Dodaj do ulubionych

Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja faktów

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 20:49
Obejrzałem film niemiecki o 6 Armii (tej spod Stalingradu). Nagrałem i
oglądam go z otwartymi ustami. Biedni żołnierze którzy nie wiedzą po co i
dlaczego znaleźli się pod Wołgą. A prawda o Wehrmachcie i działalności 6
Armii jest tu: motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.html. Na
dodatek ci niczemu winni żołnierze nosili zdjęcia z egzekucji po kieszeniach.
Ja tak się zastanawiam co byłoby gdyby w Polsce ktoś nakręciłby film w którym
polscy antysemiccy kolaboranci z Jedwabnego i Wizny siedzieliby przy nobliwym
kominku i opowiadali o tym jaki to był okrutny czas że trzeba sie było
zabijać Żydów i oni wykonywali tylko rozkazy... No przecież to się ludzie w
głowie nie mieści! Polecam też dyskusję o tym filmie
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=14&w=4443786. Tam
mozna się przyjrzeć prawdziwej degręgoladzie faktów i poglądów. Ciekawe
cytaty niektórych uczestników dyskusji:
1."Zbrodnie wojenne odbywały się na tyłach. Zolnierze z normalnych jednostek
frontowych nie mieli z tym wiele do czynienia" Jak podaje centrum Wiesenthala
taki pogląd to kompletna bzdura
2.Oto wytłumaczenie jednego z uczestników dlaczego Niemcy popełniali
zbrodnie:"To śpieszę wyjaśnić: ZSRR uporczywie odmawiał przez całe
dwudziestolecie międzywojenne podpisania konwencji haskiej, a sygnował ją
dopiero po wojnie, czyli po obiedzie. W efekcie, sowieccy jeńcy wojenni byli
pozbawieni wszelkich praw! Byli wyjęci spod prawa i nie gwarantowali nikomu
praw".

Można by cytować i cytować ale sami poczytajcie
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Eres nie musisz zmieniac nicka IP: *.upc.chello.be 05.02.03, 20:57
      Gość portalu: radio napisał(a):

      > Obejrzałem film niemiecki o 6 Armii (tej spod Stalingradu). Nagrałem i
      > oglądam go z otwartymi ustami. Biedni żołnierze którzy nie wiedzą po co i
      > dlaczego znaleźli się pod Wołgą. A prawda o Wehrmachcie i działalności 6
      > Armii jest tu: <a
      href="motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.htm
      > l."target="_blank">motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.html.</a> Na
      > dodatek ci niczemu winni żołnierze nosili zdjęcia z egzekucji po kieszeniach.
      > Ja tak się zastanawiam co byłoby gdyby w Polsce ktoś nakręciłby film w którym
      > polscy antysemiccy kolaboranci z Jedwabnego i Wizny siedzieliby przy nobliwym
      > kominku i opowiadali o tym jaki to był okrutny czas że trzeba sie było
      > zabijać Żydów i oni wykonywali tylko rozkazy... No przecież to się ludzie w
      > głowie nie mieści! Polecam też dyskusję o tym filmie
      > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=14&w=4443786."t
      > arget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=14&w=4443786.</a
      > > Tam
      > mozna się przyjrzeć prawdziwej degręgoladzie faktów i poglądów. Ciekawe
      > cytaty niektórych uczestników dyskusji:
      > 1."Zbrodnie wojenne odbywały się na tyłach. Zolnierze z normalnych jednostek
      > frontowych nie mieli z tym wiele do czynienia" Jak podaje centrum Wiesenthala
      > taki pogląd to kompletna bzdura
      > 2.Oto wytłumaczenie jednego z uczestników dlaczego Niemcy popełniali
      > zbrodnie:"To śpieszę wyjaśnić: ZSRR uporczywie odmawiał przez całe
      > dwudziestolecie międzywojenne podpisania konwencji haskiej, a sygnował ją
      > dopiero po wojnie, czyli po obiedzie. W efekcie, sowieccy jeńcy wojenni byli
      > pozbawieni wszelkich praw! Byli wyjęci spod prawa i nie gwarantowali nikomu
      > praw".
      >
      > Można by cytować i cytować ale sami poczytajcie


      Czy ty az tak nienawidzisz Polakow,ze nie potrafisz zachowac dystansu do
      zbrodni niemieckich i polskich?Czy jedyne porownanie do wermachtu jakie cie
      bylo stac to tylko Jedwabne?
      Zalosny jestes jak zwykle.
      • Gość: Ostap Bender Ty zmień boś głupia IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.02.03, 21:25
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Gość portalu: radio napisał(a):
        >
        > > Obejrzałem film niemiecki o 6 Armii (tej spod Stalingradu). Nagrałem i
        > > oglądam go z otwartymi ustami. Biedni żołnierze którzy nie wiedzą po co i
        >
        > > dlaczego znaleźli się pod Wołgą. A prawda o Wehrmachcie i działalności 6
        > > Armii jest tu: <a
        > href="<a
        href="motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.htm"target="
        > _blank">motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.htm</a>
        > > l."target="_blank">motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.html.&#
        > 60/a> Na
        > > dodatek ci niczemu winni żołnierze nosili zdjęcia z egzekucji po kieszenia
        > ch.
        > > Ja tak się zastanawiam co byłoby gdyby w Polsce ktoś nakręciłby film w któ
        > rym
        > > polscy antysemiccy kolaboranci z Jedwabnego i Wizny siedzieliby przy nobli
        > wym
        > > kominku i opowiadali o tym jaki to był okrutny czas że trzeba sie było
        > > zabijać Żydów i oni wykonywali tylko rozkazy... No przecież to się ludzie
        > w
        > > głowie nie mieści! Polecam też dyskusję o tym filmie
        > > <a href="<a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
        > "target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?</a>
        > f=14&w=4443786."t
        > > arget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
        > f=14&w=4443786.</a
        > > > Tam
        > > mozna się przyjrzeć prawdziwej degręgoladzie faktów i poglądów. Ciekawe
        > > cytaty niektórych uczestników dyskusji:
        > > 1."Zbrodnie wojenne odbywały się na tyłach. Zolnierze z normalnych jednost
        > ek
        > > frontowych nie mieli z tym wiele do czynienia" Jak podaje centrum Wiesenth
        > ala
        > > taki pogląd to kompletna bzdura
        > > 2.Oto wytłumaczenie jednego z uczestników dlaczego Niemcy popełniali
        > > zbrodnie:"To śpieszę wyjaśnić: ZSRR uporczywie odmawiał przez całe
        > > dwudziestolecie międzywojenne podpisania konwencji haskiej, a sygnował ją
        > > dopiero po wojnie, czyli po obiedzie. W efekcie, sowieccy jeńcy wojenni by
        > li
        > > pozbawieni wszelkich praw! Byli wyjęci spod prawa i nie gwarantowali nikom
        > u
        > > praw".
        > >
        > > Można by cytować i cytować ale sami poczytajcie
        >
        >
        > Czy ty az tak nienawidzisz Polakow,ze nie potrafisz zachowac dystansu do
        > zbrodni niemieckich i polskich?Czy jedyne porownanie do wermachtu jakie cie
        > bylo stac to tylko Jedwabne?
        > Zalosny jestes jak zwykle.

        Czego się do niego dopierdalasz? Czy wg Ciebie autor postu stara się w
        jakikolwiek sposób zrównać zbrodnie hitleryzmu i "występki" pewnych Polaków w
        czasie okupacji? Ja tego wcale tak nie odebrałem, gość po prostu stara się
        pokazać absurd i absolutną niemoralność wybielania czynów armii niemieckiej w
        okresie II WŚ.
    • Gość: podroznik Re: Niemiecki film o 6 Armii - zimno mi sie robi ! IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.03, 02:01
      Czesc,
      a Ty sie dziwisz ich biadoleniu !?
      Ich "Kameraden" we Francji i Wloszech nie musieli zakladac cieplych gaci,
      armaty im na mrozie nie pekaly,nie musieli palic ognisk pod silnkami czolgow,
      samochodow zeby ruszyc - w razie wziecia do niewoli ryzykowali najwyzej kopa.
      Nikt (prawie nikt) nie wspomina zbrodni we Wloszech,Grecji i Francji za to
      weteranom z Rosji caly czas wypomina sie zbrodnie popelniane na Zydach(Babi Jar)
      komisarzach,ludnosci cywilnej itd.
      Najlepszym numerem byla jednak wystawa jaka pokazywano w wielu niemieckich
      miastach pt. "Zbrodnie Wehrmachtu 1941-1945" - dobry kawal co !?
      Wyglada na to ze Wehrmacht nie dopuszczal sie zbrodni we wrzesniu np. nie
      wymordowal jencow wojennych kolo Ciepielowa i innych miejscach. Wszystko bez
      protestow naszych "czynnikow" - zeby tylko bron Boze nie zdenerwowac "adwokata"
      Polski !
      Pozdrawiam
      "podroznik"
    • Gość: Piort Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.man.polbox.pl 06.02.03, 08:46
      Widać ze żaden z dyskutantów nie służył w wojsku i nie rozumie na czym polega
      wojsko. Żołnierz nie może myśleć, bo gdyby myślał, to mógłby się zastanowić nad
      sensem rozkazu i całej wojny. Całe sztaby psychologów i propagandzistów pracują
      sprawdzonymi od wieków metodami nad wpojeniem nienawiści do ludzi, których nie
      znają, z któymi nigdy nie mieli kontaktu ani tym bardziej żadnych sporów.
      Bardzo ważna jest w wojsku solidarność, koledzy z pododdziału muszą się
      wspierać, narażać i mścić jeden za drugiego. To nie tylko wojska hitlerowskie,
      każda armia tak działa! Przypominacie sobie wyzwalanie Czechosłowacji przez
      armie Układu Warszawskiego? W przypadku Rosji niepodpisanie konwencji Haskiej
      było celowe, w pierwszych dwóch tygodniach wojny poddało się dziewięć dywizji i
      gdyby nie okrutne warunki niewoli, jakie w odwecie za traktowanie niemieckich
      jeńców stosowali Niemcy wobec Rosjan, to poddała by się prawie cała Armia
      Radziecka. Żołnierz nie decyduje gdzie i z kim bedzie walczył, za to chce
      przeżyć i wrócić do domu. Pretensje o okrucieństwa i zbrodnie popełniane przez
      żołnierzy nie mają sensu, bo są naogół symetryczne. Istnieje zakaz
      fraternizacji z ludnością podbitego kraju, po to żeby zołnierze nie
      zorientowali się, że naród na który napadli jest taki sam jak jego własny, a
      tylko politycy wysłali ich na wzajemną rzeź. Z aktualnych wojen mamy byłą
      Jugosławię, gdzie politycy wywołali wojnę między żyjącymi do tej pory narodami
      tylko po to żeby się dorwać do władzy i pieniędzy. W najbliższym czasie
      amerykańscy chłopcy zindoktrynowani przez fachowców będą zabijac Irakijczyków
      zagnanych siłą do armii. W odwecie za zamach jakiegoś fanatyka będą się znęcać
      nad jego rodziną i wszystkich cywilów będą traktowac jak bandytów. Akurat znam
      kilkunastu Irakijczyków i wiem że ich ostatnim marzeniem jest zginąć za
      ojczyznę - w domyśle Sadama. A co będa robili polscy żołnierze? Obawiam się ze
      to samo, co każda armia w czasie wojny, dla tego nie byłbym taki prędki w
      ocenie żołnierzy zarówno niemieckich, radzieckich jak i polskich. A poza tym
      pamietam żołnierzy niemieckich z czasów wojny, zapraszali mnie do swojego
      czołgu czy działa pancernego, częstowali cukierkami i pokazywali zdjęcia swoich
      żon i dzieci. To naprawdę byli tacy sami ludzie, jak Polacy, tyle że zostali
      wysłani na wojnę.
      • Gość: Ostap Bender Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 10:44
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        Dawno takich bzdur co żeś Pan raczył napisać Panie Piotrze to nie czytałem

        > Widać ze żaden z dyskutantów nie służył w wojsku i nie rozumie na czym
        polega
        > wojsko.

        Rozumiem, żeś Pan służył na frontach II WŚ


        Żołnierz nie może myśleć, bo gdyby myślał, to mógłby się zastanowić nad
        >
        > sensem rozkazu i całej wojny.

        Rozwiązać w pizdu wszystkie trybunały osądzające zbrodnie wojenne


        Całe sztaby psychologów i propagandzistów pracują
        >
        > sprawdzonymi od wieków metodami nad wpojeniem nienawiści do ludzi, których
        nie
        > znają, z któymi nigdy nie mieli kontaktu ani tym bardziej żadnych sporów.
        > Bardzo ważna jest w wojsku solidarność, koledzy z pododdziału muszą się
        > wspierać, narażać i mścić jeden za drugiego. To nie tylko wojska
        hitlerowskie,
        > każda armia tak działa!

        Czekam z utęsknieniem na "morze" faktów odnośnie zbrodni dokonywanych przez
        żołnierzy plskich, amerykańskich, radzieckich (pewnie jakieś kommanda- co?),
        na przykłady mordów związanych z czystkami etnicznymi.


        Przypominacie sobie wyzwalanie Czechosłowacji przez
        > armie Układu Warszawskiego? W przypadku Rosji niepodpisanie konwencji
        Haskiej
        > było celowe, w pierwszych dwóch tygodniach wojny poddało się dziewięć
        dywizji i
        >
        > gdyby nie okrutne warunki niewoli, jakie w odwecie za traktowanie
        niemieckich
        > jeńców stosowali Niemcy wobec Rosjan

        ???????????????????? któż Panu takich debilizmów naopowiadał, okrutne warunki
        (np. głód) panowały w obozach niemieckich już w lecie 1941 roku, przebywało
        wtedy w nich grubo ponad milion żołnierzy rosyjskich. Wie Pan ilu Niemców było
        wtedy w obozach radzieckich?-najwyżej kilka tysięcy. Zresztą zdziwiłbym sie
        gdyby Niemcy w ogóle wiedzieli co też w radzieckich obozach się działo.


        , to poddała by się prawie cała Armia
        > Radziecka. Żołnierz nie decyduje gdzie i z kim bedzie walczył, za to chce
        > przeżyć i wrócić do domu. Pretensje o okrucieństwa i zbrodnie popełniane
        przez
        > żołnierzy nie mają sensu, bo są naogół symetryczne. Istnieje zakaz
        > fraternizacji z ludnością podbitego kraju, po to żeby zołnierze nie
        > zorientowali się, że naród na który napadli jest taki sam jak jego własny, a
        > tylko politycy wysłali ich na wzajemną rzeź.

        I za tą skłonność do rzezi potem się ich osądza


        Z aktualnych wojen mamy byłą
        > Jugosławię, gdzie politycy wywołali wojnę między żyjącymi do tej pory
        narodami
        > tylko po to żeby się dorwać do władzy i pieniędzy. W najbliższym czasie
        > amerykańscy chłopcy zindoktrynowani przez fachowców będą zabijac
        Irakijczyków
        > zagnanych siłą do armii. W odwecie za zamach jakiegoś fanatyka będą się
        znęcać
        > nad jego rodziną i wszystkich cywilów będą traktowac jak bandytów. Akurat
        znam
        > kilkunastu Irakijczyków i wiem że ich ostatnim marzeniem jest zginąć za
        > ojczyznę - w domyśle Sadama. A co będa robili polscy żołnierze? Obawiam się
        ze
        > to samo, co każda armia w czasie wojny, dla tego nie byłbym taki prędki w
        > ocenie żołnierzy zarówno niemieckich, radzieckich jak i polskich. A poza tym
        > pamietam żołnierzy niemieckich z czasów wojny, zapraszali mnie do swojego
        > czołgu czy działa pancernego, częstowali cukierkami i pokazywali zdjęcia
        swoich
        >
        > żon i dzieci.

        Hitler bardzo lubił dzieci, cóż to za miły człowiek był, a teraz się go
        czepiają-skandal


        To naprawdę byli tacy sami ludzie, jak Polacy, tyle że zostali
        > wysłani na wojnę.
        • Gość: Piort Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.man.polbox.pl 06.02.03, 10:57
          A co konkretnie masz do zarzucenia mojemu postowi? Czy służyłeś w wojsku? Czy
          pamiętasz wojnę? Obawiam się, że jesteś ofiarą indoktrynacji i wierzysz w
          szlachetną wojne, w obronie ideałów i niepodległości. Trudno.
          • Gość: Ostap Bender Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 11:35
            Gość portalu: Piort napisał(a):

            > A co konkretnie masz do zarzucenia mojemu postowi? Czy służyłeś w wojsku?
            Czy
            > pamiętasz wojnę? Obawiam się, że jesteś ofiarą indoktrynacji i wierzysz w
            > szlachetną wojne, w obronie ideałów i niepodległości. Trudno.

            Z tego co wyczytałem Tobie wojna kojarzy się przede wszystkim ze słodziutkimi
            cukiereczkami, które otrzymałeś od dobrotliwych i sympatycznych Niemców z
            czołgu.
            • Gość: siedem Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: 213.216.66.* 06.02.03, 11:39
              Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):

              > Gość portalu: Piort napisał(a):
              >
              > > A co konkretnie masz do zarzucenia mojemu postowi? Czy służyłeś w wojsku?
              > Czy
              > > pamiętasz wojnę? Obawiam się, że jesteś ofiarą indoktrynacji i wierzysz w
              > > szlachetną wojne, w obronie ideałów i niepodległości. Trudno.
              >
              > Z tego co wyczytałem Tobie wojna kojarzy się przede wszystkim ze słodziutkimi
              > cukiereczkami, które otrzymałeś od dobrotliwych i sympatycznych Niemców z
              > czołgu.

              Piotruś do dziś nie może odżałować, że armia niemiecka nie ograniczyla liczby
              polaczków do optimum 16mln. ale co sie nie wytłukło to się wyskrobie. to
              kurzajki w koncu są

              5040
              • Gość: Piort Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.man.polbox.pl 06.02.03, 11:49
                Ja akurat poznałem takich żołnierzy niemieckich, poznałem też żołnierzy
                radzieckich, którzy przyszli po nich i zarówno jedni jak i drudzy woleli by
                siedzieć w domu, zamiast walczyć za Hitlera czy Stalina. A Siedem-owi odpowiem:
                Gdyby akurat Ciebie nie było, to było by mniej jednego ordynusa. Nie żałował
                bym.
        • rycho7 Do Ostapa Bendera z czarnym podniebieniem 06.02.03, 11:57
          Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):

          > Czekam z utęsknieniem na "morze" faktów odnośnie zbrodni dokonywanych przez
          > żołnierzy plskich, amerykańskich, radzieckich (pewnie jakieś kommanda- co?),
          > na przykłady mordów związanych z czystkami etnicznymi.

          Toz jest absolutna bezczelnosc aby osoba podpisujaca sie Ostap Bender pytala
          sie o fakty odnosnie czystek etnicznych. Znam czlowieka w bardzo juz
          zaawansowanym wieku, ktory w odpowiedzi tylko poderznalby gardlo Ostapowi.
          Fakty wyciagalem z niego po duzej ilosci alkoholu. Na trzezwo tego zaden
          normalny czlowiek nie opowie.

          > Zresztą zdziwiłbym sie
          > gdyby Niemcy w ogóle wiedzieli co też w radzieckich obozach się działo.

          Z jencow wzietych pod Stalingradem powrocilo 1%. Widocznie selekcjonowano ich
          pod wzgledem amnezji.

          Pozdrawiam
          • Gość: Ostap Bender Matwiejewicz? IP: 194.181.224.* 06.02.03, 12:59
            rycho7 napisał:

            > Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):
            >
            > > Czekam z utęsknieniem na "morze" faktów odnośnie zbrodni dokonywanych prze
            > z
            > > żołnierzy plskich, amerykańskich, radzieckich (pewnie jakieś kommanda- co?
            > ),
            > > na przykłady mordów związanych z czystkami etnicznymi.
            >
            > Toz jest absolutna bezczelnosc aby osoba podpisujaca sie Ostap Bender pytala
            > sie o fakty odnosnie czystek etnicznych.

            dlaczego?

            Znam czlowieka w bardzo juz
            > zaawansowanym wieku, ktory w odpowiedzi tylko poderznalby gardlo Ostapowi.

            Marszałek szlachty?



            > Fakty wyciagalem z niego po duzej ilosci alkoholu. Na trzezwo tego zaden
            > normalny czlowiek nie opowie.
            >
            > > Zresztą zdziwiłbym sie
            > > gdyby Niemcy w ogóle wiedzieli co też w radzieckich obozach się działo.
            >
            > Z jencow wzietych pod Stalingradem powrocilo 1%. Widocznie selekcjonowano
            ich
            > pod wzgledem amnezji.

            Proszę o przeczytanie poprzednich postów, może pomogą one w zrozumieniu
            kontekstu moich wypowiedzi. Trudno byłoby bowiem stwierdzić że Niemcy
            traktowali jeńców radzieckich w latach 41-45 barbarzyńsko, bo w latach 50-tych
            tak mało wehrmachtowców wróciło z niewoli. Nieprawdaż?>



            >
            > Pozdrawiam

            Ja również pozdrawiam
            • rycho7 Ki czort ? 06.02.03, 13:31
              Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):
              > >
              > > > Czekam z utęsknieniem na "morze" faktów odnośnie zbrodni dokonywanych
              > prze
              > > z
              > > > żołnierzy plskich, amerykańskich, radzieckich (pewnie jakieś kommanda
              > - co?
              > > ),
              > > > na przykłady mordów związanych z czystkami etnicznymi.
              > >
              > > Toz jest absolutna bezczelnosc aby osoba podpisujaca sie Ostap Bender pyta
              > la
              > > sie o fakty odnosnie czystek etnicznych.
              >
              > dlaczego?

              Bezczelny brnie dalej swoja droga nad przepascia. Po prostu nie wszystkich
              swiadkow udalo sie usunac. Cuda sie zdarzaja.

              > Znam czlowieka w bardzo juz
              > > zaawansowanym wieku, ktory w odpowiedzi tylko poderznalby gardlo Ostapowi.
              >
              > Marszałek szlachty?

              Moze bardzo inteligentne ale nieczytelne.

              > > Fakty wyciagalem z niego po duzej ilosci alkoholu. Na trzezwo tego zaden
              > > normalny czlowiek nie opowie.
              > >
              > > > Zresztą zdziwiłbym sie
              > > > gdyby Niemcy w ogóle wiedzieli co też w radzieckich obozach się dział
              > o.
              > >
              > > Z jencow wzietych pod Stalingradem powrocilo 1%. Widocznie selekcjonowano
              > ich
              > > pod wzgledem amnezji.
              >
              > Proszę o przeczytanie poprzednich postów, może pomogą one w zrozumieniu
              > kontekstu moich wypowiedzi.

              Niestety nie pomaga.

              > Trudno byłoby bowiem stwierdzić że Niemcy
              > traktowali jeńców radzieckich w latach 41-45 barbarzyńsko, bo w latach 50-
              tych
              > tak mało wehrmachtowców wróciło z niewoli. Nieprawdaż?>

              Oczywiscie Rosjanie nie wiedza jak dziala ich klimat na ludzi bez odpowiedniego
              wyposazenia. Rosjanie sa tak niewinni, ze oni w ogole nic nie wiedza. Nawet ilu
              mieli zolnierzy w 1920 roku. Powroty maja miejsce jeszcze obecnie a nie tylko w
              latach 50-tych.

              Ciekaw jestem co oznacza slowo barbarzyńsko? Czeczenow przewieziono tam i
              spowrotem do Kazachstanu. Zostalo ich po tej wycieczce 1/4. Turystyka przeciez
              nie jest barbarzynstwem.

              Pozdrawiam
              • Gość: siedem Re: Ki czort ? IP: 213.216.66.* 06.02.03, 13:40
                rycho7 napisał:

                > Oczywiscie Rosjanie nie wiedza jak dziala ich klimat na ludzi bez
                odpowiedniego

                a)
                po co sie wtracasz w nisnaski miedzy dwoma zakochanymi w sobie sojusznikami.

                b)
                sovieci udali sie pod berlin i wylapali szkopów jak czarnych w gambii po czym
                przetransportwowali by pokazac sojusznikowi prawdziwa zime i dziadka mroza?

                5040
              • Gość: Ostap Bender Dupa nie czort IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 14:09
                rycho7 napisał:

                > Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):
                >
                > > rycho7 napisał:
                > >
                > > > Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):
                > > >
                > > > > Czekam z utęsknieniem na "morze" faktów odnośnie zbrodni dokonyw
                > anych
                > > prze
                > > > z
                > > > > żołnierzy plskich, amerykańskich, radzieckich (pewnie jakieś kom
                > manda
                > > - co?
                > > > ),
                > > > > na przykłady mordów związanych z czystkami etnicznymi.
                > > >
                > > > Toz jest absolutna bezczelnosc aby osoba podpisujaca sie Ostap Bender
                > pyta
                > > la
                > > > sie o fakty odnosnie czystek etnicznych.
                > >
                > > dlaczego?
                >
                > Bezczelny brnie dalej swoja droga nad przepascia. Po prostu nie wszystkich
                > swiadkow udalo sie usunac. Cuda sie zdarzaja.

                Jesteś tak niezrozumiały, że zaczynam się zastanawiać nad sensem udzielania
                jakichkolwiek odpowiedzi. Czy chodzi o komunizm czy może o ostatnie
                zlodowacenie?

                >
                > > Znam czlowieka w bardzo juz
                > > > zaawansowanym wieku, ktory w odpowiedzi tylko poderznalby gardlo Osta
                > powi.
                > >
                > > Marszałek szlachty?
                >
                > Moze bardzo inteligentne ale nieczytelne.

                To po kiego chuja czepiasz się nicka Ostap Bender? Przeczytaj dwa razy własne
                posty zanim je zaakceptujesz
                >
                > > > Fakty wyciagalem z niego po duzej ilosci alkoholu. Na trzezwo tego za
                > den
                > > > normalny czlowiek nie opowie.
                > > >
                > > > > Zresztą zdziwiłbym sie
                > > > > gdyby Niemcy w ogóle wiedzieli co też w radzieckich obozach się
                > dział
                > > o.
                > > >
                > > > Z jencow wzietych pod Stalingradem powrocilo 1%. Widocznie selekcjono
                > wano
                > > ich
                > > > pod wzgledem amnezji.
                > >
                > > Proszę o przeczytanie poprzednich postów, może pomogą one w zrozumieniu
                > > kontekstu moich wypowiedzi.
                >
                > Niestety nie pomagają

                To już lekarz musi ci pomóc



                >
                > > Trudno byłoby bowiem stwierdzić że Niemcy
                > > traktowali jeńców radzieckich w latach 41-45 barbarzyńsko, bo w latach 50-
                > tych
                > > tak mało wehrmachtowców wróciło z niewoli. Nieprawdaż?>
                >
                > Oczywiscie Rosjanie nie wiedza jak dziala ich klimat na ludzi bez
                odpowiedniego
                >
                > wyposazenia. Rosjanie sa tak niewinni, ze oni w ogole nic nie wiedza. Nawet
                ilu
                >
                > mieli zolnierzy w 1920 roku.

                ????????? Aluzja do jeńców rosyjskich? Nie wiem po co o tym piszesz



                Powroty maja miejsce jeszcze obecnie a nie tylko w
                >
                > latach 50-tych.


                >
                > Ciekaw jestem co oznacza slowo barbarzyńsko? Czeczenow przewieziono tam i
                > spowrotem do Kazachstanu. Zostalo ich po tej wycieczce 1/4. Turystyka
                przeciez
                > nie jest barbarzynstwem.

                Ile jeszcze wątków chcesz poruszyć?
                Brakuje ci spójności myśli. Pierdolisz jak potłuczony
                >
                > Pozdrawiam

                Przez grzeczność również
                • rycho7 Dupa banderowcow 06.02.03, 15:15
                  Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):

                  > > > > Toz jest absolutna bezczelnosc aby osoba podpisujaca sie Ostap B
                  > ender pytala
                  > > > > sie o fakty odnosnie czystek etnicznych.
                  > > >
                  > > > dlaczego?
                  > >
                  > > Bezczelny brnie dalej swoja droga nad przepascia. Po prostu nie wszystkich
                  > > swiadkow udalo sie usunac. Cuda sie zdarzaja.
                  >
                  > Jesteś tak niezrozumiały, że zaczynam się zastanawiać nad sensem udzielania
                  > jakichkolwiek odpowiedzi. Czy chodzi o komunizm czy może o ostatnie
                  > zlodowacenie?

                  Zapewne szanownemu dyskutantowi pojecie banderowcy w kontekscie czystek
                  etnicznych z niczym sie nie kojarzy. W takim razie przepraszam ale wyjasniac
                  nie mam zamiaru.

                  > > > Znam czlowieka w bardzo juz
                  > > > > zaawansowanym wieku, ktory w odpowiedzi tylko poderznalby gardlo
                  > Ostapowi.
                  > > >
                  > > > Marszałek szlachty?
                  > >
                  > > Moze bardzo inteligentne ale nieczytelne.
                  >
                  > To po kiego chuja czepiasz się nicka Ostap Bender? Przeczytaj dwa razy własne
                  > posty zanim je zaakceptujesz.

                  Nie wystarczy czytac tylko forum. Poza forum tez jest zycie i wiedza. Ostap to
                  zapewne imie popularne u Czukczow? Polakom inaczej sie kojarzy. Wspolpraca z
                  hitlerowcami pachnie i tlumieniem Powstania Warszawskiego. I jeszcze dlugo
                  moznaby wymieniac przejawy "milosci" do Polakow.

                  > > > > Z jencow wzietych pod Stalingradem powrocilo 1%. Widocznie selek
                  > cjono
                  > > wano
                  > > > ich
                  > > > > pod wzgledem amnezji.
                  > > >
                  > > > Proszę o przeczytanie poprzednich postów, może pomogą one w zrozumien
                  > iu
                  > > > kontekstu moich wypowiedzi.
                  > >
                  > > Niestety nie pomagają
                  >
                  > To już lekarz musi ci pomóc

                  W czym? Wacikow do uszu uzywam. Sluch mam. Lekarz na kontekst wplywu niestety
                  nie ma. Na Ostapa i banderowcow takze.

                  > > mieli zolnierzy w 1920 roku.
                  >
                  > ????????? Aluzja do jeńców rosyjskich? Nie wiem po co o tym piszesz

                  Zdawacby sie moglo, ze o jencach takze pisujemy powyzej.

                  > > Ciekaw jestem co oznacza slowo barbarzyńsko? Czeczenow przewieziono tam i
                  > > spowrotem do Kazachstanu. Zostalo ich po tej wycieczce 1/4. Turystyka
                  > przeciez
                  > > nie jest barbarzynstwem.

                  > Ile jeszcze wątków chcesz poruszyć?

                  Temat stale ten sam. Prawa czlowieka a zbrodnie wojenne. Trudno o spojnosc
                  myslenia? Komu? Rekrut skierowany na front to nie czlowiek. Powstaniec
                  wielkopolski wcielony do Wehrmachtu to winowajca idiotyzmow Hitlera?

                  > Brakuje ci spójności myśli. Pierdolisz jak potłuczony

                  To jest argument czy jego brak?

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Ostap Bender Stepan Bandera a Ostap Bender IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 15:45
                    rycho7 napisał:

                    Widzisz jakiś związek??????????


                    > Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):
                    >
                    > > > > > Toz jest absolutna bezczelnosc aby osoba podpisujaca sie Os
                    > tap B
                    > > ender pytala
                    > > > > > sie o fakty odnosnie czystek etnicznych.
                    > > > >
                    > > > > dlaczego?
                    > > >
                    > > > Bezczelny brnie dalej swoja droga nad przepascia. Po prostu nie wszys
                    > tkich
                    > > > swiadkow udalo sie usunac. Cuda sie zdarzaja.
                    > >
                    > > Jesteś tak niezrozumiały, że zaczynam się zastanawiać nad sensem udzielani
                    > a
                    > > jakichkolwiek odpowiedzi. Czy chodzi o komunizm czy może o ostatnie
                    > > zlodowacenie?
                    >
                    > Zapewne szanownemu dyskutantowi pojecie banderowcy w kontekscie czystek
                    > etnicznych z niczym sie nie kojarzy. W takim razie przepraszam ale wyjasniac
                    > nie mam zamiaru.
                    >
                    > > > > Znam czlowieka w bardzo juz
                    > > > > > zaawansowanym wieku, ktory w odpowiedzi tylko poderznalby g
                    > ardlo
                    > > Ostapowi.
                    > > > >
                    > > > > Marszałek szlachty?
                    > > >
                    > > > Moze bardzo inteligentne ale nieczytelne.
                    > >
                    > > To po kiego chuja czepiasz się nicka Ostap Bender? Przeczytaj dwa razy wła
                    > sne
                    > > posty zanim je zaakceptujesz.
                    >
                    > Nie wystarczy czytac tylko forum. Poza forum tez jest zycie i wiedza. Ostap
                    to
                    > zapewne imie popularne u Czukczow? Polakom inaczej sie kojarzy.

                    mnie kojarzy się z postacią literacką, to a propos wiedzy


                    Wspolpraca z
                    > hitlerowcami pachnie i tlumieniem Powstania Warszawskiego. I jeszcze dlugo
                    > moznaby wymieniac przejawy "milosci" do Polakow.

                    Zaraz mnie posądzisz o rzeź Humania



                    >
                    > > > > > Z jencow wzietych pod Stalingradem powrocilo 1%. Widocznie
                    > selek
                    > > cjono
                    > > > wano
                    > > > > ich
                    > > > > > pod wzgledem amnezji.
                    > > > >
                    > > > > Proszę o przeczytanie poprzednich postów, może pomogą one w zroz
                    > umien
                    > > iu
                    > > > > kontekstu moich wypowiedzi.
                    > > >
                    > > > Niestety nie pomagają
                    > >
                    > > To już lekarz musi ci pomóc
                    >
                    > W czym? Wacikow do uszu uzywam. Sluch mam. Lekarz na kontekst wplywu
                    niestety
                    > nie ma. Na Ostapa i banderowcow takze.
                    >
                    > > > mieli zolnierzy w 1920 roku.
                    > >
                    > > ????????? Aluzja do jeńców rosyjskich? Nie wiem po co o tym piszesz
                    >
                    > Zdawacby sie moglo, ze o jencach takze pisujemy powyzej.

                    Jeniec jeńcowi nierówny, poza tym wątek dotyczy Niemców i "krzywd" przez nich
                    doznanych w czasie wojny światowej




                    >
                    > > > Ciekaw jestem co oznacza slowo barbarzyńsko? Czeczenow przewieziono t
                    > am i
                    > > > spowrotem do Kazachstanu. Zostalo ich po tej wycieczce 1/4. Turystyka
                    >
                    > > przeciez
                    > > > nie jest barbarzynstwem.
                    >
                    > > Ile jeszcze wątków chcesz poruszyć?
                    >
                    > Temat stale ten sam. Prawa czlowieka a zbrodnie wojenne. Trudno o spojnosc
                    > myslenia? Komu? Rekrut skierowany na front to nie czlowiek. Powstaniec
                    > wielkopolski wcielony do Wehrmachtu to winowajca idiotyzmow Hitlera?
                    >
                    > > Brakuje ci spójności myśli. Pierdolisz jak potłuczony
                    >
                    > To jest argument czy jego brak?
                    >
                    > Pozdrawiam

                    Pozdrawiam
                    • rycho7 Re: Stepan Bandera a Ostap Bender 07.02.03, 08:15
                      Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):

                      > rycho7 napisał:
                      > >
                      > > Ostap to
                      > > zapewne imie popularne u Czukczow? Polakom inaczej sie kojarzy.
                      >
                      > mnie kojarzy się z postacią literacką, to a propos wiedzy

                      A mnie sie kojarzy z takim co nie lubil ministra Pierackiego. Nie jestem
                      ksiazka telefoniczna tak jak wiekszosc ktorym moze sie kojarzyc. Wybierajac
                      sobie nick sam odpowiadasz za skojarzenia.

                      > Jeniec jeńcowi nierówny, poza tym wątek dotyczy Niemców i "krzywd" przez nich
                      > doznanych w czasie wojny światowej

                      Tak sie sklada, ze za jedno z osiagniec ludzkosci uwaza sie przekonanie o
                      rownosci ludzi. Totez stwierdzenie o nierownosci jencow jest cofaniem sie w
                      historii i prowadzi prosta droga na Guantanamo. "Krzywd" Niemcy w czasie wojny
                      zazyli i to sa fakty. Mozna co najwyzej dyskutowac czy zasluzenie. O tym, ze
                      zasluzenie to jestem przekonany i wiekszosc Niemcow takze. Dobrze wiec wiedziec
                      czego dotyczy dyskusja w swietle stanu rzeczywistosci. Dyskutowanie z czyims
                      stanem umyslu jest bardzo trudne i sluza temu wizyty u specjalisty -
                      psychiatry. Nie kazdy jest fachowcem w tej dziedzinie. Ja przykladowo nie
                      jestem. I nie pisze o tym aby obrazac lecz po to aby ograniczac dyskusje do
                      obszaru ogolnie dostepnego.

                      Pozdrawiam
      • Gość: Porter Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.polbox.pl / *.orion.pl 06.02.03, 15:40
        Gość portalu: Piort napisał(a):
        [...] W przypadku Rosji niepodpisanie konwencji Haskiej
        > było celowe, w pierwszych dwóch tygodniach wojny poddało się dziewięć dywizji
        i
        >
        > gdyby nie okrutne warunki niewoli, jakie w odwecie za traktowanie niemieckich
        > jeńców stosowali Niemcy wobec Rosjan, to poddała by się prawie cała Armia
        > Radziecka. [...]

        Przepraszam, jakich niemieckich jencow tak zle traktowala RKKA w czerwcu i
        lipcu 1941? Skad sie oni wzieli w niewoli sowieckiej? Skad Ci to przyszlo do
        glowy?
    • Gość: Piort Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.man.polbox.pl 06.02.03, 13:54
      Trzeba naprawdę złej woli, aby tak interpretować ten film. Niemieccy żołnierze
      pod Stalingradem autentycznie cierpieli niezależnie od tego co oni sami i ich
      kamraci zrobili. Ciekawe co by robili ci mądrale z forum gdyby doszło do
      planowanego przez Układ Warszawski wyzwolenia Danii. Zostali by wcieleni do
      wojska i w razie jakiegokolwiek sprzeciwu rozstrzelani dla podtrzymania morale
      armii. A gdyby jakiś duński patriota zastrzelił w zasadzce jego kolegę z
      drużyny, to by go aresztował i oddał pod sąd? Ludzie, na jakim świecie Wy
      żyjecie? Wojna była jest i będzie okrutna, powoduje zezwierzęcenie i wojska i
      cywilów, sądzenie żołnierzy nie ma sensu, bo nawet ci, którzy idą walczyć z
      ochotą są ogłupieni propagandą. Sądzić trzeba polityków!
      • Gość: Ostap Bender Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 14:13
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Trzeba naprawdę złej woli, aby tak interpretować ten film. Niemieccy
        żołnierze
        > pod Stalingradem autentycznie cierpieli niezależnie od tego co oni sami i
        ich
        > kamraci zrobili.

        I bardzo im tak dobrze, za mało ich zdechło



        Ciekawe co by robili ci mądrale z forum gdyby doszło do
        > planowanego przez Układ Warszawski wyzwolenia Danii.

        Pod Kopenhagą jest cieplejszy klimat



        Zostali by wcieleni do
        > wojska i w razie jakiegokolwiek sprzeciwu rozstrzelani dla podtrzymania
        morale
        > armii. A gdyby jakiś duński patriota zastrzelił w zasadzce jego kolegę z
        > drużyny, to by go aresztował i oddał pod sąd? Ludzie, na jakim świecie Wy
        > żyjecie? Wojna była jest i będzie okrutna, powoduje zezwierzęcenie i wojska
        i
        > cywilów, sądzenie żołnierzy nie ma sensu, bo nawet ci, którzy idą walczyć z
        > ochotą są ogłupieni propagandą. Sądzić trzeba polityków!

        czyli np. Stroop był gość szlachetny?
        • Gość: Piort Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.man.polbox.pl 06.02.03, 14:21
          Z Twoich wypowiedzi wynika, ze jesteś idealnym podmiotem indoktrynacji.
          Odpowiednio ukierunkowany mordował byś z przyjemnością wskazane przez
          przełożonych osoby. Tacy są właśnie potrzebni politykom. Życzę kariery.
          • Gość: Ostap Bender Umysł ludzki wciąż niezgłębioną tajemnicą.... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 14:30
            Gość portalu: Piort napisał(a):

            > Z Twoich wypowiedzi wynika, ze jesteś idealnym podmiotem indoktrynacji.
            > Odpowiednio ukierunkowany mordował byś z przyjemnością wskazane przez
            > przełożonych osoby. Tacy są właśnie potrzebni politykom. Życzę kariery.

            Ciebie nie zamorduję, wsadzę do psychiatryka, a tylko na dowidzenia pogrożę
            błyszczącym naganem ubrany w skórzaną kurtkę i szpiczastą czapkę z gwiazdą
            (czerwoną). Będę przy tym okrutnie rzucał jobami, ze wschodnim akcentem
            oczywiście.

            • rycho7 Wojna jest bardzo prosta jak nie my ich to oni nas 06.02.03, 15:21
              Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):

              > Gość portalu: Piort napisał(a):
              >
              > > Z Twoich wypowiedzi wynika, ze jesteś idealnym podmiotem indoktrynacji.
              > > Odpowiednio ukierunkowany mordował byś z przyjemnością wskazane przez
              > > przełożonych osoby. Tacy są właśnie potrzebni politykom. Życzę kariery.
              >
              > Ciebie nie zamorduję, wsadzę do psychiatryka, a tylko na dowidzenia pogrożę
              > błyszczącym naganem ubrany w skórzaną kurtkę i szpiczastą czapkę z gwiazdą
              > (czerwoną). Będę przy tym okrutnie rzucał jobami, ze wschodnim akcentem
              > oczywiście.

              Moj znajomy, ktoremu udalo sie przezyc nie tak Cie opisywal. Klamiesz jak
              najety. Taki szlachetny za jakiego sie podajesz nie byles.

              Za rodinu, ...
              • Gość: Ostap Bender Re: Wojna jest bardzo prosta jak nie my ich to on IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 15:47
                rycho7 napisał:

                > Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Piort napisał(a):
                > >
                > > > Z Twoich wypowiedzi wynika, ze jesteś idealnym podmiotem indoktrynacj
                > i.
                > > > Odpowiednio ukierunkowany mordował byś z przyjemnością wskazane przez
                >
                > > > przełożonych osoby. Tacy są właśnie potrzebni politykom. Życzę karier
                > y.
                > >
                > > Ciebie nie zamorduję, wsadzę do psychiatryka, a tylko na dowidzenia pogroż
                > ę
                > > błyszczącym naganem ubrany w skórzaną kurtkę i szpiczastą czapkę z gwiazdą
                >
                > > (czerwoną). Będę przy tym okrutnie rzucał jobami, ze wschodnim akcentem
                > > oczywiście.
                >
                > Moj znajomy, ktoremu udalo sie przezyc nie tak Cie opisywal.

                może czapki sie zmieniły?


                Klamiesz jak
                > najety. Taki szlachetny za jakiego sie podajesz nie byles.
                >
                > Za rodinu, ...

                wpieriod za Stalina
      • Gość: eres Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 22:44
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Trzeba naprawdę złej woli, aby tak interpretować ten film. Niemieccy
        żołnierze
        > pod Stalingradem autentycznie cierpieli niezależnie od tego co oni sami i ich
        > kamraci zrobili.

        Nie trzeba tu złej woli, aby nie dostrzec ewidentnego związku przyczyny i
        skutku.
        Póki żołnierze hitlerowskiej armii pławili się w sukcesach Blitzkriegu, gdy
        kolejne kraje europejskie zniewalano, rabowano, wówczas tylko nieliczni z nich
        mieli skrupuły i jakieś wątpliwości co do słuszności postępowania swoich
        rozkazodawców i ich samych. Ufni w mądrą strategię swojego Fuehrera i swoich
        dowódców obiecujących Niemcom bezkresny Lebensraum na Wschodzie i olbrzymie
        łupy, z niezmiennym entuzjazmem żołnierze niemieccy zagarniali olbrzymie
        sowieckie obszary, a ludność okupowanych krajów, zwłaszcza słowiańskich,
        łupiono, terroryzowano i jako Untermenschen brutalnie, bez skrupułów mordowano.
        Czynili to niemiecki żołnierz także i z tą częścią ludności Ukrainy i Kaukazu,
        która ufnie witała Niemców jako swoich wyzwolicieli. Jak dobrze wiadomo,
        zbrodni wojennych dokonywały nie tylko różnej maści Sonderkommanda,
        hitlerowskie formacje policyjne, czy wojska Waffen SS, dopuszczał się ich także
        Wehrmacht i to z przyzwoleniem, a nawet z rozkazu swoich dowódców.
        Jak dobrze pamiętamy, Niemców ufność w swoich nazistowskich przywódców i
        zwycięski finał II. w.św. nie opuściła nawet u progu całkowitej klęski, gdy
        wezwani przez Goebbelsa frenetycznie żądali wydania światu totalnej wojny.

        Ciekawe co by robili ci mądrale z forum gdyby doszło do
        > planowanego przez Układ Warszawski wyzwolenia Danii. Zostali by wcieleni do
        > wojska i w razie jakiegokolwiek sprzeciwu rozstrzelani dla podtrzymania
        morale
        > armii. A gdyby jakiś duński patriota zastrzelił w zasadzce jego kolegę z
        > drużyny, to by go aresztował i oddał pod sąd?

        Wielu niemieckich historyków, włącznie z prof. Guido Knoppem, udowodniło, że za
        odmowę przez niemieckiego żołnierza udziału w zbrodniach wojennych, w tym i w
        egzekucjach, nie groziła mu kara śmierci. Wprawdzie egzekucji na żołnierzach
        Wehrmachtu było wiele, ale żadna nie miała związku z odmową udziału w
        zbrodniach. Był nawet w KL Dachau specjalny barak dla SS-manów ukaranych przez
        sądy wojskowe, także i pośród tychże nie było więzionych za „przestępstwo”
        odmowy udziału w zbrodniach. Historycy niemieccy już dawno skompromitowali
        kilka wymyślonych przez Niemców i wciąż czkawką przez niektóre media
        przypominanych łzawych mitów o Wehrmachtowcach-„bohaterach”, którzy - jakoby
        odmówiwszy udziału w egzekucji patriotów gdzieś na terenie podbitych krajów -
        sami jakoby zmuszeni zostali stanąć pod ścianą wraz z owymi ofiarami egzekucji.

        Ludzie, na jakim świecie Wy
        > żyjecie? Wojna była jest i będzie okrutna, powoduje zezwierzęcenie i wojska i
        > cywilów, sądzenie żołnierzy nie ma sensu, bo nawet ci, którzy idą walczyć z
        > ochotą są ogłupieni propagandą. Sądzić trzeba polityków!

        No właśnie. Norymberga była początkiem takich praktyk. Teraz jesteśmy świadkami
        toczących się w Hadze procesów jugosłowiańskich zbrodniarzy i obyśmy doczekali
        chwili, gdy przed sądem haskim staną również różni Saddamowie, Kim-son-Ile,
        Bokassy i im podobni oraz ich siepacze.
    • rycho7 Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt 06.02.03, 15:44
      Gość portalu: radio napisał(a):

      > 1."Zbrodnie wojenne odbywały się na tyłach.

      Bezposrednio na froncie sa bledy nie do unikniecia. Tak jak w Jugoslawii i
      Afganistanie.

      > Zolnierze z normalnych jednostek
      > frontowych nie mieli z tym wiele do czynienia"

      Wiele nie mieli ale nikt nie mowi, ze nic.

      > Jak podaje centrum Wiesenthala taki pogląd to kompletna bzdura.

      Radio Erewan mowilo co innego. Centrum Wiesenthala to nie jest zaden autorytet.

      > 2.Oto wytłumaczenie jednego z uczestników dlaczego Niemcy popełniali
      > zbrodnie:"To śpieszę wyjaśnić: ZSRR uporczywie odmawiał przez całe
      > dwudziestolecie międzywojenne podpisania konwencji haskiej, a sygnował ją
      > dopiero po wojnie, czyli po obiedzie. W efekcie, sowieccy jeńcy wojenni byli
      > pozbawieni wszelkich praw! Byli wyjęci spod prawa i nie gwarantowali nikomu
      > praw".

      To, ze jeden glupek cos powiedzial to nie znaczy, ze to jest zdanie ogolu. W
      Talmudzie mozna tez znalezc tyle bzdur, ze kazda niegodziwosc moznaby
      uzasadnic. Ale niegodziwosc jest niegodziwoscia niezaleznie od wykonawcy.
      Zwyciezcow podobno sie nie sadzi. A kto jest ekonomicznym zwyciezca?

      Pozdrawiam
      • Gość: +++IGNORANT Panowie mieszacie pojęcia... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.03, 16:08
        Sława!

        Wehrmacht był oczywiście organizacją zbrodniczą...

        Nie można jednak było wydać takiego wyroku w Norymberdze, gdyż przynależność do
        niej nie była dobrowolna...

        W przeciwieństwie do przestepstw i zbrodni popełnianych przez pojedynczych
        żołnierzy, jakie zdarzają się w każdej armii wrmacht był jako cąlość nastawiony
        na działalność zbrodniczą, czego przykładów bardzo wiele i nie tylko z Polski...

        Ale w każdej noramalnej armii nie tylko nie nie zachęca się żołnierzy do rzezi,
        ale przezdewszystkiem energicznie takim zjawiskom przeciwstawia, gdyż takie
        rozbestwione żołdactwo jest niepodatne na dyscyplinę, pozatem gwałtownie
        wzrasta niebezpieczeństwo buntu...

        Oczywiście można mówić o armiach alianckich, czy np węgierskiej ale wermacht
        był zbieraniną kryminalistów dowodzonych przez kryminalistów i wclae nie żałuję
        ani jednego z tych, co zostali w śniegach Stalingradu...

        Natomiast dziwi mnie dziwaczny pseudo-humanitaryzm niektórych dyskutantów, bo
        przecież nasi prali równo niemieckich spadochroniarzy nie tylko pod Monte
        Cassino, wśród których było przecież sporo Polaków...

        Jeszcze bardziej dziwaczne pomysły pojawiły się pare lat temu aby Rzplita
        wypłacała emerytury wojskowe żołnierzom wermachtu, którzy mają polskie
        obywatelstwo...

        W sumie po stronie niemieckiej zgineło ok 60 tys Polaków, którzy w różny sposób
        zostali wcieleni do wermachtu, niektórzy w sposób całkowicie legalny będąc
        obywatelami niemieckimi, ale nie zamierzam użalać się nad losem żadnego z
        nich...


        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • rycho7 Re: Panowie mieszacie pojęcia... 07.02.03, 08:39
          Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

          > Wehrmacht był oczywiście organizacją zbrodniczą...

          Zgoda.

          > Nie można jednak było wydać takiego wyroku w Norymberdze, gdyż przynależność
          do
          > niej nie była dobrowolna...

          Dokladnie o to chodzi.

          > Oczywiście można mówić o armiach alianckich, czy np węgierskiej ale wermacht
          > był zbieraniną kryminalistów dowodzonych przez kryminalistów i wclae nie
          żałuję
          > ani jednego z tych, co zostali w śniegach Stalingradu...

          Czyste pomowienia w stosunku do milionow zolnierzy Wehrmachtu. Prusze o dowody
          dotyczace pojedynczych zolnierzy i uczciwy przewod sadowy przed niezawislym
          sadem. Po wyroku mozemy dyskutowac dalej.

          > Natomiast dziwi mnie dziwaczny pseudo-humanitaryzm niektórych dyskutantów, bo
          > przecież nasi prali równo niemieckich spadochroniarzy nie tylko pod Monte
          > Cassino, wśród których było przecież sporo Polaków...

          Natomiast mnie dziwi prosty brak humanitaryzmu.

          > W sumie po stronie niemieckiej zgineło ok 60 tys Polaków, którzy w różny
          sposób
          > zostali wcieleni do wermachtu, niektórzy w sposób całkowicie legalny będąc
          > obywatelami niemieckimi, ale nie zamierzam użalać się nad losem żadnego z
          > nich...

          I tu sie roznimy. Gdy istnieje obowiazkowa sluzba wojskowa to poborowy nie ma
          rzadnego wyboru. Gdy o przebiegu granic decyduja politycy przy stole
          negocjacyjnym to ludzie nie maja wyboru jakie maja obywatelstwo. Jedyni ktorzy
          jakikolwiek wybor mieli to szpiedzy alianccy w szeregach Wehrmachtu. Ich tez
          nie zalujesz. To kto w takim razie jest godzien Twoich uczuc i czy w ogole masz
          uczucia?

          Pozdrawiam
    • Gość: ichdwoje Moralność a wojna dwu gangów? IP: *.tele2.pl 06.02.03, 16:29
      • Gość: peter Re: Moralność a wojna dwu gangów? IP: proxy / 194.88.103.* 06.02.03, 19:19
        Jest straszne, ze wielu z was nie umie zrozumiec krzywdy innych ludzi tylko
        dlatego ze sa oni innej narodowosci. Mowiac i wspominajac czyjes prawdziwe
        cierpienie nie neguje sie innego cierpienia. Wspominajac o splonieciu kilkuset
        kalek z w jednym ze schronisk w Kolonii nie neguje sie sie cierpienia Polakow,
        Zydow czy Rosjan.
        Kazda smierc jest straszna i zasluguje na to zeby byc oplakiwana. Bylo by
        straszne gdyby ludzie, ktorzy gineli i doznali tagiego cierpienia niezaleznie
        jakiej byli narodowosci nie mogli byc oplakiwani i pamietani. Niemcy nie maja w
        przeciwienstwie do Polakow mentalnosci ofiar, nie bija sie o pierszenstwo w
        cierpieniu nie chca za to pieniedzy, odszkodowan, zadoscuczynienia itd. Chca
        mowic, pisac i pamietac swoje ofiary nie budujac zadnej nienawisci czy checi
        zemsty. Polacy tak przyzwyczajeni do roli ofiary czuja sie osobiscie
        zaatakowani gdy ktos "probuje" odebrac im ten monopol. Kiedys jeden z moich
        przyjaciol z kraju ktorego dzieje wypelnialy raszej sukcesy niz porazki
        przeczytal krotkie wprowadzenie do historii Polski -polskiego autorstwa- gdzie
        z duma pisalo sie o kleskach, rozbirach, przegranych, upokorzeniach no i tych
        liczbach ofiar. Zapytal sie mnie wtedy czy Polakom nie wstyd tak sie ponizac i
        czy nie byloby lepiej nic nie pisac niz obrazowac zagranicznemu odbiorcy taki
        obraz zawsze przegrywajacego kraju. Zauwazcie ze kazdy Polak dobrze wie ile ich
        zginelo (nota bene liczba 6mln jest 2-3 krotnie przesadzona), zadajcie
        natomiast takie pytanie Anglikowi, Francuzowi, Belgowi, Niemcowi co do ich
        ofiar w II wojnie.

        A kto jest dobry a kto zly? Dowodem na relatywizm oceny moze byc postawa
        wiekszosci Zydow wzgledem Polski i Polakow obecnie. Polak jest jedoznacznie
        kojazony z antysemita i odpowiedzialnoscia z Holokaust. Dla Zydow (tych mlodych
        i tych starych AK nie jest wcale lepsze od Wehrmachtu czy SS). Ofiary polskie
        nie sa porywnywalne dla nich z zydowskimi, co jest podzielane prze reszte
        swiata. Ten ktory dla was byl bochaterem dla nich zbrodniarzem. Co pozostaje w
        takiej sytuacji? Wykrzykiwanie do swoich pobratyncow, ze to my jestesmy
        ofiarami a nie inni, bo przeciez poza Polska nikt tego nie uslyszy. Przypomina
        to troche antyamerykanskie demonstracje (w strukturze nie w tresci) w krajach
        arabskich konczonych spalaniem amerykanksiej flagi i wypelniajacej jej
        uczestnikom poczuciem iluzorycznej sily i prawdy.

        I tak dla zastanowienia sie. W najbardzij krwawym nalocie w ciagu wojny
        lotnicwo alianckie zabilo w ciagu paru godzin 220 000 tys ludzi. Mowi sie ze
        zbrodnicza maszyna wojenna Niemiec byla perfekcyjna i efektywna. W Majdanku
        zabicie 220 000 ludzi zajmowalo okolo roku, w Oswiecimiu troszke krocej (moze
        10 miesiecy). Powstanie warszawskie pochlonelo w ciagu 2 miesiecy okolo 200 000
        ludzi. Mozna sobie zadac pytanie kto tak naprawde byl bardziej efektywny w
        zabijaniu.
        Proces w Norymberdze jakkolwiek sluszny nie powinien sie ograniczyc do tylko
        jednej strony i dlatego byl jeszcze jednym przykaldem "sprawiediwosci"
        zwyciezcow.

        Co do 6 mln zabitych Polakow. Liczba ta jest ostro zaokroglona i pozostaje
        szacunkowa. Z okolo 5.7 mln trzeba od razu odjac Zydow. Nie godza sie oni na
        wliczanie ich ofiar w Polakow (w Polakach widza oni raczej sprawcow niz
        towarzyszy niedoli) oraz obywateleli polskich innych narodowosci (Niemcy,
        Ukranincy, Bialorusini). Moze ostaloby sie nieco ponad 2 mln ofiar. Strasznie
        duzo, za duzo o kazda jedna.
        • Gość: Ostap Bender Re: Moralność a wojna dwu gangów? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.02.03, 19:52
          Gość portalu: peter napisał(a):

          > Jest straszne, ze wielu z was nie umie zrozumiec krzywdy innych ludzi tylko
          > dlatego ze sa oni innej narodowosci. Mowiac i wspominajac czyjes prawdziwe
          > cierpienie nie neguje sie innego cierpienia. Wspominajac o splonieciu
          kilkuset
          > kalek z w jednym ze schronisk w Kolonii nie neguje sie sie cierpienia
          Polakow,
          > Zydow czy Rosjan.
          > Kazda smierc jest straszna i zasluguje na to zeby byc oplakiwana. Bylo by
          > straszne gdyby ludzie, ktorzy gineli i doznali tagiego cierpienia
          niezaleznie
          > jakiej byli narodowosci nie mogli byc oplakiwani i pamietani. Niemcy nie
          maja w
          >
          > przeciwienstwie do Polakow mentalnosci ofiar, nie bija sie o pierszenstwo w
          > cierpieniu nie chca za to pieniedzy, odszkodowan, zadoscuczynienia itd. Chca
          > mowic, pisac i pamietac swoje ofiary nie budujac zadnej nienawisci czy checi
          > zemsty. Polacy tak przyzwyczajeni do roli ofiary czuja sie osobiscie
          > zaatakowani gdy ktos "probuje" odebrac im ten monopol. Kiedys jeden z moich
          > przyjaciol z kraju ktorego dzieje wypelnialy raszej sukcesy niz porazki
          > przeczytal krotkie wprowadzenie do historii Polski -polskiego autorstwa-
          gdzie
          > z duma pisalo sie o kleskach, rozbirach, przegranych, upokorzeniach no i
          tych
          > liczbach ofiar. Zapytal sie mnie wtedy czy Polakom nie wstyd tak sie ponizac
          i
          > czy nie byloby lepiej nic nie pisac niz obrazowac zagranicznemu odbiorcy
          taki
          > obraz zawsze przegrywajacego kraju. Zauwazcie ze kazdy Polak dobrze wie ile
          ich
          >
          > zginelo (nota bene liczba 6mln jest 2-3 krotnie przesadzona), zadajcie
          > natomiast takie pytanie Anglikowi, Francuzowi, Belgowi, Niemcowi co do ich
          > ofiar w II wojnie.
          >
          > A kto jest dobry a kto zly? Dowodem na relatywizm oceny moze byc postawa
          > wiekszosci Zydow wzgledem Polski i Polakow obecnie. Polak jest jedoznacznie
          > kojazony z antysemita i odpowiedzialnoscia z Holokaust. Dla Zydow (tych
          mlodych
          >
          > i tych starych AK nie jest wcale lepsze od Wehrmachtu czy SS). Ofiary
          polskie
          > nie sa porywnywalne dla nich z zydowskimi, co jest podzielane prze reszte
          > swiata. Ten ktory dla was byl bochaterem dla nich zbrodniarzem. Co pozostaje
          w
          > takiej sytuacji? Wykrzykiwanie do swoich pobratyncow, ze to my jestesmy
          > ofiarami a nie inni, bo przeciez poza Polska nikt tego nie uslyszy.
          Przypomina
          > to troche antyamerykanskie demonstracje (w strukturze nie w tresci) w
          krajach
          > arabskich konczonych spalaniem amerykanksiej flagi i wypelniajacej jej
          > uczestnikom poczuciem iluzorycznej sily i prawdy.
          >
          > I tak dla zastanowienia sie. W najbardzij krwawym nalocie w ciagu wojny
          > lotnicwo alianckie zabilo w ciagu paru godzin 220 000 tys ludzi. Mowi sie ze
          > zbrodnicza maszyna wojenna Niemiec byla perfekcyjna i efektywna. W Majdanku
          > zabicie 220 000 ludzi zajmowalo okolo roku, w Oswiecimiu troszke krocej
          (moze
          > 10 miesiecy). Powstanie warszawskie pochlonelo w ciagu 2 miesiecy okolo 200
          000
          >
          > ludzi. Mozna sobie zadac pytanie kto tak naprawde byl bardziej efektywny w
          > zabijaniu.
          > Proces w Norymberdze jakkolwiek sluszny nie powinien sie ograniczyc do tylko
          > jednej strony i dlatego byl jeszcze jednym przykaldem "sprawiediwosci"
          > zwyciezcow.
          >
          > Co do 6 mln zabitych Polakow. Liczba ta jest ostro zaokroglona i pozostaje
          > szacunkowa. Z okolo 5.7 mln trzeba od razu odjac Zydow. Nie godza sie oni na
          > wliczanie ich ofiar w Polakow (w Polakach widza oni raczej sprawcow niz
          > towarzyszy niedoli) oraz obywateleli polskich innych narodowosci (Niemcy,
          > Ukranincy, Bialorusini). Moze ostaloby sie nieco ponad 2 mln ofiar.
          Strasznie
          > duzo, za duzo o kazda jedna.

          Albo jesteś bardzo młody i absolutnie nie zrozumiałeś istoty poruszanego tutaj
          wątku albo udajesz, że nie rozumiesz.
          Powinieneś postawić sobie najpierw pytanie, kto jest odpowiedzialny za
          największą tragedię ludzkości, za te miliony ofiar i setki zrównanych z ziemią
          miast. Kiedy już dotrzesz do odpowiednich książek (w gruncie rzeczy wystarczy
          encyklopedia) to wówczas zrozumiesz (mam nadzieję), że niemieckie głosy o
          własnych ofiarach w czasie II ws są delikatnie mówiąc nie na miejscu. Marzli
          pod Stalingradem? Tak marzli, ale też nikt ich pod ten Stalingrad nie
          zapraszał. Są różne cierpienia ale niektórzy są sami sobie winni.
          Nie porównuj Polaków i Niemców i tego co czują myśląc o tamtych czasach. To
          Niemcy Polskę ograbili, zrównali z ziemią wsie i miasta, zabili mieszkańców, a
          nie na odwrót. Ja miałem dziadka w Oświęcimiu, nie oczekuj ode mnie że będę
          współczół Niemcom, bo doprawdy nie mam czego.
          • Gość: ata Re: Moralność a wojna dwu gangów? IP: *.cn.net.pl / *.cn.net.pl 06.02.03, 20:00
            kazda sila zbrojna w warunkach wojny latwo sie demoralizuje.Ale tylko w dwu
            armiach karano za humanitaryzm.Zgadnijcie w jakich?
          • xiazeluka Re: Moralność a wojna dwu gangów? 07.02.03, 09:01
            Gość portalu: Ostap Bender napisał(a):

            > Powinieneś postawić sobie najpierw pytanie, kto jest odpowiedzialny za
            > największą tragedię ludzkości, za te miliony ofiar i setki zrównanych z
            ziemią
            > miast. Kiedy już dotrzesz do odpowiednich książek (w gruncie rzeczy wystarczy
            > encyklopedia) to wówczas zrozumiesz (mam nadzieję), że niemieckie głosy o
            > własnych ofiarach w czasie II ws są delikatnie mówiąc nie na miejscu. Marzli
            > pod Stalingradem? Tak marzli, ale też nikt ich pod ten Stalingrad nie
            > zapraszał.

            Odpowiedzialność za wybuch II wojny ponoszą pospołu III Rzesza i ZSRS, winne
            spisku przeciw ludzkości i rozpętania działań wojennych.
            Zatem obecność wojsk niemieckich pod Stalingradem jest równie naturalna jak
            sowieckich pod Berlinem - gangsterzy skoczyli sobie w końcu do gardła, na
            jednej ulicy nie może być naraz dwóch szajek kryminalistów.

            > To
            > Niemcy Polskę ograbili, zrównali z ziemią wsie i miasta, zabili mieszkańców,
            a
            > nie na odwrót. Ja miałem dziadka w Oświęcimiu, nie oczekuj ode mnie że będę
            > współczół Niemcom, bo doprawdy nie mam czego.

            Popelniasz w tej chwili dosyć powszechny błąd, polegający na utożsamieniu
            wszystkich Niemców ze zbrodniarzami niemieckiej narodowości tudzież
            narodowosocjalistycznymi przywódcami państwowymi.
            Hans Schmidt został powołany do wojska i marzł pod Stalingradem, chociaż w 1932
            r. głosował powiedzmy na SPD. Rekrut taki sam jak Wania Iwanow, dokonujący 17
            września 1939 r. najazdu na Polskę.
        • Gość: +++IGNORANT Re: Moralność a wojna dwu gangów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 00:03
          Gość portalu: peter napisał(a):

          > Jest straszne, ze wielu z was nie umie zrozumiec krzywdy innych ludzi tylko
          > dlatego ze sa oni innej narodowosci. Mowiac i wspominajac czyjes prawdziwe
          > cierpienie nie neguje sie innego cierpienia. Wspominajac o splonieciu
          kilkuset
          > kalek z w jednym ze schronisk w Kolonii nie neguje sie sie cierpienia
          Polakow,
          > Zydow czy Rosjan.
          > Kazda smierc jest straszna i zasluguje na to zeby byc oplakiwana. Bylo by
          > straszne gdyby ludzie, ktorzy gineli i doznali tagiego cierpienia niezaleznie
          > jakiej byli narodowosci nie mogli byc oplakiwani i pamietani. Niemcy nie maja
          w
          >
          > przeciwienstwie do Polakow mentalnosci ofiar, nie bija sie o pierszenstwo w
          > cierpieniu nie chca za to pieniedzy, odszkodowan, zadoscuczynienia itd. Chca
          > mowic, pisac i pamietac swoje ofiary nie budujac zadnej nienawisci czy checi
          > zemsty. Polacy tak przyzwyczajeni do roli ofiary czuja sie osobiscie
          > zaatakowani gdy ktos "probuje" odebrac im ten monopol. Kiedys jeden z moich
          > przyjaciol z kraju ktorego dzieje wypelnialy raszej sukcesy niz porazki
          > przeczytal krotkie wprowadzenie do historii Polski -polskiego autorstwa-
          gdzie
          > z duma pisalo sie o kleskach, rozbirach, przegranych, upokorzeniach no i tych
          > liczbach ofiar. Zapytal sie mnie wtedy czy Polakom nie wstyd tak sie ponizac
          i
          > czy nie byloby lepiej nic nie pisac niz obrazowac zagranicznemu odbiorcy taki
          > obraz zawsze przegrywajacego kraju. Zauwazcie ze kazdy Polak dobrze wie ile
          ich
          >
          > zginelo (nota bene liczba 6mln jest 2-3 krotnie przesadzona)

          Sława!

          Sam teraz przesadziłeś nieuku!

          , zadajcie
          > natomiast takie pytanie Anglikowi, Francuzowi, Belgowi, Niemcowi co do ich
          > ofiar w II wojnie.
          >
          > A kto jest dobry a kto zly? Dowodem na relatywizm oceny moze byc postawa
          > wiekszosci Zydow wzgledem Polski i Polakow obecnie. Polak jest jedoznacznie
          > kojazony z antysemita i odpowiedzialnoscia z Holokaust. Dla Zydow (tych
          mlodych
          >
          > i tych starych AK nie jest wcale lepsze od Wehrmachtu czy SS). Ofiary polskie
          > nie sa porywnywalne dla nich z zydowskimi, co jest podzielane prze reszte
          > swiata. Ten ktory dla was byl bochaterem dla nich zbrodniarzem. Co pozostaje
          w
          > takiej sytuacji? Wykrzykiwanie do swoich pobratyncow, ze to my jestesmy
          > ofiarami a nie inni, bo przeciez poza Polska nikt tego nie uslyszy.
          Przypomina
          > to troche antyamerykanskie demonstracje (w strukturze nie w tresci) w krajach
          > arabskich konczonych spalaniem amerykanksiej flagi i wypelniajacej jej
          > uczestnikom poczuciem iluzorycznej sily i prawdy.
          >
          > I tak dla zastanowienia sie. W najbardzij krwawym nalocie w ciagu wojny
          > lotnicwo alianckie zabilo w ciagu paru godzin 220 000 tys ludzi.

          +++Ignorant: Nie przesadzajmy RAF rozwalił pare porcelanwoych bozomazów i co
          tyle krzyku?


          Mowi sie ze
          > zbrodnicza maszyna wojenna Niemiec byla perfekcyjna i efektywna. W Majdanku
          > zabicie 220 000 ludzi zajmowalo okolo roku, w Oswiecimiu troszke krocej (moze
          > 10 miesiecy). Powstanie warszawskie pochlonelo w ciagu 2 miesiecy okolo 200
          000
          >
          > ludzi. Mozna sobie zadac pytanie kto tak naprawde byl bardziej efektywny w
          > zabijaniu.


          +++Ignorant: A czego ten bełkot miałby dowodzić?
          > Proces w Norymberdze jakkolwiek sluszny nie powinien sie ograniczyc do tylko
          > jednej strony i dlatego byl jeszcze jednym przykaldem "sprawiediwosci"
          > zwyciezcow.
          >
          > Co do 6 mln zabitych Polakow. Liczba ta jest ostro zaokroglona i pozostaje
          > szacunkowa. Z okolo 5.7 mln trzeba od razu odjac Zydow. Nie godza sie oni na
          > wliczanie ich ofiar w Polakow (w Polakach widza oni raczej sprawcow niz
          > towarzyszy niedoli) oraz obywateleli polskich innych narodowosci (Niemcy,
          > Ukranincy, Bialorusini). Moze ostaloby sie nieco ponad 2 mln ofiar. Strasznie
          > duzo, za duzo o kazda jedna.


          +++Ignorant: Autor tego postu wyraźnie usiłuje wybielać Niemców jako sprawców
          największych bestialstw, ciekawe dlaczego jest tym bardzo zainteresowany?

          Swego czasu czytałem posty debila podpisującego się nickiem caerne, który
          dowodził iż Polska rozpetała II WŚ i jeszcze na niej zarobiła
    • bebokk A najgorsze jest to, że chłopy beczą 06.02.03, 20:04
      Jak widziałem te ryki, jęki, płacze, lamenty,
      to miałem dosyć !
      Do jasnej cholery !
      To byli żołnierze, którzy znali sytuację, widzieli tysięce wyrzynanych jak
      świnie Żydów, pomagali SS albo sami ich rozwalali, w Stalingradzie zabijali
      Rosjan-cywilów, pisali do rodzin o swojej miłości do Hitlera, już siebie
      widzieli jako paniska z pejczami pilnujące, jak podludzie zapierdalają w ich
      folwarkach itd....
      A teraz : ONI SĄ ŚWIĘCI, ONI TYLKO WYKONYWALI ROZKAZY
      Kto jest winien : TYLKO ADOLF !
      Gdyby mieli choć trochę honoru, to by powiedzieli : BYLIŚMY SKURWIELAMI !
      Ale to jest tylko GRA, ZABAWA, CYNICZNE SZUKANIE NAIWNYCH !
      Przecież te dziadki do dzisiaj kochają Hitlera
      i ODGRYWAJĄ KOMEDIĘ, bo TAKA JEST OBECNIE LINIA PROPAGANDY.
      Rozmyć różnice między ofiarą i katem, wszystko zrelatywizować, wszystkich
      żyjących wybielić, wszystko zwalić na poległych w 1945 Hitlera i Himmlera,
      oskarżyć ofiary i dostać od nich odszkodowania za krzywdy itd...
      • Gość: Michał I tu jest chyba pies pogrzebany IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 22:43
        W czasie swoich pobytów w Niemczech nie zauważyłem, zeby Niemcy byli
        pacyfistami. Raczej byli antyamerykańscy, antybrytyjscy.
        Mało tego, oni byli zawsze nastawieni AGRESYWNIE wobec swoich rodaków (
        zwłaszcza enerdowców ), nie wspominając o cudzoziemcach.
        A wszystkie dziadki, których spotkałem i z którymi piłem wódkę i piwo, nie byli
        ani trochę w nastroju do jęczenia.
        Za to mieli pełno pretensji, ale nie do Adolfa, tylko do aliantów.
    • puls Ania-muzulmanski materacyk odezwala sie znowu ! 06.02.03, 23:06
      Ten materac zabiera zawsze glos gdy chodzi o faszystow =islam i zawsze w
      obronie .
    • Gość: U Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.214.76.204.Dial1.Boston1.Level3.net 06.02.03, 23:15
      Literatury szymka w.,niezmordowanego scigacza
      nieistniejacych juz essesmanow nie powieslilbym nawet w
      kiblu.Widzialem kiedys zdjecie spreparowane w jego
      laboratorium-domalowali gesty dym do 2ch kominow
      kotlowni,ze niby pala sie zwloki w krematorium....

      Nie bedzie szymek plul nam w twarz...
    • Gość: eres Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 23:36
      Gość portalu: radio napisał(a):

      > Obejrzałem film niemiecki o 6 Armii (tej spod Stalingradu). Nagrałem i
      > oglądam go z otwartymi ustami. Biedni żołnierze którzy nie wiedzą po co i
      > dlaczego znaleźli się pod Wołgą. A prawda o Wehrmachcie i działalności 6
      > Armii jest tu: <a
      href="motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.htm
      > l."target="_blank">motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.html.</a> Na
      > dodatek ci niczemu winni żołnierze nosili zdjęcia z egzekucji po kieszeniach.
      > Ja tak się zastanawiam co byłoby gdyby w Polsce ktoś nakręciłby film w którym
      > polscy antysemiccy kolaboranci z Jedwabnego i Wizny siedzieliby przy nobliwym
      > kominku i opowiadali o tym jaki to był okrutny czas że trzeba sie było
      > zabijać Żydów i oni wykonywali tylko rozkazy...

      Co znaczy „gdyby ktoś nakręcił”? To już przecież było! Czyżbyś nie czytał owego
      tasiemcowego wywiadu z mordercami z Jedwabnego, z braciszkami Laudańskimi?
      Przedstawili oni siebie w owych „okrutnych czasach” właśnie tak, jak to sobie w
      ponurej wizji wyobrażasz.

      No przecież to się ludzie w
      > głowie nie mieści! Polecam też dyskusję o tym filmie
      > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=14&w=4443786."t
      > arget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=14&w=4443786.</a
      > > Tam
      > mozna się przyjrzeć prawdziwej degręgoladzie faktów i poglądów. Ciekawe
      > cytaty niektórych uczestników dyskusji:
      > 1."Zbrodnie wojenne odbywały się na tyłach. Zolnierze z normalnych jednostek
      > frontowych nie mieli z tym wiele do czynienia" Jak podaje centrum Wiesenthala
      > taki pogląd to kompletna bzdura

      Obejrzałem w niemieckich programach dwa różne seriale dokumentalne traktujące o
      klęsce stalingradzkiej. Mimo, iż życie nie oszczędziło mi przeżycia dramatów
      wojennych (wojnę i okupację spędziłem w Warszawie, a później, aby przeżyć
      włóczyłem się jako nastolatek z frontowym wojskiem sowieckim), to duże wrażenie
      wywarły na mnie wspomnienia rosyjskich i niemieckich (mimo wszystko) weteranów
      walk o Stalingrad.
      Wielu Niemców wciąż nie może się pozbierać po niedawno eksponowanej w szeregu
      niemieckich miast wystawie fotograficznej, która przypomniała niemieckiemu
      społeczeństwu, także i tym Niemcom, którzy chcieliby wszystkimi zbrodniami
      wojennymi obciążać wyłącznie formacje SS, że Wehrmacht w tym względzie nie
      ustępował swoim towarzyszom z pod znaku SS. Pewna część Niemców uparcie szuka
      sposobu i środków dla poprawienia wizerunku żołnierza Wehrmachtu, starając się
      wehrmachtowców przedstawić jako dzielnych i wielce rycerskich żołnierzyków.
      Jednak o lakierowanie Wehrmachtu trudno posądzać historyka, prof. Guido Knoppa,
      któremu wielu Niemców, - zwłaszcza ci tzw. „ewig Gestrigen” (wiecznie
      wczorajsi) - zarzuca antyniemiecką działalność publicystyczną.
      A swoją drogą, czy i nam skądś nie jest znany zarzut „postawy antypolskiej”,
      gdy tylko ktoś odważy się przypomnieć o czarnych plamach naszej, polskiej
      historii najnowszej?

      > 2.Oto wytłumaczenie jednego z uczestników dlaczego Niemcy popełniali
      > zbrodnie:"To śpieszę wyjaśnić: ZSRR uporczywie odmawiał przez całe
      > dwudziestolecie międzywojenne podpisania konwencji haskiej, a sygnował ją
      > dopiero po wojnie, czyli po obiedzie. W efekcie, sowieccy jeńcy wojenni byli
      > pozbawieni wszelkich praw! Byli wyjęci spod prawa i nie gwarantowali nikomu
      > praw".

      To zupełnie tak, jak gdyby Niemcy poza terenem ZSRR nie dokonywali o wiele
      okrutniejszych zbrodni.
      Pomyśleć, że Josef Goebbels prał Niemcom mózgi tylko jedne 12 lat, a jednak
      jakże skutecznie.
      • Gość: U Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.214.76.204.Dial1.Boston1.Level3.net 07.02.03, 00:41
        Gość portalu: eres napisał(a):

        > Gość portalu: radio napisał(a):
        >
        > > Obejrzał




        >
        > To zupełnie tak, jak gdyby Niemcy poza terenem ZSRR nie
        dokonywali o wiele
        > okrutniejszych zbrodni.




        Parafraza tego powyzej:



        To tak jaby narod wybrany nie dokonywal zbrodni poza
        Irgunem.Na lini frontu,tej widocznej-same ofiary
        zawywajace nad holocastem.
        Ci na tylach,pod przybranymi nazwiskami-mordujacy miliony
        najlepszych w narodach,ktore spenetrowali.
        Niech eres teraz napisze cos o nich





        > Pomyśleć, że Josef Goebbels prał Niemcom mózgi tylko
        jedne 12 lat, a jednak
        > jakże skutecznie.
    • rycho7 Szanujmy zdobycze naszej cywilizacji 07.02.03, 09:16
      Ogladalem zarowno film o Stalingradzie jak i o bombardowaniach Niemiec. Sa
      jeszcze inne filmy przykladowo serial o bataliach U-botow. Istotne dla
      zrozumienia tych filmow jest rozumienie mentalnosci odbiorcow czyli Niemcow. W
      dyskusjach na polskim formum dominuje myslenie uksztaltowane przez Wydzial
      Propagandy WKP(b) jeszcze z Kujbyszewa.

      W Niemczech do szkol chodzi juz trzecie pokolenie urodzone po wojnie. Pomysl
      aby wciskac temu pokoleniu glebokie przekonanie o ich winach jest bzdurny.
      Dzieci urodzone w 1990 roku trzeba nauczyc gdzie jest Stalingrad i kim byl
      Hitler. W sytym spoleczenstwie niemieckim filmy o historii wojny przekonuja
      przede wszystkim o tym, ze Niemcom wojna sie nie oplaca. Dlatego 87% Niemcow
      jest przeciwnych wojnie w Iraku.

      Nie da sie budowac porozumienia miedzy narodami opierajac sie na klamstwach.
      Nie da sie budowac na przekonaniu, ze ludzie nie sa rowni. Bombardowania
      ludnosci cywilnej byly i sa barbarzynstwem. I to trzeba wyraznie mowic. W
      filmie staruszek, angielski pilot bombowca na pytanie, czy bylo warto, po
      bardzo dlugim zastanowieniu odpowiedzial, ze nie. On zostal pokazany jako
      prawdziwy humanitarny czlowiek. Jako przedstawiciel narodu, z ktorym mozna i
      warto byc pojednanym.

      To, ze z jencow spod Stalingradu wrocilo do domow 1% bylo barbarzynstwem. I to
      nalezy wyraznie stwierdzac. Mozna co najwyzej dyskutowac czyim. Niemcy napadli
      na ZSRR nie przygotowane do wojny. Totez Niemcy chcac dbac o jencow wzietych do
      niewoli sowieckiej powinni przed wojna zdeponowac w bankach ZSRR kwoty na
      utrzymanie niemieckich jencow. Wiem, ze jest to smieszne. Ale opieranie sie
      jedynie na argumentacji emocji kompartii prowadzi na manowce.

      Nie mozna sprzeniewierzac sie zasadom naszej cywilizacji dla doraznych celow
      propagandowych. Ci ktorzy w 1933 roku wybierali Hitlera musza miec obecnie
      conajmniej 88 lat. Oni podejmowali suwerenne decyzje wyborcze i do nich mozna
      miec pretensje. Ci ktorzy chca artykulowac pretensje powinni wiec pojechac do
      domow starcow i tam urozmaicac staruszkom nude swymi wynurzeniami. Nie ma
      odpowiedzialnosci zbiorowej. Prawnuki nie odpowiadaja za winy swych
      pradziadkow. Elementarza europejskiej cywilizacji po prostu nalezy sie nauczyc.
      A niedoucy powinni sie powstrzymac przed pouczaniem innych. Chociaz dla nich to
      niezmiernie trudne jak dla wszystkich beserwiserow.

      Pozdrawiam
    • Gość: heyst Warci byli jedni drugich.Sami sobie winni. IP: *.tele2.pl 07.02.03, 10:39
      XIAZELUKA dobrze odczytał pytanie o zagadnienia moralności w sytuacji gdy dwa
      totalitaryzmy, podobne do siebie jak dwie krople wody, po miodowym okresie
      współpracy i wymordowaniu milionów własnych i cudzych poddanych zaczynają się
      tłuc o ostateczne panowanie nad światem.
      Nie różni się to niczym od wojen Pruszkowa z Wołominem, w szczególności w
      oczach ich ofiar.
      Wśród tych ostatnich nie brakuje durniów którzy raz wysławiają jedną bandę a
      raz drugą - choć po łbie dostali równo od każdej.

      xiazeluka napisał:
      > Odpowiedzialność za wybuch II wojny ponoszą pospołu III Rzesza i ZSRS, winne
      > spisku przeciw ludzkości i rozpętania działań wojennych.
      > Zatem obecność wojsk niemieckich pod Stalingradem jest równie naturalna jak
      > sowieckich pod Berlinem - gangsterzy skoczyli sobie w końcu do gardła, na
      > jednej ulicy nie może być naraz dwóch szajek kryminalistów.
      • rycho7 Warci byli jedni drugich.Zbiorowa odpowiedzialnosc 07.02.03, 10:53
        Gość portalu: heyst napisał(a):

        > Nie różni się to niczym od wojen Pruszkowa z Wołominem, w szczególności w
        > oczach ich ofiar.

        Problemem jest ustalenie czy ci od ktorych pobierano haracze byli ofiarami czy
        sprawcami. Czy zolnierz z przymusowego poboru byl czlonkiem bandy czy ofiara?

        Czy uznajemy zbiorowa odpowiedzialnosc?

        Pozdrawiam
      • rycho7 Warci byli jedni drugich.Zbiorowa odpowiedzialnosc 07.02.03, 10:53
        Gość portalu: heyst napisał(a):

        > Nie różni się to niczym od wojen Pruszkowa z Wołominem, w szczególności w
        > oczach ich ofiar.

        Problemem jest ustalenie czy ci od ktorych pobierano haracze byli ofiarami czy
        sprawcami. Czy zolnierz z przymusowego poboru byl czlonkiem bandy czy ofiara?

        Czy uznajemy zbiorowa odpowiedzialnosc?

        Pozdrawiam
        • xiazeluka Re: Warci byli jedni drugich.Zbiorowa odpowiedzia 07.02.03, 11:08
          rycho7 napisał:

          > Czy uznajemy zbiorowa odpowiedzialnosc?

          W 1944 r. dywizja "Hermann Goering" dokonała udanego lokalnego przeciwnatarcia
          w Prusach Wschodnich, odbijając z rąk Armii czerwonej dwie miejscowości. W obu
          niemieccy żołnierze znaleźli slady wyczynów sołdatów: zgwałcone i zamordowane
          kobiety, ukrzyżowane na wrotach stodół dzieci.
          Czy któryś z miłośników barbarzyńskiej zasady odpowiedzialności zbiorowej ma
          odwagę napisać, że to w zupełnym porządku, ponieważ nikt ojców i mężów tych
          kobiet i dzieci "nie zapraszał pod Stalingrad"?
          • Gość: Michał Saskie pierdoły IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 12:41
            Zdobycze cywilizacji i tego typu gadki są dobre dla naiwniaków.
            To była bandycka wojna zaczęta przez Niemców, którzy ten bandytyzm popierali.
            A teraz zrzucają z siebie winę za zbrodnie przez relatywizm moralny w
            stylu : "a u was biją Murzynów".
            To, ze Rosjanie byli w tej wojnie takimi samymi bandytami Niemców NIE
            USPRAWIEDLIWIA.
            Bo to Niemcy wypuścili dżina z butelki, czyli wpuścili Stalina do Europy.
            Jak się paktuje z bandytą równym sobie, a potem na teog bandytę napada, morduje
            milionami niewinnych, to trzeba NIE MIEĆ ŻADNYCH PRETENSJI O BOMBARDOWANE
            MIASTA.
            To były z wyjątkiem Drezna centra przemysłu zbrojeniowego. Te miasta były
            częścią machiny wojennej.
            Śmierć kobiet i dzieci jest głównie zasługą Hitlera i samych Niemców, którzy go
            popierali !
            Gdyby nie ich chore pomysły, to do dzisiaj byłyby granice jak w 1938 roku !
            • Gość: +++IGNORANT Re: Saskie pierdoły Zgoda z jednym wyjątkiem. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 13:02
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Zdobycze cywilizacji i tego typu gadki są dobre dla naiwniaków.
              > To była bandycka wojna zaczęta przez Niemców, którzy ten bandytyzm popierali.
              > A teraz zrzucają z siebie winę za zbrodnie przez relatywizm moralny w
              > stylu : "a u was biją Murzynów".
              > To, ze Rosjanie byli w tej wojnie takimi samymi bandytami Niemców NIE
              > USPRAWIEDLIWIA.
              > Bo to Niemcy wypuścili dżina z butelki, czyli wpuścili Stalina do Europy.
              > Jak się paktuje z bandytą równym sobie, a potem na teog bandytę napada,
              morduje
              >
              > milionami niewinnych, to trzeba NIE MIEĆ ŻADNYCH PRETENSJI O BOMBARDOWANE
              > MIASTA.
              > To były z wyjątkiem Drezna centra przemysłu zbrojeniowego. Te miasta były
              > częścią machiny wojennej.

              Sława!

              Drezno było takim samym osrodkiem machiny wojennej Niemiec, jak Berlin,
              Hamburg, czy Kolonia, więc spotkał je zasłużony los...

              Tymbardziej iż było ostatnim wielkim osrodkiem łączności, koordynacji,
              logistyki, który w chwili nalotu miał nienaruszony potencjał...

              Jest sprawą oczywistą iż należało go zniszczyć całkowicie, przed operacją
              zdobycia Berlina...

              Podpisuję pod rozkazem sir Arthura obiema rękoma...

              Pozdrawiam!
              Ignorant
              +++

              > Śmierć kobiet i dzieci jest głównie zasługą Hitlera i samych Niemców, którzy
              go
              >
              > popierali !
              > Gdyby nie ich chore pomysły, to do dzisiaj byłyby granice jak w 1938 roku !
              • rycho7 Re: Saskie pierdoły Zgoda z jednym wyjątkiem. 07.02.03, 13:09
                Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                > > To były z wyjątkiem Drezna centra przemysłu zbrojeniowego. Te miasta były
                > > częścią machiny wojennej.

                Wiec trzeba bylo uzyc bomb do niszczenia przemyslu i osrodkow dowodzenia.
                Trudno na to wpasc?

                Pozdrawiam
                • Gość: +++IGNORANT Zgoda, choć cytujesz mnie błędnie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 13:13
                  rycho7 napisał:

                  > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                  >
                  > > > To były z wyjątkiem Drezna centra przemysłu zbrojeniowego. Te miasta
                  > były
                  > > > częścią machiny wojennej.

                  Sława!

                  Bo ja nie uznaję tego wyjątku, który wymyslili sobie pacyfiścii inni
                  filogermanie...

                  Bo gdy giną miliony, to nie żal paru porcelanowych laleczek i innych
                  bibelotów...

                  Pozdrawiam!

                  Ignorant
                  +++
                  >
                  > Wiec trzeba bylo uzyc bomb do niszczenia przemyslu i osrodkow dowodzenia.
                  > Trudno na to wpasc?
                  >
                  > Pozdrawiam
                  • rycho7 Brak odpowiedzi na pytanie 08.02.03, 19:42
                    Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                    > >
                    > > > > To były z wyjątkiem Drezna centra przemysłu zbrojeniowego. Te mi
                    > asta
                    > > były
                    > > > > częścią machiny wojennej.
                    >
                    > Sława!
                    >
                    > Bo ja nie uznaję tego wyjątku, który wymyslili sobie pacyfiścii inni
                    > filogermanie...
                    >
                    > Bo gdy giną miliony, to nie żal paru porcelanowych laleczek i innych
                    > bibelotów...
                    >
                    > Pozdrawiam!
                    >
                    > Ignorant
                    > +++
                    > >
                    > > Wiec trzeba bylo uzyc bomb do niszczenia przemyslu i osrodkow dowodzenia.
                    > > Trudno na to wpasc?

                    Niestety Ignorancie nie potrafisz ustosunkowac sie do argumentu o doborze broni
                    przeciwko przemyslowi i przeciwko ludnosci cywilnej. To byl jak najbardziej
                    mozliwe i zrobione z rozmyslem. Bandyta popelnial przestepstwo celowo.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: +++IGNORANT Re: Brak odpowiedzi na pytanie Jak to brak? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.03, 23:05
                      rycho7 napisał:

                      > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                      >
                      > > rycho7 napisał:
                      > >
                      > > > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                      > > >
                      > > > > > To były z wyjątkiem Drezna centra przemysłu zbrojeniowego.
                      > Te mi
                      > > asta
                      > > > były
                      > > > > > częścią machiny wojennej.
                      > >
                      > > Sława!
                      > >
                      > > Bo ja nie uznaję tego wyjątku, który wymyslili sobie pacyfiścii inni
                      > > filogermanie...
                      > >
                      > > Bo gdy giną miliony, to nie żal paru porcelanowych laleczek i innych
                      > > bibelotów...
                      > >
                      > > Pozdrawiam!
                      > >
                      > > Ignorant
                      > > +++
                      > > >
                      > > > Wiec trzeba bylo uzyc bomb do niszczenia przemyslu i osrodkow dowodze
                      > nia.
                      > > > Trudno na to wpasc?
                      >
                      > Niestety Ignorancie nie potrafisz ustosunkowac sie do argumentu o doborze
                      broni
                      >
                      > przeciwko przemyslowi i przeciwko ludnosci cywilnej. To byl jak najbardziej
                      > mozliwe i zrobione z rozmyslem. Bandyta popelnial przestepstwo celowo.
                      >
                      > Pozdrawiam


                      Sława!

                      Podstawowym argumentem na rzecz bombardowań strefowych był jakość ówczesnej
                      nawigacji oraz przyrządów celowniczych....

                      Amerykąńska startegia tzw bombardowań "precyzyjnych" była znacznie bardziej
                      zawodna i przynosiłą mniejsze straty Niemcom, a większe samym bombowcom...

                      Zresztą sami amerykanie w Japoni stosowawli tę samą angileską startegię
                      bombardowań strefowych i ze znacznie słabiej przygotowanym do tego lotnictwem...

                      Pamiętać jednak należy, że ataki nuklearne były wersją angielskiej strategii
                      bombardowań strefowych...

                      POtem jeszcze wiele lat po IIWŚ chyba aż do kóńca zimnej wojny królowała
                      startegia bombardowańs strefowych w różnych ich modyfikacjach...

                      Ostatecznie technika bombardowań precyzyjnych zaczęła święcić triumgy dopierow
                      ostatnich latach w wojnach a Zatoce, Serbii, w Afganistanie...


                      Podsumowując bombardowania strefowe były koniecznościa i jedyną możliwośścią
                      zniszczenia potencjału przemysłowego Niemiec...

                      Gdyż operacje RAf były wymiezrone nie tylkow pojedyncze fabryki, ale w całe
                      strefy przemsyłowe wraz z otaczającą je infrastrukturą i siłą żywą, której tak
                      bardzo żałują kompromitujący się nie tylko w tym wątku filogermanie...

                      Ja osobiście nie żałuję ani jednej porcelanowej laleczki stłuczonej w Dreźnie

                      I gdybym był Ministrem Lotnictwa UK nakazywałbym może nawet silniejsze i
                      bardziej konsekwentne naloty strefowe...

                      Co więcej dołożyłbym wszelkich starań aby flota 1000 ciężkich bombowców
                      osiągnęła planowaną jeszcze przed wojną siłę 4000 cięzkich bombowców klasy
                      Lancaster...

                      By moje bomabrdowanie Niemiec były aż 4 krotnie silniejsze i bardziej niszczące


                      Bo wtedy Bomber Comand byłby w stanie samodzielnie wygrać wojnę z Niemcami...

                      Niszcząc ich zupełnie...


                      Podrawiam!

                      Ignorant
                      +++

                      PS Pozatem pod moim dowództwem wiele miast Niemeickich podzieliłoby los
                      Hiroszimy i Nagasaki...

                      Wtedy hordy dzikusów zostałyby zniszczone raz na zawsze a wspierająca je
                      ludność zastraszona i niezdolna do inicjatywy militarnej przeciwko CYWILIZACJI
                      • rycho7 Odpowiadasz nie na temat 09.02.03, 15:51
                        Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                        > Podstawowym argumentem na rzecz bombardowań strefowych był jakość ówczesnej
                        > nawigacji oraz przyrządów celowniczych....

                        Pytanie dotyczylo rodzaju uzywanej broni a nie sposobu jej uzywania. Anglicy
                        uzywali intencjonalnie bomb przeznaczonych do niszczenia ludzi i zabudowy
                        mieszkalnej. Przemysl niszczy sie innymi bombami. Totez unikasz odpowiedzi na
                        temat dzialania bandyty z premedytacja.

                        > Ja osobiście nie żałuję ani jednej porcelanowej laleczki stłuczonej w Dreźnie

                        Uswiadom sobie wreszcie, ze stluczona moglabybyc twoja glowa - pusta jak
                        porcelanowy odlew. I o czlowieczenistwie jest tu dyskusja a nie jedynie o Twej
                        chorobliwej nienawisci do Niemcow.

                        > By moje bomabrdowanie Niemiec były aż 4 krotnie silniejsze i bardziej
                        niszczące

                        Rozumiem, ze uzylbys swych nieograniczonych zapasow zlota kilka lat wczesniej
                        aby zbudowac caly przemysl wojenny. Ja tez mialem takie marzenia jak mialem 6
                        lat.

                        > PS Pozatem pod moim dowództwem wiele miast Niemeickich podzieliłoby los
                        > Hiroszimy i Nagasaki...
                        >
                        > Wtedy hordy dzikusów zostałyby zniszczone raz na zawsze a wspierająca je
                        > ludność zastraszona i niezdolna do inicjatywy militarnej przeciwko CYWILIZACJI

                        Odwieczne zasady strategiczne anglosasow zakladaja, ze walczyc miedzy soba maja
                        inni, a nie obywatele imperium. Wojne mieli prowadzic miedzy soba Niemcy i
                        Sowieci. Dla nastepnej odslony historii takze przygotowywano ten uklad. Dlatego
                        Niemcow nie zniszczono lecz wspomozono planem Marshalla. Strateg z Ciebie
                        zaden, niestety.

                        Podrawiam
                        • Gość: +++IGNORANT To Ty odpowiadasz nie na temat IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.03, 16:46
                          rycho7 napisał:

                          > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                          >
                          > > Podstawowym argumentem na rzecz bombardowań strefowych był jakość ówczesne
                          > j
                          > > nawigacji oraz przyrządów celowniczych....
                          >
                          > Pytanie dotyczylo rodzaju uzywanej broni a nie sposobu jej uzywania. Anglicy
                          > uzywali intencjonalnie bomb przeznaczonych do niszczenia ludzi i zabudowy
                          > mieszkalnej. Przemysl niszczy sie innymi bombami. Totez unikasz odpowiedzi na
                          > temat dzialania bandyty z premedytacja.

                          Sława!

                          Gdyby chcieli zabijać ludzi, to używaliby imperytu i innych chemicznych
                          świństw, jak Niemcy w obozach koncentracyjnych i na polach bitew...

                          A wtedy zabili ni nie całe symboliczne pół mimliona, ale kilka, może nawet
                          kilkanaście...

                          >
                          > > Ja osobiście nie żałuję ani jednej porcelanowej laleczki stłuczonej w Dreź
                          > nie
                          >
                          > Uswiadom sobie wreszcie, ze stluczona moglabybyc twoja glowa - pusta jak
                          > porcelanowy odlew. I o czlowieczenistwie jest tu dyskusja a nie jedynie o
                          Twej
                          > chorobliwej nienawisci do Niemcow.


                          +++Ignorant: Człowieczeńswtie? Kpisz chyba? A gdzie człowieczeńswto wobec
                          jeńców rosyjskich, wobec ludności cywilnej, wobec lotników RAF i USAF..?
                          Gdzie człowieczeństwo wobec rozbitków na morzu?



                          >
                          > > By moje bomabrdowanie Niemiec były aż 4 krotnie silniejsze i bardziej
                          > niszczące
                          >
                          > Rozumiem, ze uzylbys swych nieograniczonych zapasow zlota kilka lat wczesniej
                          > aby zbudowac caly przemysl wojenny. Ja tez mialem takie marzenia jak mialem 6
                          > lat.

                          +++Ignorant: takie plany kierownictwo miało i zwyciężyło przy ich 25%
                          realizacji...
                          A złota Imperium miało wystarczająco, choć było kilka konkurencyjnych koncepcji
                          ich wykorzystania...

                          >
                          > > PS Pozatem pod moim dowództwem wiele miast Niemeickich podzieliłoby los
                          > > Hiroszimy i Nagasaki...
                          > >
                          > > Wtedy hordy dzikusów zostałyby zniszczone raz na zawsze a wspierająca je
                          > > ludność zastraszona i niezdolna do inicjatywy militarnej przeciwko CYWILIZ
                          > ACJI
                          >
                          > Odwieczne zasady strategiczne anglosasow zakladaja, ze walczyc miedzy soba
                          maja
                          >
                          > inni, a nie obywatele imperium. Wojne mieli prowadzic miedzy soba Niemcy i
                          > Sowieci. Dla nastepnej odslony historii takze przygotowywano ten uklad.
                          Dlatego
                          >
                          > Niemcow nie zniszczono lecz wspomozono planem Marshalla. Strateg z Ciebie
                          > zaden, niestety.


                          +++Ignorant: Mów za siebie! Bo własnie dlatego ściągamy US-Army do Polski i
                          jeszcze chcielibysmy Royal Nawy i jeszcze mimo wszystko nadal kochamy Ruskich...


                          >
                          > Podrawiam
                          • rycho7 To Ty uporczywie odpowiadasz nie na temat 09.02.03, 16:58
                            Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                            > Gdyby chcieli zabijać ludzi, to używaliby imperytu i innych chemicznych
                            > świństw, jak Niemcy w obozach koncentracyjnych i na polach bitew...

                            Gazy bojowe byly zakazane przez konwencje. Uciekasz na sile od tematu.

                            > +++Ignorant: Człowieczeńswtie? Kpisz chyba? A gdzie człowieczeńswto wobec
                            > jeńców rosyjskich, wobec ludności cywilnej, wobec lotników RAF i USAF..?
                            > Gdzie człowieczeństwo wobec rozbitków na morzu?

                            Zbrodnie Niemcow nie zmieniaja oceny aliantow. Ty tej zasady nie rozumiesz.
                            Wszyscy sa rowni wobec prawa. Krzyk, ze bija Murzynow tego nie zmieni.


                            > > Odwieczne zasady strategiczne anglosasow zakladaja, ze walczyc miedzy soba
                            > maja
                            > > inni, a nie obywatele imperium. Wojne mieli prowadzic miedzy soba Niemcy i
                            > > Sowieci. Dla nastepnej odslony historii takze przygotowywano ten uklad.
                            > Dlatego
                            > > Niemcow nie zniszczono lecz wspomozono planem Marshalla. Strateg z Ciebie
                            > > zaden, niestety.
                            >
                            >
                            > +++Ignorant: Mów za siebie! Bo własnie dlatego ściągamy US-Army do Polski i
                            > jeszcze chcielibysmy Royal Nawy i jeszcze mimo wszystko nadal kochamy
                            Ruskich..

                            I jak zwykle wy to Ty ze szwagrem?

                            Podrawiam
                            • Gość: +++IGNORANT Re: To Ty trzymasz się pewnej limii propagandowej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.03, 18:19
                              rycho7 napisał:

                              > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                              >
                              > > Gdyby chcieli zabijać ludzi, to używaliby imperytu i innych chemicznych
                              > > świństw, jak Niemcy w obozach koncentracyjnych i na polach bitew...
                              >
                              > Gazy bojowe byly zakazane przez konwencje. Uciekasz na sile od tematu.

                              +++Ignorant: Tak zakazane było mordowanie jeńców i robitków oraz zmuszanie do
                              pracy niewolnioczej, czystki etniczne itp

                              Co0 nie zmienia faktu iż wszystkie strony posiadały i mogły użyć w każdej
                              chwili i żadna ze stron nie była pewna kiedy użyje jej wróg i czy sama jej nie
                              użyje...
                              >
                              > > +++Ignorant: Człowieczeńswtie? Kpisz chyba? A gdzie człowieczeńswto wobec
                              > > jeńców rosyjskich, wobec ludności cywilnej, wobec lotników RAF i USAF..?
                              > > Gdzie człowieczeństwo wobec rozbitków na morzu?
                              >
                              > Zbrodnie Niemcow nie zmieniaja oceny aliantow. Ty tej zasady nie rozumiesz.
                              > Wszyscy sa rowni wobec prawa. Krzyk, ze bija Murzynow tego nie zmieni.

                              +++Ignorant: Zbrodnie Niemców sa faktem. I faktem jest to że całe państwo było
                              zbrodnicze i nastawione na popełnianie zbrodni...

                              Ale alianci niegdy nie atakowali celów cywilnych, nigdy też nie byli nastawieni
                              na biologiczne wyniszczenie kogokolwiek...
                              Nawet Sowieci twierdzili iż oni wyzwalają Niemców spod jarzma hitlerowskiego...

                              Ale to Ty uporczywie równasz przypadkowe niemieckie straty cywiline niemieckimi
                              zbrodniami...

                              Twój sojusznik xiazeluka, co nabrał wody w usta ze względu na miałkość swoich
                              argumentów, żałował nawet i miał za złe Aliantom, że zatapiali Ubooty, co
                              argumentował w stylu:" zginął niewinny Hans, który co prawda zgłosił sią na
                              ochotnika do Kriegsmarine, ale on nikogo nie zabił, bo tylko: kukiem,
                              mechanikiem, nawigatorem, lekarzem okrętowym ( niepotrzbne skreslić.

                              Ty, co prawda jesteś ionteligentniejszy od niego, więc łatwo zrozumiesz, że ten
                              typ i sposób argumentacji jest na bardzo niskim poziomie...


                              >
                              >
                              > > > Odwieczne zasady strategiczne anglosasow zakladaja, ze walczyc miedzy
                              > soba
                              > > maja
                              > > > inni, a nie obywatele imperium. Wojne mieli prowadzic miedzy soba Nie
                              > mcy i
                              > > > Sowieci. Dla nastepnej odslony historii takze przygotowywano ten ukla
                              > d.
                              > > Dlatego
                              > > > Niemcow nie zniszczono lecz wspomozono planem Marshalla. Strateg z Ci
                              > ebie
                              > > > zaden, niestety.
                              > >
                              > >
                              > > +++Ignorant: Mów za siebie! Bo własnie dlatego ściągamy US-Army do Polski
                              > i
                              > > jeszcze chcielibysmy Royal Nawy i jeszcze mimo wszystko nadal kochamy
                              > Ruskich..
                              >
                              > I jak zwykle wy to Ty ze szwagrem?

                              +++Ignorant: Ja tak, a szwagra nie pytałem...

                              Ale tak chcą władze RP i jej dowódcy wojskowi przekształcający Gdynię w jedną z
                              głównych baz NATO, prezydent (choć go osobiście nie lubię, ale się zgadzam i
                              gorąco popieram aktualny kurs), premier ( te same uczucia co do prezydenta,
                              naczelni dowódcy wojskowi, a nawet opozycja...
                              Co zresztą spotyka się z aplauzem zaiteresowanych Amerykanów oraz
                              naszych "jagiellońskich" sojuszników...

                              W tym świetle wygląda na to iż tylko Ty jestes temu przeciwny i prau podobnych
                              Tobie germanofiłow i pruxelofilów...

                              Bo nawet ten główny pruxelofil: Bronisław Geremek zaczyna się przychylać do
                              poglądów USA...


                              >
                              > Podrawiam
                              • rycho7 do Ignoranta o polskiej racji stanu 10.02.03, 08:29
                                Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                                > rycho7 napisał:
                                > > Zbrodnie Niemcow nie zmieniaja oceny aliantow. Ty tej zasady nie rozumiesz
                                > > Wszyscy sa rowni wobec prawa. Krzyk, ze bija Murzynow tego nie zmieni.
                                >
                                > +++Ignorant: Zbrodnie Niemców sa faktem. I faktem jest to że całe państwo
                                było
                                > zbrodnicze i nastawione na popełnianie zbrodni...
                                >
                                > Ale alianci niegdy nie atakowali celów cywilnych, nigdy też nie byli
                                nastawieni
                                > na biologiczne wyniszczenie kogokolwiek...

                                Uczywiscie dla Ciebie ponad 200 tysiecy spalonych mieszkancow Drezna to kilka
                                porcelanowych figurek. Na takim poziomie chyba rozumiesz, ze nie da sie z Toba
                                rozmawiac. Nie po drodze Ci jest z ludzmi rozsadku natomiast nie dziw sie, ze w
                                Twoim szeregu znajda sie i komunisci i faszysci. Oni uwielbiali nacjonalizm i
                                ksenofobie.

                                > Ty, co prawda jesteś ionteligentniejszy od niego, więc łatwo zrozumiesz, że
                                ten
                                > typ i sposób argumentacji jest na bardzo niskim poziomie...

                                Ze wzgledu na Twoja taktyke uciekania od odpowiedzi na zupelnie proste pytania
                                poziom jest rzeczywiscie zbyt niski aby kontynuowac ta dyskusje. Od Anglikow
                                przynajmniej mozna uslyszec slowa skruchy za popelnione zbrodnie. Od Ciebie
                                nawet sie nie spodziewam, ze uzyjesz wlasciwych slow aby opisac prawde.

                                > Ale tak chcą władze RP i jej dowódcy wojskowi przekształcający Gdynię w jedną
                                z
                                > głównych baz NATO

                                A bezrobotnych skieruje sie do poglebiania ciesnin dunskich. Genialne polskie
                                myslenie strategiczne.

                                > W tym świetle wygląda na to iż tylko Ty jestes temu przeciwny i prau
                                podobnych
                                > Tobie germanofiłow i pruxelofilów...

                                Ja temu nie zdazylem byc przeciwny bo bzdurami i mrzonkami sie nie zajmuje. Do
                                Niemiec i UE mam dosc chlodny stosunek. Natomiast do nieudolnych relacji Polski
                                z tymi bytami mam uczucia bezsilnej wscieklosci. Taka slepa nienawisc jaka
                                prezentujesz miedzy innymi Ty doprowadza mnie do wscieklosci. Ja po prostu
                                wiem, ze nie tedy droga. Gdy masz do czynienia z doswiadczonymi cwanymi
                                graczami to powiniennes wiele sie od nich nauczyc. Samo przkonanie o wlasnej
                                racji nie wystarcza.

                                Myslalem, ze na forum aktualnosci znajde nowy watek zalozony przez Ciebie na
                                bardzo aktualny temat. Niestety tego akurat uniknales. Nie bede zakladal nowego
                                watku lecz zwroce sie do Ciebie prawie na boku.

                                Uwazam za wielce wskazane abys zapoznal sie z literatura o polskiej sacji
                                stanu. Ja nie bede Ci robil wykladu z tego tematu na forum bo nie uwazam aby
                                mozna bylo nauczyc czegokolwiek kogos kto nie chce sie uczyc. Twoja taktyka
                                unikania klopotliwych dla Ciebie kwestji wyraznie na to wskazuje.

                                Od ponad 300 lat racja stanu Polski jest: "Aby Niemcy nie porozumialy sie ponad
                                glowami Polakow z Rosja". Twoja bardzo duza aktywnosc na forum jest sprzeczna z
                                polska racja stanu. Mozna sadzic, ze wyjatkowo nieumiejetnie zabiegasz o
                                polskie interesy albo jestes agentem-prowokatorem jednego z sasiadow (latwo
                                okreslic nawet ktorego). Uzycie przeze mnie tych okreslen nie ma na celu
                                obrazenie Ciebie lecz opisanie tego co dostrzegam. Jezeli Cie to obraza to z
                                gory przepraszam.

                                Pozdrawiam
                                • Gość: +++IGNORANT do rycha7 o polskiej racji stanu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.03, 10:29
                                  rycho7 napisał:

                                  > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                                  >
                                  > > rycho7 napisał:
                                  > > > Zbrodnie Niemcow nie zmieniaja oceny aliantow. Ty tej zasady nie rozu
                                  > miesz
                                  > > > Wszyscy sa rowni wobec prawa. Krzyk, ze bija Murzynow tego nie zmieni
                                  > .
                                  > >
                                  > > +++Ignorant: Zbrodnie Niemców sa faktem. I faktem jest to że całe państwo
                                  > było
                                  > > zbrodnicze i nastawione na popełnianie zbrodni...
                                  > >
                                  > > Ale alianci niegdy nie atakowali celów cywilnych, nigdy też nie byli
                                  > nastawieni
                                  > > na biologiczne wyniszczenie kogokolwiek...
                                  >
                                  > Uczywiscie dla Ciebie ponad 200 tysiecy spalonych mieszkancow Drezna to kilka
                                  > porcelanowych figurek. Na takim poziomie chyba rozumiesz, ze nie da sie z
                                  Toba
                                  > rozmawiac. Nie po drodze Ci jest z ludzmi rozsadku natomiast nie dziw sie, ze
                                  w
                                  >
                                  > Twoim szeregu znajda sie i komunisci i faszysci. Oni uwielbiali nacjonalizm i
                                  > ksenofobie.

                                  Sława!

                                  Skąd wziąłeś fantastyczną liczbę 200 tys z Drezna?
                                  Takiej wielkości nie podawali nawet niemieccy komuniści w agitkach typu: "Uber
                                  fruchtbaren imperiastyschen bombenangriffen"
                                  Byłem w Dreźnie i bardzo mi się podobało...

                                  Pozatem nalot wcale nie największy i nie najbardziej niszczycielski...


                                  >
                                  > > Ty, co prawda jesteś ionteligentniejszy od niego, więc łatwo zrozumiesz, ż
                                  > e
                                  > ten
                                  > > typ i sposób argumentacji jest na bardzo niskim poziomie...
                                  >
                                  > Ze wzgledu na Twoja taktyke uciekania od odpowiedzi na zupelnie proste
                                  pytania
                                  > poziom jest rzeczywiscie zbyt niski aby kontynuowac ta dyskusje. Od Anglikow
                                  > przynajmniej mozna uslyszec slowa skruchy za popelnione zbrodnie. Od Ciebie
                                  > nawet sie nie spodziewam, ze uzyjesz wlasciwych slow aby opisac prawde.

                                  +++Ignorant: POlskie dywizjony bombowe uczestniczyły ramię w ramię w nalotach
                                  strategicznych na Niemcy...

                                  Chętnie ich przeproszę ale tylko za to iż za tak było polskich lotników i przez
                                  to bombardowania Niemiec nigdy nie osiągnęły planowaj skali...
                                  Dzięki opóxniło się Niemic od Hitlera

                                  POzatem kiedy Aglicy "wyrazili skruchę", bo chyba nie masz na myśli tego dupka
                                  Karolka ( oby nigdy nie został królem, bo palant nie poradził sobie nawet ze
                                  swoją rodziną i swojej żonie pozwolił na kurestwo z Arabami)


                                  >
                                  > > Ale tak chcą władze RP i jej dowódcy wojskowi przekształcający Gdynię w je
                                  > dną
                                  > z
                                  > > głównych baz NATO
                                  >
                                  > A bezrobotnych skieruje sie do poglebiania ciesnin dunskich. Genialne polskie
                                  > myslenie strategiczne.

                                  +++Ignorant: O Twojej głupocie i złej woli świadczy powyższa wypowiedź

                                  >
                                  > > W tym świetle wygląda na to iż tylko Ty jestes temu przeciwny i prau
                                  > podobnych
                                  > > Tobie germanofiłow i pruxelofilów...
                                  >
                                  > Ja temu nie zdazylem byc przeciwny bo bzdurami i mrzonkami sie nie zajmuje.
                                  Do
                                  > Niemiec i UE mam dosc chlodny stosunek. Natomiast do nieudolnych relacji
                                  Polski
                                  >
                                  > z tymi bytami mam uczucia bezsilnej wscieklosci. Taka slepa nienawisc jaka
                                  > prezentujesz miedzy innymi Ty doprowadza mnie do wscieklosci. Ja po prostu
                                  > wiem, ze nie tedy droga. Gdy masz do czynienia z doswiadczonymi cwanymi
                                  > graczami to powiniennes wiele sie od nich nauczyc. Samo przkonanie o wlasnej
                                  > racji nie wystarcza.
                                  >
                                  > Myslalem, ze na forum aktualnosci znajde nowy watek zalozony przez Ciebie na
                                  > bardzo aktualny temat. Niestety tego akurat uniknales. Nie bede zakladal
                                  nowego
                                  >
                                  > watku lecz zwroce sie do Ciebie prawie na boku.
                                  >
                                  > Uwazam za wielce wskazane abys zapoznal sie z literatura o polskiej sacji
                                  > stanu. Ja nie bede Ci robil wykladu z tego tematu na forum bo nie uwazam aby
                                  > mozna bylo nauczyc czegokolwiek kogos kto nie chce sie uczyc. Twoja taktyka
                                  > unikania klopotliwych dla Ciebie kwestji wyraznie na to wskazuje.
                                  >
                                  > Od ponad 300 lat racja stanu Polski jest: "Aby Niemcy nie porozumialy sie
                                  ponad
                                  >
                                  > glowami Polakow z Rosja". Twoja bardzo duza aktywnosc na forum jest sprzeczna
                                  z
                                  >
                                  > polska racja stanu. Mozna sadzic, ze wyjatkowo nieumiejetnie zabiegasz o
                                  > polskie interesy albo jestes agentem-prowokatorem jednego z sasiadow (latwo
                                  > okreslic nawet ktorego). Uzycie przeze mnie tych okreslen nie ma na celu
                                  > obrazenie Ciebie lecz opisanie tego co dostrzegam. Jezeli Cie to obraza to z
                                  > gory przepraszam.
                                  >
                                  > Pozdrawiam


                                  +++Ignorant:
                                  1.Polską racją stanu jest aby Niemcy nie porządkowały polityki środkowo-
                                  euroejskiej
                                  2. Polską racją stanu jest stać lepszym sojusznikiem USA niż Niemcy
                                  3. POlską racją stanu jest uniknąć faktycznej inkorporacji przez twór ( a
                                  właściwie potwór) zwany ue
                                  4. Polską racją stanu jest zagwarantować sobie Ziemie Odzyskane
                                  5.Polską racja stanu jest zagwarantowanie polskiej własności na ZO
                                  6.Polską racją stanu jest niedopuszczenie do wzrostu potęgi Niemiec
                                  7.Polską racją stanu jest śledzenie poczynań naszych wrogów, z których
                                  największym i najbardziej bezwzględnym są Niemcy

                                  Natomiast Twoje maniackie upieranie sie przy rzekomych krzywdach Niemców jest
                                  dawanie im moralnego prawa do podnoszenia ich bezczelnych roszczeń wobec
                                  Polski..

                                  I dlatego tak bardzo mi się podoba twarda i prowmerykańska polityka obecnej
                                  ekipy, mimo iż tych ludzi nie znoszę ani ideowo ani politycznie...

                                  POzdrawiam w nadziei iż cokolowiek zrozumiesz.

                                  Ignorant
                                  +++
                                  • rycho7 Bez odbioru 10.02.03, 11:01
                                    Jak twierdzisz jestem zbyt glupi abym z toba dyskutowal.
            • rycho7 Dolno Saskie pierdoły ? 07.02.03, 13:02
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Zdobycze cywilizacji i tego typu gadki są dobre dla naiwniaków.

              Tak mowi kazdy miesniak. Od rozmow z miesniakami jest policja i oddzialy
              antaterrorystyczne. Co jest dobre miesniak moze dowiedziec sie w czasie
              wieloletniej odsiadki. Co nie znaczy, ze cokolwiek do niego dotrze.

              > To była bandycka wojna zaczęta przez Niemców, którzy ten bandytyzm popierali.

              Dokladnie tak. Ale to nikogo nie zwolnilo z przestrzegania zasad. Gdy naruszyl
              zasady zostawal bandyta. I teraz nalezy bandytow nazywac bandytami. Miesnikom
              przeciez nie powinno to przeszkadzac. To przeciez dla nich taki zaszczytny
              tytul.

              > Gdyby nie ich chore pomysły, to do dzisiaj byłyby granice jak w 1938 roku !

              Tak mysla wspolczesni Niemcy. Czy to zle?

              Pozdrawiam
              • Gość: +++IGNORANT Jakieś dziwaczne podejście... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 13:18
                Sława!

                Bo agresora należy rozwalić w siwy dym, aby popamiętał przez 100 lat...






                rycho7 napisał:

                > Gość portalu: Michał napisał(a):
                >
                > > Zdobycze cywilizacji i tego typu gadki są dobre dla naiwniaków.
                >
                > Tak mowi kazdy miesniak. Od rozmow z miesniakami jest policja i oddzialy
                > antaterrorystyczne. Co jest dobre miesniak moze dowiedziec sie w czasie
                > wieloletniej odsiadki. Co nie znaczy, ze cokolwiek do niego dotrze.
                >
                > > To była bandycka wojna zaczęta przez Niemców, którzy ten bandytyzm popiera
                > li.
                >
                > Dokladnie tak. Ale to nikogo nie zwolnilo z przestrzegania zasad. Gdy
                naruszyl
                > zasady zostawal bandyta. I teraz nalezy bandytow nazywac bandytami. Miesnikom
                > przeciez nie powinno to przeszkadzac. To przeciez dla nich taki zaszczytny
                > tytul.
                >
                > > Gdyby nie ich chore pomysły, to do dzisiaj byłyby granice jak w 1938 roku
                > !
                >
                > Tak mysla wspolczesni Niemcy. Czy to zle?

                +++Ignorant: Gdyby II WŚ potoczyła się inaczej to równie dobrze mogłyby być
                granice z 1942 roku...

                Pewnie dzisiejsi Niemcy też mówiliby, że dobrze, że im się należy
                bo "wycierpieli w śniegach Stalingradu"
                >
                > Pozdrawiam
                • rycho7 Racjonalne podejście... 07.02.03, 13:32
                  Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                  > Bo agresora należy rozwalić w siwy dym, aby popamiętał przez 100 lat...

                  Jak najbardziej. Ale jezeli chcemy byc pelnoprawnym czlonkiem wspolnoty
                  miedzynarodowej (i kazdej innej) to musimy przestrzegac wczesniej ustalonych
                  zasad. Nie uzywac zakazanych broni, nie stosowac zakazanych metod walki,
                  walczyc z wojskiem a nie z cywilami itd. Gdy nie przestrzegamy prawa wtedy
                  stajemy sie bandytami. To zupelnie proste.

                  > > Tak mysla wspolczesni Niemcy. Czy to zle?
                  >
                  > +++Ignorant: Gdyby II WŚ potoczyła się inaczej to równie dobrze mogłyby być
                  > granice z 1942 roku...

                  Moja intencja bylo pokazanie, ze dobrze, ze Niemcy sadza, ze wojna im sie nie
                  oplaca. Im sie bardziej oplaca kupic.

                  > Pewnie dzisiejsi Niemcy też mówiliby, że dobrze, że im się należy
                  > bo "wycierpieli w śniegach Stalingradu"

                  Zwyciezcow sie nie sadzi. W Lizbonie na Praca do Comercia tez moglby stac
                  pomnik Stalina - Wyzwoliciela Narodow. Gdyby udalo mu sie zaatakowac 6 lipca
                  1942 roku. Amerykanie moze prowadziliby nadal polityke izolacjonizmu.

                  Pozdrawiam
            • Gość: Piort Re: Saskie pierdoły IP: *.man.polbox.pl 07.02.03, 13:04
              Na szczęście głupota nie boli, bo byś się Michale zwijał z bólu. Ale poczucie
              wartosci własnych ocen jest szczegolnie cenne w twoim przypadku, bo nikt
              rozumny tak nie nagłaśnia swojej ignorancji.
              • Gość: Michał A jakie masz argumenty merytoryczne ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 13:35
                Bo wyzwiska to jedyne, co napisałeś.
                To nie jaj jestem brutalny, tylko świat.
                On zawze takim był, jest i będzie.
                A bandyta, który zaczął wojnę i chciał wszystkich wyrżnąć, ale dostał w łeb
                i teraz ryczy, ze go brutalnie potraktowano jest odrażający.
                • Gość: +++IGNORANT Bandzior dostał po ryju... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 13:40
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Bo wyzwiska to jedyne, co napisałeś.
                  > To nie jaj jestem brutalny, tylko świat.
                  > On zawze takim był, jest i będzie.
                  > A bandyta, który zaczął wojnę i chciał wszystkich wyrżnąć, ale dostał w łeb
                  > i teraz ryczy, ze go brutalnie potraktowano jest odrażający.


                  Sława!

                  i teraz płacze, że go zabolało...

                  Bo może teraz mielibyśmy płacić im "odszkodowania" za urojone krzywdy, które
                  wyrządziły im nasze bombowce..?

                  Może rodzinie Kutschery należy przyznać rentę, bo przez Polaków cierpiała
                  osierocona..?

                  Pozdrawiam!

                  Ignorant
                  +++
                • Gość: Piort Re: A jakie masz argumenty merytoryczne ? IP: *.man.polbox.pl 07.02.03, 13:57
                  Michale, przeczytaj wypowiedzi ludzi, którzy wiedzą więcej i znają temat z
                  autposji, między innymi moje, dla których sprawa nie jest tak prosta, jak dla
                  Ciebie. Dam Ci przykład: Lata 60-te. Zostajesz wcielony do Wojska Polskiego i
                  politruk z naganem za Twoimi plecami gna Cie przeciwko broniącym się Duńczykom
                  (takie były plany Układu Warszawskiego). Masz w Polsce rodzinę, która w razie
                  Twojej dezercji lub poddania się zostanie wyrzucona z mieszkania i osadzona w
                  obozie dla niepewnych politycznie, gdzie umrze z głodu i chorób. Jeżeli się
                  cofniesz, to rozwalą Cię własne oddziały zaporowe (wspaniały wynalazek wyższych
                  dowódców). Możesz tylko popełnić samobójstwo, albo iść naprzód i zabijać ludzi,
                  którzy Ci w niczym nie zawinili. Odpowiesz, że nie mordował byś cywilów, a
                  gdyby ci cywile strzelali z dachów i ruin do Twoich kolegów? Gdyby Twój kolega
                  z plutonu zgwałcił i zamordował córke jednego z tych ukrytych strzelców, to byś
                  go aresztował i oddał pod sąd? Przecież żaden z Was nie wie czy dożyje
                  następnego dnia. Sprawy nie są takie proste, jak Ci się wydaje i myślę, że
                  wydając bezkompromisowe sądy nie wystawiasz dobrego świadectwa sobie.
                  • Gość: Michał Co ty chrzanisz ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 14:33
                    Po pierwsze : bez metody : A U WAS BIJĄ MURZYNÓW !
                    Po drugie : Hitler popierany przez 90% Niemców ZACZĄŁ wojnę i był LUDOBÓJCĄ
                    Po trzecie : Niemcy doskonale wiedzieli o mordowaniu Żydów, zabijali BEZ
                    SKRUPUŁÓW kobiety i dzieci, bombardowali Z OCHOTĄ Londyn, Warszawę itd...
                    Po czwarte : Jęczenie zaczęło się po Stalingradzie. Gdyby wygrali, to
                    siedziałbyś jako niewolnik w jakimś obozie
                    Po piąte : DOBRZE znam Niemcy i Niemców, rozmawiałem z nimi wielokrotnie i jest
                    to naród cichych faszystów. Oni jęczą, bo udają, grają komedię, a ty dajesz się
                    nabrać. Gdyby mogli, powtórzyliby Adolfa.
                    Po szóste : JEDYNY powód niepoparcia Busha to niemiecka nienawisć do Amerykanów
                    i Brytyjczyków. Ale samych Niemców tez nikt nie lubi.
                    Po siódme : kobiety i dzieci wiedziały, że miasta-ośrodki przemysłu
                    zbrojeniowego są celem ataków i władze mogły je ewakuować. Jak zrzucano bomby,
                    to zrzucano je na domy. To, ze trafiły w ludzi, to był tylko efekt uboczny.
                    Żadna bomba nie potrafi odróżnić zólnierza od dziecka. A gdyby nie niszczono
                    ośrodków przemysłu zbrojeniowego, to wojna trwałaby dłużej i zginęłoby jeszcze
                    wiecej ludzi, jeszcze wiecej Żydów by zamordowano.
                    Po ósme : Amerykanie nie gwałcili kobiet, nie zabijali dzieci, nie kradli jak
                    Rosjanie. Jak tylko skończyła się wojna, to karmili Niemców.

                    • xiazeluka Re: Co ty chrzanisz ? 07.02.03, 14:55
                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > Po drugie : Hitler popierany przez 90% Niemców ZACZĄŁ wojnę i był LUDOBÓJCĄ

                      Skąd wiesz, że przez 90%? Nawet po zdobyciu władzy w wyborach marcowych 1933 r.
                      poparcie dla NSDAP nie przekroczyło 50% - partia tow. Hitlera uzyskała 17 277
                      tys. głosów, tj. 43,9%.

                      > Po trzecie : Niemcy doskonale wiedzieli o mordowaniu Żydów, zabijali BEZ
                      > SKRUPUŁÓW kobiety i dzieci, bombardowali Z OCHOTĄ Londyn, Warszawę itd...

                      Co to za kategoria "Niemcy"? Czy dwumiesięczne niemowlęta śpiące w łóżeczku w
                      mieszkaniu w Hamburgu kogoś zabijały bez skrupułów?
                      Jesteś, kolego, barbarzyńcą - amatorem odpowiedzialności zbiorowej.
                      No i skąd pewność, że piloci bombowców atakowali swe cele z OCHOTĄ?

                      > Po czwarte : Jęczenie zaczęło się po Stalingradzie. Gdyby wygrali, to
                      > siedziałbyś jako niewolnik w jakimś obozie

                      Argument absurdalny, na poziomie podstawówki.

                      > Po piąte : DOBRZE znam Niemcy i Niemców, rozmawiałem z nimi wielokrotnie i
                      jest
                      > to naród cichych faszystów. Oni jęczą, bo udają, grają komedię, a ty dajesz
                      się nabrać. Gdyby mogli, powtórzyliby Adolfa.

                      Podziwiam zasięg towarzyski - znać osobiście 80 mln Niemców, no, no...

                      > Po siódme : kobiety i dzieci wiedziały, że miasta-ośrodki przemysłu
                      > zbrojeniowego są celem ataków i władze mogły je ewakuować.

                      Zdanie po prostu idiotyczne. Muenster czy Drezno nie były ośrodkami
                      przemysłowymi, dlatego właśnie nalot na to ostatnie miasto miał aż tak
                      tragiczne skutki. Po drugie nawet jeśli niemowlaki coś wiedziały, to i tak były
                      uzależnione od władz.

                      > Jak zrzucano bomby,
                      > to zrzucano je na domy. To, ze trafiły w ludzi, to był tylko efekt uboczny.

                      Co innego jest atak na fabrykę i zniszczenie ubocznie kilku sąsiednich domów, a
                      czym innym niszczenie z premedytacją całych miast z bezpośrednim zamiarem
                      zabicia wszystkich na dole.

                      > Żadna bomba nie potrafi odróżnić zólnierza od dziecka. A gdyby nie niszczono
                      > ośrodków przemysłu zbrojeniowego, to wojna trwałaby dłużej i zginęłoby
                      jeszcze wiecej ludzi, jeszcze wiecej Żydów by zamordowano.

                      W bombardowaniach strategicznych Niemiec zginęło ok. 600 tys. cywilów i 25 tys.
                      alianckich lotników. Aby rzucić Niemcy na kolana bombardowaniami wystarczyło
                      zamiast miast i ludzi atakować zakłady produkujące benzynę syntetyczną.

                      > Po ósme : Amerykanie nie gwałcili kobiet, nie zabijali dzieci

                      Strzelanie do ludzi na polach czy zetrzelonych niemieckich lotników istotnie
                      dobrze o nich świadczy.
                      • Gość: Michał xiaze luka, czy adwokat hitlerowców IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 15:07
                        Jak czytam twoje brednie, to mam dosyć.
                        Niemcy nie popierali Hitlera i nie popierali jego podbojó, nie wiedzieli o
                        ludobójstwie ?
                        Buahahahhahhahhahahhahahhahahhahahahhahahhahahaha !
                        Popytaj się tych, co mieli do czynienia z tymi "biedakami".

                        I zapamiętaj sobie na całe życie : KTO SIEJE WIATR, TEN ZBIERA BURZĘ !

                        PS : Byłem w Münster. W mieście było mnóstwo fabryk. Widać wszystkie powstały
                        po 1945 roku.
                        Ale przedwojenna encyklopedia też wymienia to miasto jako ośrodek przemysłu.
                        No, ale skoro Wilhelm Gustloff posiadający na pokładzie żołnierzy i broń był
                        statkiem nie mającym nic wspólnego z wojną, to widać w Müter nie było żadnych
                        fabryk.

                        • xiazeluka Re: Michał czyli tłuk z zawodówki gastronomicznej 07.02.03, 15:16
                          Gość portalu: Michał napisał(a):

                          > Niemcy nie popierali Hitlera i nie popierali jego podbojó, nie wiedzieli o
                          > ludobójstwie ?

                          Nie wszyscy. W kacetach siedziało ponad 100 tys. Niemców i to wcale nie
                          kryminalistów czy komunistów. Oni też są odpowiedzialni za zbrodnie?

                          > Popytaj się tych, co mieli do czynienia z tymi "biedakami".

                          Z 2-miesięczną Eddą z Kolonii, na przykład? I co mi powie?

                          > I zapamiętaj sobie na całe życie : KTO SIEJE WIATR, TEN ZBIERA BURZĘ !

                          Ach, ta Edda siała wiatr? W jaki sposób?

                          > PS : Byłem w Münster. W mieście było mnóstwo fabryk. Widać wszystkie powstały
                          > po 1945 roku.
                          > Ale przedwojenna encyklopedia też wymienia to miasto jako ośrodek przemysłu.

                          Jakiego przemysłu? Zbrojeniowego? Jakie fabryki miały w tym mieście filie? I
                          nie wysilaj się ze szperaniem po bedekerach - sami Angole przyznali, że był to
                          dokonany z premedytacją nalot terrorystyczny.

                          > No, ale skoro Wilhelm Gustloff posiadający na pokładzie żołnierzy i broń był
                          > statkiem nie mającym nic wspólnego z wojną, to widać w Müter nie było żadnych
                          > fabryk.

                          Statek szpitalny zawsze ma na pokładzie rannych żołnierzy - czyli zgodnie z
                          Twoja definicją należy go zatopić. Jesteś naprawdę okazem barbarzyńcy bez
                          żadnych zasad.

                      • Gość: +++IGNORANT luka tak kocha Niemców... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 15:07
                        Słąwa!

                        Że zawsze będzie ze swoim maniackim uporem powtarzał swoje wymyslone
                        argumenta...

                        Byle tylko dać tym potomkom zbrodniarzy pretext do nowych pretensji i nowej
                        wojny tym razem za ich wydumane krzywdy...


                        A ja uważam, że bandytów nalezy zabić jak najwięcej i jak najbardziej
                        rozpieprzyć im co tylko da się rozpieprzyć...

                        W SIWY DYM!

                        Ale luka żałuje nawet spokojnych niemieckich uczonych pracujących w Peenemunde
                        nad nowymi rozdzajami śmiercionośnych broni na zagładę Londynu, Warszawy...


                        A ja wolę zabić 100tys Niemców by oszczędzić 100 Polaków, Anglików, Holendrów...


                        Pozdrawiam wszstkich myślących rozsadnie, którym neohitlerowska propaganda nie
                        przesłoniła jasności myślenia...

                        Ignorant
                        +++
                        • xiazeluka Re: luka tak kocha Niemców... 07.02.03, 15:22
                          Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                          > Że zawsze będzie ze swoim maniackim uporem powtarzał swoje wymyslone
                          > argumenta...

                          Nie kocham wszystkich Niemców - nie jestem pedałem. W dodatku nie kocham nawet
                          żadnej Niemki - więc ględzisz od rzeczy +++NIEUKU.

                          > Byle tylko dać tym potomkom zbrodniarzy pretext do nowych pretensji i nowej
                          > wojny tym razem za ich wydumane krzywdy...

                          Czyli nie widzisz nic złego w spaleniu żywcem rodziny jakiegoś gangstera z
                          Pruszkowa?

                          > A ja uważam, że bandytów nalezy zabić jak najwięcej i jak najbardziej
                          > rozpieprzyć im co tylko da się rozpieprzyć...

                          Bandytów tak. Ale tu mowa o ludności cywilnej.

                          > Ale luka żałuje nawet spokojnych niemieckich uczonych pracujących w
                          Peenemunde nad nowymi rozdzajami śmiercionośnych broni na zagładę Londynu,
                          Warszawy...

                          Jakiej Warszawy? Luftwaffe miała zamiar w 1943 r. zaatakować Warszawę?
                          +++NIEUKU, daruj juz sobie kompromitowanie się.

                          > A ja wolę zabić 100tys Niemców by oszczędzić 100 Polaków, Anglików,
                          Holendrów...

                          A ja nie dzielę ludzi podług narodowości, tylko wedle popełnianych przez nich
                          czynów. Kto jest gorszy - Anglik Mosley czy Niemiec Stauffenberg?

                          > Pozdrawiam wszstkich myślących rozsadnie, którym neohitlerowska propaganda
                          nie przesłoniła jasności myślenia...

                          A gdzie zauważyłeś, durniu, w moich postach pochwałę hitleryzmu?
                          • Gość: +++IGNORANT O patologicznym germanofilu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 16:01
                            Sława!

                            jaki on jest każdy widzi i wcale nie pomemizowałbym z jego głupawymi (
                            powiedzmy to szczerze: kompletnie idiotycznymi i prohitlerowskimi) argumentami,
                            gdyby nie to, że jego jakże nielogiczna i pokrętna argumentacja może trafiać do
                            naiwnych wrażliwców...

                            Ale ad rem!

                            Oczywiste jest że Niemcy wydali wojnę całej cywilizacji, więc jako tacy nie
                            mogą zaliczać się do narodów cywilizowanych...

                            A ponieważ nieśli światu zagładę, więc nalezało ich zabijać w jak największej
                            ilości i to jak najszybciej niszcząc doszczętnie ich potencjał zbrojny....

                            W ostatnim poście przytacza dwa nazwiska: Mosleya ( któż to taki, bo chetnie
                            wypiłbym szklaneczkę z tym dżentelmenem i wymienił wizytówki, ale niestety nie
                            został mi on przedstawiony jeszcze...)

                            Natmiast ten "bohater" mający dawać Niemcom legitymację do bycia ofiarą niejaki
                            Schtaufenbrg był takim samym siepaczem htlerowskim jak Stroop, Guderian czy
                            inni...

                            Albowiem kiedy dokonał on zamachu na Hitlera?

                            Czy w 1939 roku?

                            By zapobiedz wojnie, czy też znacznie później gdy jasne stało się, że zdobyczy
                            hitlerowskich nie da się już utrzymać i całe ich dzieło zmierza do katastrofy i
                            zwycięstwa cywilzowanego świata...


                            Zatem jego zamach był nie w obronie cywilizacji ale zdobyczy hitlerowskich....

                            Dla nas jednak stało się szczęśliwie iż ten zamach się nie udał, co zaowocowało
                            bezwarunkową kapitulacją Niemiec...

                            Pozatem w przeciwieństwie do luki mój Czytelnik pewnie zrozumie, że wcale nie
                            trzeba żałować jakiś porcelanowych bibelotów, aby powstrzymać największe i
                            najbardziej barbarzyńskie hordy od czasów Dzingis Chana nosące zgładę całemu
                            cywilizowanemu światu...

                            Mój Czytelnik nie zdziwi się arogancji luki, który z braku jakikolwiek
                            merytorycznych i moralnych argumentów posuwa się do wyzwisk, bo takaż wartość
                            moralna i merytoryczna jego argumentów jaka jego kultura dyskusji...

                            Bo tak jak pijaczek w knajpie awanturuje się gdy kelner nie chce mu już nalewać
                            bo zachowuje się poniżej standartów i jeszcze nie ma pieniędzy na dalsze picie,
                            jak luka nie ma argumentów do dalszej dyskusji

                            Pozdrawiam!

                            Ignorant+++

                            PS I na dalsze wyzwiska luki odpowiadał nie będę, bo nie odpowiada mi "kultura"
                            dyskusji właściwa dla bierstuby, czy parteigu hitlerowskiego
                            • xiazeluka Re: O patologicznym rusofilu 07.02.03, 16:28
                              Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                              > jaki on jest każdy widzi i wcale nie pomemizowałbym z jego głupawymi (
                              > powiedzmy to szczerze: kompletnie idiotycznymi i prohitlerowskimi)
                              argumentami,
                              > gdyby nie to, że jego jakże nielogiczna i pokrętna argumentacja może trafiać
                              do naiwnych wrażliwców...

                              Towarzyszu +++NIEUKU, a gdzie zauważyłeś u mnie argumentację prohitlerowską?
                              Wskaż palcem, kompletny idioto.

                              > Oczywiste jest że Niemcy wydali wojnę całej cywilizacji, więc jako tacy nie
                              > mogą zaliczać się do narodów cywilizowanych...

                              Neandertalu, dopóki nie pojmiesz, że dla ludzi cywilizowanych nie istnieje
                              kategoria "oni, ten naród" jako odpowiedzialni en masse za cokolwiek, dopóty
                              nie porozumiemy się, ponieważ nie mam zamiaru targać kaganka oświaty na Twoje
                              drzewo.

                              > A ponieważ nieśli światu zagładę, więc nalezało ich zabijać w jak największej
                              > ilości i to jak najszybciej niszcząc doszczętnie ich potencjał zbrojny....

                              Jacy oni? 2-miesięczna Edda z Kolonii również?

                              > W ostatnim poście przytacza dwa nazwiska: Mosleya ( któż to taki, bo chetnie
                              > wypiłbym szklaneczkę z tym dżentelmenem i wymienił wizytówki, ale niestety
                              nie został mi on przedstawiony jeszcze...)

                              Chętnie byś się napił z przywódcą brytyskich faszystów, Oswaldem Mosleyem? I
                              kto tu jest prohitlerowcem?

                              > Natmiast ten "bohater" mający dawać Niemcom legitymację do bycia ofiarą
                              niejaki
                              > Schtaufenbrg był takim samym siepaczem htlerowskim jak Stroop, Guderian czy
                              > inni...

                              Tak, to znany siepacz, mordował własnoręcznie Słowian i Żydów zamieszkujących
                              Libię (służył w Africa Korps) jedną ręką, ponieważ drugiej nie miał, podobnie
                              jak jednego oka i dwóch palców drugiej dłoni.

                              > Zatem jego zamach był nie w obronie cywilizacji ale zdobyczy hitlerowskich....

                              Do rzeczy - wolisz brytyjskiego faszystę czy niemieckiego przeciwnika Hitlera?

                              > Dla nas jednak stało się szczęśliwie iż ten zamach się nie udał, co
                              zaowocowało bezwarunkową kapitulacją Niemiec...

                              +++NIEUK to jednak kryptohitlerowiec - cieszy się, że wujek Adolf ocalał.

                              > Pozatem w przeciwieństwie do luki mój Czytelnik pewnie zrozumie, że wcale nie
                              > trzeba żałować jakiś porcelanowych bibelotów, aby powstrzymać największe i
                              > najbardziej barbarzyńskie hordy od czasów Dzingis Chana nosące zgładę całemu
                              > cywilizowanemu światu...

                              Największe barbarzyńskie hordy przyszły do Europy ze wschodu, podwórkowy
                              firerku.

                              > Mój Czytelnik nie zdziwi się arogancji luki, który z braku jakikolwiek
                              > merytorycznych i moralnych argumentów posuwa się do wyzwisk, bo takaż wartość
                              > moralna i merytoryczna jego argumentów jaka jego kultura dyskusji...

                              "Zabić ich wszystkich" to jest argument??? A, no tak, jako hitlerowiec nie
                              znasz innych metod.

                              > Bo tak jak pijaczek w knajpie awanturuje się gdy kelner nie chce mu już
                              nalewać
                              > bo zachowuje się poniżej standartów i jeszcze nie ma pieniędzy na dalsze
                              picie, jak luka nie ma argumentów do dalszej dyskusji

                              Powtórzyłeś trzy razy, że nie mam argumentów. Niezwykle merytoryczna wypowiedź.

                              > PS I na dalsze wyzwiska luki odpowiadał nie będę, bo nie odpowiada
                              mi "kultura"
                              > dyskusji właściwa dla bierstuby, czy parteigu hitlerowskiego

                              Na wszelki wypadek powtórz po raz czwarty, że nie mam argumentów. Może ktoś
                              przeoczy, że opinia ta odnosi się do Twojego laickiego ględzenia, +++NIEUKU.
                            • Gość: podroznik Re: O patologicznym germanofilu IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.03, 23:58
                              Slawa Ignorant,
                              Stauffenberg ktory i oko i reke stracil Fuehrerowi dokonal zamachu dopiero w ´44
                              kiedy juz III Rzesze diabli brali. Przemyslowcy byli juz zajeci przygotowywaniem
                              "cudu gospodarczego" (L.Erhard & Co.) kiedy podczas jednej z narad (Z udzialem
                              A.Speera) Hitler zaczal majaczyc o komisarycznym zarzadzie przemyslem -> w celu
                              zwiekszenia produkcji na cele wojenne.
                              Zebranym na naradzie wlosy stanely deba na glowie i wtedy zapadla decyzja azeby
                              sie tego wariata Hitlera vel Schicklgrubra pozbyc.
                              Jedyne co bylo dobre to wykonczenie przez Hitlera generalicji ktora po wojnie
                              moglaby sie liczyc z rozgrzeszeniem i smiesznymi wyrokami aliantow.
                              Po wojnie na polnocy Reichu - w okolicach Flensburga gdzie schronila sie ta
                              holota z Doenitzem jako kanclerzem na czele i dokad zmierzal "Gustloff" z
                              kadetami Nazis nie kryjac sie lazili po ulicach w mundurach i dopiero stanowczy
                              protetst Rosjan zmusil Anglikow do zamknieciu tej bandy do cel.
                              Tak wiec Hitler byl dobry dopoki mozna bylo bezkarnie mordowac w calej Europie,
                              potem jednak wojna zaczela byc straszna i niesprawiedliwa - ach te naloty,mrozy!

                              Pozdrawiam
                              "podroznik"
                              • Gość: +++IGNORANT Cieszę się, że myslimy podobnie... Sława! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.03, 00:01
                                Gość portalu: podroznik napisał(a):

                                > Slawa Ignorant,
                                > Stauffenberg ktory i oko i reke stracil Fuehrerowi dokonal zamachu dopiero w
                                ´4
                                > 4
                                > kiedy juz III Rzesze diabli brali. Przemyslowcy byli juz zajeci
                                przygotowywanie
                                > m
                                > "cudu gospodarczego" (L.Erhard & Co.) kiedy podczas jednej z narad (Z udzialem
                                > A.Speera) Hitler zaczal majaczyc o komisarycznym zarzadzie przemyslem -> w c
                                > elu
                                > zwiekszenia produkcji na cele wojenne.
                                > Zebranym na naradzie wlosy stanely deba na glowie i wtedy zapadla decyzja
                                azeby
                                > sie tego wariata Hitlera vel Schicklgrubra pozbyc.
                                > Jedyne co bylo dobre to wykonczenie przez Hitlera generalicji ktora po wojnie
                                > moglaby sie liczyc z rozgrzeszeniem i smiesznymi wyrokami aliantow.
                                > Po wojnie na polnocy Reichu - w okolicach Flensburga gdzie schronila sie ta
                                > holota z Doenitzem jako kanclerzem na czele i dokad zmierzal "Gustloff" z
                                > kadetami Nazis nie kryjac sie lazili po ulicach w mundurach i dopiero
                                stanowczy
                                > protetst Rosjan zmusil Anglikow do zamknieciu tej bandy do cel.
                                > Tak wiec Hitler byl dobry dopoki mozna bylo bezkarnie mordowac w calej
                                Europie,
                                > potem jednak wojna zaczela byc straszna i niesprawiedliwa - ach te
                                naloty,mrozy
                                > !
                                >
                                > Pozdrawiam
                                > "podroznik"
                              • xiazeluka Re: O patologicznym lapończykofilu 10.02.03, 09:04
                                Gość portalu: podroznik napisał(a):

                                > Stauffenberg ktory i oko i reke stracil Fuehrerowi dokonal zamachu dopiero w
                                ´44 kiedy juz III Rzesze diabli brali.

                                Wcześniej nie miał okazji - i to dosłownie. Kętrzyn to pierwszy udany (w sensie
                                dokonania) zamach na wujaszka Adolfa, a nie pierwszy w ogóle.

                                > Zebranym na naradzie wlosy stanely deba na glowie i wtedy zapadla decyzja
                                azeby sie tego wariata Hitlera vel Schicklgrubra pozbyc.

                                Nonsens. Gospodarka juz dawno była podporządkowana państwu, a cele określał
                                Plan Czteroletni, wielkie przedsięwzięcie niemieckiego socjalizmu.

                                > Po wojnie na polnocy Reichu - w okolicach Flensburga gdzie schronila sie ta
                                > holota z Doenitzem jako kanclerzem na czele i dokad zmierzal "Gustloff" z
                                > kadetami Nazis nie kryjac sie lazili po ulicach w mundurach i dopiero
                                stanowczy
                                > protetst Rosjan zmusil Anglikow do zamknieciu tej bandy do cel.

                                Co oczywiście jest argumentem na słuszność zatopienia tego statku z uchodźcami.
                                Proszę, powiedz mi, skąd się biorą takie barany jak Ty, których chaotyczne
                                myślenie sprawia wrażenie menela z kociokwikiem?

                                > Tak wiec Hitler byl dobry dopoki mozna bylo bezkarnie mordowac w calej
                                Europie, potem jednak wojna zaczela byc straszna i niesprawiedliwa - ach te
                                naloty,mrozy!

                                Powtarzam pytanie po raz czwarty - czy 2-miesięczna Edda z Kolonii kogoś
                                zamordowała, że Angole postanowili ją spalić żywcem?
                                • Gość: +++IGNORANT spalmy 10 tys edd... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.03, 10:07
                                  xiazeluka napisał:

                                  > Gość portalu: podroznik napisał(a):
                                  >
                                  > > Stauffenberg ktory i oko i reke stracil Fuehrerowi dokonal zamachu dopiero
                                  > w
                                  > ´44 kiedy juz III Rzesze diabli brali.
                                  >
                                  > Wcześniej nie miał okazji - i to dosłownie. Kętrzyn to pierwszy udany (w
                                  sensie
                                  >
                                  > dokonania) zamach na wujaszka Adolfa, a nie pierwszy w ogóle.
                                  >
                                  > > Zebranym na naradzie wlosy stanely deba na glowie i wtedy zapadla decyzja
                                  > azeby sie tego wariata Hitlera vel Schicklgrubra pozbyc.
                                  >
                                  > Nonsens. Gospodarka juz dawno była podporządkowana państwu, a cele określał
                                  > Plan Czteroletni, wielkie przedsięwzięcie niemieckiego socjalizmu.
                                  >
                                  > > Po wojnie na polnocy Reichu - w okolicach Flensburga gdzie schronila sie t
                                  > a
                                  > > holota z Doenitzem jako kanclerzem na czele i dokad zmierzal "Gustloff" z
                                  > > kadetami Nazis nie kryjac sie lazili po ulicach w mundurach i dopiero
                                  > stanowczy
                                  > > protetst Rosjan zmusil Anglikow do zamknieciu tej bandy do cel.
                                  >
                                  > Co oczywiście jest argumentem na słuszność zatopienia tego statku z
                                  uchodźcami.
                                  > Proszę, powiedz mi, skąd się biorą takie barany jak Ty, których chaotyczne
                                  > myślenie sprawia wrażenie menela z kociokwikiem?
                                  >
                                  > > Tak wiec Hitler byl dobry dopoki mozna bylo bezkarnie mordowac w calej
                                  > Europie, potem jednak wojna zaczela byc straszna i niesprawiedliwa - ach te
                                  > naloty,mrozy!
                                  >
                                  > Powtarzam pytanie po raz czwarty - czy 2-miesięczna Edda z Kolonii kogoś
                                  > zamordowała, że Angole postanowili ją spalić żywcem?


                                  Sława!

                                  Oglądałem kiedyś reportaż z Norwegii krajoznawczy nie historyczny....

                                  Wspomniano w nim, o rzezi Lapończyków dokonaej przez Twój "bohaterski" wermacht
                                  gdy ten wycofywał z Norwegii w/g tej relacji Laponia do tej pory jest
                                  wyniszczona i wyludniona...


                                  Co Ty tak uporczywie z tym niemcieckim bękartem..?

                                  Bo ja z zminą krwią kazałbym zrównać z ziemią domy 100 tys edd choćby tylko po
                                  to by ani jednemy holenderskiemu dziecku nie spadł nawet włas z głowy...

                                  Zatem jeszcze raz powtrzam 10 tys edd za jeden włas duńskiego dziecka!

                                  Zresztą sam sobie zaprzeczasz i winą za śmierć tego bękarta powinieneś obarczać
                                  Niemców, kótrych tak nieudolnym adwokatem jesteś...

                                  Bo przecież to oni chcą ratować własen tyłki i uczynili z owego dziecka żywą
                                  tarczę...

                                  Dlaczego więc miałbym się nią przejmować..?

                                  Pozdrawiam!

                                  Ignorant
                                  +++
                                  • xiazeluka Re: spalmy jednego +++NIEUKA 10.02.03, 10:19
                                    Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                                    > Wspomniano w nim, o rzezi Lapończyków dokonaej przez Twój "bohaterski"
                                    wermacht
                                    > gdy ten wycofywał z Norwegii w/g tej relacji Laponia do tej pory jest
                                    > wyniszczona i wyludniona...

                                    Wehrmacht nie wycofywał się z Norwegii, tylko w całości skapitulował 8 maja
                                    1945 r.

                                    > Bo ja z zminą krwią kazałbym zrównać z ziemią domy 100 tys edd choćby tylko
                                    po
                                    > to by ani jednemy holenderskiemu dziecku nie spadł nawet włas z głowy...

                                    O, jesteś rasistą?

                                    > Zresztą sam sobie zaprzeczasz i winą za śmierć tego bękarta powinieneś
                                    obarczać Niemców, kótrych tak nieudolnym adwokatem jesteś...

                                    Których Niemców? Nazwiska i adresy!
                                    Ty, +++NIEUKU, po prostu nie odróżniasz walki z nieprzyjacielskim wojskiem od
                                    mordowania ludności cywilnej, a więc cywilizacyjnie jesteś na poziomie byle
                                    gestapowca, nazisto.

                                    > Bo przecież to oni chcą ratować własen tyłki i uczynili z owego dziecka żywą
                                    > tarczę...

                                    Tak, powinni te bękarty przesiedlić na Madagaskar.
                                    • Gość: +++IGNORANT Ok nieuku luka będziesz pierwszy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.03, 11:08
                                      xiazeluka napisał:

                                      > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                                      >
                                      > > Wspomniano w nim, o rzezi Lapończyków dokonaej przez Twój "bohaterski"
                                      > wermacht
                                      > > gdy ten wycofywał z Norwegii w/g tej relacji Laponia do tej pory jest
                                      > > wyniszczona i wyludniona...
                                      >
                                      > Wehrmacht nie wycofywał się z Norwegii, tylko w całości skapitulował 8 maja
                                      > 1945 r.
                                      >

                                      +++Ignorant: Co wcale nie zprzecza iż z Laponii się wycofywał i zaprzecza też
                                      iż zostawił tam "niebo i ziemię"

                                      > > Bo ja z zminą krwią kazałbym zrównać z ziemią domy 100 tys edd choćby tylk
                                      > o
                                      > po
                                      > > to by ani jednemy holenderskiemu dziecku nie spadł nawet włas z głowy...
                                      >
                                      > O, jesteś rasistą?

                                      +++Ignorant: Rasistą? Nie! Obrońcą dzieci holenderskich mordowanych przez
                                      Twoich pupilków!

                                      >
                                      > > Zresztą sam sobie zaprzeczasz i winą za śmierć tego bękarta powinieneś
                                      > obarczać Niemców, kótrych tak nieudolnym adwokatem jesteś...
                                      >
                                      > Których Niemców? Nazwiska i adresy!
                                      > Ty, +++NIEUKU, po prostu nie odróżniasz walki z nieprzyjacielskim wojskiem od
                                      > mordowania ludności cywilnej, a więc cywilizacyjnie jesteś na poziomie byle
                                      > gestapowca, nazisto.
                                      >
                                      > > Bo przecież to oni chcą ratować własen tyłki i uczynili z owego dziecka ży
                                      > wą
                                      > > tarczę...
                                      >
                                      > Tak, powinni te bękarty przesiedlić na Madagaskar.


                                      +++Ignorant: Był taki pomysł aby Niemców przesiedlić po wojnie w " sbo
                                      zaludnione rejony świata"

                                      Zastanawiałem się nawet jak to zrobić i zapewniam Cię, że aby zniszczyć Niemców
                                      jako naród wcale nietrzeba wywozić wszystkich 80 mln, bo wiem jak to zrobić
                                      efektywniej i skutecznie, a co najważniejsze taniej...

                                      Ale o tym porozmawiamy pod koniec III Zwycięskiej Wojny, którą wkrótce
                                      wywołają Twoi pupilkowie...

                                      Oczywiście mój plan jest podyktowany tym aby niemieckie bękarty nie były
                                      narażone na kolejne bombardowania naszego lotnictwa...

                                      Pozdrawiam!

                                      Ignorant
                                      +++
                                      • Gość: luka Re: Ok nieuku luka będziesz pierwszy! IP: *.k.mcnet.pl 10.02.03, 11:17
                                        Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

                                        > +++Ignorant: Co wcale nie zprzecza iż z Laponii się wycofywał i zaprzecza też
                                        > iż zostawił tam "niebo i ziemię"

                                        O, a co było przed wkroczeniem Wehrmachtu na tereny za kołem podbiegunowym?
                                        Rozwinięty przemysł ciężki? A te zniszcenia to na czym polegały - spaleniu
                                        namiotów ze skór reniferów tubylczej ludności?

                                        > +++Ignorant: Rasistą? Nie! Obrońcą dzieci holenderskich mordowanych przez
                                        > Twoich pupilków!

                                        Mój pupilek - 2-miesięczna Edda z Kolonii - to kogo niby zamordowała, ćwoku?

                                        > Zastanawiałem się nawet jak to zrobić i zapewniam Cię, że aby zniszczyć
                                        Niemców
                                        > jako naród wcale nietrzeba wywozić wszystkich 80 mln, bo wiem jak to zrobić
                                        > efektywniej i skutecznie, a co najważniejsze taniej...

                                        Jako naród? Czyli jesteś jednak umysłowym troglodytą, rasisto.

                                        > Ale o tym porozmawiamy pod koniec III Zwycięskiej Wojny, którą wkrótce
                                        > wywołają Twoi pupilkowie...

                                        To znaczy kto?

                                        > Oczywiście mój plan jest podyktowany tym aby niemieckie bękarty nie były
                                        > narażone na kolejne bombardowania naszego lotnictwa...

                                        Mówisz o MiGach-21 czy Su-22M? Mam poważne wątpliwości, czy te graty byłyby w
                                        stanie przedrzeć się choćby kilka kilometrów za Odrę.
                                        • Gość: +++IGNORANT luka kpisz sobie? Czyś prawdziwy idiota? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.03, 11:54
                                          Gość portalu: luka napisał(a):

                                          > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
                                          >
                                          > > +++Ignorant: Co wcale nie zprzecza iż z Laponii się wycofywał i zaprzecza
                                          > też
                                          > > iż zostawił tam "niebo i ziemię"
                                          >
                                          > O, a co było przed wkroczeniem Wehrmachtu na tereny za kołem podbiegunowym?
                                          > Rozwinięty przemysł ciężki? A te zniszcenia to na czym polegały - spaleniu
                                          > namiotów ze skór reniferów tubylczej ludności?
                                          >
                                          > > +++Ignorant: Rasistą? Nie! Obrońcą dzieci holenderskich mordowanych przez
                                          > > Twoich pupilków!
                                          >
                                          > Mój pupilek - 2-miesięczna Edda z Kolonii - to kogo niby zamordowała, ćwoku?
                                          >
                                          > > Zastanawiałem się nawet jak to zrobić i zapewniam Cię, że aby zniszczyć
                                          > Niemców
                                          > > jako naród wcale nietrzeba wywozić wszystkich 80 mln, bo wiem jak to zrobi
                                          > ć
                                          > > efektywniej i skutecznie, a co najważniejsze taniej...
                                          >
                                          > Jako naród? Czyli jesteś jednak umysłowym troglodytą, rasisto.
                                          >
                                          > > Ale o tym porozmawiamy pod koniec III Zwycięskiej Wojny, którą wkrótce
                                          > > wywołają Twoi pupilkowie...
                                          >
                                          > To znaczy kto?
                                          >
                                          > > Oczywiście mój plan jest podyktowany tym aby niemieckie bękarty nie były
                                          > > narażone na kolejne bombardowania naszego lotnictwa...
                                          >
                                          > Mówisz o MiGach-21 czy Su-22M? Mam poważne wątpliwości, czy te graty byłyby w
                                          > stanie przedrzeć się choćby kilka kilometrów za Odrę.
                                          • Gość: luka +++NIEUKU, zapomniałeś ozora w paszczęce? /nt IP: *.k.mcnet.pl 10.02.03, 12:03
                                            • Gość: +++IGNORANT folxdojczu luka olewam Cię...NTX IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.03, 12:16
                                              • Gość: luka SS-Sturmfuehrer +++NIEUK uciekł. I dobrze. /nt IP: *.k.mcnet.pl 10.02.03, 12:23
                                                • Gość: +++IGNORANT Jaki jest luka i z kim trzyma każdy poczyta.../nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.03, 12:43
    • Gość: Piort Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.jelonki.home / 192.168.0.* 07.02.03, 17:54
      Powyższa dyskusja nasunęła mi myśl, że największą szkodą jaką hitlerowcy
      wyrządzili Polsce była exterminacja inteligencji. Potem mnożyli się głównie
      ciemniacy, którzy mają umysły odporne na rzeczowe argumenty, za to chłoną
      wszelką propagandę jak gąbki. Luka! Nie warto, szkoda wysiłku.
      • Gość: Michał Dzięki za samokrytykę Panie Piort i krytykę Luki ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 17:56
        Wreszcie szczerze oceniłeś swoje wypociny !
      • rycho7 Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt 08.02.03, 19:51
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Powyższa dyskusja nasunęła mi myśl, że największą szkodą jaką hitlerowcy
        > wyrządzili Polsce była exterminacja inteligencji. Potem mnożyli się głównie
        > ciemniacy, którzy mają umysły odporne na rzeczowe argumenty, za to chłoną
        > wszelką propagandę jak gąbki. Luka! Nie warto, szkoda wysiłku.

        Dochodzi jeszcze do tego wspolczesna obledna dzialalnosc polskiego "narodu".
        Zmierzajaca do tego aby ktokolwiek rozsadny wyjechal z Polski i mowil po
        angielsku, niemiecku itd. W Polsce ma Rodzina Radia Ma--ryja. Obled.
        • Gość: Michał No i oczywiście rytualne plucie na Polskę IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 21:31
          Wiadomo Polak to fanatyk religijny, leń i złodziej,
          a wy jesteście HERRENVOLK
          • rycho7 Re: No i oczywiście rytualne plucie na Polskę 08.02.03, 22:41
            Gość portalu: Michał napisał(a):

            > Wiadomo Polak to fanatyk religijny, leń i złodziej,
            > a wy jesteście HERRENVOLK

            Wy Towarzyszu do mnie piszecie? Juz Politbiuro odebralo mi narodowosc? Pod
            latarnia tak ciemno ze nic nie da sie dostrzec?
      • Gość: U Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.214.125.180.Dial1.Boston1.Level3.net 08.02.03, 22:01
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Powyższa dyskusja nasunęła mi myśl, że największą
        szkodą jaką hitlerowcy
        > wyrządzili Polsce była exterminacja inteligencji.




        Bujda.Wydajnosc na tym polu tych ze Wschodu byla
        wielokrotnie wyzsza.Lejby do dzisiaj nie maja konkurencji.




        Potem mnożyli się głównie
        > ciemniacy, którzy mają umysły odporne na rzeczowe
        argumenty, za to chłoną
        > wszelką propagandę jak gąbki. Luka! Nie warto, szkoda
        wysiłku.
    • Gość: Richard Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.03, 17:58
      Brat mojego ojca byl w niemieckiej armii jako dowodca czolgu.Mieszka od wojny w RFN i opowiadal czasami ,jak to bylo.Oczywiscie ze zniszczyl dziesiatki ruskich czolgow,byl ranny(lezal 3tygodnie w Karwinie,teraz Czechy)
      ale my jestesmy z niego dumni,bo byl dobry w swoim zawodzie,lepszy niz np.Ruscy.
      • Gość: +++IGNORANT haha! Pod Kurskiem też był lepszy..? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.02.03, 18:20
        Gość portalu: Richard napisał(a):

        > Brat mojego ojca byl w niemieckiej armii jako dowodca czolgu.Mieszka od wojny
        w
        > RFN i opowiadal czasami ,jak to bylo.Oczywiscie ze zniszczyl dziesiatki
        ruskic
        > h czolgow,byl ranny(lezal 3tygodnie w Karwinie,teraz Czechy)
        > ale my jestesmy z niego dumni,bo byl dobry w swoim zawodzie,lepszy niz
        np.Ruscy
        > .
    • Gość: Piort Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.jelonki.home / 192.168.0.* 09.02.03, 18:41
      Nie jestem w stanie zrozumiec sensu tej wymiany postow. Dyskusuje sie wtedy,
      gdy chce się poznać cudze poglądy i przekazac własne, ewentualnie przekonać do
      swoich racji. W tym temacie część piszących nie przyjmuje do wiadomosci
      oczywistych faktów, że pod Stalingradem cierpieli i ginęli żołnierze obydwu
      armii, że nie wszyscy poszli dobrowolnie na wojnę i że nie kazdy żołnierz
      niemiecki był zbrodniarzem, tak jak nie każdy żołnierz polski opiekował się
      wdowami i sierotami niemieckimi. Poziom tej wymiany pogladów nie pozwala mieć
      nadziei na zbliżenie stanowisk, a szkoda.
      • Gość: Richard Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.03, 18:45
        Ciekawe jest,ze ta czesc Slaska,gdzie zyla moja rodzina,byla od plebiscyzu w Polsce,ale wszyscy wspominali porzadek niemiecki.I jak Niemcy weszli,to prawda,Slazacy
        klaskali..
        • Gość: +++IGNORANT ale tyko tacy folxdijcze jak Ty... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.03, 10:34
          Gość portalu: Richard napisał(a):

          > Ciekawe jest,ze ta czesc Slaska,gdzie zyla moja rodzina,byla od plebiscyzu w
          Po
          > lsce,ale wszyscy wspominali porzadek niemiecki.I jak Niemcy weszli,to
          prawda,Sl
          > azacy
          > klaskali..
      • Gość: eres Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 22:45
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Nie jestem w stanie zrozumiec sensu tej wymiany postow. Dyskusuje sie wtedy,
        > gdy chce się poznać cudze poglądy i przekazac własne, ewentualnie przekonać
        do
        > swoich racji. W tym temacie część piszących nie przyjmuje do wiadomosci
        > oczywistych faktów, że pod Stalingradem cierpieli i ginęli żołnierze obydwu
        > armii, że nie wszyscy poszli dobrowolnie na wojnę i że nie kazdy żołnierz
        > niemiecki był zbrodniarzem, tak jak nie każdy żołnierz polski opiekował się
        > wdowami i sierotami niemieckimi. Poziom tej wymiany pogladów nie pozwala mieć
        > nadziei na zbliżenie stanowisk, a szkoda.

        A właśnie nie szkoda! Pełne „zbliżenie stanowisk” wszystkich obywateli naszego
        społeczeństwa i we wszystkich sprawach – zgodnie ze stanowczą wolą władz -
        miało ostatnio miejsce w czasach peerelu.
        Druga wojna światowa i jej rozliczne epizody stanowią nadal przedmiot badań
        historyków, którzy nierzadko całkowicie różnie je oceniają. Także i my,
        pasjonaci historii współczesnej, mamy różne nań poglądy, nie rzadko
        uwarunkowane osobistymi doświadczeniami z tamtych czasów. Bardzo sobie cenię
        właśnie tę różnorodność poglądów wygłaszanych w nin. forum, oczywiście tylko
        poglądy rzeczowe i pozbawione epitetów pod adresem polemistów.

    • Gość: Hans Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.03, 19:57
      Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych Polski.Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac nurkujac do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodniono...
      • Gość: Michał Gustloff był tako samo cywilny jak Titanic wojenny IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 20:58
        Gość portalu: Hans napisał(a):

        > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych
        Polski.
        > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac
        nurkujac
        > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodniono...

        Co udowodniono ?
        Pływał pod hitlerowską flagą, na pokładzie oprócz cywilów oraz rannych
        żołnierzy byli zdrowi żołnierze i była broń.
        Co miał zrobić ten ruski kapitan łodzi podwodnej ?
        Twoim zdaniem wynurzyć się, przeczekać aż Niemcy wystrzelają w jego kierunku
        całą amunicję, a następnie kulturalnie zapytać się po niemiecku, czy na statku
        jest broń i żołnierze.
        Żołnierze odpowiedzieliby, że owszem jest broń i wojsko, ale amunicja im się
        skończyła.
        Na to ruski kapitan powinien konwojować okręt aż do najbliższego portu
        hitlerowskiego, grać Niemcom na harmoszce, dać im świeże ryby, rozdać na końcu
        Niemcom amunicję i życzyć wszystkiego najlepszego
        oraz pomachać na pożegnanie.
        • Gość: Nornbert Re: Gustloff był tako samo cywilny jak Titanic wo IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.03, 21:33
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Gość portalu: Hans napisał(a):
          >
          > > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych
          > Polski.
          > > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac
          > nurkujac
          > > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodnion
          > o...
          >
          > Co udowodniono ?
          > Pływał pod hitlerowską flagą, na pokładzie oprócz cywilów oraz rannych
          > żołnierzy byli zdrowi żołnierze i była broń.
          > Co miał zrobić ten ruski kapitan łodzi podwodnej ?
          > Twoim zdaniem wynurzyć się, przeczekać aż Niemcy wystrzelają w jego kierunku
          > całą amunicję, a następnie kulturalnie zapytać się po niemiecku, czy na statku
          > jest broń i żołnierze.
          > Żołnierze odpowiedzieliby, że owszem jest broń i wojsko, ale amunicja im się
          > skończyła.
          > Na to ruski kapitan powinien konwojować okręt aż do najbliższego portu
          > hitlerowskiego, grać Niemcom na harmoszce, dać im świeże ryby, rozdać na końcu
          > Niemcom amunicję i życzyć wszystkiego najlepszego
          > oraz pomachać na pożegnanie.

          Naiwny chlopie.Jezeli nurkowie znajda tam kobiety i dzieci...to wystarczy...Twoje wywody to i Polacy sprostowali,ze wstydem...
          • Gość: Ricky Re: Gustloff był tako samo cywilny jak Titanic wo IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.03, 21:39
            Gość portalu: Nornbert napisał(a):

            > Gość portalu: Michał napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Hans napisał(a):
            > >
            > > > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrzny
            > ch
            > > Polski.
            > > > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekona
            > c
            > > nurkujac
            > > > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowo
            > dnion
            > > o...
            > >
            > > Co udowodniono ?
            > > Pływał pod hitlerowską flagą, na pokładzie oprócz cywilów oraz rannych
            > > żołnierzy byli zdrowi żołnierze i była broń.
            > > Co miał zrobić ten ruski kapitan łodzi podwodnej ?
            > > Twoim zdaniem wynurzyć się, przeczekać aż Niemcy wystrzelają w jego kierun
            > ku
            > > całą amunicję, a następnie kulturalnie zapytać się po niemiecku, czy na st
            > atku
            > > jest broń i żołnierze.
            > > Żołnierze odpowiedzieliby, że owszem jest broń i wojsko, ale amunicja im s
            > ię
            > > skończyła.
            > > Na to ruski kapitan powinien konwojować okręt aż do najbliższego portu
            > > hitlerowskiego, grać Niemcom na harmoszce, dać im świeże ryby, rozdać na k
            > ońcu
            > > Niemcom amunicję i życzyć wszystkiego najlepszego
            > > oraz pomachać na pożegnanie.
            >
            > Naiwny chlopie.Jezeli nurkowie znajda tam kobiety i dzieci...to wystarczy...Two
            > je wywody to i Polacy sprostowali,ze wstydem...

            Kolego,jak jakis aschlochloch(w USA czy Canadzie wiedza ,co to znaczy)sie na ten temat wypowiada:slowobig_grinupa
            wystarczy.
          • Gość: Michał Re: Gustloff był tako samo cywilny jak Titanic wo IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 21:43
            Naiwne to są twoje wywody.
            To była wojna i jeżeli dawny statek pasażerski pływał pod banderą Kriegsmarine
            z wojskiem i bronią na pokładzie, to nie był cywilny i koniec.
            Nikt nie będzie sprawdzał, czy oprócz wojska na statku są też cywile w czasie
            wojny, tylko przyładuje i koniec.
      • Gość: podroznik Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.dip.t-dialin.net 10.02.03, 06:58
        Hehehehe,
        Cywilnych statkow,samolotow,samochodow i motocykli w III Rzeszy po 13 latach
        "tysiacletniej" Rzeszy nie bylo - Schluss & Ende !
        "podroznik"
      • Gość: eres Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 01:43
        Gość portalu: Hans napisał(a):

        > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych
        Polski.
        > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac
        nurkujac
        > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodniono...

        „Wilhelm Gustloff” został w latach 30. jako statek pasażerski zwodowany i jako
        taki służył tylko krótko Niemcom jako statek wycieczkowy organizacji „Kraft
        durch Freude”. Z chwilą wybuchu wojny zamieniono go na okręt służący celom
        wojennym i jako taki został on storpedowany. Zwłaszcza, że – jak przyznają to
        sami Niemcy – płynął on w ciemnościach i nie był oznakowany czerwonym krzyżem.
        Wg najnowszych niemieckich badań na „Gustloffie” znajdowało się w czasie
        dramatycznego rejsu w dniu 30.01.45 r. ok. 10 tys. kobiet i dzieci.
        Warto dodać, że w chwili dotarcia Armii Czerwonej do granic Prus Wschodnich,
        ale i równoczesnego odcięcia drogi lądowej z Prus na zachód, Niemcy przystąpili
        do masowej ewakuacji ludności niemieckiej z Prus Wschodnich i z Pomorza drogą
        morską, przez Bałtyk. W akcji tej uczestniczyło 700 różnorakich statków i
        okrętów.

      • Gość: eres Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 01:44
        Gość portalu: Hans napisał(a):

        > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych
        Polski.
        > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac
        nurkujac
        > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodniono...

        „Wilhelm Gustloff” został w latach 30. jako statek pasażerski zwodowany i jako
        taki służył tylko krótko Niemcom jako statek wycieczkowy organizacji „Kraft
        durch Freude”. Z chwilą wybuchu wojny zamieniono go na okręt służący celom
        wojennym i jako taki został on storpedowany. Zwłaszcza, że – jak przyznają to
        sami Niemcy – płynął on w ciemnościach i nie był oznakowany czerwonym krzyżem.
        Wg najnowszych niemieckich badań na „Gustloffie” znajdowało się w czasie
        dramatycznego rejsu w dniu 30.01.45 r. ok. 10 tys. kobiet i dzieci.
        Warto dodać, że w chwili dotarcia Armii Czerwonej do granic Prus Wschodnich,
        ale i równoczesnego odcięcia drogi lądowej z Prus na zachód, Niemcy przystąpili
        do masowej ewakuacji ludności niemieckiej z Prus Wschodnich i z Pomorza drogą
        morską, przez Bałtyk. W akcji tej uczestniczyło 700 różnorakich statków i
        okrętów.

      • Gość: eres Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 01:47
        Gość portalu: Hans napisał(a):

        > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych
        Polski.
        > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac
        nurkujac
        > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodniono...

        „Wilhelm Gustloff” został w latach 30. jako statek pasażerski zwodowany i jako
        taki służył tylko krótko Niemcom jako statek wycieczkowy organizacji „Kraft
        durch Freude”. Z chwilą wybuchu wojny zamieniono go na okręt służący celom
        wojennym i jako taki został on storpedowany. Zwłaszcza, że – jak przyznają to
        sami Niemcy – płynął on w ciemnościach i nie był oznakowany czerwonym krzyżem.
        Wg najnowszych niemieckich badań na „Gustloffie” znajdowało się w czasie
        dramatycznego rejsu w dniu 30.01.45 r. ok. 10 tys. kobiet i dzieci.
        Warto dodać, że w chwili dotarcia Armii Czerwonej do granic Prus Wschodnich,
        ale i równoczesnego odcięcia drogi lądowej z Prus na zachód, Niemcy przystąpili
        do masowej ewakuacji ludności niemieckiej z Prus Wschodnich i z Pomorza drogą
        morską, przez Bałtyk. W akcji tej uczestniczyło 700 różnorakich statków i
        okrętów.

        • Gość: +++IGNORANT eresie Zapomniałeś że miał broń i wojsko na burcie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.03, 05:12
          Gość portalu: eres napisał(a):

          > Gość portalu: Hans napisał(a):
          >
          > > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych
          > Polski.
          > > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac
          > nurkujac
          > > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodnion
          > o...
          >
          > „Wilhelm Gustloff” został w latach 30. jako statek pasażerski zwodo
          > wany i jako
          > taki służył tylko krótko Niemcom jako statek wycieczkowy organizacji „Kra
          > ft
          > durch Freude”. Z chwilą wybuchu wojny zamieniono go na okręt służący celo
          > m
          > wojennym i jako taki został on storpedowany. Zwłaszcza, że – jak przyznaj
          > ą to
          > sami Niemcy – płynął on w ciemnościach i nie był oznakowany czerwonym krz
          > yżem.
          > Wg najnowszych niemieckich badań na „Gustloffie” znajdowało się w c
          > zasie
          > dramatycznego rejsu w dniu 30.01.45 r. ok. 10 tys. kobiet i dzieci.
          > Warto dodać, że w chwili dotarcia Armii Czerwonej do granic Prus Wschodnich,
          > ale i równoczesnego odcięcia drogi lądowej z Prus na zachód, Niemcy
          przystąpili
          >
          > do masowej ewakuacji ludności niemieckiej z Prus Wschodnich i z Pomorza drogą
          > morską, przez Bałtyk. W akcji tej uczestniczyło 700 różnorakich statków i
          > okrętów.
          >
      • Gość: eres Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 22:38
        Gość portalu: Hans napisał(a):

        > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych
        Polski.
        > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac
        nurkujac
        > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodniono...

        „Wilhelm Gustloff” zwodowany został w latach 30. jako statek pasażerski i
        służył tylko krótko Niemcom jako statek wycieczkowy w ramach organizacji „Kraft
        durch Freude”. Z chwilą wybuchu wojny zamieniono go na okręt służący celom
        wojennym i jako taki został on storpedowany. Zwłaszcza, że – jak przyznają to
        sami Niemcy – płynął on w ciemnościach i nie był oznakowany czerwonym krzyżem.
        Wg najnowszych niemieckich badań na „Gustloffie” znajdowało się w czasie
        dramatycznego rejsu, w dniu 30.01.45 r., ok. 10 tys. kobiet i dzieci.
        Warto dodać, że w chwili dotarcia Armii Czerwonej do granic Prus Wschodnich,
        ale i równoczesnego odcięcia drogi lądowej z Prus na zachód, Niemcy przystąpili
        do masowej ewakuacji ludności niemieckiej z Prus Wschodnich i z Pomorza drogą
        morską, przez Bałtyk. W akcji tej uczestniczyło 700 różnorakich statków i
        okrętów.

      • Gość: eres Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 22:40
        Gość portalu: Hans napisał(a):

        > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych
        Polski.
        > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac
        nurkujac
        > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodniono...

        „Wilhelm Gustloff” zwodowany został w latach 30. jako statek pasażerski i
        służył tylko krótko Niemcom jako statek wycieczkowy w ramach organizacji „Kraft
        durch Freude”. Z chwilą wybuchu wojny zamieniono go na okręt służący celom
        wojennym i jako taki został on storpedowany. Zwłaszcza, że – jak przyznają to
        sami Niemcy – płynął on w ciemnościach i nie był oznakowany czerwonym krzyżem.
        Wg najnowszych niemieckich badań na „Gustloffie” znajdowało się w czasie
        dramatycznego rejsu, w dniu 30.01.45 r., ok. 10 tys. kobiet i dzieci.
        Warto dodać, że w chwili dotarcia Armii Czerwonej do granic Prus Wschodnich,
        ale i równoczesnego odcięcia drogi lądowej z Prus na zachód, Niemcy przystąpili
        do masowej ewakuacji ludności niemieckiej z Prus Wschodnich i z Pomorza drogą
        morską, przez Bałtyk. W akcji tej uczestniczyło 700 różnorakich statków i
        okrętów.

      • Gość: eres Re: Niemiecki film o 6 Armii a relatywizacja fakt IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 22:47
        Gość portalu: Hans napisał(a):

        > Ktos tu poruszal temat Gustloffa.Ten statek lezy na wodach wewnetrznych
        Polski.
        > Z 7000 ludzi uratowalo sie 1500.A czy mowia prawde,mozna sie przekonac
        nurkujac
        > do tego statku.I to juz przedlaty zrobiono.I ze to byl cywilny,udowodniono...

        „Wilhelm Gustloff” zwodowany został w latach 30. jako statek pasażerski i
        służył tylko krótko Niemcom jako statek wycieczkowy w ramach organizacji „Kraft
        durch Freude”. Z chwilą wybuchu wojny zamieniono go na okręt służący celom
        wojennym i jako taki został on storpedowany. Zwłaszcza, że – jak przyznają to
        sami Niemcy – płynął on w ciemnościach i nie był oznakowany czerwonym krzyżem.
        Wg najnowszych niemieckich badań na „Gustloffie” znajdowało się w czasie
        dramatycznego rejsu, w dniu 30.01.45 r., ok. 10 tys. kobiet i dzieci.
        Warto dodać, że w chwili dotarcia Armii Czerwonej do granic Prus Wschodnich,
        ale i równoczesnego odcięcia drogi lądowej z Prus na zachód, Niemcy przystąpili
        do masowej ewakuacji ludności niemieckiej z Prus Wschodnich i z Pomorza drogą
        morską, przez Bałtyk. W akcji tej uczestniczyło 700 różnorakich statków i
        okrętów.

    • Gość: qwertzuiop TYLKO ŚWINIE SIEDZĄ W KINIE! IP: *.stmnca.adelphia.net 10.02.03, 08:35
      TYLKO ŚWINIE SIEDZĄ W KINIE!
      - hasło warszawiaków podczas okupacji niemieckiej.

      Jeżeli ogłądałeś ten film to jesteś świnia.

      Bo hasło to nie straciło na aktualności, świnio jedna.
    • Gość: yxcvbbnm, Zydowski film a fakty IP: *.stmnca.adelphia.net 10.02.03, 08:41
      Jeżeli pozwolimy na zamknięcie Radia Maryja, to co nam zostanie?

      RATOWANIE ŻYDOWSKICH MITÓW
      w filmie: „Saving Private Ryan” („Ratowanie szeregowca Ryana”wink
      reżyserii Stevena Spielberga


      Tak mi się zdawało, że nareszcie Spielberg zrobił coś o Drugiej Wojnie
      Światowej, co jest bez „holocaustu” i „komór gazowych”, a tylko o walce na
      zachodnim froncie, coś o honorze i współczuciu amerykańskiego rządu dla
      Żołnierza Amerykańskiego. Poszedłem więc obejrzeć „Saving Private Ryan” [w
      wersji dla widza amerykańskiego].

      W kinie jednak zobaczyłem, że propaganda żydowska najbardziej dydaktycznego
      cudownego dziecka holywudu tam jest bez zmian, tylko podsunięta chytrzej, albo,
      jak kto woli, subtelniej, mniej widocznie dla niewprawnego oka.

      Francuski historyk, Robert Faurisson, powiedział, że każda wojna jest zbrodnią.
      W kinie Żydów istnieją jednak dobre wojny. Druga Wojna Światowa jest taką dobrą
      wojną.

      54 lata minęly od jej zakończenia, ale żydowskie mity Aliantów wciąż wsiąkają w
      naród. Hip, hip, hurra! Powodzenie kasowe „Saving Private Ryan-a” to
      potwierdza. Spielberg zaciera ręce, bo zrobił z największej bratobójczej rzezi
      gojów w wieku białego bratobójstwa nie tylko „dobrą wojnę”, ale jeszcze
      napełnił kasę superstudia „Dream Works” setkami milionów dolarów. (Ich następny
      projekt to film animowany o czarnym Mojżeszu wychowanym przez czarnego faraona
      Ramzesa. Ten „obciągnie” następne miliony u Murzynów i zarazem „podbechta” ich
      przeciwko białym.)

      Goje z rolniczej strefy Ameryki, z „bread basket belt”, są w 1998 roku
      desperacko zmęczeni chorobą duszy, co dotknęła Amerykę. Oni chcą widzieć
      bohaterów i coś, w co mogą wierzyć, wierzyć znowu.

      Voila, Spielberg przybywa na pomoc! Możesz zapomnieć o odcieniach szarości
      moralności, albo o egzystencjalnym samozwątpieniu, które musiałeś oglądać w
      filmach o walkach w Korei i Wietnamie. To były złe wojny. Zwalczaliśmy
      komunistów. Za te wojny amerykańscy weterani wojenni winni odpokutować
      obchodzeniem nie kończącej się żałoby, dopasowując się do puścizny zbiorowego
      rozstroju nerwowego lat 60-tych, za to że w ogóle brali udział. W kinie
      żydowskim ich walory jak patriotyzm, bohaterstwo i ślepa wiara w generałów
      różnią się o włos od „zbrodni wojennych”.

      Natomiast przeciwko Niemcom patriotyzm, bohaterstwo i ślepa wiara w generałów
      są słuszne i pełnoprawne – uzasadnił je półwiekowy tam-tam holywudu.

      Spielberg wystawił przynęty dla widowni - na zwolnionym ruchu, iście miłosne
      karesy kamer z pornografią brutalności, czym popisał się już poprzednio
      w „Amistad” (hi-tech dramacie orgii przemocy białych wobec czarnych na
      pokładzie okrętu z niewolnikami). On zagrał głównie na sentymentach roczników
      poborowych zapełniających ciemnice kinowe, naiwniaków tego samego typu, co dali
      zawieźć się do Omaha Beach na pewne stracenie.

      Na przykład, w makabrycznej scenie żydowski żołnierz przegrywa na białą broń i
      niemiecki żołdak pruje mu bebechy z prawie miłosnym współczyciem – wymysł
      przypominający blagierstwa innego Żyda, Freuda, ale głód czytelników
      szmatławców i tabloids został nasycony.

      Zaczyna się od lądowania piechoty US na skrwawionych plażach Normandii, gdzie
      te niemieckie sukins..., pardon, ci „zbrodniarze wojenni” mieli czelność
      strzelać do inwadujących Amerykanów! Nieomal psychoterapeutyczne sceny śmierci
      i rzezi – chyba najbardziej podniecające i fascynujące jakie kiedykolwiek
      zainscenizowano – z miejsca urzekają sadystów videowych cyrkiem digitalnej
      woltyżerki „wirtualnym bojem”.

      Film ma nas przekonać, że rząd Henry Morgenthaua i Roosevelta wysłał młodzież
      na śmierć za sprawę Żydów w Europie, a jednocześnie z miłości do Amerykanów
      zadbał o amerykańskie rodziny. Yapp!

      Otóż, kiedy czterej bracia pomaszerowali na wojnę, żeby zrobić świat
      bezpiecznym dla bolszewików i bolszewizmu, trzech od razu zginęło. Trzeba więc
      uratować tego czwartego. Nie bardzo to jasne dlaczego i dlaczego właśnie tego
      ostatniego brata, gdy na wojnie innych takich ostatnich braci jest masa? No
      więc dlatego, że to jest fikcyjny świat fikcji goebbelsowskiego Spielberga,
      cicho! Nie psuć jemu zabawy w kino!

      No więc sam wielki generał Marshall, pomnikowo uheroizowany na surowy ekstrakt
      męskości, interesuje się tym czwartym, pozostałym przy życiu bratem,
      szeregowcem Ryanem. Może dla precedensu, może dla wyjątku z reguły, może dla
      reklamy, dla własnej popularności? Nieważne, przecież to fikcja, tu dba się o
      propagandę, a nie o historię. „Marshall” Spielberga, żeby rozsentymentalnić
      publikę „mądrością strategów”, recytuje słowa Lincolna z pamięci... Kto zna
      bucowatość Marshalla, tego pusty śmiech ogarnia. Ale temu, kto zna bratobójczą
      wojnę Żyda Lincolna, temu śmiać się odechciewa.

      Szeregowiec Ryan, desantowy skoczek spadochronowy wylądował zniesiony
      z kursu w okupowanej przez „wroga” Francji. „Mądry strateg” Marshall wyznacza
      specjalną drużynę komandosów do uratowania go w środku wojny, w rejonie
      chaotycznych, piekielnych walk ulicznych, gdzie co chwila przerywana jest
      łączność i walczący są zdani na siebie samych, odłaczeni od drużyny i gdzie
      cała operacja nie ma sensu, gdyż straty ratowników muszą być większe
      • Gość: yxcvbnm Re: Zydowski film a fakty IP: *.stmnca.adelphia.net 10.02.03, 08:42
        niż liczba przypuszczalnie uratowanych, która w tym wypadku ma wynosić jeden
        (1) !

        Drużyna ratownicza składa się umyślnie z wielokolorowych Amerykanów.
        (Takie clichés spinały filmy B-klasy i komiksy Marvela.) Jest tam głupkowaty
        Włoch, straszliwy jajogłowy, popychany Żyd, wielki Arjanin z Brooklynu i typ z
        Południa, sierżant York. Gromada ta jest tak smagła i śniada, że z początku ona
        przypomina oddział portorykańskiej Gwardii Narodowej, co odwraca naszą uwagę i
        wytrąca nas z akcji na ekranie. Zauważamy, że siedzimy w kinie i trzeba chwili,
        żebyśmy wrócili do poddania się konwencji przeżycia kinowego.

        „Żyd” powiewa swoim naszyjnikiem z „Gwiazdą Dawida” w kierunku niemieckich
        jeńców i przedrzeźnia ich, pokrzykując: „Juden, Juden!”. Ale, o dziwo,
        Spielberg nie kazał „Niemcom” chrząkać i spluwać na żydowską świętość. Scena ta
        jest jedynym żydowskim odnośnikiem i, o dziwo, nie ma też grozy „Holocaustu”
        przenikającej z tła, czekającej ich dalej, w Polsce.

        Dlaczego Spielberg nie uderzył w strunę „Holocaustu”? Bo wie, że publika
        złożona z gojów nie będzie kibicować poświęcania Amerykanów za sprawę tych, co
        mordują palestyńskie dzieci rzucające kamieniami. Co gorzej, „Holohoax”
        sprzedaje sie coraz trudniej i męczy widownię. Wybrał zatem wstrzyknięcie
        swojej nienawiści do Niemców tam, gdzie publiczność je najmniej może
        zauważyć.

        Na przykład, wszyscy ratownicy Ryana uważają, że koniecznie trzeba rozstrzelać
        niemieckich jeńców wojennych, a tylko kapitan nie godzi się zamordować jeńców.
        W konsekwencji jego „słabości” nasz żołnierz ginie. Właśnie „nasz”, ten
        żydowski. A ubitj germancow!!! Oko za oko!!!

        Papierowa jest postać serżanta Yorka, protestanta „fundamentalisty” z Południa,
        co zawzięcie nienawidzi Niemców. Dlaczego tak zawzięcie? Nie wiadomo. Kiedy
        jeniec niemiecki mówi do sierżanta Yorka po niemiecku, on wybucha
        wściekle: ”Zamknij tą brudną świńską łacinę!” Łacinę? Świńską? Niemiecki jest
        językiem szczytowych europejskich osiągnięć w filozofii, literaturze, teatrze,
        językoznawstwie itd. Czy ten reżyser o niemieckim nazwisku nie zapędził się w
        ignorancję posługaczy syjonizmu? Nienawiść rasowa nie tylko go oślepila, ale i
        ogłupiła.

        Jeżeli ktoś uwierzy bajaniu Spielberga, to będzie dziwił się jak to było
        możliwe, że Niemcy podbili Europę, Północną Afrykę i zapędzili Armię Czerwoną
        pod Moskwę, bo przecież w filmie oni walczą z tępą głupotą, jak statyści
        filmowi w starym serialu telewizyjnym „amerykańskim”: „Combat” z lat 60-tych.
        Jak oni tylko znajdą się w polu widzenia Amerykanów, to ino: puk! i Niemiec
        leży. Podczas gdy amerykańscy żołnierze biegną przed linią karabinów i ckm-ów,
        a kule ich się nie imają. To ci wojsko! „Niemcy” walczą tylko dopóty dopóki
        mają przewagę, dekując się w bunkrze, w gnieździe ckm-u, albo w „Tygrysie”. Jak
        tylko odwróci się fortuna, to oni bez namysłu rzucają swoją broń i mamroczą coś
        histerycznie zastrachani i błagają o życie.

        Dlaczego obsada jest tak uboga? Amerykańskiego oficera gra aktor filmów
        mafijnych Dennis Farina. Jego postać wychodzi nieprzekonywująco. Telewizyj-ny
        Ted Danson otrzymał szczodrze cameo, czyli krótkie wystąpienie, jako inny
        oficer, ale tu brakuje cameo á la Hitchcock - wystąpienia Spielberga z pejsami.

        W całym filmie widać tylko jedną swastykę, graffiti namalowane na Wale
        Atlantyckim. Nawet SS-mański dowódca czołgu występuje bez monoklu
        i opaski na ramieniu. Jak wspomniano, Spielberg nie poszedł na sztyk shoah-
        biznesowego szlajerowania.

        Aby nakłonić nas do pokochania amerykańskich wojskowych postaci użył on starego
        jak świat triku z Podręcznika Agitatora matki Adama Michnika, Schechterowej.
        Pokazuje je narzekające, żartujące, szlochające, hazardowo grające w karty.
        Nawet „Żyd” się „wychyla”. Bierzemy udział w historiach ich życia, ich
        tarapatach. Przez to „identyfikujemy się” z nimi i scalamy z ich losem. One, w
        przeciwieństwie do Niemców, nie są robotami, chwytają za serce slangiem,
        nazywają brak kompetencji rządu żargonowym wyrażeniem: „foobar”. Żydowski
        reżyser nawet popełnił koncesję ideologiczną dla uzyskania większego „realizmu”
        tych piechurów: mówi o absurdach u wysokiego dowództwa, inkompetencji rządu
        pomimo całego jego teatru współczucia i dobroci.

        Niemcy w tym arcykunszcie są cyframi. Spielberg nigdy nie zabiera nas do ich
        ogniska obozowego posłuchać ich piosenek i historii rodzinnych. Prawie nigdy
        nie widzimy migawki ich człowieczeństwa. Żadne niemieckie słowo nie jest
        przetłumaczone nawet w napisach. Niemiecki staje się nieczytelnym bełkotem –
        „świńską łaciną”.

        Najbliżej przedstawieniu człowieczeństwa niemieckich żołnierzy dochodzi w
        krótkiej przerwie w walce, kiedy Amerykaninowi i Niemcowi braknie amunicji i
        obaj ciskają jeden w drugiego swoje hełmy. W szybkiej migawce Niemiec robi
        pośpieszny gest przypominający przeżegnanie się. Mrugnij oczami, a to
        przegapisz! Jednak te 15 sekund nie może ożywić papierowych kukiełek w prawie
        trzygodzinnym filmie. On wstawił te skąpe ścinki chcąc wcisnąć puentę: Niemcy
        może są ludźmi, może, ale nie dorównują naszym, szlachetnym i ukochanym
        Amerykanom.

        Coś takiego nie przeszłoby w filmie wojennym o Korei albo Wietnamie w latach 90-
        tych. Azjatyckich przeciwników filmowiec musiał i musi malować jako
        szlachetnych i kochanych, inaczej naraziłby się, zostałby nazwany rasistą i na
        tym skończyłaby się jego filmowa kariera. Niemcy Spielberga to kupa „krautów”.

        Obrońcy takiego portretowania powiedzą, że on jednak upodobnił Niemców do
        ludzi, bo w jednej scenie niemiecki jeniec wojenny mamrze coś o „Betty Boop”
        i „Steamboat Willy”. Wcale nie, jego mamrotanie jest groteskowe, niewyraźne.
        • Gość: yxcvbnm Re: Zydowski film a fakty IP: *.stmnca.adelphia.net 10.02.03, 08:44
          Reżyser nie próbował humanizować postaci Niemców, bo chciał tylko upupić
          prostaczków na widowni wykazaniem, że „hitlerowskiego nadczłowieka” nie trza
          się bać, tylko rozbroić go, bo on jest tchórzliwy. Morał: rozbroić Niemca i
          trzymać rozbrojonego!

          Nie ma ani jednego dobrego niemieckiego żołnierza w „Saving Private Ryan”, tak
          jak i nie ma wśród setek niemieckich żołnierzy przedstawianych w „Schindler’s
          List”. Tylko mordujące roboty. Cieszymy się, kiedy niemieccy chłopcy umierają,
          a jeszcze więcej gdy amerykańscy cudem nie padają. Czy mamy też śmiać się,
          kiedy „wieśniak” za każdym trafieniem Niemca ze snajperskiego karabinu mruczy
          psalm?

          (Był w PRL-u Żyd Stanisław Wohl, co prowadził w telewizji warszawskiej Klub
          Blagierów. W latach 60-tych zrobił on film o leśniczym. Krytyk filmowy Gazda
          skompromitował Wohla artykułem: „Blagierska psychologia”. Tytuł artykułu pasuje
          także do tego Żyda.)

          Przy końcu filmu Spielberg potyka się znowu i psuje, co zmajstrował - widać
          podszewkę jego agitpropu. Jego kamery wracają do Narodowego Cmentarza
          Arlington. To miejsce, odpowiadające jego nekrofilnej obsesji, wybrał on za
          żydowskim sentymentalistą Frankem Caprą, jako że zbijanie intresu na tragedii
          ich pobratymców jest pospólnym ich plemieniu zajęciem od wieków. „Listę
          Schindlera” zakończył on podobnie, makabryczną wycieczką do żydowskiego
          kircholu.

          W scenie skalkulowanej na „wyciskacza łez” dla najbardziej zahartowanych
          amerykańskich weteranów wojny, albo legionistów, stary wiarus trzęsący się
          na nogach wykonuje tableau patriotyzmu, a kamery panoramują przez cmen-tarz i
          widzimy tysiące krzyży znaczących groby tych biednych chłopców, któ-
          rzy padli w bratobójczej wojnie za oceanem. Spośród tych niezliczonych tysięcy
          tylko jeden grób oznaczony jest gwiazdą Dawida.

          Spielberg ostentacyjnie reklamuje tę dysproporcję: kiedy „my Amerykanie”
          idziemy na wojnę, to na tysiące gojów ginie tylko jeden Żyd. Wy goje
          urodziliście się po to, by umrzeć za naszych pobratymców. Talmud uczy, że tylko
          śmierć za Wybranych daje gojowi szansę oczyszczenia się z winy bycia gojem.
          Śmierć goja jest chwalebna wtedy, kiedy jest ofiarą dla ocalenia chłopców
          wyznających Yahwe i uchylających się od służby w U.S. Army.

          HOMILIA SPIELBERGA
          do następnej generacji mięsa armatniego z Ameryki w Iraku:

          Hej, dzieci! Nie bałamućcie się zanadto aurą punków i „refusenic-ów”. My was
          potrzebujemy. Wcześniej czy później przyjdzie na was kolej umrzeć za Wybranych
          w następnej, okrytej fałszywą glorią krucjacie przeciwko „tyranii”.

          Tym razem w Iraku. Potem w Iranie, Libii?

          Pokazuję ci krew i zniszczenie, nie ukrywam przed tobą okropności wojny, ale
          wiedz synku, że będziesz prawdziwym mężczyzną dopiero wtedy, kiedy ukatrupisz
          wrogów naszego rządu „naszych” i świętego syjonizmu. Tymczasem zaś słodkich
          marzeń, dzieci... Pejsaty misio, wujcio Stefcio Spielberg, „skarbnica
          żydowskiego ciepła i mądrości”, przygotował dla was „patriotyczną” prasówkę w
          ciemnicy kinowej. Pola rzezi czekają na was, wstrząśnijcie poduszeczki w
          szpitalach, przygotujcie szczudełeczka i wózeczki inwalidzkie, wyfasujcie „body-
          bags”. . .


          SKOPIUJ — PODAJ DALEJ — OPOWIEDZ ZNAJOMEMU
          • Gość: Ostap Bender Re: Zydowski film a fakty IP: *.acn.waw.pl 10.02.03, 10:14
            Wywód Twój przeczytałem z niekłamanym zainteresowaniem, ale przyznać muszę
            że "Szeregowca..." obejżałem dokładnie tak jak tysiące innych ludzi w kinie- z
            zapartym tchem delektując się niesamowitymi scenami batalistychnymi. Film
            pokazywał okrucieństwo wojny, przede wszystkim okrucieństwo, a inne szczegóły
            były po prostu szczegółami. Oczywista, że film zawierał w sobie ten mdły
            momentami akcent "poprawności", choćby wspomniany skład oddziału
            poszukiwawczego-ale przecież USA to rzeczywiście jeden wielki konglomerat
            narodowości. Dlatego uważam, że nie było w tym filmie jakiś niedorzeczności,
            żyd mógł być na wojnie, mógł zginąć i jak najbardziej mógł zostać pochowany
            wśród gojów (a propos byłeś na cmentarzu na Monte Cassino?). Nie można czepiać
            się Spielberga tylko dlatego że jest Żydem, on robi dobre filmy i tyle. Nikt
            przecież nie broni innym robienia filmów o dzielnych i szachetnych Niemcach,
            gdzie nie będzie akcentów syjonistycznych, zresztą rakie filmy powstały-
            choćby "Żelazny Krzyż" (fenomenalny).
      • Gość: Michał Ładnie jesteś pier...nięty w czaszkę nazisto ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 08:45
        Tobie już żaden psychiatra nie pomoże
        • Gość: yxcvbnm Re: Ładnie jesteś pier...nięty w czaszkę nazisto IP: *.stmnca.adelphia.net 10.02.03, 09:35
          Do: Michał

          Jesteś ilustracją głupoty z panoptikum muzealnych osobliwosci II Wojny
          Światowej, żywym trupem.
          Kiedy zaczniesz żyć? Po śmierci?
          • Gość: +++IGNORANT Skąd tu tylu folxdijczów, neohitlerowców i... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.02.03, 10:52
            Sława!

            ... i ich adwokatów?

            Pozdrawiam!

            Ignorant
            +++

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka