Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.devs.futuro.pl 16.09.04, 15:33
    Co tak naprawdę kryje się za tym pojęciem. Wydaje mi się, że i ja i wiele
    osób z mojej firmy jesteśmy przez managment mobbingowani. Wielu nie
    wytrzymuje takiego nieustannego napięcia, poniżania, etc. i odchodzi... Nawet
    w dobie szalejącego bezrobocia decydują się rzucić to w diabły.
    Jestem na rozstaju. Pewnie odejdę, ale chcę pójść z nimi do sądu. napiszcie
    proszę, co konkretnie kryje się za mobbingiem. Muszę to zweryfikować zmoją
    sytuacją i wiedzieć czy mam szanse w sądzie... czy warto...
    Obserwuj wątek
      • Gość: jacek Re: mobbing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 15:56
        Ten temat już był wielokrotnie "wałkowany" na forum. Mógłbym napisać: poszukaj.
        Ale, aby zaoszczędzić Ci czas, który możesz wykorzystać na pracę, odpisuję tak:
        Prawo Pracy:
        Art. 94.3. prawa pracy mówi:

        § 1. Pracodawca jest obowiazany przeciwdziałać mobbingowi.

        § 2. Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub
        skierowane przeciwko pracownikowi, polegajace na uporczywym i długotrwałym
        nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujace u niego zaniżona ocenę
        przydatnosci zawodowej, powodujace lub majace na celu poniżenie lub osmieszenie
        pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.

        § 3. Pracownik, u którego mobbing wywołał rozstrój zdrowia, może dochodzić od
        pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadosćuczynienia pieniężnego za doznaną
        krzywdę.

        § 4. Pracownik, który wskutek mobbingu rozwiazał umowę o pracę, ma prawo
        dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokosci nie niższej niż minimalne
        wynagrodzenie za prace, ustalane na podstawie odrębnych przepisów.


        Radzę rozważyć § 3, - to podstawa. Udowodnienie (poparcie zaświadczeniem
        lekarskim odpowiednich specjalistów i historią choroby/przebiegiem leczenia)
        przed sądem rozstroju zdrowia pozwoli na dochodzenie swoich praw. W innym
        przypadku podanie sprawy do sądu może okazać się bezowocne.
      • Gość: rock Re: mobbing IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 09:49
        Jak ja nie rozumiem takich ludzi. No po prostu nie rozumiem i już. Jak można
        dać sobą tak pomiatać. Miałem takie sytuacje i zwracałem uwagę szefom, że jako
        moi przełożeni mają wobec mnie pewne obowiązki. Na pytanie jakie odpowiadałem,
        że nie będę ich uczył. Raz nawet posunąłem się do tego, że jeżeli nie wie, to
        co robi na tym stanowisku. A głównym jest właściwe odnoszenie się do
        pracownika. Dlaczego? Ba JA tak uważam. Nie obchodzi mnie prawo, ani co on
        uważa. JA (podkreślam JA) uważam, że mam być traktowany z szacunkiem. Z góry
        założyłem, że mam faseta wk..wić. I spodziewając się takiego stanu rzeczy byłem
        spokojny. Co osiągnąłem?
        - przede wszystkim odzyskałem spokój i pewność siebie,
        - facet spuścił z tonu i zaczął mnie szanować,
        - zdażyło się, że zostałem zwolniony, specjalnie nie płakałem,
        - raz to nie pomogło, więc sam zacząłem zwracać uwagę przełożonemu, że to się
        sypie, nie ma klientów, żeby coś z tym zrobił, od tego jest szefem. To też jest
        bardzo metoda, żeby przypominać szefowi, żeby coś zrobił, gdyż jest
        odpowiedzialny za np. pozyskanie klientów (a z tym na ogół jest kiepsko), albo
        z załatwieniem czegoś, co wiąże się z jego obowiązkami, ale ma problemy, żeby
        to załatwić, bo nie ma pieniędzy, albo związane ręce. To jest dobry sposób,
        żeby mobbingować szefa, dawać mu do zrozumienia, że z czymś sobie nie radzi.
        Może nie będzie nas lubł, ale zacznie należycie traktować.
        Kiedyś, wyjątkowy burak, były taksówkarz, który został managerem, opieprzał
        mnie za to, że jakiś obcy podwykonawca z czegoś się nie wywiązał.
        Odpowiedziałem mu, żeby pojechał do niego, wziął go za chabety i go przywlókł
        do nas, ja zrobiłem wszystko, co do mnie należało: dałem w odpowiednim czasie
        zlecenie, on je potwierdził, tylko k..tas się nie wywiązał. Burak od razu
        spuścił z tonu.
        LUDZIE, NIE DAWAJCIE SIĘ TRAKTOWAĆ JAK ŚMIECIE. To zależy tylko od WAS.
        • 1975a2 Re: mobbing do rock-a 17.09.04, 14:29
          cześć !
          bardzo się ciesze że są jeszcze tacy ludzie jak ty ale wiesz ja tak próbowałam
          się stawiać i wyleciałam z roboty bo walczyłam o swoje prawa a konkretnie o to
          że poziom mioch kwalifikacji niezgodny był z wykonywanymi czynnościami.chciałam
          robić to na co zasługuje i co umiem a nie przynieś wynieś pozamiataj. na
          początku nic nie mówiłam bo myślałam że jako rekrut swoje musze odczekać ale to
          zaczynało narastać coraz bardziej i nie zapowiadało się że będzie lepiej. tERAZ
          JESTEM BEZ PRACY I BOJE SIĘ NASTĘPNEJ ŻE ZNOWU MNIE ZROBIĄ W BAMBUKO. CO ROBIĆ ?
      • Gość: Kpawel1 Re: mobbing IP: *.ec.pl / *.olsznet.ec.pl 17.09.04, 16:43
        Mobbing w zatrudnienu
        W artykule omówiono nowo wprowadzoną instytucję mobbingu charakteryzując jej
        elementy składowe a także uprawnienia odszkodowawcze pracownika z tym związane.

        Instytucja mobbingu zdefiniowana, w art. 943 Kodeksu pracy jako działania lub
        zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi,
        polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika,
        jest szczególnie potrzebna w obecnej sytuacji zatrudnieniowej, kiedy to z racji
        dużego bezrobocia pracodawcy osiągnęli nadmiernie dominującą pozycję na rynku
        pracy.

        W powszechnym odczuciu pracowników i ich przedstawicieli, zachowania
        przeciętnego pracodawcy, zwłaszcza prywatnego dalekie są od przestrzegania
        obowiązujących przepisów a bardzo bliskie mobbingowi. Na porządku dziennym
        słychać żale pracowników na to, iż każde upomnienie się o przestrzeganie ich
        praw, kończy się zwrotem pracodawcy: „jak ci się nie podoba to się zwolnij”.

        Oczywiście takie powiedzenie pracodawcy byłoby dopuszczalne, gdyby pracownik
        żądał jakiś subiektywnie potrzebnych mu warunków do wykonywania pracy a nie np.
        sprzętu ochrony osobistej koniecznego do bezpiecznego wykonywania pracy,
        informacji na temat zasad wynagradzania czy sposobu obliczenia wynagrodzenia za
        pracę, przestrzegania przepisów o czasie pracy itp.

        Powszechne są zjawiska presji na pracowników w zakresie tolerowania i
        przyczyniania się do fałszowania ewidencji czasu pracy. Niekiedy pracownicy
        pracują po 12 i więcej godzin na dobę, natomiast w ewidencji figuruje godzin 8,
        czyli nie ma żadnych godzin nadliczbowych. Jest to zwykłe oszustwo i
        złodziejstwo ze strony pracodawcy w tej sposób postępującego.

        Pracownik, zainteresowany zatrudnieniem, bo stanowi ono podstawę jego
        egzystencji, znajduje się w sytuacji bez wyjścia i najczęściej ulega przewadze
        ekonomicznej pracodawcy. Skargi wnosi dopiero wtedy, gdy zostanie zwolniony z
        pracy, bo wówczas już niczym nie ryzykuje.

        Tolerowanie takich nadużyć pracodawcy nie jest oczywiście poprawne i najlepiej
        byłoby, gdyby pracownik oponował. Niemniej jednak, przy rozpatrywaniu takich
        spraw, trzeba umieć postawić się w roli pracownika i zapytać, jak realnie
        powinien zachować się wzór pracowniczy? Nie można przecież, mieć większych
        pretensji do pracowników tolerujących takie fałszerstwa, gdy utrzymanie
        zatrudnienia stanowi dla nich najczęściej walkę o przeżycie. Wraz z
        wprowadzeniem instytucji równego traktowania w zatrudnieniu a także mobbingu,
        należy sądzić, że z czasem najbardziej jaskrawe negatywne zjawiska ustaną.

        Ustawodawca zobowiązał pracodawcę do przeciwdziałania mobbingowi. Oznacza to,
        że na pracodawcy ciąży obowiązek podjęcia odpowiednich działań, aby mobbing nie
        występował w zakładzie pracy. Nie chodzi tutaj tylko o to, aby mobbingu nie
        stosował sam pracodawca, bądź osoba zarządzająca zakładem w jego imieniu ale
        także inni pracownicy tego zakładu, w tym przede wszystkim każdy pracownik
        wchodzący w skład szeroko pojętej kadry kierowniczej.

        Pracodawca odpowiada więc, na zasadzie ryzyka podmiotu zatrudniającego za
        sytuacje mobbingowe, które mogą się zdarzyć w jego zakładzie pracy. Nawet,
        jeżeli w konkretnym przypadku będzie można ewidentnie ustalić winę określonego
        kierownika niższego szczebla, pracodawca nie uwolni się od odpowiedzialności
        odszkodowawczej, gdyż tylko on jest jej adresatem.

        Niezależnie od odpowiedzialności odszkodowawczej, pracodawcy, może on być
        pociągnięty do odpowiedzialności karnej z art. 218 K.k., za to że złośliwie lub
        uporczywie narusza prawa pracownicze wynikające ze stosunku pracy. Analiza
        porównawcza komentowanego przepisu ze wskazanym artykułem Kodeksu karnego
        prowadzi do wniosku, że w każdym przypadku udowodnionego mobbingu byłaby
        podstawa do postawienia zarzutu przestępstwa z art. 218 K.k. zagrożonego
        grzywną, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności do lat 2.

        Pracownik, u którego mobbing spowodował rozstrój zdrowia może dochodzić od
        pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Z
        uwagi na to, że ustawodawca zaznaczył jedynie prawo podmiotowe pracownika do
        dochodzenia zadośćuczynienia, na podstawie art. 300 K.p. znajdą w takim
        postępowaniu odpowiednie przepisy Kodeksu cywilnego (zob. art. 445 K.c.).

        Pracownik, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić
        od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie
        za pracę ustalane na podstawie przepisów ustawy z dnia 10.10.2002 r. o
        minimalnym wynagrodzeniu za pracę, Dz. U. Nr 200, poz. 1679.

        Pod pojęciem rozwiązania umowy pracę należy rozumieć:
        • rozwiązanie umowy o pracę przez pracownika za wypowiedzeniem (art. 30 §
        1 pkt 2 K.p.)
        • rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 § 11
        K.p.

        Porozumienie stron nie należy do znamion komentowanego przepisu, ponieważ nie
        jest to rozwiązanie umowy przez pracownika w formie jednostronnego oświadczenia
        woli, a taka forma wynika z komentowanego przepisu. Niepoprawne byłoby
        rozwiązanie umowy przez pracownika na podstawie art. 55 § 1 K.p., kiedy to
        zostanie wydane orzeczenie lekarskie o szkodliwości wykonywanej pracy na
        zdrowie pracownika a pracodawca nie przeniesie pracownika do innej odpowiedniej
        pracy, ponieważ nawet w zbiegu z tą okolicznością rozwiązanie umowy z powodu
        mobbingu wyczerpie przesłanki art. 55 § 11 K.p. Z uwagi na to, że ta forma
        rozwiązania stosunku pracy jest korzystniejsza dla pracownika, toteż ona będzie
        podstawą jego ustania a nie art. 55 § 1 K.p.

        W przypadku rozwiązania umowy z powodu mobbingu na podstawie art. 55 § 11 K.p.
        pracownik jest uprawniony do żądania:
        • odszkodowania z tytułu rozwiązania umowy z powodu mobbinu na podstawie
        art. 943 § 4 K.p. oraz
        • odszkodowania z tytułu rozwiązania umowy z powodu ciężkiego naruszenia
        podstawowych obowiązków względem pracownika – na podstawie art. 55 § 11 K.p.

        Odszkodowania te stanowią odrębne tytuły prawne i dlatego będą przysługiwać
        pracownikowi niezależnie. W przypadku rozwiązania umowy o pracę z powodu
        mobbinu za wypowiedzeniem, pracownik będzie uprawniony do żądania odszkodowania
        tylko na podstawie art. 943 § 4 K.p.

        Zgodnie z art. 943 § 5 K.p., oświadczenie pracownika o rozwiązaniu umowy o
        pracę z powodu mobbingu należy:
        • złożyć w formie pisemnej,
        • uzasadnić, wskazując przyczynę charakteryzującą mobbing.

        W przypadku wypowiedzenia umowy o pracę w pisemnym oświadczeniu trzeba podać
        skonkretyzowaną przyczynę mobbingu. W razie rozwiązywania umowy w trybie art.
        55 § 11 K.p. w pisemnym oświadczeniu woli trzeba także skonkretyzować tę
        przyczynę, charakteryzując ją jako mobbing i równocześnie ciężkie naruszenie
        podstawowych obowiązków pracodawcy względem pracownika. W razie badania takiej
        sprawy przez inspektora pracy można powołać się na protokół z kontroli PIP.

        Dochodzenie odszkodowania na podstawie art. 943 § 4 K.p. w wysokości
        minimalnego wynagrodzenia może nie przybierać formy sporu sądowego, jeżeli
        okoliczności wskazujące na mobbing są oczywiste albo zostały uznane przez
        inspektora pracy.

        Trzeba jednak pamiętać, że inspektor pracy nie jest organem uprawnionym do
        rozstrzygania sporów ze stosunku pracy. W niektórych natomiast przypadkach, na
        podstawie dokonanych ustaleń w czasie kontroli może uznać, że postępowanie
        pracodawcy wyczerpuje definicję mobbingu. W przypadku jednak żądania przez
        pracownika wyższego odszkodowania niż minimalne wynagrodzenie i nie dojścia do
        porozumienia z pracodawcą, spór oczywiście może rozstrzygnąć tylko sąd pracy.



        Ujawniamy mobbing

        Na podstawie art. 55 par. 11 Kodeksu pracy pracownik może rozwiązać umowę bez
        wypowiedzenia, zarzucając pracodawcy dopuszczenie się ciężkiego naruszenia
        podstawowych obowiązków względem pracownika.

        Opisana sy

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka