Gość: IDIOCI IP: 148.56.25.* 14.06.03, 16:31 PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po jaka cholere sie pchali. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Semper Fi Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: *.alico01.fl.comcast.net 14.06.03, 18:15 Gość portalu: IDIOCI napisał(a): > PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po jaka > cholere sie pchali. pieprzeni Irakijczycy, mysla ze nie noszac mundurow, ale strzelajac do Jankesow pozostana bezkarni. Tych pieciu zabitych jest tylko dowodem na to, ze jest to bledne rozumowanie. Tak trzymac Jankesi, zero poblazania dla postsaddamowskiej holoty! Odpowiedz Link Zgłoś
oxy Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez 14.06.03, 18:24 Gość portalu: Semper Fi napisał(a): > Gość portalu: IDIOCI napisał(a): > > > PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po > jaka > > cholere sie pchali. > > pieprzeni Irakijczycy, mysla ze nie noszac mundurow, ale > strzelajac do Jankesow pozostana bezkarni. Tych pieciu zabitych > jest tylko dowodem na to, ze jest to bledne rozumowanie. Tak > trzymac Jankesi, zero poblazania dla postsaddamowskiej holoty! jestes kompletnym durniem... zal mi ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semper Fi Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: *.alico01.fl.comcast.net 14.06.03, 18:33 oxy napisał: > Gość portalu: Semper Fi napisał(a): > > > Gość portalu: IDIOCI napisał(a): > > > > > PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po > > jaka > > > cholere sie pchali. > > > > pieprzeni Irakijczycy, mysla ze nie noszac mundurow, ale > > strzelajac do Jankesow pozostana bezkarni. Tych pieciu > zabitych > > jest tylko dowodem na to, ze jest to bledne rozumowanie. Tak > > trzymac Jankesi, zero poblazania dla postsaddamowskiej holoty! > jestes kompletnym durniem... zal mi ciebie. Twoje opinie mi kompletnie wisza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awangarda ariengardy Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 18:56 Gość portalu: Semper Fi napisał(a):Tak > > > trzymac Jankesi, zero poblazania dla postsaddamowskiej > holoty! > > jestes kompletnym durniem... zal mi ciebie. > > Twoje opinie mi kompletnie wisza... Na szczescie ty tez nam wisisz osiolku (moze kiedys i sam zawisniesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semper Fi Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: *.alico01.fl.comcast.net 14.06.03, 19:25 Gość portalu: awangarda ariengardy napisał(a): > Gość portalu: Semper Fi napisał(a):Tak > > > > trzymac Jankesi, zero poblazania dla postsaddamowskiej > > holoty! > > > jestes kompletnym durniem... zal mi ciebie. > > > > Twoje opinie mi kompletnie wisza... > Na szczescie ty tez nam wisisz osiolku (moze kiedys i sam > zawisniesz Osle, nie ma czegos taiego jak 'ariengarda'. Jest ARIERGARDA, glabie bez szkoly! Z kim tu polemizowac, jak tu takie orly... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Z. Amerykanie bronia Waszych tylkow przyjaciele IP: *.proxyplus.cz / 10.0.0.* 14.06.03, 23:24 Tak niestety jest. A przy okazji moze i ucywilizuja Irak. A to ze ludzie gina? Tam jest wojna a na wojnie ludzie gina i tego nikt nie zmieni bo tak bylo jest i pozostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brat grincha Re: Amerykanie bronia Waszych tylkow przyjaciele IP: 129.81.192.* 15.06.03, 00:52 Gość portalu: Andrzej Z. napisał(a): > Tak niestety jest. A przy okazji moze i ucywilizuja > Irak. A to ze ludzie gina? Tam jest wojna a na wojnie > ludzie gina i tego nikt nie zmieni bo tak bylo jest i > pozostanie. ----------------------------------------------------------------------- Amerykanska agresja na Irak to - przede wszystkim - obrona tylkow w Izraelu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grinch Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: 129.81.192.* 14.06.03, 20:31 Gość portalu: Semper Fi napisał(a): > Gość portalu: IDIOCI napisał(a): > > > PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po > jaka > > cholere sie pchali. > > pieprzeni Irakijczycy, mysla ze nie noszac mundurow, ale > strzelajac do Jankesow pozostana bezkarni. Tych pieciu zabitych > jest tylko dowodem na to, ze jest to bledne rozumowanie. Tak > trzymac Jankesi, zero poblazania dla postsaddamowskiej holoty! ------------------------------------------------------------------------- Roznica jest tylko taka, iz "pieprzeni" Irakijczycy sa u siebie w domu, a pieprzeni Jankesi sa tylko niezapraszanymi goscmi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bk Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: *.cable.mindspring.com 14.06.03, 20:48 Gość portalu: Semper Fi napisał(a): > Gość portalu: IDIOCI napisał(a): > > > PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po > jaka > > cholere sie pchali. > > pieprzeni Irakijczycy, mysla ze nie noszac mundurow, ale > strzelajac do Jankesow pozostana bezkarni. Tych pieciu zabitych > jest tylko dowodem na to, ze jest to bledne rozumowanie. Tak > trzymac Jankesi, zero poblazania dla postsaddamowskiej holoty! nigdy ci nie przyszlo do glowy ( o ile ja posiadasz) ze ci Irakijczycy sa we wlasnym kraju i jezeli ci Jankesi przyniesli im wolnosc to dlaczego w imie wolnosci tak brutalnie ich eliminuja. Pewnie troche to skomplikowane ta twoj ciasny umysl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semper Fi Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: *.alico01.fl.comcast.net 14.06.03, 21:04 Gość portalu: bk napisał(a): > Gość portalu: Semper Fi napisał(a): > > > Gość portalu: IDIOCI napisał(a): > > > > > PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po > > jaka > > > cholere sie pchali. > > > > pieprzeni Irakijczycy, mysla ze nie noszac mundurow, ale > > strzelajac do Jankesow pozostana bezkarni. Tych pieciu > zabitych > > jest tylko dowodem na to, ze jest to bledne rozumowanie. Tak > > trzymac Jankesi, zero poblazania dla postsaddamowskiej holoty! > > nigdy ci nie przyszlo do glowy ( o ile ja posiadasz) ze ci > Irakijczycy sa we wlasnym kraju i jezeli ci Jankesi przyniesli > im wolnosc to dlaczego w imie wolnosci tak brutalnie ich > eliminuja. Pewnie troche to skomplikowane ta twoj ciasny umysl. Irakijczycy w tym swoim wlasnym kraju od 1968 roku nie potrafili poradzic sobie z satrapa, ktory usmiercil setki tysiecy ich wspolziomkow. Byloby to zbyt proste, gdyby miala byc sytuacja kiedy to Jankesi obalaja Saddama i na drugi dzien opuszczaja Irak, mowiac im 'teraz rzadzcie sie sami'. To nie 'fairy tales'. Irakijczycy po latach zniewolenia niestety nie potrafia sie sami rzadzic, trzeba ich tego nauczyc, pokierowac, stworzyc instytucje, a to wszystko wymaga czasu. A postasaddamowskie niedobitki beda destabilizowac nowa wladze, niezaleznie czy to beda Irakijczycy, czy poczatkowo Amerykanie, bo nagle stracili wszystko i sa na smietniku historii. Dosatkowo na wielu z nich ciazy zarzut ludobojstwa, a wiec po zlapaniu stryczek. Jednakze nie mozna sie zniechecac kolejnymi ofiarami po obu stronach, bo cel jakim jest demokratyczny Irak jest mozliwy do osiagniecia (vide: Japonia, Niemcy). Mam nadzieje, ze jest to niezbyt skomplikowane dla Ciebie, chyba ze negujesz wszystko co amerykanskie, a wtedy mozesz sobie darowac odpowiedz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grinch Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych... IP: 129.81.192.* 15.06.03, 00:50 Gość portalu: Semper Fi napisał(a): > Gość portalu: bk napisał(a): > > > Gość portalu: Semper Fi napisał(a): > > > > > Gość portalu: IDIOCI napisał(a): > > > > > > > PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po > > > jaka > > > > cholere sie pchali. > > > > > > pieprzeni Irakijczycy, mysla ze nie noszac mundurow, ale > > > strzelajac do Jankesow pozostana bezkarni. Tych pieciu > > zabitych > > > jest tylko dowodem na to, ze jest to bledne rozumowanie. Tak > > > trzymac Jankesi, zero poblazania dla postsaddamowskiej > holoty! > > > > nigdy ci nie przyszlo do glowy ( o ile ja posiadasz) ze ci > > Irakijczycy sa we wlasnym kraju i jezeli ci Jankesi przyniesli > > im wolnosc to dlaczego w imie wolnosci tak brutalnie ich > > eliminuja. Pewnie troche to skomplikowane ta twoj ciasny umysl. > > Irakijczycy w tym swoim wlasnym kraju od 1968 roku nie potrafili > poradzic sobie z satrapa, ktory usmiercil setki tysiecy ich > wspolziomkow. Byloby to zbyt proste, gdyby miala byc sytuacja > kiedy to Jankesi obalaja Saddama i na drugi dzien opuszczaja > Irak, mowiac im 'teraz rzadzcie sie sami'. To nie 'fairy tales'. > Irakijczycy po latach zniewolenia niestety nie potrafia sie sami > rzadzic, trzeba ich tego nauczyc, pokierowac, stworzyc > instytucje, a to wszystko wymaga czasu. A postasaddamowskie > niedobitki beda destabilizowac nowa wladze, niezaleznie czy to > beda Irakijczycy, czy poczatkowo Amerykanie, bo nagle stracili > wszystko i sa na smietniku historii. Dosatkowo na wielu z nich > ciazy zarzut ludobojstwa, a wiec po zlapaniu stryczek. > Jednakze nie mozna sie zniechecac kolejnymi ofiarami po obu > stronach, bo cel jakim jest demokratyczny Irak jest mozliwy do > osiagniecia (vide: Japonia, Niemcy). > Mam nadzieje, ze jest to niezbyt skomplikowane dla Ciebie, chyba > ze negujesz wszystko co amerykanskie, a wtedy mozesz sobie > darowac odpowiedz... ============================================================================== Czy jestes pewien, ze przeciwko Amerykanom wystepuja li tylko (jak to je okreslasz) "post-saddamowskie niedobitki"? Czy sadzisz, ze wszyscy mieszkancy Iraku to niedorozwinieci gowniarze, ktorych teraz dopiero 'dobrzy' przybysze z Wielkiej Ameryki naucza (ogniem i mieczem...) milosci do demokracji i Coca-Coli?? A co np. z przedstawicielami irackiej emigracji, ktorzy wrocili z Zachodu??? Obecnie Amerykanie jakos nie spiesza sie, by oddac im choc odrobine wladzy... P.S. Przypominanie Niemiec oraz Japonii nie jest tu - chyba - zupelnie wlasciwe. Niemcom i Japonczykom w pewien sposob ta okupacja sie nalezala. To oni byli wczesniej agresorami... Sprawa Iraku wyglada troche inaczej - a szczegolnie w swietle licznych KLAMSTW panow Bush'a Jr. i Blair'a. Wielu ludzi na calym swiecie sadzi, iz ci panowie wyslali swoje wojska nie tylko po to by przyniesc Irakijczykom demokracje... Odpowiedz Link Zgłoś
oxy Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez 14.06.03, 18:23 Gość portalu: IDIOCI napisał(a): > PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po jaka > cholere sie pchali. "cywile, którzy noszą broń i strzelają, nie mogą być uważani za cywilów" czyli nalezy wybic 50% populacji USA, gdzie kazdy cywil ma prawo nosic i uzywac broni palnej... hipokryci! zachowuja sie gorzej niz Niemcy okupujacy Warszawe podczas 2WW. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awangarda ariengardy Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 18:57 na nieszczescie my jestesmy dzis po stronie "Hitlera" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trawa Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.03, 19:23 oxy napisał: > hipokryci! zachowuja sie gorzej niz Niemcy okupujacy Warszawe > podczas 2WW. No, no, prosze Niemcow w to nie mieszac. To Wasze piwo ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikul Re: Pięciu cywilnych Irakijczyków zabitych przez IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 01:20 oxy napisał: > hipokryci! zachowuja sie gorzej niz Niemcy okupujacy Warszawe > podczas 2WW. Wg ciebie łagodni Niemcy (lepsi od Amerykanów) napadając i okupując Polskę i Warszawę wprowadzali demokrację. Polacy jak Irakijczycy mogli demonstrować, zrzeszac się i organizować . Gratuluję wiedzy historycznej , analitycznej dociekliwości i trafnych porównań . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POLAk TO ZBYT STRASZNE. TA WOJNA była BEZ SENSU!!!!!!!!! IP: *.pai.net.pl 14.06.03, 19:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: TO ZBYT STRASZNE. TA WOJNA była BEZ SENSU!!!! IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 14.06.03, 22:20 Ladna demokracje tam bydlo zaprowadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikul Antyamerykańscy frustraci ... IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 01:24 Antyamerykańscy frustraci komentujący sytuację w Iraku stosują starą zasadę socjalistów: "Nie patrzeć za siebie!" Niezmiernie pouczające były dla autora felietonów zmieniające się z tygodnia na tydzień, a nawet z dnia na dzień, komentarze na temat wojny w Iraku i jej następstw. Wynikało to przede wszystkim z czytelności celów przyświecających piszącym. Właściwie już przed przeczytaniem tekstu, znając jego autora, wiadomo było, jaki będzie ton i konkluzje artykułu. Oczywiście, nikt nie był w stanie przebić wypowiedzi Sajeda al-Sahafa, irackiego ministra informacji. Poza światem arabskim, w którym kwitł podobny surrealizm w ocenie rzeczywistości, przemawiali "eksperci": politycy, wojskowi, korespondenci wojenni. Tyle że z eksperta często wyłaził stronniczy frustrat, którego komentarze odzwierciedlały w mniejszym stopniu fachową wiedzę, a w większym słabo skrywane pragnienia, by Amerykanom się nie udało. Marzenia frustratów Media chętnie posługiwały się rosyjskimi "ekspertami", często tymi samymi, którzy wcześniej przepowiadali USA klęskę w Afganistanie. Sami nigdy nie osiągnęli tam sukcesu, więc w duchu szczerze życzyli klęski byłym konkurentom. To, że Amerykanie szybko i z minimalnymi stratami opanowali sytuację na Środkowym Wschodzie, było źródłem niemałej frustracji dla Rosjan (zwłaszcza oficerów) marzących o odzyskaniu imperialnej pozycji. Z Irakiem było podobnie, tyle że zapas skumulowanej frustracji większy, a więc i życzenia Amerykanom klęski gorętsze! A tu, psiakość, Amerykanie pruli na Bagdad jak gdyby nigdy nic. Trzeba było zatem jakoś to wytłumaczyć: że będą mieli problemy, bo pozostawili nie rozbite wojska irackie za sobą, że dzielni partyzanci sprawią im krwawe przyjęcie albo coś jeszcze innego - nieodmiennie zwiastującego rosnące trudności. Tymczasem Amerykanie stali już u bram Bagdadu! Trzeba więc było zmienić argumentację - ale nie ton! - "eksperckich" przewidywań. Walki uliczne będą krwawe, Amerykanom przyjdzie zdobywać dom po domu kosztem ogromnych ofiar! A tu Amerykanie weszli w Bagdad jak w masło. Oporu prawie nie napotkali, Bagdad poddał się sam, bo nie było nikogo, kto chciałby go poddać! Dyktator i jego pomagierzy byli zbyt zajęci ucieczką i zacieraniem śladów. Wojsko zrzuciło mundury i szukało schronienia w masie mieszkańców. "Eksperci" przepowiadali tak, jak chcieli, żeby było. Nie patrzeć za siebie! Antyamerykańscy frustraci, komentujący wojnę w Iraku od Moskwy po Paryż, stosują starą zasadę socjalistów: "Nie patrzeć za siebie!". Żadna kompromitacja, żadna klęska ekonomiczna, nawet miliony ofiar kolejnych wersji realnego socjalizmu nie są w stanie zmusić socjalistów do porzucenia ukochanej utopii. Trzeba wierzyć, że następnym razem się uda, nie zadając - broń, panie Marksie! - drażliwych pytań o koszty eksperymentu! Tym razem obserwowaliśmy to samo. Najpierw trzeba było straszyć kosztami: dziesiątki czy setki tysięcy ofiar wojny. Cena ropy dojdzie do 80 USD za baryłkę! Zaburzenia na rynku! Furia antyamerykańskich nastrojów w świecie arabskim. Wojna cywilizacji! No i co? No i nic. Precyzja broni i humanitaryzm taktyki zminimalizowały straty wśród ludności cywilnej. Większość strat była zresztą następstwem tego, że reżim starał się oszukać precyzję sterowanych pocisków zapalaniem rowów z ropą naftową i podobnymi sztuczkami, na czym - rzecz jasna - cierpiała ludność cywilna! Z kolei "chirurgiczna" operacja zdobywania Basry to najlepszy przykład taktyki zwycięzców. Podobnie było z ropą i gospodarką. Dla każdego ekonomisty, choć trochę znającego gospodarkę światową, było jasne jak słońce, że ceny ropy spadną, gdy zacznie się wojna, gdyż rynki przede wszystkim nie lubią niepewności. Tak zresztą było i przy pierwszym konflikcie z Saddamem Husajnem w 1991 r. Podobnie stało się tym razem. Ceny ropy się obniżyły i sięgają 24-26 USD za baryłkę. Poprawiły się też nastroje konsumentów amerykańskich, co oznacza, iż gospodarka USA zapewne przyspieszy bardziej, niż przewidywano. Niewiele zaś słychać na temat świętej wojny przeciw Ameryce i wojny cywilizacji. Amerykanie wyłapują ukrywających się przywódców irackiego reżimu; niektórzy zresztą wolą się oddać sami w ręce Amerykanów, bardziej obawiając się - i słusznie! - własnych rodaków. Arabowie doskonale rozumieją język siły, gdyż przez całą swoją historię nie znali, niestety, żadnego innego. Dlatego widząc, że Amerykanie przestali żartować, zachowują się bardziej powściągliwie niż zazwyczaj. Pułkownik Kaddafi, który lepiej niż inni wie, co to znaczy, gdy Amerykanie przestają żartować (raz już popędzili mu kota za prezydentury Reagana!), szybko ogłosił, że Libia zapłaci odszkodowania ofiarom libijskiego terrorystycznego zamachu lotniczego z... lat 80. Jakoś wcześniej nie przyszło mu to do głowy! Wojna udała się, nie uda się pokój Zgodnie z zasadą: "Nie patrzeć za siebie!", politycy, wojskowi i korespondenci (już powojenni) dokonali kolejnego taktycznego przegrupowania swoich - przepraszam za niewątpliwą przesadę - mocy intelektualnych. Można oczywiście napisać o amerykańskim zwycięstwie "katastrofa", jak - według listu do "Le Monde" z 15 kwietnia - napisał francuski (a jakże!) tygodnik "Marianne" w dniu, w którym bagdadczycy ściskali się z Amerykanami i razem obalali posągi dyktatora. To byłoby jednak zbyt bliskie rzeczywistości i zbyt dalekie od sfrustrowanych oczekiwań! Nie mogąc pisać o ofiarach (bo ich niewiele), nie chcąc pisać o stabilizacji rynków (bo trzeba by zaprzeczyć wcześniejszym prognozom!), nie widząc zapowiadanych arabskich rewolt przeciw Ameryce, należy przeć do przodu! To znaczy ponownie czarno przewidywać przyszłość! Jakże wspaniałe pole otwiera się do czarnowidztwa! Amerykanie nie opanują bezprawia, złodziejstwa i bandytyzmu, które rozlało się po całym kraju. Trzeba ich w związku z tym stanowczo potępić. Tak jak gdyby załamanie się terrorystycznego reżimu miało zaowocować staroszlacheckim: "Kochajmy się, panowie bracia!". I to w kraju, gdzie jeden ajatollah, bądź co bądź duchowny, kazał zadźgać innego ajatollaha w ramach wewnątrzszyickiej "dyskusji" nad przyszłością postsaddamowskiego Iraku... Następny element ucieczki w przyszłość to domaganie się, by ONZ-owskim nieudacznikom dano szansę zmarnowania tego, co Amerykanie i ich sojusznicy zamierzają zrobić sami lub we współpracy z innymi. No, ale między "chcieć" narzucić coś Ameryce a "móc" to zrobić jest spora różnica, więc też trzeba trochę "poczarnowidzieć" o przyszłości politycznej i gospodarczej Iraku. Stworzenie demokracji czy choćby zdecentralizowanych autokracji dających ludziom jakiś margines wolności będzie nie lada zadaniem. Nie mniejszym problemem będzie rozwój gospodarczy w warunkach bodaj najmniej sprzyjających na świecie (sama ropa nie wystarczy!). To przyszłość, na razie zatem niechętni politycy, wojskowi i korespondenci powojenni mają używanie. Tłum podnieconych idiotów Nie to jednak jest najbardziej pouczające. Wyrażane poglądy prowadzą do smutnych wniosków. Okazuje się, że nie tylko - jak powiedział Sřren Kierkegaard - "tłum jest nieprawdą" (o czym przekonują demonstracje antyglobalistów, ekowojowników, pacyfistów i tym podobnych "podnieconych idiotów", według celnego określenia Marka Edelmana). Gdyby duński filozof żył dzisiaj i prześledził opisane tutaj reakcje, doszedłby zapewne do wniosku, że "eksperci" również są nieprawdą. Tyle że o tłumie podnieconych idiotów można z biblijną wyrozumiałością powiedzieć: "Wybaczmy im, albowiem nie wiedzą, co czynią". Nie odnosi się to do "ekspertów", ponieważ ta swołocz doskonale wie, co czyni... Jan Winiecki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: U Re: Antyamerykańscy frustraci ... IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.06.03, 03:44 Gość portalu: wikul napisał(a): ) Antyamerykańscy frustraci komentujący sytuację w Iraku stosują starą zasadę ) socjalistów: "Nie patrzeć za siebie!" ) ) Niezmiernie pouczające były dla autora felietonów zmieniające się z tygodnia ) na tydzień, a nawet z dnia na dzień, komentarze na temat wojny w Iraku i jej ) następstw. Wynikało to przede wszystkim z czytelności celów przyświecających ) piszącym. Właściwie już przed przeczytaniem tekstu, znając jego autora, ) wiadomo było, jaki będzie ton i konkluzje artykułu. Oczywiście, nikt nie był w ) stanie przebić wypowiedzi Sajeda al-Sahafa, irackiego ministra informacji. ) Poza światem arabskim, w którym kwitł podobny surrealizm w ocenie ) rzeczywistości, przemawiali "eksperci": politycy, wojskowi, korespondenci ) wojenni. Tyle że z eksperta często wyłaził stronniczy frustrat, którego ) komentarze odzwierciedlały w mniejszym stopniu fachową wiedzę, a w większym ) słabo skrywane pragnienia, by Amerykanom się nie udało. ) ) Marzenia frustratów ) Media chętnie posługiwały się rosyjskimi "ekspertami", często tymi samymi, ) którzy wcześniej przepowiadali USA klęskę w Afganistanie. Sami nigdy nie ) osiągnęli tam sukcesu, więc w duchu szczerze życzyli klęski byłym konkurentom. ) To, że Amerykanie szybko i z minimalnymi stratami opanowali sytuację na ) Środkowym Wschodzie, było źródłem niemałej frustracji dla Rosjan (zwłaszcza ) oficerów) marzących o odzyskaniu imperialnej pozycji. Z Irakiem było podobnie, ) tyle że zapas skumulowanej frustracji większy, a więc i życzenia Amerykanom ) klęski gorętsze! ) A tu, psiakość, Amerykanie pruli na Bagdad jak gdyby nigdy nic. Trzeba było ) zatem jakoś to wytłumaczyć: że będą mieli problemy, bo pozostawili nie rozbite ) wojska irackie za sobą, że dzielni partyzanci sprawią im krwawe przyjęcie albo ) coś jeszcze innego - nieodmiennie zwiastującego rosnące trudności. Tymczasem ) Amerykanie stali już u bram Bagdadu! ) Trzeba więc było zmienić argumentację - ale nie ton! - "eksperckich" ) przewidywań. Walki uliczne będą krwawe, Amerykanom przyjdzie zdobywać dom po ) domu kosztem ogromnych ofiar! A tu Amerykanie weszli w Bagdad jak w masło. ) Oporu prawie nie napotkali, Bagdad poddał się sam, bo nie było nikogo, kto ) chciałby go poddać! Dyktator i jego pomagierzy byli zbyt zajęci ucieczką i ) zacieraniem śladów. Wojsko zrzuciło mundury i szukało schronienia w masie ) mieszkańców. "Eksperci" przepowiadali tak, jak chcieli, żeby było. ) ) Nie patrzeć za siebie! ) Antyamerykańscy frustraci, komentujący wojnę w Iraku od Moskwy po Paryż, ) stosują starą zasadę socjalistów: "Nie patrzeć za siebie!". Żadna ) kompromitacja, żadna klęska ekonomiczna, nawet miliony ofiar kolejnych wersji ) realnego socjalizmu nie są w stanie zmusić socjalistów do porzucenia ukochanej ) utopii. Trzeba wierzyć, że następnym razem się uda, nie zadając - broń, panie ) Marksie! - drażliwych pytań o koszty eksperymentu! ) Tym razem obserwowaliśmy to samo. Najpierw trzeba było straszyć kosztami: ) dziesiątki czy setki tysięcy ofiar wojny. Cena ropy dojdzie do 80 USD za ) baryłkę! Zaburzenia na rynku! Furia antyamerykańskich nastrojów w świecie ) arabskim. Wojna cywilizacji! No i co? No i nic. ) Precyzja broni i humanitaryzm taktyki zminimalizowały straty wśród ludności ) cywilnej. Większość strat była zresztą następstwem tego, że reżim starał się ) oszukać precyzję sterowanych pocisków zapalaniem rowów z ropą naftową i ) podobnymi sztuczkami, na czym - rzecz jasna - cierpiała ludność cywilna! Z ) kolei "chirurgiczna" operacja zdobywania Basry to najlepszy przykład taktyki ) zwycięzców. ) Podobnie było z ropą i gospodarką. Dla każdego ekonomisty, choć trochę ) znającego gospodarkę światową, było jasne jak słońce, że ceny ropy spadną, gdy ) zacznie się wojna, gdyż rynki przede wszystkim nie lubią niepewności. Tak ) zresztą było i przy pierwszym konflikcie z Saddamem Husajnem w 1991 r. ) Podobnie stało się tym razem. Ceny ropy się obniżyły i sięgają 24-26 USD za ) baryłkę. Poprawiły się też nastroje konsumentów amerykańskich, co oznacza, iż ) gospodarka USA zapewne przyspieszy bardziej, niż przewidywano. ) Niewiele zaś słychać na temat świętej wojny przeciw Ameryce i wojny ) cywilizacji. Amerykanie wyłapują ukrywających się przywódców irackiego reżimu; ) niektórzy zresztą wolą się oddać sami w ręce Amerykanów, bardziej obawiając ) się - i słusznie! - własnych rodaków. Arabowie doskonale rozumieją język siły, ) gdyż przez całą swoją historię nie znali, niestety, żadnego innego. Dlatego ) widząc, że Amerykanie przestali żartować, zachowują się bardziej powściągliwie ) niż zazwyczaj. Pułkownik Kaddafi, który lepiej niż inni wie, co to znaczy, gdy ) Amerykanie przestają żartować (raz już popędzili mu kota za prezydentury ) Reagana!), szybko ogłosił, że Libia zapłaci odszkodowania ofiarom libijskiego ) terrorystycznego zamachu lotniczego z... lat 80. Jakoś wcześniej nie przyszło ) mu to do głowy! ) ) Wojna udała się, nie uda się pokój ) Zgodnie z zasadą: "Nie patrzeć za siebie!", politycy, wojskowi i korespondenci ) (już powojenni) dokonali kolejnego taktycznego przegrupowania swoich - ) przepraszam za niewątpliwą przesadę - mocy intelektualnych. Można oczywiście ) napisać o amerykańskim zwycięstwie "katastrofa", jak - według listu do "Le ) Monde" z 15 kwietnia - napisał francuski (a jakże!) tygodnik "Marianne" w ) dniu, w którym bagdadczycy ściskali się z Amerykanami i razem obalali posągi ) dyktatora. To byłoby jednak zbyt bliskie rzeczywistości i zbyt dalekie od ) sfrustrowanych oczekiwań! Nie mogąc pisać o ofiarach (bo ich niewiele), nie ) chcąc pisać o stabilizacji rynków (bo trzeba by zaprzeczyć wcześniejszym ) prognozom!), nie widząc zapowiadanych arabskich rewolt przeciw Ameryce, należy ) przeć do przodu! To znaczy ponownie czarno przewidywać przyszłość! ) Jakże wspaniałe pole otwiera się do czarnowidztwa! Amerykanie nie opanują ) bezprawia, złodziejstwa i bandytyzmu, które rozlało się po całym kraju. Trzeba ) ich w związku z tym stanowczo potępić. Tak jak gdyby załamanie się ) terrorystycznego reżimu miało zaowocować staroszlacheckim: "Kochajmy się, ) panowie bracia!". I to w kraju, gdzie jeden ajatollah, bądź co bądź duchowny, ) kazał zadźgać innego ajatollaha w ramach wewnątrzszyickiej "dyskusji" nad ) przyszłością postsaddamowskiego Iraku... ) Następny element ucieczki w przyszłość to domaganie się, by ONZ-owskim ) nieudacznikom dano szansę zmarnowania tego, co Amerykanie i ich sojusznicy ) zamierzają zrobić sami lub we współpracy z innymi. No, ale między "chcieć" ) narzucić coś Ameryce a "móc" to zrobić jest spora różnica, więc też trzeba ) trochę "poczarnowidzieć" o przyszłości politycznej i gospodarczej Iraku. ) Stworzenie demokracji czy choćby zdecentralizowanych autokracji dających ) ludziom jakiś margines wolności będzie nie lada zadaniem. Nie mniejszym ) problemem będzie rozwój gospodarczy w warunkach bodaj najmniej sprzyjających ) na świecie (sama ropa nie wystarczy!). To przyszłość, na razie zatem niechętni ) politycy, wojskowi i korespondenci powojenni mają używanie. ) ) Tłum podnieconych idiotów ) Nie to jednak jest najbardziej pouczające. Wyrażane poglądy prowadzą do ) smutnych wniosków. Okazuje się, że nie tylko - jak powiedział Sřren ) Kierkegaard - "tłum jest nieprawdą" (o czym przekonują demonstracje ) antyglobalistów, ekowojowników, pacyfistów i tym podobnych "podnieconych ) idiotów", według celnego określenia Marka Edelmana). Gdyby duński filozof żył ) dzisiaj i prześledził opisane tutaj reakcje, doszedłby zapewne do wniosku, ) że "eksperci" również są nieprawdą. Tyle że o tłumie podnieconych idiotów ) można z biblijną wyrozumiałością powiedzieć: "Wybaczmy im, albowiem nie ) wiedzą, co czynią". Nie odnosi się to do "ekspertów", ponieważ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikul PODNIECENI IDIOCI IP: *.acn.waw.pl 15.06.03, 02:11 Gość portalu: PODNIECENI IDIOCI napisał(a): > PIEPRZENI SKAUCI strzelaja do wszystkiego co sie rusza. Po jaka > cholere sie pchali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V Re: PODNIECENI IDIOCI IP: *.gville.dmisinetworks.com 15.06.03, 05:52 kurde same anytamerykanskie wypowiedzi, ale to nic bo i tak mamy i bedziemy mieli w USA zawsze lepiej. najlepiej to cudza polityke krytykowac, nawet jesli sie nie ma o tym zielonego pojecia. I przestancie sie mazac o "bezkarmym" ataku na Irak bo to sie juz nudne robi, ilez mozna w kulko te same argumety uzywac. Ameryka nie jest doskonalym krajem ale ja nie widzie nic lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś