Dodaj do ulubionych

Do Pana Scana, Ambasadora Filosemityzmu

11.08.07, 10:47
W wątku perły o Strachu napisałeś:

"Argument o groźbie śmierci całej rodziny za ukrywanie Żydów nie przekonuje
mnie,biorąc pod uwagę 800 udokumentowanych do dziś
przypadków takich śmierci przy udziale, jak się szacuje, ok. 300tys
osób,biorących udział w przechowywaniu Żydów ((fakt, że IPN wystąpił z
inicjatywą opracowania Białej Księgi w tym zagadnieniu, więc dane te z
pewnością się zmienią)."

Ta wypowiedź zasługuje, moim zdaniem, na poważne potraktowanie i datego
zakładam odrębny watek, zwłaszcza, że ten macierzysty już jest zaśmiecony.

Doprawdy nie wiem, jak można poważnie traktować statystykę podającą "800
udokumentowanych do dziś przypadków takich śmierci" i wyciągać wniosek, że
ryzyko było minimalne 800/300000.

Nie jestem historykiem, ale potrafię posługiwać się logiką i czytam rózne
rzeczy. Zeskanowałem fragment monografii mojej rodzinnej miejscowości. Autor,
który przeżył w niej okupację (urodził się w 1930 r.) jest doktorem historii.

Przeczytaj ten skan i pomyśl. Chociaż trochę.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Skan 11.08.07, 10:48
      W lepszej, do pewnego czasu, sytuacji byli Izraelici, którzy otrzymali
      schronienie u polskich rodzin. We wsi Dobra-Kolonia, w domu Piotra Domagały
      przebywała rodzina składająca się z mężczyzny, dwóch kobiet i dziecka. Matką
      dziecka była Kajła, z domu Jurne. W tej wsi Żydzi schronili się również w domach
      Piotra Jarząbka, Józefa Domagały, Nowaka, Latacza i innych. Niemcy wpadli jednak
      na ich ślad. 14 listopada 1942 r. do wsi przyjechało 7 furmanek z żandarmami i
      policją granatową. Skierowali się najpierw do domu Nowaka, a kiedy ten
      oświadczył, że u niego Żydów nie ma, odjechali. W domu Piotra Domagały
      rozstrzelali ukrywające się tam osoby. Pod ścianą stał również gospodarz domu,
      jego żona Maria i sąsiad Piotr Ptak. W ogólnym zamieszaniu Maria Domagała i
      Piotr Ptak uciekli, ale Piotr Domagała został stracony. Tego samego dnia
      wieczorem w zabudowaniach Piotra Jarząbka rozstrzelano jeszcze pięć innych osób
      narodowości żydowskiej.
      Równie tragicznie zakończył się pobyt starozakonnych przechowywanych w domu
      Bronisława Janusa w Biskupicach-Polsce, oraz u Marii Rogozińskiej na Wierbce. 12
      stycznia 1943 r. około godziny 16, żndarmi Mot-Zugu i policja granatowa otoczyli
      zabudowania Bronisława Janusa. Znajdujący się tam Żydzi, Berlińscy i Rusinki
      zaczęli się ostrzeliwać. Podczas walki spłonął dom i zabudowania, a w nich
      zginęło pięciu Żydów w wieku od 22 do 35 lat, matka gospodarza Maria Janus lat
      55, jej zięć Mieczysław Mądej lat 24, córka Zofia Madej lat 24 i ich synek
      Krzysztof mający 3 lata. Żonę gospodarza Helenę Janus lat 26 i córkę Eugenię lat
      5 - rozstrzelano. W czasie walki z płonącego domu uciekli Mieczysław Marek,
      Żydówka Estera Rusinek i jej brat, który jednak zstał ranny, i po kilku dniach
      sam dotarł do Pilicy; wnet stracono go n zamku. W związku z tą sprawą zginęło
      jeszcze 2 mężczyzn z Dzwonowic: Jan Zieliński 63 i Roman Pietruszka lat 30.
      Następnego dnia po południu, przyszli oni obejrzeć pogorzelisko, wówczas
      nadjechali żandarmi Mot-Zugu i rozstrzelali ich na miejscu.

      11 lutego w samo południe żandarmi i policja granatowa otoczyli dom Marii
      Rogozińskiej w Wierbce. Na miejscu stracili Żydówkę Szmul i dwóch mężczyzn -
      Izraelitów. Rogozińską lat 33, jej synka Piotra lat 5 oraz przebywającego u niej
      Mieczysława Sikorę, zabrano na zamek. Lejtnantt von Kreskę znęcał się nad
      Rogozińską i jej dzieckiem w wyrafinowany sposób. 13 lutego przez cały dzień z
      sali bilardowej, gdzie odbywały się przesłuchania, dochodziły krzyki matki i
      dziecka. Hitlerowcy chcąc zmusić Rogozińską do zeznań, znęcali się na jej
      oczach nad dzieckiem. Przechodzącaca korytarzem Hanna Szydłowska widziała krew
      na ścianach i na stole.
      Rogozińska nikogo nie wydała, przecinając w ten sposób serię zdrad popełnianych
      przez schwytanych Żydów. Jednak wieczorem tego samego
      dnia wraz z dzieckiem została rozstrzelana za bramą zamku. [...]

      Do grudnia 1943 r. w zabudowaniach Stanisława Węglarza na Sławniowie
      przechowywało się 11 osób. Byli to Nuchym Tarnowski z żoną i trojgiem dzieci,
      oraz dwóch innych mężczyzn i cztery kobiety. Ukryli się w bunkrze pod chlewem,
      skąd wychodzili dla skontaktowania się z innymi Żydami. Jednego dnia gospodarz
      zobaczył dwóch Żydów rozstrzelanych na podwórzu; wówczas wraz z rodziną i
      pozostałymi Izraelitami opuścili dom. Hitlerowcy przyjechali na drugi dzień,
      rzucili granaty i podpalili zabudowania. Spalili wtedy również dom Stefana
      Obrączki, w którym przechowywało się 7 Żydów.

      W domu nr 16 przy rynku w Pilicy ukryło się kilka osób z rodziny Rajzmana
      Szapsiewicza, przebywali tam do wiosny 1943 r. Żywność dostarczała im lokatorka
      domu Łopatowska. Ilość kupowanego przez nią chleba zwróciła uwagę konfidentów,
      którzy idąc za nią, odkryli kryjówkę; przebywający tam Żydzi zostali rozstrzelani.

      Spośród Żydów pilickich, którzy ocaleli, należy wymienić rodzeństwo Mośka i
      Esterę Kopel lub Mehler, przechowanych przez Stanisława Sołtysiaka we wsi Dobra
      . Feder Icek Majer i Ungier Chaim Dawid z żoną ocaleli dzięki polskiej rodzinie
      w Kwaśniowie.
      [Henryk Błaszkiewicz Pilica Zarys dziejów miejscowości]

    • hiperrealizm sku..el 11.08.07, 11:09
      zimny, nie czuły, pozbawiony jakikolwiek uczuć sku..el!
      =======
      Idź i powiedz to rodzinom ty 800 co za przechowywanie Żydów i
      zginęli!
      =======
      Swoją wypowiedzią podważyłej jakikolwiek sens tej ofiary!
      =======
      • rycho7 Do Pana Scana, Ambasadora Filosemityzmu 11.08.07, 11:45
        hiperrealizm napisał:

        > =======
        > Swoją wypowiedzią podważyłej jakikolwiek sens tej ofiary!
        > =======

        Osobiscie ciesze sie, ze pozbyhlem sie zludzen wobec Zydow i
        filosemitow. Skanie serdecznie Ci za to dziekuje.
      • pan.scan Widzisz, gnojku 11.08.07, 13:05
        Ja przynajmniej mam moralne prawo aby o tym rozmawiać, wiedząc jak było. Moi
        Dziadkowie, z siedmiosobową rodziną, narażając się na donos sąsiada i wizytę
        Niemców uratowali trzech Żydów. Mają swoje drzewko.
        W miasteczku, w którym żyli, na 13 tysięczną społeczność żydowską są tylko 2
        Sprawiedliwe rodziny.
        Spadaj.
        • xiazeluka Magister marcowy się wyraża 13.08.07, 10:02
          Nie masz żadnego moralnego prawa, gestapowcu - nie Ty narażałeś
          życie, nie Ty taką decyzję podjąłeś.

          Po drugie - nawet, gdyby w Polsce nie było żadnej tzw. sprawiedliwej
          rodziny, to i tak nikt (a Heirich Sceydrich w szczególności) nie ma
          prawa recenzować moralności obywateli RP. Każdy ma obowiązek w
          pierwszej kolejności zatroszczyć się o swoich bliskich, a nie
          cudzych.

          Na koniec zacytuję kulturalnego klasyka: "Spadaj, gnojku".
      • piotr-gdansk Na bycie sku..elem trzeba mieć trochę jaj 14.08.07, 06:38
        A to ścierwo to zwykły kłamca, oszczerca i tchórz jest, czego dowód dawało
        wielokrotnie na FK. Ścierwo owo jest zupełnie niewiarygodne, także jeśli chodzi
        o bajdurzenia tyczące się jego familii. Na mój gust to jeden z wielu moczarowców
        przygarniętych przez klikę Michnika, tych udających aktualnie największych
        fylosemitów. Żydzi i Polacy winni się trzymać od tego elementu jak najdalej.
    • orwella talmud tlumaczy rasizm scana i innych zydow 11.08.07, 12:25
      Kerithuth (6b p. 78)
      • marouder Ofiaro Palnicka wroc do sybdykalizmu! 11.08.07, 14:43
        Kiedy piszesz o gospodarce i/lub polityce przynajmniej wywolujesz usmiech na
        twarzach czytelnikow.
    • webaholic Re: Do Pana Scana, Ambasadora Filosemityzmu 11.08.07, 12:25
      luty 1944 . Za udzielanie schronienia i opieki ok. 100 Żydom zbiegłym z obozu i
      ukrywającym się w okolicznych lasach, hitlerowcy wraz z oddziałem faszystów
      ukraińskich z dywizji SS -Galizien wymordowali i spalili żywcem ponad 1000
      mieszkańców polskiej wsi Huty Pieniackiej , pow.Brody, b.woj. tarnopolskie. Wraz
      z ludnością spalono inwentarz żywy oraz wszystkie zabudowania w liczbie 172.

      w sierpniu 1944 r. za przechowywanie Żydów wymordowane zostały w czasie rzezi
      warszawskiej Woli wszystkie siostry zakonne szarytki, które prowadziły przytułek
      mieszczący się przed utworzeniem getta w Warszawie przy ul. Dzielnej 37/38, a
      potem Nowym Mieście przy kościele Najświętszej Marii Panny.

      Zginęło 8 sióstr: Zofia Dziewanowska (ur. w 1879 r.), Helena Jezierska (ur. 1876
      r.), Zofia Kowalczyk (ur. w 1867 r.), Anna Apolonia Motz ( ur. w 1875 r.), Maria
      (Marianna) Nadolska (ur. w 1880 r.), Józefa Ogrodowicz (ur. w 1887 r.), Aurelia
      Pomierny (ur. w 1879 r.), Maria Florentyna Wilman (ur. w 1883 r.).

      W sierpniu 1944 r. w Szynwałdzie, pow. Tarnów, woj. krakowskie, zamordowany
      został za ukrywanie Żydów i jeńca radzieckiego miejscowy rolnik Stanisław Kopacz.

      13 XI 1944 r. w obozie w Mauthausen, filii LINZ III, zmarł na skutek
      śmiertelnego pobicia Czesław Luc (ur. w 1909 r.),nr oboz. 92387. Przyłapano go
      na dostarczaniu żywności dla Żydów obozie.

      W 1944 r. w Paprotni, pow. Garwolin, woj. warszawskie, został rozstrzelany za
      pomoc okazywaną 6 Żydom i 2 partyzantom radzieckim Wacław Kurek. Wraz z nim
      ponieśli śmierć: Jan Rzeszotek, mieszkaniec wsi Strych, Kobot, mieszkaniec wsi
      Piotrowice, Zygan, mieszkaniec wsi Piotrowice, jeniec radziecki i 4 Żydów.
    • webaholic Re: Do Pana Scana, Ambasadora Filosemityzmu 11.08.07, 12:38
      Zgodnie z paragrafem 5 dekretu Führera z 12 października 1939 roku, gubernator
      Hans Frank 15 października 1941 roku wydał rozporządzenie, które nakładało karę
      śmierci na Polaków, którzy dawaliby schronienie Żydom, przewozili ich, dawali
      lub sprzedawali żywność, nie zgłosili miejsca ukrywania się Żydów, dali im
      kromkę chleba lub szklankę wody, itp
      nie ma pełnego wykazu Polaków zabitych przez Niemców za udzielanie pomocy
      Żydom. Najwięcej zrobił w tym kierunku Żydowski Instytut Historyczny w
      Warszawie, który podaje nazwiska 343 Polaków zamordowanych za udzielanie pomocy
      Żydom. Od roku 1968 minęło 20 lat i nie dokonał się żaden postęp w tym kierunku.
      Istnieje powód, aby sądzić, że w Instytucie pracowali Żydzi wrogo nastawieni do
      Polaków, którzy woleli rolę oskarżycieli niż sędziów, stąd zaniedbanie w
      poszukiwaniu przypadków Żydów ocalonych przez Polaków. Jest też możliwe, że po
      opublikowaniu fragmentarycznych danych z 1968 roku, pewne wpływowe koła
      żydowskie wstrzymały dalszą działalność Instytutu w tym zakresie.

      Zadania tego podjęły się jednak dwie organizacje: Związek Byłych Więźniów
      Politycznych, głównie więźniów Oświęcimia, którzy liczbę Polaków zamordowanych
      za udzielanie pomocy Żydom szacują na 2 500; i Fundacja Maksymiliana Kolbego.
      Wydana przez nią publikacja Męczennicy miłosierdzia podaje nazwiska 2 300
      Polaków, na których wykonano wyrok za pomoc Żydom. Autor opracowania, Wacław
      Zajączkowski, został uhonorowany odznaczeniem Yad Vashem, gdyż kilkoro członków
      jego rodziny zostało zamordowanych za pomoc Żydom.

      Jak karano za pomaganie Żydom w innych krajach? W Norwegii, która liczyła
      około 2 000 Żydów, nie zanotowano ani jednego przypadku. W Danii, jeden człowiek
      o nazwisku Heiteren został zabity, gdy pomagał Żydom dostać się na prom, którym
      mieli płynąć do Szwecji. Liczba Żydów w Danii wynosiła 6 000.

      W Holandii, w której zamieszkiwało 140 000 Żydów, osoby, które im pomagały,
      były wysyłane do obozów koncentracyjnych, a ich majątek był konfiskowany. W
      Belgii, która była domem dla 90 000 Żydów, kilka tysięcy ukryło się wśród gojów,
      ale w tym kraju nie było aresztowań za taki czyn. We Francji, liczącej 270 000
      Żydów, Francuz pomagający Żydowi był internowany w obozie, a kilku księży z
      diecezji lyońskiej zostało aresztowanych za ukrywanie żydowskich dzieci. We
      Włoszech (kraju sprzymierzonym z Niemcami), gdzie mieszkało 50 000 Żydów,
      istniały przepisy antyżydowskie, lecz nie dopuszczały one ludobójstwa. Gdy rząd
      Mussoliniego został obalony 25 lipca 1943 roku i zastąpiony rządem marszałka
      Badoglio, Niemcy natychmiast rozpoczęli działania przeciw Żydom zamieszkującym
      na terenach przez nich kontrolowanych. Lecz wielu Żydów zdołało się ukryć, z
      tego 3 000 w Watykanie. Nie było przypadku skazania na śmierć Włocha, który
      ukrywał Żyda.
      www.antyk.org.pl/teksty/ozydach-16.htm
    • pan.scan Do Pana Olega, vice-konsula od Logiki 11.08.07, 13:02
      Do czego ma mnie przekonać podana treść z Pilicy? Że zabijano za ukrywanie
      Żydów? Zabijano.

      Mogę podać dziesiątki relacji ludzi, którzy odmawiali pomocy, wymawiali ją już
      ukrywanym bądź drżeli o życie z obawy przed denuncjacją sąsiada bardziej niż
      przed wizytą Niemców.
      I to było groźniejsze od zadekretowanej przez okupanta kary śmierci, który miał
      łatwą drogę aby do ukrywanego i ukrywającego dotrzeć. Przy wydatnej pomocy
      granatowej policji - co samo w sobie jest przyczynkiem do tematu o kolaboracji.
      Pisałeś w "zaśmieconym wątku" o strachu ukrywających, tak - ale strachu przed
      swoimi.

      Z przekonaniem mogę założyć,że gdyby nie uczynni sąsiedzi byłoby mniej
      zamordowanych ukrywających niż te 800 przypadków a i uratowanych byłoby więcej.

      Znalazłem link do 800/300tys. Nie jest to co prawda autorytet na miarę
      Żebrowskiego, którym szermuje pewien błękitnokrwisty typ, ale wśród prawdziwych
      znawców okupacyjnych zagadnień jest to autorytet nie do podważenia.


      www.holocaustresearch.pl/news16.htm
      • pan.scan Ponieważ wątek jest już zaśmiecony 11.08.07, 13:15
        i zrezygnuję raczej w nim z wymiany myśli - przez Twoje ręce do
        "błękitnokrwistego":
        mojego dziadka, goja, przed wysłaniem do Workuty albo innego Magadanu uratowali
        Żydzi.
        Powyższe jako odpowiedź na to, że ratowanie wg mnie ma działać "w jedną stronę",
        tę żydowską.
      • oleg3 Do Pana Scana, ersatzlogika 11.08.07, 13:20
        > Z przekonaniem mogę założyć,że gdyby nie uczynni > sąsiedzi byłoby mniej
        zamordowanych
        > ukrywających niż te 800 przypadków a i
        > uratowanych byłoby więcej.

        Ależ pełna zgoda. Pozostaje tylko taki drobiazg Herr Ersatzprofessor, że
        analizujemy zupełnie inne zagadnienie: czy śmierć wraz z całą rodziną za pomoc
        Żydom była realną groźbą. Fakt istnienia szmalcowników przemawia za moją tezą.
        Mam nadzieję, że nawet w logice filosemickiej jest to oczywiste.
        • rycho7 statystyki spoleczne 11.08.07, 14:41
          oleg3 napisał:

          > Mam nadzieję, że nawet w logice filosemickiej jest to oczywiste.

          Zagadnienia spoleczne zazwyczaj daja sie opisac statystycznie krzywa
          Gausa. W krzywej tej wystepuja skrajnosci, ktore szacuje sie
          niezmiennie na 2%. Tego nie zmienia zadne zawordzenia o wyjatkowosci
          polskich gojow ani o Wybranosci polskich Aszkenazi (genetycznie
          prawdopodobnie nigdy nie skalanych zyciem w ziemi Kanaan.).

          Uwzgledniajac takie ogolne spojrzenie nalezaloby sie zdziwic gdyby
          nie istnieli Sprawiedliwi wsrod Narodow Swiata, nie istnieli
          szmalcownicy, nie istnialo zydowskie gestapo, nie kombinowaly
          Judenraty jak lyse kobyly pod gorke, nie swirowali Niemcy, ...

          Podli prowokatorzy Mossadu probuja wmowic nam, ze nie istnieje
          krzywa Gausa. Sadza, ze znajda takich jak oni idiotow. Co oczywiscie
          nastapi bo tak pokazuje krzywa Gausa.
          • oleg3 Re: statystyki spoleczne 11.08.07, 14:45
            Zgadzam się z tym co napisałeś.

            To rzadkość. smile
          • marouder Znakiem tego Rycho, okazuje sie, ze ty Turkow 11.08.07, 14:54
            ..nie lubisz, skoro Aszkenazi sie nie skalali pobytem na B.Wschodzie..
            • rycho7 zdecydowanie jestem antysyjonista 11.08.07, 15:00
              marouder napisał:

              > ..nie lubisz,

              Lubiue i Turkow i Zydow (Sefardim i Aszkenazi). Jeste zdecydowanie
              przeciw syjonistycznym bandytom.

              > skoro Aszkenazi sie nie skalali pobytem na B.Wschodzie.

              Ziemia Kanaan lezy na malutenkim skrawku B.Wschodu. Wychodzi z
              Ciebie imperialne myslenie talmudyczne? Mossad przydzielil Ci role
              dobrego policjanta aby watki kwitly?
              • marouder Tak jest, Mossad i Szin Bet! 11.08.07, 15:04
                rycho7 napisał:

                Mossad przydzielil Ci role
                > dobrego policjanta aby watki kwitly?
        • marouder Zagadnienie tego typu rozpatrywane post factum 11.08.07, 14:52
          ...ma sie nijak do owczesnej rzeczywistosci, na ktora skladala sie rowniez obawa
          o zycie wlasne i najblizszych. Do "danych statystycznych" n/t liczby ofiar
          pomocy zydom nikt, kto pomagal nie posiadal dostepu, nie mogl wiec ocenic
          realnosci niebezpieczenstwa.
        • dana33 Re: Do Pana Scana, ersatzlogika 11.08.07, 14:54
          czy mozesz mi olegu, wskazac post moj lub scana, w tym lub
          poprzednim watku, gdzie neguje sie grozbe smierci za pomoc zydom?
          ktos to kwestionowal? gdzie?
          • oleg3 Re: Do Pana Scana, ersatzlogika 11.08.07, 14:58
            W poście otwierającym ten wątek jest cytat z postu scana. Scan nie neguje groźby
            śmierci. Jest przecież inteligentny. On ją tylko bagatelizuje.
            • oleg3 Re: Do Scana, ersatzlogika - link dla Dany 11.08.07, 15:02
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=67065071&wv.x=2&a=67302219
              • andrzejg w obliczu takiej historii 11.08.07, 15:08
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=67325973&a=67330660
                ma prawo do postawienia na wyższym piedestale strachu przed
                donosicielami niż strachu przed sama egzekucją

                A.
                • oleg3 Re: w obliczu takiej historii 11.08.07, 15:21
                  A ja mam prawo kwestionować taki wniosek jako absurdalny, choć psychologicznie
                  zrozumiały.
                  Bo przenosi swój (odziedziczony) strach na realny świat. W w jego wyimaginowanym
                  świecie nie ma już Niemców (gestapo, obozy, egzekucje), są tylko sąsiedzi.


                  andrzejg napisał:
                  > ma prawo do postawienia na wyższym piedestale strachu przed
                  > donosicielami niż strachu przed sama egzekucją
                  • marouder Nie bardzo cie rozumiem... 11.08.07, 15:26
                    Jezeli w odziedziczonym swiecie scana nie ma Niemcow, to komu donosza sasiedzi?
                    • oleg3 Re: Nie bardzo cie rozumiem... 11.08.07, 15:32
                      marouder napisał:

                      > Jezeli w odziedziczonym swiecie scana nie ma Niemcow, to komu donosza sasiedzi?

                      Zapytaj Scana. Dla mnie właśnie ten brak Niemców jest charakterystyczny dla
                      forumowych Ż/żydów i filosemitów.

                      Zauważ też, że relacje przytaczane przez instytuty Zagłady pokazują świat w
                      którym właściwie nie ma Niemców, Żydzi boją się Polaków.
                      • dana33 Re: Nie bardzo cie rozumiem... 11.08.07, 15:55
                        otworz olegu, watek o mordowaniu zydow przez niemcow, to
                        porozmawiamy i o tym tez. napewno wtedy znikna polacy z pierwszego
                        planu.
                        tylko ze jakos tak otwiera sie na forach gw watki tylko i wylacznie
                        o mordowaniu polakow przez zydow.... nigdy o mordowaniu zydow przez
                        niemcow.
                        cos dociera, olegu?
                        • rycho7 Hucpa 11.08.07, 17:13
                          dana33 napisała:

                          > otworz olegu, watek o mordowaniu zydow przez niemcow

                          Ja Dano nie otwieram zadnych watkow. Po prostu dostosowuje sie
                          to "tryndu" wynikajacego z naplywu kasy od chcacych
                          placic "forumowiczom".

                          Dlaczego ktokolwiek mialby zakladac watek o "mordowaniu zydow przez
                          niemcow". Czyzby cokolwiek takiego mialo miejsce zgodnie z celami
                          platnikow?
                          • dana33 Re: Hucpa 11.08.07, 17:38
                            ty rycho jestes rowniez oleg?

                            no wlasnie, ja tez nie otwieram. ja tez sie dostosowuja do trendu.
                            ty jestes antysyjonista, a ja wlasni goraca syjonistka. rozni tacy
                            otwieraja ciagle watki oskarzajace zydow, a ja ich bronie. olegowi
                            brakuje niemcow w dyskusji, wiec mu zaproponowalam otworzenie watku,
                            w ktorym niemcy beda grali glowna role. cusik ci nie pasuje, rychu?

                            hmmmm, wiec wszystko konczy sie po prostu u ciebie na pieniadzach?
                            ten caly wrzask o tym, ze polacy nigdy, przenigdy, zaden, ani jeden,
                            nie mordowali, nie wydawali, nie donosili, nie okradali, to tylko
                            dlatego, zeby udowodnic, ze polskim zydom nie nalezy sie zwrot ich
                            wlasnosci? bo cusik nie rozumiem inaczej twojego ostatniego zdania...
                            • pan.scan Rysio jest z tych... 11.08.07, 17:50
                              "...W czasie żałobnych uroczystości w dniu 10 lipca 2001 r., nazwanych przez
                              proboszcza parafii Jedwabne, księdza prałata Edwarda Orłowskiego, celebracją
                              kłamstwa, zgłosił się do księdza proboszcza teolog żydowski z tłumaczem
                              rządowym. Zarzucał księdzu, że współpracuje z mordercami (miał na myśli
                              mieszkańców Jedwabnego). Uparcie twierdził, że Polacy to mordercy, że
                              zamordowali Żydów w Jedwabnem i że świętym obowiązkiem Polaków jest pomóc Żydom
                              w odbudowaniu państwa izraelskiego i ustabilizowaniu się na terenach arabskich
                              wśród narodów arabskich.

                              Na pytanie księdza, jak należy to rozumieć, teolog żydowski odpowiedział, że
                              Polacy powinni dać Żydom pieniądze: 65 miliardów dolarów za żydowskie dobra i 35
                              miliardów dolarów odsetek....

                              www.senat.gov.pl/k4/dok/sten/090/23.HTM
                              • rycho7 niezrozumienie zadan 11.08.07, 18:31
                                pan.scan napisał:

                                > Zarzucał księdzu, że współpracuje z mordercami (miał na myśli
                                > mieszkańców Jedwabnego).

                                Jestem ateista antyklerykalem. Ale absurdalnosc takiego "zarzutu"
                                rozumiem niezawodnie. Rabin nie "współpracuje" z gojami bo wszyscy
                                to mordercy. Mniod na serce.

                                > świętym obowiązkiem Polaków

                                Smiesza mnie wszelkie "święte obowiązki Polaków". Oczywiscie o ile
                                Hasz zaliczy mnie do Polakow, co mi wisi. Wedlug mnie
                                ich "swietym" "obowiazkiem" jest przezyc i "pozyc"="robic sobie
                                dobrze".

                                > w odbudowaniu państwa izraelskiego

                                Zyd nie ma obowiazku byc syjonista. Niech sie rabin spusci w
                                klozecie.


                                > Polacy powinni dać Żydom pieniądze

                                I wzajemnie. Wszystko dla mnie. Wtedy zostane real-syjonista.

                                A tak w ogole pan.scanie o co Ciebie biega? To piekne (zapewne)
                                tlumaczenie z jidisz. Nic nie pojalem z Twego medzenia pod moim
                                adresem. Ja jestem z narury zly bom goj. To mnie cieszy niezmiernie.
                                Masz cokolwiek konstruktywnego?
                                • pan.scan Re: niezrozumienie zadan 11.08.07, 18:43
                                  Człowiek inteligentny, a za takiego Cię mam, nie daje wiary bredniom.
                                  Hasło - 65 miliardów. Reszty się domyśl albo doszukaj.
                                  • rycho7 lep na muchi 11.08.07, 18:51
                                    pan.scan napisał:

                                    > a za takiego Cię mam

                                    Sadzisz, ze jestem lasy na pochlebstwa syjonistow? Bacze na skryty
                                    sztylet.
                                    • pan.scan A bacz, 11.08.07, 19:37
                                      wzruszam ramionami.
                            • rycho7 przypadkowo (?) rowniez goj 11.08.07, 18:12
                              dana33 napisała:

                              > ty rycho jestes rowniez oleg?

                              Wy jestescie jeden Narod Wybrany. Znam to z (bardzo pozytywnej)
                              praktyki. Na indywidualnosc gojow mnie nie nabiezesz.

                              > ty jestes antysyjonista, a ja wlasni goraca syjonistka.

                              Rozumiem milosniczka bandytow z Masady. Ja jestem anarchista
                              fatalista. Dla mnie pojecie bandyta na rowni odnosi sie do
                              terrorystow panstwowych (Rzymianie) jak i terrorystow "spolecznych"
                              (ci z Masady). Nie sadze aby bylo sensowne kontynuowac definiowanie
                              pojec. Nie ma sposobu abysmy mieli wspolne. Pogodzic moze nas
                              jedynie Wandea, Torquemada, Endloesung. Ty mie masz i nie chcesz
                              miec swiadomosc tego.

                              > otwieraja ciagle watki oskarzajace zydow

                              Ja uwazam, ze Zydzi sa ofiarami syjonistow.

                              > w ktorym niemcy beda grali glowna role. cusik ci nie pasuje, rychu?

                              Widzisz ja zyje w Niemczech. Jakos nie mam problemow z poczuciem
                              winy u Niemcow. Sa winni na kazde wezwanie. No i co z tego? Nie mam
                              problemu z Niemcami. Nie mam problemow z Zydami (kosmopolitami).
                              Widze zasadniczy problem ze syjonistami.

                              > hmmmm, wiec wszystko konczy sie po prostu u ciebie na pieniadzach?

                              Sa rzeczy, ktorych nie kupi sie za pieniadze (ponoc). Nie mam z nimi
                              problemow. Aczkolwiek nie probowalem pienieznej weryfikacji.

                              > ten caly wrzask o tym, ze polacy nigdy

                              Napisalem w ktoryms watku o krzywej Gausa. Unikam wielkich
                              kwantyfikatorow. Jest takie przyslowie: jak kobieta mowi nie to
                              znaczy, byc moze, jak dyplomata mowi nie to nie jest dyplomata.

                              > polskim zydom nie nalezy sie zwrot ich wlasnosci?

                              Uzylas dwoch slow: "polskim" i "ich". Mozesz mi podac przyklad, ze
                              polski sad naruszyl polskie prawo spadkowe w przypadku zydowskiego
                              dziedziczenia? Reszta 65 miliardow mnie nie intresuje. Okradanie
                              Zydow przez syjonistow to nie moj biznes.

                              > bo cusik nie rozumiem inaczej twojego ostatniego zdania...

                              Serdecznie dziekuje za obnazenie Twego sposobu myslenia. Od
                              dawna "Was" tak odbieram.
                              • dana33 Re: przypadkowo (?) rowniez goj 11.08.07, 18:56
                                hahahahaha...... rozsmieszyles mnie, rychu....
                                i tak trzymac dalej... smile)))
                  • andrzejg Re: w obliczu takiej historii 11.08.07, 15:56
                    oleg3 napisał:

                    > A ja mam prawo kwestionować taki wniosek jako absurdalny, choć
                    psychologicznie zrozumiały.
                    > Bo przenosi swój (odziedziczony) strach na realny świat. W w jego
                    wyimaginowanym świecie nie ma już Niemców (gestapo, obozy,
                    egzekucje), są tylko sąsiedzi.
                    >
                    >

                    czytając Waszą dyskusje nie zauważyłem tego co opisujesz
                    Są Niemcy,jest gestapo i egzekucje, a sa równiez donosiciele.
                    Biorąc pod uwagę liczby - 800/300 tys, należaloby jeszcze spytać
                    ile z tych 800 przypadków było w wyniku samodzielnej akcji
                    wyszukiwania przez okupanta, a ile na skutek donosów.Znasz te dane?

                    Jak jestem sobie w stanie wyobrazić akcję przeszukiwania wsi, to aby
                    była ona skuteczna, to szukający musieliby wejść równocześnie do
                    wszystkich obejśc, bo inaczej poszukiwani pouciekaliby im, albo
                    jechac prosto pod pewny,wczesniej wskazany adres.

                    A.
                    • pan.scan Odpowiem Ci, Andrzeju 11.08.07, 16:32
                      Okupant nie szukał, przyjeżdżał pod wskazany adres - i taki wniosek można wysnuć
                      z relacji świadków zdarzeń.
                      www.ipn.gov.pl/wai/pl/229/3566/
                      Ukrywany Żyd czy żydowska rodzina była dla niego padliną, nie wartą angażowania
                      większych niż rutynowe, często wyłącznie patrole granatowej policji, sił.
                      Okupant pacyfikował wsie za pomoc partyzantce.
                      • rycho7 Re: Odpowiem Ci, pan.scanie 11.08.07, 17:20
                        pan.scan napisał:

                        > taki wniosek można

                        Jestem Ci wdzieczny za projekcje na przyszlosc. "Taki wniosek można"
                        i dzieki temu nie bede nigdy frajerem humanista o miekkim serduszku.
                        Moje potomstwo takze.

                        > Okupant pacyfikował

                        Dzieki Tobie stalem sie Okupantem we wlasnej glowie. Serdecznie
                        jestem Ci wdzieczny.
                        • marouder Potomstwo Rychu, to moze ci jeszcze nie taki 11.08.07, 17:26
                          ...numer wywinac..hehesmile

                          rycho7 napisał:

                          > Jestem Ci wdzieczny za projekcje na przyszlosc. "Taki wniosek można"
                          > i dzieki temu nie bede nigdy frajerem humanista o miekkim serduszku.
                          > Moje potomstwo takze.
                          • rycho7 sluszne aczkolwiek nietrafione 11.08.07, 17:34
                            marouder napisał:

                            > ...numer wywinac..hehesmile

                            Zawsze sam uwazalem sie za lubiacego Zydow. Moje dzieci mialy
                            naoczny przyklad wzorowych stosunkow miedzykulturowych. To w Polsce
                            rzadkosc. Malo ktory Polak widzial autentycznego zywaegoZyda. Mnie
                            przed wielu laty zaskoczyl "wsciekly" antysemityzm pociech. Po
                            latach kontaktow na forum ciesza mnie postawy pociech. Czuje na
                            karku oddech Mossadu.
                          • pan.scan Daj sobie spokój, Marouder. 11.08.07, 17:45
                            Rysio7 rozumie się wyłącznie z Haszem. Fala 56.
                    • rycho7 znam zycie 11.08.07, 17:28
                      andrzejg napisał:

                      > ile z tych 800 przypadków było w wyniku samodzielnej akcji
                      > wyszukiwania przez okupanta, a ile na skutek donosów.Znasz te dane?

                      To jest dosc nudne. Statystycznie dominuje regula 80/20. W 80% byly
                      donosy. W 20% przypadkowo trafiali szukajac czegos "wazniejszego".

                      Donos jest podstawa sprawnych (=tanich) organow "utrzymania porzadku
                      prawnego". To jasno mowi o "celach" "Prawa i Sprawiedliwosci".
                      Sadzisz, ze Niemcy wycofywali zasadnicze sily z frontu wschodniego?
                    • oleg3 Re: w obliczu takiej historii 11.08.07, 17:30
                      andrzejg napisał:

                      > Biorąc pod uwagę liczby - 800/300 tys, należaloby jeszcze spytać
                      > ile z tych 800 przypadków było w wyniku samodzielnej akcji
                      > wyszukiwania przez okupanta, a ile na skutek donosów.Znasz te dane?

                      Andrzeju, te 800 osób to jedna wielka lipa. Nikt nie wie jaka to była liczba,
                      natomiast w gminie, o której pisałem zastrzelono na miejscu (bądż po
                      przesłuchaniu) 8 Polaków (tyle nazwisk podał cytowany przez mnie historyk). 8 w
                      jednej małej gminie. Uratowano 2 Żydów. Dwoje na 1763 żyjących przed wojną.

                      Jeżeli zostawimy na boku Niemców, to największy udział w eksterminacji Żydów
                      miała policja żydowska licząca 10 członków. Jeżeli pozostaniemy przy
                      donosicielach to owszem, Niemcy jechali tak jak napisałeś: "prosto pod
                      pewny,wczesniej wskazany adres". Adres wskazany przez Żydów. Żydów, którzy albo
                      zostali schwytani albo sami zgłosili się do Niemców (bardzo liczne przypadki:
                      motywem było najczęściej załamanie i trudności z ukryciem się).

                      Pisze "mój" historyk:
                      "We wsi Dobra-Kolonia, w domu Piotra Domagały przebywała rodzina składająca się
                      z mężczyzny, dwóch kobiet i dziecka. Matką dziecka była Kajła, z domu Jurne. W
                      tej wsi Żydzi schronili się również w domach Piotra Jarząbka, Józefa Domagały,
                      Nowaka, Latacza i innych."

                      Dobrze znam tę wieś. Liczy ze 20 domów. W co najmniej 5 ukrywali się Żydzi.

                      Analizowanie Zagłady bez niemieckiego aparatu śmierci nie ma sensu.
                      • dana33 Re: w obliczu takiej historii 11.08.07, 17:44
                        dokladnie tak, olegu, dokladnie tak.... jak juz napisalam w innym
                        miejscu: zydzi sami sie mordowali i zabijali i donosili na siebie..
                        wszystko w daleko zaplanowanym celu wyciagnac potem od niemcow i
                        polski forse...
                        co ja ci ide powiedziec, oleg.... dobrze ze swiat ma takich jak ty...
                        inaczej cala prawda zostalaby zamieciona pod dywan perski w palacu
                        achmadacustam...
                        a propos.... nie zaprosili cie tam zebys podparl ich twierdzenie, ze
                        zaglady nie bylo?
                        • oleg3 Re: w obliczu takiej historii 11.08.07, 17:49
                          dana33 napisała:
                          > dokladnie tak, olegu, dokladnie tak.... jak juz napisalam w innym
                          > miejscu: zydzi sami sie mordowali i zabijali i donosili na siebie..
                          > wszystko w daleko zaplanowanym celu wyciagnac potem od niemcow i
                          > polski forse...

                          Mogłabyś zacytować gdzie ja cos takiego napisałem albo sugerowałem?
                          • dana33 Re: w obliczu takiej historii 11.08.07, 18:49
                            jak to gdzie, olegu...... tutaj:

                            "Jeżeli pozostaniemy przy donosicielach to owszem, Niemcy jechali
                            tak jak napisałeś: "prosto pod pewny,wczesniej wskazany adres".
                            Adres wskazany przez Żydów. Żydów, którzy albo zostali schwytani
                            albo sami zgłosili się do Niemców (bardzo liczne przypadki:
                            motywem było najczęściej załamanie i trudności z ukryciem się)."

                            mierzi mnie twoje zrozumienie dla szmalcownikow i donosicieli,
                            korych "dzialanosc" umiesz wytlumaczyc wojna i zaistniala sytuacja,
                            natomiast rozpisujesz sie tutaj o "licznych" przypadkach donoszen
                            zydow na zydow.... jakis link do tych "licznych przypadkow"?????
                            co do judenratow i zydowskiej policji to tez zadnego zrozumienia dla
                            nich, zadnej informacji, dlaczego tak robili, zadnych linkow, jak
                            judenraty, przy calej swojej dzialanosc, probowali gdzie mogli
                            ratowac zydow, wlasnie dlatego, ze mieli wiecej mozliwosci z racji
                            bycia judenratami...
                            tylko i wylacznie o tym, jak to zydzi pomagali zabijac zydow....
                            po prostu mnie mierzi...
                            • andrzejg trochę zrozumienia dla drugiej strony 11.08.07, 18:56
                              dana33 napisała:

                              > tylko i wylacznie o tym, jak to zydzi pomagali zabijac zydow....
                              > po prostu mnie mierzi...

                              podejrzewam ,że Oleg zastosował ten wybieg mocnego oskarżenia jednej
                              ze stron z premedytacją, a teraz wyobraź sobie,że jego mierzi
                              oskarżanie tylko Polaków o donosicielstwo.


                              w zyciu nie dojdziecie do porozzumienia

                              A.
                              • rycho7 Endloesung 11.08.07, 19:02
                                andrzejg napisał:

                                > w zyciu nie dojdziecie do porozzumienia

                                To jest istota "Mojej walki" malarstwa pokojowego. Tego od pokoju na
                                Bliskim Wschodzie.
                            • oleg3 Re: w obliczu takiej historii 11.08.07, 19:08
                              Żródło podałem w 2-gim poście tego wątku. Pisałem o Pilicy. Gdzie ja pisałem, że
                              mam zrozumienie dla szmalcowników? Gdzie potępiałem Żydów, którzy w obliczu
                              grozy śmierci robili haniebne rzeczy? Pisałem, że rozpatrywanie Zagłady bez
                              Niemców jest bez sensu.

                              Albo czytasz bez zrozumienia albo robisz syjonistyczną propagandę. Ja jestem
                              odporny na oskarżenia typu: antysemita, faszysta.

                              dana33 napisała:

                              > jak to gdzie, olegu...... tutaj:
                              >
                              > "Jeżeli pozostaniemy przy donosicielach to owszem, Niemcy jechali
                              > tak jak napisałeś: "prosto pod pewny,wczesniej wskazany adres".
                              > Adres wskazany przez Żydów. Żydów, którzy albo zostali schwytani
                              > albo sami zgłosili się do Niemców (bardzo liczne przypadki:
                              > motywem było najczęściej załamanie i trudności z ukryciem się)."
                              >
                              > mierzi mnie twoje zrozumienie dla szmalcownikow i donosicieli,
                              > korych "dzialanosc" umiesz wytlumaczyc wojna i zaistniala sytuacja,
                              > natomiast rozpisujesz sie tutaj o "licznych" przypadkach donoszen
                              > zydow na zydow.... jakis link do tych "licznych przypadkow"?????
                              > co do judenratow i zydowskiej policji to tez zadnego zrozumienia dla
                              > nich, zadnej informacji, dlaczego tak robili, zadnych linkow, jak
                              > judenraty, przy calej swojej dzialanosc, probowali gdzie mogli
                              > ratowac zydow, wlasnie dlatego, ze mieli wiecej mozliwosci z racji
                              > bycia judenratami...
                              > tylko i wylacznie o tym, jak to zydzi pomagali zabijac zydow....
                              > po prostu mnie mierzi...
                            • rycho7 geszeft Luny Bristigerowej 11.08.07, 20:32
                              dana33 napisała:

                              > jakis link do tych "licznych przypadkow"?????

                              Jakos tak sie zlozylo, ze "polscy bandyci" z UB archiwum zydowskiego
                              gestapo przekazali cichcem do Erec Istael. A Ty Dana rzniesz glupa,
                              ze nie wiesz jaki to link.

                              > po prostu mnie mierzi...

                              Jakby Luna zawiodla to jabys rznela glupa?
                      • andrzejg Re: w obliczu takiej historii 11.08.07, 17:48
                        oleg3 napisał:


                        > Analizowanie Zagłady bez niemieckiego aparatu śmierci nie ma sensu.
                        >
                        >

                        Z tym,ze ja nie zauważyłem analizy zagłady bez niemieckiego aparatu
                        śmierci.Wydaje mi się,ze dyskutowaliście o tym co miało wiekszy
                        wpływ na zagładę ukrywajacych się i dajacych schronienie.Scan
                        postawił na duże znaczenie donosów (i tu jest nieistotna narodowość
                        donosiciela) w stosunku do inicjatywy samych Niemców.Nie
                        rozmawialiście o obozach koncentracyjnych i łapankach w miastach,
                        tylko o wyłuskiwaniu ukrywających się. W tym przypadku moim zdaniem
                        najwiekszy wpływ mogły być donosy.

                        A.
            • dana33 Re: Do Pana Scana, ersatzlogika 11.08.07, 15:51
              bagatelizuje????? mozliwe, ze nie znam nuancow polskiego jezyka, ale
              nie zauwazylam, ze scan bagatelizuje cokolwiek.... scan wyraznie
              napisal, ze go to nie przekonywuje. ale mozliwe, ze bagatelizowanie
              a przekonanie maja to samo znaczenie.
              • oleg3 Re: Do Pana Scana, ersatzlogika 11.08.07, 17:38
                dana33 napisała:

                > bagatelizuje?????
                A co robi Twoim zdaniem? Mam napisać, że lekceważy? Dobrze będzie?
                • dana33 Re: Do Pana Scana, ersatzlogika 11.08.07, 18:40
                  nu, olegu..... napisz po prostu "nie przekonywuje"... nie wiem czy
                  to dobrze czy zle, ze to scana nie przekonywuje, ale w kazdym razie
                  bedzie zgadzalo sie z tym, co napisal... bo nie napisal nic ani o
                  lekcewazeniu, ani o bagatelizowaniu.
                  napisz nie przekonywuje... tak bedzie dobrze.
            • pan.scan No i tu się różnimy 11.08.07, 15:56
              To nie bagatelizowanie a realna ocena sytuacji. Włamywacz do banku, zagrożony
              karą dożywotniego więzienia, nie wpadnie jeśli nie będzie kamer, świadków i
              odcisków palców. Policja, w przypadku namierzenia włamywacza robi to, co do niej
              należy.

              800 przypadków niemieckich morderstw na ukrywających Polakach (na ca 300tys
              zaangażowanych w ukrywanie) to ci, którzy w przeważającym procencie mieli to
              nieszczęście być pod okiem kamer.

              PS. Mojego wuja i ciotkę za działalność w ZWZ aresztował i dostarczył do gestapo
              granatowy policjant z miasteczka, w którym wszyscy Polacy znali się jak łyse
              konie. Oboje nie wrócili z Oświęcimia.

              PS2. Za posiadanie radia w Generalnej Guberni groziła śmierć. Dziadek słuchał
              tego radia od 1942 do wejścia Sowietów w 1944 wraz Niemcem z Wielkopolski,
              kierownikiem dużego zakładu w którym razem pracowali.


              • oleg3 Re: No i tu się różnimy 11.08.07, 17:46
                pan.scan napisał:

                > To nie bagatelizowanie a realna ocena sytuacji. Włamywacz do banku, zagrożony
                > karą dożywotniego więzienia, nie wpadnie jeśli nie będzie kamer, świadków i
                > odcisków palców.

                A gdyby tak nie było policji albo jeszcze lepiej banków?

                Szmalcownictwo było częścią szeroko rozwiniętego podczas okupacji bandytyzmu.
                Takie są zwykłe i nieuchronne skutki długotrwałej wojny, rozprężenia i zaniku
                poczucia człowieczeństwa. Nie neguję istnienia szmalcowników, donosicieli na
                gestapo, szpicli. Byli. Ale to Niemcy wykorzystywali te informacje, Niemcy
                stworzyli ten zbrodniczy system. Niemcy opanowani przez narodowosocjalistyczną
                ideologię.
                • andrzejg odskoczę troche do teraźniejszości 11.08.07, 17:55
                  oleg3 napisał:
                  > Nie neguję istnienia szmalcowników, donosicieli na
                  > gestapo, szpicli. Byli. Ale to Niemcy wykorzystywali te
                  > informacje, Niemcy stworzyli ten zbrodniczy system. Niemcy
                  > opanowani przez narodowosocjalistyczną
                  > ideologię.
                  >
                  >

                  Pełna zgoda.

                  Tak juz maja totalitaryzmy ,ze potrafią wykorzystac podłosc ludzi



                  UBecy tworzyli system,UBecy wykorzystywali informacje kapusiów...
                  i wytłumacz mi dlaczego PiS zają się kapusiami, a nie UBekami.

                  A.
                  • oleg3 Re: odskoczę troche do teraźniejszości 11.08.07, 18:07
                    andrzejg napisał:

                    > i wytłumacz mi dlaczego PiS zają się kapusiami, a nie UBekami.

                    PiS zajął się kapusiami bo chciał ich przejąć, a tych co się nie zgodzą pracować
                    dla PiS wyeliminować.

                    Ale sugerujesz -jak mi się zdaje- coś co muszę sprostować. Szmalcownicy winni
                    ponieść karę. Było to przestępstwo w myśl polskiego prawa "podziemnego" i
                    "komunistycznego", i jest - jak mi się zdaje - nadal.

                    W moim sporze ze Scanem idzie o coś innego. Scan wymaga od ludzi, którzy chcieli
                    po prostu przeżyć wojnę heroizmu. Moim zdaniem jest to "chuligaństwo etyczne".

                    Podobnie zarzuca, że ratowanie Żydów nie było celem działalności podziemnej. W
                    rozumieniu jednego czy podstawowego celu oczywiście nie było. Państwo polskie
                    zrobiło jednak wiele dla ratowania polskich obywateli uznanych przez Niemców za
                    Żydów. Taki zarzut jest z kolei "chuligaństwem politycznym". Ratowanie Żydów nie
                    było celem żadnego z państw walczących, ba nie było nawet celem organizacji
                    żydowskich działających w Ameryce.
                    • rycho7 Zydow mafia z Odessy przeniosla si do Nowego Jorku 11.08.07, 18:37
                      oleg3 napisał:


                      > "chuligaństwo etyczne".

                      > "chuligaństwem politycznym".

                      Masz nadzieje, ze zuliki przejma sie oskarzaniem o "chuligansktwo"?
                    • dana33 Re: odskoczę troche do teraźniejszości 11.08.07, 18:54
                      mylisz sie olegu.... wszystko, co scan uwaza, to to, ze nie powinno
                      sie bylo donosic, zdradzac i mordowac. do tego nie potrzeba bylo
                      heroizmu, tylko zwyklej obojetnosci.
                      • rycho7 tresc tych potluczonych kamiennych tablic 11.08.07, 19:11
                        dana33 napisała:

                        > nie powinno sie bylo donosic, zdradzac i mordowac.

                        Jahwe apelowal aby nie dawac "falszywego swiadectwa". Czy Zyd nie
                        byl Zydem? A co ze "swiadectwem"? Wicie, rozumicie Towarzysze?

                        > do tego nie potrzeba bylo heroizmu

                        Slusznie, donoszenie chleba do getta to zbedne ryzyko. Potomnym
                        zalecam "zwykla obojetnosc". Bedzie duza wygoda z braku medzacych
                        Dan.

                        Jak sie czujesz z palestynskimi donosicielami w kazniach Mossadu?
                      • oleg3 Re: odskoczę troche do teraźniejszości 11.08.07, 19:12
                        dana33 napisała:

                        > mylisz sie olegu.... wszystko, co scan uwaza, to to, ze nie powinno
                        > sie bylo donosic, zdradzac i mordowac. do tego nie potrzeba bylo
                        > heroizmu, tylko zwyklej obojetnosci.

                        Ja też tak uważam. Ponadto nie należy kłamać, kraść i cudzołożyć.
                        Ale wystarczy jakaś katastrofa, a męty wypływają na powierzchnię.
                • pan.scan Lumpa donoszącego za litr spirytusu moge zrozumieć 11.08.07, 17:59
                  Prof. Feliks Tych, dzisiejszy dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego,
                  ocalony notabene przez Polaków, miał brata, studenta UW. Brat Tycha, spotkawszy
                  na Nowym Świecie kolegę ze studiów, na jego zaproszenie udał się z nim do
                  kawiarni. Kolega, pod pretekstem wyjścia do ubikacji wrócił z agentami gestapo,
                  brata Tycha natychmiast zastrzelono.

                  Więcej podobnych przykładów z życia wyższych sfer?

                  oleg3 napisał:
                  Szmalcownictwo było częścią szeroko rozwiniętego podczas okupacji
                  bandytyzmu.Takie są zwykłe i nieuchronne skutki długotrwałej wojny, rozprężenia
                  i zaniku poczucia człowieczeństwa.
                  • oleg3 Re: Lumpa donoszącego za litr spirytusu moge zroz 11.08.07, 18:12
                    To bandytyzm jest zastrzeżony dla lumpów?
                    Spodziewasz się, ze będę bronił tego ch..ja?
                    • pan.scan Dlaczego bandytyzmu? 11.08.07, 18:32
                      A może "patriotyczny obowiązek", nie słyszałeś o tym u wcale niemałej wojennej
                      części Polaków? Pomijam obowiązek przestrzegania "Wartości" tego, wówczas prawie
                      100 procentowo katolickiego, narodu.

                      Nie uważasz?

                      Oficjalny dokument Państwa Podziemnego. Sporządzony w drugiej połowie lipca 1941
                      (autorzy może już wiedzieli o fali "Jedwabnych" na Białostocczyźnie w trzeciej
                      dekadzie czerwca i pierwszej połowie lipca '41)i przesłany kurierem do Londynu
                      do odpowiedniej agendy Rządu RP na wychodźstwie. Poglądy wyrażone w tym
                      dokumencie są
                      poglądami ówczesnych hierarchów polskiego Kościoła.

                      "Co do sprawy żydowskiej - trzeba to uważać za osobliwe zrządzenie Opatrzności
                      Bożej, że Niemcy, obok mnóstwa krzywd, jakie wyrządzili i wyrządzają naszemu
                      krajowi, pod tym jednym względem dali dobry początek, że pokazali możliwość
                      wyzwolenia polskiego społeczeństwa spod żydowskiej plagi i wytknęli nam drogę,
                      którą, mniej okrutnie oczywiście i mniej brutalnie, ale konsekwentnie iść
                      należy. Jest to wyraźne zrządzenie Boże, że sami okupanci przyłożyli rękę do
                      rozwiązania tej palącej kwestji, bo sam naród polski, miękki i
                      niesystematyczny, nigdy nie byłby się zdobył na energiczne kroki, w tej sprawie
                      niezbędne. Że zaś ta kwestja jest wprost paląca, to jest jasne, bo Żydzi
                      przynoszą całemu naszemu życiu religijnemu i narodowemu nieobliczalne szkody.
                      Nietylko bowiem, że wysysają naród ekonomicznie, nietylko uniemożliwiają rozwój
                      polskiego handlu i dopływ do handlu nadmiaru elementów wiejskich, nietylko
                      pozbawiają katolickiego charakteru nasze miasta i miasteczka, ale są źródłem
                      wielorakiej demoralizacji całego społeczeństwa.
                      Oni są promotorami korupcji i przekupstwa, oni przez swoje tajemne wpływy na
                      organa rządowe i administracyjne wypaczają nasze publiczne życie, oni głównie
                      prowadzą domy nierządu i handel żywym towarem oraz pornograficzną literaturą,
                      oni rozpijają lud, oni psują młodzież, oni infiltrują do piśmiennictwa, sztuki i
                      opinji publicznej niemoralne i niekatolickie poglądy, oni wreszcie sprzymierzają
                      się zawsze ze wszystkim, co Kościołowi i Polsce może szkodzić, co może ją
                      osłabić i poniżyć. Jeszcze dzisiaj, rzecz dziwna, choć doznają od Niemców tak
                      bezwzględnego prześladowania, przez szczególną jakąś psychologiczną reakcję,
                      bardziej niż Niemców, nienawidzą Polaków i obiecują
                      sobie na Polakach powetować poniesione krzywdy.
                      Otóż zdaniem najpoważniejszych ludzi w kraju, w odrodzonej Polsce sprawa
                      żydowska musi być postawiona inaczej. Dalszym celem, ku któremu jednak, także na
                      forum międzynarodowem, konsekwentnie dążyć będzie trzeba, jest emigracja Żydów
                      do jakiegoś własnego, zamorskiego państwa. Dopóki jednak to nie da się
                      przeprowadzić, konieczne będzie stosowanie daleko idącej izolacji Żydów od
                      naszego społeczeństwa. Muszą bezwarunkowo opuścić wioski i małe miasteczka, a w
                      większych miastach mieć własne, zamknięte sfery osiedlenia; muszą mieć
                      swoje szkoły wyznaniowe niższe i średnie, a w wyższych uczelniach muszą być
                      ograniczeni przez ścisły numerus clausus; muszą być wykluczeni z armji, z
                      urzędów publicznych i z funkcyj nauczycielskich względem młodzieży katolickiej;
                      musi wreszcie w rozmaity sposób być ścieśniony ich udział w izbach
                      ustawodawczych, w sprawowaniu wolnych zawodów względem chrześcijan i w pewnych
                      rodzajach handlu oraz przemysłu. To wszystko będzie bardzo trudne i będzie
                      pewnie jednym z punktów, na którym powstanie tarcie między Rządem emigracyjnym
                      dość mocno wystawionym na masońskie i żydowskie wpływy a organizującym się już
                      dzisiaj, krajem, ale to są sprawy, od których w bardzo wielkiej mierze zależy
                      zdrowie odrodzonej, da Bóg, Ojczyzny"
                      • rycho7 Re: Dlaczego bandytyzmu? 11.08.07, 18:49
                        pan.scan napisał:

                        > poglądami ówczesnych hierarchów polskiego Kościoła.

                        Od lat nie kryje, ze jestem ateista i antyklerykalem. Popieram
                        jednak tezy ksiezy. Oczywiscie mam pelna swiadomosc, ze przykladowo
                        Zyd rozpijal polski lud bo robil to w imieniu i na rachunek
                        polskiego szlachcica, dzierzawiac (pacht) prawo propinacyjne.
                        Obustronnym oszustwem w tych "dyskusjach" jest ukrywanie "obu stron
                        monety". Zawsze kazda ze stron pokazuje albo oral albo reszke.

                        > do jakiegoś własnego, zamorskiego państwa.

                        Durnosc polskich klechow jest porazajaca. Gdyby nie ich odmozdzenie
                        to Kozacy zdobyliby dla Korony takze Barabidzan. Tam moznaby
                        Zydow "zlokalizowac" bez "zamorskosci". Wtedy moznaby zastosowac
                        niemiecka oszczednosc bo z Barabidzanu juz blisko do Magadanu.

                        > bardziej niż Niemców, nienawidzą Polaków

                        Co za zdolnosci prorocze. Ja to na codzien widze na forum. Coz,
                        Jahwe nie dal mi "Wybranej" percepcji.
                      • oleg3 Re: Dlaczego bandytyzmu? 11.08.07, 18:54
                        pan.scan napisał:

                        > A może "patriotyczny obowiązek", nie słyszałeś o tym u wcale niemałej wojennej
                        > części Polaków? Pomijam obowiązek przestrzegania "Wartości" tego, wówczas prawie
                        > 100 procentowo katolickiego, narodu.

                        Rozumiem. Szmalcownictwo było "patriotycznym obowiązkiem". Tylko dlaczego było
                        przestępstwem w myśl ówczesnego polskiego prawa?
                        • pan.scan Re: Dlaczego bandytyzmu? 11.08.07, 19:57
                          Sądy podziemne zajmowały sie przypadkami mającymi wpływ na funkcjonowanie
                          Państwa Podziemnego, czyli głównie, jeśli nie wyłącznie zdradą w obrębie
                          organizacji wojskowych.
                          M.in. na tej podstawie osądzono i zlikwidowano kolaboranta (Polaka, dodaję),
                          który wsypał żoliborską organizację ZWZ wraz z moim ojcem i stryjem; poszli w
                          marcu 1941 z Pawiaka do Auschwitz. Stryj został tam na stałe.

                          Od drugiej połowy 1943, Sądy Państwa Podziemnego na podstawie nowo
                          zatwierdzonego Kodeksu Postępowania Cywilnego (jakoś tak)zajęły się
                          szmalcownictwem wówczas, kiedy Żydów już prawie nie było.

                          Wytłumaczenie jest tu:
                          www.holocaustresearch.pl/grabowski-publikacje-szmalcownictwo.htm
                          oleg3 napisał:
                          Tylko dlaczego było przestępstwem w myśl ówczesnego polskiego prawa?
                          • oleg3 Re: Dlaczego bandytyzmu? 11.08.07, 20:09
                            Nie odpowiedziałeś na pytanie: czy "obowiązek patriotyczny" może być
                            przestępstwem. Nie pytałem o egzekucję tego prawa.
                            • marouder Czy obowiazek patriotyczny rozumiany jako powinnos 11.08.07, 20:17
                              ...honorowa, nie formalno-prawna nie obejmuje prob ratowania wspolobywateli
                              przed ich fizyczna ekterminacja?
                              IIRP nie byla panstwem narodowym lecz obywatelskim. Irytuje mnie traktowanie
                              Zydow jako mniejszosci w kontekscie posiadania przez nich pelni praw. Kojarze
                              taki stan rzeczy z interioryzacja przez duza czesc owczesnych obywateli
                              narodowosci polskiej kategorii podzialu mieszkancow wg. kryterium etnicznego,
                              narzuconego przez okupanta.
                              • oleg3 Re: Czy obowiazek patriotyczny rozumiany jako pow 11.08.07, 20:31
                                A kto narzuca etniczną wizję historii? Żadna ze stron sporu nie jest bez winy.
                                Wielokrotnie pisałem w tym wątku, że rozpatrywanie Zagłady bez niemieckiego
                                systemu śmierci jest bezsensowne. Fizycznymi wykonawcami Zagłady byli: Niemcy,
                                Polacy, Żydzi, Ukraińcy, Rosjanie itd. Nie ma to wszak większego znaczenia. To
                                państwo niemieckie opanowane przez narodowych socjalistów zorganizowało ten koszmar.

                                A kto jest winien zaniechania. Największą winę trzeba przypisać tym, którzy
                                mogli najwięcej. A komu się przypisuje? Przysłowiowemu Kowalskiemu, który chciał
                                przeżyć. Najgorsze, że robią to potomkowie tych Żydów, którzy mogąc wiele,
                                palcem nie kiwnęli.
                            • pan.scan Re: Dlaczego bandytyzmu? 11.08.07, 20:22
                              Polecam lektury narodowców, dlaczego mam Ci ułatwiać zadanie.
                              alejka.pl/wojna-zydowsko-niemiecka.html
                              • oleg3 Re: Dlaczego bandytyzmu? 11.08.07, 20:33
                                Żydzi też mieli i mają swoich narodowców. Cóż to za argument Scanie.
                          • wasze_blagorodie Re: Dlaczego bandytyzmu? 14.08.07, 01:28
                            www.antyk.org.pl/teksty/ozydach-11.htm
                            "Narastające zagrożenie masowej eksterminacji Żydów, skłoniło
                            Kierownictwo Walki Cywilnej do wydania w dniu 17 września 1942 roku,
                            następującej proklamacji:

                            Tragiczny los, jaki spotkał polski naród, zdziesiątkowany przez
                            wroga, dopełniany jest od prawie roku przez straszną, zaplanowaną
                            rzeź, przeprowadzaną na narodzie żydowskim. Takie masowe mordy nie
                            mają precedensu w całej historii, a w dodatku dokonywane są z
                            okrucieństwem nieznanym dotąd rodzajowi ludzkiemu. Niemowlęta,
                            dzieci, ludzie młodzi, dorośli i starzy, zarówno katolicy jak i
                            wyznający wiarę żydowską, są bezlitośnie mordowani, truci gazem,
                            grzebani żywcem, wyrzucani przez okno z wysokich pięter na ulice, a
                            wszystko to tylko dlatego, że są Żydami. Zanim umrą są torturowani
                            powolną agonią, w największym poniżeniu i bólu, wobec cynicznego
                            sadyzmu ich oprawców. Zamordowano już ponad milion ofiar, a ich
                            liczba rośnie każdego dnia.

                            Nie mogąc zapobiec tym zbrodniom, Kierownictwo Walki Cywilnej składa
                            w imieniu całego narodu polskiego protest przeciwko zagładzie,
                            przygotowywanej dla narodu żydowskiego. Do protestu tego dołączają
                            się wszystkie polskie grupy polityczne i cywilne. Tak samo jak w
                            przypadku polskich ofiar niemieckich prześladowań, wykonawcy i ich
                            kaci będą bezpośrednio odpowiedzialni za te zbrodnie.
                            Kierownictwo Walki Cywilnej.


                            Proklamacja ta została opublikowana przez całą prasę podziemną,
                            przesłana do Londynu i wielokrotnie odczytana przez BBC, radio ŚWIT
                            i inne alianckie stacje radiowe.


                            18 marca 1943 roku to samo Kierownictwo Walki Cywilnej wystosowało
                            następną proklamację, aby przeciwdziałać stosowaniu szantażu wobec
                            Polaków udzielających schronienia Żydom:


                            Kierownictwo Walki Cywilnej ogłasza, co następuje: naród polski, sam
                            będąc ofiarą straszliwego terroru, z przerażeniem i współczuciem
                            zaświadcza o rzezi pozostałej jeszcze przy życiu ludności żydowskiej
                            w Polsce. Ich protest przeciw tej zbrodni doszedł do uszu wolnego
                            świata. Ich owocna pomoc Żydom uciekającym z gett i obozów zagłady,
                            skłoniła niemieckiego okupanta do wydawania dekretów grożących
                            śmiercią Polakom, którzy będą pomagać Żydom w ukrywaniu się. Ale
                            niektórzy, pozbawieni czci i honoru, rekrutujący się ze świata
                            przestępczego, odkryli nowe, świętokradcze źródło korzyści:
                            szantażowanie Polaków ukrywających Żydów i samych Żydów.


                            Kierownictwo Walki Cywilnej ostrzega, że każdy przypadek szantażu
                            będzie zarejestrowany i ukarany z całą surowością - jeśli to możliwe
                            natychmiast, jeśli nie - w przyszłości.


                            Zgodnie z instrukcjami Kierownictwa Walki Cywilnej, po ogłoszeniu
                            niniejszej proklamacji, sądy podziemne wydały wiele wyroków śmierci.
                            Prasa podziemna i radio podawały, gdy taki wyrok wykonano (przez
                            rozstrzelanie). Za prześladowanie Żydów wyroki wykonano na
                            następujących Polakach: Bogusławie alias Borysie Pilniku, Warszawa;
                            Antonim Rozmusie, dowódcy plutonu policji kryminalnej w Warszawie;
                            Janie Grabcu, Kraków; Wacławie Noworolnym, Lipnica Wielka; Tadeuszu
                            Stefanie Karczu, Warszawa; Franciszku Sokołowskim, Podkowa Leśna;
                            Antonim Pajorze, Dobranowice; Januszu Krystku, Grębków; Janie
                            Lakińskim, Warszawa; Bolesławie Szostaku, Warszawa; Antonim
                            Pietrzaku, Warszawa.


                            W nagłych przypadkach, kiedy przedłużenie sprawy mogło zagrażać
                            życiu lub bezpieczeństwu ukrywających się Żydów lub ukrywających ich
                            ludzi, Kierownictwo Walki Cywilnej, dekretem z dnia 7 lutego 1944
                            roku, zezwoliło na natychmiastową likwidację szantażystów i
                            donosicieli, bez wyroku sądowego, lecz jedynie na podstawie rozkazu
                            miejscowych władz Podziemia, najczęściej dowódcy Walki Cywilnej. Na
                            przykład miejscowy dowódca, Witold Rudnicki, wydał rozkaz
                            rozstrzelania bez wyroku sądowego czterech szantażystów grożących
                            zdradą Żydów ukrywających się w Pustelniku k.Warszawy.


                            Wcześniej, na początku lipca 1942, Kierownictwo Walki Cywilnej
                            zaczęło regularnie informować Rząd w Londynie o każdym nowym kroku
                            naprzód w prześladowaniu Żydów. Naczelnicy sekcji żydowskiej w
                            Delegaturze Rządu i Komendy Głównej AK dostarczali Kierownictwu
                            Walki Cywilnej aktualne informacje o rozwoju sytuacji.


                            Niestety, pierwszym informacjom - w tym również wiadomości o tym, że
                            22 lipca 1942 rozpoczęła się likwidacja getta w Warszawie - w
                            Londynie nie dano wiary, gdzie wzięto je za przesadzoną propagandę
                            antyniemiecką."

                • dana33 Re: No i tu się różnimy 11.08.07, 18:43
                  naturalnie, ze niemcy to wykorzystywali.... ale ci polacy chetnie
                  tez dostarczali tej informacji, prawda? z wlasnej, nieprzymuszonej
                  woli....
                  • rycho7 orgazm po wrzesniu 1939 11.08.07, 18:59
                    dana33 napisała:

                    > z wlasnej, nieprzymuszonej woli....

                    Pamietam z rodzinnych opowiadan ten entuzjazm o okresie 1939-1945.
                    Ze wstydem jednak oceniam, ze Austriaczki z kwiatami skuteczniej
                    powstrzymywaly postepy kolumn pancernych w 1938.

                    Tak Cie Dana poj.balo, bo brak Ci chlopa?

                    Polacy z przejedzenia lakneli fitnes klubow na gestapo. To jest cala
                    prawda "Swiatowego" Kongresu "Zydow".
                    • pan.scan Bredzisz, Rychu 11.08.07, 20:02
                      Czytaj więcej:

                      czytelnia.onet.pl/0,16716,0,1,nowosci.html
                      www.holocaustresearch.net/dokumenty/zbikowski-spistresci.pdf
                      To małe pieniądze, nawet z dostawą do Reichu.
                      • rycho7 Re: Bredzisz, Rychu 11.08.07, 20:39
                        pan.scan napisał:

                        > Czytaj więcej:

                        Dziekuje, ze tak jawnie pokazujesz, ze wyczerpaly Ci sie uczciwe
                        dowody. Nieodmiennie wtedzy slysze od parchow, ze bredze.

                        Co do czytania to nieodmiennie gnojki pokazuja mi, ze mam niesluszne
                        lektury. Sluszne bylyby oczywiscie notatniki agitatora Mossadu.

                        > To małe pieniądze, nawet z dostawą do Reichu.

                        Po ile do Nikolsburga? To na wschodnim skraju Reichu. Pod
                        Preszburkiem.
    • starowier_wojujacy Re: Do Pana Scana, przecieć 11.08.07, 21:35
      kase to se każdy idzie zarobić, a jak nie umie to własnie żebrze co widzimy w
      tym wątku, w którym przecieć skan dopomina się 65 mln i odsetek

      ale żałość
      • szach0 ____Prorok & heros Izraela = wybiórczy Scan polski 13.08.07, 11:49
        Scna ma kłopot z historią Polski jak Izraelici z geografią.
        Nie rozumie, że pracownik naukowy Żydowskiego Instytutu
        Historycznego
        nie nadaje się do Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci
        Narodowej (chyba, że chodzi o niepolski IPN...)


        Cytat z Midrasz:
        Ale kłopoty z geografią własnego kraju mają Izraelczycy i dzisiaj.
        To również jest geografia w pewnym stopniu wyobrażona.

        Religijnym osadnikom z Judei i Samarii, znającym całą Biblię na
        wyrywki, a bywa, że i na pamięć, nierzadko zdarza się (byłem
        świadkiem takiej "wpadki"), iż nie potrafią podać nazwy sąsiadującej
        z ich miasteczkiem arabskiej wioski.

        Chyba że ma biblijny rodowód, jak np. Anatot, rodzinna miejscowość
        proroka Jeremiasza. Arabskie, i przez Arabów założone miasta są dla
        przeciętnych Izraelczyków punktami na mapie, znanymi co najwyżej ze
        służby wojskowej i telewizji.

        Obcość, jaką większość obywateli Izraela odczuwa wobec Gazy,
        Dżeninu albo Kalkilii, była jednym z argumentów premiera Icchaka
        Rabina na rzecz oddania tych miast Palestyńczykom. To samo mówi dziś
        Ehud Barak, wymieniając nikomu nic nie mówiące nazwy arabskich
        miasteczek i pytając swych adwersarzy, kiedy ostatnio miejsca te
        odwiedzali.
        Ale obok osiedli arabskich są w Judei i Samarii ruiny Bet
        El, Samarii, Sychemu.

        Groby patriarchów, mędrców, miejsca z Tory, Proroków,
        Talmudu. Trudno pogodzić się, że przez tyle stuleci w miejscach tych
        ktoś gospodarował, zajął je, i uważa za swoje. Trudno zgodzić się na
        ich oddanie, mimo że dla świeckich Izraelczyków przestają być one
        stałym elementem ich pamięci i wyobraźni. Choć wciąż dla wielu
        Palestyna marzeń jest krajem bez mieszkających tam Arabów. Równie
        nierealna jak ta z kastylijskimi górami, zamieszkana przez proroków
        i herosów, gdzie każdy kamień to księga. Tak samo - jedynie
        wyobrażona.
        • szach0 Informacje o nas: nauczających Polaków o ich szpet 13.08.07, 11:55
          nej historii ->
          www.holocaustresearch.pl/zbikowski.htm
          Informacje o nas
          dr Andrzej Żbikowski

          historyk, pracownik naukowy Żydowskiego Instytutu Historycznego i
          Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej

          Ur. 20 pa?dziernika 1953, w 1993 roku na Wydziale Historycznym UW
          obronił pracę doktorskš nt. Krakowscy Żydzi i ich gmina 1868-1918
          napisanš pod kierunkiem prof. Jerzego Holzera. Liczne staże naukowe
          w Institut Wissenschaften der Menschen w Wiedniu, Yad Vashem w
          Jerozolimie, United States Holocaust Memorial Museum w Waszyngtonie,
          Od 1985 roku pracuje w Zydowskim Instytucie Historycznym, od
          stycznia także na stanowisku głównego specjalisty w Biurze Edukacji
          Publicznej IPN.

          • haszszachmat Wyobrażona i zeScanowana Historia Polski 13.08.07, 12:10
            "Od 1985 roku pracuje w Zydowskim Instytucie Historycznym, od
            stycznia także na stanowisku głównego specjalisty w Biurze Edukacji
            Publicznej IPN."

            # nie dr:
            To cytat z informacji "O NAS"
            nauczających Polaków jaka nie jest ale powinna być
            ich historia!

            IPN istnieje co najmniej od stycznia 1985 roku!
            Ujawniam to powołując się na wiarygodność historyka
            dr A. Żbikowskiego.



    • perla Bronisław Janus to przestępca był 13.08.07, 16:39
      Oleg zacytował:

      "Równie tragicznie zakończył się pobyt starozakonnych
      przechowywanych w domu Bronisława Janusa w Biskupicach-Polsce, oraz
      u Marii Rogozińskiej na Wierbce. 12 stycznia 1943 r. około godziny
      16, żndarmi Mot-Zugu i policja granatowa otoczyli zabudowania
      Bronisława Janusa. Znajdujący się tam Żydzi, Berlińscy i Rusinki
      zaczęli się ostrzeliwać. Podczas walki spłonął dom i zabudowania, a
      w nich zginęło pięciu Żydów w wieku od 22 do 35 lat, matka
      gospodarza Maria Janus lat 55, jej zięć Mieczysław Mądej lat 24,
      córka Zofia Madej lat 24 i ich synek Krzysztof mający 3 lata. Żonę
      gospodarza Helenę Janus lat 26 i córkę Eugenię lat 5 - rozstrzelano."


      Krzyś - lat 3
      Eugenia - lat 5

      Eugenia pewno lalką bawiła się a Krzyś o małym samochodziku marzył.
      Jeszcze zupełnie nie rozumieli świata dorosłych. I nie rozumieli
      czemu ci panowie zabili mamusię a potem i ich do nieba nadali.
      Dorośli to ok, to ich decyzja była, ale jak śmieli za dzieci
      decydować o ich życiu?

      Bronisław Janus przyjmując Żydów, doprowadził do śmierci dwoje
      małych dzieci. Taka prawda jest.
      • hasz0 Bronisław Janus to przestępca był 13.08.07, 21:30

        niekoniecznie, może on naiwnie liczył, że Scan będzie
        TYLKO za to jedno wielkie
        heroiczne poświęcenie
        bronił Polaków przed oszczerstwami tych, którzy zachowali
        się zupełnie odwrotnie.

        • ak_2107 Re: Bronisław Janus to przestępca był 14.08.07, 09:42
          Beznadziejna historia. Na razie.Wydaje mi sie.
          W polsko - zydowskiej historii jest wiele "zakretow".
          Nie tylko zreszta w owej.
          I te "zakrety" obciazaja sumienie obu "partii". Od tego sie nie
          nie ucieknie.Z drugiej strony nikt z zainteresowanych pokuty
          czynic nie bedzie jesli owa pod dyktando i w takt "obcych"
          czyniona ma byc. Zawsze wygodniej jest zawolac :
          "A u Was njegrow bijut (bili)" czy cos takiego.
          I to wolanie slychac tutaj - az dudni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka