ready4freddy Re: zwariował 12.09.10, 21:38
                    nessie-jp napisała:


                    >
                    > Znaczy, LEPSI dla państwa są zimno kalkulujący złodzieje? Z tym się jak najbard
                    > ziej zgadzam, zwłaszcza, że im zimniej i lepiej taki złodziej kalkuluje, tym wi
                    > ększy majątek państwowy wytworzy, żeby było z czego nakraść.

                    najlepsi byliby technokraci-wizjonerzy, wyprani z ideologii i religijnosci, tylko skad ich wziac? czy ktos wie, kiedy pojawia sie na rynku jakies zaawansowane androidy?
                    • black-apple Re: zwariował 12.09.10, 21:45
                      W Chinach i w Indiach, jak twierdzą niektórzy. Jeśli oczekujemy na rozwój ruchu technokratów, to warto się przyjrzeć temu zjawisku w latach dwudziestych i trzydziestych w Stanach Zjednoczonych. A ideologia jest, oczywiście, czemu by jej miało nie być?
                    • nessie-jp Re: zwariował 12.09.10, 22:20
                      > najlepsi byliby technokraci-wizjonerzy, wyprani z ideologii i religijnosci

                      Skąd taka skrajność? I skąd pomysł, że technokracja to nie ideologia?

                      W zupełności wystarczą kompetentni i rzetelni urzędnicy, umiejący religię zostawić w domu, a ideologię
                        • nessie-jp Re: zwariował 13.09.10, 05:32
                          black-apple napisała:

                          > Czekaj, bo już się zaczynam w tym gubić. Dyskutujemy o osobach odpowiedzialnych
                          > za kraj czy też o pracownikach jako takich?

                          Nie widzę różnicy. Akurat powyższa wypowiedź się tyczyła urzędników odpowiedzialnych za kraj (bo jakoś dziwnie łatwo się nam zapomina, że taki Premier to jest URZĘDNIK, który ma skutecznie ZARZĄDZAĆ cudzym, czyli naszym majątkiem).

                          Tak samo posłowie są urzędnikami, pracownikami, których obowiązek polega na reprezentowaniu interesów swoich wyborców.

                          I tak samo, jak oczekuję, że pan prowadzący moje sprawy w banku, w towarzystwie ubezpieczeniowym czy w ZUS-ie odwiesi swoje ideologie na kołek, wychodząc do pracy i biorąc się za inwestowanie, ubezpieczanie czy zarządzanie składkami w moim imieniu, tak oczekuję identycznego profesjonalizmu od urzędników państwowych. W tym od burmistrza, kierownika Zakładów Transportu Miejskiego, ministrów, posłów i senatorów, premiera i prezydenta.

                          Łatwo to sobie wyobrazić na przykładzie: załóżmy, że ktoś jest pacyfistą i brzydzi się przemocą. Oczekuję, że taka osoba albo nie będzie ubiegała się o stanowisko ani komendanta policji, ani szefa sił zbrojnych RP, albo
                      • ready4freddy Re: zwariował 14.09.10, 15:24
                        nessie-jp napisała:

                        > > najlepsi byliby technokraci-wizjonerzy, wyprani z ideologii i religijnosc
                        > i
                        >
                        > Skąd taka skrajność? I skąd pomysł, że technokracja to nie ideologia?
                        >

                        faktycznie, bezkompromisowy ekstremizm, az sie sam przerazilem tego, co napisalem.
                        technokracja to forma ustroju, jak demokracja, ale niech bedzie, ze ideologia.

                        > W zupełności wystarczą kompetentni i rzetelni urzędnicy, umiejący religię zosta
                        > wić w domu, a ideologię
                        • black-apple Re: zwariował 15.09.10, 21:02
                          Technokraci nie mogą być wyprani z ideologii, skoro sami ją reprezentują :): Technocratic ideology czyli ideologia technokratyczna. Twoim założeniem było posiadanie apolitycznych i pozbawionych ideologii urzędników, a tymczasem byłoby zupełnie inaczej.
                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: zwariował 13.09.10, 14:29
                      > najlepsi byliby technokraci-wizjonerzy, wyprani z ideologii i religijnosci

                      Obawiam się, że wizjonerstwo zawsze jest jakoś tam połączone z ideowością.

                      Natomiast co do Jarosława: jedyniesluszne.blox.pl/2009/06/Jaroslaw-Kaczynski-Opowiesc-odmrozenca.html
                      • black-apple Re: zwariował 13.09.10, 22:40
                        Oczywiście, że jest tylko towarzysz plecie bzdury. Bardzo mnie zastanawia jak wyobraża sobie swój pomysł w rzeczywistości i jak bardzo jego wizja będzie odbiegać od tej Scotta.
                        • ready4freddy Re: zwariował 14.09.10, 15:21
                          poszukajcie sobie towarzyszy gdzie indziej, dobra kobieto... wydaje ci sie to jakos adekwatne, czy tylko zabawne? o androidach nie zrozumialas, trudno, ale schematow blokowych dla ulatwienia przecie nie bede wklejac :) tak, zle sie wyrazilem, oczywiscie to ideologia, znow masz racje - nie nudzi cie to czasem? oczywiscie chodzilo o sprawnych zarzadcow, urzednikow, kierujacych sie wylacznie obiektywnymi, mierzalnymi wynikami. poki co jest np. tak, ze jesli wladze ma zwolennik koncepcji "liberalnych", to najchetniej wszystko by sprywatyzowal, bo "prywatne jest lepsze od panstwowego" - chocby w jakims konkretnym przypadku bylo dokladnie odwrotnie.
                          ale moze jakos wypunktuj te bzdury, bedzie mi sie latwiej z nich tlumaczyc i wykrecac kota ogonem.
                          • black-apple Re: zwariował 15.09.10, 20:56
                            To byłoby zaiste piękne, ale obawiam się, że w Europie długo przyjdzie na to poczekać, bowiem zbyt głęboko jej korzenie sięgają liberalizmu, konserwatyzmu i socjalizmu. Zważ na to, w którym kraju ten ruch był najpopularniejszy. Wracając do Europy, to tutaj myśli się o człowieku, o jego rozwoju, o tym czy lepiej zapewnić mu opiekę czy też puścić wolno i zminimalizować kontrolę. Na suche wyniki, liczby nie zawsze starczy miejsce. Zwróć uwagę na to, że pragmatyzm rozpoczął się w Stanach Zjednoczonych. Do tego worka możemy wrzucić też tayloryzm, również powstały w Ameryce. Czy twoim zdaniem państwa opiekuńcze i technokracja mogą ze sobą współistnieć? Utopia.
                          • black-apple Re: zwariował 15.09.10, 21:05
                            "i prawde mowiac nie widze odniesienia do poprzedniej dyskusji... ale zrozumialem aluzje: to Ty masz racje, a jak ktos sie nie zgadza, to sie czepia i probuje postawic na swoim. a w tej jakos nie umiem blysnac, najwyrazniej. EOT." Bądź choć raz konsekwentnym mężczyzną i odnieś się do swoich postanowień.
              • anutek115 Re: zwariował 11.09.10, 11:59
                andrzej585858 napisał:
                >
                > Tylko nie wiem, czy gorsi są dla państwa są nawiedzeni idealiści czy zimno kalk
                > ulujący "biznesmeni".

                A tu mamy dwa w jednym, czyli katastrofę dla państwa, nespa? Bo z jednej strony niech bedzie, że idealistę. czy może raczej "idealistę", z wizją, wrzaskami z trybuny i tym wszystkim, co sprawia, że idealista zaczesuje się na boczek i zapuszcza wąsy, a co pięknie opisała Nessie i czego nie ma potrzeby powtarzać, a z drugiej lodowatego pragmatyka, który przez trzy miesiące kampanii potrafił się wziąć w garść, uśmiechać, opowiadać o jednej Polsce i o dobrej woli Gierka.

                ale o wiele wiekszym przerażeniem napawa mnie manipulac
                > ja opinia publiczna prowadzona przez "naszych ludzi" oraz przyjaciół jak to w
                > przypływie szczerości określił A. Wajda.

                A to trzeba opinią publiczną manipulować? Nie wystarczy podawać faktów, publikować listów i podawać linków do wywiadów? Jak sobie kto wywiad jeden z drugim obejrzy i przemowy posłucha nie musi być już dodatkowo manipulowany przez wraże media, IMHO.
                • andrzej585858 Re: zwariował 12.09.10, 16:35
                  anutek115 napisała:

                  .
                  >
                  > A to trzeba opinią publiczną manipulować? Nie wystarczy podawać faktów, publiko
                  > wać listów i podawać linków do wywiadów? Jak sobie kto wywiad jeden z drugim ob
                  > ejrzy i przemowy posłucha nie musi być już dodatkowo manipulowany przez wraże m
                  > edia, IMHO.

                  Jasne.
                  Coraz bardziej przypomina mi się pewien stereotyp - milczący mąż stanu - Tusk, jego rzecznik prasowy Palikot, spolegliwa Rada Państwa - Komorowski.
                  Nie da się ukryć nauka nie idzie w las. Odwrócenie uwagi społeczeństwa od rzeczywistych problemów -rosnącego w tempie wręcza zastraszającym dlugu publicznego, gigantycznego wzrostu administracji publicznej, powolywanie kolejnych instytucji do zwalczania czegoś tam -za to uwaga skupiona jest na Kaczyńskim itd.

                  Naprawdę, niezmiernie ciekawy jestem jak to długo jeszcze potrwa. Oczywiście, zero manipulacji - wszystkie instytucje przecież są niezależne, o wszystkim decyduje ocena merytoryczne itd - naprawdę ciekawe.


                  >
                  • tygrys2112 Re: zwariował 12.09.10, 16:48
                    państwo jest pogrążone, migracja na zachód nadal będzie trwała, a wyższe podatki na pewno nikogo nie przyciągną, a na pewno nie potencjalnych inwestorów - i to mam do zarzucenia rządowi. Totalnie mi zwisa co kto sobie plecie. I tak mówią wszyscy jedno, robią coś przeciwnego, plus obrażają się nawzajem. naprawdę leży mi to martwym bykiem, przypuszczam tylko, że kryzys w Polsce będzie, nawet być może większy. a ja nie zamierzam tego kraju "ratować". mam coraz mniej chęci do tego, żeby brać udział w życiu politycznym.
                    • andrzej585858 Re: zwariował 12.09.10, 17:38
                      tygrys2112 napisała:

                      . I tak mówią
                      > wszyscy jedno, robią coś przeciwnego, plus obrażają się nawzajem. naprawdę leż
                      > y mi to martwym bykiem, przypuszczam tylko, że kryzys w Polsce będzie, nawet by
                      > ć może większy. a ja nie zamierzam tego kraju "ratować". mam coraz mniej chęci
                      > do tego, żeby brać udział w życiu politycznym.

                      Przyznam się szczerze, że coraz bardziej staje mi się tzw. zycie polityczne obojętne. Tym bardziej że coraz bardziej zaczyna mi przypominać pewna historyjkę jeszcze z czasów, gdy agitatorzy wychwalali na kazdym kroku zdobycze rewolucji komunistycznej. Oto taki jeden krzykacza obwieszczał gdzieś na rogu ulicy:

                      -Gdy przyjdzie rewolucja, wszyscy będą jeździć czarnymi limuzynami, każdy będzie miał telefon, każdy otrzyma kawałek ziemi...

                      -A ja nie chcę czarnej limuzyny - protestuje jakis glos z tłumu - ani telefonu, ani kawałka ziemi...

                      -Gdy przyjdzie rewolucja - ciągnął dalej rozpalony mowca - to bedziesz, chamie, chciał tego, co ci każą chcieć.

                      Jakoś coraz bardziej zacytowana tutaj histuyjka zaczyna mi przypominać to co dzieje się u nas. Posiadanie innej opinii niz tej która jest uważana powszechnie za rozsądną jest źle widziana, coraz bardziej próbuje sie ubrac społeczeństwo w tzw. poprawność polityczną. Posiadanie odmiennego zdania w kwestiach światpoglądowych czy tez obyczajowych naraża na zarzut koltuństwa i wstecznictwa.
                      Zapomina się przy tym, że zawsze beda istniec grupy ludzi które po prostu nie chcą korzystać z tzw. zdobyczy cywilizacyjnych. Grupy, dla ktorych to co uwaza sie za nowoczesne jest kompletnie sprzeczne z ich systemem wartości, a takie grupy spycha się na margines przyczepiając im rozmaite łatki.
                      Tolerancja rodzi się z rzeczywistego poszanowania innych poglądów, a nie łaskawego przyznania prawa do ich wyrażania.
                      To, że ktoś nie chce czarnej limuzyny ani kawałka ziemi wcale nie musi niejako automatycznie oznaczać iż ma czuć sie pariasem


                    • ready4freddy Re: zwariował 12.09.10, 21:23
                      tygrys2112 napisała:

                      > państwo jest pogrążone, migracja na zachód nadal będzie trwała, a wyższe podatk
                      > i na pewno nikogo nie przyciągną, a na pewno nie potencjalnych inwestorów

                      tak w kwestii formalnej: potencjalny inwestor ma w nosie wyzszy VAT, bo go przeciez nie placi, za to CIT mamy chyba jeden z nizszych w Europie. w dodatku wiekszosc tych z nieba zeslanych (zdaniem niektorych) inwestorow tez go nie placi, bo jest zwolniona. calkiem niedawno przy okazji bardzo smutnego artykulu o dzielnicach biedy w Lodzi wspomniano o tym, ze na stworzenie 2000 miejsc pracy w Dellu poszlo 200 milionow PLN, najdrozsze miejsca pracy ever.
                      • nessie-jp Re: zwariował 12.09.10, 22:18
                        > na stworzenie 2000 miejsc pracy w De
                        > llu poszlo 200 milionow PLN, najdrozsze miejsca pracy ever.

                        Odejmij od tego zasiłek dla bezrobotnych, którego nie trzeba będzie płacić, a szybciutko się okaże, że jeszcze na plus wyszło, a nie "najdrożej".

                        Zresztą tego typu subsydia dla inwestorów na ogół są przydzielane z programów rozwoju regionalnego UE, więc w ogóle trudno mówić, że "najdrożej"
                        • ready4freddy Re: zwariował 12.09.10, 23:20
                          chyba pomylilas adres, ale co tam. ja sie jak najbardziej zgadzam z tym, ze lepiej wedke i ze te miejsca pracy sa bardzo potrzebne, i moze nawet wygeneruja inne. tym niemniej w artykule owym utrzymywano, ze jak na jakiekolwiek standardy byly te miejsca bardzo drogie. jest jakas rozsadna granica inwestycji, poza ktora mamy do czynienia z przeplacaniem, po prostu. czy glosne ostatnio przeniesienie produkcji herbaty Twinings wiazalo sie z rownie astronomicznym wydatkiem? naprawde nie neguje sensu sciagania inwestycji, ale "potrzeba tez odrobiny realizmu" - ci inwestorzy naprawde chca przyjsc z wielu powodow, nie tylko dlatego, ze dostana worek zlota na dobry poczatek. no, ale to juz wymagaloby jakichs negocjacji, strategii.. skomplikowane.
                          • nessie-jp Re: zwariował 12.09.10, 23:35
                            > ci inwestorzy naprawde chca przyjsc z wielu powodow, nie tylko dlatego,
                            > ze dostana worek zlota na dobry poczatek

                            Tylko że zapominasz o fakcie, że ci inwestorzy chcieli przyjść gdzieś tutaj w okolice w ogóle. Na przykład do Czech, na Słowację, do Rumunii, na Łotwę. I żeby przyszli akurat do Łodzi, to trzeba było troszkę się postarać. Na przykład obniżyć im koszty początkowe inwestycji.

                            Naprawdę wątpię, żeby 100 tys. to było dużo za stworzenie jednego miejsca pracy (a nie przypuszczam, żeby chodziło o miejsce pracy dla sprzątacza, raczej w grę wchodziły pewnie tzw. usługi nowoczesne
                            • ready4freddy Re: zwariował 13.09.10, 18:29
                              nessie-jp napisała:

                              > > ci inwestorzy naprawde chca przyjsc z wielu powodow, nie tylko dlatego,
                              > > ze dostana worek zlota na dobry poczatek
                              >
                              > Tylko że zapominasz o fakcie, że ci inwestorzy chcieli przyjść gdzieś tutaj w o
                              > kolice w ogóle. Na przykład do Czech, na Słowację, do Rumunii, na Łotwę. I żeby
                              > przyszli akurat do Łodzi, to trzeba było troszkę się postarać. Na przykład obn
                              > iżyć im koszty początkowe inwestycji.

                              tak, bo to w wiekszosci idioci, dla ktorych to wsjo rawno, Polska czy Rumunia. dajmy im jeszcze drugie tyle, bo gotowi sie obrazic, i zamiast do Polski pojada do Pakistanu, Panamy albo Pernambuko. a najlepiej uderzyc w ton blagalno-proszalny i na kolana, "panie inwestorze kochany, ja pana we wszystkich filmach widzialam, i w polskich, i w zagranicznych" :) to by bylo nawet smieszne, gdyby nie bylo tragiczne, niestety.

                              >
                              > Naprawdę wątpię, żeby 100 tys. to było dużo za stworzenie jednego miejsca pracy
                              > (a nie przypuszczam, żeby chodziło o miejsce pracy dla sprzątacza, raczej w gr
                              > ę wchodziły pewnie tzw. usługi nowoczesne
                              • nessie-jp Re: zwariował 13.09.10, 19:04
                                > tak, bo to w wiekszosci idioci, dla ktorych to wsjo rawno, Polska czy Rumunia.

                                Słuchaj, czy ty się w ogóle zastanawiasz, co piszesz?

                                Inwestorzy doskonale wiedzą, na co mogą sobie pozwolić i jeśli Rumunia zaproponuje lepsze warunki niż Polska, to pójdą do Rumunii. Dlaczego nie? Uważasz, że Rumunia jest gorsza od Polski dla inwestorów? Pod jakim względem?

                                Odnoszę wrażenie, że niewiele wiesz o inwestowaniu i pozyskiwaniu inwestycji. Inaczej nie pisałbyś takich dziecinnych bajdurzeń o urażonej dumie, że o inwestorów trzeba zabiegać i nie domagałbyś się, żeby to oni do ciebie na kolanach przychodzili.

                                to montownia komp
                                > uterow, tak dokladnie rzecz biorac. nie wiem, czy 100 tysiecy to duzo - mnie si
                                > e wydaje calkiem sporo, z

                                Fabryka montująca komputery za jedyne 2 mln zł?! To zdecydowanie malutko.
                                • ready4freddy Re: zwariował 13.09.10, 21:01
                                  nessie-jp napisała:

                                  > > tak, bo to w wiekszosci idioci, dla ktorych to wsjo rawno, Polska czy Rum
                                  > unia.
                                  >
                                  > Słuchaj, czy ty się w ogóle zastanawiasz, co piszesz?

                                  tak, ale tylko czasami.

                                  >
                                  > Inwestorzy doskonale wiedzą, na co mogą sobie pozwolić i jeśli Rumunia zapropon
                                  > uje lepsze warunki niż Polska, to pójdą do Rumunii. Dlaczego nie? Uważasz, że R
                                  > umunia jest gorsza od Polski dla inwestorów? Pod jakim względem?
                                  >

                                  wlasnie tak uwazam, i naprawde nie potrzeba jakiejs nieprawdopodobnej wiedzy biznesowej, zeby to ogarnac. Polska jest lepsza niz Rumunia tak samo, jak Finlandia jest lepsza niz Polska (dla inwestorow) - infrastruktura, stabilnosc waluty, stabilnosc wladz, i cala masa innych rzeczy, ktorych zwykle ktos, kto decyduje sie na wielomilionowe inwestycje, raczej nie pomija. chyba nie twierdzisz, ze miedzy inwestowaniem w Belgii i w Bulgarii jest roznica wylacznie w kosztach pracy i podatkach??? no, ale to ty masz pojecie, a ja bajdurze :)

                                  > Odnoszę wrażenie, że niewiele wiesz o inwestowaniu i pozyskiwaniu inwestycji. I
                                  > naczej nie pisałbyś takich dziecinnych bajdurzeń o urażonej dumie, że o inwesto
                                  > rów trzeba zabiegać i nie domagałbyś się, żeby to oni do ciebie na kolanach prz
                                  > ychodzili.

                                  a o przychodzeniu na kolanach to ja wlasnie pisze - ze o inwestycje trzeba zabiegac, ale nie za kazda cene, naprawde ci mityczni inwestorzy przybywaja tu, aby zarabiac, nie zeby zbawiac dzikusow.


                                  >
                                  > to montownia komp
                                  > > uterow, tak dokladnie rzecz biorac. nie wiem, czy 100 tysiecy to duzo - m
                                  > nie si
                                  > > e wydaje calkiem sporo, z
                                  >
                                  > Fabryka montująca komputery za jedyne 2 mln zł?! To zdecydowanie malutko.
                                  >

                                  gdzie wyczytalas 2 miliony? dopiero co sama dzielnie podzielilas 200.000.000 ( o ktorych pisalem) przez 2.000 osob zalogi i wyszlo ci 100.000 PLN (skadinad slusznie), a teraz nagle 2 miliony? w kazdym razie jedyna wlasciwa odpowiedzia jest 42, co do tego nie ma watpliwosci :)
                  • anutek115 Re: zwariował 13.09.10, 20:22
                    andrzej585858 napisał:
                    > Jasne.
                    > Coraz bardziej przypomina mi się pewien stereotyp - milczący mąż stanu - Tusk,
                    > jego rzecznik prasowy Palikot, spolegliwa Rada Państwa - Komorowski.
                    > Nie da się ukryć nauka nie idzie w las. Odwrócenie uwagi społeczeństwa od rzecz
                    > ywistych problemów -rosnącego w tempie wręcza zastraszającym dlugu publicznego
                    > , gigantycznego wzrostu administracji publicznej, powolywanie kolejnych instytu
                    > cji do zwalczania czegoś tam

                    Ja cię, Andrzeju, nie rozumiem, cisnie mi się na klawiaturę - jak zwykle, no, może nie jak zwykle, ale jak coraz częściej, i powoli porzucam nadzieję, że cię zrozumiem - piszesz najpierw "owszem powinien dać sobie już spokoj z polityką, ale o wiele wiekszym przerażeniem napawa mnie manipulacja opinia publiczna prowadzona przez "naszych ludzi" oraz przyjaciół jak to w przypływie szczerości określił A. Wajda", a kiedy się do tego odnoszę, to ubolewasz nad zmanipulowaniem społeczeństwa przez media. A czy ja napisałam, że mnie nie obchodzą podatki czy inne aktualne sprawy? Nie napisałam, prawda? Odniosłam się do tytułu wątku i do twojej wypowiedzi. Nie sądziłam, że w tym akurat wątku, o tak znamiennym tytule, muszę się odnosić do całej sytuacji polityczno-gospodarczej kraju. I w dodatku uważam, że jest masę osób zirytowanych (by użyć najłagodniejszego słowa) tym, że

                    >-za to uwaga skupiona jest na Kaczyńskim itd.

                    ponieważ, zdaniem moim i tej części narodu, z którą ja się kontaktuję najczęściej, uwaga skupiona jest na J. Kaczyńskim, ponieważ J. Kaczyński obsesyjnie pcha się na afisz. I oczywiście możesz mi wmawiać, że nasz (mój i gorszej części narodu) odbiór rzeczywistości jest taki, nie inny, bo mamy mózgi wyprane przez TVN, ale w moich zmanipulowanych oczach jeśli ktoś rozsyła wewnętrzny list do członków partii publikując go, gdzie się popadnie, to raczej nie dlatego, że pragnie usunąć się w cień, tylko mu wredne media nie pozwalają.
                    >

                    > Naprawdę, niezmiernie ciekawy jestem jak to długo jeszcze potrwa. Oczywiście, z
                    > ero manipulacji - wszystkie instytucje przecież są niezależne, o wszystkim decy
                    > duje ocena merytoryczne itd - naprawdę ciekawe.
                      • black-apple Re: zwariował 15.09.10, 22:55
                        A co czytasz?
                        Z ciekawości, bez żadnych podtekstów, aluzji, ironii, kpiny czy czegokolwiek innego niż ciekawość połączona z chęcią odkrycia nowych źródeł informacji.
                        • nessie-jp Re: zwariował 15.09.10, 23:12
                          Forum :))

                          Serio, na co dzień unikam polityki jak mogę. Czasem (przy okazji jakichś wyborów, kiedy trzeba dowiedzieć się co i jak) czytam strony kandydatów, komunikaty PAP-u, niekiedy serwisy obcojęzyczne (żeby popatrzeć, jak nas widać z zewnątrz).
        • andrzej585858 Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 23:37
          ssssen napisał:

          > Z ta schizofrenią to niekoniecznie, ale wykazuje niemal wszystkie cechy osobowo
          > ści paranoidalnej:
          >
          > pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_paranoidalna

          No tak, znowu wikipedia służy jako koronny argument w dyskusji.
          Od chwili gdy przeczytałem w wikipediii kuriozalne zdanie jakoby to sobór nicejski II w swoich kanonach nauczał kiedy to dusza pojawia się w ludzkim ciele to ręce całkiem mi opadły - co służy jako argument w sporach dotyczących aborcji. Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie zostało to do tej pory usunięte .

          Tak więc prosiłbym o bardziej sensowną definicję.
          • black-apple Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 00:35
            Śmiesznym jest uważać, że jeden błąd w artykule redagowanym przez daną osobę może świadczyć o występowaniu błędu w innym artykule redagowanym przez inną osobę. Zgodzę się, że Wikipedia nie jest zbyt wiarygodnym źródłem, niemniej nie ma co przesadzać i w drugą stronę. Dla wielu to pierwsze i ostatnie miejsce, w którym mogą znaleźć za darmo informację.

            Dla twojej informacji: psychoterapia.wordpress.com/2007/11/06/paranoidalne-zaburzenie-osobowosci-osobowosc-paranoidalna/ i www.psychologia.xmc.pl/tag/osobowosc-paranoidalna/. Całkiem porządne strony jak dla mnie. To jak, te też uznasz za pełne nieścisłości źródła?
          • slotna Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 01:09
            > Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie zostało to do tej pory usunięte .

            Ja rozumiem - dlatego, ze nie raczyles kiwnac palcem i tego przeredagowac, chociaz miales dokladnie opisane, jak nalezy to zrobic i do kogo mozesz sie zwrocic o dalsze porady, w razie gdybys chcial sie bawic w dalsze edycje. A moglbys - tyle, ze najwyrazniej wolisz wylacznie chwalic sie posiadaniem gigantycznego zbioru zrodel. Denerwuje mnie to tym bardziej, ze to ja ten link podalam w tamtej dyskusji, nie zwracajac zreszta specjalnej uwagi na ow sobor; dalej podawalam juz wylacznie cytaty skadinad i tyczace czego innego, a ty wiecznie to wywlekasz, nie wiem juz ktory raz - zrobisz z tym cos wreszcie? Czy po prostu wolisz zeby tak zostalo, bo to twoj koronny argument przeciwko wikipedii?
            • paszczakowna1 Re: Czy Prezes zwariował? 14.09.10, 14:41
              > > Naprawdę nie rozumiem dlaczego nie zostało to do tej pory usunięte .
              >
              > Ja rozumiem - dlatego, ze nie raczyles kiwnac palcem i tego przeredagowac, choc
              > iaz miales dokladnie opisane, jak nalezy to zrobic i do kogo mozesz sie zwrocic
              > o dalsze porady, w razie gdybys chcial sie bawic w dalsze edycje. A moglbys -

              Dokładnie. A jak już nie chcesz sam edytować, jest na głównej stronie Wikipedii link do funkcji "Zgłoś błąd". Zrobiłeś to i nie usunięto?
          • ssssen Re: Czy Prezes zwariował? 27.09.10, 13:13
            > No tak, znowu wikipedia służy jako koronny argument w dyskusji.

            Dlaczego "koronny"? Mnie raczej rozbawiło, że wszystko pasuje. A jeśli tego nie widzisz, to cóż... należysz do tych kilkunastu procent zaślepionych Polaków.

            Co do wikipedii - masz rację. W poważnej rozmowie nie wypada się na nią powoływać. Ale Kaczor to niepoważny, niebezpieczny psychol.

            www.ing.uni.wroc.pl/~rnied/Wikipedia.htm
      • andrzej585858 Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 23:25
        the_dzidka napisała:

        > Zwariował. To, że to jest paranoidalny schizofrenik, widać było już bardzo dawn
        > o temu. A teraz nieszczęście osobiste przyspieszyło rozwój choroby.

        Podziwiam łatwość z jaką stawiasz diagnozę - całe szczęście że prawdziwi lekarze w przypadku prawdziwych i realnych chorób tak łatwo nie diagnozują - a naprawdę z konieczności dosyć dobrze znam tego typu choroby.
        I bardzo proszę o odrobinę umiaru w ferowaniu ocen - zwłaszcza jeżeli chodzi o kwestie chorób psychicznych.


        • black-apple Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 00:41
          To wspaniale, że posiadasz bogatą wiedzę dotyczącą chorób psychicznych. Bardzo nam się to przyda w dyskusji. Czy jako autorytet psychologiczny mógł byś nam wyjaśnić przyczyny zachowania Jarosława Kaczyńskiego? Zastanawiamy się nad tym i zastanawiamy, a szczerze mówiąc przydałaby się nam fachowa diagnoza. Jesteś chętny?
    • tygrys2112 Re: Czy Prezes zwariował? 09.09.10, 16:08
      a co on właściwie powiedział, bo przyznam szczerze, ostatnio polityka w Polsce przestała mnie specjalnie interesować, przestałam już czytać wiadomości na temat naszych drogich polityków, a widzę, że jednak ciekawe rzeczy się dzieją :P
      • kaliope3 Re: Czy Prezes zwariował? 09.09.10, 19:45
        Oprócz wielu innych ciekawych rzeczy ostatnio stwierdził w wywiadzie, że Polska jest komdominium radziecko-niemieckim,a potem zawiesił w prawach Elżbietę Jakubiak, jedną z najbardziej lojalnych sobie osób.
          • tygrys2112 Re: Czy Prezes zwariował? 09.09.10, 20:03
            ostatnio bojkotuję wiadomości polityczne, bo kampania prezydencka obu panów mnie wykończyła. no i czuję się rozczarowana po. pokładałam w nich swojego czasu nadzieje. teraz jest mi wszystko jedno. choć chyba jednak lepiej, że nie JK jest prezydentem, Komorowski nas mniej ośmieszy. :/ choć małe to dla mnie pocieszenie.
            • jota-40 Re: Czy Prezes zwariował? 09.09.10, 20:58
              Podpisuję się pod stwierdzeniem nessie: łatwiej jest byc jego wrogiem, niż przyjacielem. Mam dużo starszą znajomą, która studiowała z nim razem prawo. Opowiadała, że zawsze tak było - klasyczny obrazek: mały, spocony, rozzłoszczony Jarek, a wokół niego kółko wiernych, wpatrzonych akolitów ;). Wiecznie intrygujący i skłócony z kim się dało.
              Uważam, że ma po prostu taką osobowość, z całą pewnością jednak objawy wzmogły się ostatnio i stały się już mocno widoczne, nawet dla tych mniej zainteresowanych życiem politycznym. Początkowo odczuwałam satysfakcję (kiedy zaczęli się z przerażeniem odsuwać co bardziej prawicowi publicyści), później byłam w lekkim szoku (Migalski), wczoraj na wieść o zawieszeniu Jakubiak zaczęłam rozglądać się za pogotowiem psychiatrycznym. Następna będzie Kluzik-Rostkowska i Poncyliusz. I ogólnie robi się - jak dla mnie - mocno nieprzyjemnie, smrodliwie, jest w tym wszystkim coś wstrętnego i żenującego.
              Nie cieszy mnie to już, ani nie bawi - trudno mi o współczucie, za wiele zła stało się za sprawą tego człowieka. Ma w sobie coś takiego, że wyciąga największych nieudaczników i frustratów, następnie robi z nich wiernych giermków, umacniając w nich przekonanie, że wszyscy po drugiej stronie barykady, to agenci, złodzieje i zdrajcy. Jakie trzeba mieć straszliwe kompleksy, żeby w to wejść i zaufać takiej wizji świata?...
              • paszczakowna1 Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 10:57
                > Następna będzie Kluzik-Rostkowska i Poncyliusz

                Nie sądzę. Kaczyński może jest chory, ale nie całkiem głupi. Po Jakubiak, jak ktoś słusznie zauważył niżej, może sobie jeździć jak chce, bo Jakubiak to jest nikt. (No bądźmy szczerzy, co ona pocznie bez łaski pana prezesa?) Kluzik-Rostkowska jest obecnie jednym z bardziej popularnych polityków, i w PO wzięliby ją z pokłonem i pocałowaniem ręki. (Ponadto babka ma coś w głowie, i ma pewnie jakieś uczciwy zawód poza polityką.) Poncyliusz może mniej, ale też by się w PO przytulił, tym bardziej że kumpli tam ma.
          • kaliope3 Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 10:14
            ssssen napisał:

            > > komdominum
            >
            > Tak powiedział? Czyżby słowo "kondom" nie chciało mu przejść przez gardło?

            Nie sądzę,raczej literówka.
            Po wczorajszym wywiadzie z panią Jakubiak ja mam nawet większe uczucie niesmaku i zażenowania niż wcześńiej.Ot,trzeba było dać komuś po łbie,przypomnieć o obowiązującym w partii zamordyzmie i najlepiej się do tego akurat ona nadawała.Jeśli wywlekanie wewnętrznych spraw i waśni wewnątrzpartyjnych jest tak naganne, to jest kilku panów jeszcze, którzy mogliby oberwać w pierwszej kolejności.Ale panów się oszczędza na inne okazje, a na tę pokazówkę idealna będzie zawsze wierna i pokorna Jakubiak,która i tak nie odejdzie. Jej pseudozawieszenie nie jest dla prezesa żadną stratą.
        • the_dzidka Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 22:25
          > Dla mnie pan Jarosław Kaczyński jest osoba ewidentnie chorą - tyle tylko że jes
          > t mi go w jakiś sposób żal....

          A mnie JUŻ nie. Był taki moment, tuż po katastrofie, kiedy było mi go strasznie żal, współczułam mu, widząc, co przeszedł. Przeszło mi, kiedy zdecydował się kandydować, i zaczął się tak strasznie wszystkim podlizywać - już wtedy uszy stanęły mi na baczność. Skąd się nagle wzięła ta jego serdeczna, dobra twarz? Dlaczego nagle zaczął łagodnie komplemetować opozycję? Skąd mu się to wzięło, by chwalić Gierka przed obywatelami Sosnowca? Halo!

          Po 4 lipca okazało się, że byłam mądra, bo jak się okazało - z mendy wylazła wesz. Która od tego dnia w swoim szaleństwie robi wszystko, żeby popsuć, zgnoić, osrać, jeszcze bardziej wszystkich skłócić i doprowadzić do wzajemnej, dzikiej nienawiści.

          I wiecie co - tak jak tuż po 10 kwietnia płakałam nad jego nieszczęściem, tak teraz Wam się przyznam, co od dłuzszego czasu myślę.

          Otóż bardzo żałuję, że tamtego dnia na pokład samolotu wsiadł NIE TEN Kaczyński.
          • p.aulinka Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 22:29
            A mi żal nadal - ale ja traktuje przypadek J.K jak naprawdę czysto kliniczny.
            Ogólnie zawsze lekko fascynowałam się psychologia i psychiatria - nawet mocno zastanawiałam się czy nie iść na studia w tym kierunku - i w sumie przypadek J.K jest dla mnie w jakiś sposób - fascynujący. Naparwdę chetnie przy przeczytała jakieś dobre studium tego przypadku napisane przez światowej klasy psychiatrę.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Czy Prezes zwariował? 13.09.10, 14:36
              > A mi żal nadal - ale ja traktuje przypadek J.K jak naprawdę czysto kliniczny.
              > Ogólnie zawsze lekko fascynowałam się psychologia i psychiatria - nawet mocno z
              > astanawiałam się czy nie iść na studia w tym kierunku - i w sumie przypadek J.
              > K jest dla mnie w jakiś sposób - fascynujący.

              Mnie też żal Jarosława, bo swoje przeszedł. Ale żeby robił sobie psychoterapię za pomocą narodu, to dziękuję bardzo. Rany Boskie, czy wy sobie wyobrażacie, co by było, gdyby on został prezydentem i robiłby to samo co teraz, tylko jako prezydent??? A robiłby. Albo co gorszego.
          • andrzej585858 Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 23:09
            the_dzidka napisała:


            >
            > Otóż bardzo żałuję, że tamtego dnia na pokład samolotu wsiadł NIE TEN Kaczyński

            Wybacz, ale nie spodziewałem się ze przeczytam kiedykolwiek podobne zdanie.
            Niesmaczne i nieładne.
            • p.aulinka Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 23:26
              andrzej585858 napisał:

              > the_dzidka napisała:
              >
              >
              > >
              > > Otóż bardzo żałuję, że tamtego dnia na pokład samolotu wsiadł NIE TEN Kac
              > zyński
              >
              > Wybacz, ale nie spodziewałem się ze przeczytam kiedykolwiek podobne zdanie.
              > Niesmaczne i nieładne.

              Ale może szczere. Nie bądźmy hipokrytami. Myślę że dużo osób ma podobne myśli tylko ich nie werbalizuje.
              • nessie-jp Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 23:34
                > Ale może szczere. Nie bądźmy hipokrytami. Myślę że dużo osób ma podobne myśli t
                > ylko ich nie werbalizuje.

                Ależ oczywiście, zwłaszcza że Prezes bez żadnego niesmaku i żenady werbalizuje swoje obrzydliwe insynuacje. I zupełnie nie dostrzega, że ludzie, którym zarzuca, że cieszą się ze śmierci Kaczyńskiego, nie Lechowi Kaczyńskiemu mieli coś do zarzucenia.
              • andrzej585858 Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 23:40
                p.aulinka napisała:

                >
                > Ale może szczere. Nie bądźmy hipokrytami. Myślę że dużo osób ma podobne myśli t
                > ylko ich nie werbalizuje.

                A co to ma wspólnego z hipokryzją? - Powyższe zdanie jest po prostu obrzydliwe niezależnie kogo dotyczy.

                I naprawdę nie mam chęci na dalsze komentarze.
                • black-apple Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 00:32
                  Jak nie masz chęci, to nie pisz i swoje przemyślenia zachowaj dla siebie. Inaczej na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie miał coś do dodania - i czasem się nie zgodzi, a to dla wielu wymaga natychmiastowej reakcji. Opinii Dzidki nie zmienisz wymyślając jej słowa od obrzydliwych, a już tym bardziej nie zmienisz faktu, że istnieją osoby wolące widzieć Lecha żywego a Jarka martwego.
                  • the_dzidka Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 10:52
                    Dziękuję, moja droga. Tak, uważam, że gdyby w katastrofie zginął Wodzuś, a nie Prezydent, byłoby lepiej dla nas wszystkich. Lech K. nie był złym człowiekiem, był "tylko" fatalnym prezydentem całkowicie uzależnionym od "silniejszego" bliźniaka, ktory nim sterował. Nawet gdyby został prezydentem na drugą kadencję, płynąc na fali współczucia, byłoby już inaczej, bo nie byłoby tego złego ducha, który mąci i rozpowszechnia ohydne insynuacje i kłamstwa, który skłóca, skłóca, skłóca, którego niestety nieszczęście nie nauczyło żadnej pokory. Tak, niestety, palec bozi źle wybrał.
                    • onion68 Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 11:26
                      Jak już gdybamy, to najlepiej byłoby, gdyby katastrofa w ogóle się nie zdarzyła - nie mówiąc już o tym, że nie zginęłoby wielu wartościowych ludzi, obaj bracia Kaczyńscy lizaliby teraz rany na cmentarzu historii.
                      Co do tego, jakim Lech był człowiekiem - niestety, wiele osób patrzy teraz na to przez pryzmat jego tragicznej śmierci i o wielu faktach zapomina. Moim zdaniem, Lech był bliźniakiem Jarosława także z racji stosunku do świata i ludzi, był dokładnie taki sam, jeżeli chodzi o nastawienie do osób o odmiennych poglądach, osób o odmiennym sposobie na życie. Był tylko bardziej bierny i tchórzliwy. A podatność na sterowanie przez złego człowieka nie uważam za mniejsze zło - efekt jest przecież jeden.
                      Popieram zdanie Palikota, że L. K. sam się zabił i wielu innych przy okazji.
                  • anutek115 Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 12:14
                    black-apple napisała:

                    Opinii Dzidki nie zmie
                    > nisz wymyślając jej słowa od obrzydliwych, a już tym bardziej nie zmienisz fakt
                    > u, że istnieją osoby wolące widzieć Lecha żywego a Jarka martwego.

                    To po pierwsze, a po drugie, mam takie podskórne wrażenie, że nie dochodziłoby do eskalacji tych uczuć, gdyby MOŻNA BYŁO dać im wyraz. Dlatego jestem na przykład przeciwna jeżdżeniu po Palikocie, apelom o usuwanie go z partii i stawianiem przed licznymi sądami - gdyby bowiem wątpliwosci i opinie wyrażane przez Palikota (a są to, wbrew nadziejom niektórych, podzielane przez znaczną część społeczeństwa) wyrażali inni ludzie "ze świecznika", bardziej stonowani i grzeczniejsi w wymowie, że tak to ujmę, nie musiałby tego robić pyskaty Palikot. Ale nikt ich nie wyrażał, co nie oznacza, że nikt ich nie podzielał. Nikt ich nie wyrażał, bo był uciszany jak tylko próbował, okrzykiwany złym Polakiem, komuchem, zdrajcą narodu, wręcz z narodu wykluczany.Potrzeba więc było enfant terrible, który się nie boi - ale to naprawdę nie znaczy, że to enfant terrible popierane jest wyłącznie przez degeneratów, pijaków i płatnych pachołków Moskwy.

                    To samo odnośnie prezydentury Lecha i stanu umysłowego Jarosława - to się dopiero teraz nieśmiało budzi, jakkolwiek Andrzej zapewne się ze mną nie zgodzi (tym niemniej to ja stoję tam, gdzie wtedy stało ZOMO, więc wiem, jak i z kim mogłam pogadać o swoich opiniach). Tym niemniej w moim odbiorze ludzie nie traktujący Lecha jak męża stanu, a Jarosława jako naturalnego następcę na tronie od 10 kwietnia do (mniej więcej) 10 sierpnia nie mieli żadnej możliwości, by się wypowiedzieć publicznie - tak, można było popisać na forach czy innych Facebookach, ale nie był praktycznie osób publicznych próbujących podjąc rzeczową dyskusję na temat wątpliwości dotyczących katastrofy, prezydentury LK, etc. Wszystko było kneblowane dobrym wychowaniem, żałobą, podziałem na "prawdziwych Polaków" i "onych". Trudno się dziwić - ja się przynajmniej nie dziwię - że ci, co się ośmielają mieć pogląd inny niż oficjalnie lansowany (wiem, wiem, nie ma polityki historycznej i jednej obowiązującej wizji w mediach, hłe, hłe) wreszcie nie wytrzymują - po prostu muszą, inaczej się uduszą.
                  • paszczakowna1 Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 20:59
                    > Opinii Dzidki nie zmie
                    > nisz wymyślając jej słowa od obrzydliwych

                    Po jakiemu to? W języku polskim "wymyślać" (w tym znaczeniu) można jedynie osobie, i nie bez przyczyny - krytykowanie wypowiedzi (a nie osoby) "wymyślaniem" nie jest. Dzidka napisała, co myśli nt sytuacji, Andrzej jej wypowiedź skrytykował (normalna rzecz, Dzidka powinna się z tym liczyć wypowiadając się publicznie), to jest wolność słowa. Mocno nie na miejscu jest, IMO, pisanie by Andrzej "swoje przemyślenia zachował dla siebie". Niby czemu?
                    • the_dzidka Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 22:12
                      > Dzidka napisała, co myśli nt sytuacji, Andrzej jej wypo
                      > wiedź skrytykował (normalna rzecz, Dzidka powinna się z tym liczyć wypowiadając
                      > się publicznie)

                      Nie tylko powinnam, ale i się liczyłam - mało tego, kompletnie mnie nie interesuje, co na ten temat sądzi Andrzej, zważywszy, że jest on po tej drugiej stronie, nie po tej, po której stało ZOMO ;-P . Moja opinia nie jest nieprzemyślana czy spontaniczna, po raz pierwszy przyszło mi to do głowy 10 kwietnia, gdy byłam pod Pałacem i już zaczęło się warcholstwo ze strony ludzi o nieprzytomnych oczach, chowających za pazuchą ulotki obwieszczające, że katastrofę spowodował Tusk z Putinem. A było to jakieś 4 godziny po informacji o katastrofie.
                      Andrzej swoich przemyślen nie musi zachowywać dla siebie, jeśli o mnie chodzi, bo mi jego przemyslenia zwisają jak kilo kitu na agrafce - od dawna wiemy, jaką opcję Andrzej reprezentuje, i wiem też, że nigdy się ze sobą nie zgodzimy - szkoda tylko, że tak uparcie dziwnie jakoś zapomina o obrzydliwych, wstrętnych i kłamliwych insynuacjach wychodzących od strony, którą popiera (nie zapominajmy tu o Radiu Maryja, któe w szkalowaniu i oszczerstwach nie ustaje niestrudzenie) a widzi wyłącznie te moje "niesmaczne" zdanie...
                      • paszczakowna1 Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 22:39
                        > że tak uparcie dziwnie jakoś zapomina o obrzydliwych, wstrętnych i
                        > kłamliwych insynuacjach wychodzących od strony, którą popiera (nie zapominajmy
                        > tu o Radiu Maryja, któe w szkalowaniu i oszczerstwach nie ustaje niestrudzenie)
                        > a widzi wyłącznie te moje "niesmaczne" zdanie...

                        Ba, o. Rydzyk ni nikt z jego kompanii tu nie pisuje. Jakby pisywał, może by Andrzej i ich objechał, kto wie... Ja tam nie o Twoją wypowiedź mam pretensje (kto jest bez grzechu... i tak dalej), ale o czepianie się Andrzeja bez dania racji (w końcu nie obrażał Ciebie).

                        A śmierć jarkacza PIS by raczej długo nie przetrwał, towarzystwo pożarłoby się na amen i rozpadło na fafnaście partyjek. Może by się z tego coś zlepiło, a może nie.
                      • andrzej585858 Re: Czy Prezes zwariował? 12.09.10, 16:26
                        the_dzidka napisała:


                        > Andrzej swoich przemyślen nie musi zachowywać dla siebie, jeśli o mnie chodzi,
                        > bo mi jego przemyslenia zwisają jak kilo kitu na agrafce - od dawna wiemy, jaką
                        > opcję Andrzej reprezentuje, i wiem też, że nigdy się ze sobą nie zgodzimy - sz
                        > koda tylko, że tak uparcie dziwnie jakoś zapomina o obrzydliwych, wstrętnych i
                        > kłamliwych insynuacjach wychodzących od strony, którą popiera (nie zapominajmy
                        > tu o Radiu Maryja, któe w szkalowaniu i oszczerstwach nie ustaje niestrudzenie)
                        > a widzi wyłącznie te moje "niesmaczne" zdanie...

                        Mogą jak najbardziej zwisać - chcialbym tylko przypomnieć iz wielokrotnie pisałem o tym jak bardzo nie podoba mi się to co wyprawia Radio Maryja i że naprawdę malo to ma wspólnego momentami z przeslaniem ewangelicznym, ale nigdy nie zgodze się tego typu postawą -
                        może z laki swojej przypomnisz oburzenie towarzyszące slowom - szkoda że katastrofa nie zdarzyła się dzień wcześniej - oburzenie jak najbardziej słuszne.

                        I pytam się czym róznią się powyższe słowa od tych że lepiej by sie stalo jakby zginął JK zamiast LK?
                        Pytam się jak w ogole można postawić taką tezę?

                        Nie dziwię się gdy takie słowa wypowiada zrozpaczona matka, zona, mąż - tam gdzie ma miejsce osobista tragedia. Mowiny wtedy że za tymi okrutnymi slowami stoi ból, tragedia - ale tutaj?

                        Zaznaczam że podobnie reaguję na słowa dotyczące Tuska - to nie ma znaczenia kogo to dotyczy - po prostu takich zdań nie wolno wypowiadać.
                    • nessie-jp Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 22:17
                      > Po jakiemu to? W języku polskim "wymyślać"

                      Czy naprawdę trzeba się do tego stopnia czepiać słówek? Przecież widać, że to efekt pomyłki i sklejenia dwóch idiomów (wymyślać komuś od czegoś i wytykać komuś słowa).

                      Gdyby była na forum możliwość edycji postów, to można by takie błędy poprawiać na bieżąco. Ale nie ma i nie można poprawiać, a trudno chyba wypisywać do każdego błędu erratę, byleby się nikt nie przyczepił do gramatyki. Przyjmuje się zatem, że interlokutorzy okażą dobrą wolę i pominą przypadkowy błąd, skupiając się na zupełnie jasnym (w tym przypadku) sensie wypowiedzi.
                      • black-apple Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 23:24
                        Nazi grammar podniósł swój "piękny" łeb i poprawił sobie samoocenę krytykując tylko jeden jedyny błąd (przyznaję, waląc siebie boleśnie w pierś, że nauka i posługiwanie się prawie codziennie tym okropnym amerykańskim sprawiła, że coraz częściej popełniam wpadki w polskim), a ignorując przekaz i treść postu. Bo niby po co? Jeśli nie mamy się do czego przyczepić a bardzo chcemy się poczuć lepszym i mądrzejszym, to najłatwiej jest zacząć od gramatyki, ortografii i interpunkcji. Forma, kochani, forma a nie treść!
                        • ready4freddy Re: Czy Prezes zwariował? 12.09.10, 21:08
                          black-apple napisała:

                          > Nazi grammar podniósł swój "piękny" łeb i poprawił sobie samoocenę krytykując t
                          > ylko jeden jedyny błąd

                          to ja sobie tez poprawie, bo skrytkuje, a raczje skoryguje. "grammar Nazi", nie "Nazi grammar" :) w tym przypadku akurat tresc cierpi, nie forma.
                          • black-apple Re: Czy Prezes zwariował? 12.09.10, 21:20
                            Spotkałam się z częstym używaniem tej pierwszej formy, ale niech będzie to stare i wysłużone "Grammar nazi". Dziwnym trafem waszmości oczy cierpią tylko z jednej pomyłki, którą wiąże z treścią, kiedy sama treść i przesłanie mojego postów pozostały obojętne. Sytuacja jak z żywcem wzięta z poprzedniej dyskusji o gatunkach muzycznych, gdzie też liczyło się udowodnienie swych racji i - nie bójmy się nazwać tego wprost - czepialstwo kosztem dyskusji. A dyskusja taka piękna i tycząca się bieżących spraw, to nie lepiej się do tego odnieść i błysnąć wiedzą niż tylko manią korygowania rozmówców? :)
                            • ready4freddy Re: Czy Prezes zwariował? 12.09.10, 21:31
                              alez skad, wcale nie cierpia, ale to chyba dobrze sobie czasem skorygowac nawzajem bledy, each one teach one. tak mi sie wydawalo przynajmniej. nie wiem, czy czesto uzywa sie pierwszej formy, Nazi grammar to po polsku "nazistowska gramatyka", cokolwiek by to mialo byc, natomiast "grammar Nazi" to "gramatyczny nazista", albo "ortograficzny gestapowiec" :) i tu pasuje do Twojego zastosowania. ale to w sumie zamienne, czy kot siedzi na stole, czy stol na kocie...

                              i prawde mowiac nie widze odniesienia do poprzedniej dyskusji... ale zrozumialem aluzje: to Ty masz racje, a jak ktos sie nie zgadza, to sie czepia i probuje postawic na swoim. a w tej jakos nie umiem blysnac, najwyrazniej. EOT.
                              • black-apple Re: Czy Prezes zwariował? 12.09.10, 21:41
                                Niekoniecznie, towarzyszu! Już nie raz mnie tu poprawiono i grzecznie za to dziękowałam, jednak w sytuacji, gdy pada przy tym już złośliwy docinek i to w sytuacji, gdy już jedna osoba z kompletnym pominięciem treści mojego postu wytyka mi błąd, to trudno jest pozostać obojętnym i, sama nie wiem, wdzięcznym? :) Równie dobrze ja mogłabym wytoczyć ciężkie działa przeciwko popełnionym przez ciebie literówkom i błędom, a najlepiej przyczepić się do faktu, że nie korzystasz z polskich literek. I mieć w nosie, co chcesz przekazać i czy twój post zawiera wartościowe treści. Może powinnam? :) Chociaż mnie takie złośliwości nie bawią a satysfakcję większą mam z merytorycznej dyskusji niż z czepialstwa. Błyskaj dalej, może jeszcze zmienię swoje zdanie :) Pozdrawiam!
                                • ready4freddy Re: Czy Prezes zwariował? 13.09.10, 18:32
                                  daruj sobie moze tego towarzysza, dobrze? nie pamietam, abysmy sie jakos stowarzyszali. do polskich literek przyczep sie, jesli wola. od razu mowie, ze pisanie zajmowaloby mi wtedy duzo wiecej czasu, bo posluguje sie nieco inna niz "polska-programisty" klawiatura, i nie zamierzam sobie zawracac glowy ogonkami.
                        • paszczakowna1 Re: Czy Prezes zwariował? 12.09.10, 23:20
                          > a ignorując przekaz i treść postu.

                          No to teraz powoli i dokładnie wytłumaczę, co miałam na myśli w moim poście, który dotyczył nie tylko formy, ale i treści tego, co napisałaś. Otóż, najwyraźniej nie odróżniasz krytyki wypowiedzi od krytyki osoby, co miało akurat bardzo ładne przełożenie na niechlujną formę wypowiedzi. (Semantyka nie bez powodu jest dzialem logiki.)

                          Ataki osobiste pozwolę sobie zignorować. (O proszę, "Nazi grammar podniósł swój "piękny" łeb i poprawił sobie samoocenę" to właśnie jest krytyka osoby, nie wypowiedzi).
                    • black-apple Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 23:27
                      Ciekawe, że hasła o wolności słowa krzyczą najgłośniej ci, którzy chcą innym zamknąć tym usta. Andrzej miał prawo wyrazić swoje zdegustowanie wypowiedzią i zachowaniem Dzidki, ja miałam prawo poradzić mu, żeby unikał tego typu uwag chcąc uniknąć konfrontacji i "mocnych, nie na miejscu" słów, które by na pewno padły.
                • p.aulinka Re: Czy Prezes zwariował? 11.09.10, 19:42
                  Nie widze w tym nic "obrzydliwego"
                  jak widzisz andrzeju nie masz monopolu na jedynie własną prawdę. Ty uwazasz ze "obrzydliwe" , i fajnie ja że nie i też mam prawo do takiego zdania.

                  W sumie reakcja Dzidki - emocjonalna i gwałtowna - jest duzo mnie "obrzydliwa" niz moja :) bo ja z duzym zainteresowaniem i "na zimno" przygladam sie calej sytuacji i uwazam cała szopke jaką robi Kaczyński ca bardzo ciekawe zjawisko socjo-psychologiczno-psychiatryczne :)
          • black-apple Re: Czy Prezes zwariował? 10.09.10, 23:21
            Cóż, trudniej im by było zbudować mitologię wokół kłótnika i agresora, który w przeciwieństwie do brata był TYLKO premierem. PiS może bardziej by się otworzył na inne środowiska (i dopuścił do głosu Gołębie czy jak oni się tam zowią) i nie dopuszczono by do szopki z krzyżem i wywołaniem polskiej wojny domowej.
            Tak więc patrząc na to z pewnego punktu widzenia byłoby to dużo lepsze.
          • ready4freddy Re: Czy Prezes zwariował? 12.09.10, 21:36
            the_dzidka napisała:

            > Skąd mu się to wzięło, by chwalić Gierka przed obywatelami Sosnowca? Halo!

            z kronikarskiego obowiazku raportuje, ze pokazalismy.. tfu, przeciez ja "w Warszawie", bo poza Polska, glosowalem.. no wiec pokazali mu gdzie sie zgina dziob pingwina, za to Napieralski dostal ponad 20%. ale nie tylko tow. Kaczynienko wpadl na pomysl uwodzenia Zaglebia, pan Fiki Miki w muszce tez sie objawil, co prawda nie chwalil Gierka, ale cos sciemnial, ze wcale nie takie to Zaglebie czerwone. moze maja tego samego stratega :)
    • nessie-jp Uwaga -- festiwal nauki! 15.09.10, 21:41
      Podczas Festiwalu nauki 22.09 w Warszawie odbędzie się m.in. wykład "O naturze paranoi politycznej":


      Paranoję polityczną definiujemy jako zgeneralizowane przekonanie, że głównym, jeżeli nie jedynym, motorem wydarzeń politycznych są spiski potajemnie uknute przez ugrupowania wrogo nastawione wobec „nas”. W wykładzie przedstawione zostaną wyniki badań prowadzonych w Polsce w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Postaramy się udzielić odpowiedzi na następujące pytania: - Czy paranoja polityczna jest chorobą psychiczną lub psychopatologicznym zaburzeniem osobowości? - Na czym polega specyfika paranoi politycznej? Czy różni się od innych form myślenia spiskowego? - Kiedy się zmienia i jaka jest jej geneza? - Czy Polacy są politycznymi paranoikami?




      www.festiwalnauki.edu.pl/node/1586
      • croyance Re: Uwaga -- festiwal nauki! 17.09.10, 12:47
        Nie jestem totalnie na biezaco z polityka, wiec sie nie wypowiadam, ale mysle, ze miedzy blizniakami jest szczegolna wiez i Jaroslaw Kaczynski zostal przez smierc brata zdestabilizowany w jakis podstawowy, niezrozumialy przeze mnie do konca sposob, jakby nagle zabrano mu czesc tozsamosci. Nie wszystkie blizniaki doswiadczaja takiej wiezi, ale w tym przypadku chyba tak bylo. Bardzo mu wspolczuje i uwazam, ze absolutnie nie nadaje sie w tej chwili ani do pelnienia zadnej funkcji publicznej, ani tez nie mozna brac tego, co mowi, na serio.
        • lezbobimbo Re: Uwaga -- festiwal nauki! 26.09.10, 19:04
          croyance napisała:
          > Nie jestem totalnie na biezaco z polityka, wiec sie nie wypowiadam, ale mysle,
          > ze miedzy blizniakami jest szczegolna wiez i Jaroslaw Kaczynski zostal przez sm
          > ierc brata zdestabilizowany (...)
          > Bardzo mu wspolczu
          > je i uwazam, ze absolutnie nie nadaje sie w tej chwili ani do pelnienia zadnej
          > funkcji publicznej, ani tez nie mozna brac tego, co mowi, na serio

          Croyance maj loff, on NIGDY sie nie nadawal do pelnienia jakiejkolwiek funkcji publicznej, co udowodnil przykrym eksperymentem jego wladzy premierczej. Nie nadaje sie do rzadzenia swoim wlasnym kapciem, a co dopiero zarzadzanie milionowego kraju. Nie ma nic do zaoferowania nikomu, oprócz checi wlasnej wladzy i dzielenia ludzi na swoich i zuych-obcych.
          Co do stabilizacji emocjonalnej - smierc swego brata usilowal wykorzystac w wyborach, wtedy jakos swietnie umial sie zachowywac stabilnie i wrecz zachecajaco. Dopiero kiedy przegral, to znowu wybucha, opluwa rzad i wola, ze mu brata przeciwnicy polityczni zamordowali..taa.. Wybuchl tez emocjonalnie w 2008, kiedy lud wymiotujacy juz jego swiatlymi rzadami, w podziece wywiózl go na taczkach i zwolnil z premierowania - wtedy sie OBRAZIL na wyborców :D
          Jednym slowem, niech juz opusci scene polityczna, bo nie nadaje sie do tak odpowiedzialnej pracy, niech przejdzie na emeryture i zacznie rzadzic pilotem od telewizora (o ile jego kot mu na to pozwoli).
          • croyance Re: Uwaga -- festiwal nauki! 28.09.10, 19:27
            Bardzo mozliwe, ze masz racje - nie wiem, bo wyjechalam z Polski, jak jeszcze rzadzil Kwasniewski i kompletnie nie sledzilam sceny politycznej. Takze nie czuje sie na silach komentowac politycznych spraw :-/
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Uwaga -- festiwal nauki! 26.09.10, 19:07
        > Podczas Festiwalu nauki 22.09 w Warszawie odbędzie się m.in. wykład "O natur
        > ze paranoi politycznej"


        A mnie się to jakoś nie podoba, żeby mieszać bieżącą politykę do festiwalu mającego na celu promocję nauki. Dla mnie to wygląda jak tani chwyt ze strony organizatorów, obliczony na zrobienie frekwencji.
        • nessie-jp Re: Uwaga -- festiwal nauki! 26.09.10, 19:16
          > żeby mieszać bieżącą politykę do festiwalu mają
          > cego na celu promocję nauki. Dla mnie to wygląda jak tani chwyt ze strony organ
          > izatorów, obliczony na zrobienie frekwencji.

          Nie odebrałam tego tak
        • ginny22 Re: Uwaga -- festiwal nauki! 26.09.10, 19:51
          Zaraz. Moment. "Paranoja polityczna" - jako zjawisko - powinna być chyba przedmiotem badań politologów, socjologów, stosunkologów międzynarodowych itd. Wszystko to są dyscypliny uniwersyteckie. W czym zatem problem? Że temat atrakcyjny? To chyba jest idea FN, by przyciągać ludzi ciekawymi tematami.
    • ginny22 Re: Czy Prezes zwariował? 25.09.10, 19:18
      Prezes kontynuuje: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8424798,Kaczynski_ostro_o_kampanii_prowadzonej_przez__ladne.html
      A najbardziej mnie dziwi, że oni wszyscy - najpierw Jakubiak, a teraz Poncyliusz i Kluzik-Rostkowska - jak Prezes im pluje w twarz, to udają, że deszcz pada. Fenomen jakiś.
      • slotna Re: Czy Prezes zwariował? 25.09.10, 20:07
        > A najbardziej mnie dziwi, że oni wszyscy - najpierw Jakubiak, a teraz Poncylius
        > z i Kluzik-Rostkowska - jak Prezes im pluje w twarz, to udają, że deszcz pada.
        > Fenomen jakiś.

        Orlinski zdiagnozowal to tak:

        (...) Kaczyńskiemu nie zależy na wygrywaniu wyborów. To tylko parlamentarna drobnica, różni Migalscy czy Poncyliusze, kierują się troską o reelekcję.
        Ja tę troskę doskonale rozumiem. Gdybym sam na chwilę wyskoczył z czeluści średniej klasy średniej, żeby choć przez parę lat popławić się w luksusach wyższej średniej - też przerażałaby mnie wizja powrotu szczebelek niżej.
        Nie pamiętam dosłownych słow prezydentowej Kwaśniewskiej pod koniec kadencji jej małżonka, ale w jakimś wywiadzie wspomniała o swej trosce o to, jak się teraz pomieścić na stu metrach (lub podobnej powierzchni - nie pamiętam konkretnej liczby). Poncyliusz z Migalskim stoją przed podobnym problemem, jak tu ułożyć sobie życie po wyborach, kiedy znów trzeba będzie pracować za normalną pensję (choćby zacną).
        Takiego problemu nie mają politycy z bezpośredniego otoczenia Prezesa. Oni dadzą sobie radę nawet po całkowitym wypadnięciu PiS z parlamentu, bo należą do Grupy Trzymającej Nieruchomość, czyli środowiska spółki „Srebrna”.
        Spółka powstała w 1995 roku finalizując własnościowe transformacje związane z uwłaszczania się działaczy Porozumienia Centrum na majątku publicznym. W procesie likwidacji majątku RSW działacze kontrolowanej przez PC fundacji w roku 1991 przejęli majątek „Expressu Wieczornego”, w skład którego wchodziły m.in. atrakcyjnie położone nieruchomości w centrum Warszawy.
        Nie chodzi mi w tej chwili o ocenę samego uwłaszczenia - choć bywało, że Porozumienie Centrum podpisywało umowę ze swoim własnym politykiem, który pilnował interesu publicznego negocjując warunki finansowe ze swoim partyjnym Prezesem. Chodzi mi o stwierdzenie faktu, że w kierownictwie PiS mamy twarde jądro ludzi, których perspektywa pozostania poza parlamentem nie przeraża.
        Nieruchomości pozwoliły im już przecież raz przetrwać okres pozaparlamentarny. Wydawali wtedy ultraniszowy tygodnik „Nowe Państwo”, w którym wierszówkę wyrabiali Cezary Michalski, Piotr Semka, Robert Mazurek, Jan Wróbel, Piotr Zaremba. W IV Rzeczpospolitej ci autorzy odnaleźli lepsze fuchy gdzie indziej, ale kto wie, jak chude czasy jeszcze nadejdą dla prawicowych publicystów?
        Nic więc dziwnego, że stanie wiernie przy Prezesie to także kwestia pragmatycznej kalkulacji. W parlamencie się bywa, nieruchomość się ma. Spółka „Srebrna” zawsze będzie dysponować atrakcyjnymi etatami, bo jak nie zasiadanie w radzie to redagowanie biuletynu.
        Wobec przyszłości PiS jestem więc skrajnym optymistą (w sensie - optymisty lewicowego). Prezes będzie obierać coraz bardziej szalony kierunek, a ludzie w jego otoczeniu będą mu potakiwać, bo wykluczenia z Grupy Trzymającej Nieruchomość będą się bali bardziej niż wypadnięcia z parlamentu.
        Stronnictwo Demokratyczne pokazało przecież, że brak reprezentacji w parlemencie to drobiażdżek dla partii mającej atrakcyjnie położone nieruchomości. Pisowskim „liberałom” proponuję więc już teraz ćwiczenia z „mieszczenia się na stu metrach”.
        poniedziałek, 06 września 2010, wo

        wo.blox.pl/2010/09/Grupa-Trzymajaca-Nieruchomosc.html
      • anutek115 Re: Czy Prezes zwariował? 25.09.10, 21:11
        ginny22 napisała:

        > A najbardziej mnie dziwi, że oni wszyscy - najpierw Jakubiak, a teraz Poncylius
        > z i Kluzik-Rostkowska - jak Prezes im pluje w twarz, to udają, że deszcz pada.
        > Fenomen jakiś.

        To żaden fenomen. Oni są jak rzeka - nie, że głębocy tacy, ale że trudno ich oderwać od koryta. Owszem, w wypadku Kluzik-Rostkowskiej to mnie dziwi... ale nie umiem tego inaczej wytłumaczyć, bo to kobieta p[od każdym innym względem rozsądna.
        • verdana Re: Czy Prezes zwariował? 25.09.10, 21:43
          Cóz, mnie to nie dziwi. Są bowiem osobowości charyzmatyczne, ktorych charyzma jest nie do pojecia dla nie-wyznawców.
          Hitlera, Mussoliniego czy Satalina też kochali współpracownicy, kochali - nawet czasem po pobycie w więzieniu...
            • jota-40 Re: Czy Prezes zwariował? 25.09.10, 22:05
              Co do Kluzik-Rostkowskiej - mam pewną teorię: taka mianowicie, że jest to kobieta lojalna do bólu i uczciwa. Tak, tak. Tak ją właśnie postrzegam (tadam!... zabrzmiały trąbki i wjechała kawaleria amerykańska na białych koniach!).
              Mam wrażenie, że ona ocenia stan Prezesa całkiem trzeźwo, natomiast nie bardzo jej wypada zrobić w tym momencie w tył zwrot. Będzie trwała przy boku, chyba, że zostanie wyrzucona.
              Bardzo ją szanuję. Jest dla mnie przykładem - jednym z bardzo niewielu - porządnego, pracowitego urzędnika państwowego: taki był Stasiak, Bączkowski i zapewne kilku innych...
                • verdana Re: Czy Prezes zwariował? 26.09.10, 18:16
                  Po ostatnim wywiadzie już wiem - zwariował.
                  Byl w czasie kampanii na prochach i od razu zupełnie inny człowiek. Nie trzeba było przerywać tak skutecznej kuracji. Żeby nie było, piszę zupełnie serio.
                    • kaliope3 Re: Czy Prezes zwariował? 26.09.10, 18:51
                      Chodzi o to że,jak wyznał,sam nakłaniał Ziobrę by sposób prowadzenia kampanii publicznie krytykował?Bo właśnie coś takiego padło w jednym z ostatnich wywyiadów,ale może jest świeższa rewelacja.
                      • anutek115 Re: Czy Prezes zwariował? 26.09.10, 18:59
                        kaliope3 napisała:

                        > Chodzi o to że,jak wyznał,sam nakłaniał Ziobrę by sposób prowadzenia kampanii p
                        > ublicznie krytykował?Bo właśnie coś takiego padło w jednym z ostatnich wywyiadó
                        > w,ale może jest świeższa rewelacja.

                        Nie jestem pewna, może jest coś jeszcze nowszego, ale chyba chodzi o ten rojący się od następujących stwierdzeń:
                        " Uznaję jego wybór, bo uznaję reguły demokracji. Wygrał wybory, a nie mam żadnych podstaw by sądzić, że zostały one sfałszowane. Natomiast w żadnym razie nie podam mu ręki".

                        "Myślę, że Kościół jest w tej chwili karany przez establishment za to, że większość duchowieństwa była - jak się zdaje - po mojej stronie w kampanii prezydenckiej. Establishment chce powiedzieć Kościołowi: „Nie macie prawa być po stronie naszych przeciwników”. Może niektórzy biskupi po prostu bardziej obawiają się takiej kampanii? Cała sprawa to była przemyślana prowokacja".

                        "Mam niewielkie zaufanie do intelektu pana Komorowskiego, więc nie bardzo wiem, co chciał w ten sposób zrobić".

                        Całość chyba jutro w "Newsweeku", ale nie sądzę, bym przebrnęła, bo już jakiś czas temu zrezygnowałam z prób przedarcia się przez strumień myśli prezesa.
                  • andrzej585858 Re: Czy Prezes zwariował? 28.09.10, 20:20
                    verdana napisała:

                    > Po ostatnim wywiadzie już wiem - zwariował.
                    > Byl w czasie kampanii na prochach i od razu zupełnie inny człowiek. Nie trzeba
                    > było przerywać tak skutecznej kuracji. Żeby nie było, piszę zupełnie serio.

                    Czy to nie jest opinia na wyrost?
                    Czy to co dzieje się wokół śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej nie zakrawa na kpinę? A nie mamy przecież podejrzewam nawet 10% porcent tej wiedzy jaka posiada JK na ten temat. Czy mozna dziwić się że poczucie bezradności może wpływac na takie a nie inne wypowiedzi?
                    Zwłaszcza na niesłychaną wręcz interpretację własnych słów " Jaki prezydent taki zamach" wypowiedzianą swego czasu przez ówczesnego marszałka Sejmu p. Komorowskiego którą to wypowiedź dzisiaj juz jako prezydent interpretuje jako skierowaną do prezydenta Gruzji i były to słowa podyktowane troską o pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
                    Tutaj link do owej kuriozalnej wypowiedzi:
                    www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/komorowski--nadal-wyciagam-reke-na-zgode-do-jaroslawa-kaczynskiego,65256,1
                    Swoją drogą trzeba mieć tupet aby nazywac takie wypowiedzi wyciąganiem ręki do zgody.

                    I taka wypowiedź przechodzi bez echa - naprawdę przestaję się dziwić dla brata bliźniaka że reaguje tak a nie inaczej.
                    Inna sprawa że powinien rzeczywiście dać sobie spokój z polityką i działać jako osoba prywatna. Wtedy jego słowa o tym że nie poda ręki byłyby inaczej odczytywane a tak niestety szkodzi zarówno partii jak i sprawia przykrość ludziom którzy na niego głosowali.

                    Także i dla mnie.
                      • verdana Re: Czy Prezes zwariował? 28.09.10, 20:50
                        Skoro JK posiada wiedzę tajemną na temat katastrofy, to mogłby sie nią podzielić. Skoro sie nie dzieli - to albo nie chce (ciekawe dlaczego), albo takowej nie posiada.
                        Śledztwo jak śledztwo. Po kazdej katastrofie się slimaczy. Póki nie wyjdzie na jaw prawda - czyli zamach - wielu zwolenników JK nigdy nie przyzna, ze jest prowadzone w miarę normalnie.
                        • andrzej585858 Re: Czy Prezes zwariował? 28.09.10, 21:01
                          verdana napisała:

                          > Skoro JK posiada wiedzę tajemną na temat katastrofy, to mogłby sie nią podzieli
                          > ć. Skoro sie nie dzieli - to albo nie chce (ciekawe dlaczego), albo takowej nie
                          > posiada.

                          Tutaj nie potrzeba żadnej wiedzy tajemnej. Żaden z polityków z tzw. pierwszej ligi nigdy nie mowi tego co tak naprawdę wie - przykład? - sprawa tajnych więzień CIA w Polsce. Wszyscy nasi politycy - niezaleznie od opcji zaprzeczali ich istnieniu,

                          > Śledztwo jak śledztwo. Po kazdej katastrofie się slimaczy. Póki nie wyjdzie na
                          > jaw prawda - czyli zamach - wielu zwolenników JK nigdy nie przyzna, ze jest pro
                          > wadzone w miarę normalnie.

                          Śledztwo od strony formalnej - jak najbardziej. Tutaj chyba nikt nie ma nic do zarzucenia prokuratorom. Pracuja na takim materiale jaki mają. Tutaj chodzi o sferę polityczną - przypomnę słowa o przekopaniu ziemi na pół metra w głąb, o nalezytym zabezpieczeniu wszystkich śladów, o wspanialej współpracy z Rosjanami etc. etc.
                          • slotna Re: Czy Prezes zwariował? 28.09.10, 21:52
                            > Tutaj nie potrzeba żadnej wiedzy tajemnej. Żaden z polityków z tzw. pierwszej l
                            > igi nigdy nie mowi tego co tak naprawdę wie - przykład? - sprawa tajnych więzie
                            > ń CIA w Polsce. Wszyscy nasi politycy - niezaleznie od opcji zaprzeczali ich is
                            > tnieniu,

                            Jesli to prawda, to dokumenty zostaly zniszczone!!!

                            ...ja przepraszam, ja mam czkawke :D:D:D:D
                          • verdana Re: Czy Prezes zwariował? 28.09.10, 23:22
                            Cyli uważasz, ze JK WIE, co się stało w Smoleńsku, wie, dlaczego zginął jego ukochany brat, ale z przyczyn politycznych to ukrywa?
                            To byłby najlepszy argumnent przeciw JK jaki slyszałam kiedykolwiek.
                            • nessie-jp Re: Czy Prezes zwariował? 28.09.10, 23:26
                              > Cyli uważasz, ze JK WIE, co się stało w Smoleńsku, wie, dlaczego zginął jego uk
                              > ochany brat, ale z przyczyn politycznych to ukrywa?

                              No pewnie, że wie i ukrywa.

                              Bo jeśli przyzna, że wie, że wypędził brata w najgorszą pogodę samolotem na zadupie, wie, że brat jak zwykle się spóźnił i narobił zamieszania, że otoczenie brata jak zwykle ponaciskało na pilotów, doszło do ogólnego burdelu i decyzji, że zamiast wracać do domu, lądujemy mimo wszystko, wskutek czego samolot rymnął o ziemię i zginęło mnóstwo niewinnych ludzi
                              • slotna Re: Czy Prezes zwariował? 29.09.10, 00:25
                                > Alternatywnie, Jarosław tego nie wie, wie natomiast, że swoje wie, ale nie ma d
                                > owodów, ale to, że nie ma dowodów, to rzecz jasna najlepszy dowód na to, że ma
                                > rację, nieprawdaż...

                                No przeciez mowie, to byl tak zarabisty spisek, ze ukryto wszystkie slady, jakie moglyby naprowadzic na to, ze to byl spisek. Przeciez to jest oczywiste. Gdyby to nie byl spisek, nikt by sobie nie zawracal glowy ukrywaniem sladow i na pewno by jakies byly!
                              • paszczakowna1 Re: Czy Prezes zwariował? 29.09.10, 00:56
                                > Bo jeśli przyzna, że wie, że wypędził brata w najgorszą pogodę samolotem na zad
                                > upie, wie, że brat jak zwykle się spóźnił i narobił zamieszania, że otoczenie b
                                > rata jak zwykle ponaciskało na pilotów, doszło do ogólnego burdelu i decyzji, ż
                                > e zamiast wracać do domu, lądujemy mimo wszystko, wskutek czego samolot rymnął
                                > o ziemię i zginęło mnóstwo niewinnych ludzi
                                • nessie-jp Re: Czy Prezes zwariował? 29.09.10, 01:32
                                  > IMHO nie chodzi o kalkulację polityczną, to klasyczne przeniesienie. On nie moż
                                  > e dopuścić do siebie myśli o naturalnych przyczynach katastrofy, bo wtedy musia
                                  > łby przyznać się do własnej cząstki odpowiedzialności za to.

                                  Poważnie mówiąc, oczywiście masz 100% racji. To jest bardzo smutna, bardzo niezdrowa metoda radzenia sobie z tą tragedią, niestety również bardzo typowa.
                                • anutek115 Re: Czy Prezes zwariował? 29.09.10, 04:48
                                  paszczakowna1 napisała:

                                  > IMHO nie chodzi o kalkulację polityczną, to klasyczne przeniesienie. On nie moż
                                  > e dopuścić do siebie myśli o naturalnych przyczynach katastrofy, bo wtedy musia
                                  > łby przyznać się do własnej cząstki odpowiedzialności za to. A do tego nie jest
                                  > zdolny. "Uwierzy" w każdy nonsens i każdy nonsens powie (próbki z tutką-bombo
                                  > wcem już mieliśmy).

                                  Zgadzam się z każdym słowem. Wszystko jest lepsze, niż uwierzyć, że to była po prostu katastrofa lotnicza, a już dopuścić do siebie myśl o częściowej moralnej (ulubione słowo prezesa, w odniesieniu do innych, rzecz jasna) odpowiedzialności, to juz zdecydowanie za dużo,

                                  >Ale rozumiem, Andrzeju, że te banialuki to Kaczyński plecie wyłącznie dla zmylenia >
                                  >przeciwnika?

                                  Nie. To dlatego, że głupie, krzywdzące i obraźliwe rzeczy mówi tylko ta druga strona. Prezes jest zaślepiony bólem/ma wiedzę/dał się ponieść chwili, ale na pewno, na pewno nie ma złej woli, nie jest zacietrzewiony, nie ma zamiaru nikogo świadomie obrażać i nie zdarza mu się mówić rzeczy głupich.

                                  Ech...
                                  • paszczakowna1 Re: Czy Prezes zwariował? 29.09.10, 12:41
                                    > Nie. To dlatego, że głupie, krzywdzące i obraźliwe rzeczy mówi tylko ta druga s
                                    > trona. Prezes jest zaślepiony bólem/ma wiedzę/dał się ponieść chwili, ale na pe
                                    > wno, na pewno nie ma złej woli, nie jest zacietrzewiony, nie ma zamiaru nikogo
                                    > świadomie obrażać i nie zdarza mu się mówić rzeczy głupich.

                                    To nawet nie o to chodzi. Jak Kaczyński mówi, dajmy na to, że Tusk jest zbrodniarzem z krwią na rękach, to mnie osobiście to nie rusza. (Co być może źle o mnie świadczy, ale tak mam mózg zbudowany.) To jest opinia, opinie można mieć różne.

                                    Jak ktoś po tym mówi, że "głupie, krzywdzące i obraźliwe rzeczy mówi tylko ta druga strona", to też tylko wzruszę ramionami. To też jest opinia, opinie można mieć różne.

                                    Natomiast jeśli Kaczyński wygaduje nonsensy sprzeczne z namacalnymi faktami (jak konstrukcja Tupolewów), historią awiacji i prawami fizyki, i ktoś jest po tym przekonany, że on ma jakaś specjalną wiedzę nt przyczyn katastrofy, której nie ujawnia, to już nie mogę wstrzymać. Nic mnie tak nie rusza, jak zaprzeczanie faktom i brak elementarnej logiki.