Dodaj do ulubionych

wirtualne F-16 dla Polski

IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 10:40
www.se.com.pl/iso/dzisiaj/reportaz/teksty/reportaz_1.shtml
Obserwuj wątek
    • Gość: ktos Jak smiesz taki watek tworzyc!? IP: *.acn.pl 08.02.03, 11:49
      Przeciez wiadomo, ze USA sa cacy i koniec! Im na forsie nie zalezy (tak jak i
      na ropie zreszta)! Sa naszym wielkim sojusznikiem i chca pomoc! Niezwykle
      merytoryczne wywody AdamaM Cie nie przekonaly, oszolomie?
    • monopol Re: wirtualne F-16 dla Polski 08.02.03, 12:37
      Wybór F-16 przez polskie władze był decyzją polityczną, a nie merytoryczną.
      Rządzący naszym krajem uważają, że sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest dla nas
      w chwili obecnej korzystny. Dlatego też zakupili amerykańskie samoloty a nie
      inne. Czy zrobili dobrze czy źle - czas pokaże. Chyba nie jesteśmy w tej chwili
      w stanie tego ocenić.
      • Gość: piotrq Re: wirtualne F-16 dla Polski IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 08.02.03, 14:18
        Nie zgadzam się. Kibicowałem gripenowi, ale uważam, że zgłoszona w przetargu
        specyfikacja f-16 była najlepsza. M.in. chodzi o zwolnienie dwóch punktów
        podwieszenia w por. z poprzednią wersją (po zainstalowaniu zbiorników
        konformalnych) co czyni f-16 o 50% groźniejszym w pojedynczym locie (w
        uproszczeniu: o połowę zabiera więcej uzbrojenia). Dodatkowo ma zasobnik
        Lantirn do rozpoznania i wykrycia celów oraz nawigacji na niskich pułapach przy
        ograniczonej widoczności. Szwedzi nie dali podobnego zasobnika Litening 2,
        trzeba by go było dokupić u producenta, a zrobili to chcąc zejść jak
        najbardziej z ceny przetargowej. Okazało się, że nie cena grała główną rolę - i
        słusznie - tylko walory bojowe i techniczne. Nie jest prawdą, że tego samolotu
        nie ma: samolot jest, bo lata i niewiele się zmienił jako płatowiec. Tylko
        kompletny ignorant może twierdzić, że samolotu w wersji 50/52 nie ma: zawsze na
        podstawę, którą jest płatowiec, montuje się dopiero wyposażenie wg specyfikacji
        klienta. Sam płatowiec - jeżeli nie ma istotnych zmian konstrukcyjnych - bez
        wyposażenia nie jest żadną wersją. Dopiero wyposażenie go taką czyni. Gdyby
        dumać tak, jak autor artykułu, wersji 60 też by nie było (a jest, kupiły ją
        ZEA - a nie jak pisze autor, Arabia Saudyjska). F-16 mają teraz zmienione
        nowsze i mocniejsze silniki, a wiadomo powszechnie wśród zorientowanych, że
        silnik jest najsłabszą stroną gripena, a prace nad zainstalowaniem nowego (są
        słuchy, że tego z Eurofightera - samolotu, którego też nie ma i jeszcze trochę
        nie będzie) są mało zaawansowane. Gripen był ciutkę lepszy od poprzedniej
        wersji f-16 jeśli chodzi o wyposażenie kabiny, zwłaszcza komunikację pilota z
        maszyną (kolorowy HUD i monitory), ale wersja 50/52 braki te nadrabia, ponadto
        gripen był prostszy w serwisie i tańszy w użytkowaniu. Miał też wyższy
        współczynnik "stealthiness", ale zmiany w wersji f-16 50/52 też dązą w kierunku
        ograniczenia wykrywalności, choć do gripena jeszcze trochę brakuje.
        Tak czy owak, jest czas do marca żeby zweryfikować wyniki przetargu, zawsze
        można jeszcze potem negocjować z BeA o gripena i postawić warunki, z tym, że
        nowego dobrego zapowiadanego "supergripena" jeszcze nie ma i też pewnie długo
        nie będzie. Sytuacja z gripenem jest taka, ze jeśli nie sprzeda więcej
        samolotów po świecie, przypuszczalnie będzie to ostatni szwedzki myśliwiec
        (szkoda, bo Saab robił dotąd kapitalne maszyny). A wtedy, przy zawieszeniu
        produkcji, bylibyśmy w dupie bez szans nie tylko na rozwój i modernizację, ale
        trudno byłoby nawet o porządny serwis.
        Muszę na koniec stwierdzić, że tekst w Superekspresie napisał kompletny
        ignorant, nie pierwszy raz zresztą jełopi piszą w prasie o rzeczach, na których
        się nie znają - patrz artykuły Pawła Wrońskiego o armii i uzbrojeniu w gazecie
        wyborczej.

        pzdr
        • Gość: +++IGNORANT Wyczerpująca i kompetentna wypowiedź.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.03, 14:26
          Gość portalu: piotrq napisał(a):

          > Nie zgadzam się. Kibicowałem gripenowi, ale uważam, że zgłoszona w przetargu
          > specyfikacja f-16 była najlepsza. M.in. chodzi o zwolnienie dwóch punktów
          > podwieszenia w por. z poprzednią wersją (po zainstalowaniu zbiorników
          > konformalnych) co czyni f-16 o 50% groźniejszym w pojedynczym locie (w
          > uproszczeniu: o połowę zabiera więcej uzbrojenia). Dodatkowo ma zasobnik
          > Lantirn do rozpoznania i wykrycia celów oraz nawigacji na niskich pułapach
          przy
          >
          > ograniczonej widoczności. Szwedzi nie dali podobnego zasobnika Litening 2,
          > trzeba by go było dokupić u producenta, a zrobili to chcąc zejść jak
          > najbardziej z ceny przetargowej. Okazało się, że nie cena grała główną rolę -
          i
          >
          > słusznie - tylko walory bojowe i techniczne. Nie jest prawdą, że tego
          samolotu
          > nie ma: samolot jest, bo lata i niewiele się zmienił jako płatowiec. Tylko
          > kompletny ignorant może twierdzić, że samolotu w wersji 50/52 nie ma: zawsze
          na
          >
          > podstawę, którą jest płatowiec, montuje się dopiero wyposażenie wg
          specyfikacji
          >
          > klienta. Sam płatowiec - jeżeli nie ma istotnych zmian konstrukcyjnych - bez
          > wyposażenia nie jest żadną wersją. Dopiero wyposażenie go taką czyni. Gdyby
          > dumać tak, jak autor artykułu, wersji 60 też by nie było (a jest, kupiły ją
          > ZEA - a nie jak pisze autor, Arabia Saudyjska). F-16 mają teraz zmienione
          > nowsze i mocniejsze silniki, a wiadomo powszechnie wśród zorientowanych, że
          > silnik jest najsłabszą stroną gripena, a prace nad zainstalowaniem nowego (są
          > słuchy, że tego z Eurofightera - samolotu, którego też nie ma i jeszcze
          trochę
          > nie będzie) są mało zaawansowane. Gripen był ciutkę lepszy od poprzedniej
          > wersji f-16 jeśli chodzi o wyposażenie kabiny, zwłaszcza komunikację pilota z
          > maszyną (kolorowy HUD i monitory), ale wersja 50/52 braki te nadrabia,
          ponadto
          > gripen był prostszy w serwisie i tańszy w użytkowaniu. Miał też wyższy
          > współczynnik "stealthiness", ale zmiany w wersji f-16 50/52 też dązą w
          kierunku
          >
          > ograniczenia wykrywalności, choć do gripena jeszcze trochę brakuje.
          > Tak czy owak, jest czas do marca żeby zweryfikować wyniki przetargu, zawsze
          > można jeszcze potem negocjować z BeA o gripena i postawić warunki, z tym, że
          > nowego dobrego zapowiadanego "supergripena" jeszcze nie ma i też pewnie długo
          > nie będzie. Sytuacja z gripenem jest taka, ze jeśli nie sprzeda więcej
          > samolotów po świecie, przypuszczalnie będzie to ostatni szwedzki myśliwiec
          > (szkoda, bo Saab robił dotąd kapitalne maszyny). A wtedy, przy zawieszeniu
          > produkcji, bylibyśmy w dupie bez szans nie tylko na rozwój i modernizację,
          ale
          > trudno byłoby nawet o porządny serwis.
          > Muszę na koniec stwierdzić, że tekst w Superekspresie napisał kompletny
          > ignorant, nie pierwszy raz zresztą jełopi piszą w prasie o rzeczach, na
          których
          >
          > się nie znają - patrz artykuły Pawła Wrońskiego o armii i uzbrojeniu w
          gazecie
          > wyborczej.
          >
          > pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka