Gość: radio
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
05.02.03, 20:49
Obejrzałem film niemiecki o 6 Armii (tej spod Stalingradu). Nagrałem i
oglądam go z otwartymi ustami. Biedni żołnierze którzy nie wiedzą po co i
dlaczego znaleźli się pod Wołgą. A prawda o Wehrmachcie i działalności 6
Armii jest tu: motlc.wiesenthal.com/exhibits/WoA/ironcross5.html. Na
dodatek ci niczemu winni żołnierze nosili zdjęcia z egzekucji po kieszeniach.
Ja tak się zastanawiam co byłoby gdyby w Polsce ktoś nakręciłby film w którym
polscy antysemiccy kolaboranci z Jedwabnego i Wizny siedzieliby przy nobliwym
kominku i opowiadali o tym jaki to był okrutny czas że trzeba sie było
zabijać Żydów i oni wykonywali tylko rozkazy... No przecież to się ludzie w
głowie nie mieści! Polecam też dyskusję o tym filmie
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=14&w=4443786. Tam
mozna się przyjrzeć prawdziwej degręgoladzie faktów i poglądów. Ciekawe
cytaty niektórych uczestników dyskusji:
1."Zbrodnie wojenne odbywały się na tyłach. Zolnierze z normalnych jednostek
frontowych nie mieli z tym wiele do czynienia" Jak podaje centrum Wiesenthala
taki pogląd to kompletna bzdura
2.Oto wytłumaczenie jednego z uczestników dlaczego Niemcy popełniali
zbrodnie:"To śpieszę wyjaśnić: ZSRR uporczywie odmawiał przez całe
dwudziestolecie międzywojenne podpisania konwencji haskiej, a sygnował ją
dopiero po wojnie, czyli po obiedzie. W efekcie, sowieccy jeńcy wojenni byli
pozbawieni wszelkich praw! Byli wyjęci spod prawa i nie gwarantowali nikomu
praw".
Można by cytować i cytować ale sami poczytajcie