W wątku Carminy o "niegodziwych" Hiacynt do gini:
> ...Tylko żebyś nie miała później wątpliwości kto rozpoczyna
> wojnę. Kto jest agresorem, a kto się broni. Podaj przykłąd JEDNEGO listu w
> którym Carmina pierwsza kogoś zaczepia, lub JA kogoś zaczepiam.
> Ja, ten który prowadzi prywatne wojny forumowe. Postaraj się o obiektywizm,
> żebym nie musiał cytować i podawać dat.
A ja mogę? Mogę, to wolne forum jest.
Doprawdy, niewiele żądasz, Hiacyncie. Na stypie po samobójstwie Borsuka
(jak widać, nieboszczyk ma się nieźle; ilu takich zombi straszy na forum?)
zawarłeś - w swoim ubeckim stylu - znajomość z Helgą. Cytaty z twoich
postów:
> Przypomnę początek naszej rozmowy:
>
> Hiacynt:
> Czy twój poprzedni nick to Zsypek i czy jesteś facetem?
>
> Helga:
> Moj poprzedni nick to zsypek, nie jestem facetem.
>
> Hiacynt:
> w połowie odpowiedzią usatysfakcjonowany odpowiadam, ....
> zajrzałem do archiwum, jako Zsypek Helgo pisałaś jak chłopczyk

prawda?
>
> Helga:
> Tak, a wiesz dlaczego postanowilam byc facetem?
>
>
> Helgo, moze teraz postanowiłaś być dla odmiany kobietą?
> Twoja codzienna kąpiel mnie nie prezekona.
> Czy kiedykolwiek nisiłaś wąsy
W innym poście:
> zaczynam tobie wierzyć

)
> gdybyś mi jeszcze link podrzuciła do tego płciowego odkrycia

> to bedę wdzięczny
Już następnego dnia zaatakowałeś Helgę tylko dlatego, że pozwoliła sobie
nieco później na żarty - bynajmniej nie z ciebie ani Zmarłego - w
"nieodpowiednim" towarzystwie. Odpowiedziała spokojnie i z humorem (tego
nigdy nie pojmiesz):
> Hiacynt z wybujalym libido

)))
> Widzialam ten watek juz wczesniej, ale do glowy mi nie przyszlo, ze to
watek na
> moja czesc

Dziekuje najuprzejmiej wszystkim uczestnikom

))))
>
> Hiacynt, a czy ty przypadkiem nie masz jakis problemow seksualnych? Jak
> zaczales sie wypytywac co ja mam w majtkach w dniu wczorajszym, od samego
rana,
> to widze ze do dzisiaj ci nie przeszlo. Nie mialam pojecia ze tak dzialam
na
> twoja wyobraznie! To jest nieintencjonalne. Nie jestem toba zainteresowana.
Jak
> zreszta zadna z postaci wirtualnych. Wole panow z krwi i kosci

>
> Dam ci rade. Wydaje mi sie ze wiem czego ci brakuje. To widac po twoich
> zainteresowaniach. Tego problemu nie zalatwisz studiujac plec postaci
> wirtualnej Helga. To trzeba zrobic w realu. Zainteresuj sie jakas realna
dama
> albo chlopcem, co ty tam lubisz. Nie mna. Jak nie wiesz jak to sie robi, to
> napisz pytanie na forum. Na pewno ktos sie znajdzie kto ci poradzi

)))
>
> PS. Pozdrawiam najuprzejmiej wszystkich sprawdzaczy oraz kandydata na meza,
za
> poczucie humoru. Kto sie nie umie smiac z siebie, ten sie w ogole nie
potrafi
> smiac. Ja sie z siebie posmialam. Jak juz piszesz watki na moja czesc, to
wez
> przyklad z obiektu swojego zainteresowania. Moze ty tez posmiej sie z
siebie,
> szanowny Hiacyncie, za to przesluchanie w sprawie moich majtek? Bylo
doprawdy
> zabawne

A ten watek jest jeszcze zabawniejszy

)))))))
>
> Heheeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
No, i zaczęło się. Chyba od "pana Helgi", a kiedy zaprotestowała, poleciało.
Oto wybór określeń Helgi - gdzie można, w rodzaju męskim, by dodatkowo Jej
dokopać:
zboczek
transwestyta
obojnak
śmieć
dresiarz
przybłęda
przebieraniec
chwalipiętka
zboczeniec
prowokator
manipulant
łgarz
gnida
moczarka ściekowa (?!)
mitoman
damski bokser (?!)
kastrat
Poczytałem trochę hiacyntowych postów do Helgi i o Heldze, i nie ulega
dla mnie wątpliwości, że wyłączną odpowiedzialność za wojny z Helgą
ponosisz ty, Hiacyncie. Nie mogę też po tej lekturze nie wyrazić swojej
opinii:
HIACYNCIE, JESTEŚ WYJĄTKOWYM CHAMEM!
Podać jakieś linki, cytaty? Mogę, ale to chyba niekonieczne: wystarczy
w wyszukiwarce wpisać np. "zboczek", i sprawdzić np., co pisał H.
od 6 września w wątku Sceptyk-Stoik
A Carmina też ma swój niechlubny udział w wojnie z Helgą.
Na koniec dedykuję ci, Hiacyncie, twój własny histeryczny tekst:
> żadnej odpowiedzialnmości za słowo,
> obelgi i uśmiechy, jakby nic się nie stało,
> chociażby wczoraj
>
> rżnięcie głupa, pójście w zaparte, piramidalne kłamstwa
>
> ale jest archiwum, i zawsze znajdzie się KTOŚ
>
> KTO PAMIĘTA
>
> nie uciekną od własnych słów i uczynków
Szanownych Czytelników przepraszam za ilość cytatów, ale z Archiwistą
nie da rady inaczej.
pacynka "obserwator"