Gość: Kasia IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 23:22 I jak Wam sie podoba ten film? K Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: max to moze ja powiem kto jest najwazniejszy?:] IP: *.net.bialystok.pl 13.12.01, 23:28 Gość portalu: Kasia napisał(a): > I jak Wam sie podoba ten film? K hmm Fiona-Ostatnia Szansa?) PS. film uwazam za wybitnie nietolerancyjny i potworny!:] ludzik ciasteczko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: to moze ja powiem kto jest najwazniejszy?:] IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 23:31 Jak mozesz?! "Mam smoka i nie zawaham sie go uzyć!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max no raczej nie moge! :) IP: *.net.bialystok.pl 13.12.01, 23:35 Gość portalu: kasia napisał(a): > Jak mozesz?! > "Mam smoka i nie zawaham sie go uzyć!!!" chwila chwila! :] aż taaak mały to nie jestem!! fakt - ze piszesz smok a nie smoczek! tylko wieksze przerazenie we mnie buuudzi! = Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: no raczej nie moge! :) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 23:39 Alaliz wzdy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja :} IP: *.net.bialystok.pl 13.12.01, 23:41 Gość portalu: kasia napisał(a): > Alaliz wzdy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: border Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 00:44 OSIOŁKI WSZYSTKICH KRAJOW- ŁĄCZMY SIE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? 25.12.01, 22:47 Gość portalu: Kasia napisał(a): > I jak Wam sie podoba ten film? K Zdaje się, że będę pierwszy, który spróbuje odpowiedzieć merytorycznie. 1. Podoba! Choć - moim zdaniem - ma się do "Mrówki Z" jak J.Stuhr do W.Allena. Też dobry... 2. Osiołek jest postacią barwniejszą, pełniejszą i w tym sensie - ważniejszą. 3. Najważniejsze. Najważniejszą rzeczą w "Shrecku" jest, moim zdaniem, jego PRZESŁANIE! Dające do myślenia, jak różne i mało istotne są kryteria piękna i w jak niekonwencjonalny sposób można - a czasem TRZEBA - walczyć o szczęście. Pozdrawiam Cię, Kasiu z Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.01, 00:52 tyu napisał(a): ɯ. Najważniejsze. Najważniejszą rzeczą w "Shrecku" jest, moim zdaniem, jego PRZESŁANIE! Dające do myślenia, jak różne i mało istotne są kryteria piękna i w jak niekonwencjonalny sposób można - a czasem TRZEBA - walczyć o szczęście.Pozdrawiam Cię, Kasiu z Łodzi.< "Po czym poznalem, ze to kobieta? Po sobie." LEC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Tyu poszedł spac?:) IP: *.net.bialystok.pl 26.12.01, 01:07 albo uciekł Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? 26.12.01, 08:55 Gość portalu: Kasia napisał(a): > tyu napisał(a): ɯ. Najważniejsze. Najważniejszą rzeczą w "Shrecku" jest, moim > zdaniem, jego PRZESŁANIE! Dające do myślenia, jak różne i mało istotne są > kryteria piękna i w jak niekonwencjonalny sposób można - a czasem TRZEBA - > walczyć o szczęście.Pozdrawiam Cię, Kasiu z Łodzi.< > "Po czym poznalem, ze to kobieta? Po sobie." LEC Oj, Kasiu!! (Kasiu??!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.01, 09:44 tyu napisał(a): >Pozdrawiam Cię, Kasiu z Łodzi.< > > "Po czym poznalem, ze to kobieta? Po sobie." LEC<< < Oj, Kasiu!! (Kasiu??!)< "Wybacz Pani, ze Cie olsniewam, ale sam jestem tobą olsniony" ( Shrek) Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Kto w Shrecku wazniejszy? Ezop 26.12.01, 20:57 Gość portalu: Kasia napisała: "Po czym poznalem, ze to kobieta? Po sobie." LEC Na co ja: Oj, Kasiu!! (Kasiu??!)< Na co Ty: "Wybacz Pani, ze Cie olsniewam, ale sam jestem tobą olsniony" ( Shrek) 1. Czy aby na pewno powiedział to Shrek, a nie lord F., np.? Nieważne zresztą. 2. Czy mam rozumieć, że moja poprzednia wypowiedź nie satysfakcjonuje Cię i stąd Twoja, tak lakonicznie sarkastyczna? 3. No to niech będzie trochę obszerniej, a nawet z przypowieścią. Dawno, bardzo dawno temu był taki dowcip: Jakie jest największe osiągnięcie radzieckiej medycyny? Odpowiedź: Lenin wiecznie żywy. Jakie zatem, per analogiam, jest największe osiągnięcie medycyny ŚRÓDZIEMNOMORSKIEJ? Odpowiedź: wg Ciebie - Ezop wiecznie żywy. Czyż nie tak? No to w tym duchu. Piszesz: "Po czym poznałem, że to kobieta? Po sobie." LEC A czy znasz MECHANIZM tego poznania? Podstawowa jego zasada jest następująca: "Patrz sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu." Lisek do Małego Księcia. Która to zasada ZAWSZE: w przyszłości, PRZESZŁOŚCI i teraźniejszości, w "virtualu" i "realu" okaże, okazała i okazuje się bardzo przydatna. I teraz masz wszystko, w tym mnie, jak na dłoni - dłoni Ezopa, oczywiście. PATRZĘ na Ciebie, Kasiu z Łodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Ezop IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.01, 22:48 tyu napisał(a): > PATRZĘ na Ciebie, Kasiu z Łodzi...< "Patrze na Ciebie Juz tylko ciebie widze Patrze na ciebie Nie , wcale sie nie wstydze Patrzec na ciebie. Patrze na ciebie Gdy noca nie spie, zawsze Patrze na ciebie I gdy na innych patrze- Patrze na ciebie . Tak , jak na slonca zachod Na dym z dalekich dachow Jak na widziany z bliska Deszcz na wierzbowych listkach Patrze na ciebie Zielonym swiatlem oczu Znacze ja ciebie Bys oczy moje odczul. Patrze na ciebie Bys spojrzal i zobaczyl Zrozumial , co to znaczy Tak patrzec na ciebie" STARSI PANOWIE DWAJ PS Oczywiscie, ze powiedzial to lord Farquad do Fiony, ja jeno zrodlo ogolnie podalam. Przepraszam, ze Ksieciu Malemu przeciwstawilam Starszych Panow Dwu, ale mnie- Starszej Pani Jednej- wszystko, co piekne, dobre, madre i zabawne - z Nimi tylko sie kojarzy... No i moze jeszcze z Lecem, Kubusiem Puchatkiem, Bracmi Marx(jestem zawolana Marksistka !!!), Ephraimem Kishonem, Galczynskim, Tuwimem, Slonimskim i kilku Jeszcze Starszymi Panami. Uklony K Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild oo!:) IP: *.net.bialystok.pl 26.12.01, 22:53 Gość portalu: Kasia napisał(a): > Kubusiem Puchatkiem, Bracmi Marx(jest > em > zawolana Marksistka !!!), to tak jak ja! walcze z klasa wyzyskiwaczy rzadowych ( tzw. goopich krokow )! ) Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Kto w Shrecku wazniejszy? Ezop i Starsi Panowie 27.12.01, 10:51 Gość portalu: Kasia napisał(a): > tyu napisał(a): > PATRZĘ na Ciebie, Kasiu z Łodzi...< > > "Patrze na Ciebie > Juz tylko ciebie widze > Patrze na ciebie > Nie , wcale sie nie wstydze > Patrzec na ciebie. > > Patrze na ciebie > Gdy noca nie spie, zawsze > Patrze na ciebie > I gdy na innych patrze- > Patrze na ciebie . > > Tak , jak na slonca zachod > Na dym z dalekich dachow > Jak na widziany z bliska > Deszcz na wierzbowych listkach > Patrze na ciebie > Zielonym swiatlem oczu > Znacze ja ciebie > Bys oczy moje odczul. > Patrze na ciebie > Bys spojrzal i zobaczyl > Zrozumial , co to znaczy > Tak patrzec na ciebie" > STARSI PANOWIE DWAJ > PS > Oczywiscie, ze powiedzial to lord Farquad do Fiony, ja jeno zrodlo ogolnie > podalam. > Przepraszam, ze Ksieciu Malemu przeciwstawilam Starszych Panow Dwu, ale mnie- > Starszej Pani Jednej- wszystko,co piekne, dobre, madre i zabawne - z Nimi tylko > sie kojarzy... No i moze jeszcze z Lecem, Kubusiem Puchatkiem, Bracmi Marx(jest > em > zawolana Marksistka !!!), Ephraimem Kishonem, Galczynskim, Tuwimem, Slonimskim > i kilku Jeszcze Starszymi Panami. Uklony K Wcale nie przeciwstawiłaś! Piszesz - używając słów Starszych Panów - że patrzysz na mnie. Jeśli patrzysz na mnie SERCEM - jak Mały Książę - ŁĄCZYSZ, a nie przeciwstawiasz te postacie. A ja - rozpływam się... Co do sympatii - z wielkim wstydem wyznaję, że nie znam Ephraima Kishona. Pozostałe kandydatury popieram. Może - zamiast Ephraima K. zgodziłabyś się na Woody Allena? Oraz mocno "marxistowską" w stylu "Hydrozagadkę"? Wtedy profan w mojej osobie byłby dowartościowany. A Kubusiowi P. przekaż szczególne wyrazy mojej rewerencji. Nie popieram natomiast Twego samobiczowania (Ty - Starsza Pani??! - nie ten styl, by ktokolwiek mógł w to uwierzyć! Chyba, że to tylko taka oznaka solidaryzowania się ze Starszymi Panami...) Pozdrawiam - jak zawsze BARDZO ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Ezop i Starsi Panowie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 14:14 tyu napisał(a):> tyu napisał(a):> Co do sympatii - z wielkim wstydem wyznaję, że nie znam Ephraima Kishona. Może - zamiast Ephraima K. zgodziłabyś się na Woody Allena?< Woody Allen - niczego sobie...ale na "zamiast" sie nie nadaje. Bo dla Kishona nie ma zadnego "zamiast". Twoja niewiedza w tym zakresie - wyklucza Cie z kolejki do mego fanklubu. Zatem wzrok kieruje gdzie indziej...Przykro mi... A wiekiem nie kokietuje- mam lat niewiele mniej niz Przybora i Wasowski razem wziawszy...Przykro mi, po raz wtory. Uklony-K Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Kto w Shrecku wazniejszy? Allen i Kishon? 27.12.01, 14:45 Gość portalu: Kasia napisał(a): > tyu napisał(a):> tyu napisał(a):> Co do sympatii - z wielkim wstydem wyznaję, > że nie znam Ephraima Kishona. Może - zamiast Ephraima K. zgodziłabyś się na > Woody Allena?< > Woody Allen - niczego sobie...ale na "zamiast" sie nie nadaje. Bo dla Kishona > nie ma zadnego "zamiast". Twoja niewiedza w tym zakresie - wyklucza Cie z > kolejki do mego fanklubu. Zatem wzrok kieruje gdzie indziej...Przykro mi... > A wiekiem nie kokietuje- mam lat niewiele mniej niz Przybora i Wasowski razem > wziawszy...Przykro mi, po raz wtory. Uklony-K Kasiu! WZROK kieruj, gdzie tylko chcesz. NAJWAŻNIEJSZE jest niewidoczne dla oczu - czy już zapomniałaś?! W związku z czym - znikam Ci z oczu... A skoro z kolejki mnie eliminujesz - nie pozostaje mi nic innego, niż założyć INNY Twój fanklub. Jednoosobowy. Przyjemność kontemplacji Twej osoby ta sama - a o ileż luźniej! W związku z tym - niech Ci już nie będzie przykro! Może lepiej napisz profanowi: kto zacz ów E. Kishon? A co do Twego wieku: nie wiedziałem, że Starsi Panowie mają nastoletnie WNUKI o tych samych nazwiskach... Kolejny dowód mego braku wiedzy... ale nie sympatii wobec Twej osoby. Pozdrawiam więc z nieugiętą sympatią, jakiejkolwiek plagi byś jeszcze na mnie nie zesłała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia ____________KISHON !!!!!!!________________ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 21:01 tyu napisał(a):> kto zacz ów E. Kishon?< Genialny , urodzony na Wegrzech i tamze wychowany, humorysta izraelski, mieszkajacy w Szwajcarii a balwochwalczo wielbiony w Niemczech. Oto probka:Ephraim Kishon (tłum. Stanislaw Lewanski) „Achimaaz i buty” "Rodzice żydowscy czynią wszystko, aby dzieci przerosły ich pod każdym wzglądem. Rozpieszczają je też ponad wszelką miarę. Gdy do pękającego w szwach autobusu wsiada krzepki mężczyzna z pięciokilogramowym dzieckiem na ręku, miejsce na fotelu znajduje się natychmiast. Niech się jednak wciśnie ktoś z pięćdziesięciokilogramowym workiem na plecach -będzie stał do końca. Nie wszystkie dzieci żydowskie są genialne; co najwyżej osiemdziesiąt pięć do dziewięćdziesięciu procent. Wśród pozostałych dziesięciu-piętnastu znajduje się też pewna liczba umysłowo upośledzonych. Nie żadnych niedokształconych -bo szkolnictwo w Izraelu nie jest upaństwowione -po prostu tępych z natury. Jednym z takich był Achimaaz, o którym będzie właśnie mowa. Całe nieszczęście zaczęło się od tego, że upodobałem sobie pewien rodzaj butów amerykańskich, zwanych ze względu na miękkie spody "rubber soles". W dosłownym tłumaczeniu - gumowe podeszwy .Postanowiłem więc koniecznie kupić taką parę i w tym celu udałem się do sklepu obuwniczego pana Leichta przy Mograbi Square (1) . -Panie Leicht -powiedziałem. -Chciałbym kupić parę prawdziwych rubber soles, zamszowych z amerykańskimi noskami. -Momencik -powiedział pan Leicht i zaczął. przetrząsać regały. Okazało się, że buty rubber soles, zamsz, amerykańskie noski na składzie wprawdzie są, ale ani jedna para nie spełnia wszystkich wymagań naraz. Ze względu na moje wyraźnie okazane rozczarowanie pan Leicht natychmiast zadeklarował wysłanie gońca do swojej filii, która mieściła. się naprzeciwko Poczty Głównej. -W ciągu kilku minut będzie pan miał swoje buty -powiedział i skinął na gońca, czternastoletniego jemeńskiego Żydka, którego zdumiewająco niski stopień inteligencji wkrótce się dowodnie okaże. -Słuchaj uważnie, Achimaaz -powiedział pan Leicht powoli i wyraźnie. -Pójdziesz teraz do naszej filii naprzeciwko Poczty Głównej i poprosisz o parę butów rubber soles, zamsz, amerykański nosek, nr 7. Przyniesiesz to tutaj. Zrozumiałeś? -Że niby co? -zapytał Achimaaz. " -No tak -pan Leicht zwrócił się usprawiedliwiająco do mnie. -Myślę, że będzie lepiej, jeżeli ten tuman zabierze ze sobą pańskie buty -inaczej przyniesie nie ten numer . Zdjąłem buty, pan Leicht włożył je do pudełka i wręczył gońcowi. -A więc Achimaaz: rubber soles, zamsz, amerykańskie, nr .7 .Zapamiętasz to? No, to jazda. -Panie Leicht -wyjąkał Achimaaz -ja nie wiem dokąd ja mam iść, panie Leicht. -Wiesz przecież, gdzie jest Poczta Główna? -Tak, wiem. -No więc? Na co jeszcze czekasz? Pospiesz się! Po dwóch godzinach i dwudziestu minutach, które spędziłem w sklepie boso, nie wiedzieliśmy już, ani pan Leicht, ani ja, o czym rozmawiać, aby ukryć zdenerwowanie. Wszystkie potoczne tematy konwersacyjne od rozbudowy Tel Awiwu po przyjście Chin do ONZ zostały wkrótce wyczerpane. W końcu drzwi otworzyły się, a na progu stanął Achimaaz -bez tchu i z pustymi rękoma. -Nu?! -pan Leicht skoczył do niego. -Gdzie są buty? -Odeszły pocztą lotniczą - powiedział Achimaaz i głęboko odsapnął. Natychmiast wdrożone dochodzenie dało następujący wynik: Przeklęty chłopak wykonał ściśle ostatnią instrukcję szefa - udał się wprost na Pocztę Główną i stanął w kolejce do okienka numer 4, ponieważ to była najdłuższa kolejka. Posuwał się bardzo wolno, bowiem okienko numer 4 załatwiało listy polecone, a woźny z jakiegoś ministerstwa przyniósł był właśnie 1200 takich listów. W końcu jednak przyszła kolej na Achimaaza. Podsunął urzędnikowi pod sam nos pudełko z moimi butami i dzielnie wyrecytował wyuczoną formułkę: -Rubber soles. Zamsz. Ameryka. Numer 7. -Okienko ósme -powiedział urzędnik. -Proszę przechodzić. Achimaaz dotarł w nowym ogonku do okienka ósmego, gdzie przyjmowano listy z nadwagą. Tu także powtórzył swoją formułkę: -Rubber soles. Zamsz. Ameryka. Numer 7. -To nie jest list -powiedział urzędnik. -To jest paczka. -Nie szkodzi -wyjaśnił Achimaaz. -Pan Leicht tak sobie życzy. -W porządku -urzędnik wzruszył ramionami i położył pudełko na wadze. -To cię będzie kosztowało majątek. Dokąd to ma iść? -Rubber soles. Zamsz. Ameryka. Numer 7. Urzędnik zajrzał do taryfy "Ameryka" i odszukał opłatę pocztową za przesyłkę lotniczą odpowiedniej wagi. -Trzy funty i dziesięć piastrów. Z dostawą ekspresową ? -Co znaczy ekspresową? -Pytam, czy to jest pilne. -Bardzo pilne. -To jeszcze dochodzi 58 piastrów. Masz tyle forsy przy sobie, chłopcze? -Czemu mam nie mieć? Dopiero teraz urzędnik spostrzegł, że na pudełku nie ma żadnego adresu. -Co to ma być? Czemu tu nic nie napisałeś? -Ja nie potrafię dobrze pisać -Achimaaz usprawiedliwił się i zaczerwieni. -U nas było ośmioro dzieci. Mój najstarszy brat jest w kibucu... -No, już dobrze -przerwał mu urzędnik, w którym wzięło górę miękkie żydowskie serce -chwycił pióro, żeby samemu zaadresować paczkę. -Do kogo to ma iść? -Rubber soles. Zamsz. Ameryka. Numer 7 -wyszeptało onieśmielone pacholę. -Rabbi Sol Zamsz, USA- napisał urzędnik, zżymając się trochę na tego amerykańskiego Żyda, który pozwolił sobie skrócić biblijne imię Salomon na Sol. Wpisawszy nazwisko Zamsz przerwał znowu: -Jakie miasto, u diabła? Jaka ulica? -Pan Leicht powiedział: naprzeciwko Poczty Głównej. -To nie wystarcza. -Rubber soles. Zamsz. Ameryka. Numer 7 -powtórzył dzielny Achimaaz. -Nic więcej pan Leicht nie mówił . -Faktycznie, lepszy numer! -urzędnik pokręcił głową i fachowo uzupełnił adres: skrytka pocztowa numer 7, Brooklyn, NY, USA (2). A kto jest nadawcą? -Pan Leicht. -Gdzie mieszka pan Leicht? -Ja nie wiem. Ale ma sklep na Mograbi Square. Taki był przebieg zdarzeń, o ile udało nam się go zrekonstruować. Gdy przed kilkoma dniami znowu przechodziłem koło pechowego sklepu, pan Leicht wciągnął mnie do środka i z dumą pokazał mi list od rabbiego Zamsza, Hartford, Connecticut (błędny adres brooklyński został przez bystrych urzędników amerykańskich trafnie skorygowany). Rabbi Zamsz serdecznie dziękował za piękny prezent, pozwalał sobie jednak zauważyć, że preferuje obuwie raczej nowe, gdyż dłużej się nosi. Niemniej ten drobny dowód pamięci, nawet o kimś, kto jak on od dawna żywo interesuje się ruchem syjonistycznym, nieco go zaskoczył. ________________________________________________________________________________ (1)Są dwa pępki świata: Times Square w Nowym Jorku i Mograbi Square w Tel Awiwie. Istotnie -w tych dwóch punktach koncentruje się 43 procent wszystkich kinoteatrów świata. Gdy ktoś na przykład zapyta mieszkańca Izraela, gdzie leży Abisynia, ten mu niechybnie wyjaśni: -Wie pan przecież gdzie jest Mograbi Square? Otóż Abisynia leży 3000 mil na południowy wschód od Mograbi. (2) W Izraelu panuje przekonanie, że prawie wszyscy Żydzi amerykańscy mieszkają w Brooklynie. A jak jest naprawdę? Naprawdę jest tak, że prawie wszyscy amerykańscy Żydzi mieszkają w Brooklynie. Pozdrawiam -K PS A kto bedzie skarbnikiem w tym nowym fanklubie i jaka jest wyznaczona regulaminowa wysokosc skladek? -K Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyu Dzięki !!! IP: 192.168.10.* 27.12.01, 21:47 Gość portalu: Kasia napisała mnóstwo rzeczy, od których brzuch boli ze śmiechu, za co składam Jej serdeczne dzięki, po czym zapytała: A kto bedzie skarbnikiem w tym nowym fanklubie i jaka jest wyznaczona regulaminowa wysokosc skladek? -K Jak to - kto będzie: ja! Podobnie, jak prezesem, wiceprezesem, sekretarzem i komisja rewizyjną. Żadnej konkurencji i pełna jednomyślność w wielbieniu Cię! Wysokość składek jest zależna od wyznaczonej przez Ciebie wielkości bukietów róż dla Ciebie oraz od częstotliwości ich przyjmowania. Ktoś kiedyś lubił połączenie: róże + groszki... Ja od czasu poznania tej Osoby - czyli od równo 6 miesięcy - też... A Ty? Jeśli tak - może składki wskutek tego nieco wzrosną, ale - nic to! Bylebyś zechciała przyjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Dzięki !!! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 22:10 Gość portalu: tyu napisał(a): > Ktoś kiedyś lubił połączenie: róże + groszki... Ja od czasu poznania tej Osoby - czyli od równo 6 miesięcy - też... A Ty? > Jeśli tak - może składki wskutek tego nieco wzrosną, ale - nic to! Nie wiem , czy tylko troche... Nie wiem , kto lubi groszki i roze(w takiej kolejnosci jest w tekscie u Poety) Ale wiem , ze ja od zawsze , a nie od 6 miesiecy uwazam, ze "diamonds are the best girl's friend"... I nie jakies tam jablonexy... K Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Dzięki !!! I nadal proszę... 28.12.01, 08:29 Gość portalu: Kasia napisał(a): > Gość portalu: tyu napisał(a): > Ktoś kiedyś lubił połączenie: róże + groszki... > Ja od czasu poznania tej Osoby - czyli od równo 6 miesięcy - też... A Ty? > > Jeśli tak - może składki wskutek tego nieco wzrosną, ale - nic to! > > Nie wiem , czy tylko troche... > Nie wiem , kto lubi groszki i roze(w takiej kolejnosci jest w tekscie u Poety) > Ale wiem , ze ja od zawsze , a nie od 6 miesiecy uwazam, ze "diamonds are the > best girl's friend"... > I nie jakies tam jablonexy... K Tak, "Groszki i Róże"... Pamiętam, oczywiście... I, choć to z nieco innej bajki, same "Groszki" też. To tak a propos moich oczu (zielonych, w dokumentach oraz w zasadzie) i paru jeszcze innych pasujących drobiazgów z tzw.realu, o które może mniejsza... A Twoje oczy - oczy Starszej Pani z Łodzi - są zapewne czarne, podobnie jak włosy? Rozumiem poza tym, że wnioskujesz o podwyższenie moich składek członkowskich do wysokości umożliwiającej import diamentów w ilościach hurtowych, tzn. mogących zastąpić Ci przyjaciela? Tutaj radziłbym zastanowić się nieco. Nie, żebym uważał, że nie jesteś godna, ale: 1. Sentencję tę jako pierwsza podobno głosiła blondynka. (!) W związku z czym: 1a) weż pod uwagę, że Ty - przynajmniej w moich oczach, jesteś brunetką, 1b) wiesz, co się mówi ostatnio, a nawet przedostatnio, o blondynkach... 2. Podobno diamenty są zdradliwe! (I nie tylko one, ale nie chcę tak od razu wszystkiego wymieniać.) I czy aby na pewno pasują do Twojego znaku Zodiaku? 3 i najważniejsze. "Są na tym świecie rzeczy, SĄ na tym świecie rzeczy, których nie można kupić" - znasz tę piosenkę? A PRAWDZIWEGO przyjaciela możesz mieć za darmo - wystarczy sięgnąć... ...na początek - po klawiaturę, potem - po telefon... Po niego już nawet nie musisz... On JEST. A kto lubił połączenie groszków i róż? Nie pytałem wprost, ale wydaje mi się na podstawie lektury, że chyba król Salomon oraz wielbiciele (-ki) jego poezji. Czy mam rację? Pozdrawiam Cię, Kasiu z Łodzi. Dziś nieco melancholijnie, ale nic na to nie poradzę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Dzięki !!! I nadal proszę... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 20:18 tyu napisał(a): >A Twoje oczy - oczy Starszej Pani z Łodzi - są zapewne czarne, podobnie jak włosy? W moim wieku wlosy sie miewa wylacznie siwe. Oczy tez. > > Rozumiem poza tym, że wnioskujesz o podwyższenie moich składek członkowskich Czemu nie...? > 1. Sentencję tę jako pierwsza podobno głosiła blondynka.< MM byla blondynka farbowana. > 2. Podobno diamenty są zdradliwe! (I nie tylko one, ale nie chcę tak od razu > wszystkiego wymieniać.) I czy aby na pewno pasują do Twojego znaku Zodiaku? Pasuja. > 3 i najważniejsze. "Są na tym świecie rzeczy, SĄ na tym świecie rzeczy, których nie można kupić" - znasz tę piosenkę? A PRAWDZIWEGO przyjaciela możesz mieć za darmo - wystarczy sięgnąć...na początek - po klawiaturę, potem - po telefon... Po niego już nawet nie musisz... On JEST.< A ja lubie brylanty ! I juz ! > A kto lubił połączenie groszków i róż? Nie pytałem wprost, ale wydaje mi się na podstawie lektury, że chyba król Salomon oraz wielbiciele (-ki) jego poezji. Czy mam rację?< Wielki polski dyrygent , Zdzislaw Gorzynski , zapytany zostal raz: Maestro, czy Pan zna francuski? Odpowiedzial: "Osobiscie nie, ale wiele dobrego slyszalem..." Ze mna i z Królem Salomonem jest podobnie. > Pozdrawiam Cię, Kasiu z Łodzi. Dziś nieco melancholijnie, ale nic na to nie poradzę...< Ja tez pozdrawiam-K Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Dzięki !!! I nadal proszę... 28.12.01, 20:32 Od paru godzin siedziałem i gapiłem się w monitor jak sroka w kość. Nareszcie! Gość portalu: Kasia napisała: > tyu napisał(a): >A Twoje oczy - oczy Starszej Pani z Łodzi - są zapewne > czarne, podobnie jak włosy? > W moim wieku wlosy sie miewa wylacznie siwe. Oczy tez. W ramach wolności słowa i poglądów pozwolę sobie miec w tej materii zdanie odrębne. Pozwolisz? > > Rozumiem poza tym, że wnioskujesz o podwyższenie moich składek członkowskich > Czemu nie...? No to załatwione! > > 1. Sentencję tę jako pierwsza podobno głosiła blondynka.< > MM byla blondynka farbowana. Tym gorzej... > > 2. Podobno diamenty są zdradliwe! (I nie tylko one, ale nie chcę tak od razu > > wszystkiego wymieniać.) I czy aby na pewno pasują do Twojego znaku Zodiaku? > > Pasuja. Świetnie... > > 3 i najważniejsze."Są na tym świecie rzeczy, SĄ na tym świecie rzeczy, których > nie można kupić" - znasz tę piosenkę? A PRAWDZIWEGO przyjaciela możesz mieć za > darmo - wystarczy sięgnąć...na początek - po klawiaturę, potem - po telefon... > Po niego już nawet nie musisz... On JEST.< > > A ja lubie brylanty ! I juz ! Ale chyba nie WYŁĄCZNIE je?! > > A kto lubił połączenie groszków i róż? Nie pytałem wprost, ale wydaje mi się > > na podstawie lektury, że chyba król Salomon oraz wielbiciele (-ki) jego > > poezji. Czy mam rację?< > > Wielki polski dyrygent, Zdzislaw Gorzynski, zapytany zostal raz: Maestro, czy > Pan zna francuski? Odpowiedzial:"Osobiscie nie, ale wiele dobrego slyszalem..." > Ze mna i z Królem Salomonem jest podobnie. Czy dobrze rozumiem, że król Salomon był dobrego mniemania o Tobie? No tak, to by potwierdzało te ohydne plotki o Twoim wieku... tym bardziej, że sama w nie uwierzyłaś. > > Pozdrawiam Cię, Kasiu z Łodzi. Dziś nieco melancholijnie, ale nic na to nie > poradzę...< > > Ja tez pozdrawiam-K A Ciebie oprócz mnie, co normalne i oczywiste w każdej chwili każdej doby, pozdrawia Abe z Poznania. Gdzie to robi? W moim wątku. Jest taki - daleko, gdzieś w kąciku, ale jest. Pozdrowienia w nim też są. To tak na wszelki wypadek, gdybyś sama ich nie zauważyła. Do następnego miłego spotkania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku A czy pamiętasz arcydzieło Deville'a ... IP: *.mofnet.gov.pl 27.12.01, 15:14 ... Z Piccolim i Denevue "Benjamin, czyli pamiętnik cnotliwego młodzieńca"? Mamy tu postać tytułową i jedyną postać tzw. pierwszoplanową (Benjamin zaczyna i kończy film), ale nie o nim jest film - cała akcja dzieje się w drugim planie, gdzie Piccoli i Denevue zagrali swoje życiowe role. Tam jest to może niezbyt czytelne, ale w Shrecku zastosowano ten sam chwyt, może nawet bardziej łopatologicznie (Osiołek jest też na końcu) - w końcu film jest także dla dzieci. Z punktu widzenia głębi problematyki ogólnoludzkiej, film jest o Osiołku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Arcydzielo Deville'a ... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 21:07 "Katuj, tratuj, ja przebacze wszystko ci , jak bratu. Mecz mnie, drecz mnie recznie..." ale ja nie mam zielonego pojecia o tym filmie. Nie widzialam, ale uwielbiam C.D w kazdej postaci. Wstydze sie, ale nie widzialam... O , ja niegodna polozonych we mnie nadziei... K Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmikki Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.chello.pl 26.12.01, 00:57 Gdzieś na bilboardach były plakaty: Shreck na prezydenta! Osioł na posła! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.01, 09:48 Gość portalu: mmikki napisał(a): > Gdzieś na bilboardach były plakatyhreck na prezydenta! Osioł na posła!< No i w przypadku niektorych poslow znow sie okazalo, ze "reklama -dzwignia handlu"(pamietacie jeszcze to haslo?) A wybory prezydenckie mamy za 3 lata... Trzeba bedzie Shreka znow na billboardy wsadzic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ladyhawk Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 10:14 Czy Osiolek bylby TYM wlasnie Osiolkiem, bez towarzystwa Shrecka? I odwrotnie. Czy muzyk jest wazniejszy, czy poeta? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
palesz Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? 27.12.01, 10:37 Kasiu jesteś dla mnie ( mojej wyobraźni ) tak piękna jak Fiona - i nic tego nie zmieni!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 13:50 palesz napisał(a):> Kasiu jesteś dla mnie ( mojej wyobraźni ) tak piękna jak Fiona - i nic tego nie zmieni!!!< Przed- czy po zachodzie slonca ? Odpowiedz Link Zgłoś
wild Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? 27.12.01, 14:48 Gość portalu: Kasia napisał(a): > palesz napisał(a):> Kasiu jesteś dla mnie ( mojej wyobraźni ) tak piękna ja > k > Fiona - i nic tego nie zmieni!!!< > > Przed- czy po zachodzie slonca ? a czy chcesz być szczesliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Kto w Shrecku wazniejszy? Wciąż Mały Książę! 27.12.01, 14:52 Gość portalu: Kasia napisał(a): > palesz napisał(a): > Kasiu jesteś dla mnie ( mojej wyobraźni ) tak piękna jak > Fiona - i nic tego nie zmieni!!!< > > Przed- czy po zachodzie slonca ? Wybaczcie, że się wcinam tam, gdzie Kasia skierowała swój wzrok... Ja tylko na chwilę. Pisałem niedawno: Najważniejszą rzeczą w "Shrecku" jest, moim zdaniem, jego PRZESŁANIE! Dające do myślenia, jak różne i mało istotne są kryteria piękna i w jak niekonwencjonalny sposób można - a czasem TRZEBA - walczyć o szczęście. Czy zatem ma JAKIEKOLWIEK znaczenie położenie słońca na niebie? Jeśli oczywiście ktoś nie jest głupim lordem F., lecz potrafi patrzeć sercem, jak np. Shrek... Albo ja. No to pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Tyu to Shrek?:)) to wiec co z tym bagnem? ;) IP: *.net.bialystok.pl 27.12.01, 22:55 tyu napisał(a): > Gość portalu: Kasia napisał(a): > > > palesz napisał(a): > > Kasiu jesteś dla mnie ( mojej wyobraźni ) tak piękna jak > > Fiona - i nic tego nie zmieni!!!< > > > > Przed- czy po zachodzie slonca ? > > Wybaczcie, że się wcinam tam, gdzie Kasia skierowała swój wzrok... Ja tylko na > chwilę. > Pisałem niedawno: > Najważniejszą rzeczą w "Shrecku" jest, moim zdaniem, jego PRZESŁANIE! Dające do > > myślenia, jak różne i mało istotne są kryteria piękna i w jak niekonwencjonalny > > sposób można - a czasem TRZEBA - walczyć o szczęście. > > Czy zatem ma JAKIEKOLWIEK znaczenie położenie słońca na niebie? Jeśli oczywiści > e > ktoś nie jest głupim lordem F., lecz potrafi patrzeć sercem, jak np. Shrek... > Albo ja. > > No to pozdrawiam. > dlaczego te postaci z bajek musiały odjesc z bagna Shreka? co?) bo naruszały jego prywatnosc! czy aby to Ty?)))) przeanalizuj to jeszcze raz! PS. czy Ty ogladałes ten film? dlaczego Lord F. był głupi bo chciał wszystkich ustawiac na swoją modłe? powiedz na czym polegała "medialna" gra Lorda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Broniewski IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 20:28 Gość portalu: Ladyhawk napisał(a): > Czy Osiolek bylby TYM wlasnie Osiolkiem, bez towarzystwa Shrecka? I odwrotnie.Czy muzyk jest wazniejszy, czy poeta? Pozdrawiam.< Droga Lady, Broniewski napisal: Życie jest diabla warte Poza Chopinem, Mozartem, Poza Slowackim i Mickiewiczem Jest wogóle niczem! Ech ! Gdyby znal Shreka... Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Broniewski 28.12.01, 20:34 Gość portalu: Kasia napisał(a): > Gość portalu: Ladyhawk napisał(a): > Czy Osiolek bylby TYM wlasnie Osiolkie > m, > bez towarzystwa Shrecka? I odwrotnie.Czy muzyk jest wazniejszy, czy poeta? > Pozdrawiam.< > Droga Lady, > Broniewski napisal: > Życie jest diabla warte > Poza Chopinem, Mozartem, > Poza Slowackim i Mickiewiczem > Jest wogóle niczem! > > Ech ! Gdyby znal Shreka... > > Albo Mrówkę Z... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Czy znasz arcydzieło Deville'a... IP: *.mofnet.gov.pl 27.12.01, 15:16 ... Z Piccolim i Denevue "Benjamin, czyli pamiętnik cnotliwego młodzieńca"? Mamy tu postać tytułową i jedyną postać tzw. pierwszoplanową (Benjamin zaczyna i kończy film), ale nie o nim jest film - cała akcja dzieje się w drugim planie, gdzie Piccoli i Denevue zagrali swoje życiowe role. Tam jest to może niezbyt czytelne, ale w Shrecku zastosowano ten sam chwyt, może nawet bardziej łopatologicznie (Osiołek jest też na końcu) - w końcu film jest także dla dzieci. Z punktu widzenia głębi problematyki ogólnoludzkiej, film jest o Osiołku. Odpowiedz Link Zgłoś
wild ??:) 27.12.01, 21:09 Gość portalu: doku napisał(a): > Z punktu widzenia głębi problematyki ogólnoludzkiej, film jest o > Osiołku. a mniee sie wydajeee zeee w tyyym filmie chodzi o nietolerancjee społeczną! o pogaaardzanie ludzmi np. niskimi w takim kontekscie ze jedynym wyjsciem z zaistniałej sytuacji jest tylko ... śmierć publiki ze śmiechu ( dobre dla duzych dzieci! ) ihaaaaa ihaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiaprim Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 21:08 Wszystkim Fanom Shreka a zwłaszcza Osiołka-DOBREGO ROKU ! Zamykamy Wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.net.bialystok.pl 29.12.01, 21:11 Gość portalu: kasiaprim napisał(a): > Wszystkim Fanom Shreka a zwłaszcza Osiołka-DOBREGO ROKU ! > Zamykamy Wątek. kluczem? Odpowiedz Link Zgłoś
tyu Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? 29.12.01, 21:18 Gość portalu: wild napisał(a): > Gość portalu: kasiaprim napisał(a): > > > Wszystkim Fanom Shreka a zwłaszcza Osiołka-DOBREGO ROKU ! > > Zamykamy Wątek. > > kluczem? Nie! Primem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Kto w Shrecku wazniejszy? Shreck czy Osiołek? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 21:18 Gość portalu: wild napisał(a): > Gość portalu: kasiaprim napisał(a): > > > Wszystkim Fanom Shreka a zwłaszcza Osiołka-DOBREGO ROKU ! > > Zamykamy Wątek. > > kluczem? Ja - moge tylko wiolinowym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wild wiolinowym?:)) IP: *.net.bialystok.pl 29.12.01, 21:25 Gość portalu: Kasia napisał(a): > Gość portalu: wild napisał(a): > > > Gość portalu: kasiaprim napisał(a): > > > > > Wszystkim Fanom Shreka a zwłaszcza Osiołka-DOBREGO ROKU ! > > > Zamykamy Wątek. > > > > kluczem? > > Ja - moge tylko wiolinowym... mmm wiolinowym!mm ktos Ciebie ubiegł w odpowiedzi! odpowiedz brzmi :"Primem" nie wiem co to znaczy! ale... game is over Odpowiedz Link Zgłoś