patience 29.08.06, 17:16 No? Co myslicie? www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=2051&news_id=93795 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rycho7 beatyfikowac Patience 29.08.06, 17:21 patience napisała: > No? Co myslicie? Sadze, ze to powinno Ci odpowiadac. Problemem postaci HISTORYCZNYCH bylo to, ze aby cos uzgodnic trzeba bylo rozmawiac. ZERA (klony ministra "sprawiedliwosci") uwazaja, ze NIEMORALNIE bylo rozmawiac. No i tak Wam dopomoz Bog. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Negocjacje Kuronia z SB 29.08.06, 17:27 patience napisała: > No? Co myslicie? > > > www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=2051&news_id=93795 W tym samym miejscu masz odpowiedź, więc gdzie problem ? www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=2051&news_id=93794 Odpowiedz Link Zgłoś
patience Tu 29.08.06, 17:59 wikul napisał: > W tym samym miejscu masz odpowiedź, więc gdzie problem ? terra.blox.pl/2006/08/20-lat-mojego-zycia-w-pigulce.html Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Tu 29.08.06, 18:33 Zbigniew Romaszewski, działacz Solidarności i obrońca praw człowieka, obecnie senator PiS "Połowa lat 80. to okres, kiedy ludzie związku o większych ambicjach politycznych mieli już swoje pomysły i usiłowali coś tam robić. Mało znanym faktem jest to, że w 1984 r. była ogromna presja, by jedenastka działaczy wyemigrowała na Zachód i tam złożyła oświadczenia, że nie będzie już prowadzić działalności politycznej (wśród nich Adam Michnik oraz właśnie Kuroń i Romaszewski, listę opozycjonistów „do uwolnienia” ustalili z władzami PRL hierarchowie Kościoła – red.). Zabierano nas z więzienia, wywożono gdzieś i „przekonywano”. Nie wiem, o czym dokładnie Jacek Kuroń rozmawiał z funkcjonariuszami SB ale nie sądzę, by mógł wykroczyć poza ogólne próby wyjaśniania im, że tamten system się wali i coś z tym trzeba zrobić. A co do stwierdzenia, iż Jacek Kuroń nie chciał obalić komunizmu, tylko go reformować – to nic odkrywczego, przecież taka wtedy była teza programowa całej Solidarności w odniesieniu do ustroju." Przeczyaj uważnie ten cytat i nie bedziesz miała wątpliwosci. Ale ty widocznie wolisz młodych hunwejbinów z IPN-u, szykujacych sie do kariery w strukturach IV RP. Na szczęście żyja jeszcze ludzie którzy te czasy pamietają. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tu 29.08.06, 18:47 Zgadza sie. Ci o ambicjach politycznych chcieli cos robic. Jedni szli do opozycji, inni do SB czy PZPR, a jeszcze innym sie wszystko pomieszalo i ukladali listy proskrybcyjne z bezpieka. Wlasciwie nie mam nic wiecej do dodania, a raczej już mi się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tu 29.08.06, 18:58 Zrobilam dopisek pod tamta notka, ktora dedykuje tobie do sztambucha. "PS. Nelson Mandela też rozmawiał z tamtejszą policją polityczną. Tylko inaczej. Nie o listach proskrybcyjnych. Rozmawiał o tym, że nie będzie rozmawiał, i nie będzie organizował żadnych okrągłych stołów, póki nie zostanie wypuszczony ostatni więzień polityczny. Wyszedł jako ostatni." The End. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Tu 29.08.06, 19:11 patience napisała: > Zrobilam dopisek pod tamta notka, ktora dedykuje tobie do sztambucha. > > "PS. Nelson Mandela też rozmawiał z tamtejszą policją polityczną. Tylko inaczej > . > Nie o listach proskrybcyjnych. Rozmawiał o tym, że nie będzie rozmawiał, i nie > będzie organizował żadnych okrągłych stołów, póki nie zostanie wypuszczony > ostatni więzień polityczny. Wyszedł jako ostatni." > > The End. Szkoda że jego żona się na nim nie poznała. Co kraj to obyczaj. Nie ma zadnych porównań. Moze gdyby policja polityczna w RPA była szkolona w CCCP to jeszcze. Uwierz ludziom którzy zyli w tamtych czasach. I tym którzy dobrowolnie szli do więzień po to by młodzi macierewicze mogli teraz wywlekać wątpliwe "rewelacje" i wypisywać głupstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tu 29.08.06, 19:15 "...może on, co najmniej odsunąć każdego niewygodnego działacza opozycyjnego" ... a co najbardziej? (( Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Negocjacje Kuronia z SB 29.08.06, 17:29 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=47655185&a=47662998 Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Negocjacje Kuronia z SB 29.08.06, 17:58 patience napisała: > No? Co myslicie? Ja myślę, że to dobrze, że Kuroń nie żyje, bo przynajmniej nie musi się tłumaczyć przed domorosłymi prokuratorami i sędziami. Norwid mi się przypomniał: "Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie, Że ci ze złota statuę lud niesie, Otruwszy pierwej..." Tylko że tu mamy sytuację odwrotną. I jeszcze jeden cytat. Z Miłosza: "O 'duszy polskiej' nie mam zamiaru rozprawiać, ale kto wie, czy nie powinna zastanawiać najwyższa łatwość, z jaką wskakuje ona w każdą kontrreformację". Jeśli kogoś moja cytatomania irytuje, to przepraszam. a. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Przesłuchania Kuronia przez SB 29.08.06, 18:45 ada08 napisała: > patience napisała: > > > No? Co myslicie? > > Ja myślę, że to dobrze, że Kuroń nie żyje, bo przynajmniej nie musi się > tłumaczyć przed domorosłymi prokuratorami i sędziami. > > Jeśli kogoś moja cytatomania irytuje, to przepraszam. > a. Mnie nie, ja podziwiam. Do głowy by mi nie przyszło dwadzieścia lat temu że to polskie piekło dosięgnie tego co było najszlachetniejsze. A wśród Prawdziwych Polaków w IV Prawdziwej RP będą sami Prawdziwi Bohaterowie tacy jak Wyszkowski czy Macierewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Przesłuchania Kuronia przez SB 29.08.06, 20:09 wikul napisał: > Do głowy by mi nie przyszło dwadzieścia lat temu że to > polskie piekło dosięgnie tego co było najszlachetniejsze. Wikulu, ohydnie się dzieje, ohydnie. Znałam i rozumiałam to powiedzenie ".. łaska późnego urodzenia ..." , a teraz zaczynam rozumieć "łaskę wczesnej śmierci" (Kuronia). Po co długo żyć w takich marnych czasach? Pozdr. a. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Przesłuchania Kuronia przez SB 29.08.06, 20:14 ada08 napisała: > wikul napisał: > > > Do głowy by mi nie przyszło dwadzieścia lat temu że to > > polskie piekło dosięgnie tego co było najszlachetniejsze. > > Wikulu, ohydnie się dzieje, ohydnie. > Znałam i rozumiałam to powiedzenie ".. łaska późnego urodzenia ..." , a teraz > zaczynam rozumieć "łaskę wczesnej śmierci" (Kuronia). Po co długo żyć w takich > marnych czasach? > Pozdr. > a. Zgadzam się w pełni. Smutno. Też pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
abprall Re: Negocjacje Kuronia z SB 29.08.06, 19:03 pati napisała: Ja myślę, że to dobrze, że Kuroń nie żyje, bo przynajmniej nie musi się tłumaczyć przed domorosłymi prokuratorami i sędziami. --------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
patience A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze? 29.08.06, 19:06 Proste jak drut. Ta ekipa okraglostolowa umiescila wszystkich swoich potencjalnych i realnych sojusznikow na listach proskrybcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 19:22 patience napisała: > Proste jak drut. Ta ekipa okraglostolowa umiescila wszystkich swoich > potencjalnych i realnych sojusznikow na listach proskrybcyjnych Co to jest ekipa okragłostołowa ? Kogo do niej zaliczasz ? Wyczuwam jednak że to jest w twoich ustach określenie pejoratywne. W takim razie prawdziwymi bohaterami byli ci którzy czekali. Na co ? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 19:54 Ałtorytety moralne, bohatery i inne Pawki Korczaginy to fragment mentalnosci posttotalitarnej. W demokracji czlowiek nie ceduje swoich indywidualnych praw do osadu moralnego na zadnego wodza, nie walczy, o swoj wizerunek Pawki Korczagina i nie szuka Pawki Korczagina, przed ktorym by sie mogl "ukorzyc" lub służyć za podnóżek. I właśnie za to trafiało się na listy proskrybcyjne. Mściwe Pawki Korczaginy już po OS. tratowały nieukorzonych. J.Pinior po 89 nie mogl wrocic do pracy bo z kryminalnym rekordem nie nadawal sie jako prawnik. Wystapil o kasacje wyrokow. Zaznaczam, bez odszkodowania, sama kasacje. Minister sprawiedliwosci rzadu Hanny Suchockiej zalatwil Piniora odmownie, na piśmie odpowiadajac ze Pinior slusznie siedzial (mial 4 wyroki) - czym zszokowal m.in. adwokat Piniora, mecenas Aranke Kiszyne, wtedy glowe wroiclawskiej palestry. Powiedziala ze jej zabraklo wyobrazni co z tym zrobic. Pinior zaaplikowal o prace na Uniwersytecie Wroclawskim. Na glosowaniu srodowisko Unii Wolnosci glosowalo przeciw. Przez jakis czas Pinior pozostawal bez pracy, bo ta akcja "kordonu sanitarnego" byla bardzo skuteczna. Mial na utrzymaniu zone i 2 dzieci. W koncu podal mu reke Jozef Kaleta, b. czlonek PZPR ktory mu dal etat na Akademii Ekonomicznej. Byl odporny na tego rodzaju presje. Pinior byl wlasnie czlonkiem Tymczasowej Komisji Krajowej. Stracil 10 lat, potem sobie dal rade, jest obecnie parlamentarzysta Parlamentu Europejskiego. Jego los nie jest zadnym wyjatkiem, tylko potwierdzeniem reguly, ktora mozna tez wyczytac z tych raportow Lesiaka. Wszystko co cywilizowane bylo wdeptywane w ziemie wspolnym wysilkiem SB oraz okraglostolowcow. A ze przyroda nie znosi prozni, zostal na polu Giertych z Lepperem. Sam ocen, czy taka dzialalnosc polityczna jest 'pejoratywna' i na ile. Skojarz sobie rowniez daty. Kiedy byl mord na Popieluszce, kiedy sie toczyl proces, jaki byl klimat w 85 roku, i jak brzmi w tym kontekscie zdanie Kuronia do plk SB Lesiaka: "moge co najmniej odsunąć każdego niewygodnego działacza opozycyjnego... " i w ogole to o czym i z kim rozmawiali. Jak Walesa mowi, za jego wiedza i zgoda. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 20:07 Rozpisałas sie obszernie tylko że troche nie na temat. Pytałem o ekipę okrągłostołową i kogo do niej zaliczasz a odpowiedziałaś mi o róznorodnosci zyciorysów. Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 20:16 Znam jednego uczestnika tej ekipy. Według Ks. Józefa Tischnera "stworzył czerwone harcerstwo i w 1952 r. osobiście zrywał krzyże harcerskie uczniom szkół warszawskich". Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 20:22 qwardian napisał: > Znam jednego uczestnika tej ekipy. Według Ks. Józefa Tischnera "stworzył > czerwone harcerstwo i w 1952 r. osobiście zrywał krzyże harcerskie uczniom > szkół warszawskich". Nie on jeden błądził. Pokaż mi takiego który czegoś w młodości nie wywinął. Ale to jednocześnie ten który siedział 9 lat w kryminale, by taki ścierwnik jak ty, mógł wypisywać tutaj swoje rasistowskie pierdoły. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 20:19 wikul napisał: > Rozpisałas sie obszernie tylko że troche nie na temat. Pytałem o ekipę > okrągłostołową i kogo do niej zaliczasz a odpowiedziałaś mi o róznorodnosci > zyciorysów. Scisle na temat. Nie mam natomiast zamiaru spelniac twojej prosby i tworzyc kolejnej listy. To nie moj problem kto i dla kogo jest lub byl ałtorytetem moralnym. Interesuje mnie polityka. Procesy polityczne we wspolczesnej Polsce. Skad sie wzial Giertych z Lepperem na przyklad. Tu i teraz. A jesli ktos chce czynic osady, niech wreszcie przestanie sie rozgladac za ałtorytetem ktory mu powie kto jest moralny i co jest moralne, tylko niech zacznie sadzic sam. I na swoj, a nie cudzy rachunek. Poszukiwanie bohaterow lub pozowanie na pomnik tez nie przystoi, bo, jak powiedzial Wojaczek, "poeta sie nie jest, poeta sie bywa". Podobnie z bohaterstwem. Nawet najbardziej odwazni niekiedy tchorza. Mam serdecznie dosyc tych ałtorytetow od moralności i bohaterstwa, tworzenia list do wdeptywania w ziemie i do pozłoty. Jestem prosty czlowiek. Zadowole sie polityka, a moralnosc wolalabym zostawic filozofom i swojemu indywidualnemu sumieniu. Jakie by ono nie bylo, jest moje. Czego i wszystkim zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 20:53 patience napisała: > Jestem prosty czlowiek. Zadowole sie > polityka, a moralnosc wolalabym zostawic filozofom i swojemu indywidualnemu > sumieniu. Jakie by ono nie bylo, jest moje. Czego i wszystkim zycze. > > tez uwazam sie za prostego czlowieka(niektorzy by pewnie powiedzieli-prosta baba),ale wolalabym aby politykom nie byla obca moralnosc.nie jestem przekonana,ze moralnosc nalezy pozostawic tylko w rekach filozofow-no i jeszcze religiantow-i im oddac decydowanie,kto ma znalezc sie na liscie autorytetow. w przeciwienstwie do Ciebie Pati moj indywidualny osad moralnosci polityka konfrontuje z osadem jaki jest tej moralnosci wyrazem przy urnach wyborczych. tym chyba zajmuje sie socjologia,ktora ci bez moralnosci wykorzystuja do socjotechniki. a socjotechnik bez moralnosci....itd. kolko sie zamyka az do...indywidualne sumienie na tle niezbywalnych zasad humanizmu Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 21:05 Nutka, masz oczywiscie racje, ze lepiej, aby moralnosc nie byla obcym zjawiskiem dla politykow. Ale ja to rozumiem tylko jako postulat, zeby w ogole posiadali swoje indywidualne sumienie. Zjawisko "ałtorytetów moralnych" uważam za pozostałość po epoce totalitarnej. Nie tylko w Polsce, Gunter Grass na przyklad. Po tak wielu latach okazuje sie ze dramatem najwiekszym w zwiazku z jego wyznaniem nie jest to, jak to rzeczywiscie bylo za Adenauera i na ile w powojennych Niemczech zrobiono kompromis z nazizmem, ale dramat, ze jego wyznawcy utracili swego bozka. W totalitaryzmie nastapoilo pomieszanie polityki z moralnoscia, sumienia indywidualne staly sie przezytkiem, a zamiast tego pojawily sie "ałtorytety moralne" od wydawania osadow. Moralne bylo to, co zgodne z celami owczesnej zbiorowosci, a najwyzszym autorytetem od politycznej moralnosci - Hitler. W stalinizmie bylo analogicznie. Chodzi o przywrocenie sumieniu jego miejsca, indywidualnemu sumieniu, a nie osadom ałtorytetow od moralnosci. Nie chce zastepowac jednego ałtorytetu innym. Chce zniesc instytucje ałtorytetu. http://68.org.pl/pmwiki.php/Opinie/ApelDoGiertycha">Apel do Giertycha o rezygnacje z funkcji ministra MEN</a> PLaNETa_tERRa Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 21:14 patience napisała: >Chodzi o przywrocenie > sumieniu jego miejsca, indywidualnemu sumieniu, a nie osadom ałtorytetow od > moralnosci. Nie chce zastepowac jednego ałtorytetu innym. Chce zniesc instytucj > e > ałtorytetu. > > Pati u tu sie z Toba calkowicie zgadzam. dlatego podjelam sie tej polemiki. jest juz nas dwie,ktore uodpornily sie na altorytety ja chyba troche wczesniej,ale to pewnie dlatego,ze starsza jestem od Ciebie ot,taka "starsza siostra" w obalaniu altorytetow budowanych tylko na meskim punkcie widzenia swiata Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 21:22 A zebys wiedziala, ze ty wczesniej. A nawet powiem wiecej, ze sie sporo nauczylam bezposrednio od ciebie, obserwujac jak lazilas po forum i obrywalas w kolko za to, ze wyglaszalas wlasne opinie ktore nie pasowaly do zadnej z tworzacych sie tu podgrup. Z podziekowaniem i dla Ciebie, i dla pozostalych bywalcow, i za to ze w ogole jest miejsce, gdzie sie mozna tak duzo nauczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 21:30 Pati komplement od kobiety i to tak inteligentnej jak Ty... prawie oniemialam z wrazenia juz myslalam,ze nikt nie zauwazy tej mojej "odrebnosci" Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 21:26 > na ile w powojennych Niemczech zrobiono kompromis z nazizmem Nie wiem na ile "zrobiono", ale jakoś sobie z tym poradzono. Wygrała opcja, że nie da się udawać, że nazizmu nigdy nie było. Dzięki takiej właśnie opcji były ss-mann, choćby krótkotrwały i choćby z poboru, mógł zostać gdzieś Honorowym Obywatelem, nie za zdobyty Eisenkreutz, nie za Freistadt, ale za lata pracy dla polsko-niemieckiego zbliżenia. > dramat, ze jego wyznawcy utracili swego bozka. Ten "dramat" to obserwuję raczej u przeciwników "wyznawców". Wyznawcy raczej mają się dobrze, być może dlatego, że pojęcie "autorytetu moralnego" jest dla nich pojęciem z Marsa. > W totalitaryzmie nastapoilo pomieszanie polityki > z moralnoscia, sumienia indywidualne staly sie przezytkiem, a zamiast tego > pojawily sie "ałtorytety moralne" od wydawania osadow. Moralne bylo to, co > zgodne z celami owczesnej zbiorowosci Zwięzła definicja kaczyzmu. > Nie chce zastepowac jednego ałtorytetu innym. Chce zniesc instytucje > ałtorytetu. Tu trafiłaś w sedno. Sądząc po tym, co piszesz, przed Tobą dłuższa lub krótsza droga terapii antyautorytetowej. Ja np. mam to już za sobą. Pierwszego jako ałtoryteta odstrzeliłem bodaj księdza-spowiednika, ostatniego - może ze 3 lata później i w dorosłe życie wkroczyłem raczej już bez garba ałtorytetowego. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 21:38 jaceq napisał: > w dorosłe życie wkroczyłem raczej już bez garba ałtorytetowego. > Jacku jak ja Ci zazdroszcze! garba altorytetowego pozbylam sie rownie szybko,ale nie tak latwo poszlo mi z pozbyciem sie garbu "po przodkach".ale wlasciwie....nie ma co sie zalic,bo wielblad -nawet dwugarbny-radzi sobie na pustyni lepiej niz homo sapiens Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 22:09 jaceq napisał: > > > na ile w powojennych Niemczech zrobiono kompromis z nazizmem > > Nie wiem na ile "zrobiono", ale jakoś sobie z tym poradzono. Wygrała opcja, że > nie da się udawać, że nazizmu nigdy nie było. Dzięki takiej właśnie opcji były > ss-mann, choćby krótkotrwały i choćby z poboru, mógł zostać gdzieś Honorowym > Obywatelem, nie za zdobyty Eisenkreutz, nie za Freistadt, ale za lata pracy dla > polsko-niemieckiego zbliżenia. SS-man został noblistą i honorowym obywatelem tylko dlatego, że nie miał odwagi przyznac się, że był ss-manem ( nawet z poboru a nie z wyboru... ). Gdyby wcześniej puścił parę z gęby pies z kulawą nogą nie wydrukował jego wypocin... Zresztą, czy to aby nie inny ałtorytet Reich- Ranicki nie był jego promotorem? Proleteriusze wszystkich krajów etc... Odpowiedz Link Zgłoś
piq szanowna rakieto,... 29.08.06, 23:35 ...chciałbym bardzo, żeby istniało proste rozdzielenie między tym, co kto w życiu zrobił i jak, a polityczną oceną jego konduity. Dlatego mnie wqrvvia pisanie, że ktoś tam pisał złe wiersze, bo był komunistą, że Grass pisał beznadziejne xiążki, bo był najpierw esesmanem, a potem socjalistą. Więc, dziecinko, nie pierdziel bzdur, że nikt by mu nie wydrukował xiążek. Twoje przekonanie, że powinno się go natychmiast zayebać całkowicie - włącznie z zapomnieniem jego pisania, wykreśleniem z podręczników i pozbawieniem prawa do publikacji, bo się teraz dopiero do tego przyznał, że był esesmanem - to czystej wody opcja bolszewicko-hitlerowskia. Ocena wartości literackiej czy artystycznej poprzez stosowanie kryteriów politycznych jest bolszewizmem i nazizmem w jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: szanowna rakieto,... 29.08.06, 23:45 Było wszak tak, że drukowano tylko tych poprawnych prawda? I nagrody otrzymywali polityczne... To teraz mi udowodnij, że w przypadku Grassa było inaczej. I nie pisz, że to miliony tak uważały. Miliony uważały tak dlatego, że to jego książki były drukowane a innych autorów nie bo byli np. niepoprawni... Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: szanowna rakieto,... 30.08.06, 23:42 v_2 napisał: > to jego książki były drukowane a innych autorów nie bo byli np. niepoprawni... A może były zwyczajnie kiepskie? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 pikus sika wyzej 30.08.06, 08:08 piq napisał: > Dlatego mnie wqrvvia > pisanie, że ktoś tam pisał złe wiersze, bo był komunistą Rozumiem, ze Cie "wqrvvia", bo dla Ciebie to taka oczywistosc, ze nawet nie powinno sie o tym pisac. Reszta tekstu tak nie pasuje do Ciebie, ze zapewniam Cie, ze ja nie uwierze w taki propagadnowy przekret. Nazista-komunista to gatunek karalucha. Widzil kto wiersze pisane przez karaluchy? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 30.08.06, 22:55 v_2 napisał: > Gdyby wcześniej puścił parę z gęby pies z kulawą nogą nie wydrukował jego wypocin... Albo wręcz przeciwnie. Zwróć uwagę, w ilu językach i w jakich nakładach drukowano "Wspomnienia" Schellenberga. Popatrz, jakim zainteresowaniem cieszą się książki napisane przez choćby Guderiana czy Rommla. Wreszcie ostatnio bodaj jakiś przedsiębiorca chciał u nas wydać "Mein Kampf" i nieomal mu się udało; wątpię by sobie zawracał tym tyłek, gdyby nie czuł nosem interesu. Wygląda na to, że Grass śmiało mógłby powiedzieć: "milczałem tak długo, bo nie chciałem, by ktoś pomyślał, że sobie chcę podwyższyć czytalność". > nie miał odwagi > przyznac się, że był ss-manem ( nawet z poboru a nie z wyboru... ) A do czego tu się "przyznawać"? Czyż sprawa nie była cały czas "w zasięgu ręki", w archiwach i niemieckich i amerykańskich, tylko pies z kulawą nogą nie chciał się tym zainteresować? Czy to takie dziwne, że podczas wojny 15-letni Niemiec chce służyć w armii niemieckiej zamiast w polskiej? Ja osobiście Katarzynę Wielką (zwaną u nas Drugą) uważam za sukę, ale to nie przesłania mi faktu, że była jednym z najlepszych władców jakich Rosija kiedykolwiek miała. Czy Grass musiał meldować swoim czytelnikom o każdym przypadku zmiany skarpet? Mnie tak z jego roku urodzenia wychodziło, że się pewnie załapał gdzieś bronić (bo już w tej fazie wojny) III Rajchu. A czy było to Waffen-ss czy Wehrmacht, Luftwaffe czy Kriegsmarine, to już jest sprawa dziewiątorzędna. Mnie wystarczy to, co napisał o przedwojennym i wojennym Gdańsku i mam już jakiś obraz autora. Zdziwiłbym się dopiero, gdyby wstąpił do NSDAP albo był wachmanem w KL-u albo członkiem Einsatzgruppen. Wtedy dopiero coś by mi nie pasowało. A tak mamy oburzenie "moralistów" spod znaku kur(ew)szczyzny. Benek 16-ty był członkiem Hitlerjugend (a do HJ na siłę nie brali) i też nie mam do Niego o to pretensji mimo, że jego rodacy rodziny mojej część jakąś zabili. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 totalna obluda 30.08.06, 08:00 patience napisała: > Chce zniesc instytucje ałtorytetu. Pisuardesa udaje, ze ma i nie bedzie "rewolucji moralnej". Czy Ty masz oponentow za idiotow? Masz wiarygodnosc ponizej ministra Zero. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wychowanie krolow 30.08.06, 07:56 danutki napisała: > wolalabym aby politykom nie byla obca moralnosc. Jest to bardzo skomplikowane zagadnienie skrotowo wyrazane jak w tytule. Niestety wychowanie nie odbywa sie w momencie wrzucania kartki wyborczej. Niestety wbrew przekretowi Patience, dobranie wychowanych mozna przeprowadzic jedynie za pomoca list "proskrypcyjnych". Czyli uczciwiej list wystawania slomy z butow, jak u Macierewicza. Skutecznosc obrad Okraglego Stolu miala wynikac takze z pozytywnej przewidywalnosci uczestnikow. No i bylo skutecznie. Lacznie z tym, ze Ruskie wyszli. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 z Twojej nienawisci 30.08.06, 07:48 patience napisała: > Skad sie wzial Giertych z Lepperem na przyklad. Ja widze to jasno i pisze od dawna. Wzieli sie z Twojej nienawisci. Z jej bezrozumnosci, kuglarstwa. Punktuje szczegoly od dawna. Daremny trud. Nie zrozumiesz bo nie chcesz. Twoje wypowiedzi w niniejszym watku sa najlepszym przykladem. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: z Twojej nienawisci 30.08.06, 09:25 rycho7 napisał: > patience napisała: > > > Skad sie wzial Giertych z Lepperem na przyklad. > > Ja widze to jasno i pisze od dawna. Wzieli sie z Twojej nienawisci. Z jej > bezrozumnosci, kuglarstwa. Punktuje szczegoly od dawna. Daremny trud. Nie > zrozumiesz bo nie chcesz. Twoje wypowiedzi w niniejszym watku sa najlepszym > przykladem. mnie kiedys tez zarzucales nienawisc. na taki zarzut bardzo trudno odpowiedziec argumentami,gdyz nienawisc to juz sfera emocji-negatywnych emocji.czlowiek nie jest swiety i miewa negatywne emocje takze.kimze ty jestes aby oceniac? nie zauwazylam przez te wszystkie lata mojej bytnosci na forum,aby Patience kierowala swoje myslenie w kierunku nienawisci. wprost przeciwnie.Pati uczestniczac w dyskusjach na forum chce pewne sprawy rozniace ludzi przede wszystkim zrozumiec. Lepper i Giertych rzeczywiscie wzieli sie z nienawisci,ale nie z nienawisci Patience. Patience jest blizsze wyzwanie "kochaj nieprzyjaciol swoich,bo nie wiedza co czynia". no i Pati pisze,aby im objasnic co zle czynia. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 miary roznych czasow 30.08.06, 07:44 patience napisała: > byl klimat w 85 roku, i jak brzmi w tym kontekscie zdanie Kuronia do plk SB > Lesiaka: "moge co najmniej odsunąć każdego niewygodnego działacza > opozycyjnego... " i w ogole to o czym i z kim rozmawiali. Jak Walesa mowi, za > jego wiedza i zgoda. Ja Patience rozumiem Twoja (i Twoich klonow) zalosc. Nie Ty/Wy ksztaltowalas rzeczywistosc bo bylas za krotka, za mala. Ksztaltowali ja inni. Od kontrolowania byla bezpieka. I bezpieka NEGOCJOWALA z opozycja jak w sposob kontrolowany przeprowadzic zmiany. Zmiany korzystne dla Polski, zgodne z polska racja stanu. Chodzilo o to aby nie negocjowali czlonkowie wladz PZPR, aby partia mogla sie wyprzec knucia przciw ZSRR. Bezpieka byla od rozmow ostrzegawczych, gwarantowala tajnosc. Nie zawiodla co widac po ponad 20 latach zachowywania tajemnicy. Dopiero IPN na podstawie dokumentow wysledzil. A Kuron podle nie chcial nastepnego powstania i wyrzniecia 10 milionow polaczkow. Powinni go ekskomunikowac i jego trupa skazac na banicje. Uczestniczysz w niesamowitym przedstawieniu wspolczesnosci. Uczestniczysz i niczego nie rozumiesz. Zaczadzona rytualem nienawisci. Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: miary roznych czasow 30.08.06, 09:50 rycho7 napisał: > Ja Patience rozumiem Twoja (i Twoich klonow) zalosc. Nie Ty/Wy ksztaltowalas > rzeczywistosc bo bylas za krotka, za mala. Ksztaltowali ja inni. Od > kontrolowania byla bezpieka. I bezpieka NEGOCJOWALA z opozycja jak w sposob > kontrolowany przeprowadzic zmiany. Zmiany korzystne dla Polski, zgodne z polska > > racja stanu. Chodzilo o to aby nie negocjowali czlonkowie wladz PZPR, aby > partia mogla sie wyprzec knucia przciw ZSRR. Bezpieka byla od rozmow > ostrzegawczych, gwarantowala tajnosc. Nie zawiodla co widac po ponad 20 latach > zachowywania tajemnicy. Dopiero IPN na podstawie dokumentow wysledzil. > > A Kuron podle nie chcial nastepnego powstania i wyrzniecia 10 milionow > polaczkow. Powinni go ekskomunikowac i jego trupa skazac na banicje. > Uczestniczysz w niesamowitym przedstawieniu wspolczesnosci. Uczestniczysz i > niczego nie rozumiesz. Zaczadzona rytualem nienawisci. Wszystko cacy...SB cacy, opozycja cacy... tylko naród zgodnie z teorią komuchów nie dorósł ( bo gdyby dorósł do ideałów to komunizm na planecie byłby juz od dawna ). Pytanie natomiast jest proste: dlaczego, skoro te negocjajcje ( jeśli oczywiście były ) miały miejsce i przyniosły sukces to czego się wstydzić i zapierać? Dlaczego nie wystapić w TVN i powiedzieć: tak rozmawailiśmy aby Was szaraczków SB nie wymordowała? Ale najpierw trzeba ustalić co było a czego nie i z tym ma ex-opozycja kłopot. Bo Wałęsa jedno- Lityński drugie a Frasyniuk jeszcze co innego.... A IPN ma papiery... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: miary roznych czasow 30.08.06, 10:08 > Wszystko cacy...SB cacy, opozycja cacy... tylko naród zgodnie z teorią > komuchów > nie dorósł ( bo gdyby dorósł do ideałów to komunizm na planecie byłby juz od > dawna ). Pytanie natomiast jest proste: dlaczego, skoro te negocjajcje ( jeśli > oczywiście były ) miały miejsce i przyniosły sukces to czego się wstydzić i > zapierać? Dlaczego nie wystapić w TVN i powiedzieć: tak rozmawailiśmy aby Was > szaraczków SB nie wymordowała? Ale najpierw trzeba ustalić co było a czego nie > i z tym ma ex-opozycja kłopot. Bo Wałęsa jedno- Lityński drugie a Frasyniuk > jeszcze co innego.... A IPN ma papiery... A GW ocenzurowala Walese, bo wymienil pare nazwisk z tej 20tki, i jest wsrod nich Michnik. Dlatego Michnikowi przypomnialy sie szambonurki oraz wezwal do wybaczenia winowajcom, ktore to wybaczenie jest takie michnikowskie, polegajace na nie podawaniu reki historykom z IPN oraz dziennikarzom Zycia Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: miary roznych czasow 30.08.06, 10:44 patience napisała: > A GW ocenzurowala Walese, bo wymienil pare nazwisk z tej 20tki, i jest wsrod > nich Michnik. Dlatego Michnikowi przypomnialy sie szambonurki oraz wezwal do > wybaczenia winowajcom, ktore to wybaczenie jest takie michnikowskie, polegajace > na nie podawaniu reki historykom z IPN oraz dziennikarzom Zycia Warszawy. Woli ściskać łapy Urbanowi i innym ludziom honoru... Swoją drogą nikt zarzutów Kuroniowi nie czyni. Jest takie powiedzenie: uderz w stół a nożyce się odezwą. Historia jest jedna i nie można tamować prób jej pokazania, PRL ze swoimi metodami był dowodem, że zacieranie śladów nie daje żadnego efektu. A bohaterowie pozostana bohaterami i ich życiowa droga obroni się sama- bez adwokatów. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Helga pomawiaczka 30.08.06, 12:03 patience napisała: > Dlatego Michnikowi przypomnialy sie szambonurki Ja w odroznieniu do Ciebie nie siedze w glowie Michnika i nie wiem co mu sie przypomnialo. Nie wiem czemu Michnik mialby wstydzic sie negocjacji z bezpieka. To wiesz tylko Ty w swojej nienawisci. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 ktos sie wstydzi i zapiera? 30.08.06, 11:51 v_2 napisał: > Pytanie natomiast jest proste: dlaczego, skoro te negocjajcje ( jeśli > oczywiście były ) miały miejsce i przyniosły sukces to czego się wstydzić i > zapierać? Pytanie jest proste lecz beztresciowe. Kierowane w proznie. Moze zadaj to pytanie do konkretnego adresata, ktory sie wstydzi i zapiera. > Dlaczego nie wystapić w TVN Kuronia nie potrafia pokazac i wysluchac w TVN. Krajowa Rada nie pozwala okultystom urazac uczuc religijnych. > i powiedzieć: tak rozmawailiśmy aby Was szaraczków SB nie wymordowała? Doswiadczen Wegier 1956 oraz Czechoslowacji 1968 bylo malo. PZPR powinna byla przedstawic plany wymordowania Polakow i poddac je pod referendum. A swistak siedzi i zawija w sreberko. > A IPN ma papiery... Jak slucham fachowcow z IPN to nie moge sie nadziwic, ze tacy jak Ty ich nie sluchaja. Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: ktos sie wstydzi i zapiera? 30.08.06, 12:13 rycho7 napisał: > Pytanie jest proste lecz beztresciowe. Kierowane w proznie. Moze zadaj to > pytanie do konkretnego adresata, ktory sie wstydzi i zapiera. Pytanie jest skierowane w stronę pozostałych 19 opozycjonistów wskazanych przez Wałęsę, tudzież do samego Wałęsy. > > Dlaczego nie wystapić w TVN J.w. > > i powiedzieć: tak rozmawailiśmy aby Was szaraczków SB nie wymordowała? jw. > > A IPN ma papiery... > > Jak slucham fachowcow z IPN to nie moge sie nadziwic, ze tacy jak Ty ich nie > sluchaja. ??? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 normalni ludzie to wiedza 30.08.06, 12:24 v_2 napisał: > Pytanie jest skierowane w stronę pozostałych 19 opozycjonistów wskazanych > przez Wałęsę, tudzież do samego Wałęsy. Walesa sie wypowiedzial publicznie, nie zauwazylem aby sie wstydzil Natomiast na miejscu pozostalych nie lecialbym z tlumaczeniem sie bo nie maja sie czego wstydzic i z czego tlumaczyc. To Ty chcesz stworzyc wrazenie, ze musza sie tlumaczyc. Nie nie musza. I normalni ludzie to wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: normalni ludzie to wiedza 30.08.06, 14:37 rycho7 napisał: > Walesa sie wypowiedzial publicznie, nie zauwazylem aby sie wstydzil Natomiast > na miejscu pozostalych nie lecialbym z tlumaczeniem sie bo nie maja sie czego > wstydzic i z czego tlumaczyc. To Ty chcesz stworzyc wrazenie, ze musza sie > tlumaczyc. Nie nie musza. I normalni ludzie to wiedza. Nie mają lecieć z tłumaczeniem się tylko z wytłumaczeniemm szaraczkom, że było tak i tak bo tego wymagało ich, szaraczków, dobro. Natomiast nie wiem, czy widziałeś wczoraj rozjątrzonego Frasynuka ( TVN24- godz. 21 ), który twierdził, że żadnych rozmów z SB nikt nigdy z opozycji nie prowadził bo byłaby to zdrada. A Wałęsa swoje. A więc albo Frasyniuk nie wie wszystkiego albo Wałęsa zmyśla. Chciałbym więc aby ktoś z osób zaangażowaych w rozmowy ( z ramienia Wałesy ) wytłumaczył ( nie się wytłumaczył ) jak było. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 tez bym nie tlumaczyl 30.08.06, 15:20 v_2 napisał: > Nie mają lecieć z tłumaczeniem się tylko z wytłumaczeniemm szaraczkom, że > było tak i tak bo tego wymagało ich, szaraczków, dobro. Nie wiem czy zauwazyles, ale obecnie panuje nam Przenajswietsza IV RP - ratunek przek okropienstwami Okraglego Stolu. Krajowa Rada Przekaziorow moze ukarac za obrazanie uczuc religijnych kaczorow. No a swietosc IV RP jest uczuciem religijnym. Totez "wytłumaczenie szaraczkom, że ... tego wymagało ... dobro" jest ewidentnym kalaniem uczuc kaczorow. Ci co mieliby sie tlumaczyc swoje juz odsiedzieli, nie wiadomo po co jedli ta zabe i moga nie byc przekonywujacy i przekonani, ze IV RP to bylo to dobro, o ktore walczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: tez bym nie tlumaczyl 30.08.06, 21:24 rycho7 napisał: > Nie wiem czy zauwazyles, ale obecnie panuje nam Przenajswietsza IV RP - ratunek przek okropienstwami Okraglego Stolu. Krajowa Rada Przekaziorow moze ukarac za obrazanie uczuc religijnych kaczorow. No a swietosc IV RP jest uczuciem religijnym. Totez "wytłumaczenie szaraczkom, że ... tego wymagało ... dobro" jest ewidentnym kalaniem uczuc kaczorow. Ci co mieliby sie tlumaczyc swoje juz odsiedzieli, nie wiadomo po co jedli ta zabe i moga nie byc przekonywujacy i rzekonani, ze IV RP to bylo to dobro, o ktore walczyli.< Zupełnie się z Toba nie zgadzam. Kaczyńscy byli w opozycji, walczyli razem z Kuroniem, Frasyniukiem i Wałęsą. Ich ślad w historii jest równie znaczący i nie wolno tego nie zauważac. Od jakiegos czasu mają inną wizję Polski i do tego też mają prawo tak jak Ty i ja. Problem w tym, że w obecnej opozycji do nich stoi środowisko Nadredaktora z mocnym orężem w postaci GW ( dawno temu byłaby to Trybuna... )- też mu wolno. Jestem przekonany, że równiez oni kiedyś opowiedzą jak było. A, że historia nawet przeżywana i zeznawana przez świadków nie zawsze jest prawdziwa to znakomitym przykładem jest sprawa Jedwabnego. Okazało się, że dopiero historycy a nie świadkowie przekazali prawdę... może więc w przypadku historyków z IPN-u jest podobnie? Mity sa fajne ale czy zawsze w 100% prawdziwe? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 kneblowanie swiadkow historii 30.08.06, 22:33 v_2 napisał: > Jestem przekonany, że równiez oni kiedyś opowiedzą jak było. Moze juz im sie nie chciec. Po co byc kolejny raz obrzucanym blotem? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: tez bym nie tlumaczyl 30.08.06, 23:03 v_2 napisał: > Ich ślad w historii jest równie znaczący... Co rozumiesz przez "równie"? > Okazało się, że dopiero historycy a nie świadkowie przekazali prawdę... Od wieków to samo. Bezustanny spisek świadków, którzy nie rozumieli co widzieli i dopiero "historycy" musieli im to powiedzieć. > może więc w przypadku historyków z IPN-u jest podobnie? Za IV RP IPN ewoluuje w kierunku nie placówki badawczej, ale instytucji gestapopodobnej. Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: tez bym nie tlumaczyl 31.08.06, 11:56 jaceq napisał: > Co rozumiesz przez "równie"?< To co każdy. > Od wieków to samo. Bezustanny spisek świadków, którzy nie rozumieli co widzieli i dopiero "historycy" musieli im to powiedzieć.< Nawet świadkowie mają tendencje do tworzenia mitów zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Oprócz tego bardzo często są tylko świadkami wycinka zdarzenia (historii ) a dopiero historycy mają szansę spojrzeć na fakty calościowo. Żadna sensacja. Argument- ja to widziałem to zbyt mało. > Za IV RP IPN ewoluuje w kierunku nie placówki badawczej, ale instytucji > gestapopodobnej.< Dobrze, że nie miałeś do czynienia z Gestapo, bo pewnie tylko stare zdjęcia by po Tobie pozostały. W każdym razie takie porównanie to największa brednia jaką słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Tancujesz jak zaklinacz deszczu, Ruchu:) 30.08.06, 10:02 Kiedys to dopiero sie rzucalo fatwy, co? "Zionacy jadem nienawisci, slugusy imperializmu zazdroszczace klasie robotniczej jej dobrobytu oraz marszu ku swietlanej przeszlosci..." Czyli "sabotazysci" albo "opozycja niekonstruktywna". Klepiesz to jak mantre. Tyle ze kiedys za ta mantra szly wiezienia albo bezrobocie, nie mowiac juz ze palka tez mozna bylo postraszyc, a teraz ... to nie jest nawet smieszne. Takie nic. Naprawde wierzysz, ze jak wielokrotnie powtorzysz swoja mantre, to ktokolwiek uwierzy ze zazdroszcze okraglostolowcom picia wodki z Kiszczakiem oraz zione nienawiscia!!? Heheh. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Owszem zaklinacz zaczadzenia styropianem 30.08.06, 11:58 patience napisała: > Naprawde wierzysz, ze jak wielokrotnie > powtorzysz swoja mantre, to ktokolwiek uwierzy ze zazdroszcze okraglostolowcom > picia wodki z Kiszczakiem oraz zione nienawiscia!!? Wierze, ze nowi stale sie pojawiajacy dzieki mnie nie dadza sie oszukac Twojej "trosce" o Polske. Watek zaczelas Ty. Udajesz, ze w 1985 mozna bylo inaczej. Jak mozna bylo to moglas sama wywolywac wojne domowa. Nie udawaj, ze madrzejszy od Ciebie Kuron mial obowiazek myslec Twoja nienawiscia. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Owszem zaklinacz zaczadzenia styropianem 30.08.06, 17:11 Aca, nowi. No dobra, ale uwazaj zebys sie sam nim nie zaczadzil, bo to niebezpieczny wyraz, kto wie, czy nie najbardziej dla wymawiajacego. Jest jak pistolet, ktorym latwiej sie postrzelic w stope niz ubic przeciwnika ) Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 paliwo rakietowe 30.08.06, 17:56 patience napisała: > uwazaj zebys sie sam nim nie zaczadzil Jestem realista i lubie grochowke, szczegolnie w wydaniu "zolnierskim". Styropiany i inne azbesty trzymam w bezpiecznej oddali do mego zdrowia. Wyzej cenie ekologie od nienawisci. To nas rozni. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: A dzieki komu taki np. Giertych ma sie dobrze 29.08.06, 19:38 "Proskrypcyjnych", jeżeli już. proskrypcje - represje stosowane w staroż. Rzymie wobec przeciwników politycznych, polegające na ogłoszeniu listy (proskrypcyjnej) nazwisk obywateli wyjętych spod prawa (proskrybowanych), których majątek ulegał konfiskacie, za których zabójstwo wyznaczano nagrodę. [Kopaliński, "SWOiZO"] Kogo "ekipa" wyjęła spod prawa? Komu majątek skonfiskowała? Za zabójstwo kogo "ekipa" wyznaczyła nagrodę? W staroż. Rzymie wiadomo było, że ten i ów nie mógł zostać senatorem, bo nawet pewien koń (Incitatus) miał od niego wyższe po temu kwalifikacje. Nikt z tego powodu nie rozdzierał szat i nie mówił o "listach proskrypcyjnych", bo to wtedy było jednak coś, podobnie jak później np. za Nocy Bartłomiejowej, za Rzezi 1789, za Rzezi 1917, za "Niemca" i w wielu innych sytuacjach. A nie to, że jakaś "ekipa" nie chciała rozmawiać z jakimiś "durniami". Jak zwykle: pudło. Albo modny ostatnio niezwykle "skrót myślowy". Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Negocjacje Kuronia z SB 30.08.06, 00:25 patience napisała: > No? Co myslicie? Myślimy, że Życie Warszawy, które w roku 2005 nadało tytuł człowieka roku matce braci Kaczyńskich, jest najbardziej lizodupną gazetą w historii Polski i ma jakiś interes w opluwaniu Kuronia. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Negocjacje Kuronia z SB 30.08.06, 07:39 musieli wsadzili tam swojego człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Negocjacje Kuronia z SB 30.08.06, 10:35 dachs napisał: > patience napisała: > > > No? Co myslicie? > > Myślimy, że Życie Warszawy, które w roku 2005 nadało tytuł człowieka roku matce > braci Kaczyńskich, jest najbardziej lizodupną gazetą w historii Polski i ma > jakiś interes w opluwaniu Kuronia. Bardzo trafna uwaga. Od jakiegoś czasu podupadjace Życie Warszawy próbuje dogonić Fakt i Super Express, przy pomocy podlizywania sie "twórcom IV RP". Efekty widać. Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 Re: Negocjacje Kuronia z SB 30.08.06, 16:00 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47747571&a=47748526 Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Syndrom utraconego tatusia? 30.08.06, 19:38 Toz tego nawet w pijanym widzie sie nie da nazwac negocjacjami. Gratulacje dla Kiszczaka Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 donosil na siebie? 30.08.06, 22:31 patience napisała: > Toz tego nawet w pijanym widzie sie nie da nazwac negocjacjami. Doprowadzal sie sam z aresztu na przesluchania? Bez bicia sie przyznaje, ze w ogole nie wiem o co Ci chodzi Patience. Wyglada na to, ze Ty w ogole nie masz doroslych doswiadczen z PRL. Urojenia siusumajtki. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: donosil na siebie? 31.08.06, 05:47 ano tam jest kawalek jak donosil na kolegow, co mysla na temat samorzadow. Watpie czy tych kolegow uprzedzil ze robi badania opinii publicznej dla SB, a by wypadalo. Przechwalki ze on jest taki mocny, ze kazdego dzialacza "S" moze "co najmniej" izolowac tez nie brzmia jak negocjacje, bo negocjacje inaczej sie robi A te kawalki o listach proskrybcyjnych, plany rozbicia faktycznego kierownictwa "S" i zastapienia go dotychczasowymi doradcami z samomianowania, to slownictwo wypisz wymaluj jak z Raportu Delegata. Mozna nawet zrobic analize porownawcza. Trafiony, zatopiony. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 cieszy mnie zwyciestwo Patience 31.08.06, 09:41 patience napisała: > slownictwo wypisz wymaluj jak z Raportu Delegata. Mozna nawet zrobic analize > porownawcza. Trafiony, zatopiony. Cieszy mnie Twoja Prawda nachlapana z blota. Rozsadni ludzie od lat wiedza, ze wlasnie o to chodzi. Nienawisc, kompleksiki, zemsta. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Raczej zwyciestwo Kiszczaka. 31.08.06, 13:16 Odniesione wiele lat wczesniej. M.in. dzieki temu, ze SB nie musiala sie trudzic za bardzo, zeby rozwalac tych co mieli inne plany niz kadlubkowy pluralizm zwiazkowy. Kuron sm osobiscie zaplanowal. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 laknienie krwi 31.08.06, 13:27 patience napisała: > M.in. dzieki temu, ze SB nie musiala sie trudzic > za bardzo, zeby rozwalac tych co mieli inne plany Przekonujesz mnie, ze miedzy Toba a Kiszczakiem jest kilka rzedow wielkosci. Kiszczakowi udalo sie zapobiec rzezi. Ty mu tego nie darujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
patience A gdzie tam 31.08.06, 13:33 Ja Kiszczaka podziwiam za inteligencje. Naleza mu sie gratulacje. Pieknie to rozegral. Co prawda moim kosztem, ale jak widac, nie tylko on moim kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: myślę sobie 30.08.06, 23:32 że chyba nie wiesz co piszesz i chyba nie za bardzo masz prawo oceniać śp. Jacka Kuronia. A żeby było bardziej brzydko, robisz to na podstawie zapisków (i interpretacji) esbeków. Jakiegoś lesiaka sobie za ałtorytet wzięłaś, nie widzisz? Rocznicowo Ci ja napiszę - nie mieli racji w 80, było na tyłkach w domu siedzieć a nie strajkować (i negocjować, a jakże). Przecież po dwudziestu... (ilu??) latach Kaczyńscy z Macierewiczem, Giertychem i ekipą by Polskę odzyskali (wszak to umieją) i to od razu w wersji IV. A. ps. o listach proskrypcyjnych już Ci Jaceq wyjasnił. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: myślę sobie 31.08.06, 05:40 > ps. o listach proskrypcyjnych już Ci Jaceq wyjasnił. Nie zauwazylam? Czyzby Jaceq byl np. ministrem sprawiedliwosci za Suchockiej? Sekretarka Kuronia? I jaki Lesiak, Walesa Lech sam osobiscie powiedzial o 20 osobach. W onecie wymienial Michnika, w GW juz jego nazwisko scieli, ale podejrzewam ze ta komisja historyczna dzialala jednak bardzo niedokladnie. Jestem bardzo ciekawa osob ktore zadecydowaly o ksztalcie dzisiejszej Polski i nie rozumiem czego sie tak wstydza? W USA nazwiska Ojcow Zalozycieli sa jednak jawne Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: myślę sobie 31.08.06, 11:57 Dokładnie 10 postów wyżej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=47685628&a=47693569 Osoby które zdecydowały? Proszę spytać o dane Komisję Wyborczą, będzie jakieś 38milionów minus nieuprawnieni do głosowania. A. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Tam nic nie ma 31.08.06, 13:12 oprocz senatorow rzymskich. Wolalabym cos na temat. > Osoby które zdecydowały? Proszę spytać o dane Komisję Wyborczą, będzie jakieś > 38milionów minus nieuprawnieni do głosowania. Az tylu? A Walesa mowil ze upowaznil tylko 20. Ktorys z was mija sie z prawda Mleko sie rozlalo, alfalfa. Po tych tekstach widac ze Kuron nigdy nie wyrosl z marzen o zwycieskim 56 i byl anachronizmem juz w polowie lat 80tych. Jego 'gra' byla jaka byla, jego ekipy tez. Nawet te rozwazania wspolnie z SB o przynecaniu do 'historycznego kompromisu' mozliwosciami kariery politycznej wyglada malo patriotycznie, a nawet dwuznacznie, biorac pod uwage, ze na starcie planowali wylacznie pluralizm zwiazkowy, i to wielce ograniczony. To gdzie planowali robic ta kariere polityczna, ha? W jakiej partii? Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: Tam nic nie ma 31.08.06, 13:21 patience napisała: > Mleko sie rozlalo, alfalfa. Po tych tekstach widac ze Kuron nigdy nie wyrosl z > marzen o zwycieskim 56 i byl anachronizmem juz w polowie lat 80tych.< To był dobry chłop, niestety prawdopodobnie nigdy nie wyrósł z marzeń o komuniźmie "dla ludzi". Takich "zaczadzonych" nie brakowalo i nie brakuje... bo ta utopia ma już sporo lat i dalej możesz spotkać "prawdziwych" komunistów. Oczywiście zwykle byli prześladowani przez "realnych" komunistów gdyż ci nigdy nie mieli zamiaru wprowadzać w życie utopii... Aż dziw, że ciągle sie jeszcze o tym dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma 31.08.06, 13:31 Dobry jak dobry, ta wspolpraca z SB celem eliminacji TKK i zastapienia doradcami z Komitetu Obywatelskiego raczej nie wskazuje na dobroc, szczegolnie jak sie pomysli z kim te listy ukladal. Jasne tez ze im wzajemnie bezpieka swiadczyla przyslugi, robiac im propagande walecznych i niezlomnych i czyniac rozmaite wstrety, bo to ich uwiarygadnialo. Sadzac po wywiadzie np. Litynskiego, on sam jest zaskoczony i mu nie pasuje ze Kuron z Michnikiem i jeszcze jacys 18tu dyskutowali sobie z SB nad wyraz szczerze i otwarcie, a potem ta sama SB ich nie chciala widziec przy OS. Ale tu sie zgadzam, byl eurokomunista i jego ekipa tez. Mysle tez, ze wszyscy mamy farta, ze ich Gorbaczow zaskoczyl skala przemian, bo bysmy do tej pory zyli w PRL z kadlubkowa "S" o branzowej strukturze, wypisz- wymaluj OPZZ. Co do ogolnej oceny eurokomunizmu to sie tez zgadzam, ze to nie to samo co komunizm sowiecki. Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: Tam nic nie ma 31.08.06, 13:39 Może do SB był już przyzwyczajony? W końcu lepszy znany przeciwnik niż całkiem nowy... Zapewne nie mieli wizji co będzie dalej, jak rozwinie się sytuacja w Polsce- to też w zasadzie można zrozumieć. Chcieli mieć "kawałek" wolności a ku swemu zaskoczeniu dostali "kawał". Sytuacja zaskoczyła zarówno ich jak i ludzi- chyba to pamiętasz? A mina Lityńskiego- no cóż robił ją dobrą do złej gry... Dla mnie ciekawsze bylo zachowanie Frasyniuka, który gadał zupełnie od rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma 31.08.06, 13:53 Frasyniuk juz od dawna gada od rzeczy... Wiesz, on kiedys byl bardzo dzielnym robotnikiem, naprawde odwaznym i zdolnym przywodca. Kierowca autobusu, arystokracja robotnicza. ale jego zyciowym marzeniem w latach 80tych bylo miec wlasna firme transportowa z duzymi ciezarowkami. Zreszta, zrealizowal to marzenie. Na scenie politycznej wlazl na salon tez jako jeden z tych przyneconych tylko kompletnie nie kapuje co ten salon robi i dlaczego, to bredzi. Mowi co mu kaza tylko jak mowic z sensem jak sie nie rozumie tego coi sie mowi? Wracajac do Kuronia, sadze ze byl przyzwyczajony i do SB, i do rozgrywek aparatowych w stylu PZPR. W jednym i drugim czul sie jak u siebie w domu. Mial swoje marzenie, ktore nie bylo calkiem przyjemne w swoim czasie, zwycieski Pazdziernik. Ale bylo tez kompletnym anachronizmem w polowie lat 80tych. Sprawdzil sie jako przywodca swojej frakcji aparatowej, doprowadzil ja do politycznych karier. Ale jako polityczny przywodca zawiodl. Zdaje sie ze nigdy nie byl niczym wiecej, tylko przywodca swej frakcji aparatowej, i nie myslal w kategoriach calej "S" ani calego kraju. Zdumiewajaca naiwnosc tej ekipy, szczegolnie jak sie pomysli, ze w RPA analfabeci z Kongresu czarnych radzili sobie lepiej politycznie niz oni. Ale maja co chcieli. Sa bogatymi lub bardzo bogatymi ludzmi, tego im nikt nie odbierze. Chodzili po korytarzach wladzy. Maja tez wstyd, i nie chca sie ujawnic. Pamietasz jak adwokaci Michnika oglosili na lamach GW ze jak ktos ujawni te tasmy magnetofonowe, to wytocza proces? Nic dziwnego, negocjacje sie nie tak robi. Pytanie, co zrobia z tym dalej. Jesli beda dalej milczec, to cala story ujawni ktos inny, tak jak teraz "Arcana." Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma - errata 31.08.06, 13:56 W zdaniu o Kuroniu "Mial swoje marzenie, ktore nie bylo calkiem przyjemne w swoim czasie..." oczywiscie nie powinno byc wyrazu "nie". W zwoim casie marzenie o zwycieskim pazdzierniku bylo calkiem przyjemne. Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: Tam nic nie ma - errata 31.08.06, 14:30 No cóż sporo w tym racji... Niesamowity jest czar socjalizmu/komunizmu.... Kuroń chciał zbudować nowy świat ( miał to chyba po ojcu, prawda? ), nowego czlowieka ( zaczynał od młodzieży ). Prawdopodobnie nigdy się z tego nie wyleczył, raczej mamrotał pod nosem ( siedząc w celi ): ja wam jeszcze pokażę, że się da. I taki pozostał do końca- zupki, emeryci itd. Mnie go szkoda, bo żal każdego człeka opetanego przez komunizm. Natomiast był chyba faktycznie łatwy do manipulowania i to zarówno przez swoich jak i przez SB- to się mówi, że był poczciwy tzn. dobry a głupi... A Frasyniuk- no cóż bez zbytniego bliżania to taki "z chłopa król"... Uwagi adwokatów Michnika o taśmach pamietam. Widocznie Nadredaktor nie wszystko wytargał z archiwum w swoim czasie. Czego się wstydzi? Że był człowiekiem i popełniał drobne ludzkie grzeszki? Chyba, że obawia się, że kolesie np. Rywina w ramach zemsty wywloką jakieś pierdoły z kim pił i z kim spał a to do herosa nie pasuje... Chyba, że obawia się czegoś więcej, ale czy to faktycznie możliwe? JZreszta kiedys wszystko wyjdzie...masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Tam nic nie ma 31.08.06, 15:20 Na temat? Sama saczęłaś używać skrótu myślowego (hmmm...) "lista proskrypcyjna". Jaceq podał encyklopedyczny opis a ja to bardziej od siebie opiszę: stronnictwo które wygrało (np. na polu bitwy) wieszało na drzwiach Senatu spis przeciwników, kto się na tej liście znalazł miał dwa wyjścia: albo popełni samobójstwo i być może w efekcie tego jego rodzina nie utraciła majątku albo wiał "gdzie pieprz rośnie" przy czym każdy obywatel rzymski miał prawo i obowiązek go "załatwić". To mi przypomina (a zwłaszcza "pojawienie się na liście") raczej inne, znacznie bardziej aktualne czasy i sytuacje. Zastanawiam się czy masz amnezję czy znacznie młodszy rocznik niż to przy dyskusji o 68 sugerowałaś. Nie pamiętasz "demokracji 25%"? Nie istotne czy 20 czy 2000, faktem jest że następne wybory nie były "25%" a macierewicze jakoś swojej wersji czytania Okrągłego Stołu wstecz nie potrafili publiczności przekazać. To wg ich teorii było nie "negocjować" czy w ogóle rozmawiać bo i tak komuna padała więc wystarczyło poczekać bo za chwilę komuna by na kolanach o rozmowy prosiła. Wtedt nie chcieli rozmawiać. Teraz Ty zarzucasz, że z rozmów zostali wykluczeni przez J.K. i innych - kompletna bzdura, sami się wykluczali! Nie dyskutuję o poglądach J.K. bo się z nimi nie zgadzałem i nie zgadam. Ale nie oceniam teraz czy były anachroniczne w połowie 80, zbyt łatwo to wielu robi obecnie z wygodnych pozycji których nie zawdzięczają sobie. Solidarność też nie o zmianie systemu w 80 marzyła, pierniczenie o "planowaniu wyłącznie pluralizmu związkowego" teraz jest śmieszne - wtedy było to zaledwie kilka lat po Stanie Wojennym, pamiętasz realia? Chyba nie. Tani patriotyzm poniewczasie koleżanko. A. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma 31.08.06, 19:08 Tani patriotyzm? Moze. Ale nie wiem czy poniewczasie. Nie tylko Michnik ma wyroki na koncie 25% demokracje znam z autopsji, np. pamietam jak robilam wiec protestacyjny w trakcie przygotowan do OS zeby przynajmniej wypuscili kolegow siedzacych w pudle. i wiesz kto mi wyrwal tube z reki? Bynajmniej nie SB... durnowaty funk zabawil sie w zomowca. Ale i tak zrobilismy swoje, bo dyr. Jezioranski byl wystarczajaco daleko, zeby nie mozna bylo wyrwac mu z reki mikrofonu RWE. Poparl nas rowniez w sprawie konstytucji, powiedzial ze mielismy racje. Tyle ze z takim sojuszem jak widac z tych ujawnionych dokumentow i z taka maszyna propagandowa, jaka mieli do dyspozycji, to nawet orzel by nie wygral. Najsmieszniejsze, ze takze Jerzy Urban nam w koncu przyznal racje. Powiedzial, ze gdyby poszli na nasz wariant, to byc moze SLD by nie mialo okazji tak porzadzic jak porzadzilo, ale za to wielu zorientowanych na korupcje by sie do nich nie zapisalo i dzisiaj byc moze by mieli porzadna parie a nie taka bryndze. I tak to jest, jak sie mysli w kategoriach aparatu, ktory moze kazdego dzialacza 'co najmniej' izolowac, jak to przechwalal sie Kuron przed SB. No i co z ta izolacja, i co z tym przynecaniem na kariere polityczna i nie tylko. Wszystko wrocilo, tylko silniej. Madre to bylo? Spustoszone ziemie, jak w tytule wiersza Elliota. Na placu boju zostal Giertych z Lepperem, bo tych cywilizowanych okraglostolowcy sami wdeptali w ziemie. Ku uciesze Kiszczaka i SB. Rzeczywiscie, brawo, fantastyczni w tej ekipie politycy. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Tam nic nie ma 31.08.06, 23:24 patience napisała: Tyle ze z takim sojuszem jak widac z tych ujawnionych dokumentow i z tak > a > maszyna propagandowa, jaka mieli do dyspozycji, to nawet orzel by nie wygral. Było znacznie gorzej. Mieli siłę i jej używali, wybierali z kim sie przy OS spotkają a z kim nie. Aparat represji nadal działał. Dziwię się zarzutom, że cośtam w 93 czy nawet później postesbe zmajstrowało - to oczywiste, bo uwalnianie było i jest procesem, i nadal trwa. (czasem się zastanawiam czy Kaczyńscy z G. i L nie są naturalną potrzebą, jak kiedyś np. Wałęsa, ale to inna rozmowa). Śmieszni są ci od przeklinania "grubej kreski" bo sami zakładają taką po 89. Oto stała się Wolna Polska. Jakim cudem?? Żadnej "kreski" nie było, jest proces, taki na jaki stać Naród. Zarzucasz "wybór" kompletnie w płot "umiarkowanym". Oni co najwyżej mogli negocjować jak to nazwał w PR3 Lityński, jak "d... z pałą" (tego słowa nie użył. Jeszcze raz powtarzam - mnie esbeckie "analizy" wypowiedzi kogokolwiek nie intersują i uważam za niskie ich używanie. A. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Macierewicz przyznał, że oskarżył bezpodstawnie 01.09.06, 00:24 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3584880.html?nltxx=856991&nltdt=2006-08-31-11-20 Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma 01.09.06, 02:54 > Śmieszni są ci od przeklinania "grubej kreski" bo sami zakładają taką po 89. > Oto stała się Wolna Polska. Jakim cudem?? Żadnej "kreski" nie było, jest > proces, taki na jaki stać Naród. A ktoz ta kreske odswieza, nie ma takich. IV RP tym sie od III rozni, ze jest bezkreskowa. Ciebie esbeckie analizy nuza i nie interesuja, twoja wola. Tyle ze w tych dokumentach to akurat Kuron analizowal, a esbe tylko protokolowalo. A potwierdzenie ze te rozmowy mialy miejsce padly z ust Walesy a nie bezpieki..) Jedna ze swoich ksiazek Kuron nazwal "wiara i wina". Wyraz 'wina' zawarl w tytule. Jako agnostyk nie rozumiem tych uniesien parareligijnych wokol Kuronia, ale skoro sa odczuwajacy taka potrzebe niech sobie zaloza zwiazek religijny i bedzie spokoj.A przynajmniej beda mieli argument zeby zatykac geby wszystkim naokolo, mowiac, ze to uraza ich uczucia religijne Mnie interesuje swiecka i polityczna strona medalu. Chcialabym poznac cala 20tke Ojcow Zalozycieli z imienia i nazwiska oraz relacje z tego co robili. Ponoc byli naszymi reprezentantami, to czego sie wstydza? Jako reprezentanci maja obowiazek sprawozdawac nonie? Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: Tam nic nie ma 01.09.06, 16:11 patience napisała: > Jako reprezentanci maja > obowiazek sprawozdawac nonie? > > > Pati w glowie Ci sie juz pomieszalo? nasi reprezentanci w 89r? na podstawie jakich wyborow? tajnych? a sprawozdania jawne? a moze odwrotnie? wybory jawne a sprawozdania tajne? tylko jak przed 89r mialy byc przeprowadzone te jawne wybory? przeciez OS ustalic mial wlasnie te JAWNE wybory spoleczenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma 01.09.06, 21:18 > Pati > w glowie Ci sie juz pomieszalo? > nasi reprezentanci w 89r? > na podstawie jakich wyborow? > tajnych? > a sprawozdania jawne? > a moze odwrotnie? > wybory jawne a sprawozdania tajne? > tylko jak przed 89r mialy byc przeprowadzone te jawne wybory? > przeciez OS ustalic mial wlasnie te JAWNE wybory spoleczenstwa No wlasnie dlatego mam gdzies te dyskusje o moralnosci. Politycznie bym chciala. W 85 r "S" byla niezle oraz calkiem demokratycznie wybrana. Byly komorki zakladowe wybierajace swych przewodniczacych i delegatow do regionow, a delegaci do regionow wybierali szefa regionu, bedacego zarazem czlonkiem TKK. Krajowy przewodniczacy Lech Walesa mial uprawnienie do przewodniczenia ich obradom. A tu sie okazuje ze upowaznil 20 osob do dyskusji z SB, przy czym temat tych rozmow oraz sklad osobowy tej delegacji nie byl oczywiscie tajemnica ani dla walesy ani dla SB, ale byl tajemnica dla kierownictwa zwiazku. Na dokladke tematem tych negocjacji bylo rozwalenie TKK oraz przejecie wladzy przez rzeczonych delegatow i zorganizowanie imprezy dla publiki pod nazwa Okragly Mebel. Z bardzo dziwnymi postulatami. No wiec chcialabym wyrazic tym osobom wdziecznosc za ich dzialalnosc polityczna oraz sugerowac, zebyu sie udali na pielgrzymke pokutna do Gorbaczowa, ktoremu usilowali (na szczescie nieskutecznie) zepsuc perestrojke. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: Tam nic nie ma 02.09.06, 09:55 patience napisała: > No wlasnie dlatego mam gdzies te dyskusje o moralnosci. Politycznie bym chciala > . > W 85 r "S" byla niezle oraz calkiem demokratycznie wybrana. Byly komorki > zakladowe wybierajace swych przewodniczacych i delegatow do regionow, a delegac > i > do regionow wybierali szefa regionu, bedacego zarazem czlonkiem TKK. Krajowy > przewodniczacy Lech Walesa mial uprawnienie do przewodniczenia ich obradom. Pati w 85r to byla S podziemna,czyli "niejawna" i wszelakie wybory odbywaly sie bardziej na zasadzie KTO chce dzialac niz na zasadzie KTO umie i sie do dzialania i rzadzenia nadaje. dopiero JAWNOSC po 89r pokazala,i pokazuje nadal,jacy ludzie o jakiej moralnosci i jakich pogladach spoleczno-politycznych dzialali w opozycji. A Gorbaczow....na pewno wiedzial co sie "w podziemiu" szykuje i temu sprzyjal,a moze i nawet inicjowal.ale w takim razie rola Jaruzelskiego i Kiszczaka... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma 02.09.06, 10:30 No masz racje, ale jednak bym sie uparla ze w podziemnej "S" bylo tyle mechanizmow formalnej demokracji, ile to bylo mozliwe w warunkach podziemia. W zakladach dzialal kto chcial, ale juz istnialy struktury regionalne i krajowe, ktore polegaly na delegowaniu, czyli funkcjonowal system oddolny. Ekipa ktora przejela wladze w "S" po 89 to byl 2 albo nawet 5 szereg, organizowany odgornie i kosztem zniszczenia tych struktur ktore istnialy. Wiazalo sie to najczesciej z calkowita blokada dotychczasowych liderow, tak jak to zreszta Kuron opisuje, "nadanie dotychczasowym doradcom statusu reprezentacji" w praktyce oznaczalo zniszczenie TKK i struktur regionalnych, bo to wlasnie byla ta reprezentacja, a dwoch byc nie moglo. Co do Kiszczaka i Jaruzelskiego, mysle ze Gorbaczow mial bardziej zaawansowane plany niz oni. Tak mniej wiecej od 86 to bylo juz widoczne, a nawet wczesniej. Mysle ze 86 juz na pewno byl gotow pojsc na jakies usamodzielnienie sie panstw satelickich, a nawet oddanie wladzy lokalnym ekipom (w Polsce - opozycji), pod warunkiem czlonkostwa w RWPG, a co do Ukladu Warszawskiego, chyba rozwazal finlandyzacje. Jaruzelski z Kiszczakiem mysleli raczej o kooptacji czesci opozycji do dotychczasowego ukladu wladzy. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: Tam nic nie ma 02.09.06, 11:47 patience napisała: > No masz racje, ale jednak bym sie uparla ze w podziemnej "S" bylo tyle > mechanizmow formalnej demokracji, ile to bylo mozliwe w warunkach podziemia. uprzec sie mozesz,ale wtedy istniala jedynie pseudodemokracja a jak policzysz tych,ktorych wladze zmusily do emigracji po 13XII81 to ...na bezrybiu....jakos trzeba bylo przetrwac i zyc. prawdziwa demokracja mogla zaczac dzialac w Polsce dopiero po 89r. zastanawiam sie czy tak szybka i weesternowska prywatyzacja polskiej panstwowej gospodarki nie sluzyla wlasnie pod podwaliny budowy zdrowej demokracji. teraz mamy jeden wielki misz-masz,ale....byle nie Lepper i Giertych jako podporki dla pary panow K. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma 02.09.06, 22:32 No tu sie z toba zgadzam,az do momentu kiedy piszesz o Balcerowiczu. Nie wiem, zwolennicy Balcerowicza twierdza ze tak, jak mam watpliwosci, bo reformy gospodarcze w chinach wcale do demokracji nie prowadza. Podwalina demokracji bardziej wydaje mi sie pluralizacja polityczna.I to jest cos czego Michnikowcy do dzisiaj nie rozumieja. Stad miedzy innymi ta histeryczna obrona Kuronia jako wodza wszystkich Polakow, a tymczasem byl wodzem tylko jakiejs ich niewielkiej czesci. co zreszta jemu jako jemu wielkosci nie ujmuje, ale poza warszawskim salonem jednak tez istnieli ludzie. Wiekszosc Polakow jednak w Warszawie nie mieszka. Wydaje mi sie ze to jest dobry proces, ktory sie teraz odbywa, mimo ze bolesny dla warszawskich salonowcow i ich wyznawcow. Kuron dalej bedzie wielka postacia historyczna, ale jego wyznawcy beda musieli sie troche posunac i wpuscic do panteonu herosow takze innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Tam nic nie ma 02.09.06, 22:38 Chodzi jednym slowem o zwykla przepychanke? To znaczy, ze jak sie wpusci do salonu kogos z Rembertowa to juz bedzie dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma 02.09.06, 22:44 puzon21 napisał: > Chodzi jednym slowem o zwykla przepychanke? To znaczy, ze jak sie wpusci do > salonu kogos z Rembertowa to juz bedzie dobrze? Nie bedzie. Chodzi o to, ze istnieja i istnialy rozne salony. A czy ten konkretny bedzie wpuszczal Rembertow czy nie, to juz jego sprawa. I owszem, chodzi o zwykla przepychanke, glownie zwiazana z utrata monopolu na wielkosc. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Tam nic nie ma 02.09.06, 22:51 To ja tego nie rozumiem.Kuron+koledzy, z ktorymi gral w salonowca, mial monopol na wielkosc? A moze bys podala nazwiska salonowcow, zebym wiedzial na kogo nie glosowac? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Tam nic nie ma 02.09.06, 23:07 puzon21 napisał: > To ja tego nie rozumiem.Kuron+koledzy, z ktorymi gral w salonowca, mial monopol > na wielkosc? A moze bys podala nazwiska salonowcow, zebym wiedzial na kogo nie > glosowac? Noway. Robienie list proskrypcyjnych to nie moja specjalnosc. Glosuj jak chcesz wedlug wlasnej wiedzy i woli Odpowiedz Link Zgłoś
patience Specjal dla Puzon21 02.09.06, 23:06 patience napisała: > puzon21 napisał: > > Chodzi jednym slowem o zwykla przepychanke? To znaczy, ze jak sie wpusci > > do salonu kogos z Rembertowa to juz bedzie dobrze? > > Nie bedzie. Chodzi o to, ze istnieja i istnialy rozne salony. A czy ten > konkretny bedzie wpuszczal Rembertow czy nie, to juz jego sprawa. > > I owszem, chodzi o zwykla przepychanke, glownie zwiazana z utrata monopolu na > wielkosc. Na forum Aquanet sie swego czasu odbyla Rewolucja Kubusia Puchatka. Mozna powiedziec, ze bywalcy tutejszego forum sa prorokami, bo rzecz sie odbyla dosyc dawno. Zreszta, interesujacym aspektem tej rewolucji bylo to, ze ja zrobily kobiety. Dlatego teraz, kiedy ta rewolucja sie odbywa w realu, przypomina mi sie osoba Anny Walentynowicz. Czy to rzeczywiscie takie zle, ze pani Ania bedzie miala w Gdansku swoj salon? Ale sekta Kuronia musi sie posunac i przyjac do wiadomosci bolesny dla nich fakt, ze kiedy negocjowali z SB, ta sama SB organizowala zamachy na zycie pani Ani. Miedzy innymi dlatego, ze negocjacje nie tak sie robi. W sytuacji jaka byla, nalezalo zaczynac od gwarancji bezpieczenstwa nie tylko dla siebie i postulatu wypuszczenia wiezniow politycznych. A jak widac z ostatnich publikacji, ten postulat jakos zostal zapomniany... I pretensje pani Ani maja swoje uzasadnienie, a trakze ma ona prawo je wyrazac. Ma identyczne prawo do wyrazania swoich opinii jak warszawscy salonowcy, zasluzyla sobie na to swoim zyciem. Niemniej bylo jak bylo, jest jak jest, a to rewolucja Kubusia Puchatka: terra.blox.pl/2005/05/To-jest-mokre.html Osiolek, ktory zostal Wbrykniety, wcale nie zostal sam, kiedy sie juz wybryknal. Prosiaczek go otarl chusteczka i z podziwem zapytal, jak to jest, kiedy sie jest Wbryknietym. Tylko w ogole najpierw trzeba zauwazyc i kolegow, i fakt wbrykniecia, i ze los Osiolka nie jest az taki wyjatkowy, jak Mu sie wydaje.... terra.blox.pl/2005/05/To-jest-mokre.html Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Puzon21 02.09.06, 23:24 Jedyna kobieta rewolucjonistka, ktora mi przychodzi do glowy, to jest Dolores Ibaruri. Ty sie z nia identyfikujesz? Osobiscie jestem antyrewolucjonista i to bez wzgledu na plec (ze wszystkich rewolucji wylaczam jedynie amerykanska). Mnie te literackie metafory nic nie mowia. Chcesz powiedziec, ze Kuron z salonem nie zadbal o Walentynowicz? Czy ona sie nie poklocila z Walesa o stolek? Jakos tak, o ile sobie przypominam. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Specjal dla Puzon21 02.09.06, 23:34 > Mnie > te literackie metafory nic nie mowia. Nie wierze, wszyscy ludzie lubia bajki Chcesz powiedziec, ze Kuron z salonem nie > zadbal o Walentynowicz? Czy ona sie nie poklocila z Walesa o stolek? Jakos tak, > o ile sobie przypominam. Jest znacznie gorzej. Z ujawnionych dokumentow wynika ze SB celowo dzialala zeby sklocic Walentynowicz z Walesa i warszawskim salonem. No wiec skoro Michnik wyrzeka, ze dozyl czasow, kiedy o moralnosci Kuronia decyduja raporty SB, to szkoda, ze nie wyrzeka, ze liste jego wrogow ulozyla SB, a on nadal ja stosuje, w ramach zycia pozagrobowego SB i polowan z nagonka na historykow, ktorzy mu o tym mowia. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Puzon21 02.09.06, 23:48 Pytanie tylko czy historycy sie nigdy nie myla.Przypomina mi sie ta sprawa z "pamietnikami" Hitlera i wielkim angielskim historykiem H.Trevor-Roper, ktory potwierdzil ich autentycznosc.Pomylil sie, choc zdawalo mu sie, ze te marne podrobki byly autentyczne.Historycy IPN, na co Ci juz ktos tu zwrocil uwage, tez moga ze stosow materialow dotyczacych Kuronia, wybierac akurat te, ktore robia wrazenie, jakoby Kuron cos knul przeciwko nie-salonowcom.Moze jednak tak nie bylo? Jakos ostatnio tak sie dzieje, ze niektorzy historycy IPN maja duzo do powiedzenia na tematy, ktore akrurat, dziwnym zbiegiem okolicznosci, dotycza przeciwnikow politycznych rzadzacej koalicji.Wg mnie sprawa smierdzi, ale moge sie mylic. Ty natomiast wiesz, ze sie nie mylisz. To nas rozni. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Specjal dla Puzon21 02.09.06, 23:52 > Jakos ostatnio tak sie dzieje, ze niektorzy historycy IPN maja duzo do > powiedzenia na tematy, ktore akrurat, dziwnym zbiegiem okolicznosci, dotycza > przeciwnikow politycznych rzadzacej koalicji.Wg mnie sprawa smierdzi, ale moge > sie mylic. Ty natomiast wiesz, ze sie nie mylisz. To nas rozni. Co innego nas rozni. Ja nie mowie co ty wiesz, co nie, tylko to zostawiam Tobie, zebys sam powiedzial Historycy IPN maja duzo do powiedzenia na temat warszawskiego salonu nie dlatego, ze sa przeciwnikami rzadzacej koalicji, tylko dlatego, ze warszawski salon zorganizowal Okragly Stol, a to wazny moment w historii Polski. I beda dalej o tym mowic, chyba ze inna koalicja rzadzaca zakaze badan historii najnowszej Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Puzon21 02.09.06, 23:59 Nie rozumiem.Przeciez we wszystkich swoich postach piszesz, co wiesz i ja z tego co Ty wiesz, wyciagam wnioski. Gdybys nie pisala,co wiesz, wtedy nie wiedzialbym, co wiesz i nie pisalbym o tym co wiesz. Nic poza tym, co przekazujesz sama, nie wiem i to nas wlasnie rozni: imputujesz mi, ze Ci cos wmawiam, choc ja tylko odpowiadam na Twoje interpretacje tego, co myslisz, ze wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Specjal dla Puzon21 03.09.06, 00:15 W porzadku. Powiedzmy ze czynimy starania o wzajemne zrozumienie. Moje stanowisko jest takie, ze aktualna awantura o Kuronia jest tylko fragmentem procesu pluralizacji, ktory sie wlasnie odbywa, i ze to jest bardzo dobry kierunek. Walentynowicz sama oglosila, ze znalazla w swojej teczce kto ja sklocil i z Walesa, i z innymi opozycjonistami. To jest poczatek jej drogi ku temu, zeby nareszcie samodzielnie ukladac liste przyjaciol i wrogow. A rownoczesnie swiadectwo ceny, jaka placila opozycja za to, ze byla opozycja. Pani Walentynowicz jest starsza pania i uwolnila sie dopiero teraz do tej samej wolnosci, ktora ma kazdy dzisiejszy malolat samodzielnie ukladajacy listy przyjaciol i wrogow, ktoremu nawet nie przychodzi do glowy, ze mogloby byc inaczej. Teraz to samo musi zrobic warszawski salon. Jest to dla nich bolesne, gdyz sami uwierzyli w mit Wielkich Nieomylnych i Jedynie Moralnych, ktory na swoj temat wykreowali i wiedza o tym, ze sie mylili nie rzadziej, niz ten, opisywany z taka pogarda "motloch" - jest dla nich trudna do zaakceptowania. Ale nie maja innego wyjscia. Ba, musza sie pogodzic nawet z tym, ze czasem sie mylili nawet bardzo, czasem postepowali nawet bardzo niemoralnie. Musza przestac byc sekta. mentalnosc sekty to tez cena za bycie w opozycji, a nie tytul do chwaly. To jest wolnosc tego osiolka, ktory kontastuje "to jest mokre, jesli wiesz co mam na mysli". Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Puzon21 03.09.06, 00:28 Osobiscie sobie nie przypominam, zeby albo Michnik, albo Kuron, kiedykolwiek okreslali kogokolwiek "motlochem". Sam Michnika niezbyt szanuje, ale to nie za salon, a za jego zazylosc z Jaruzelskim.Mam nawet jakas teorie na ten temat, ale nie chce tego tutaj poruszac. Co innego z listami "wrogow i przyjaciol". Nigdy o czyms takim nie slyszalem. Mowisz powaznie, ze kazdy malolat dzis ma taka liste i p.Walentynowicz wlasnie "dorosla" do tego etapu, ze juz moze sobie w "wolnej ojczyznie" taka liste stworzyc? Uwazasz, ze to jest normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Specjal dla Puzon21 03.09.06, 00:34 Ano, skoro nie slyszales o motlochu z rynsztoka i szambonurkach, to widac nie czytasz esejow Michnika ) Nie mowie ze pani Ania "dorosla". Mowie, ze sie uwolnila. Uwazam ze to nie jest normalne, przeciez to napisalam. To jedna z cen, jakie ludzie placili za bycie w opozycji. Swoja cene zaplacil takze Kuron, Michnik i cala reszta bylych opozycjonistow. A za dziesieciolecia systemu totalitarnego zaplacilo cale spoleczenstwo. Osiolek, jak juz sie z wody wybryknal, nie byl suchy. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Puzon21 03.09.06, 00:41 Moglabys mi podac tytuly esejow, w ktorych Michnik pisze, w kontekscie swoich przeciwnikow politycznych, o motlochu i szambonurkach? Bylem kiedys na spotkaniu Michnika z Markiem Jurkiem i, choc M pastwil sie nad J, to nic takiego, co mogloby dzisiejszego marszalka urazic, nie uslyszalem. Mowisz, ze p.Walentynowicz sie "uwolnila". Twierdzisz wiec, ze do teraz p.Walentynowicz nie byla wolna? Czy p. Walentynowicz to wie? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Specjal dla Puzon21 03.09.06, 01:00 puzon21 napisał: > Moglabys mi podac tytuly esejow, w ktorych Michnik pisze, w kontekscie swoich > przeciwnikow politycznych, o motlochu i szambonurkach? Bylem kiedys na spotkani > u > Michnika z Markiem Jurkiem i, choc M pastwil sie nad J, to nic takiego, co > mogloby dzisiejszego marszalka urazic, nie uslyszalem. Mowisz, ze > p.Walentynowicz sie "uwolnila". Twierdzisz wiec, ze do teraz p.Walentynowicz > nie byla wolna? Czy p. Walentynowicz to wie? Nie moglabym. Jakby tu uprzejmie, hmmm. Moze tylko nadmienie, ze jak chcesz reprezentowac jakies stanowisko w dyskusji to lepiej bys cos najpierw poczytal/a , zeby wiedziec co bronisz i miec jakies argumenty? A to pytanie o pania Anie to juz calkiem nie skomentuje, bo nie wpadlam na pomysl, jak to zrobic uprzejmie. Czyli skutecznie mnie do siebie zniecheciles/as. Pozdrawiam, do nastepnego razu Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Puzon21 03.09.06, 01:20 Moje stanowisko?Wydawalo mi sie, ze uwazalas za stosowne przekonywac mnie do swojego irracjonalnego stanowiska, z ktorym sie nie zgadzam. To jest moje stanowisko. Piszesz o Michniku, ktory upadla swoich przeciwnikow i powiadasz, ze wszystko to jest w jego esejach. Kiedy prosze, zebys podala mi tytuly tychze, oswiadczasz, ze powinienem sie do dyskusji z Toba przygotowac czytajac eseje, o ktorych nie mam pojecia. Czy moglabys, w naszych przyszlych spotkaniach, zejsc z tronu bezsensu i zaczac pisac z sensem? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Specjal dla Puzon21 03.09.06, 10:18 Stalin mial taka liste, a patience przeciez przeczytala Dziela zebrane, ktore podsunal jej jej ojciec. Jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: Specjal dla Patience 03.09.06, 09:27 patience napisała: > W porzadku. Powiedzmy ze czynimy starania o wzajemne zrozumienie. Moje > stanowisko jest takie, ze aktualna awantura o Kuronia jest tylko fragmentem > procesu pluralizacji, ktory sie wlasnie odbywa, i ze to jest bardzo dobry > kierunek. Walentynowicz sama oglosila, ze znalazla w swojej teczce kto ja > sklocil i z Walesa, i z innymi opozycjonistami. To jest poczatek jej drogi ku > temu, zeby nareszcie samodzielnie ukladac liste przyjaciol i wrogow. A > rownoczesnie swiadectwo ceny, jaka placila opozycja za to, ze byla opozycja. > Pani Walentynowicz jest starsza pania i uwolnila sie dopiero teraz do tej samej > wolnosci, ktora ma kazdy dzisiejszy malolat samodzielnie ukladajacy listy > przyjaciol i wrogow, ktoremu nawet nie przychodzi do glowy, ze mogloby byc > inaczej. Teraz to samo musi zrobic warszawski salon. Jest to dla nich bolesne, > gdyz sami uwierzyli w mit Wielkich Nieomylnych i Jedynie Moralnych, ktory na > swoj temat wykreowali i wiedza o tym, ze sie mylili nie rzadziej, niz ten, > opisywany z taka pogarda "motloch" - jest dla nich trudna do zaakceptowania. Al > e > nie maja innego wyjscia. Ba, musza sie pogodzic nawet z tym, ze czasem sie > mylili nawet bardzo, czasem postepowali nawet bardzo niemoralnie. Musza przesta > c > byc sekta. mentalnosc sekty to tez cena za bycie w opozycji, a nie tytul do > chwaly. To jest wolnosc tego osiolka, ktory kontastuje "to jest mokre, jesli > wiesz co mam na mysli". > > Pati dobrym piorem i madrze opisalas problem jaki stoi obecnie przed salonem dawnych dawnych opozycjonistow. wedlug mnie stoja przed wyborem czy na ten salon teraz wpuscic "motloch" w osobie Walentynowicz i Gwiazdy czy ze swoich pozycji "salonowcow" wymadrzac sie na dyzmizm czy raczej lepperyzm i giertychizm obecnej sceny politycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Patience 03.09.06, 09:31 Teraz rozumiem.Po prostu chodzi o to, zeby warszawka otwarla wrota. Pytanie tylko czy blizniacy chca p.Walentynowicz i p.Gwiazde w swoich cepeliowskich kapciach na swoich salonach. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Specjal dla Patience 03.09.06, 22:08 > wedlug mnie stoja przed wyborem czy na ten > salon teraz wpuscic "motloch" w osobie Walentynowicz i Gwiazdy czy ze swoich > pozycji "salonowcow" wymadrzac sie na dyzmizm czy raczej lepperyzm i > giertychizm obecnej sceny politycznej. Dzieki, nutka, zgadzam sie z toba w 100 proc. Mysle, ze salonowcy przerabiaja teraz Rewolucje Kubusia Puchatka, ktora to forum przerobilo rok temu. Tez sie zaczelo od niesalonowego Krzysia, a skonczylo na Ogrodzie Hasza w ktorym jest miejsce dla kazdej "zaby, muchi i komuchi" Mysle ze trafilas w 10, pluralizm i rownoczesnosc istnienia roznych salonow oznacza dyskusje polityczna na zupelnie innym poziomie niz teraz i marginalizacje populistow. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Patience 03.09.06, 22:21 Aha! Teraz rozumiem. Chodzi o to, zeby w demokracji salonow bylo tyle, zeby pomiescily wszystkich salonowcow. Rozumiem Cie w 100%! Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Specjal dla Patience 03.09.06, 22:32 puzon21 napisał: > Aha! Teraz rozumiem. Chodzi o to, zeby w demokracji salonow bylo tyle, zeby > pomiescily wszystkich salonowcow. Rozumiem Cie w 100%! Chyba nie Ale jak tu pobedziesz dluzej to zrozumiesz, z zastrzezeniem takim, ze nie moge sobie przypisac autorstwa Rewolucji Kubusia Puchatka. Zdaje sie ze zaczela ja ewa8, potem sie przylaczyly do niej po kolei wszystkie niewiasty bedace na forum, a na koniec panowie zaznali oswiecenia pod przywodztwem proroka Hasza, ktory oglosil marsz przez Morze Czerwone i po jego drugiej stronie zbudowal Ogrod wieloroślinny i wielozwierzęcy, przeciwienstwo monokultury. Do tego rodzaju rewolucji nie trzeba śmiertelnych wojen i walk na noze, wystarczy sadzic roślinbki rozmaite i je podlewac, i dlatego byc moze zaczely ta rewolucje kobiety. A potem wszyscy zasiedli w tym Ogrodzie w lotosie. I tak maja do dzisiaj. Czyli poki nie zasiadziesz w ogrodzie Hasza z noga zarzucona na ucho, to nie zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Ewa8a,ktora mi moze wytlumaczy o 03.09.06, 22:45 co chodzi w tym wszystkim? Jaka rewolucja Kubusia Puchatka? O jaki ogrod chodzi? Chce pojac o czym pisze Patience, ale niestety nie pojmuje. Bardzo prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
stormy_weather Re: Specjal dla Ewa8a,ktora mi moze wytlumaczy o 03.09.06, 22:52 tu biega o wiszące ogrody Semiramidy .... Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Specjal dla Ewa8a,ktora mi moze wytlumaczy o 03.09.06, 22:52 Chodzi o roznice miedzy monokultura a ekologia srodowiska naturalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Specjal dla Ewa8a,ktora mi moze wytlumaczy o 03.09.06, 23:08 Ale gdzie salony? A co z Morzem Czerwonym? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: myślę sobie 02.09.06, 11:08 tekst znaleziony na smietniku historii: Moj pierwszy kontakt z SB nastąpił w 3 klasie szkoły średniej. (… Szczerze wyjaśniłam oficerowi przesłuchującemu swoje motywacje i oświadczyłam, że postępuję zgodnie z konstytucją PRL, bo jestem obywatelka, a gazeta mnie oszukała, bo nie opublikowała mojego wiersza. Przesłuchujący przyglądał mi się z niedowierzaniem, a potem powiedział, że oni wysłali "to" do Warszawy do specjalisty od rozszyfrowywania... Przesłuchujący zmienili się kilkakrotnie, każdemu to samo odpowiedziałam, aż w końcu mnie puścili. (… Zrozumiałam, ale nie do końca. Oczywiście wszyscy konspiratorzy spotkali się u sióstr, jak tylko minął nam "szlaban" na wychodzenie z domu. Okazało się, że nam wszystkim proponowano, żebyśmy na siebie nawzajem donosili, "za kieszonkowe". Zgodnie doszliśmy do wniosku że milicja to idioci, bo o czym mieliśmy donosić? O wierszach? Z problemem donoszenia udaliśmy się do Prezesa. Przywitał nas bardzo wściekły, gdyż okazało się, że milicja zdążyła przesłuchać także i jego. Opowiedzieliśmy mu przebieg wypadków, z propozycją donoszenia włącznie. Zaczął się śmiać już przy opisie naszych przebrań, a kiedy dobrnęliśmy do końca opowieści, to śmialiśmy się wszyscy jak obłąkańcy. Prezes powiedział, że jemu też proponowali donoszenie. I wtedy ktoreś z nas zaproponowało, żebyśmy wszyscy wrócili po kolei na komendę, że się zgadzamy. Uzgadnialibyśmy między sobą kto i o czym mówi, pobieralibyśmy kieszonkowe i mielibyśmy na piwo. Naszej czwórce bardzo się ten pomysł podobał, ale Prezes się strasznie najeżył i zaczął na nas krzyczeć. Wybił nam z głowy. Ale... nie wszystkim, i nie do końca. W tym czasie mój przerażony Ojciec postanowił chyba, że mnie trochę dokształci. Chyba się bał, że mogę wpaść kłopoty. Podsunął mi do przeczytania lekturę - "Dzieła Zebrane" Stalina. Powoli zaczęły otwierać mi się oczy. W mieście pojawiły się ulotki Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: myślę sobie 02.09.06, 12:20 JD: Nie, władza zaczęła mnie mierzić, gdy zacząłem studiować filozofię. Wtedy uczyłem się o tym, co dzieje się z ludźmi, gdy na palcu mają pierścień władzy. Jak u Tolkiena. Wydaje im się, że to oni mają władzę, ale tak naprawdę to władza ma ich. Wychowałem się na Tolkienie. To bajka, która uzmysłowiła mi rzeczywistość w której żyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: ... & ? 02.09.06, 13:27 drf napisał: > ... & ? > > en.wikipedia.org/wiki/Gollum > ...@ www.kirjasto.sci.fi/trotsky.htm Odpowiedz Link Zgłoś
drf ... & ? 02.09.06, 14:28 pozarski napisał: > drf napisał: > > > ... & ? > > > > en.wikipedia.org/wiki/Gollum > > > > > ...@ > www.kirjasto.sci.fi/trotsky.htm Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: ... & ? 04.09.06, 11:20 drf napisał: > ... & ? > > en.wikipedia.org/wiki/Gollum > # Programm Politische Korruption - Translate this page Bogumila Tyszkiewicz. Mitglied der neu gegründeten grünen Partei Polens "Zieloni 2004" ... Das Thema "politische Korruption" ist auf der politischen Agenda ... www.boell.de/de/01_event/2114.html - 24k - Cached - More from this site - Save Odpowiedz Link Zgłoś
phil.costa Re: ... & ? 04.09.06, 20:23 Ciekawe, nieprawdaz? Bogumila T., pierwszy sekretarz Zielonych Brygad, a tu taki sojusznik! Ten internet to prawdziwa kopalnia zlota! Obsessive antisemitism and neo-paganism are the hallmarks of the Polska Wspolnota Narodowa–Polskie Stronnictwo Narodowe (Polish National Community– Polish National Party) led by former Marxist sociologist Boleslaw Tejkowski, who once suggested that Pope John Paul II was actually a clandestine Jew. In 2000 it established some contacts in the ecology movement, such as with Zielone Brygady (Green Brigades) magazine. A newly formed alliance of “green” activists and extreme rightists/racists is called Confederation for Our Earth (Konfederacja dla Naszej Ziemi – KNZ). Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: myślę sobie 02.09.06, 16:33 pozarski napisał: > JD: Nie, władza zaczęła mnie mierzić, gdy zacząłem studiować filozofię. Wtedy > uczyłem się o tym, co dzieje się z ludźmi, gdy na palcu mają pierścień władzy. > Jak u Tolkiena. Wydaje im się, że to oni mają władzę, ale tak naprawdę to władz > a > ma ich. Wychowałem się na Tolkienie. To bajka, która uzmysłowiła mi > rzeczywistość w której żyjemy. mysle podobnie choc na Tolkienie sie nie wychowalam.zylam w innej "bajce",ktora mi uzmyslowila rzeczywistosc w ktorej zyjemy Odpowiedz Link Zgłoś
bohater.marca Re: myślę sobie 04.09.06, 12:31 Dla niedomyslnych: Tekst znaleziony na smietniku historii jest autorstwa jeszcze single handed patience. Odpowiedz Link Zgłoś
drf JL bohater.marcowy w Pradze? 04.09.06, 15:19 community.webshots.com/photo/2838871340011069545uuygxY Odpowiedz Link Zgłoś
bohater.marca Re: JD bohater marcowy 04.09.06, 15:26 bohater.marca napisał: > heheh Dyziu! PS# PLaNETa_tErrA: bLog cOSmoPoLiTyCzNY Bogumily Tyszkiewicz i Jozefa Dajczgewanda ... że po tym punkcie zwrotnym, w 1969 roku, Dajczgewand byłyby ministrem np. ... Odpowiedz Link Zgłoś
drf KubusPuchatek 04.09.06, 15:46 Mam dzisiaj urodziny a ciebie tygrysku nie zaprosze )) free4web.pl/3/1,39628,47299,Threads.html;jsessionid=5E32422FD5CEF145E9FEC03C85E13A74 Odpowiedz Link Zgłoś
bohater.marca Re: Dyziu uszatku, wiem, ze masz urodziny, bos wcz 04.09.06, 15:57 oraj oglaszal to na aqua.Nikt, poza twoja lewa noga, na to ogloszenie nie odpowiedzial. Prosic sie o zyczenia, no, nisko upadles. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Kubusiu 04.09.06, 16:13 Przedstawiam wam Misia Puchatka, który właśnie w tej chwili schodzi po schodach. Tuk-tuk, tuk-tuk, zsuwa się Puchatek na grzbiecie, do góry nogami, w tyle za Krzysiem, który go ciągnie za przednią łapkę. Odkąd Puchatek siebie pamięta, jest to jedyny sposób schodzenia ze schodów, choć Miś czuje czasami, że mógłby to robić zupełnie inaczej, gdyby udało mu się przestać tuktać choćby na jedną chwilę i dobrze się nad tym zastanowić. A potem znów mu się zdaje, że chyba nie ma na to innego sposobu. Tak czy siak, Miś zjechał już na dół i gotów jest zapoznać się z wami. Proszę bardzo: oto jest Kubuś Puchatek. Kubuś Puchatek lubi od czasu do czasu najrozmaitsze zabawy, a czasem znów lubi siąść spokojnie przed kominkiem i posłuchać jakiej ciekawej historyjki. Tego wieczoru... - A jakiej historyjki? - spytał Krzyś. - Czy mógłbyś opowiedzieć Kubusiowi którąś z nich? - Myślę, że tak - odrzekłem. - A jak ci się zdaje, jakie historyjki Kubuś lubi najbardziej? -O sobie samym. Bo to już jest taki Miś. - Aha, rozumiem. - Więc opowiesz mu? - Spróbuję. No i spróbowałem. Odpowiedz Link Zgłoś
bohater.marca Re: Kubusiu 04.09.06, 17:04 www.frostillustrated.com/news/2004/1027/Spiritual_Matters/027.html Odpowiedz Link Zgłoś
phil.costa Re: KubusPuchatek 04.09.06, 17:54 Klęska prawicy w Izraelu Przeczytaj komentowany artykuł » Autor: zhureck Data: 29.03.06, 18:55 + dodaj do ulubionych wątków wole bajki Andersena. + odpowiedz Prawicy? Przecież likudnicy to narodowi socjaliści... Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Negocjacje Kuronia z SB. No? Co myslicie? 02.09.06, 23:00 Myślimy że komisja śledcza pod przewodnictwem Romana Giertycha i przy współudziale patience powinna pociągnąć do odpowiedzialnosci wszystkich tych ktorzy rozmawiali z funkcjonariuszami SB a współpracownikami Solidarności. W szczególnosci z najbardziej znanymi z tych funkcjonariuszy. 1984.(...)23 października - aresztowano Adama Hodysza oraz Piotra Siedlińskiego - oficerów SB, którzy współpracowali z podziemną "S". (...) www.solidarnosc.org.pl/historia/historia.htm Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Negocjacje Kuronia z SB. No? Co myslicie? 03.09.06, 00:10 Giertych jest typowym pater familias i nie dopusci jakiejs, chocby i bliskiej mu ideowo, kobiety do udzialu w komisji sledczej. Chyba ze do robienia kawy i porzadku w papierach. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Negocjacje Kuronia z SB. No? Co myslicie? 03.09.06, 00:22 puzon21 napisał: > Giertych jest typowym pater familias i nie dopusci jakiejs, chocby i bliskiej > mu > ideowo, kobiety do udzialu w komisji sledczej. Chyba ze do robienia kawy i > porzadku w papierach. Nawet tak bliskiej i inspirującej jak p. ? Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Negocjacje Kuronia z SB. No? Co myslicie? 03.09.06, 00:31 No wlasnie.Pytanie zasadnicze: Kto kogo moze w tym duecie zainspirowac? P - Giertycha, czy Giertych - P? Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Negocjacje Kuronia z SB. No? Co myslicie? 03.09.06, 00:39 puzon21 napisał: > No wlasnie.Pytanie zasadnicze: Kto kogo moze w tym duecie zainspirowac? P - > Giertycha, czy Giertych - P? Dodał bym jeszcze - i co z tego wyniknie ! Aż strach pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Negocjacje Kuronia z SB. No? Co myslicie? 03.09.06, 00:43 W samej rzeczy! Odpowiedz Link Zgłoś
orionek Przegraliśmy... 03.09.06, 16:02 W ocenie ludzi lat 80 brak konkretów. Fakt pierwszy: Pamiętacie przepychankę o rejestrację Solidarności w październiku 1980? Sąd I Instancji odmówił. Ogłoszony został i przeprowadzony strajk ostrzegawczy z jednym postulatem: Zarejestrować związek. Sąd II Instancji zarejestrował po wprowadzeniu do statutu bezsensownego dopisku: I tak obowiązujących konwencji... Jako szef Solidarności w zakładzie 650 członków organizowałem ten strajk. I szlag mnie trafiał: Jak można wywierać nacisk na Sąd, który przecież chcemy aby był niezawisły? Dlaczego zamiast strajkować o rejestrację przez Sąd nie strajkujemy o zmianę przepisu wykonawczego, który uprawnia sądy do rozstrzygania o rejestracji? Gdy powinniśmy domagać się, że związki są rejestrowane przez jakiś urząd, który zapisuje oświadczenie woli związkowców i nie ma prawa odmówić rejestracji... Wałęsa poddając się procedurze rejestracji stworzył precedens - wykonanie prawa, za którym opowiedziało się 10 mln Polaków uzależnił od rozstrzygnięcia sądu I instancji. W ten sposób rangę prawa powołanego przez REFERENDUM uzależniono od woli sędziego, tj jego rangę obniżono bodaj o 5 szczebli !!!! Fakt drugi Pamiętacie pierwsze po stanie wojennym wybory do Sejmu PRL w czerwcu 1984? Wszystkie polskie autorytety ogłosiły BOJKOT. Znowu, jako zdystyplinowany członek podziemia liczyłem frekwencje w przydzielonym mi lokalu (Była zgodna z danymi oficjalnymi - w bibule podano nieprawdę, wyniki zaniżone może o 20%) I znowu szlag mnie trafił, że bez walki oddaliśmy pole. Gdy można było przeprowadzić piękną akcję - referendum o ordynację wyborczą. Szczegóły projektu pominę... fakt trzeci: Solidarność nigdy nie podjęła obliczeń wartości pracy jako podstawy właściwego wynagrodzenia fakt czwarty: Chyba nikt nie wątpi, że PRL była sowiecką kolonią? Że była poddana bezwzględnej eksploatacji? Czy ktokolwiek słyszał o obliczeniach jak wiele naszego majątku stało się sowieckim łupem? Wymienione fakty świadzczą, że reprezentanci - rzekomo nasi - przy okrągłym stole poszli na kolaborację. Albo że byli to głupcy, nie umiejący rozróżniać ziarna od plew... Wśród tych co nas wtedy "reprezentowali" był Kuroń, Michnik, Mazowiecki, Geremek... Do ich oceny nie trzeba teczek. Wystarczą powszechnie znane fakty.... Pomyślcie o tym. Pozdrowienia ORION Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Przegraliście ? Chyba tak. 03.09.06, 18:24 (1)Wszystko ci sie popie..ło. Mylisz skutki z przyczynami. W PRL-u nie było NIEZAWISŁYCH sądów. A więc strajk nie wywierał nacisku na niezawisły rzekomo sąd a na władze które temu sądowi mogły nakazać co chciały. Najlepiej walkę o niezawisłe sądy można było prowadzić mając jakąś demokratyczną organizację. Jak sobie wyobrazasz walkę o cokolwiek bez organizacji ? Nie wiem o jakim piszesz referendum i co mają do tego jakieś szczeble. (2)Nie pamietam żadnego bojkotu, moze był, ale co to ma do rzeczy ? Liczyłeś frekwencję w całym kraju ? To skad wiesz że zanizono ? Jak mozna organizować referendum w niedemokratycznym kraju, wbrew władzy ? Ty jesteś przytomny czy jak zwykle bujasz w oblokach ? (3)A co to znów za socjalistyczny dziwoląg - "wartościowanie pracy". Pamietam podobne akcje za komuny. Nigdy (poza obcinaniem uposażeń)do niczego dobrego nie doprowadziły. Jakiś kolejny temat dla mitomanów czy utopijnych socjalistów. (4) To jest bezsporne tylko czemu to niby miało służyć. Domagania się (od kogo) odszkodoawań czy jako pretekst do wojny z Rosją ? Wymienione "fakty" swiadczą jedynie o grochu z kapusta który wypełnia twoją czaszkę i mitomaństwie które opanowało niewielką ale krzykliwą częsć opinii publicznej której myli sie wszystko z wszystkim. Kuroń, Michnik, Mazowiecki, Geremek ale również Kaczyński, Olszewski i wielu innych obecnych kontestatorów okrągłego mebla osiągnęli więcej niż sie spodziewali. Polityczny świat wstrzymał z podziwu oddech. Demonopolizacja komunistów w pokojowy sposób gdy wokół sami polityczni wrogowie. Trzeba być kompletnym idiotą żeby to kwestionować. Inną sprawą jest późniejszy rozwój wypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Przegraliście ? Chyba tak. 03.09.06, 19:47 wikul napisał: > Kuroń, Michnik, Mazowiecki, Geremek ale również Kaczyński, Olszewski i wielu innych obecnych kontestatorów okrągłego mebla osiągnęli więcej niż sie spodziewali. Polityczny świat wstrzymał z podziwu oddech. Demonopolizacja komunistów w pokojowy sposób gdy wokół sami polityczni wrogowie. Trzeba być kompletnym idiotą żeby to kwestionować. Bardzo rozsądne słowa. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że ci wszyscy, którzy plują na okrągły stół i tworzą w związku z nim teorie spiskowe, nie proponują nigdy innego rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Przegraliśmy... 03.09.06, 19:18 orionek napisał: Pamietacie... Wybory owszem były ale do...rad narodowych. 17 VI - wybory do rad narodowych - najniższa frekwencja w historii PRL (wg niezależnych obliczeń frekwencja wyniosła: w Warszawie ok. 57 proc., a w Gdańsku ok. 51 proc.). www.solidarnosc.org.pl/historia/historia.htm Odpowiedz Link Zgłoś
orionek Re: Przegraliśmy... 03.09.06, 21:42 Przeczytaj Wikul uważnie co napisałem. Wiem oczywiście, że w PRL nie było niezawisłych sądów. Ale właśnie o to chodziło, aby realizację postulatu 1/21 uniezależnić od woli zawisłego sędziego... Ciekawostka - źródło, które podałeś zawiera wersję prawomyślną i... fałszywą. Np strajk Stocznia Gdańska zaczęła 10 sierpnia. Z postulatami: 1. Przywrócić do pracy Annę Walentynowicz 2. 1000 zł podwyżki. Wałęsa na strajku zjawił się 12 sierpnia. Gdy go zapytali, skądś się tu wziął odpowiedział: "Skoczyłem przez płot" Po dwóch następnych dniach, gdy na teren Stoczni przyszły delegacje kilku zakładów Gdańska chcących się do strajku dołączyć, Komitet strajkowy w tajemnicy przed przewodniczącym Wałęsą poszedł pisać i drukować 21 postulatów, do Wałęsy przyszli ludzie z delegacji od Wojewody. I Wałęsa podpisał porozumienie: 1. Anna Walentynowicz przywrócona do pracy. 2. 2000 zł podwyżki. (To więcej niż było w postulacie) Miałem w ręku ulotkę, którą 15 sierpnia sypali z helikopterów nad Gdańskiem. Ze słowami: "Zdradziecki komitet kontynuuje strajk mimo zawartego porozumienia". Porozumienia, tej właśnie treści, które w tamtym czasie było pierwszą jawną zdradą Wałęsy. Wymieniana wszędzie prawomyślna i fałszywa wersja strajku stoczni podaje konsekwentnie jako datę rozpoczęcia strajku datę 14 sierpnia, która jest faktycznie datą utworzenia Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Który utworzono po 4 dniach samotnego strajku stoczni... Było jeszcze coś o wyborach 17.06.1984. To dla mnie data pamiętna, bo miałem w planie dniówkę jako dyżurny centrali telefonicznej. Zdjęli mnie i już nie dopuścili do pracy bez kontroli. A od 1 lipca, po raz drugi tej wojny poznałem gorycz bezrobocia. Gorszą od internowania, które też zaliczyłem... Powtarzam, były to wybory do sejmu. Którego poprzednia kadencja rozpoczęła się w roku 1979. To znaczy, przeciągnięta była do 5 lat! Była propozycja wykorzystania tych wyborów do referendum o ordynację wyborczą JOW. Wybory te, właśnie dlatego że do sejmu, stwarzały unikalną okazję postawienia ponad nimi pytania o ordynację, na które można było udzielić jednej z trzech odpowiedzi. 1. Jestem za ordynacją PRON - głosuję zgodnie z nią 2. Jestem za ordynacją JOW - idę do lokalu, do urny wrzucam pustą kopertę, a kartkę zabieram na dowód mego głosu. Który później można pozbierać i policzyć. 3. Nie mam zdania - nie głosuję. Pomysł tego referendum był dość szeroko dyskutowany. Ale "autorytety moralne", z Papieżem na czele zdecydowały: "Bojkot". Co komuna doceniła dając środki na budowę kolejnych kościołów. I eksport krztałconych w Polsce księży... Wybory do rad narodowych były w październiku 1985 r. Wtedy już kopert nie było. Była za to akcja: "3x5 min super". Że niby statystyka załatwi wiarygodność pomiaru. Nikt jednak nie uwzględnił poprawki na to, że w większości miejscowości w Polsce nie miał kto zebrać próbek. Właśnie tam, gdzie nie było podziemia, bibuły i gdzie frekwencja przekroczyła 90%. W dodatku próbek nie zebrał automat, lecz ludzie, którzy byli tym mniej wiarygodni im bardziej zaangażowani. Napewno dochodziło do skracania czasu pomiaru. I zaniżania wyniku próbek o 1. Co przy próbkach: od 0 do 10 daje błąd średni 20%. Oczywiście zaniżenia na chwałę tych co ogłosili "bojkot". Pozdrowienia ORION Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Przegraliśmy... 03.09.06, 22:50 No tak, tez uwazam ze to jeden z tych bledow. Polegal on na oddaniu komunie monopolu na polityke, co chyba wynikalo z tego, ze im nie starczalo wyobrazni na cos wiecej niz pluralizm zwiazkowy, to blokowali wszystko co poza ten pluralizm wykraczalo. dlatego z taka pogarda mowili o tych probach robienia partii politycznych, klubow politycznych, czy inicjatyw, byly z innej planety. Z tego samego wynikala zreszta ich zgoda na rejestracje w obrebie istniejacego prawa, dyskusja o samej ustawie sie nie miescila w horyzoncie, zreszta, co tam ustawa, szlo o konstytucje i Zgromadzenie Narodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Przegraliśmy... 03.09.06, 23:14 patience napisała: > No tak, tez uwazam ze to jeden z tych bledow. Polegal on na oddaniu komunie > monopolu na polityke,co chyba wynikalo z tego,ze im nie starczalo wyobrazni na > cos wiecej niz pluralizm zwiazkowy,to blokowali wszystko co poza ten pluralizm > wykraczalo. dlatego z taka pogarda mowili o tych probach robienia partii > politycznych, klubow politycznych, czy inicjatyw, byly z innej planety. Z tego > samego wynikala zreszta ich zgoda na rejestracje w obrebie istniejacego prawa, > dyskusja o samej ustawie sie nie miescila w horyzoncie, zreszta,co tam ustawa, > szlo o konstytucje i Zgromadzenie Narodowe. Rozwiń ten fascynujący temat konkretnie bo rzucasz hasełka bez pokrycia, bez dat i podania źródła. Kto, kiedy i komu oddał "monopol na politykę". Kto, co i kiedy blokował w zakresie powstawania partii, klubów itp.inicjatyw. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Przegraliśmy... 03.09.06, 23:22 Mnie Patience powiedziala, ze to ja mam byc przygotowany w zrodla i daty, jesli chce z nia gadac na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Przegraliśmy... 03.09.06, 23:30 puzon21 napisał: > Mnie Patience powiedziala, ze to ja mam byc przygotowany w zrodla i daty,jesli > chce z nia gadac na forum. Nie podzielam tego pogladu. Każdy w miarę mozliwości, powinien uwirygadniać swoje rewelacje. Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: Przegraliśmy... 03.09.06, 23:37 Tez bylem tym zadaniem troche zaskoczony.Prosilem, zeby podala zrodla swoich wypowiedzi, ale ona mnie wtedy napadla twierdzeniem, ze na to forum czlowiek ma przyjsc juz przygotowany i ona nie musi mi podawac zadnych zrodel. Dlatego Twoj punkt widzenia mi odpowiada, a nawet pociesza, ze nie jestem jedynym, ktory chce zeby swoje rewelacje Patience dokumentowala jakimis zrodlami. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Przegraliśmy... 03.09.06, 23:00 Jeszcze raz z przykroscią muszę napisać że wszystko ci sie pokiełbasiło. Podajesz cały szereg szczegółów bez podania źródeł. Niestety błędnie, wiec jak ci wierzyć ? Upieram sie że wybory 17.06.1984 były wyborami do rad narodowych. www.polskaludowa.com/opozycja/ulotki/ulotki_wybory_17czerwca84.htm Wybory do Sejmu odbyły sie w 1985 (kadencja 1985 - 1989) orka.sejm.gov.pl/ArchAll2.nsf Twoje głębokie przekonanie o istnieniu kilku "wersji" jest dosyć naiwne i spiskowe. Prawdopodobnie bierze się z powtarzania pogłosek czy mitów celowo rozpowszechnianych przez SB, "bezpośrednich świadków" czy innych nawiedzonych. Niestety tak jak w innych twoich dywagacjach brak jest na to dowodów i materiałów źródłowych. Polecam lekturę "Fałszywki PRL-u" Aliny Grabowskiej. www.videofact.com/polska/aanowi/robocze%20today/falszywki_prl.html Niestety, twoi ideowi przyjaciele (swiadomie lub nieświadomie)wielokrotnie z tych fałszywek korzystają. Moze rzeczywiście dlatego przegraliście. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Przegraliśmy... 03.09.06, 23:34 Jeszcze jeden link negujący twoje przekonanie o datach "wyborów" w 1984 i 1985. Wybory do sejmu odbyły sie 13.10.1985 a "wybory" do rad narodowych 17.06.1984. www.polskaludowa.com/kalendarium/1981-1985.htm Odpowiedz Link Zgłoś
orionek Re: Przegraliśmy... 04.09.06, 00:30 Posłałem sprostowanie do "kustosza" o treści: komentarz na stronie: www.polskaludowa.com/opozycja/ulotki/ulotki_wybory_17czerwca84.htm opatrzono błędnym komentarzem: "17 czerwca 1984 r. odbyły się wybory do rad narodowych..." Faktycznie były to wybory do sejmu, który przez stan wojenny miał kadencję przedłużoną do 5 lat. Od wyborów poprzednich w roku 1979 Wybory do rad narodowych odbyły się w październiku 1985 r. Co doskonale pamiętam z autopsji. Proszę o sprostowanie ORION Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Przegraliśmy... 04.09.06, 01:16 orionek napisał: > Posłałem sprostowanie do "kustosza" o treści: > > komentarz na stronie: > www.polskaludowa.com/opozycja/ulotki/ulotki_wybory_17czerwca84.htm > opatrzono błędnym komentarzem: > "17 czerwca 1984 r. odbyły się wybory do rad narodowych..." > Faktycznie były to wybory do sejmu, który przez stan wojenny miał kadencję > przedłużoną do 5 lat. Od wyborów poprzednich w roku 1979 > Wybory do rad narodowych odbyły się w październiku 1985 r. > Co doskonale pamiętam z autopsji. > Proszę o sprostowanie > ORION Nie zapomnij przytoczyć odpowiedzi. Szkoda że przed próbą autokompromitacji, nie zjarzałeś na strony Sejmu gdzie jak byk widnieje kadencja rozpoczynajaca sie w 1985 r. A solidarnosciowe ulotki też sie mylą ? Odpowiedz Link Zgłoś
orionek Re: Przegraliśmy... 04.09.06, 08:57 Cześć Wikul Podejmuję rękawicę, to znaczy zamierzam przeprowadzić dowód prawdy. I oczywiście odszczekam co napisałem, jeśli okaże się, że nie znajdę źródeł, które moją rację potwierdzą. Mam nadzieję, że zachowasz się podobnie jeśli okaże się, że racja jest po mojej stronie. Czego jestem póki co pewien, pomimo że jako źródło podałeś archiwum sejmu. Przypuszczam, że to nie jest ścisłe, bo w internecie czasem trudno stwierdzić, czy źródło wyglądające poważnie, jest nim faktycznie. Pewność mojej racji w tej chwili opieram na pamięci. Ale rzecz dotyczy faktów, którymi żyłem przez ponad rok pisząc teksty polemiczne. Które w dodatku działy się na tle tak ważnych wydarzeń w moim życiu jak dwukrotne wywalanie z pracy i bezrobocie, czego daty mam udokumentowane w świadectwach pracy i dobrze pamiętam. Dowód wymaga przedstawienia dokumentów. Sporą ich ilość mam w moim archiwum. Przede wszystkim bibuła. I trochę oficjalnych gazet z tamtego czasu. Nie zaglądałem tam dawno, więc trochę potrwa, nim znajdę właściwe. I wtedy pojawi się pytanie: jak je Tobie i kolegom na forum przedstawić, żeby nie były potraktowane jak fałszywka? W sprawie dowodu prawdy napewno nie wystarczą cytaty. Skanów na forum przedstawić się nie da. Zresztą skan można zmontować, więc trudno go traktować jako dowód. Pozostaje kontakt osobisty. I kolejny problem. Bo moich namiarów nie chcę puszczać w świat. Proszę, napisz do mnie maila na adres: orionek@gazeta.pl. Tą drogą uzgodnimy kontakt osobisty. Albo podasz mi adres, na który prześlę Ci oryginały. Myślę, że mam ich tyle, w tym niektóre zdublowane, że coś z tego mogę uszczknąć bez szkody dla całości. Czekam na Twoją odpowiedź. Pozdrowienia ORION Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Do orionka ! 04.09.06, 22:05 Witaj ! Myślę że nie wyczerpałeś wszystkich możliwości jakie daje internet by ustalić daty kwestionowanych "wyborów". Nie wiem np.czy zwróciłeś uwage na ulotki wypuszczane z okazji tych"wyborów" a pomieszczone na stronach o PRL-u. Zadaj sobie troche trudu i spróbuj tędy to sprawdzić. A jak masz jakieś materiały zeskanowane to proszę, wyslij mi na gazetowy adres. Mam zaufanie że nie oszukasz. Wiadomo że bez trudu mozna je sfałszować. Pomimo że jestem w 100 % pewny swego, sprobuję jeszcze znaleźć inne niezbite dowody. Przy okazji takich poszukiwań zawsze coś ciekawego się można dowiedzieć. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
orionek Re: Do orionka ! 04.09.06, 23:04 Cześć Wikul! Pobieżnie przejrzałem kilka gazetek: Piszą tam "Wybory"; "Bojkot", nie piszą jakie wybory Przez tę oszczędność niełatwo będzie mi znaleść dowód w moim archiwum. Moje archiwum ułożone na stosie formatu A4, sięgnęłoby do sufitu typowego mieszkania... Napewno mam kartkę wyniesioną z lokalu w dniu wyborów, którą dostałem od jednej z moich znajomych. Obawiała się zostawić ślad na liście głosujących, więc na wyborach była, lecz do urny wrzuciła pustą kopertę. Na tej kartce będzie data wyborów, rodzaj wyborów no i oczywiście lista kandydatów. Nie uprzedzając - czy rację masz Ty czy ja, będzie to najlepszy dowód. Pytanie tylko w którym miejscu tę kartkę schowałem? I jak głęboko pod innymi papierami? Ale się znajdzie! Pewnie jeszcze inne dokumenty. Tylko trochę cierpliwości. Pzdr ORION Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Do orionka ! 04.09.06, 23:05 Kolejne dowody : baza.archiwa.gov.pl/sezam/iza.php?nrarchiwum=39&nrzespolu=1235&cdnumeru=0&mode=show&search1=get&offset=1450 www.polskaludowa.com/opozycja/ulotki/wybory_13-X-85.htm solidarnosc.se/?cat=5 www.ae.katowice.pl/betapl/kategoria/568/ www.archiwum.leszno.pl/nowa/pol/zasoby.php?op2=szczegoly&id1=2&id2=30 www.k-raj.com.pl/historia/hist-035.html www.ipn.gov.pl/wp_przeglad_100506.html www.encyklopedia.biolog.pl/index.php?title=1985#Wydarzenia_w_Polsce www2.solidarnosc.gda.pl/20_lat_s.htm Starczy ! Nie chce mi sie więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
patience "Pielgrzymujacych" :D:D:D 04.09.06, 00:59 "Wśród pielgrzymujących do grobu Jacka byli przedstawiciele wszystkich pokoleń. - Jacek Kuroń pomagał mojemu dziadkowi. Dlatego jadę zapalić znicz na jego grobie - powiedział nam siedmioletni Jaś Uszko. A jak pomagał? - zapytaliśmy. Jaś: - Dawał paczki robotnikom, gdy mieli ciężko. Mama Jasia dopowiedziała: - Opowiadam o tym synowi, bo chcę go wychować na patriotę." Hahaaa dziekuje za wszystkie recenzje. Uwazam ze trafilismy z tym esejem w 10! O czym znakomicie swiadczy zaklopotanie mihnikoidow. Napisalismy bardzo dobry tekst. Zachwycam sie sama soba, bo poeta sie nie jest, poeta sie tylko bywa, i sama sie nie spodziewalam, ze mnie na to stac. Z podziekowaniem. Osobiscie nie mam nic przeciw Buddzie Kuronbiowi Usmiechnietemu, jesli to spowoduje orientacje jakiejs czesci opinii publicznej na Human Rights. Nawet, jesli historia realna byla bardziej skomplikowana Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: "Pielgrzymujacych" :D:D:D 04.09.06, 01:10 Lubisz cytowac gazety, a tam na pewno poezji nie znajdziesz. Slowo "pielgrzymka" wcale nie musi miec religijnego kontekstu, a nawet jesli, to gazetowe sprawozdanie nie powinno Cie wprawiac w stan zachwytu nad wlasna tworczoscia. Nikt, kto wasz esej widzial, nie wpadl w podobna euforie, co Ty czytajac wypowiedz malego Jasia. Niewykluczone, ze nalezy znizyc sie do poziomu Jasia, zeby przez wasz esej przebrnac. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: "Pielgrzymujacych" :D:D:D 04.09.06, 01:26 puzon21 napisał: > Lubisz cytowac gazety, a tam na pewno poezji nie znajdziesz. Slowo "pielgrzymka > " > wcale nie musi miec religijnego kontekstu, a nawet jesli, to gazetowe > sprawozdanie nie powinno Cie wprawiac w stan zachwytu nad wlasna tworczoscia. > Nikt, kto wasz esej widzial, nie wpadl w podobna euforie, co Ty czytajac > wypowiedz malego Jasia. Niewykluczone, ze nalezy znizyc sie do poziomu Jasia, > zeby przez wasz esej przebrnac. Karol Modzelewski zaczal jedni ze swych historycznych przemowien (z ktorego zawartoscia merytoryczna ie zgodzilam zupenie, nawiasem mowiac) ze to nieprawda, ze do ludzi trzeba mowic jezykiem prostym i ludycznym, gdyz kazdy z nas jest filozofem zycia. Bylam swiadkiem reakcji sali, tlum zgromadzonych tam robotnikow z wyksztalceniem co najwyzej zawodowym bardzo dobrze zrozumial, o co mu chodzi. Tym bardziej mihnikoidy z wyksztalceniem wyzszym rozumieja... Zaczwyt nad samym soba poniekad usprawiedliwiony, jestesy tylko ludzmi i mamy wady. A czlowiekowi rzadko sie trafia w zyciu trafienie w 10tke. Lubie pisac w partnerstwie z kims, bo to wytraca z torow myslowych w jakie czlowiek wpada indywidualnie, a teraz dzieki partnertstwu s drf osiagnelam poziom myslenia ktorego bym indywidualnie nie dala rady. Moze to i bezwstyd tak sie cieszyc, ale nie aspiruje do pozycji Ałtorytetu to mam prawo, no nie? Ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: "Pielgrzymujacych" :D:D:D 04.09.06, 01:29 No, jak robole zrozumieli Modzelewskiego, to i Puzon21(pozarski)powinien zrozumiec i ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: "Pielgrzymujacych" :D:D:D 04.09.06, 01:31 Pozarski, zacznij od rozumienia od samego siebie Co faktycznie rzadko sie zdarza, bo poeta sie tylko bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: "Pielgrzymujacych" :D:D:D 04.09.06, 01:35 pozarski napisał: > heheh no wlasnie Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: "Pielgrzymujacych" :D:D:D 04.09.06, 01:51 patience napisała: > pozarski napisał: > > > heheh > > > no wlasnie heheh Odpowiedz Link Zgłoś
drf PozarSki 04.09.06, 04:12 entertainment.webshots.com/photo/553379016/2261865170011069545PCgkYf Odpowiedz Link Zgłoś
orionek Re: PozarSki 04.09.06, 09:02 Cześć Wikul Podejmuję rękawicę, to znaczy zamierzam przeprowadzić dowód prawdy. I oczywiście odszczekam co napisałem, jeśli okaże się, że nie znajdę źródeł, które moją rację potwierdzą. Mam nadzieję, że zachowasz się podobnie jeśli okaże się, że racja jest po mojej stronie. Czego jestem póki co pewien, pomimo że jako źródło podałeś archiwum sejmu. Przypuszczam, że to nie jest ścisłe, bo w internecie czasem trudno stwierdzić, czy źródło wyglądające poważnie, jest nim faktycznie. Pewność mojej racji w tej chwili opieram na pamięci. Ale rzecz dotyczy faktów, którymi żyłem przez ponad rok pisząc teksty polemiczne. Które w dodatku działy się na tle tak ważnych wydarzeń w moim życiu jak dwukrotne wywalanie z pracy i bezrobocie, czego daty mam udokumentowane w świadectwach pracy i dobrze pamiętam. Dowód wymaga przedstawienia dokumentów. Sporą ich ilość mam w moim archiwum. Przede wszystkim bibuła. I trochę oficjalnych gazet z tamtego czasu. Nie zaglądałem tam dawno, więc trochę potrwa, nim znajdę właściwe. I wtedy pojawi się pytanie: jak je Tobie i kolegom na forum przedstawić, żeby nie były potraktowane jak fałszywka? W sprawie dowodu prawdy napewno nie wystarczą cytaty. Skanów na forum przedstawić się nie da. Zresztą skan można zmontować, więc trudno go traktować jako dowód. Pozostaje kontakt osobisty. I kolejny problem. Bo moich namiarów nie chcę puszczać w świat. Proszę, napisz do mnie maila na adres: orionek@gazeta.pl. Tą drogą uzgodnimy kontakt osobisty. Albo podasz mi adres, na który prześlę Ci oryginały. Myślę, że mam ich tyle, w tym niektóre zdublowane, że coś z tego mogę uszczknąć bez szkody dla całości. Powtarzam co napisałem wyżej. Bo post jest zbyt ważny, aby uległ przysypaniu następnymi. Pozdrowienia Orion Odpowiedz Link Zgłoś
puzon21 Re: PozarSki 04.09.06, 10:38 drf napisał: > > <a href="entertainment.webshots.com/photo/553379016/2261865170011069545PCgkYf" target="_blank">entertainment.webshots.com/photo/553379016/2261865170011069545PCgkYf</a> To sa wlasnie metody Jozefa Dajczgewanda & comp. Oczywiscie lata sie mu pomylily, moje zdjecie jest z 1952, kiedy Wielki Imiennik Jozefa Dajczgewanda jeszcze zyl. Jak widac stare, rodzinne, tradycje nie gina. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Kubusiu 04.09.06, 22:58 img290.imageshack.us/img_viewer_framed.php?loc=img290&image=lastscan6qi.jpg&gal=img290/7758/lastscan6gk.jpg jakos krzywo na Ciebie patrza Janku i maja racje Odpowiedz Link Zgłoś
phil.costa Re: Dusiu 04.09.06, 23:02 Krzywo czy nie, ale patrza. Ja patrze na ciebie i widze Tejkowskiego. Tez mam racje. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Kubusiu 05.09.06, 00:02 a jak patrzysz na Tejkowskiego? widzisz pewnie Urbana... radze ci Janku odwiedz rabina Mortona w Pradze ,a jezeli nie zglosiles sie do twojego przyjaciela Prof.Psych Fidela Costy...to jedyna twoja szansa lekarstwa ......Jeszcze niedlugo a zostaniesz Golemem z Pragi... Odpowiedz Link Zgłoś
phil.costa Z Tejkowskim wspolpracowala 05.09.06, 00:10 twoja lewa noga, Urbana sam zaprosiles do Kampinosu, gdzie go mianowales komandosem roku, co ma ci za zle do dzisiaj paru innych kommando. Wiec radze ci, wybierz sie do Philippe Costa i, jak wariat z wariatem, pogadaj o prochach. Odpowiedz Link Zgłoś
sanatorium_psychiatryczne ... 05.09.06, 00:23 entertainment.webshots.com/photo/553379016/2077472540011069545dwtGgI © Odpowiedz Link Zgłoś
phil.costa Wlasnie to:sanatorium psychiatryczne. 05.09.06, 00:31 drf napisał: > <a href="entertainment.webshots.com/photo/553379016/2077472540011069545dwtGgI" target="_blank">entertainment.webshots.com/photo/553379016/2077472540011069545dwtGgI</a> > © Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: Wlasnie to:sanatorium psychiatryczne. 07.09.06, 00:15 moze opowiesz czytelnikom Aquqanetu o Twojej pracy w SIPRI? Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: Wlasnie to:sanatorium psychiatryczne. 07.09.06, 00:26 SIPRI Opowiedz Janku.... PS:a Benio Tejkowsko to czlowiek SB od 1966 roku... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Wlasnie to:sanatorium psychiatryczne. 07.09.06, 00:30 Mialem nadzieje, ze jeszcze zrobisz pop up. No wiec dlaczego mam opowiadac o SIPRI ja? Ty opowiedz o mojej pracy w SIPRI, dowodzac w ten sposob, ze nie na darmo jestes synem swojego ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Kubusiu 07.09.06, 00:38 entertainment.webshots.com/photo/553379016/2261865170011069545PCgkYf Aquanet to nie Swietlica Plotkies czy Wysepka)) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: PS.Biedaku, Ewa8a napisala, ze bylem slicznym 07.09.06, 00:44 dzieckiem. Wiec teraz dziekuje ci z reklame. Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: PS.Biedaku, Ewa8a napisala, ze bylem slicznym 07.09.06, 00:48 ok a teraz opowiedz o SIPRI Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: A teraz drf opowiada o pracy w SIPRI. 07.09.06, 00:50 drf napisał: > ok > a teraz opowiedz o SIPRI Odpowiedz Link Zgłoś
drf Stockholm International Peace Research Institute 07.09.06, 00:54 a rok byl 1978 ? drf Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Tak jest kamandir.Data ok. 07.09.06, 00:57 drf napisał: > a rok byl 1978 ? > drf Odpowiedz Link Zgłoś
drf Re: Tak jest kamandir.Data ok. 07.09.06, 01:11 napisales tez wtedy powiesc o swojej rodzinie ktora zrobila skandal w Sztokholmie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Zaluje, ze cie do niej nie wstawilem, ale wlas 07.09.06, 01:13 drf napisał: > napisales tez wtedy powiesc o swojej rodzinie ktora zrobila skandal w > Sztokholmie, prawda? nie pisze dalszy ciag, gdzie wystepujesz w calej swojej esbecko-komsomolskiej krasie. Odpowiedz Link Zgłoś
drf pisarz 07.09.06, 01:33 ooo... pieknie piszesz powiesc, daj nam te fragmenty... Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Poczytaj skrybku swoje posty, a bedziesz 07.09.06, 01:38 mial fragmenty. Przeciez ten belkot, ktorym tak wspanialomyslnie czestujesz forumowiczow, to same rodzynki. Wiec, jak widzisz, nawet nie musze sie wysilac. Odpowiedz Link Zgłoś
drf ;) 07.09.06, 01:50 © "Jan Nepomucen Pożarski obwieszcza wybuch wojny, już czwartej w jego życiu, tym razem przeciwko "wymoczkom uwędzonym w kadzidle", pragnącym za wszelką cenę i wbrew jego woli nawrócić bezbożnika. Na złość wszystkim "chłopcy" organizują popijawę. Hrabina jak zwykle stoi na czatach, a oni raczą się gorzałką przemyconą przez Pożarskiego." www.tvp.pl/_teatry/c/c56.htm Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Cy tata cyta cytaty Tacyta? 07.09.06, 01:58 drf napisał: > © > > "Jan Nepomucen Pożarski obwieszcza wybuch wojny, już czwartej w jego życiu, tym > razem przeciwko "wymoczkom uwędzonym w kadzidle", pragnącym za wszelką cenę i > wbrew jego woli nawrócić bezbożnika. Na złość wszystkim "chłopcy" organizują > popijawę. Hrabina jak zwykle stoi na czatach, a oni raczą się gorzałką > przemyconą przez Pożarskiego." > > www.tvp.pl/_teatry/c/c56.htm Widze w tym reke tow.Makarenkowej, boc przecie ty nigdy w teatrze nie byles. Wolalbym, zeby to byl Witkacy, ale trudno sie mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Poczatek wspomnien Zielonego Kapturka na dobr 07.09.06, 02:29 drf napisał: anoc "Moj pierwszy kontakt z SB nastąpił w 3 klasie szkoły średniej. Szczerze wyjaśniłam oficerowi przesłuchującemu swoje motywacje." Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Mniej więcej to: 09.09.06, 16:30 Kwaśniewski pontifexem Kuronia? www.michalkiewicz.pl/tor1_06-09-2006.php Cały pogrzeb na nic? www.michalkiewicz.pl/ndz_06-09-2006.php Mitomaństwo jako patriotyzm? www.michalkiewicz.pl/dzpol_07-09-2006.php Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Mniej więcej to: 09.09.06, 16:47 Raczej bym nie ufal odlotom w rodzaju p.redaktora. Obsesjonisci maja z reguly duzo do powiedzenia, ale wszystko krazy wokol jednego tematu. To juz wole Michnika. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Mniej więcej to: 09.09.06, 16:57 drf napisał: > > pytanie ... > czy Michnik woli ciebie? > Ty vole! Tobie zupko trzeba tlumaczyc jak dziecku.Wiec takorownujac brednie p.redaktora Michalka z tym, co pisze twoj exkolega z Rakowieckiej, bardziej mi odpowiada czytanie twojego exkolegi, niz p.red.Michalka.Lektury Adasia na pewno nie uwzgledniaja tego, co ja produkuje.Happy? Odpowiedz Link Zgłoś
drf Misiu 09.09.06, 17:08 co ty produkujesz ,to wiemy... pl.wikipedia.org/wiki/Guano en.wikipedia.org/wiki/Shit art.enonym.com/shit/art.shtml ))) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Misiu 09.09.06, 17:15 drf napisał: > co ty produkujesz ,to wiemy... > > pl.wikipedia.org/wiki/Guano > en.wikipedia.org/wiki/Shit > art.enonym.com/shit/art.shtml > ))) > > Nie wiecie, bo czytacie to, co na terra.blox, czyli wlasnie to do czego odsylaja wasze linki. Wystarczy zreszta przeczytac wasze "zgrabne" posty, zeby miec obraz waszej glebi, siegajacej co najwyzej kostek. Sam fakt zreszta, ze nie potraficie zwerbalizowac swoich mysli i musicie sie poslugiwac linkami do stron, swiadczy o waszej degrengoladzie.Skarp dig for fan!(kropki wstawic gdzie trzeba towarzyszu) Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Jak zwykle merytoryczny aż do bólu 09.09.06, 19:28 sz0k napisał: > Spadaj trollu! Jesli to do mnie, to wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Mniej więcej to: 10.09.06, 00:25 Drodzy Czytelnicy! "Jeśli chcielibyście Państwo dobrowolnie wesprzeć wolne słowo i pomóc w rozwoju strony – proszę o wpłaty na podane poniżej konta bankowe. Dziekuję za Wasze życzliwe wsparcie! Stanisław Michalkiewicz" Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k I jeszcze samo sedno o Kuroniu 10.09.06, 16:13 Z ust Krzysztofa Wyszkowskiego: www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=2281 Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: I jeszcze samo sedno o Kuroniu 11.09.06, 00:27 sz0k napisał: > Z ust Krzysztofa Wyszkowskiego: > www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=2281 Czy aby z ust? Odpowiedz Link Zgłoś