Dodaj do ulubionych

MAISONS - LAFFITTE - Apel Frasyniuka i UW

IP: *.espol.com.pl 25.07.03, 17:50
www.uw.org.pl/main/aktualnosci.php?id=324
Przed trzema laty zmarł Redaktor Jerzy Giedroyc. Kilka tygodni temu odeszła
najbliższa jego współpracowniczka - Zofia Hertz. Choć nie ma już dwóch
podstawowych filarów "Kultury", Instytut Literacki działa dalej.
Dom w Maisons-Laffitte jest miejscem niezwykłym. To tu przez lata
przygotowywano Polaków do niepodległości i demokracji. Tutaj budowano dobre
relacje z obecnymi naszymi sąsiadami, w czasach, gdy ani my, ani oni
poważnie o niezależnej państwowości myśleć nie mogli. Stąd dochodził poważny
polski głos w dyskusjach o zjednoczonej Europie na pół wieku przed tym,
kiedy dla nas - nad Wisłą - powstała taka możliwość.
W ostatnim numerze "Kultury", jesienią 2000 roku, Zofia Hertz i Henryk
Giedroyc napisali: "Chcielibyśmy zachować nasz dom - zawsze otwarty dla
wszystkich - nie jako muzeum, ale jako ośrodek tętniący życiem i pracą".
Dziś Henryk Giedroyc deklarację tę podtrzymuje. Dom przy Avenue de Poissy
gości wciąż niezliczonych badaczy i naukowców, a co kwartał we wszystkie
części świata trafiają stąd kolejne numery "Zeszytów Historycznych". I to
nie może się zmienić.
Dlatego, choć bezpośredni ciężar kierowania Instytutem spada na barki
Henryka Giedroycia, na nas wszystkich spoczywa obowiązek umożliwienia
Instytutowi dalszej działalności. I dlatego dziś apelujemy do wszystkich
czytelników i przyjaciół "Kultury", przedstawicieli wszelkich profesji i
mieszkańców wszystkich krajów, do których przez dziesięciolecia Instytut ze
swymi wydawnictwami i ideami docierał, o pomoc dla Maisons-Laffitte. To
właśnie my wszyscy - niezależnie od obecnych poglądów politycznych czy
zajmowanych stanowisk - mamy wobec "Kultury" wielki dług do spłacenia.
Wspólnie zadbajmy więc o przyszłość instytucji, przed którą jeszcze niejedno
zadanie do wypełnienia.

Warszawa, w lipcu 2003 roku,


Bogdan Borusewicz, Zbigniew Bujak, Marek Chimiak, Marek Edelman,
Władysław Frasyniuk, Bronisław Geremek, Olga Krzyżanowska, Waldemar
Kuczyński,
Jacek Kuroń, Bogdan Lis, Jan Lityński, Piotr Niemczyk, Janusz Onyszkiewicz,
Krzysztof Pusz, Grażyna Staniszewska, Andrzej Wielowieyski, Henryk Wujec





Wpłaty z Polski (z zaznaczeniem: darowizna na działalność statutową) można
kierować na konto:
Towarzystwo Opieki nad Archiwum Instytutu Literackiego w Paryżu
Bank Zachodni WBK 9 O/ W-wa
38 1090 1883 0000 0005 0600 0870
Zgodnie z obowiązującymi w tej mierze przepisami darowiznę taką można
odliczyć do wysokości 15% podstawy opodatkowania.

Wpłaty z zagranicy można kierować bezpośrednio na konto:
ASSOCIATION INSTITUT LITTERAIRE KULTURA
CREDIT LYONNAIS, 2, AVENUE DE LONGUEIL, 78600 MAISONS - LAFFITTE
AGENCE 023 32
NR FR13 3000 2023 3200 0007 9595 P53


Obserwuj wątek
    • Gość: zxc cent do centa IP: *.energoprojekt.com.pl 25.07.03, 18:07
      Gość portalu: gh napisał(a):

      > Dom przy Avenue de Poissy gości wciąż niezliczonych badaczy i naukowców

      niech kazdy zostawi centa
      • Gość: gh Re: cent do centa IP: *.espol.com.pl 25.07.03, 20:22
        Wsparcie dziela Giedroycia jest warte kazdych pieniedzy, ale nie oszukujmy
        sie, nie centa. smile
        • Gość: malko Re: cent do centa IP: 80.50.28.* 25.07.03, 21:07
          Gość portalu: gh napisał(a):

          > Wsparcie dziela Giedroycia jest warte kazdych pieniedzy, ale nie oszukujmy
          > sie, nie centa. smile

          Nie centa? To jak się nazywa izraelska waluta, bo nie wiem.
          • Gość: gh Re: cent do centa IP: *.espol.com.pl 25.07.03, 21:09
            nazywa sie szekel. Co ma Izrael do Giedroycia ?
            • wesoly3 Re: cent do centa 25.07.03, 21:21
              do giedroycia nic
              ale do UW jak najbardziej
      • Gość: f Re: cent do centa IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 18:21
        Giedroyc taki mózg a popierał Unię Pracy?
        Czy ktoś mi pomoże rozwikłąc zagadkę -Małachowski jest lepszy od Frasyniuka?
    • Gość: Tomasz Re: MAISONS - LAFFITTE - Apel Frasyniuka i UW IP: *.ibch.poznan.pl 25.07.03, 21:26
      Wiekszosc tych panow jest na tyle bogatych, lub zasiadaja w tak bogatych
      "fundacjach" ze zamiast zebrac powinni wylozyc kase.

      Inna sprawa jest czy Maisons-Laffitte warto reanimowac. Po smierci Giedroycia
      jest to instutycja skazana na zanik. Instytuacja ta miala sens po wojnie, teraz
      wszystko sie odmienilo.
      • Gość: gh Re: MAISONS - LAFFITTE - Apel Frasyniuka i UW IP: *.espol.com.pl 25.07.03, 21:33
        Moze wplaculi swoja cegielke. Twoj problem polega na tym, ze oceniasz innych,
        samemu nic nie robiac. Ten apel jest krzepiacy, tym ludziom zalezy na pamieci
        o ksieciu i jego dziele.

        > Wiekszosc tych panow jest na tyle bogatych, lub zasiadaja w tak bogatych
        > "fundacjach" ze zamiast zebrac powinni wylozyc kase.

        Kim jestes z wyksztalcenia i jakie sa Twoje dokonania, ze osmieliles sie
        wyrokowac o celowosci kontynuowania misji Instytutu ?

        > Inna sprawa jest czy Maisons-Laffitte warto reanimowac. Po smierci Giedroycia
        > jest to instutycja skazana na zanik. Instytuacja ta miala sens po wojnie,
        teraz
        > wszystko sie odmienilo.
        • Gość: AdamM Twój przedmówca IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.03, 22:38
          wylozył swoje mysli jasno i bez ogrodek. I jest w nich wiele racji. Ty zaś
          uderzasz w bufonowatą nutę, ktora ma jak najgorszą w Polsce tradycję.
          Wytlumaczę Ci więc, drogi bufonie, ze skoro się do kogoś zwraca z prośbą o
          datki to ten ktoś ma prawo zakwestionować celowość tych datkow. I tak tez Twój
          przedmowca uczynil. Ciebie zaś ponioslo i tego nie zauwazyleś. To, czy Instytut
          ma istniec i po co jest sprawą zlozoną i diabel lezy w szczegolach. Nie bylem
          nie widzialem, ale rozumiem, ze pewnie cala willa mialaby pozostac z
          ksiegozbiorami i ktos mialby za to ciągle placić, aby ta willa we Francji
          stala, a ktoś tam te księgozbiory porzadkowal. To niemale pieniadze będą i ja
          nie jestem w tej chwili przekonany czy to najlepszy pomysl. Na chwile obecna
          nie czuję motywacji, aby dolozyc się w jakejkolwiek wysokości finansowo do tego
          pomyslu. Za malo wiem co tam wlasciwie ma sie dziać. Apele szczytne to nie jest
          najlepszy lep, na ktory mnie na ten przyklad mozna zlapać. Trochę efemeryczna
          sparaw wydaje mi się być.

          A.

          • Gość: +++Ignorant Brawo AdamieM! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.03, 23:11
            Sława!

            Wydaje się, że rzeczywiście Instytut Literacki wypełnił już swoja misję...

            Aby był cel jego dalszego animowania, musiałby na nowo okreslić swoją misję.

            Tak, więc chwilowo zatrzymam swoje centa w kieszeni, póki nie dowiemsię na co
            mam płacić...

            Pamietajmy, że już w czasach komuny wzbudzał pewne kontrowersje różnych
            polskich środowisk emigracyjnych.

            Ale gdy znajdzie pieniądze na dalsze swoje istnienie, to czemu nie?

            Byleby nie wyciągał łapek do pieniędzy podatnika!

            Bo taki instytut bardziej przydałby sie może na Białorusi?
            Może w Niemczech?

            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=12217&w=7091894Pozdrawiam!

            Ignorant
            +++
            • Gość: goscportalu dla przypomnienia IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 26.07.03, 01:15
              bo sie widze niektorym wciaz myli:
              "Maison Lafitte" to nazwa podparyskiego miasteczka a nie
              willi. Wiec w sprawie niechodzi o Maison Laffite a o dom (wille)
              w tymze miescie w ktorej mieszkal Giedroyc i w ktorej dzialal Instytut
              Literacki, tudziez o przetrwanie tegoz Instytutu.
          • Gość: gh Re: Twój przedmówca IP: *.espol.com.pl 26.07.03, 13:32
            Te popluczyny myslowe nazywasz wylozeniem czegos jasno i bez ogrodekc - hmmm.
            Nie chcesz dolozyc - nie dokladasz kasy. Chcesz pomoc - pomagasz. Proste




            Gość portalu: AdamM napisał(a):

            > wylozył swoje mysli jasno i bez ogrodek. I jest w nich wiele racji. Ty zaś
            > uderzasz w bufonowatą nutę, ktora ma jak najgorszą w Polsce tradycję.
            > Wytlumaczę Ci więc, drogi bufonie, ze skoro się do kogoś zwraca z prośbą o
            > datki to ten ktoś ma prawo zakwestionować celowość tych datkow. I tak tez
            Twój
            > przedmowca uczynil. Ciebie zaś ponioslo i tego nie zauwazyleś. To, czy
            Instytut
            >
            > ma istniec i po co jest sprawą zlozoną i diabel lezy w szczegolach. Nie
            bylem
            > nie widzialem, ale rozumiem, ze pewnie cala willa mialaby pozostac z
            > ksiegozbiorami i ktos mialby za to ciągle placić, aby ta willa we Francji
            > stala, a ktoś tam te księgozbiory porzadkowal. To niemale pieniadze będą i
            ja
            > nie jestem w tej chwili przekonany czy to najlepszy pomysl. Na chwile obecna
            > nie czuję motywacji, aby dolozyc się w jakejkolwiek wysokości finansowo do
            tego
            >
            > pomyslu. Za malo wiem co tam wlasciwie ma sie dziać. Apele szczytne to nie
            jest
            >
            > najlepszy lep, na ktory mnie na ten przyklad mozna zlapać. Trochę
            efemeryczna
            > sparaw wydaje mi się być.
            >
            > A.
            >
        • Gość: Tomasz Era mezozoiczna niestety nie wroci.. IP: *.ibch.poznan.pl 26.07.03, 14:07
          Wyraze sie bardziej precyzyjnie. Nie mam zaufania do ludzi, ktorzy
          nauczyli sie zerowac na panstwie (i spoleczenstwie) wykorzystujac
          do tego fundacje. Unia Wolnosci ma znikome poparcie, ale nadal
          zarzadza sporymi aktywami dlatego ze jej ludzie zasiadaja w rozmaitych
          fundacjach. Panuje opinia, ze owe fundacje nie sa niczym innym jak wyludzanie srodkow
          publicznych i sa poza publiczna kontrola. W normalnych krajach fundacje
          tworzy sie w oparciu o srodki prywatne.
          Podam przyklad. Jeszcze w czasach rzadu AWS, p. Wajda i pare osob z tej listy chcialo
          zalozyc fundacje majaca na celu edukowanie mlodziezy z ubogich
          srodowisk. Idea szczytna, tyle ze milioner Wajda proponowal zeby owa
          fundacja zarzadzala czescia srodkow z prywatyzacji (zdaje sie ze chodzilo o 7%).
          Nie musze mowic kto mial wejsc w sklad zarzadu: sami ludzie o
          "slusznych" zyciorysach, czyli sami "swoi", a przy okazji mieli tez nieco pomoc mlodziezy.
          Pomysl upadl, ale tylko dlatego, ze UW opuscila rzad, ale jak widac apetytow i
          zlych nawykow nie stracila.

          Pomysly, ze srodki publiczne przeznaczane moga byc na fundacje, ktorymi
          zarzadzaja odrzuceni przez spoleczentwo politycy moga sie urodzic jedynie w Polsce.

          Obawiam sie, ze fundacja Maisons-Laffitte bedzie sluzyc podobnym celom.
          Takze uwazam, ze czas tej instytucji po prostu minal.
          • euromir POPIERJMY ZBUDOWANE PRZEZ NAS TRADYCJE 26.07.03, 16:20
            Szanowny Panie Tomaszu,

            jesli dobrze rozumiem, apel - w ktorym mowa jest o zbieraniu prywatnych
            funduszy na dzialalnosc IL - skierowany jest do osob, ktore uwazaja, iz
            istnienie Zeszytow Historycznych jest wazne i istotne dla naszej historii, czy
            szerzej mowiac nauki.

            Niewatpliwa niezaleznosc intelektualna srodowiska "Kultury" spowodowala
            zaistnienie poza granicami Polski duzego, preznego srodowiska naukowego, ktory
            w panujacych, niesprzyjajacych po wojnie warunkach, mogl gromadzic wokol siebie
            ludzi i opinie, inaczej nie majace duzych szans na zaistnienie.
            Zaslugi Kultury sa niepodwazalne. Jak i dorobek Instytutu Literackiego.

            Sadze, ze apel faktycznie skierowany jest do wszystkich Polakow - ponad
            podzialami politycznymi.
            I ja uwazam, ze wazne jest, aby podtrzymac tradycje i klimat intelektualnej,
            naukowej niezaleznosci IL. Jego rola polityczna oczywiscie wspolczesnie ulegla
            calkowitej degradacji. Natomiast funkcja IL, jako osrodka naukowego, w dalszym
            ciagu jest wazna i istotna.
            Z tego tylko wzgledu warta szerokiego, spolecznego poparcia.
            I dlatego goraco popieram te idee.

            Pozdrawiam Pana :

            Euromir
            • Gość: gh euromir - rzadkosc na forum IP: *.espol.com.pl 26.07.03, 17:25
              Jestes wybitna rzadkoscia, nie ma w Twoich slowach zolci, zazdrosci,
              nienawisci i glupoty. Sad but true.
              • Gość: AdamM ty tępaku - IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 17:31
                to nie jest prawdziwy Euromir. Co nie zmienia faktu, ze prawdziwy rzeczywiscie
                jest dość ugodowym i milym czlowiekiem. A ty jak byles tak pozostaniesz
                bufonem.

                A.
                • Gość: gh Re: ty tępaku - IP: *.espol.com.pl 26.07.03, 18:10
                  Lepiej sie poczules nazywajac mnuie bufonem i tepakiem ? Jesli czerpiesz
                  satysfakcje z takich rzeczy to pewnie jest to wina fustracji seksualnych,
                  co ?smile
                  • Gość: AdamM Nie bierz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 18:18
                    sobie tak do serca moich, nazwijmy je, wyzwisk. Nie maja Cię skrzywdzić, lecz
                    raczej sprowadzić na wlasciwa drogę. Bufonada nikomu nie sluzy.

                    Pozdrawiam
                    A.
                    • Gość: gh Re: Nie bierz IP: *.espol.com.pl 26.07.03, 18:25
                      Moja 'bufonada' to Twoje subiektywne odczucie. Do ktorego masz prawo. Ale
                      nazywajac mnie 'tepakiem' przekroczyles niewidzialna granice 'dobrego
                      wychowania'.

                      Bez pozdrowien.
                      • Gość: AdamM A nie bylo IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 19:10
                        oznakiem tępoty, że nie rozpoznałeś, iż to nie Euromir lecz ktos się podszył?
                        Chyba że niewiedzy (nie wiem od jak dawna jesteś na FA) - wtedy to zmienia
                        postac rzeczy.

                        Z pozdrowieniami
                        A.
                • euromir PANIE ADAMIE... 26.07.03, 18:10
                  Drogi Panie Adamie,

                  nie dosc, ze jestem prawdziwym, to jeszcze "zalogowanym" Euromirem.
                  Niniejszym uroczyscie poswiadczam swoja autentycznosc. Rowniez moich w watku
                  postow.

                  Serdecznie Pana pozdrawiam :

                  Euromir
                  • Gość: AdamM A ja ze swojej strony IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 18:16
                    szczerze gratuluje blyskotliwości i wspaniałych, "forumowych" zdolnosci
                    aktorskich w nasladowaniu [Pana] Euromira.

                    Jeszcze raz - gratulacje (ubawilem się nieźle!).

                    A.
            • Gość: Tomasz Re: POPIERJMY ZBUDOWANE PRZEZ NAS TRADYCJE IP: *.ibch.poznan.pl 26.07.03, 17:49
              Nie kwestionuje dorobku Instytutu Literackiego, tyle ze odnosi sie to do
              przeszlosci. Sam Jerzy Giedroyc nie bardzo widzial przyszlosci dla IL po
              swojej smierci.
              Czasy gdy historycy mogli dyskutowac w Maisons-Laffitte o sprawach,
              których nie mogli badac w kraju minely. Ludzie ktorzy tworzyli ten krąg
              wywodzili sie z II RP, ktora jednak ulegla zagladzie w 39r . Przeszli oni
              wojne, zsylki, deportacje, obozy, czasem front. To powodowalo, ze mieli za
              soba doswiadczenia o ktorych mlodszym pokoleniom sie nie snilo.
              Ale tych ludzi juz prawie nie ma.

              Pokolenie pozniejsze, ktore wywodzi sie z PRL nie bardzo do nich dorasta.
              Nie widze tam ani jednego historyka czy publicysty, ktory moglby mierzyc sie
              z Giedroyciem czy Mieroszewskim. Sa za bardzo uwiklani w biezaca polityke,
              a niektorzy naleza ponadto do osob "trzymajacych wladze". Nie ma tez co
              przesadzac co do wartosci dorobku tych ludzi. Po prostu Giedroyc umarl
              bezpotomnie.

              Siedziba IL moze byc utrzymywana ze srodkow publicznych, jak pare innych
              na terenie Francji, ale Instytutu Literackiego ozywic sie nie da. Instytucja ta miala
              sens w czasach PRL, a ten umarl bezpowrotnie, jak II RP, a wczesniej I RP.
              Trzecia zreszta tez niedlugo umrze...
              • euromir Re: POPIERJMY ZBUDOWANE PRZEZ NAS TRADYCJE 26.07.03, 18:27
                Szanowny Panie Tomaszu,

                nie ma przyszlosci bez przeszlosci.
                Tem bardziej budujmy wiec na tym co w naszej tradycji najlepsze. Podtrzymujmy,
                to co spowodowalo, iz dzis jestesmy wolnymi ludzmi.

                Z Panskiego postu "dycha" ahistorycznosc. Nie w sensie historii nieznajomosci,
                a raczej niedoceniania wnioskow, ktore powinnismy (jako ludzie inteligentni) z
                niej wyciagac.

                Coz wiemy o naszej przyszlosci ? O tym co moze sie zdarzyc ?
                Niewiele.
                Nie wiemy, co nam tak naprawde zagraza, i jak potoczy sie historia naszego
                kraju.
                Bledem jest chyba myslenie, ze zadne zagrozenia nie istnieja.

                Tedy utrzymywanie wszelkich polskich instytucji, ich tradycji, nie tylko
                gwarantuja nam jako narodowi, lepsze jak w wypadku IL poznanie naszej historii,
                ale tez i stanowia swojego rodzaju ubezpieczenie na przyszlosc. W kazdy sposob.

                Pozdrawiam Pana :

                Euromir





                Gość portalu: Tomasz napisał(a):

                > Nie kwestionuje dorobku Instytutu Literackiego, tyle ze odnosi sie to do
                > przeszlosci. Sam Jerzy Giedroyc nie bardzo widzial przyszlosci dla IL po
                > swojej smierci.
                > Czasy gdy historycy mogli dyskutowac w Maisons-Laffitte o sprawach,
                > których nie mogli badac w kraju minely. Ludzie ktorzy tworzyli ten krąg
                > wywodzili sie z II RP, ktora jednak ulegla zagladzie w 39r . Przeszli oni
                > wojne, zsylki, deportacje, obozy, czasem front. To powodowalo, ze mieli za
                > soba doswiadczenia o ktorych mlodszym pokoleniom sie nie snilo.
                > Ale tych ludzi juz prawie nie ma.
                >
                > Pokolenie pozniejsze, ktore wywodzi sie z PRL nie bardzo do nich dorasta.
                > Nie widze tam ani jednego historyka czy publicysty, ktory moglby mierzyc sie
                > z Giedroyciem czy Mieroszewskim. Sa za bardzo uwiklani w biezaca polityke,
                > a niektorzy naleza ponadto do osob "trzymajacych wladze". Nie ma tez co
                > przesadzac co do wartosci dorobku tych ludzi. Po prostu Giedroyc umarl
                > bezpotomnie.
                >
                > Siedziba IL moze byc utrzymywana ze srodkow publicznych, jak pare innych
                > na terenie Francji, ale Instytutu Literackiego ozywic sie nie da. Instytucja
                ta
                > miala
                > sens w czasach PRL, a ten umarl bezpowrotnie, jak II RP, a wczesniej I RP.
                > Trzecia zreszta tez niedlugo umrze...
                • Gość: Tomasz Utrzymujmy tradycje, a nie koterie IP: *.ibch.poznan.pl 26.07.03, 18:45
                  Zgoda. Tradycje nalezy zachowac, ale we wszystkim trzeba miec
                  umiar. Podam przyklad. Kiedy pare lat temu zmarl Tadeusz Kantor
                  stworzono muzeum w miejscu gdzie sie urodzil, czyli w wiejskiej
                  chacie w Galicji. Kantor byl wizjonerem, ale jego muzeum jest
                  zbedne. Co jakis czas slyszymy, ze dach tam przecieka (skandal!),
                  a to cos tam gnije itd.

                  Moje obawy sa takie, ze pewne koterie beda jedynie na tym zerowac.
    • Gość: Tomasz Siedziba "Kultury" jako dom pracy twórczej? IP: *.ibch.poznan.pl 26.07.03, 18:35
      Siedziba "Kultury" jako dom pracy twórczej, w którym "inzynierowie ludzkich dusz"
      mogliby sie w spokoju oddawac swoim zajeciom. Termin ten zostal uzyty
      przez Jozefa Stalina w stosunku do pisarzy ,ktorzy w zamian za komfortowe
      warunki bytowe mieli tworzyc dziela gloryfikujace Stalina i partie.

      Jak juz napisalem siedzibe "Kultury" mozna utrzymac ze srodkow publicznych,
      a "Zeszyty Historyczne" wydawac w trybie podobnym jak sie wydaje periodyki
      naukowe- tj. musi byc odpowiedzilana za nie redakcja zlozona ze specjalistow,
      a nie kolko towarzyskie.

    • Gość: marty Re: MAISONS - LAFFITTE - Apel Frasyniuka i UW IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 23:27
      brawo UW!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka