Dodaj do ulubionych

F-16 i offset .....

13.11.06, 22:00
F-16 i offset
Polska ma wreszcie nowoczesne, wielozadaniowe samoloty bojowe.
Wielomiliardowa inwestycja w obronność ma jednak swoją drugą stronę medalu -
umowę offsetową, której realizacja pozostawia wiele do życzenia.

Pierwsze cztery myśliwce F-16 dotarły do podpoznańskich Krzesin. Lot nowych
myśliwców śledzono w Polsce z dużą uwagą, tym bardziej że sporo emocji
wywołały doniesienia o usterkach nowych maszyn. F-16 dotarły nad Wartę ze
sporymi przygodami, ponieważ część samolotów nie mogła zatankować w
powietrzu. Usuwanie drobnych wad w tak skomplikowanych konstrukcjach, jakimi
są nowoczesne samoloty bojowe, nie jest jednak niczym nadzwyczajnym i po
okresie testów F-16 z biało-czerwonymi szachownicami na skrzydłach powinny
zacząć normalną służbę w polskich siłach powietrznych.

Trudno kwestionować zasadność samego zakupu nowych samolotów. Już 10 lat
temu, gdy Polska wstępowała do NATO, wiadomo było, że polskie siły zbrojne
muszą przejść proces przyspieszonej modernizacji. Nowych członków paktu
dzieliła od sił zbrojnych "starych" krajów NATO technologiczna przepaść.
Proces wymiany starego, posowieckiego sprzętu wymagał kosztownych nakładów,
tym bardziej że NATO zwiększało w ostatnich latach możliwości bojowe tak w
Polsce, jak i w państwach nadbałtyckich. Nowe myśliwce będą przecież chronić
bezpieczeństwa także sojuszniczych krajów. Musieli zareagować na to także
wschodni sąsiedzi Polski. Choć Moskwa oficjalnie nie wyraża zaniepokojenia
pojawieniem się w Polsce myśliwców F-16, zostanie utworzone wspólne dla Rosji
i Białorusi Regionalne Dowództwo Wspólnego Systemu Obrony Powietrznej.

Więcej nieporozumień od zasadniczej części kontraktu z Lockheedem budzi
realizacja tak zwanych umów offsetowych, czyli zobowiązań strony
amerykańskiej do zainwestowania w Polsce znacznego kapitału. To właśnie
offset był jednym z głównych powodów, dla których strona polska wybrała
amerykańską ofertę, narażając się europejskim producentom Grippena.
Inwestycje miały pomóc amerykańskiej gospodarce, a dzięki temu także i
polskiemu budżetowi.

Według źródeł rządowych z 6 miliardów dolarów zobowiązań offsetowych Polska
otrzymała inwestycje w granicach 3,8 mld dolarów, a więc niespełna dwie
trzecie deklarowanej sumy. (Wartość wszystkich projektów wyceniono zresztą po
zastosowaniu odpowiednich mnożników na 12 mld dolarów). Na skutek wadliwie
skonstruowanych kontraktów w wielu przypadkach strona amerykańska miała
możliwość wycofania się ze zobowiązań, choćby dlatego, że polski przemysł nie
był przygotowany na zaawansowane technologie stosowane w nowoczesnym
przemyśle zbrojeniowym. Gabinet Jarosława Kaczyńskiego przyznaje, że przez
błędy poprzedników stoi obecnie na bardzo słabej pozycji. Mleko się już
rozlało, pozostaje więc tylko się pocieszać, że mimo straconych szans
gospodarka odnotowała wymierne korzyści, zwłaszcza w cywilnej części
offsetowych kontraktów.
Quelle PDN-NY(TD)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka