prof.penduszko
07.09.07, 10:03
Przypadek Piotra Tymochowicza utrwala prosty schemat: poranne
zatrzymanie przez policję – szybki komunikat dla prasy, że
zatrzymany podejrzany jest o pedofilię, kradzież, morderstwo, zdradę
tajemnicy państwowej, zbrodnie komunistyczne, stręczycielstwo itd.
*) – dopilnowanie, aby komunikat ten przedrukowały posłuszne media –
przesłuchanie na komisariacie – eleganckie zwolnienie zatrzymanego,
bez przeprosin. Na podobną przygodę powinien być przygotowany teraz
każdy, kto bierze udział w życiu publicznym.
– A któż lepiej od Tymochowicza może wiedzieć, ile kosztuje
zniszczony wizerunek publiczny? – dziwi się pan K.
*) niepotrzebne skreślić