Dodaj do ulubionych

Miałem sen...

24.06.07, 22:42
Oto towarzysz Szmaciak szedł pod ręke z towarzyszką Ciemniak.Do wtóru grała
im górnicza orkiestra /jakiś marsz ,chyba kajdaniarski/- orkiestra strojna w
pawie pióra na czarnych cylindrach co łechoczą.A w ślad za nimi szli Partia i
Gierek.Kroczyli strzeliście i dumnie.Zbudziłem się zalany potem.Nadawali
akurat w tvn24 pielęgniarki z butelkami...
Obserwuj wątek
    • jaceq Re: Miałem sen... 24.06.07, 22:50
      Widzę, że podobne do tych sasowych sny opowiadał był Marcin Luter King.

      Zajrzyjmy zatem do sennika, jak on sny tłumaczy: orkiestra górnicza... w pawich
      piórach - będzie pogrzeb PiSu w ciągu 18 miesięcy. Gierek idący w ślad - wyjdą
      na jaw homoseksualne preferencje śniącego i wstyd będzie wielki. Pielęgniarki z
      butelkami - śniącemu poważnie grozi przekwalifikowanie się na zbieracza puszek
      po piwie.
      • sas.15 Re: Miałem sen... 24.06.07, 23:15
        A to nie był cały sen.W rytm orkistry kroczyli;Ryszard Kalisz-prawnik,Joanna
        Senyszyn,jakaś tam Jaruga i poślednia Środa.Wszyscy robili niesamowity rumor i
        głośno krzyczeli.Nie wiedzieć czemu nawet młody wilczek lewicy zatykał uszy.Co
        innego Kaczor Donald odcinający się od reszty.On miał styl.Pięknie się
        wypowiadał zaznaczając swoje ostre "rrrr".Wychodziło to nieco komicznie ale
        zachwycone redachturki z tvn 24 sikały w majteczki zmieniając niniejsze poza
        planem średnio co trzy minety.Wokół rozchodził się odór czosnku.To pamiętam
        najbardziej.Ten specyficzny zapach.
        • jaceq Znaczenie niechęci do czosnku 24.06.07, 23:59
          > Wokół rozchodził się odór czosnku.

          Zaglądamy dalej do sennika. Klapa - o "odorze czosnku" nie ma tam nic.

          Sięgamy do źródeł, na półkę, do której nieletnie dzieci nie mają dostępu. I co
          tam znajdujemy?

          "Wiara w wampiry wygasła wraz z nadejściem ery rozumu, ale wciąż fascynuje nas
          postać krwiopijcy kryjącego się w mroku. Stereotyp wampira - bladego arystokraty
          w czarnym płaszczu o czerwonym podbiciu - utrwalił się w naszej świadomości
          stosunkowo niedawno. Poprzednie wyobrażenia tego potwora niekoniecznie
          przystawały do tego wizerunku, a nawet niekoniecznie musiał być on człekokształtny.

          (...)

          Nazywano go różnie: wampir, wąpierz, wąpij, upiór, upir, strzyga lub strzygoń.
          Nie zawsze miał postać ludzką, czasem przypisywano mu zdolność przybierania
          kształtu zwierzęcia - ptaka, barana, konia, nietoperza, psa lub kota, a także
          często - osła. Najczęściej wampir żywił się krwią, ale podania ludowe wyróżniały
          też rodzaj upiora, który pożerał bez reszty całe ciało napadniętego człowieka.
          Chłopska wyobraźnia przydała na przykład strzydze długi, ostry jak sztylet
          język. Stwór miał zabijać ofiarę ciosem w kark lub czaszkę, a przez powstały
          otwór wysysał krew i wszystkie soki, aż ciało "wysychało jak suszona śliwka".
          Jedne upiory miały być "nieumarłymi", dnie spędzającymi w mogiłach, inne -
          pozornie całkowicie ludzkie - żyły w domach, jak zwykli mieszkańcy wsi i miast,
          unikając tylko światła słonecznego i aromatu czosnku.

          (...)

          Istniał cały wachlarz sposobów na uchronienie się przed napadami wampira - od
          znanego nam kołka osinowego, czosnku i święconej wody, aż po metody o wiele
          bardziej makabryczne. Zalecano odcinanie głowy zwłok i wkładanie jej między
          stopy, przebijanie na wylot głowy żelaznym ćwiekiem lub wkładanie kawałka żelaza
          do ust trupa. Mniej spektakularnymi środkami było kładzenie nieboszczyka twarzą
          do ziemi, posypywanie grobu ziarenkami maku, wkładanie do trumny czosnku i
          wlewanie do niej święconej wody.

          (...)

          Faktem jest natomiast, że czosnek zdaje się mieć wysoką skuteczność w
          odstraszaniu wampirów. Także u porfiryków występuje także nadwrażliwość na ostre
          zapachy. W takim wypadku nieprzyjemne objawy może u nich wywołać nie tylko
          rozgnieciona główka czosnku, ale także na przykład woń acetonu, intensywne opary
          tytoniowe lub nawet kosmetyki. Także ostre promienie słoneczne wywołują u nich
          podobne objawy alergiczne. Jednak skuteczność zapachu czosnku na wampiry
          porównywalna może być tylko ze skutecznością wody święconej. Dlatego,
          przystępując do zabijania wampirów i strzyg, zawsze warto mieć przy sobie kilka
          główek, których siła oddziaływania na plugawe potwory dalece przewyższa tę,
          którą jakoby mają srebrne kule..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka