Dodaj do ulubionych

NOSICIELE NICKÓW

07.02.03, 10:21

A mówią, żeby nie mieszać piwa z wódką...

Ktoś wspominał, że na forum odbywa się zdejmowanie masek. Tylko zamiana.
Nieustająca karuzela. Prawdziwe zdejmowanie ma miejsce w świecie
rzeczywistym.

Po jakimś czasie wielu z nas to kusi. Ten nick taki sympatyczny, intrygujący,
może warto poznać? Cóż w tym złego?

Rzeczywiście, czasem warto. Zyskujemy znajomego, przyjaciela, niektórzy nawet
męża czy żonę. I nie w tym największy problem, że niekiedy po ściągnięciu
maski zobaczysz jakąś odrażającą mordę. Pomyłki w ocenie zdarzały się zawsze.
Intrygi, nienawiść, psychopaci to nic nowego. Choć Internet sprawia, że
przybywa im narzędzi, a banalne kłamstwa i parciane kombinacje nabierają
nowego, złowieszczego blichtru.

Największe niebezpieczeństwo kryje się chyba w trudnej do wczesnego
rozpoznania relacji między nickiem, a jego właścicielem. W przeoczeniu
symbiozy graniczącej ze swoistą odmianą pasożytnictwa, kiedy to pasożyt
zaczyna kierować swoim nosicielem.

Forum daje poczucie bezkarności. Władzy nad tym, z czym zazwyczaj najtrudniej
nam idzie, czyli z kreowaniem własnego wizerunku. Prawie absolutnej. Władzy
pozornej, ale dla niektórych upajającej. W wyobraźni dotkniętego rozszerzonej
także na inne byt-nicki. Przecież ten rodzaj i skala agresji czy wulgarności,
z jaką można się spotkać na forum, w życiu realnym byłaby nieosiągalna dla 99
proc. forumknechtów.

Wyobraźmy sobie teraz zderzenie popisów skonsumowanego prawie w całości przez
swojego nicka nosiciela ze znanym mu w świecie realnym przedmiotem tej
agresji, u którego nie doszło jeszcze do takie dewiacji. Dla pierwszego z
nich będzie to dalszy ciąg bezkarnej, a więc także w jakimś stopniu niewinnej
(równe reguły dla każdego) wirtualnej gry. Dla drugiego agresja między dwoma
znajomymi z „realu”.

Znajomość między osobami piszącymi tutaj daje obu do ręki niebezpieczną
zabawkę. Przyjmując, że obydwie są już przywiązane do forum (choćby na
zasadzie wpadnę, przeczytam) bardziej bezwzględna z nich zyskuje status
wyśniony przez każdego sadystę. A pamiętajmy, że sadystą bywa się czasem
nieświadomie. Pisano tu o procesach sądowych. A ja się zastanawiam, jak sąd
(prokuratura) mogłyby udowodnić, że pan (pani) X napisał(a) ten czy inny
post, gdyby dana osoba się tego wyparła?

Podatność na uzależnienie od pasożytnicka rośnie chyba z wiekiem. Sądząc po
reakcji części tutejszej fauny, tych młodszych „wojny forumowe”, czy
demonstracyjne pożegnania zazwyczaj nużą. Tak się jednak nieszczęśliwie
składa, że (wysoce prawdopodobne domniemanie) to właśnie ich produkcje są
najmniej interesujące. „Nick Wars” pochłaniają piszących najlepiej. Poza tym,
zobaczymy co będzie z „młodziakami” za kilkanaście lat. W końcu zaczęli
używać tego halucynogennego chwastu znacznie wcześniej od nas.

Czy to wszystko oznacza, iż nie należy przenosić znajomości stąd – tam? Dla
niektórych ten wybór będzie pewnie najlepszym. Dla innych – półpancerze
niepraktyczne i czuwanie.

Ale co zrobić z nickami, których nosiciel nie jest już w stanie zdobyć się na
żaden ludzki odruch?

Bojkot?

To trochę tak, jakby żądać od narkomanów ostracyzmu wobec dealera.




Obserwuj wątek
    • sabine Re: NOSICIELE NICKÓW 07.02.03, 10:25
      Chylę czoło. Po prostu.
    • Gość: AdamM Nigdy, przenigdy - IP: *.icpnet.pl 07.02.03, 10:27
      zadnego zwiazku real-wirtual. Przez te kilka misięcy odkad jestem mam wrażenie,
      ze konsekwencje mogą być tylko złe. Znam tylko jednego czlowieka, ktoremu w
      pelni ufam. Jestem nim ja sam.

      AdamM
      • Gość: XXL Re: Nigdy, przenigdy - IP: *.echostar.pl 07.02.03, 14:41
        Gość portalu: AdamM napisał(a):

        > Znam tylko jednego czlowieka, ktoremu w
        > pelni ufam. Jestem nim ja sam.

        Jesteś tego w 100% pewien ???
        smile)


      • Gość: MadamM To typowe w manii prześladowczej...((( IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 15:22
        Typowy objaw manii prześladowczej: "ufam tylko sobie"... no, no, odkrywasz się
        Adasiu!
        • Gość: AdamM Do MadamM - uprzejmie IP: *.icpnet.pl 07.02.03, 15:32
          Bardzo mnie interesuje zrodlo obsesji twojej na moim punkcie. Ja pisze glownie
          przeciwko:
          1. Oszustom
          2. Mordercom np. z obozow koncentracyjnych lub z izb przesluchan UB
          3. Lapowkarzom
          4. No i troche przeciw Zydom, ktorzy dosc mocno sie w UB swego czasu rozsiedli.

          Do ktorej grupy ty i twoja rodzina nalezycie ze tak cie szarpnelo na umysle, ze
          chodzisz i chodzisz za mna? Zresztamozesz sobie chodzic - w sumie przestalomi
          to przszkadzac. Jak posuniesz sie dalej wowczas zostana podjete dzialania
          prawne. Tu na forum jest wolnosc i doszedlem do wniosku, ze nie jestes warta
          duzgeo zamieszania.
          • Gość: MadamM Re: Do MadamM - uprzejmie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 15:52
            Gość portalu: AdamM napisał(a):

            > Bardzo mnie interesuje zrodlo obsesji twojej na moim punkcie. Ja pisze
            glownie
            > przeciwko:
            > 1. Oszustom
            > 2. Mordercom np. z obozow koncentracyjnych lub z izb przesluchan UB
            > 3. Lapowkarzom
            > 4. No i troche przeciw Zydom, ktorzy dosc mocno sie w UB swego czasu
            rozsiedli.

            Koncepcja pisania "przeciwko" jakiemuś narodowi jest przejawem ulegania jakimś
            XIX wiecznym odchyłom filozoficzno-społecznym, które doprowadziły do powstania
            m.in. obozów koncentracyjnych. Zastanów się co ty za banialuki
            wypisujesz... "Przeciwko Żydom"... Co za bełkot...

            >
            >
            > Do ktorej grupy ty i twoja rodzina nalezycie ze tak cie szarpnelo na umysle,
            ze
            >
            > chodzisz i chodzisz za mna? Zresztamozesz sobie chodzic - w sumie przestalomi
            > to przszkadzac. Jak posuniesz sie dalej wowczas zostana podjete dzialania
            > prawne.

            Ni bądź śmieszny Adasiu... Jakie "kroki prawne" podejmiesz??? To się ubawiłam!

            >Tu na forum jest wolnosc i doszedlem do wniosku, ze nie jestes warta
            > duzgeo zamieszania.
            • Gość: AdamM Uprzejmie proszę powiedz IP: *.icpnet.pl 07.02.03, 15:56
              z jakiej rodziny pochodzisz:
              1. SS-mansko-folksdojczowskiej
              2. Zydowsko-ubeckiej
              3. Lapowkarsko-zlodziejskiej

              To takie proste pytanie. Masz TYLKO 3 mozliwosci. Odpowiedz proszę. Tak wiele
              to wyjasni.

              Kroki prawne? Co do forum zadne. Wlasciwie to cieszy mnie, ze podnosisz moje
              watki. A dalej to się zobaczy.

              Zdrowia życzę (nieszczerze smile

              A.

              • Gość: MadamM Trzy "rodzaje" rodzin w/g Adasia. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 16:06
                Gość portalu: AdamM napisał(a):

                > 1. SS-mansko-folksdojczowskiej
                > 2. Zydowsko-ubeckiej
                > 3. Lapowkarsko-zlodziejskiej
                >
                > To takie proste pytanie. Masz TYLKO 3 mozliwosci.

                Czy w tym ptasim móżdżku nie znalazłeś jescze kiku możliwości???

                Ksenofobem byłeś zawsze, ale to już nie zwykła ksenofobia. To dużo poważniejsze.
        • Gość: AdamM I jeszcze do MadamM IP: *.icpnet.pl 07.02.03, 15:37
          Chyba nie sadzisz, ze jakakolwiek normalna osoba gotowa bylaby znajac twoje
          popisy tu w sieci podac ci swoje dane z realu? Ty przeciez chora po prostu
          jestes. Zrob cos z soba zanim skonczysz jak ten z "Psychozy Hitchcocka.
          • Gość: MadamM Re: I jeszcze do MadamM IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 15:59
            Czy ja gdzieś na forum pisałam, że chcę twoje "dane"??? Niby po co??? Przecież
            ja doskonale wiem kim jesteś!!! Ale mnie rozśmieszyłeś teraz, sądząc że pisze
            to wszystko do nieznanej mi z "realu" osoby!!! Myślisz, że bym tyle czasu
            poświęcała na czytanie twoich bredni??? Przecież takich farmazonów jest tu
            pełno, ale mi się podoba to, że mogę obserwować rozwój zmian osobowościowych
            osoby którą znam, kiedy zasiada do pisania na forum!!!
            • Gość: AdamM No to potwierdza moje IP: *.icpnet.pl 07.02.03, 16:04
              przypuszczenia. Jesteś osobą chorą. I to bardzo poważnie. bardzo poważnie chora
              i to juz nie sa żarty. Dla ciebie oczywiscie i dla tych, ktorzy z tobą będa
              mieli nieszczescie sie zetknac.

              Jakie to smutne
              • Gość: MadamM Re: No to potwierdza moje IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 16:09
                Na pocieszenie napiszę ci, że musisz bardzo cierpieć, bo spotykasz mnie bardzo
                często!!! ))) Współczuj więc sobie!
                • Gość: AdamM Wymagasz leczenia. IP: *.icpnet.pl 07.02.03, 16:15
                  Wcale nie zartuje. Nie jestes juz przypadkiem forumowym. Jestes przypadkiem
                  klinicznym. Niestety ja ci zadnej fachowej pomocy nie udziele, gdyz to nie moja
                  profesja.

                  A.
                  • karlin Dobra psychodrama:))) 07.02.03, 16:18
                    Wojna o nosiciela?
                • Gość: AdamM Do MadamM raz jeszcze IP: *.icpnet.pl 07.02.03, 16:19
                  Ponieważ swoimi listami potwierdzasz moje przypuszczenia, ze jestes osoba chorą
                  i niebezpieczną dla otoczenia wiec postanowilem przestac zupelnie reagowac na
                  twoje posty. Bez wzgledu co napiszesz o mnie w moich watkach lub poza nimi
                  reakcji zadnej nie bedzie. To jedyna rozsadna rzecz do zrobienia w tej
                  sytuacji.

                  A.
                  • Gość: MadamM Obiecanki cacanki! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 16:28
                    Od dawna takie deklaracje wypisujesz i co? Dalej reagujesz i pleciesz te
                    bzdury. Ty jesteś człowiek bez woli i "jaj"! Tak się wścekłeś, aż
                    się "spacynkowałeś" na "A."!
                  • andrzejg Re: Do MadamM raz jeszcze 07.02.03, 16:29
                    Gość portalu: AdamM napisał(a):

                    > Ponieważ swoimi listami potwierdzasz moje przypuszczenia, ze jestes osoba
                    > chorą i niebezpieczną dla otoczenia wiec postanowilem przestac zupelnie
                    > reagowac na twoje posty. Bez wzgledu co napiszesz o mnie w moich watkach lub
                    > poza nimi reakcji zadnej nie bedzie. To jedyna rozsadna rzecz do zrobienia w
                    > tej sytuacji.
                    >
                    > A.

                    Też tak mozna.Pamietaj jednak ,że inni będą czytać , a MadamM zarzuciła Ci ,że
                    na necie stajesz sie kim innym niż jesteś w rzeczywistości.

                    A.
                • andrzejg MadamM 07.02.03, 16:24
                  Gość portalu: MadamM napisał(a):

                  > Na pocieszenie napiszę ci, że musisz bardzo cierpieć, bo spotykasz mnie
                  > bardzo często!!! ))) Współczuj więc sobie!

                  Czy wiesz w jaki stan wpychasz Adama?On nikomu nie wierzy i teraz tym bardziej
                  nie uwierzy przyglądając sie podejrzliwie kazdej znajomej osobie.
                  (Czy to ona?)

                  A.
                  • Gość: MadamM AndrzejG IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.03, 16:31
                    Kurcze! O tym nie pomyślałam... gotowy jeszcze krzywdę komuś zrobić. Oj, oj...
                    zagalopowałam się faktycznie. Przepraszam. Faktycznie może być źle...(((
    • Gość: AndrzejG Kto chciałby poznać moje imie i nazwisko? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 10:58
      Karlinie

      Właśnie miałem załozyć podobny wątek o związku realu z netemi o wynikających
      stąd konsekwencjach.Patrząc na to forum mozna wnioskować ,że są one tragiczne
      i nie dziwię się AdamowiM jego reakcji.Dla mnie znajomość danego człowieka
      bez jego wirtualnej maski nic nie zmienia , bo chodzi mi tyko o pogawędkę.Cóż
      zmienia taka znajomość w kontaktach wirtualnych?Przecież znając kogoś mogę
      do niego zadzwonić , a może wysłac maila , czy w końcu się spotkać i podysku-
      tować.Jest to całkiem co innego.Na spotkanie trzeba mieć czas i ochotę w danej
      chwili.Temat rozmowy też musi sam z siebie wyniknąc , aby ta rozmowa miała sens,
      aby nie była sztuczną.Forum jest idealnym miejscem do prowadzenia ciekawych
      dyskusji i przewyzsza real pod tym wzgledem ,że zadanie pytanie poczeka, ono
      ciągle jest , a nie ginie wraz z ucichnięciem głosu.Tu jest czas i tu jest
      swoboda milczenia , gdy na to ma sie ochotę.Dlatego więc ludzie znający sie
      z życia realnego piszą na forum.Tylko dlaczego piorą swoje brudy?Jezeli macie
      mozliwośc kontaktu osobistego to zadzwońcie jeden do drugiego i nie onanizujcie
      się publicznie swoimi krzywdami.Nie jestesmy ich w stanie ocenić , bo poza tym
      słowem jakie tu pozostawiacie ,jest masa spraw nam nieznanych - tych spojrzeń,
      niedomówień , westchnień czy urazonej dumy.Dla mnie takie zachowanie jest chore.


      Andrzej
      • d_nutka Re: Kto chciałby poznać moje imie i nazwisko? 07.02.03, 11:36
        Karlinie
        znowu bardzo mądry post

        Andrzeju
        masz i jednocześnie nie masz racji
        masz rację, gdy piszesz o zaletach forum
        nie masz racji poza tym
        net i forum jest nowym wynalazkiem komunikacji międzyludzkiej
        podejrzewam,że równie ważnym jak pierwsze wypowiedziane przez człowieka słowo.
        wszyscy tu uczymy się mówić "nowym językiem"
        ja poznałam po imieniu i nazwisku parę osób z forum a dokładnie, to znam tylko
        2 nazwiska, imion trochę więcej
        sama przyjęłam od poczatku inne podejscie do netu niż inni.
        dlaczego?
        bo mam przyjemnosć zawsze i wszędzie być sobą.
        w życiu realnym też się kreujemy
        to normalne bo tak jest
        czy można się nie kreować?
        bardzo trudne zadanie
        Danka
        • Gość: AndrzejG Re: Kto chciałby poznać moje imie i nazwisko? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.03, 11:55
          Owszem , net jest wynalazkiem , ale publiczne roztrząsanie intymnych spraw
          nie jest zachowaniem normalnym.

          Andrzej
      • karlin Andrzeju i Danutko 07.02.03, 11:53
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Karlinie
        >
        > Właśnie miałem załozyć podobny wątek o związku realu z netemi o wynikających
        > stąd konsekwencjach.Patrząc na to forum mozna wnioskować ,że są one tragiczne
        > i nie dziwię się AdamowiM jego reakcji.Dla mnie znajomość danego człowieka
        > bez jego wirtualnej maski nic nie zmienia , bo chodzi mi tyko o pogawędkę.Cóż
        > zmienia taka znajomość w kontaktach wirtualnych?Przecież znając kogoś mogę
        > do niego zadzwonić , a może wysłac maila , czy w końcu się spotkać i podysku-
        > tować.Jest to całkiem co innego.Na spotkanie trzeba mieć czas i ochotę w danej
        > chwili.Temat rozmowy też musi sam z siebie wyniknąc , aby ta rozmowa miała
        sens
        > ,
        > aby nie była sztuczną.Forum jest idealnym miejscem do prowadzenia ciekawych
        > dyskusji i przewyzsza real pod tym wzgledem ,że zadanie pytanie poczeka, ono
        > ciągle jest , a nie ginie wraz z ucichnięciem głosu.Tu jest czas i tu jest
        > swoboda milczenia , gdy na to ma sie ochotę.Dlatego więc ludzie znający sie
        > z życia realnego piszą na forum.Tylko dlaczego piorą swoje brudy?Jezeli macie
        > mozliwośc kontaktu osobistego to zadzwońcie jeden do drugiego i nie
        onanizujcie
        > się publicznie swoimi krzywdami.Nie jestesmy ich w stanie ocenić , bo poza tym
        > słowem jakie tu pozostawiacie ,jest masa spraw nam nieznanych - tych spojrzeń,
        > niedomówień , westchnień czy urazonej dumy.Dla mnie takie zachowanie jest
        chore
        ---------------------------------------------------

        Nie jestem zdeklarowanym przeciwnikiem przenoszenia znajomości z F do świata
        realnego, jak i dyskusji między znajomymi "w drugą stronę".

        Chciałem jedynie przestrzec przed możliwymi konsekwencjami mieszania arkadii
        absolutnej niewinności, jaką dla wielu jest Internet i to Forum, z
        rzeczywistością. A także przed nieco, moim zdaniem, naiwną wiarą
        że "przestępstwa przeciw nickom" uda się tak łatwo przenieść na salę sądową.
        Jestem głęboko przekonany, że niektórzy już się przed tym starannie
        zabezpieczyli.

        pozdr
        k
        • d_nutka Re: Karlinie 07.02.03, 12:01
          karlin napisał:

          > Chciałem jedynie przestrzec przed możliwymi konsekwencjami mieszania arkadii
          > absolutnej niewinności, jaką dla wielu jest Internet i to Forum, z
          > rzeczywistością. A także przed nieco, moim zdaniem, naiwną wiarą
          > że "przestępstwa przeciw nickom" uda się tak łatwo przenieść na salę sądową.
          > Jestem głęboko przekonany, że niektórzy już się przed tym starannie
          > zabezpieczyli.
          >
          > pozdr
          > k


          tego też trzeba się nauczyć,a wiadomo od zawsze : nauka kosztuje i nie
          pieniądze mam teraz na myśli
          chodzi o to by nauka nie poszła w las a forumowe niesnaski nie rujnowały
          czyjegoś życia-TERAZ i w przyszłosci
          Danka
      • ada08 Re: Kto chciałby poznać moje imie i nazwisko? 07.02.03, 12:00
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        >Tylko dlaczego piorą swoje brudy?Jezeli macie
        > mozliwośc kontaktu osobistego to zadzwońcie jeden do drugiego i nie
        onanizujcie
        > się publicznie swoimi krzywdami.

        Może nie chodzi o wzajemne , w cztery oczy, wyjaśnienie sobie
        nieporozumien, tylko o obecność ''publiczności'' właśnie ?

        Mam wrażenie , że te forumowe , prywatne wojny cechuje daleko
        posunieta teatralizacja.
        Ich uczestnicy potrzebują publiki, przed którą mogą pisać swoje
        tyrady.
        Świadomość, że mają widzów, bardzo ich - mam wrażenie - nakręca.

        Przez telefon albo na privie - to już nie to.
        • d_nutka Re: Kto chciałby poznać moje imie i nazwisko? 07.02.03, 12:05
          ada08 napisała:

          > Może nie chodzi o wzajemne , w cztery oczy, wyjaśnienie sobie
          > nieporozumien, tylko o obecność ''publiczności'' właśnie ?
          >
          > Mam wrażenie , że te forumowe , prywatne wojny cechuje daleko
          > posunieta teatralizacja.
          > Ich uczestnicy potrzebują publiki, przed którą mogą pisać swoje
          > tyrady.
          > Świadomość, że mają widzów, bardzo ich - mam wrażenie - nakręca.
          >
          > Przez telefon albo na privie - to już nie to.

          znam w realu niejedną parę kochanków i małżonków których włąsnie obecność
          publiki jest grą wstępną.
          tu mieliśmy jedną taką parę
          czy psychologia ma określenie na takie zachowania?
          bo przecież nie jest to tym samym co oparcie reki ministra o pośladek tłumaczki
          Danka
          • Gość: Nowy Re: Kto chciałby poznać moje imie i nazwisko? IP: *.wemif.pwr.wroc.pl 07.02.03, 12:31
            Danut_ko!

            Jaaa!
            • d_nutka Re: Kto chciałby poznać moje imie i nazwisko? 07.02.03, 12:36
              Gość portalu: Nowy napisał(a):

              > Danut_ko!
              >
              > Jaaa!


              wystarczy udać się do znajomego dziennikarza albo admina GW i masz moje
              wszystkie dane
              a jak jeszcze bardziej ciekaw mnie jesteś to u Limaka zamów złamanie hasła
              proste?
              Danka naturalna
              • Gość: XXL Re: Kto chciałby poznać moje imie i nazwisko? IP: *.echostar.pl 07.02.03, 14:47
                d_nutka napisała:

                > Danka naturalna

                Nooo, masz ciekawe nazwisko.
                smile
        • Gość: XXL Re: Kto chciałby poznać moje imie i nazwisko? IP: *.echostar.pl 07.02.03, 14:54
          ada08 napisała:

          > Mam wrażenie , że te forumowe , prywatne wojny cechuje daleko
          > posunieta teatralizacja.
          > Ich uczestnicy potrzebują publiki, przed którą mogą pisać swoje
          > tyrady.
          > Świadomość, że mają widzów, bardzo ich - mam wrażenie - nakręca.

          Dokładnie tak !
          W realu często można być świadkiem podobnych kłótni.
          Zwłaszcza między małżonkami, a celują w tym kobiety
          W gronie towarzyskim potrafią wywlec swoje nawet najbardziej
          intymne sprawy. Ta publika ma być potwierdzeniem ich racji
          i stanowić dodatkową karę (zawstydzenie) dla drugiej osoby.
          - no widzisz nikt ciebie (twego postępowania) nie rozumie.
          A mimowolni widzowie czują tylko zniesmaczenie....
    • rycho7 Re: NOSICIELE NICKÓW 07.02.03, 15:24
      Czy nosicieli wykrywa Sanepid?

      Czy to jest zakazne?

      Czy mozna sie zaszczepic?

      Jak dluga jest kwarantanna?

      Ryan Walery Kupa
      ul. Bolesławicka 2 m 94
      01-873 Warszawa,
      woj. mazowieckie
      powiat: warszawski
      tel: (22) 675-19-61
      Wyrazam zgode na uzycie danych personalnych do wysylania spamu poczta
      Miejskiego Przedsiebiorstwa Oczyszczania.
      • karlin ________________WAŻNE PYTANIA I DEKLARACJE 08.02.03, 23:24
        rycho7 napisał:

        > Czy nosicieli wykrywa Sanepid?
        ----------------------------------
        Raczej Sanhedrynsmile
        ----------------------------------
        > Czy to jest zakazne?
        --------------------------
        A nie za późno pytasz?
        ------------------------------
        > Czy mozna sie zaszczepic?
        -----------------------------
        Na obozie, u zastępcy szczepowego.
        -----------------------------
        > Jak dluga jest kwarantanna?
        -------------------------------
        40 dni. Jak sama nazwa wskazuje.
        ---------------------------
        • rycho7 Re: ________________WAŻNE PYTANIA I DEKLARACJE 09.02.03, 16:09
          karlin napisał:

          > Rychu, czy powyższe należy traktować jako wołanie o ratunek po uruchomieniu
          > programu samoniszczącego?

          Tak, wirusa z internetu w mojej glowie nie wykrywa program antywirusowy. Nie
          potrafie uruchomic w glowie programu .exe .
    • _helga internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, ze... 07.02.03, 17:39
      tu mozna spotkac ludzi, ktorych nigdy nie spotkaloby sie w realu. Ale to
      oznacza rowniez, ze mozna spotkac osoby nieprzyjemne. Jesli podasz swoje imie
      nazwisko i telefon (co za mania, juz trzecia osoba to robi w ciagu 2 dnismile to
      w 99 przypadkach na 100 nic cie zlego nie spotka, ale ten 1 moze byc jednak
      niezwykle uciazliwysmile Ale AdamM ma zludzenia, ze sam sobie ufa. Po prostu,
      jestes w sieci, to gadasz. Jak bedziesz gadal odpowiednio dlugo i jesli pechowo
      trafisz na tego 1-procentowego szalenca, to i tak wpadles, mimo calej swej
      ostroznosci. Wasnie dlatego, ze szaleniec robi rzeczy, ktore tobie, jako
      osobnikowi normalnemu, nie przychodza do glowy.

      Najgorzej niestety jest wtedy, kiedy jakas grupa towarzyska z realu pisze na
      jednym forum. Oni niestety nie walcza na niki tylko na zupelnie realne ciosy.
      Znaja sie nawzajem. Jakis pan o jakiejs pani pisze ze ma kochanka. A byc moze
      na tym samym forum przebywa takze maz tej pani, albo jej meza kolega, ktory na
      dokladke zna rowniez i tego hipotetycznego kochanka. No i zaczyna sie wymiana
      ciosow, na dokladke niektorzy ludzie traca w internecie rozum i pisza to, co
      nigdy nie powiedzieliby twarza w twarz. Najgorzej na takich sytuacjach wychodza
      ci, ktorzy maja opory przeciwko upublicznianiu osobistej sytuacji, bo mozna o
      nich napisac byle co, a oni beda mieli zrozumiale opory. A koledzy meza
      czytaja...

      Na wszelki wypadek zaznaczam ze do tej grupy towarzyskiej nie naleze i nie znam
      ich z realu. Tylko teoretyzuje. W dzisiejszych czasach lepiej takie
      zastrzezenie napisac, bo jeszcze mnie ktos obwiesi, hihih.
      • Gość: Ania Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, IP: *.upc.chello.be 07.02.03, 17:47
        _helga napisała:

        > tu mozna spotkac ludzi, ktorych nigdy nie spotkaloby sie w realu. Ale to
        > oznacza rowniez, ze mozna spotkac osoby nieprzyjemne. Jesli podasz swoje imie
        > nazwisko i telefon (co za mania, juz trzecia osoba to robi w ciagu 2 dnismile
        to
        > w 99 przypadkach na 100 nic cie zlego nie spotka, ale ten 1 moze byc jednak
        > niezwykle uciazliwysmile Ale AdamM ma zludzenia, ze sam sobie ufa. Po prostu,
        > jestes w sieci, to gadasz. Jak bedziesz gadal odpowiednio dlugo i jesli
        pechowo
        >
        > trafisz na tego 1-procentowego szalenca, to i tak wpadles, mimo calej swej
        > ostroznosci. Wasnie dlatego, ze szaleniec robi rzeczy, ktore tobie, jako
        > osobnikowi normalnemu, nie przychodza do glowy.
        >
        > Najgorzej niestety jest wtedy, kiedy jakas grupa towarzyska z realu pisze na
        > jednym forum. Oni niestety nie walcza na niki tylko na zupelnie realne ciosy.
        > Znaja sie nawzajem. Jakis pan o jakiejs pani pisze ze ma kochanka. A byc moze
        > na tym samym forum przebywa takze maz tej pani, albo jej meza kolega, ktory
        na
        > dokladke zna rowniez i tego hipotetycznego kochanka. No i zaczyna sie wymiana
        > ciosow, na dokladke niektorzy ludzie traca w internecie rozum i pisza to, co
        > nigdy nie powiedzieliby twarza w twarz. Najgorzej na takich sytuacjach
        wychodza
        >
        > ci, ktorzy maja opory przeciwko upublicznianiu osobistej sytuacji, bo mozna o
        > nich napisac byle co, a oni beda mieli zrozumiale opory.

        **Pani z innym panem wymienia sobie listy milosn

        A koledzy meza
        > czytaja...
        >

        I pani sie nie martwi,a jak ktos napisze ,ze to jej kochanek to pani podnosi
        krzyk.





        > Na wszelki wypadek zaznaczam ze do tej grupy towarzyskiej nie naleze i nie
        znam
        >
        > ich z realu.

        Czyzby?Perla pisal ostatnio,ze zna Cie z realu ,ze masz dobre oczy ,i tak sie
        sklada,ze Ty popierasz Perle .
        Wiec jak to jest z toba Helga?
        Czy ty nie mozesz raz isc do lekarza zeby ci cos przepidsal na te skleroze?
        Czy ja musze latac po watkach i cie korygowac bys nie wprowadzala ludzi w blad?




        Tylko teoretyzuje. W dzisiejszych czasach lepiej takie
        > zastrzezenie napisac, bo jeszcze mnie ktos obwiesi, hihih.
        • _helga Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 07.02.03, 17:55
          Aniu, znam pare osob realnie. Te osoby pisuja sobie na tym i innych forach.
          Tylko ze sa to osoby, do ktorych mam absolutne zaufanie, ze nawet w skrajnym
          gniewie nie upublicznia ani tego jak sie nazywam, ani tez nie beda roztrzasac
          szczegolow mojego zycia intymnego. Tej grupy towarzyskiej nie znam, na moje
          szczescie. Znajomosc z jedna osoba nie oznacza znajomosci z wszystkimi jak
          leci. Szczerze powiedziawszy, z toba tez nie mialabym ochoty zawierac
          znajomosci w realu. Do wyciagniecia takiego wniosku najzupelniej wystarczy mi
          to, ze widzialam, z jaka energia oraz brakiem taktu roztrzasasz szczegoly z
          cudzej, bardzo prywatnej sytuacji z realu, o ktorej nie masz zielonego pojecia.
          • Gość: Ania Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, IP: *.upc.chello.be 07.02.03, 18:03
            _helga napisała:

            > Aniu, znam pare osob realnie. Te osoby pisuja sobie na tym i innych forach.
            > Tylko ze sa to osoby, do ktorych mam absolutne zaufanie, ze nawet w skrajnym
            > gniewie nie upublicznia ani tego jak sie nazywam, ani tez nie beda roztrzasac
            > szczegolow mojego zycia intymnego. Tej grupy towarzyskiej nie znam, na moje
            > szczescie. Znajomosc z jedna osoba nie oznacza znajomosci z wszystkimi jak
            > leci. Szczerze powiedziawszy, z toba tez nie mialabym ochoty zawierac
            > znajomosci w realu. Do wyciagniecia takiego wniosku najzupelniej wystarczy mi
            > to, ze widzialam, z jaka energia oraz brakiem taktu roztrzasasz szczegoly z
            > cudzej, bardzo prywatnej sytuacji z realu, o ktorej nie masz zielonego
            pojecia.
            >


            Ja pisze na forum publicznym,jezeli ktos podaje szczegoly ze swego zycia
            prywatnego to upublicznia je sam.Ja pisze na podstawie tego co ktos pisze a nie
            zmyslam.
            Nie odnosilam sie do sytuacji w realu,nie wymienialam nikogo po
            nazwiskach,wyciagalam wnioski z tego co wyczytalam w postach.
            O wlasna glupote czyli o pisaniu na temat wlasnego zycia mozna miec pretensje
            do samego siebie.Ja jak pisze na swoj temat to pisze bardzo
            skromnie ,przewaznie podaje jadlospis dnia i czesc.
            Rob to samo,nie bedziesz miala problemow.
            • uprzejmy Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 07.02.03, 18:13
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Jajak pisze na swoj temat to pisze bardzo
              > skromnie ,przewaznie podaje jadlospis dnia i czesc.


              Oj, oj, uprzejmie informuje, ze podalas dosc duzo danych na swoj temat (duzo
              wiecej niz jadlospis dnia i upodobanie do picia wina z ladnych kieliszkow,
              postawionych na koronkowym obrusie)
              Pozdrawiam uprzejmie
              Uprzejmy
              • Gość: Ania Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, IP: *.upc.chello.be 07.02.03, 18:19
                uprzejmy napisał:

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > Jajak pisze na swoj temat to pisze bardzo
                > > skromnie ,przewaznie podaje jadlospis dnia i czesc.
                >
                >
                > Oj, oj, uprzejmie informuje, ze podalas dosc duzo danych na swoj temat (duzo
                > wiecej niz jadlospis dnia i upodobanie do picia wina z ladnych kieliszkow,
                > postawionych na koronkowym obrusie) o swiecach zapomniales i o muzyce.
                > Pozdrawiam uprzejmie
                > Uprzejmy


                Tak podalam,podalam raz,ze umarlo mi jedno dziecko to za kilka dni ktos
                napisal,ze jestem dzieciobojczynia.No i co mialam go po sadach ganiac?
                Podpisalam pod postem hahahahaha i czesc.Nie bede przeciez udowadniac,ze nie
                jestem wielbladem.


                Rowniez uprzejmie pozdrawiam panie uprzejmy.
                • uprzejmy Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 07.02.03, 18:25
                  Gość portalu: Ania napisał(a):
                  > >
                  > > > Jajak pisze na swoj temat to pisze bardzo
                  > > > skromnie ,przewaznie podaje jadlospis dnia i czesc.
                  > >
                  > >
                  > > Oj, oj, uprzejmie informuje, ze podalas dosc duzo danych na swoj temat (du
                  > zo
                  > > wiecej niz jadlospis dnia i upodobanie do picia wina z ladnych kieliszkow,
                  >
                  > > postawionych na koronkowym obrusie) o swiecach zapomniales i o muzyce.
                  > > Pozdrawiam uprzejmie
                  > > Uprzejmy
                  >
                  >
                  > Tak podalam,podalam raz,ze umarlo mi jedno dziecko to za kilka dni ktos
                  > napisal,ze jestem dzieciobojczynia.No i co mialam go po sadach ganiac?
                  > Podpisalam pod postem hahahahaha i czesc.Nie bede przeciez udowadniac,ze nie
                  > jestem wielbladem.
                  >
                  >
                  > Rowniez uprzejmie pozdrawiam panie uprzejmy.

                  Za uprzejme pozdrowienia dziekuje, bardzo uprzejmie, rzecz jasna.
                  Ale pisalas duzo wiecej o sobie niz to, co powyzej.
                  Tragicznego wydarzenia niemniej wspolczuje, rownie uprzejmie, jak i szczerze.
                  Uprzejmy
                  • Gość: Ania Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, IP: *.upc.chello.be 07.02.03, 18:33
                    uprzejmy napisał:

                    .>
                    > Za uprzejme pozdrowienia dziekuje, bardzo uprzejmie, rzecz jasna.
                    > Ale pisalas duzo wiecej o sobie niz to, co powyzej.
                    > Tragicznego wydarzenia niemniej wspolczuje, rownie uprzejmie, jak i szczerze.
                    > Uprzejmy


                    Owszem pisalam tak jak kazdy ,ale chyba nic nie da sie wykorzystac do
                    skompromitowania mnie.Dlatego czesto niektorzy siegaja po argumenty z ksiezyca
                    tj;szpieg,agent islamu,zona Araba,mieszka w slumsach,kochanka pastora ,zona
                    Zyda,terrorystka,agent mossadu ,prostytutkaitd..
                    Z tego co o mnie tu pisali mozna by pare ksiazek napisac,nigdy nikt nie
                    wykorzystal tego co osobie podawalam,a wprost przeciwnie.
                    Pisza jedynie bzdury,z ktorych sie smieje.
                    Jeszcze raz najuprzejmiej pozdrawiam.
                    • uprzejmy Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 07.02.03, 18:40
                      Gość portalu: Ania napisał(a):
                      > Owszem pisalam tak jak kazdy ,ale chyba nic nie da sie wykorzystac do
                      > skompromitowania mnie.Dlatego czesto niektorzy siegaja po argumenty z
                      ksiezyca
                      > tj;szpieg,agent islamu,zona Araba,mieszka w slumsach,kochanka pastora ,zona
                      > Zyda,terrorystka,agent mossadu ,prostytutkaitd..
                      > Z tego co o mnie tu pisali mozna by pare ksiazek napisac,nigdy nikt nie
                      > wykorzystal tego co osobie podawalam,a wprost przeciwnie.
                      > Pisza jedynie bzdury,z ktorych sie smieje.
                      > Jeszcze raz najuprzejmiej pozdrawiam.

                      A ktoz to chce kompromitacji? Nie o to mi chodzi, absolutnie.
                      Przez uprzejmosc nie bede podawac szczegolow na Twoj wlasny temat, podanych
                      przez Ciebie wczesniej.
                      Nie interesuje mnie, co inni o Tobie pisali. Uwazaj po prostu na to, co sama o
                      sobie pisalas/piszesz.
                      Kolejne uprzejme pozdrowienia
                      Uprzejmy
                      • Gość: Ania Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, IP: *.upc.chello.be 07.02.03, 18:57
                        uprzejmy napisał:

                        >..> A ktoz to chce kompromitacji? Nie o to mi chodzi, absolutnie.
                        > Przez uprzejmosc nie bede podawac szczegolow na Twoj wlasny temat, podanych
                        > przez Ciebie wczesniej.
                        > Nie interesuje mnie, co inni o Tobie pisali. Uwazaj po prostu na to, co sama
                        o
                        > sobie pisalas/piszesz.
                        > Kolejne uprzejme pozdrowienia
                        > Uprzejmy


                        Uprzejmie informuje,ze szczegoly sa w archiwum,jak ktos chce to sobie
                        znajdzie.Tak jak sobie znalazl ktos moje stare posty z kraju.

                        No to jeszcze raz uprzejmie pozdrawiam.
                        Och co to za ulga popisac na spokojnie po tych ostatnich pyskowkach...

                        • _helga Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 07.02.03, 19:01
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > uprzejmy napisał:
                          >
                          > >..> A ktoz to chce kompromitacji? Nie o to mi chodzi, absolutnie.
                          > > Przez uprzejmosc nie bede podawac szczegolow na Twoj wlasny temat, podanyc
                          > h
                          > > przez Ciebie wczesniej.
                          > > Nie interesuje mnie, co inni o Tobie pisali. Uwazaj po prostu na to, co sa
                          > ma
                          > o
                          > > sobie pisalas/piszesz.
                          > > Kolejne uprzejme pozdrowienia
                          > > Uprzejmy
                          >
                          >
                          > Uprzejmie informuje,ze szczegoly sa w archiwum,jak ktos chce to sobie
                          > znajdzie.Tak jak sobie znalazl ktos moje stare posty z kraju.
                          >
                          > No to jeszcze raz uprzejmie pozdrawiam.
                          > Och co to za ulga popisac na spokojnie po tych ostatnich pyskowkach...
                          >

                          Hihi zgadzam sie z toba w zupelnosci. Co za ulga! Szczegolnie sie ciesze, ze to
                          ty sama kilka pyskowek zaczelas. Nad wyraz mi przyjemnie, ze jestes w mniej
                          wojowniczym nastroju i pozdrawiam, nad wyraz uprzejmiesmile
                        • uprzejmy Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 07.02.03, 19:01
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          > Uprzejmie informuje,ze szczegoly sa w archiwum,jak ktos chce to sobie
                          > znajdzie.Tak jak sobie znalazl ktos moje stare posty z kraju.
                          >
                          > No to jeszcze raz uprzejmie pozdrawiam.
                          > Och co to za ulga popisac na spokojnie po tych ostatnich pyskowkach...

                          Ta uprzejmosc jest dla mnie rownie przyjemna, o czym uprzejmie informuje,
                          niemniej uprzejmie pozdrawiajac
                          Uprzejmy
                    • rycho7 Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 08.02.03, 19:06
                      Gość portalu: Ania napisał(a):

                      > Dlatego czesto niektorzy siegaja po argumenty z ksiezyca
                      > tj;szpieg,agent islamu,zona Araba,mieszka w slumsach,kochanka pastora ,zona
                      > Zyda,terrorystka,agent mossadu ,prostytutkaitd..

                      Mnie sie najbardzie podoba arabski materac, ktory pominelas. Chodzi mi tylko o
                      sam epitet a nie o jego zwiazek z kimkolwiek, a z Toba w szczegolnosci. Sam
                      epitety w necie swiadcza po prostu o tym, ze dyskutant nie ma argumentow i
                      puszczaja mu nerwy. Takie reakcje czterolatka.
            • _helga Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 07.02.03, 18:44
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > O wlasna glupote czyli o pisaniu na temat wlasnego zycia mozna miec pretensje
              > do samego siebie.Ja jak pisze na swoj temat to pisze bardzo
              > skromnie ,przewaznie podaje jadlospis dnia i czesc.
              > Rob to samo,nie bedziesz miala problemow.


              Ja to akurat robie i tego rodzaju problemy mi nie groza. Niemniej zdecydowanie
              sie z toba nie zgadzam. Internet ma byc miescem bezpiecznym dla wszystkich,
              takze dla ludzi otwartych i szczerych. Jesli ktos napisze cos o sobie, to w
              zadnym wypadku nie jest to zaproszenie do atakowania. Kultura osobista
              obowiazuje tu tak samo jak i w realu.

              Piszesz: " O wlasna glupote czyli o pisaniu na temat wlasnego zycia mozna miec
              pretensje do samego siebie." Czyli wnioskuje z tego, ze uwazasz, ze jak ktos
              cos o sobie napisal, to tym samym dal ci prawo do natrzasania sie. Otoz nie. Na
              przyklad w realu - jesli spotkasz osobe bardzo brzydka, a do tego garbata, to
              czy masz obyczaj natrzasania sie z urody tej osoby? I tlumaczenia otoczeniu, ze
              ta osoba sama sobie jest winna, bo ci sie pokazala, a przeciez mogla z toba
              rozmawiac tylko przez telefon?
              • Gość: Ania Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, IP: *.upc.chello.be 07.02.03, 19:02
                _helga napisała:

                >.>
                > Ja to akurat robie i tego rodzaju problemy mi nie groza. Niemniej
                zdecydowanie
                > sie z toba nie zgadzam. Internet ma byc miescem bezpiecznym dla wszystkich,
                > takze dla ludzi otwartych i szczerych. Jesli ktos napisze cos o sobie, to w
                > zadnym wypadku nie jest to zaproszenie do atakowania. Kultura osobista
                > obowiazuje tu tak samo jak i w realu.
                >
                Helga ,narzekalas wczoraj na watki wojenne a dzis podgrzewasz temat.Jest
                lykend ,daj spokoj.


                > Piszesz: " O wlasna glupote czyli o pisaniu na temat wlasnego zycia mozna
                miec
                > pretensje do samego siebie." Czyli wnioskuje z tego, ze uwazasz, ze jak ktos
                > cos o sobie napisal, to tym samym dal ci prawo do natrzasania sie. Otoz nie.
                Na
                >
                > przyklad w realu - jesli spotkasz osobe bardzo brzydka, a do tego garbata, to
                > czy masz obyczaj natrzasania sie z urody tej osoby? I tlumaczenia otoczeniu,
                ze
                >
                > ta osoba sama sobie jest winna, bo ci sie pokazala, a przeciez mogla z toba
                > rozmawiac tylko przez telefon?


                Ja sie w realu nie natrzasam z osob uposledzonych fizycznie z idiotow natrzasam
                sie i w realu i na forum.
                Podawanie informacji typu:jednego dnia jestem prawnikiem a na drugi dzien
                jestem ksiegowym to idiotyzm i z tego trzeba sie natrzasac.
                Daj juz spokoj ,bo jest piatek,mam dobry humor,mam dosyc wojen.
                • _helga Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 07.02.03, 19:06
                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > _helga napisała:
                  >
                  > >.>
                  > > Ja to akurat robie i tego rodzaju problemy mi nie groza. Niemniej
                  > zdecydowanie
                  > > sie z toba nie zgadzam. Internet ma byc miescem bezpiecznym dla wszystkich
                  > ,
                  > > takze dla ludzi otwartych i szczerych. Jesli ktos napisze cos o sobie, to
                  > w
                  > > zadnym wypadku nie jest to zaproszenie do atakowania. Kultura osobista
                  > > obowiazuje tu tak samo jak i w realu.
                  > >
                  > Helga ,narzekalas wczoraj na watki wojenne a dzis podgrzewasz temat.Jest
                  > lykend ,daj spokoj.
                  >
                  >
                  > > Piszesz: " O wlasna glupote czyli o pisaniu na temat wlasnego zycia mozna
                  > miec
                  > > pretensje do samego siebie." Czyli wnioskuje z tego, ze uwazasz, ze jak kt
                  > os
                  > > cos o sobie napisal, to tym samym dal ci prawo do natrzasania sie. Otoz ni
                  > e.
                  > Na
                  > >
                  > > przyklad w realu - jesli spotkasz osobe bardzo brzydka, a do tego garbata,
                  > to
                  > > czy masz obyczaj natrzasania sie z urody tej osoby? I tlumaczenia otoczeni
                  > u,
                  > ze
                  > >
                  > > ta osoba sama sobie jest winna, bo ci sie pokazala, a przeciez mogla z tob
                  > a
                  > > rozmawiac tylko przez telefon?
                  >
                  >
                  > Ja sie w realu nie natrzasam z osob uposledzonych fizycznie z idiotow
                  natrzasam
                  >
                  > sie i w realu i na forum.
                  > Podawanie informacji typu:jednego dnia jestem prawnikiem a na drugi dzien
                  > jestem ksiegowym to idiotyzm i z tego trzeba sie natrzasac.
                  > Daj juz spokoj ,bo jest piatek,mam dobry humor,mam dosyc wojen.

                  Ok. Daje ci spokoj. Z nadzieja, ze skoro masz dobry humor, to zechcesz
                  ewentualnie co nieco przemyslec. Bo jest co.
                  Pozdrawiam.
      • rycho7 Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 08.02.03, 18:59
        _helga napisała:

        > Na wszelki wypadek zaznaczam ze do tej grupy towarzyskiej nie naleze i nie
        znam
        > ich z realu.

        A kingfish i inne oscypko-piwka? Spotkania w piwiarniach i pierogowych barach?
        Placzesz sie w zeznaniach.
        • _helga Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 08.02.03, 21:08
          rycho7 napisał:

          > _helga napisała:
          >
          > > Na wszelki wypadek zaznaczam ze do tej grupy towarzyskiej nie naleze i nie
          >
          > znam
          > > ich z realu.
          >
          > A kingfish i inne oscypko-piwka? Spotkania w piwiarniach i pierogowych
          barach?
          > Placzesz sie w zeznaniach.



          A od kiedy to Kingfish sie zadaje z tym zwariowanym towarzystwem, o ktorym tu
          mowa? Kingfish to MOJE towarzystwo! Nie tylko piwno oscypkowe zresztasmile))
          • rycho7 Re: internet jest miedzy innymi tak fascynujacy, 09.02.03, 16:30
            _helga napisała:

            > A od kiedy to Kingfish sie zadaje z tym zwariowanym towarzystwem, o ktorym tu
            > mowa? Kingfish to MOJE towarzystwo! Nie tylko piwno oscypkowe zresztasmile))

            Przepraszam, nie sledze zbyt uwaznie tych watkow. Dla mnie to kabaret na
            poziomie klas 1-4 szkoly podstawowej. Nie oceniam czy to zwariowane towarzystwo
            bo mieszanie realu i wirtualu to dla mnie zupelna niedorzecznosc. Ja nawet nie
            wiem, czy jakiekolwiek fakty mialy miejsce w realu. Dowody sa jedynie w realu i
            tam powinna sie sprawa rozgrywac. Tu dowody mozna przedstawic tylko po ich
            wirtualizacji czyli po pozbawieniu ich mocy dowodowej.

            Ja nie mam zamiaru uczestniczyc w zbiorowym wirtualnym pluciu na kogokolwiek.
            Dla mnie wystarcza gdy glupek kompromituje sie poprzez uzywani obelg. Natomiast
            to, ze goj napalil sie na pracowniczke gminy nie wzbudza we mnie, zadnych
            reakcji. Tez lubie czasami sie napalac. Miajem jako goj "narzeczone" Zydowki.
            Moge jedynie zazdroscic, ale w wirtualu to zupelnie bezplodna zazdrosc wiec
            szkoda czasu.

            Moge jedynie domyslac sie, ze intencje niektorych osob nie sa wyrazane tutaj
            wprost. Gdy jakas pani sluchala na "drugiej linni" jakiejs rozmowy to moglo to
            byc policzek w policzek ze znacznie mlodszym bysiem. Takie przytulenie moze byc
            bardzo rozgrzewajace i tlumiace zdolnosc chlodnego spojrzenia. Totez wzmozona
            aktywnosc w branzy moralnosci na forum moze wynikac z niejawnych przeslanek z
            reala. Ja unikam w takich sytuacjach "zajmowania stanowiska". Zagladanie do
            majtek na sucho to nie moja specjalnosc.

            Za niewlasciwa kwalifikacje przepraszam.

            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka