Dodaj do ulubionych

O czym pisywał Maleszka (długie; cytaty)

IP: 195.94.222.* 15.11.01, 11:50
Witam,
nie chcę wypowiadać własnej opinii na temat L. Maleszki. Sprawa jest bolesna,
trudna, nierozstrzygalna - tak myślę. Pozwólmy mówić faktom. Oto jeden z
faktów - artykuł, który znalazłem w Archiwum GW (wersja demo, link:
demo:demo@archiwum.gazeta.pl:8084/search?NS-search-page=document&NS-rel-
doc-name=/archiwum_demo/0400707&NS-query=Maleszka&NS-search-type=NS-boolean-
query&NS-collection=rdemo&NS-docs-matched=2&NS-doc-number=2 - jeżeli nie
działa, trzeba wejść w demo archiwum i szukać hasła "Maleszka"):

CYTAT ZA GW:
=========================
Gazeta Wyborcza nr 143, wydanie waw z dnia 1998/06/20-1998/06/21, dział
ŚWIĄTECZNA, str. 28

Lesław Maleszka

CZYTAJCIE, A ZNAJDZIECIE
Polskie pytania
Charakter narodowy Polaków wyznaczony jest przez szczególny zmysł Historii.
Przez blisko dwa stulecia trapiły nas pytania: bić się czy nie bić? Honor czy
ugoda? Z kim - przeciw komu? Pytamy nadal.

Ryszard Świętek: Lodowa ściana. Sekrety polityki Józefa Piłsudskiego 1904-1918.
Druk. Platan. Czy Piłsudski był szpiegiem? Po lekturze tej książki nie ma
cienia wątpliwości. Na początku wojny rosyjsko-japońskiej złożył władzom w
Tokio w imieniu PPS taką ofertę: wywiad wojskowy na trasach komunikacyjnych
imperium Romanowów, dywersję i sabotaż, zorganizowanie legionu polskiego z
dezerterów z armii rosyjskiej. Oferta została �skonsumowana� w nikłym stopniu,
ale Piłsudski dostał od Japończyków pieniądze i pomoc techniczną na akcję
rewolucyjną w Królestwie Polskim. 10 marca 1909 r. zawarł w Wiedniu umowę z
wywiadem wojskowym Austro-Węgier. Przewidywała ona utworzenie sieci dywersyjno-
szpiegowskiej (operacja �Konfident R�) przez PPS-Frakcję Rewolucyjną i Związek
Walki Czynnej. Sieć ta po wybuchu wojny miała wywołać powstanie na zapleczu
frontu rosyjskiego. W zamian Austriacy zgodzili się na organizacje strzeleckie
w Galicji. Tak zaczynała się droga do legionów.

Kogo nie przerazi objętość pracy Świętka (blisko tysiąc stron) i cena (ponad
100 zł), ten zostanie wciągnięty w fascynującą narrację jak z powieści
szpiegowskiej: walka wywiadów, szyfry, skrytobójcze morderstwa i nie rozwikłane
zagadki (dlaczego carska ochrana �przespała� akcję pod Bezdanami, mimo że
wiedziała o planie napadu na pociąg z pieniędzmi?). Pytanie, ile kosztuje taka
gra, nie dawało spokoju Piłsudskiemu. Na zjeździe legionistów w 1927 r. mówił z
goryczą: �Gdy przyszły historyk dostęp mieć będzie do tajnych archiwów (...)
ujawnione będą być mogły dossiers każdego z płatnych agentów. (...) Pracowano
wtedy, rzucając sowicie pieniędzmi, jako systemem najtańszym wykpienia się ze
sprawy polskiej (...), który, cynicznie mówiąc, był po prostu interesem. Mówię
to jako człowiek, który wie, jaka jest cena, którą się za te rzeczy płaci�.

Eugeniusz Duraczyński: O Polsce na uchodźstwie. Rada Narodowa Rzeczypospolitej
Polskiej 1939-1945. Wybór dokumentów: Romuald Turkowski. Wydawnictwo Sejmowe.
Ukonstytuowana w Paryżu w styczniu 1940 r. Rada Narodowa RP była czymś w
rodzaju emigracyjnego parlamentu. Jej dzieje przypominają klasyczną tragedię.
Finał zaczął się latem 1944 r., gdy polscy politycy w Londynie uświadomili
sobie wreszcie, że alianci �sprzedali� kraj Sowietom. Pozostawały dwie drogi.
Podczas dramatycznego posiedzenia Rady 25 sierpnia - gdy Stalin przyglądał się
agonii Powstania Warszawskiego - obie strony zarzucały sobie wejście na drogę
prowadzącą nieuchronnie do klęski. Ale też obie dokonywały sensownego wyboru. I
Adam Ciołkosz: �Nie jesteśmy gotowi do bezwarunkowego poddania, odrzucamy
kapitulację, nasz naród na nią sobie nie zasłużył!�. I Stanisław Mikołajczyk:
�Bronić Polski przed sowietyzacją - tylko i wyłącznie z Londynu, czy też na
terenie kraju?�. Przywódca PSL pokładał nadzieję w tym, że ustrój ZSRR przetrwa
jeszcze 30-40 lat. Ocena prorocza, choć przygnębiająca: Polska właśnie
pogrążała się w otchłani.

Stefan Kisielewski: Felietony zdjęte przez cenzurę. Iskry. Kapitalny zbiór ok.
150 felietonów to jedyny w swoim rodzaju pejzaż powszedniego zidiocenia, z
jakim przyszło borykać się ludziom w PRL. Czytajmy na chybił trafił. W 1957 r.
Kisielewski pyta: czemuż to Polska nie może zaciągać kredytów zagranicznych?
Odpowiada cenzor - konfiskując tekst. Osiem lat później autor dziwi się
obowiązującej w PRL doktrynie, że dochód narodowy tworzą tylko robotnik, chłop,
inżynier - natomiast restaurator, handlowiec, kelner to �próżniacza czereda,
pętająca się niepotrzebnie i bezpłodnie i obciążająca swymi kosztami onże
dochód narodowy�. Cenzor jest na posterunku. W 1971 r. felietonista miał
czelność napisać: �Tylko towar sprzedany może być miernikiem efektywności
przedsiębiorstwa, zaś dochód winien być dzielony przez samo przedsiębiorstwo�.
Banał? Nie dla pana z czerwonym ołówkiem.

Młodym, którzy nie pamiętają tamtych czasów, polecam felieton �Mowa
ośmieszona�. Kisielewski zestawił tu alfabetycznie ulubione idiomy PRL-owskiej
nowomowy. Z czym dziś się kojarzą: awans bytowy, burzliwy aplauz, czynnik
społeczny, front robót, gastronomia wynosowa, handlowa niedziela, ideowo-
wychowawczy, kompleksowa produkcja, masa towarowa, określone koła, obuwie dla
ludności...? Cenzorowi się kojarzyły.

Mieczysław F. Rakowski: Dzienniki polityczne 1958-1962. Iskry. Najlepsza
kronika czasów odwrotu od �odwilży�, klęski Października. Rakowski notuje fakty
i kuluarowe rozmowy najwyższych dostojników partii i państwa, dyskusje w
środowiskach intelektualnych i humor warszawskiej ulicy. Daje sugestywny obraz
lat �przykręcania śruby�, pierwszych procesów politycznych po 1956 r. Szybko
rozstaje się ze złudzeniami. W maju 1960 r. notuje: �Zmiany, jakie dokonują się
w aparacie państwowym, partyjnym i wojskowym, są niepokojące. Trwa
systematyczne ich oczyszczanie z ludzi, którzy zajmowali aktywną postawę w
październiku 1956 r.�. 26 grudnia 1962: �Ekipa obecnie rządząca zaczyna
nadeptywać na własny ogon (...) Nie można jednak od ślepego żądać, by
rozróżniał kolory. Ogromnie jestem ciekaw, kiedy przebudzą się z ręką w
nocniku. Chyba wcale. A jeśli kiedyś się przebudzą i z przerażeniem stwierdzą,
że wyzwolili siły, których łagodną perswazją nie da się tłumić, to nie jest
wykluczone, że sięgną do bardziej ostrych i brutalnych metod�. Czytając te
zdania, zadawałem sobie pytanie: czy Rakowskiego nigdy nie korciło, by wysiąść
z tego pociągu?
===================KONIEC CYTATU
Obserwuj wątek
    • Gość: Hiacynt jaka wszechstronność zainteresowań publcystycznych IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 12:04
      Gość portalu: adam_ski napisał(a):

      > Witam,
      > nie chcę wypowiadać własnej opinii na temat L. Maleszki. Sprawa jest bolesna,
      > trudna, nierozstrzygalna - tak myślę. Pozwólmy mówić faktom. Oto jeden z
      > faktów - artykuł, który znalazłem w Archiwum GW (wersja demo, link:
      > demo:demo@archiwum.gazeta.pl:8084/search?NS-search-page=document&NS-rel-
      > doc-name=/archiwum_demo/0400707&NS-query=Maleszka&NS-search-type=NS-boolean-
      > query&NS-collection=rdemo&NS-docs-matched=2&NS-doc-number=2 - jeżeli nie
      > działa, trzeba wejść w demo archiwum i szukać hasła "Maleszka"):
      >
      > CYTAT ZA GW:
      > =========================
      > Gazeta Wyborcza nr 143, wydanie waw z dnia 1998/06/20-1998/06/21, dział
      > ŚWIĄTECZNA, str. 28
      >
      > Lesław Maleszka
      >
      > CZYTAJCIE, A ZNAJDZIECIE
      > Polskie pytania
      > Charakter narodowy Polaków wyznaczony jest przez szczególny zmysł Historii.
      > Przez blisko dwa stulecia trapiły nas pytania: bić się czy nie bić? Honor czy
      > ugoda? Z kim - przeciw komu? Pytamy nadal.
      >
      > Ryszard Świętek: Lodowa ściana. Sekrety polityki Józefa Piłsudskiego 1904-1918.
      >
      > Druk. Platan. Czy Piłsudski był szpiegiem? Po lekturze tej książki nie ma
      > cienia wątpliwości. Na początku wojny rosyjsko-japońskiej złożył władzom w
      > Tokio w imieniu PPS taką ofertę: wywiad wojskowy na trasach komunikacyjnych
      > imperium Romanowów, dywersję i sabotaż, zorganizowanie legionu polskiego z
      > dezerterów z armii rosyjskiej. Oferta została skonsumowana w nikłym stopniu,
      > ale Piłsudski dostał od Japończyków pieniądze i pomoc techniczną na akcję
      > rewolucyjną w Królestwie Polskim. 10 marca 1909 r. zawarł w Wiedniu umowę z
      > wywiadem wojskowym Austro-Węgier. Przewidywała ona utworzenie sieci dywersyjno-
      > szpiegowskiej (operacja Konfident R) przez PPS-Frakcję Rewolucyjną i Związek
      > Walki Czynnej. Sieć ta po wybuchu wojny miała wywołać powstanie na zapleczu
      > frontu rosyjskiego. W zamian Austriacy zgodzili się na organizacje strzeleckie
      > w Galicji. Tak zaczynała się droga do legionów.
      >
      > Kogo nie przerazi objętość pracy Świętka (blisko tysiąc stron) i cena (ponad
      > 100 zł), ten zostanie wciągnięty w fascynującą narrację jak z powieści
      > szpiegowskiej: walka wywiadów, szyfry, skrytobójcze morderstwa i nie rozwikłane
      >
      > zagadki (dlaczego carska ochrana przespała akcję pod Bezdanami, mimo że
      > wiedziała o planie napadu na pociąg z pieniędzmi?). Pytanie, ile kosztuje taka
      > gra, nie dawało spokoju Piłsudskiemu. Na zjeździe legionistów w 1927 r. mówił z
      >
      > goryczą: Gdy przyszły historyk dostęp mieć będzie do tajnych archiwów (...)
      > ujawnione będą być mogły dossiers każdego z płatnych agentów. (...) Pracowano
      > wtedy, rzucając sowicie pieniędzmi, jako systemem najtańszym wykpienia się ze
      > sprawy polskiej (...), który, cynicznie mówiąc, był po prostu interesem. Mówię
      > to jako człowiek, który wie, jaka jest cena, którą się za te rzeczy płaci.
      >
      > Eugeniusz Duraczyński: O Polsce na uchodźstwie. Rada Narodowa Rzeczypospolitej
      > Polskiej 1939-1945. Wybór dokumentów: Romuald Turkowski. Wydawnictwo Sejmowe.
      > Ukonstytuowana w Paryżu w styczniu 1940 r. Rada Narodowa RP była czymś w
      > rodzaju emigracyjnego parlamentu. Jej dzieje przypominają klasyczną tragedię.
      > Finał zaczął się latem 1944 r., gdy polscy politycy w Londynie uświadomili
      > sobie wreszcie, że alianci sprzedali kraj Sowietom. Pozostawały dwie drogi.
      > Podczas dramatycznego posiedzenia Rady 25 sierpnia - gdy Stalin przyglądał się
      > agonii Powstania Warszawskiego - obie strony zarzucały sobie wejście na drogę
      > prowadzącą nieuchronnie do klęski. Ale też obie dokonywały sensownego wyboru. I
      >
      > Adam Ciołkosz: Nie jesteśmy gotowi do bezwarunkowego poddania, odrzucamy
      > kapitulację, nasz naród na nią sobie nie zasłużył!. I Stanisław Mikołajczyk:
      > Bronić Polski przed sowietyzacją - tylko i wyłącznie z Londynu, czy też na
      > terenie kraju?. Przywódca PSL pokładał nadzieję w tym, że ustrój ZSRR przetrwa
      >
      > jeszcze 30-40 lat. Ocena prorocza, choć przygnębiająca: Polska właśnie
      > pogrążała się w otchłani.
      >
      > Stefan Kisielewski: Felietony zdjęte przez cenzurę. Iskry. Kapitalny zbiór ok.
      > 150 felietonów to jedyny w swoim rodzaju pejzaż powszedniego zidiocenia, z
      > jakim przyszło borykać się ludziom w PRL. Czytajmy na chybił trafił. W 1957 r.
      > Kisielewski pyta: czemuż to Polska nie może zaciągać kredytów zagranicznych?
      > Odpowiada cenzor - konfiskując tekst. Osiem lat później autor dziwi się
      > obowiązującej w PRL doktrynie, że dochód narodowy tworzą tylko robotnik, chłop,
      >
      > inżynier - natomiast restaurator, handlowiec, kelner to próżniacza czereda,
      > pętająca się niepotrzebnie i bezpłodnie i obciążająca swymi kosztami onże
      > dochód narodowy. Cenzor jest na posterunku. W 1971 r. felietonista miał
      > czelność napisać: Tylko towar sprzedany może być miernikiem efektywności
      > przedsiębiorstwa, zaś dochód winien być dzielony przez samo przedsiębiorstwo.
      > Banał? Nie dla pana z czerwonym ołówkiem.
      >
      > Młodym, którzy nie pamiętają tamtych czasów, polecam felieton Mowa
      > ośmieszona. Kisielewski zestawił tu alfabetycznie ulubione idiomy PRL-owskiej
      > nowomowy. Z czym dziś się kojarzą: awans bytowy, burzliwy aplauz, czynnik
      > społeczny, front robót, gastronomia wynosowa, handlowa niedziela, ideowo-
      > wychowawczy, kompleksowa produkcja, masa towarowa, określone koła, obuwie dla
      > ludności...? Cenzorowi się kojarzyły.
      >
      > Mieczysław F. Rakowski: Dzienniki polityczne 1958-1962. Iskry. Najlepsza
      > kronika czasów odwrotu od odwilży, klęski Października. Rakowski notuje fakty
      >
      > i kuluarowe rozmowy najwyższych dostojników partii i państwa, dyskusje w
      > środowiskach intelektualnych i humor warszawskiej ulicy. Daje sugestywny obraz
      > lat przykręcania śruby, pierwszych procesów politycznych po 1956 r. Szybko
      > rozstaje się ze złudzeniami. W maju 1960 r. notuje: Zmiany, jakie dokonują się
      >
      > w aparacie państwowym, partyjnym i wojskowym, są niepokojące. Trwa
      > systematyczne ich oczyszczanie z ludzi, którzy zajmowali aktywną postawę w
      > październiku 1956 r.. 26 grudnia 1962: Ekipa obecnie rządząca zaczyna
      > nadeptywać na własny ogon (...) Nie można jednak od ślepego żądać, by
      > rozróżniał kolory. Ogromnie jestem ciekaw, kiedy przebudzą się z ręką w
      > nocniku. Chyba wcale. A jeśli kiedyś się przebudzą i z przerażeniem stwierdzą,
      > że wyzwolili siły, których łagodną perswazją nie da się tłumić, to nie jest
      > wykluczone, że sięgną do bardziej ostrych i brutalnych metod. Czytając te
      > zdania, zadawałem sobie pytanie: czy Rakowskiego nigdy nie korciło, by wysiąść
      > z tego pociągu?
      > ===================KONIEC CYTATU

      Dziękuję za cytaty.

      Dylematy maleszkowe:

      Honor czy ugoda?
      • Gość: Krates Masz oko Hiacynt!!! IP: *.delta.com.pl 15.11.01, 13:02
        W sedno trafiłeś. TERAZ te teksty można jeszcze lepiej rozumieć i choćby dlatego
        warto ujawniać kondfidentów wink

        Honor czy ugoda? Ale postawienie sprawy!

        "zapomniał" że ugoda kosztem honoru to sprzedawanie się właśnie

        ciekawym czy o Herbercie pisał coś nasz znawca dusz?

        Krates

        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > Dylematy maleszkowe:
        >
        > Honor czy ugoda?

        • Gość: Hiacynt Normalność i niezłomność Marek Beylin IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 13:41
          Gość portalu: Krates napisał(a):

          > W sedno trafiłeś. TERAZ te teksty można jeszcze lepiej rozumieć i choćby dlateg
          > o
          > warto ujawniać kondfidentów wink
          >
          > Honor czy ugoda? Ale postawienie sprawy!
          >
          > "zapomniał" że ugoda kosztem honoru to sprzedawanie się właśnie
          >
          > ciekawym czy o Herbercie pisał coś nasz znawca dusz?
          >
          > Krates
          >
          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > >
          > > Dylematy maleszkowe:
          > >
          > > Honor czy ugoda?
          >

          Pan Cogito ma kłopot z demokracją.

          To tytuł artykułu Marka Beylina z Wyborczej.

          Wytłuszczonym drukiem:

          Co się stało ze Zbigniewem Herbertem - przemawia jak nieomylny sędzia,
          spogląda z wysoka na pokraczne ludzki kukły. Właściwie nic się nie stało.
          Po prostu jego niezłomność, pogarda dla kompromisu, tak niegdyś godne podziwu,
          zderzyły się z normalnością.

          Niezłomność obraca się przeciw terażniejszości - pointa artykułu.

          "Ta kamienna pamięć nie zna wybaczenia i zwraca się przeciw demokracji.
          I niech ta konkluzja zabrzmi jak pożegnanie. Pożegnanie z tradycją,
          pożegnanie z młodością."

          Nie mam czasu by rozwijać wątek haniebnych ataków prasowych na Herberta.
          Jeden z nadtytułów artykułu: Zdrajcy, szpicle, tchórze.
          "Przyjaciele wspólnej sprawy , prześladowani i gnębieni przez komunizm, stają w
          obozie "szpiclów, katów, tchórzy"
          Te słowa Beylina nabierają nowego znaczenia.
          Pisze dalej: "Pod piórem Herberta zmienia się współczesna historia Polski",
          dzisiaj widać kto miał rację.

          pozdrawiam
    • Gość: Kryska Hiacynt -!!! ------Nie --Bruzdzij--Nam--Tutaj--!!! IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 13:43
      Nie kopiuj calych listow (dlugich) tylko po to, by dopisac dwie linijki swoich
      krzywych mysli.
      Miej honor, osle!
      Bo czytelnicy nie sa tacy ugodowi,aby tolerowac twoje niechlujstwo na tym Forum.

      A jak nie znasz komputera to wracaj do mlota albo zrob porzadek w biurku albo
      idz sobie - na spacer lub w cholere.

      Juz od pewnego czasu obserwuje twoje popisy i widze, ze ugodowo to nie z toba;
      dlatego do honoru twego apeluje.

      Nie...Bruzdzij...Acan...!!!

      Miej Honor i patrz w Honor.

      Kryska
      • Gość: Hiacynt Hiacynt do Nam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 13:56
        Kryska napisał:

        > Nie --Bruzdzij--Nam--Tutaj--!!!

        To zdaje się pierwsze Twoje pisanie? Co za Nam?

        Rozwiń się Krysko.
        • Gość: Kryska Re: Hiacynt do Nam----------Pokaz--Sam. IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 14:11
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Rozwiń się Krysko.


          Nie zycz innym czegos sam nie zrobil.

          Tys to ziele niewyrosle.

          Tfu! Idz precz lizymoto!
          • Gość: Hiacynt do Nam----------Pokaz--Sam. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 14:20
            Gość portalu: Kryska napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > Rozwiń się Krysko.
            >
            >
            > Nie zycz innym czegos sam nie zrobil.
            >
            > Tys to ziele niewyrosle.
            >
            > Tfu! Idz precz lizymoto!

            Krysko!

            W przeglądarce znalazłem dwa Twoje listy - obydwa z tego wątku.
            Moich listów jest prawie 2000.

            Rozwiń się jednak.
            • bykk Re: do Hiacynta 15.11.01, 15:36
              Hiacynt,daj se siana!
              Z kim i o czym!
              pozdrawiam Cię
        • bykk Re: do Kryski 15.11.01, 14:19
          Krysko,powiem Ci tylko "i rzekł,przedstaw się, po czym z krzesła spadł,
          szeryf Zuzia???"
          Śledzisz?A ktoś Ty jest?Kogo chcesz na tym forum prostować i pouczać?!!!
          Każdy może mieć swoje zdanie,więc spuść z tonu podwiń ogon i nie szczekaj!
          Twje prawo krytykować,ale nie "napastuj",bo po pastowaniu możesz się
          pośliznąć!!!
          pozdrawiam Cię mimo!
          • Gość: Kryska Bykk--------Jak--to--byk. IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 17:10

            bykk napisał(a):


            > Kogo chcesz na tym forum prostować i pouczać?!!!
            > Każdy może mieć swoje zdanie,więc spuść z tonu podwiń ogon i nie szczekaj!
            > Twje prawo krytykować,ale nie "napastuj",


            Choc zes bykk, bykow robic nie przystoi!

            Forum to nie pastwisko...
            Zachowuj sie, prosze.
            ...Bo kijka wezme...

            Pastereczka Twa ulubiona - Krysia






    • Gość: Kryska Hiacynt 2000-----Prawie--jak--Lenin-! IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 16:57
      Hiacyncie,

      Gratuluje!
      2.000 listow (i to w jakim Stylu !) to ho...ho...
      Nie kazdy to potrafi. Nieliczni tylko; Wybrancy...

      Toz Ty prawie jak Lenin!
      Czy rozwiniesz sie i Go przescigniesz?

      Co chcesz mierzyc ta mira "na sztuki"?

      Uwielbiam Cie!

      Oddana - Krysia
      • Gość: Hiacynt do Krysi (???) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 17:20
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Hiacyncie,
        >
        > Gratuluje!
        > 2.000 listow (i to w jakim Stylu !) to ho...ho...
        > Nie kazdy to potrafi. Nieliczni tylko; Wybrancy...
        >
        > Toz Ty prawie jak Lenin!
        > Czy rozwiniesz sie i Go przescigniesz?
        >
        > Co chcesz mierzyc ta mira "na sztuki"?
        >
        > Uwielbiam Cie!
        >
        > Oddana - Krysia


        Droga (wątpliwa płciowa) Krysiu!

        Przepraszam za moje wątpliwości. Rozumiesz dlaczego?
        To jedno Twoje zdanie mnie, charakteryzujące je zasiało:
        "Miej honor, osle!" Myślę sobie, kobieta do hiacynta w te słowy?
        Pomyślałem, może Kryska od Matyska, albo Kryska od grubej kreski?
        Ale Kryska - Krystyna??

        ma słabość do tego imienia jest powszecnie znana

        pozdrawiam nową forumiarkę

        Hiacynt Wieczysty
        • Gość: adam_ski Re: perły przed wieprze IP: 195.94.222.* 15.11.01, 17:31
          każdy temat do dyskusji musicie zamienić w wątek obrzucania się bluzgami i
          kąśliwymi uwagami? czy 2 czy 2000 - tak samo mało sensu. Nieważne kto zaczyna a
          kto się broni, po co ten język? po co te kłótnie?
          • Gość: Hiacynt Re: perły przed wieprze IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 17:41
            Gość portalu: adam_ski napisał(a):

            > każdy temat do dyskusji musicie zamienić w wątek obrzucania się bluzgami i
            > kąśliwymi uwagami? czy 2 czy 2000 - tak samo mało sensu. Nieważne kto zaczyna a
            >
            > kto się broni, po co ten język? po co te kłótnie?

            Po co te nerwy?
            My się przekomarzamy z Krysią?

            pozdrawiam

            wątek pojemny, wiele pomieści
            • bykk Re: do Kryski 15.11.01, 20:13
              Kryska(lub Krysia),nie rozumiem gdzie ten byk?
              Możesz mi wskazać?
              Piszę to co myślę! Szczególnie nie zwracam uwagi na poprawność,ale jeśli...
              to proszę popraw!
              Nie gniewaj się,ale Hiacynta znam dość długo,natomiast Ciebie prawie nic!
              Zastukaj jeśli masz ochotę
              pozdrawiam Cię (czasem piszę inaczej,ale ujmuję to w "")!
              • Gość: Kryska Bykk------NieByk-?? IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 21:07


                bykk napisał(a):

                > Kryska(lub Krysia),nie rozumiem gdzie ten byk?
                > Możesz mi wskazać?



                Calam dla Ciebie !!

                1. Zes babe wzial na rogi swe. (W kinie ostatnio ?)




                > Piszę to co myślę!

                2. OK. Inii tylko pisac potrafia.
                Ze nie przemyslisz (skoro mowisz,ze juz potrafisz) to cos napisal.




                > Nie gniewaj się,ale Hiacynta znam dość długo,natomiast Ciebie prawie nic!

                3.Nie gniewam sie na Wasza znajomosc, nawet dluga dosc. No-one is perfect !
                Ze poznanie mnie publicznie proponujesz mi.




                > Zastukaj jeśli masz ochotę

                4.Jak Pan smie !!
                Ze ochoczo czekasz na moja ochote.


                5.Zes pouczal i prostowal mnie jakom ja to czynila Hiacyntowi.


                6.Zes chcial abym ogon podwinela a nie spodniczki. - Nie sadz innych podlug
                siebie. Ja nie mam ogona.

                7.Zes chcial abym nie szczekala kiedym nie szczekala jakoz i pieski moje. - Nie
                sadz innych podlug siebie. Ja nie szczekam - a pieski moje tylko z radosci.



                Rozrzewniona (teraz) - Krysia Twa.



                • bykk Re: do Kryska(lub Krysi) 15.11.01, 21:20
                  Krysiu,możesz pisać co tylko chcesz,ale ja pytałem,gdzie ten byk!
                  Przep jeśli Cię uraziłem,ale winny się nie czuję!
                  Duzo piszesz,mało treści!Czym naraziłem się Tobie?
                  Chodziło mi tylko i wyłącznie o to,jak potraktowałaś Hiacynta i tyle!!!!!!!!!!
                  Nie wolno drugiemu(moim skromnym zdaniem)ganić innego,tylko dlatego,że ma inne
                  zdanie niż Twoje.Tyle!
                  pozdrawiam Cię iżyczę przyjemnej nocy!
          • Gość: Kryska Adam-----ski??...........Palacowy Chlopak--?? IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 20:20


            Gość portalu: adam_ski napisał(a):

            > każdy temat do dyskusji musicie zamienić w wątek obrzucania się bluzgami i
            > kąśliwymi uwagami? czy 2 czy 2000 - tak samo mało sensu.


            Nie udawaj, ze to Ty nie jestes nierogacizna zwykla tylko jakis "-ski".

            Jak Twoj szef ArthurA. dowie sie, ze kasasz, bluznisz i arytmetycznie
            kompromitujesz sie na publicznym forum, uzywajac do tego Jego komputera w Jego
            Polskim Biurze i w czasie Twej najemnej pracy (a w dodatku - bez zgody Pana
            Mariuszka K.)to "jak 5 rowna sie 3" spusci Cie z Palacu na ten zarozumialy leb i
            tak Cie zaPlateruje, ze nawet Emilka Cie nie wykuruje.

            A Perly to Ty tu nie ruszaj, bo On nie wplatal sie jeszcze w ten watek.


            Rob, za co lapska po szmal wyciagasz
            Czego szczerze Tobie zyczy - Krysia
    • Gość: Kryska Hiacynt--Wieczysty IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 19:55
      Hiacyncie Drogi,

      Nie badz taki Watpliwy.

      Przeciem nie imputowala Tobie ni kakich zbieznosci z Dzierzynskim a jenom
      napomknela o szrankach Tego Wiecznie Zywego.

      Ale teraz wole Wieczystego !

      A co do Osla - to wycofuje; oburacz i z prosba o Twoja wspanialomyslnosc.
      Emancypacja czasami kreci mna.

      Dziekuje za powitanie, choc przy wejsciu wrotami trzasnelam.

      Krysia - wielbicielka (niewatpliwa).
      • Gość: Hiacynt do Emancypantki Krysi Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 21:46
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Hiacyncie Drogi,
        >
        > Nie badz taki Watpliwy.
        > Przeciem nie imputowala Tobie ni kakich zbieznosci z Dzierzynskim a jenom
        > napomknela o szrankach Tego Wiecznie Zywego.
        > Ale teraz wole Wieczystego !
        > A co do Osla - to wycofuje; oburacz i z prosba o Twoja wspanialomyslnosc.
        > Emancypacja czasami kreci mna.
        > Dziekuje za powitanie, choc przy wejsciu wrotami trzasnelam.
        > Krysia - wielbicielka (niewatpliwa).


        Droga Krysiu!

        Mam słabość do słów i zdań.
        To jedno zdanie z Twojego listu wyjęte
        "Emancypacja czasami kreci mna",
        jest tak uroczym, że witam Ciebie jeszcze serdeczniej,
        w "informacjach dnia".
        Mam nadzieje, że na dłużej u nas zagościsz.
        Dobre pióra są w cenie złota.

        Twój Hiacynt Powitalny

        • Gość: Kryska Hiacynt--Wieczysty--Powitalny IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:09


          Moj Ty Wspanialy Wieczysty Powitalny !

          Wzruszyles mnie,
          nie usne dlugo teraz...

          Spij w spokoju,
          i niech moje Aniolki czuwaja nad Toba...


          Troche Zagubiona - Krysia

          • Gość: Hiacynt Hiacynt--Wieczysty--Powitalny dla Krysi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:51
            Gość portalu: Kryska napisał(a):

            > Moj Ty Wspanialy Wieczysty Powitalny !
            >
            > Wzruszyles mnie,
            > nie usne dlugo teraz...
            > Spij w spokoju,
            > i niech moje Aniolki czuwaja nad Toba...
            > Troche Zagubiona - Krysia


            Droga Krysiu!

            Najgorsze przed nami. Ty nie wiesz, ale jam ci z Ciemnogrodu.
            Ja jestem Hiacynt Czarny Reakcjonista.
            Cóż Ty na takie dictum?
            Czy Aniołków czuwanie będzie niebawem potrzebne.

            Dobrej nocy Ci życzę, po pierwszym dniu w informacjach dnia.

            Twój Hiacynt Zdobyty

    • Gość: Kryska Bykk------Miedzy--baba--a--kwiatkiem. IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:30
      Szanowny Bykk-u,

      Pewnie to milo (dla Hiacynta) zes Go bronil.
      Ale nie szarzuj miedzy baba a kwiatkiem.

      Dla siebie stworzeni ...niezrozumiale dla innych.


      Pomiedzy rozki ...caluje.
      Spokojnej nocy zycze.


      Swojska - Krysia
      • Gość: Carmina Ale super IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 23:44
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Szanowny Bykk-u,
        >
        > Pewnie to milo (dla Hiacynta) zes Go bronil.
        > Ale nie szarzuj miedzy baba a kwiatkiem.
        >
        > Dla siebie stworzeni ...niezrozumiale dla innych.
        >
        >
        > Pomiedzy rozki ...caluje.
        > Spokojnej nocy zycze.
        >
        >
        > Swojska - Krysia

        O jak dobrze,ze sa jeszcze takie prawdziwe...kobiety, swojskiego chowu, a nie
        same lelije i pelargonie, panie. Takie nasze, razowe, w spodniczkach, bez
        szkockich trickow kiltem krytych, swieze jak Bernadetka ze społdzielni uslug
        literackich "Szatnia", słodka ptaszyna, a krzepe ma.
        Gdzie te kobiety....prawdziwe takie...?
        Pewnie miło dla Hiacynta, zes nan szarzowala, Krysiu.
        Pozdro po mieczu i kądzieli splątanej
        • Gość: Abe Re: Ale super- no! cholernie fajna babka ta Krycha IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 01:30
          Tym bardziej, że nie przejmuje się swoim owłosionym gorsem
          i z upodobaniem wody po goleniu miast perfum używa.
          • carmina Mniejsza o tors LOL 16.11.01, 09:47
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Tym bardziej, że nie przejmuje się swoim owłosionym gorsem
            > i z upodobaniem wody po goleniu miast perfum używa.

            Tutaj testosteron kipi w kazdym slowie. Fantastyczne, pekam ze smiechu. Bez
            obrazy, nie kazdy musi byc xxx. A ja oczywiscie mam słabosc do Ninja. LOL. Taką
            malutenką slabość. smile
            • Gość: Abe Re: Mniejsza o xxx - ale Ninja? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 10:48
              carmina napisał(a):

              > Tutaj testosteron kipi w kazdym slowie. Fantastyczne, pekam ze smiechu. Bez
              > obrazy, nie kazdy musi byc xxx. A ja oczywiscie mam słabosc do Ninja. LOL. Taką
              >
              > malutenką slabość. smile


              I tu się różnimy, bo ja mam słabość tylko do Żółwi Ninja,
              a jeszcze większą do zupy żółwiowej. smile))
              • Gość: Carmina Tomb Raider - nawet 3x nie przeszkadza IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 11:26
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > carmina napisał(a):
                >
                > > Tutaj testosteron kipi w kazdym slowie. Fantastyczne, pekam ze smiechu. Be
                > z
                > > obrazy, nie kazdy musi byc xxx. A ja oczywiscie mam słabosc do Ninja. LOL.
                > Taką
                > >
                > > malutenką slabość. smile
                >
                >
                > I tu się różnimy, bo ja mam słabość tylko do Żółwi Ninja,
                > a jeszcze większą do zupy żółwiowej. smile))

                Abe, jakze pieknie się róznimy, nie cierpię zupy żółwiowej.
                A ninja jest lepsze nawet od Lary Croft. Choc o to naprawde trudno. Zobaczymy czy
                Kryska da rade. Pozdro cicho-ciemne.LOL
    • Gość: Kryska Carmina Abe IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 15:32
      Witajcie Zlotousci Moi !!!

      Zdaje sie, ze chcecie mnie cos powiedzec - tyjko zgagi Wam przeszkadzaja ..?
      No, i te Wasze slabosci ...

      Hm..., jak juz pisalam No-one is perfect !

      Slodyczy Wam zycze.

      I nie udawajcie, ze znacie sie na ninjach lub siedzieliscie w pokoju, gdzie na
      stole stala zupa zolwiowa.

      Wasza Fanka Rozbawiona - Krysienka (dla Was)
      • Gość: Hiacynt Do Kryski IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 16:01
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Witajcie Zlotousci Moi !!!
        >
        > Zdaje sie, ze chcecie mnie cos powiedzec - tyjko zgagi Wam przeszkadzaja ..?
        > No, i te Wasze slabosci ...
        >
        > Hm..., jak juz pisalam No-one is perfect !
        >
        > Slodyczy Wam zycze.
        >
        > I nie udawajcie, ze znacie sie na ninjach lub siedzieliscie w pokoju, gdzie na
        > stole stala zupa zolwiowa.
        >
        > Wasza Fanka Rozbawiona - Krysienka (dla Was)

        Droga Krysiu!

        Leppera zostawmy, podobnie myslimy.
        Ale, Kaczory są moje.

        Cóż do nich masz za anse?

        cieszę się że jesteś

        pozdrawiam

        Hiacynt Centrowy
      • Gość: Carmina Ogien moj i slabosc IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 16:09
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Witajcie Zlotousci Moi !!!
        >
        > Zdaje sie, ze chcecie mnie cos powiedzec - tyjko zgagi Wam przeszkadzaja ..?
        > No, i te Wasze slabosci ...
        >
        > Hm..., jak juz pisalam No-one is perfect !
        >
        > Slodyczy Wam zycze.
        >
        > I nie udawajcie, ze znacie sie na ninjach lub siedzieliscie w pokoju, gdzie na
        > stole stala zupa zolwiowa.
        >
        > Wasza Fanka Rozbawiona - Krysienka (dla Was)

        Przyszla Kryska na Abe i Carmine, oooooo, jak mnie ogien pali, zgaga smocza,
        jezu, musze cos przekasic. Krysiu, chodz no tu...blizej, malenka, oooo....tak,
        Juz odkrylas te straszna blage z zupa zólwiowa, tem gorzej wacpanna, tem gorzej.
        Bo i slabośc moja do jadla smacznego odkryta , no a skoro na zupe z zolwia szans
        nie mam musze ci sie blizej pzrzyjrzec...ogien , pali, chodz no tu krysiu, złosc
        ci piekne kolory daje...moze by tak saute?
        • Gość: Kryska Ogien moj i slabosc ---- Zolc i Slabowitosci Moje IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 17:47


          Gość portalu: Carmina napisał:

          > zgaga smocza,
          > jezu, musze cos przekasic. Krysiu



          Carmino !
          Oh, Ty Moja Zdziecinniala Sztolni Jutrzenko !


          Nie pisz bzdur wiecej takich, bo ludziska pomysla, zes wierzaca albo, ze apetyty
          jakowes jeszcze miewasz albo, ze jedno i drugie.
          Wszak wiadomym jest, zes w pisaniu tresowana ...

          A z tego co czytam widac, ze i joystickiem sie trenujesz.
          I slusznie.
          Poki mozesz to Laruj sie po Zagrodzie, joysticzek oburacz trzymaj --
          Dobrze, ze chociaz to Ci w recach pozostalo..

          Przyjemnej zabawy i mocnych wrazen
          Twoja Niedoszla Ofiara - Krysiuchna
          • carmina Re: Ogien moj i slabosc ---- Zolc i Slabowitosci Moje 16.11.01, 18:30
            Gość portalu: Kryska napisał(a):

            >
            >
            > Gość portalu: Carmina napisał:
            >
            > > zgaga smocza,
            > > jezu, musze cos przekasic. Krysiu
            >
            >
            >
            > Carmino !
            > Oh, Ty Moja Zdziecinniala Sztolni Jutrzenko !
            >
            >
            > Nie pisz bzdur wiecej takich, bo ludziska pomysla, zes wierzaca albo, ze apetyt
            > y
            > jakowes jeszcze miewasz albo, ze jedno i drugie.
            > Wszak wiadomym jest, zes w pisaniu tresowana ...
            >
            > A z tego co czytam widac, ze i joystickiem sie trenujesz.
            > I slusznie.
            > Poki mozesz to Laruj sie po Zagrodzie, joysticzek oburacz trzymaj --
            > Dobrze, ze chociaz to Ci w recach pozostalo..
            >
            > Przyjemnej zabawy i mocnych wrazen
            > Twoja Niedoszla Ofiara - Krysiuchna

            Krysko, nie mow hop, kwiatuszku, jeszce nie wiadomo jak sie sprawy potocza.
            A tak na serio: slabo. Rozczarowujesz mnie. Tytuł bez zwiazku z postem, masz
            problem gastrologiczny jakis, pzrykro mi, ale chyba lepiej chorob nie roztrząsać
            tak publicznie.
            Joystick mi sugerujesz aluzyjnie , malenka , nie wiem co to znaczy, ze ktos się
            joystickiem trenuje, LOL, a ja po prostu z dzieckiem do kina chodze na takie
            tam smile
            A juz sie na ciebie ucieszylam...wydalas mi sie soczysta i warta uwagi. Wciaz
            jednak masz szanse, probuj wytrwale. Muszę jednak powiedziec glosno i wyraznie:
            Krysko, nie jestem twoja nic a nic, ani w sztolni, ani w przeciagu, ani o
            jutrzence, ani o zmierzchu, to w ogole nie wchodzi w grę, stawiam sprawe jasno ,
            zeby nie bylo potem niedomowien. Wybacz, nie mogę.
            A zdziecinniała, coz, lata podeszle robią swoje smile)) Nie kazdy moze byc jak
            kryska - mlody i piekny.
            W pisaniu tez jestes chyba tresowana, ale nad koncepcja musisz popracowac. Bo za
            łatwo bedzie, a tego nikt nie lubi tutaj. Mniej sugestii, ze ktos z chlopow,ze
            zagrode ma , bo i nawet jesli to co? Prócz tego - mniej egzaltacji i
            wykrzyknikow, mniej oh i ah. Bedzie dobrze.
            PS. "Ludziska" nie musza juz gubic sie w domyslach. One juz wiedza te ludziska,
            ze, niestety i jedno i drugie.
    • Gość: Kryska Do Hiacynta Centrowego. IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 16:56
      Witaj Hiacyncie !

      I ja ciesze sie, chociaz Abe Carmina figle odczyniaja, aby dzien mnie popsuc.
      No coz, swiat pelen jest przebierancow.

      No, i wlasnie ...

      Twoje pytanie; na drobiu to ja za bardzo nie wyznaje sie (w przeciwienstwie do
      wielu zawolanych kuchareczek i kuchcikow krzatajacych sie po tym Forum) ale:
      -Telegraf ?
      -niewyjasnione relacje z Wielkim Elektrykiem,
      -nitki-niteczki powiazan z ART-B.
      -nachalne duszpasterstwo prawnicze.

      A poza tym - nie moj cyrk ...


      W Centrum ale Troche z Boku - Krysia
      • carmina Kryska 16.11.01, 17:52
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Witaj Hiacyncie !
        >
        > I ja ciesze sie, chociaz Abe Carmina figle odczyniaja, aby dzien mnie popsuc.
        > No coz, swiat pelen jest przebierancow.
        >
        > No, i wlasnie ...
        >
        > Twoje pytanie; na drobiu to ja za bardzo nie wyznaje sie (w przeciwienstwie do
        > wielu zawolanych kuchareczek i kuchcikow krzatajacych sie po tym Forum) ale:
        > -Telegraf ?
        > -niewyjasnione relacje z Wielkim Elektrykiem,
        > -nitki-niteczki powiazan z ART-B.
        > -nachalne duszpasterstwo prawnicze.
        >
        > A poza tym - nie moj cyrk ...
        >
        >
        > W Centrum ale Troche z Boku - Krysia

        Krysko, to nie figle, w ogóle, w ogóle nie figle. Nie chowaj się w kwiatach
        kochanie, taś, taś, jak nie saute, to wymyslimy cos innego, z pewnoscią dojdziemy
        do jakiego cosensusu, cukiereczku. Ciebie dzien popsuc, ale...tak mnie oceniasz
        źle, fe. Nie stresuj sie, to nie sluzy ...percepcji, w ogóle, w ogóle , niczemu
        nie służy. Nie lubisz kuchareczek i kuchcikow, rozumiem, wszystko rozumiem, w
        wyniklej sytuacji, nie dziwie sie wcale, obejdziemy się bez nich, precz
        przebierance jedne mnie stąd, ale juz, raz raz, bo kryska sie zdenerwuje i
        wszystko gorzej...wypadnie. A tak moze być interesująco jeszcze. Pozdro
        rozmarzone.
        • Gość: Kryska Carminie sie marzy ... IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 18:06

          Carminko, nie rozmarzaj sie tak, prosze..
          Coz to bedzie, jak to Ty zaczniesz salta wywijac z joy-patyczkiem a nie Twoja
          ukochana Croft ..?
          Na boga. opanuj sie ...boginko!

          Za-niepokojona - Krysia
          • carmina Krysko, musisz duzo pracowac jeszcze 16.11.01, 18:41
            Gość portalu: Kryska napisał(a):

            >
            > Carminko, nie rozmarzaj sie tak, prosze..
            > Coz to bedzie, jak to Ty zaczniesz salta wywijac z joy-patyczkiem a nie Twoja
            > ukochana Croft ..?
            > Na boga. opanuj sie ...boginko!
            > Za-niepokojona - Krysia

            Krysko:
            1. dalej ciut zbyt egzaltowane
            2. Juz ci pisalam ,nic z tego nie bedzie. Nawet jeslim boginka dla Ciebie. Serca
            mi nie ran. Nie moge, za nic i już.
            3. Boga nie wolaj, jeszcze nie pora.
            4. Twoje za-niepokojenie rozumiem, ale zobaczysz, jakos to będzie.
            5. Pisz jak najwiecej, potem juz z górki.

            >


      • carmina Kryska 16.11.01, 17:55
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Witaj Hiacyncie !
        >
        > I ja ciesze sie, chociaz Abe Carmina figle odczyniaja, aby dzien mnie popsuc.
        > No coz, swiat pelen jest przebierancow.
        >
        > No, i wlasnie ...
        >
        > Twoje pytanie; na drobiu to ja za bardzo nie wyznaje sie (w przeciwienstwie do
        > wielu zawolanych kuchareczek i kuchcikow krzatajacych sie po tym Forum) ale:
        > -Telegraf ?
        > -niewyjasnione relacje z Wielkim Elektrykiem,
        > -nitki-niteczki powiazan z ART-B.
        > -nachalne duszpasterstwo prawnicze.
        >
        > A poza tym - nie moj cyrk ...
        >
        >
        > W Centrum ale Troche z Boku - Krysia

        Krysko, to nie figle, w ogóle, w ogóle nie figle. Nie chowaj się w kwiatach
        kochanie, taś, taś, jak nie saute, to wymyslimy cos innego, z pewnoscią dojdziemy
        do jakiego cosensusu, cukiereczku. Ciebie dzien popsuc, ale...tak mnie oceniasz
        źle, fe. Nie stresuj sie, to nie sluzy ...percepcji, w ogóle, w ogóle , niczemu
        nie służy. Nie lubisz kuchareczek i kuchcikow, rozumiem, wszystko rozumiem, w
        wyniklej sytuacji, nie dziwie sie wcale, obejdziemy się bez nich, precz
        przebierance jedne mnie stąd, ale juz, raz raz, bo kryska sie zdenerwuje i
        wszystko gorzej...wypadnie. A tak moze być interesująco jeszcze. Pozdro
        rozmarzone.
        • Gość: Abe Przyszła Kryska na .... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 18:06
          To już koniec!
          Przenikliwość Kryski zdarła ze mnie konspiracyjne przebranie.
          Teraz już wszyscy wiedzą, że o zupie żółwiowej słyszałam w telewizji,
          a to co jadłam było zupą z ninja.
          Kryska! No co? No co? No co ja Ci zrobiłam?
          Mam zgagę.
          • Gość: Kryska Re: Przyszła Kryska na ....Madre IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:02
            Gość portalu: Abe napisała :

            > To już koniec!
            > Przenikliwość Kryski zdarła ze mnie konspiracyjne przebranie.
            > Teraz już wszyscy wiedzą, że o zupie żółwiowej słyszałam w telewizji,
            > a to co jadłam było zupą z ninja.
            > Kryska! No co? No co? No co ja Ci zrobiłam?
            > Mam zgagę.


            Abe, Ty nie badz takie madre co to telewizje ma.
            Masz zgage. I to wystarczy.

            Jutro sprobuj z talerza lub z miseczki; nie z ninja bo sie cafnie.
            • Gość: Abe Re: Przyszła Kryska z mądrą radą IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 20:45
              Gość portalu: Kryska napisał(a):
              >
              > Abe, Ty nie badz takie madre co to telewizje ma.
              > Masz zgage. I to wystarczy.
              >
              > Jutro sprobuj z talerza lub z miseczki; nie z ninja bo sie cafnie.

              Te Kryska!
              Coś mnie ku Tobie nieodparcie pociąga, ale ja dla Ciebie dziś czasu nie mam.
              Jutro spróbuję zgodnie z Twoją radą, a Ty będziesz patrzeć czy się nie cafa.
              Nawet jak nie wyjdzie, to i tak pierwsze lody mamy już przełamane.
              Wpadniesz w przyszłym tygodniu?
              Ale Cię tu poważnie wszyscy traktują. Coś w Tobie musi być. wink

      • Gość: Hiacynt do Kryski o wejściu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 20:05
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Witaj Hiacyncie !
        >
        > I ja ciesze sie, chociaz Abe Carmina figle odczyniaja, aby dzien mnie popsuc.
        > No coz, swiat pelen jest przebierancow.
        > No, i wlasnie ...
        >
        > Twoje pytanie; na drobiu to ja za bardzo nie wyznaje sie (w przeciwienstwie do
        > wielu zawolanych kuchareczek i kuchcikow krzatajacych sie po tym Forum) ale:
        > -Telegraf ?
        > -niewyjasnione relacje z Wielkim Elektrykiem,
        > -nitki-niteczki powiazan z ART-B.
        > -nachalne duszpasterstwo prawnicze.

        > A poza tym - nie moj cyrk ...

        > W Centrum ale Troche z Boku - Krysia

        Cześć Krysiu!

        Masz wejście. Mało kto ma to szczęście, by jego pojawienie na forum,
        tak było zauważalne jak Twoje. Jak u Hitchcocka, ale wiesz, że pisanie
        Twoje, podług jego scenariusza byłoby bardzo trudne.
        Forum rządzi się swoimi prawami, mam nadzieję, że dłużej zabawisz
        i je wówczas poznasz. To jak szpital,wojsko czy więzienie - w żadnym z tych
        przybytków koniecznych nie byłem, ale tak sobie wyobrażam. Pisałaś, że dłużej
        obserwowałaś "moje popisy". Obserwowanie z boku to jednak coś innego,
        niż pisanie i spotkanie się z argumentami (czy osobistymi wycieczkami) drugiej
        strony. Docenisz wówczas swoje pierwsze dwa dni, ja mogę stwierdzić,
        że jesteś szczęściarą. Wiele osób pojawia się i niezuważalnie znika.
        Nie jest łatwe trwanie, daje bardzo dużo przyjemności, ale też stresów.
        Kobiety mają łatwiej, a były wątpliwości czy jesteś kobietą, ja nie mam raczej,
        chyba byś mi tego nie zrobiła smile wątpliwości są oczywiste ze względu na
        anonimowość. Mogę Ciebie zapewnić, że stałym forumowiczom zależy na osobach,
        które na dłużej goszczą, wnoszą inne spojrzenie i inne poglądy.

        Krótko o Kaczyńskich, chyba mamy czas na dłuższą wymianę poglądów.
        Krysiu, gdyby coś z tego, co o nich napisałaś, byłoby prawdą,
        już dawno zostaliby zniszczeni. Oni, a szczególnie Jarosław, rozbili układ
        okrągłostołowy PZPR, ZSL, SD. Oni stanęli na drodze Unii Demokratycznej i dzięki
        nim Wałęsa został prezydentem. Oni następnie, byli inwigilowani w czasach rządów
        Suchockiej, z Rokitą w jej gabinecie i zrobili sobie śmiertelnego wroga z szarej
        eminencji moskiewsko-rakowieckiej Wachowskiego i jego otoczenia, takowoż szarego.
        Wrogów mają szędzie, gdyby był jakikolwiek hak na nich, dawno byłoby po nich.
        Mozna nazwać to dowodem nie wprost ich uczciwości i przyzwoitości.
        To tyle o moich Kaczyńskich, o których pisałaś w kontekście Leppera.

        pozdrawiam serdecznie

        podpisałem się Hiacynt Centrowy - wiadomo dlaczego,
        ale tak naprawdę, to jestem oszołomem prawicowym

        Twój

        Hiacynt Prawicowiec
    • Gość: Kryska Carmina Robotnica Spontaniczna IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 19:14
      Carmino,

      Nie wiem czy szczere, ale dziekuje za Twoje cieple rady.

      Pracuj, pracuj, pracuj ...
      Pisz wiecej, wiecej i wiecej...

      No i co pozniej ?
      Nie chce skonczyc na joysticku jak Ty?
      A wiesz, ze Lenin napisal wiecej niz Ty?

      Wnioski jakies.

      Niezrazona - Krysiuchna
      • Gość: Carmina Krysko, wciaz nie to IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 19:42
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Carmino,
        >
        > Nie wiem czy szczere, ale dziekuje za Twoje cieple rady.
        >
        > Pracuj, pracuj, pracuj ...
        > Pisz wiecej, wiecej i wiecej...
        > No i co pozniej ?
        > Nie chce skonczyc na joysticku jak Ty?
        > A wiesz, ze Lenin napisal wiecej niz Ty?
        >
        > Wnioski jakies.
        >
        > Niezrazona - Krysiuchna

        Krysiu, pozniej to będzie saute. Ale daleka droga pzred tobą. Dopiero gdy smak
        poprawisz. Bo jak takie nieeleganckie rzeczy o joystickach dalej ciagnac
        bedziesz, obsesje swoje zdradzajac, to sie do Ciebie zniechece ptaszyno.
        Pisanie o robotnicy nie przeszkadza mi. Tobie moze zaszkodzic. Nie wszyscy z
        panstwa tu jestesmy, jak ty - niewatpliwie.
        Lenin - od rzeczy.
        Za rady sie nie gniewaj, wiaze z toba pewne nadzieje, ale...powiadam, sporo przed
        toba do zrobienia wciaz. Nie przeocz swoich pieciu minutek. smile
        • Gość: Kryska Re: Krysko, wciaz nie to--No to Jak ? IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 21:49
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          >
          > Krysiu, pozniej to będzie saute.


          Obiecanki cacanki -nie..?

          Z joystikiem przesadzilam, przepraszam ..jesli moge.
          Ale Ty tez na mnie nie naskakuj!
          Nie jestem Miriam tylko

          Kryska Zwykla wink
          • Gość: Carmina O to to , juz lepiej ciut IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 22:05
            Gość portalu: Kryska napisał(a):

            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            >
            > >
            > > Krysiu, pozniej to będzie saute.
            >
            >
            > Obiecanki cacanki -nie..?
            >
            > Z joystikiem przesadzilam, przepraszam ..jesli moge.
            > Ale Ty tez na mnie nie naskakuj!
            > Nie jestem Miriam tylko
            >
            > Kryska Zwykla wink

            Taka zupelnie zwykla Halina to ty tez nie jestes, LOL.
            A ja nie naskakuje, głod tylko mna targa, smocza rzecz pogadac.
            Miriam? Wiem, ze nie jestes. Nie do podrobienia ona.
            Przepraszaj, mozesz.
            Slowa dotrzymuje. Zajrzyj do piwnicy, robaczku. Slynie z saute. LOL.
            Nie kaz nam dluzej czekac.
            Pozdro w ogole bez podtekstow, wo..wo..wogle....bezinteresowne smile
    • Gość: Kryska Hiacynt Prawicowiec IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 22:07
      Dobry Wieczor Hiacyncie !
      (mam nadzieje, ze Abe gdzies po kominkach lata i dlatego jest dobry)

      Musze przyznac (sama przed soba i z takim lekkim zazenowaniem), ze milo mi sie
      czyta Twoje kulturalne wypowiedzi.

      Co do Panow Kaczynskich: nie twierdze, ze nie masz racji. Ale jak sam wiesz, w
      Erze Wodnika nic juz nie jest tak, jak bylo. Polityka (polite) tez.

      Uwagi Twoje do serduszka biore; Entre nie szukam, ludzi i ich praw zmieniac nie
      chce a i sama juz sie nie okrzesam bo

      Krycha Zwykla

      jestem a nie Schopenhauer jaki.
      • Gość: Hiacynt do Krysi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 22:32
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Dobry Wieczor Hiacyncie !
        > (mam nadzieje, ze Abe gdzies po kominkach lata i dlatego jest dobry)
        >
        > Musze przyznac (sama przed soba i z takim lekkim zazenowaniem), ze milo mi sie
        > czyta Twoje kulturalne wypowiedzi.
        >
        > Co do Panow Kaczynskich: nie twierdze, ze nie masz racji. Ale jak sam wiesz, w
        > Erze Wodnika nic juz nie jest tak, jak bylo. Polityka (polite) tez.
        >
        > Uwagi Twoje do serduszka biore; Entre nie szukam, ludzi i ich praw zmieniac nie
        >
        > chce a i sama juz sie nie okrzesam bo
        >
        > Krycha Zwykla
        >
        > jestem a nie Schopenhauer jaki.

        Droga Krysko (Krysiu)!

        Nie wiem jaką formę wolisz, wewnątrz listu, lepiej mi się zwracać Krysiu.

        Nie chodzi o entre, ale o początek, nie sądzę, żeby Twoje trzaśnięcie drzwiami,
        było zbyt donośne. Nie jestem zbytnio kulturalny, bo jestem reakcjonistą, i
        zdarza mi się, osobę publiczną brzydko zoologicznie dookreślić smile

        Czytałem, że zostałaś zaproszona do piwnicy - w Burano
        - pod koniec drugiego dnia pobytu na forum - to coś znaczy.
        W takich luźnych wątkach panuje specjalna atmosfera - lubienia się.

        Nie zmieniaj się, proszę. Kobiety mają specjalne prawa i słusznie.

        Dobranoc

        Hiacynt
    • Gość: Kryska Abe Powaznie IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 22:31
      Oj, Abe, Abe ...

      Ja Tobie powagi nie odbieram. To Ty po watkach latach i ozorem na mnie
      chlapiesz.
      Abe.. za co!? Za ta miche ?

      Krycha Rozgniewana
      • Gość: Abe Re: Do Kryski Rozgniewanej IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 23:21
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Oj, Abe, Abe ...
        >
        > Ja Tobie powagi nie odbieram. To Ty po watkach latach i ozorem na mnie
        > chlapiesz.
        > Abe.. za co!? Za ta miche ?
        >
        > Krycha Rozgniewana

        Czemu się gniewasz? I co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?
        Ozorem chlapię, żeby z wprawy nie wyjść. Jako xx musisz wiedzieć,
        że ploty, to nasz żywioł.
        Ja nie umiem tak całkiem poważnie - wolę latać i śmiać się
        jak głupie (zostańmy przy tej odmianie) do sera.
        Właśnie to Abe lubią najbardziej (niemożliwe żebyś i tego nie wiedziała
        - jesteś bardzo oczytana).
        Polatamy w poniedziałek?
        Hej!

    • Gość: Kryska Carmina--Pewna jestes ? IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 22:40
      Dzieki za zaproszenie.
      5 minut juz mija a ja jeszcze nie oporzadzilam sie.
      Do Smoczej Piwnicy zajrze bo musze Abe dorwac.

      Tylko czy Ty pewna jestes tego zaproszenia? Moze cos znowu nawywijam ?

      Skolatana Kryska
      • Gość: Carmina Krysiaczku, nie zwlekaj, lec szybciutko..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 13:02
        Gość portalu: Kryska napisał(a):

        > Dzieki za zaproszenie.
        > 5 minut juz mija a ja jeszcze nie oporzadzilam sie.
        > Do Smoczej Piwnicy zajrze bo musze Abe dorwac.
        >
        > Tylko czy Ty pewna jestes tego zaproszenia? Moze cos znowu nawywijam ?

        > Skolatana Kryska


        Ja rzadko niepewna jestem. Sprobuj cos nawywijac, o to w koncu chodzi, tylko mnie
        nie zniechec, bo smok zly jak glodny. Piec minut niedlugo kuranty oddzwonią. Czar
        prysnie, konie zamienia sie w gryzonie, iksy sie zliczyc dadza... Spiesz sie,
        myszko. Nie musisz byc oporzadzona wcale...LOL

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka