Dodaj do ulubionych

** ---- Moralne Dylematy CeeSa ---- **

IP: *.proxy.aol.com 26.07.03, 19:34
Ponizej zalaczam link do wczesniejszej wypowiedzi CeeSa dot. ograniczania
swobody wypowiedzi w Polsce w swietle ‘Pierwszego Uzupelnienia’ Konstytucji
USA.
.

www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7128295&a=7133098

Obawiam sie otoz, ze owi naturalizowani obywatele amerykanscy, narodowosci
polskiej, nie maja zazwyczaj moralnych dylematow. Jedni zyja z duchem ‘1st
Article’, ze tak powiem, od A do Z, podczas gdy innym istnienie Konstytucji
absolutnie nie przeszkadza w posiadaniu szokujaco kontrastujacych z nia
pogladow. Czyli takze nie sa targani watpliwosciami.
....Niewatpliwie jest tam tez grupa o ktorej wspomina Cees, niemniej jej
przedstawiciele, obawiam sie, nie tyle maja moralne dylematy co klopoty z
zamaskowaniem przywiazania do podwojnych standardow. Lub tez problemy z
ukryciem braku konsekwencji w przywiazaniu do deklarowanych pryncypiow –
zwlaszcza gdy poroblematyka przestaje byc trywialna a wiec i bezpieczna dla
podejmowania, czyli “mozna by sobie ewentualnie zaszkodzic”.
.
....W tekscie CeeSa najbardziej przypadlo mi do gustu sformulowanie “musieli”
(zlozyc przysiege...). Oczywiscie, bo inaczej nie uzyskaliby obywatelstwa,
niemniej fakt zlozenia przysiegi na Konstytucje nie zachecil b. wielu do
drobnej chocby reflesji nad wlasnymi pogladami i absolutnie nie przeszkadza
im w popieraniu aktualnego polskiego Klechistanu (przypuszczalnie podazaja za
duchem sugestii CeeSa o poszanowaniu dla polskich praw). Wymienionych spotkac
mozna i na tym F. Na przyklad calkiem niedawno niejaka Mag usilowala mnie
strofowac za wtracanie sie w polskie sprawy pomimo placenia podatkow tutaj, w
Stanach (dotad nie przeprosila za chamskie zachowanie wobec mnie).
....W swym wypowiedziach wykazal sie CeeS podobna do magowej odwaga cywilna
deklarujac gotowosc do obrony wolnosci wypowiedzi... w Stanach. Bardzo to
odwazne. Przy innej okazji takze Mag gotowa byla kulturalnie protestowac i
bronic amerykanskich praw, pomimo tego, ze one tak naprawde “bronia sie
niejako same”. Ale rozumiem - obrony praw amerykanskich nigdy nie za
wiele. smile))
....Moralnym dylematom CeeSa towarzyszy rozdwojenie jazni lub interesujaca
wybiorczosc (pamiec selektywna) gdy o przywiazanie do owego „First Amendment”
idzie. W tym przypadku CeeS nie znalazl zwiazku pomiedzy pierwsza
czescia ‘1go Uzupelnienia’ a czescia druga. Ba, ta pierwsza czesc, co dosc
symptomatyczne w “grupie z dylematami”, umknela uwadze CeeSa. Przypomnijmy
wiec moze calosc:
.
“Kongresowi nie wolno tworzyc praw respektujacych ustanowienie religii lub
zabraniajacych swobodne jej praktykowanie;”
.
Powyzsze jest podstawa dla praktykowanego oddzielenia religii od panstwa,
przy czym dalszy ciag ‘1szej poprawki’ scisle wiaze sie z czescia pierwsza.
Tworcy Konstytucji doskonale zdawali sobie bowiem sprawe z mozliwych skutkow
odejscia od litery i ducha czesci 1szej, w kontekscie spodziewanego
ograniczania szeregu przynaleznych czlowiekowi swobod. Nie jest dzielem
przypadku, ze zapis o religii znalazl sie w jednym artykule z zapisami o
wolnosci slowa, prasy oraz zgromadzen. Religia postrzegana byla (i jest) jako
najgrozniejsze zrodlo zagrozenia dla praw jednostki.
Oto dalszy ciag tego czego Kongresowi nie wolno:
.
“lub ograniczac wolnosc wypowiedzi, lub prasy; lub prawo ludzkie do
pokojowego gromadzenia sie oraz petycjonowania Rzadu w celu naprawienia
niesprawiedliwosci.”
.
....Rozumiem, ze z wielu powodow (np. w trosce o kariere), niczym zgnile
jajo, omijaja ludzie tzw. “drazliwe tematy”. Tymczasem, ooops!, z pozoru
zamykajaca sie wylacznie na swobodzie wypowiedzi (tworczej), oraz znanej
decyzji Sadu “sprawa Nieznalskiej”, okazuje sie jednym z nich. W Stanach
bowiem mozliwe jest pelne praktykowanie swobod obywatelskich, w oparciu o
jasne i spojne w tym wzgledzie prawo, glownie z powodu rzeczywistego
oddzielenia religii od panstwa. O czym wielu naturalizowanych Amerykanow
narodowosci polskiej woli nie pamietac na okolicznosc publicznych wypowiedzi.
W tym miejscu konczy sie cywilna odwaga oraz wola konsekwentnego przywiazania
do okreslonych zasad.
.
Zycie plata przerozne figle i wylozyc niejednego moze na “obsranym przez
muchy portrecie najjasniejszego pana”.
.
K.P.


Obserwuj wątek
    • miss_mag Bardzo, Krzysiu, przepraszam, ze sie osmielam... 26.07.03, 20:56
      ...oddzywac w Twojej obecnosci, ale nie moge sie powstrzymac przed
      komentarzem, poniewaz nie zgadzam sie z Twoja uwaga.

      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > Religia postrzegana byla (i jest) jako najgrozniejsze zrodlo zagrozenia dla
      > praw jednostki.

      1.Ojcowie Zalozyciele byli ludzmi gleboko religijnymi, stad odwolania do Boga
      w Konstytucji (glownej), ale tez mieli swiadomosc opresji, jaka moze niesc
      religia stowarzyszona z wladza swiecka. Wolnosc do wyznawania religii
      (Pierwsza Poprawka) i staranne oddzielenie panstwa od jakiejkolwiek
      organizacji koscielnej (Konstytucja) mialy zapewnic, ze zadna religia nie
      bedzie mogla dominowac. Tak wiec nie obawiali sie oni religii jako zagrozenia
      praw jednostki, ale religii panstwowej jako zagrozenia praw jednostki. Co
      zreszta nie przeszkadzalo, aby WASPs rzadzili panstwem az do lat
      szescdziesiatych XX w.
      2. Sprawa Nieznalskiej jest przykladem starannego wymieszania spraw
      religijnych i panstwowych w Polsce: artystka bez protestu, i zapewne za
      pieniadze podatnikow, wystawila swoje wyroby, sedzia skazal ja z kk bez
      specjalnego zaangazowania spoleczenstwa (typu pikiety, protesty, itp..., no bo
      od czego jest panstwo, nie?), a teraz za pieniadze podatnikow posiedzi sobie w
      kryminale. A nastepnym razem, gdy Kosciol bedzie w Polsce potrzebny do
      przekonania ludzi do czegos nieprzyjemnego (jak np. wstapienie do Uni), to
      wystarczy pociagnac za sznurki.
      Przepraszam, znikam.
      P.S. Pozwolilam sobie na drugi wpis, choc tu nie miejsce na niego, bo nie
      chcialo mie sie isc do watku Jenisieja.
      • Gość: Krzys52 To juz nie masz obiekcji do "bluzgow"? IP: *.proxy.aol.com 26.07.03, 21:19
        miss_mag napisała:

        > ...oddzywac w Twojej obecnosci, ale nie moge sie powstrzymac przed
        > komentarzem, poniewaz nie zgadzam sie z Twoja uwaga.
        ..
        ;;
        z ktora uwaga nie zgadzasz sie Magu? Bo jesli chodzi o te cytowana to doszlas
        do tego, ze jednak...zgadzasz sie("mieli swiadomosc opresji, jaka moze niesc
        religia stowarzyszona z wladza swiecka"). Przeciez ja nie mowie o religii w
        oderwaniu od systemowych zasad, podobnie tworcy "1go uzupelnienia"
        wypowiedzieli sie nt. religii wylacznie wkontekscie jej zwiazkow z panstwem.
        Pomimo tego, ze byli bardzo religijni.
        .
        Ponadto nie wiem o jakich "odwolaniach do Boga w Konstytucji (glownej)" mowisz.
        Czy mozesz podac jakies ich przyklady(?)
        .
        Tym razem nie chcialas mnie obrazic wiec za coz przepraszasz(?)
        .
        K.P.
        .
        ::
        >
        > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
        >
        > > Religia postrzegana byla (i jest) jako najgrozniejsze zrodlo zagrozenia dl
        > a
        > > praw jednostki.
        >
        > 1.Ojcowie Zalozyciele byli ludzmi gleboko religijnymi, stad odwolania do Boga
        > w Konstytucji (glownej), ale tez mieli swiadomosc opresji, jaka moze niesc
        > religia stowarzyszona z wladza swiecka. Wolnosc do wyznawania religii
        > (Pierwsza Poprawka) i staranne oddzielenie panstwa od jakiejkolwiek
        > organizacji koscielnej (Konstytucja) mialy zapewnic, ze zadna religia nie
        > bedzie mogla dominowac. Tak wiec nie obawiali sie oni religii jako
        zagrozenia
        > praw jednostki, ale religii panstwowej jako zagrozenia praw jednostki. Co
        > zreszta nie przeszkadzalo, aby WASPs rzadzili panstwem az do lat
        > szescdziesiatych XX w.
        > 2. Sprawa Nieznalskiej jest przykladem starannego wymieszania spraw
        > religijnych i panstwowych w Polsce: artystka bez protestu, i zapewne za
        > pieniadze podatnikow, wystawila swoje wyroby, sedzia skazal ja z kk bez
        > specjalnego zaangazowania spoleczenstwa (typu pikiety, protesty, itp..., no
        bo
        > od czego jest panstwo, nie?), a teraz za pieniadze podatnikow posiedzi sobie
        w
        > kryminale. A nastepnym razem, gdy Kosciol bedzie w Polsce potrzebny do
        > przekonania ludzi do czegos nieprzyjemnego (jak np. wstapienie do Uni), to
        > wystarczy pociagnac za sznurki.
        > Przepraszam, znikam.
        > P.S. Pozwolilam sobie na drugi wpis, choc tu nie miejsce na niego, bo nie
        > chcialo mie sie isc do watku Jenisieja.
        • miss_mag Mam, ale... 27.07.03, 02:33
          na nie-bluzgowy post odpisuje.

          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > z ktora uwaga nie zgadzasz sie Magu? Bo jesli chodzi o te cytowana to
          > doszlas do tego, ze jednak...zgadzasz sie("mieli swiadomosc opresji, jaka
          > moze niesc religia stowarzyszona z wladza swiecka"). Przeciez ja nie mowie o
          > religii w oderwaniu od systemowych zasad, podobnie tworcy "1go uzupelnienia"
          > wypowiedzieli sie nt. religii wylacznie wkontekscie jej zwiazkow z panstwem.
          > Pomimo tego, ze byli bardzo religijni.

          Nie napisales tego jasno; napisales, ze "Religia postrzegana byla (i jest)
          jako najgrozniejsze zrodlo zagrozenia dla praw jednostki." Czyli religia
          wogole, a nie religia stowarzyszona z wladza swiecka.

          > Ponadto nie wiem o jakich "odwolaniach do Boga w Konstytucji (glownej)"
          > mowisz.
          Pomylka z mojej strony, chodzilo mi o poprzedzajaca Konstytucje Deklaracje
          Niepodleglosci.


          > Tym razem nie chcialas mnie obrazic wiec za coz przepraszasz(?)
          Na wszelki wypadek smile))
          • Gość: Krzys52 Re: Mam, ale... IP: *.proxy.aol.com 27.07.03, 02:52
            miss_mag napisała:

            > na nie-bluzgowy post odpisuje.
            >
            > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            >
            z ktora uwaga nie zgadzasz sie Magu? Bo jesli chodzi o te cytowana to
            doszlas do tego, ze jednak...zgadzasz sie("mieli swiadomosc opresji, jaka
            moze niesc religia stowarzyszona z wladza swiecka"). Przeciez ja nie mowie
            o religii w oderwaniu od systemowych zasad, podobnie tworcy "1go uzupelnieni
            a" wypowiedzieli sie nt. religii wylacznie wkontekscie jej zwiazkow z panstwe
            m. Pomimo tego, ze byli bardzo religijni.
            ;;
            >
            Nie napisales tego jasno; napisales, ze "Religia postrzegana byla (i jest)
            jako najgrozniejsze zrodlo zagrozenia dla praw jednostki." Czyli religia
            wogole, a nie religia stowarzyszona z wladza swiecka.
            .
            ::
            K.P.)Przede wszystkim byl jakis konkretny kontekst dla tych stwierdzen o
            religii. Mowa byla o jej zwiazkach z panstwem. Ponadto nawet gdyby tegoz nie
            bylo to ewentualne zagrozenia dla praw jednostki, biorace swoj poczatek w
            zwiazkach tejze z panstwem, maja swe pra-zrodlo wlasnie w religii jako takiej.
            Tylko myszy biora sie z niczego.
            Taka jest natura religii gdyz te (kazda z nich) dysponuje jedyna najprawdziwsza
            prawda oraz dobrem, ktorych nie zawaha sie narzucac w sprzyjajacych
            okolicznosciach. Moze tez roscic sobie pretensje do "rowniejszego" miejsca
            wsrod rownych, co, w konsekwencji, wiedzie do tego samego - do ograniczania
            praw innych ludzi.
            .
            :;
            >
            Ponadto nie wiem o jakich "odwolaniach do Boga w Konstytucji (glownej)"
            mowisz.
            >
            ;;
            Pomylka z mojej strony, chodzilo mi o poprzedzajaca Konstytucje Deklaracje
            Niepodleglosci.
            ..
            ::
            Nie ma zlego, znaczy... Przy okazji zapoznalas sie z Konstytucja smile))
            .
            ;;
            >
            Tym razem nie chcialas mnie obrazic wiec za coz przepraszasz(?)
            Na wszelki wypadek smile))
            .
            :::
            Przy okazji, udzielilas poprawnej odpowiedzi na moje pytanie: "na co ksiedzu
            ministrant?"
            No i widzisz jak owocna moze byc konwersacja ze mna ;?))))
            .
            K.P.
            • miss_mag Re: Mam, ale... 27.07.03, 04:06
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > K.P.)Przede wszystkim byl jakis konkretny kontekst dla tych stwierdzen o
              > religii. Mowa byla o jej zwiazkach z panstwem. Ponadto nawet gdyby tegoz nie
              > bylo to ewentualne zagrozenia dla praw jednostki, biorace swoj poczatek w
              > zwiazkach tejze z panstwem, maja swe pra-zrodlo wlasnie w religii jako
              > takiej.
              Pozwole sie z Toba nie zgodzic. Ojcowie Zalozyciele odwolywali sie do
              doswiadczen Pilgrims, ktorzy przesladowani byli przez oficjalna religie
              kosciola anglikanskiego w Koronie (czyli Anglii), z ktorej to Anglii
              wyemigrowali do tolerencyjnych Nederlandow, gdzie, o zgrozo, ich dzieci, nie
              zagrozone zadnym przesladowaniem, zaczely wogole odchodzic od religii. Co nie
              przeszkodzilo potomkom Pilgrims spalic kilka dam na stosie, glownie wdow, aby
              przejac ich majatki.

              > Tylko myszy biora sie z niczego.
              Naprawde???

              > Taka jest natura religii gdyz te (kazda z nich) dysponuje jedyna
              > najprawdziwsza prawda oraz dobrem, ktorych nie zawaha sie narzucac w
              > sprzyjajacych okolicznosciach. Moze tez roscic sobie pretensje
              > do "rowniejszego" miejsca wsrod rownych, co, w konsekwencji, wiedzie do tego
              > samego - do ograniczania praw innych ludzi.
              To temat na osobna dyskusje.

              > Nie ma zlego, znaczy... Przy okazji zapoznalas sie z Konstytucja smile))
              Nie pierwszy raz smile))

              > No i widzisz jak owocna moze byc konwersacja ze mna ;?))))
              Nigdy w to nie watpilam smile))
      • Gość: camrut _____Jak to wyglada z Polski______________________ IP: *.echostar.pl 26.07.03, 22:44
        > 1.Ojcowie Zalozyciele byli ludzmi gleboko religijnymi, stad odwolania do
        Boga > w Konstytucji (glownej), ale tez mieli swiadomosc opresji, jaka moze
        niesc > religia stowarzyszona z wladza swiecka. Wolnosc do wyznawania religii
        > (Pierwsza Poprawka) i Tak wiec nie obawiali sie oni religii jako zagrozenia
        > praw jednostki, ale religii panstwowej jako zagrozenia praw jednostki. Co >
        zreszta nie przeszkadzalo, aby WASPs rzadzili panstwem az do lat >
        szescdziesiatych XX w.

        Jak widac religijnosc 'Ojcow Zalozycieli' nie przyciemniela im pamieci
        niedawnej jeszcze, krwawej historii.
        Swiadomi wszelkich zagrozen wyplywajacych z nieprestrzegania i nieposzanowania
        praw czlowieka,ktore doprowadzic mozga do barbarzynstwa, jakiego jeszcze nie
        tak dawno byli swiadkami, a ktore wstrzasnely sumieniami ludzkosci -
        postanowili stworzyc 'formule' - zwazywszy na czas w jakim sie znalezli -
        jedyna mozliwa do przyjecia - ktorej celem bylo fundowania takiego 'swiata', w
        ktorym ludzie korzystac beda z wolnosci_przekonan a takze wolnosci_od_strachu
        i_nedzy.

        Konkordat podpisany przez Polske, spawia,ze:

        >staranne oddzielenie panstwa od jakiejkolwiek
        > organizacji koscielnej (Konstytucja) mialy zapewnic, ze zadna religia nie
        > bedzie mogla dominowac.

        na naszym rodzimym gruncie jest pustym, falszywie brzmiacym frazesem.KK
        dominuje tutaj jak najbardziej nad innymi wyznaniami - i to nie tylko w sensie
        ilosciowym, zwazywszy na liczbe jego wyznawcow, ale przede wszystkim
        jakosciowym - czerpiac calymi garsciami z niezliczonej liczby przywilejow,
        ktore to nie tylko przecza ustaleniom o nie_dominacji ale uderzaja w moje
        prawa zmuszajac do lozenia na powyzsze, pomimo iz z tym wyznaniem nie mam i
        nie chce miec nic wspolnego.Pozwalaja tez funkcjonowac dygnitarzom kk ponad
        ustaleniami prawa (...)co stanowi juz nie tylko pogwalcenie 'moich praw' ale
        prawa w 'ogole'.
        Oddzielenie kk od panstwa? - a jak wytlumaczyc udzial duchownych (ale tylko
        rekrutujacych sie z kk) na wszystkich wazniejszych uroczystosciach o
        charakterze narodowym i miedzynarodowym; gdzie pelnia czesto funkcje
        reprezentantow 'mojego' panstwa??? - czesto z reszta zataczajacych sie i
        potykajacych o wlasne nogi, dajacych przy wtorze unoszacych sie oparow
        alkoholowych swiadectwo swej glupocie???!

        > 2. Sprawa Nieznalskiej jest przykladem starannego wymieszania spraw
        > religijnych i panstwowych w Polsce: artystka bez protestu, i zapewne za
        > pieniadze podatnikow, wystawila swoje wyroby, sedzia skazal ja z kk bez
        > specjalnego zaangazowania spoleczenstwa (typu pikiety, protesty, itp..., nbo
        > od czego jest panstwo, nie?), a teraz za pieniadze podatnikow posiedzi sobie
        w > kryminale.

        ........
        > 2. Sprawa Nieznalskiej jest przykladem starannego wymieszania spraw
        > religijnych i panstwowych w Polsce

        - zgoda; gdyby owego wymieszanie nie bylo - sieci pajeczych powiazan - do
        sprawy z ' udzialem Nieznalskej'z pewnoscia by nie doszlo. Sad ktory ja skazal
        uczynil to jak najbardziej z 'kk'( ale w rozumieniu kosciol katolicki...);
        skazal ja bez specjalnego zaangazowania spoleczenstwa - bo faktycznie przejal
        sie urojeniami 15 osobowej 'armii' od oblakanczych wyobrazen. 'Wystapienia'
        tej grupy wiecej maja wspolnego z naruszeniami kk (kodeksu karnego tym razem),
        niz z protestami <typu pikiety, protesty, itp..., nbo > bo bardzo czesto
        dochodzi przy ich okazji do naruszenia godnosci i nietykalnosci konkretnych
        osob, a nie badz co badz alegorycznych instalacji, jakkolwiek miernych.

        Nieznalska nie posiedzi w wiezieniu. Wyrok obejmuje ograniczenie wolnosci na
        rzecz polrocznych prac na rzecz 'Caritasu'- a nie panstwa i spoleczenstwa w
        jego ogolnosci, ale szczegolnosci (czyli katolikow) wymiarze 20 miesiecznie.
        Co moze byc pogwalceniem jej przekonan, jako,że sad nie dochodzil czy
        Nieznalska danej doktrynie holduje.
        A podobno przekonaia pozwalaly uchronic nawet przed 'obowiazkowa' sluzba
        wojskowa(...)

        >A nastepnym razem, gdy Kosciol bedzie w Polsce potrzebny do
        > przekonania ludzi do czegos nieprzyjemnego (jak np. wstapienie do Uni), to
        > wystarczy pociagnac za sznurki.>

        Nastepnym razem GDY KOSCIOL BEDZIE CZEGOS POTRZEBOWAL - znow nie zawaha sie
        pociagnac za 'pajecza siec' - sznurki(...)
        • Gość: Krzys52 Re: _____Jak to wyglada z Polski_________________ IP: *.proxy.aol.com 27.07.03, 07:07
          Gość portalu: camrut napisał(a):

          2. Sprawa Nieznalskiej jest przykladem starannego wymieszania spraw
          religijnych i panstwowych w Polsce: artystka bez protestu, i zapewne za
          pieniadze podatnikow, wystawila swoje wyroby, sedzia skazal ja z kk bez
          specjalnego zaangazowania spoleczenstwa (typu pikiety, protesty, itp..., n
          bo od czego jest panstwo, nie?), a teraz za pieniadze podatnikow posiedzi sobie
          w kryminale.
          >
          ...
          :::
          Zasadniczy problem tkwi w ciagle paternalistycznym charakterze panstwa. Nadal
          panstwo to sa ONI, teraz do spolki z klerem a dopiero pozniej rzadzone
          przedmioty. To panstwo nie bylo tworzone z mysla o spoleczenstwie obywatelskim
          lecz o przerobce tradycyjnego paternalizmu i udrapowaniu go w szatki
          demokracji. Po prostu panstwa wyznaniowe nie moga funkcjonowac jako demokracje
          w ktorych spoleczenstwa obywatelskie rzadza same soba. Panstwa wyznaniowe musza
          byc paternalistyczne - inaczej rozlatuja sie.
          .
          Nie powinnno zaskakiwac zatem istnienie prawa ktore rozbiezne jest z litera i
          duchem konkretnych zapisow konstytucyjnych. W tzw. "demokracji
          socjalistycznej" takze byla wolnosc slowa itp. niemniej konkretne ustawy,
          k.p.k., kk, tak ja przystrzygaly ze w praktyce lepiej dla Ciebie by bylo gdybys
          nie probowala zabierac glosu. To co obserwujesz aktualnie jest prosta
          kontynuacja systemowego paternalizmu - jest, co tu duzo mowic, spadkiem po
          komunie. Odnosne zapisy kodeksu karnego sa po prostu niezgodne z Konstytucja.
          Oczywiscie sama Ustawa Zasadnicza skonstruowana jest beznadziejnie w wielu
          punktach (np. ograniczenia zrzeszania sie i swobody wypowiedzi w przypadku
          ugrupowan typu faszystowskiego lub komunistycznego). Jakaz to wolnosc slowa w
          ktorej nie wolno komus miec komunistycznych czy faszystowskich pogladow?! Na
          tym wlasnie owa wolnosc polega ze moga korzystac z niej ludzie ktorych poglady
          nam akurat bardzo nie podobaja sie. Albo tez coz to za wolnosc z ktorej cieszyc
          sie moga jedynie prawomyslni?
          .
          W moim otwierajacym tekscie, natomiast chodzilo mi glownie o ludzi ktorzy na
          uzytek amerykanski goraco popieraja rozdzial panstwa i religii ale na uzytek
          polski milkna gdy dochodzi do publicznych deklaracji, albo tez wrecz twierdza,
          ze te sprawy powinno sie zostawic Polakom w kraju. Co ciekawe za komuny tez
          byli tacy, co takze preferowali dobre stosunki z komunistycznymi wladzami.
          Aktualnie wola nie narazac sie wladzom koscielnym oraz srodowiskom religijnym.
          Gdy dochodzi do dyskusji o rozdziale panstwa i religii to tak sie czujesz
          jakbys bawila sie z nimi w gluchy telefon. Jakos nie moga zaskoczyc ze cos tu
          nie gra skoro podobaja im sie amerykanskie rozwaizania w tym wzgledzie oraz nie
          maja nic przeciwko polskim. Albo tez - wrecz popieraja je.
          .
          Serdecznosci
          .
          K.P.
          .


          • Gość: camrut Re: _____Jak to wyglada z Polski_________________ IP: *.echostar.pl 28.07.03, 06:30
            2. Sprawa Nieznalskiej jest przykladem starannego wymieszania spraw
            >religijnych i panstwowych w Polsce: artystka bez protestu, i zapewne za
            >pieniadze podatnikow, wystawila swoje wyroby, sedzia skazal ja z kk bez
            >specjalnego zaangazowania spoleczenstwa (typu pikiety, protesty, itp..., n
            >bo od czego jest panstwo, nie?), a teraz za pieniadze podatnikow posiedzi
            >sobie w kryminale. >

            tzw. uwaga zasadniczasmile to nie moje slowa a cytat, byc moze nalezacy do
            miss_mag; moje uwagi znajduja sie ponizej jak i powyzej, tekst zawierajacy
            temu podobne znaki '<'jest przeze mnie cytowany.
            Inaczej przedstawialoby to porazajaca niespojnoscsmile, a z tym klopotow nie
            miewamsmile))

            'do nastepnego':0)
            K.R.
            • Gość: Krzys52 Re: _____Jak to wyglada z Polski_________________ IP: *.proxy.aol.com 28.07.03, 06:48
              Gość portalu: camrut napisał(a):

              > 2. Sprawa Nieznalskiej jest przykladem starannego wymieszania spraw
              > >religijnych i panstwowych w Polsce: artystka bez protestu, i zapewne za
              > >pieniadze podatnikow, wystawila swoje wyroby, sedzia skazal ja z kk bez
              > >specjalnego zaangazowania spoleczenstwa (typu pikiety, protesty, itp..., n
              > >bo od czego jest panstwo, nie?), a teraz za pieniadze podatnikow posiedzi
              > >sobie w kryminale. >
              >
              > tzw. uwaga zasadniczasmile to nie moje slowa a cytat, byc moze nalezacy do
              > miss_mag; moje uwagi znajduja sie ponizej jak i powyzej, tekst zawierajacy
              > temu podobne znaki '<'jest przeze mnie cytowany.
              > Inaczej przedstawialoby to porazajaca niespojnoscsmile, a z tym klopotow nie
              > miewamsmile))
              >
              > 'do nastepnego':0)
              > K.R.
              .
              ::
              Alez Kamilo,
              moja wypowiedz skierowana byla do Ciebie choc nie natemat tego co sama
              powiedzialas. Po prostu dodalem nieco do Twojej wypowiedzi, z ktora nie bylo co
              dyskutowac. oto ten dalszy ciag (po ktorym nastapi aktualne uzupelnienie).

              Zasadniczy problem tkwi w ciagle paternalistycznym charakterze panstwa. Nadal
              panstwo to sa ONI, teraz do spolki z klerem a dopiero pozniej rzadzone
              przedmioty. To panstwo nie bylo tworzone z mysla o spoleczenstwie obywatelskim
              lecz o przerobce tradycyjnego paternalizmu i udrapowaniu go w szatki
              demokracji. Po prostu panstwa wyznaniowe nie moga funkcjonowac jako demokracje
              w ktorych spoleczenstwa obywatelskie rzadza same soba. Panstwa wyznaniowe musza
              byc paternalistyczne - inaczej rozlatuja sie.
              .
              Nie powinnno zaskakiwac zatem istnienie prawa ktore rozbiezne jest z litera i
              duchem konkretnych zapisow konstytucyjnych. W tzw. "demokracji
              socjalistycznej" takze byla wolnosc slowa itp. niemniej konkretne ustawy,
              k.p.k., kk, tak ja przystrzygaly ze w praktyce lepiej dla Ciebie by bylo gdybys
              nie probowala zabierac glosu. To co obserwujesz aktualnie jest prosta
              kontynuacja systemowego paternalizmu - jest, co tu duzo mowic, spadkiem po
              komunie. Odnosne zapisy kodeksu karnego sa po prostu niezgodne z Konstytucja.
              Oczywiscie sama Ustawa Zasadnicza skonstruowana jest beznadziejnie w wielu
              punktach (np. ograniczenia zrzeszania sie i swobody wypowiedzi w przypadku
              ugrupowan typu faszystowskiego lub komunistycznego). Jakaz to wolnosc slowa w
              ktorej nie wolno komus miec komunistycznych czy faszystowskich pogladow?! Na
              tym wlasnie owa wolnosc polega ze moga korzystac z niej ludzie ktorych poglady
              nam akurat bardzo nie podobaja sie. Albo tez coz to za wolnosc z ktorej cieszyc
              sie moga jedynie prawomyslni?
              .
              W moim otwierajacym tekscie, natomiast chodzilo mi glownie o ludzi ktorzy na
              uzytek amerykanski goraco popieraja rozdzial panstwa i religii ale na uzytek
              polski milkna gdy dochodzi do publicznych deklaracji, albo tez wrecz twierdza,
              ze te sprawy powinno sie zostawic Polakom w kraju. Co ciekawe za komuny tez
              byli tacy, co takze preferowali dobre stosunki z komunistycznymi wladzami.
              Aktualnie wola nie narazac sie wladzom koscielnym oraz srodowiskom religijnym.
              Gdy dochodzi do dyskusji o rozdziale panstwa i religii to tak sie czujesz
              jakbys bawila sie z nimi w gluchy telefon. Jakos nie moga zaskoczyc ze cos tu
              nie gra skoro podobaja im sie amerykanskie rozwaizania w tym wzgledzie oraz nie
              maja nic przeciwko polskim. Albo tez - wrecz popieraja je.
              .
              Serdecznosci
              .
              K.P.
              .
              Akt. uzup.
              .
              W miedzyczasie zapoznalem sie z Art.196 kk oraz kilkoma poprzedzajacymi. Za
              komuny w tych samych artykulach mowa byla o wartosciach socjalistycznych itp.
              banialukach. Te zapisy stoja w jaskrawej sprzecznosci z konstytucyjnymi
              gwarancjami wolnosci slowa. Czyli zrobiono identyczny numer jak komuna -
              konstytucyjne gromkie i piekne deklaracje, ktore w praktyce sprowadzono do
              parteru ustawami oraz Kodeksem Karnym.
              .
              Czy mialas niemila noc?
              .
              Serdecznosci
              K.



    • cs137 Wyjaśniam: ja osobiście dylematu nie mam 27.07.03, 09:50
      Hej! Chciałbym cos wyjasnić.

      Krzyś niewłaściwie nazwał ten wątek „Moralne Dylematy Ceesa” bo to nie są moje
      osobiste moralne dylematy – ja je jedynie opisałem. Zatem jest podobnie jak
      z „Chorobą Alzheimera”: doktor Alzheimer (Wrocławianin, zresztą, ino jeszcze
      za Cesarstwa) nie miał sam tej choroby, tylko ją opisał.

      Ja osobiście na użytek amerykański wyznaje słuszność i litery i ducha
      Pierwszego Uzupełnienia do Konstytucji USA (czyli „First Amendment”wink w całej
      jego rozciagłości, tzn. co do bezwzględnej wolności słowa, swobody przekonań
      religijnych i rozdziału Kościoła od państwa. I ponieważ uważam te zasady za
      generalnie dobre – nie tylko w odniesieniu do USA – a ponadto pragne mieć
      wyłącznie jeden „standard moralny” (a nie dwa lub więcej), uważam też, że
      takie same zasady powinny obowiązywać w Polsce. Zatem, jestem przeciwny
      zakazom wydawania literatury faszystowskiej, komunistycznej, antysemickiej,
      zakazom propagowania tzw. „kłamstwa oświecimskiego”, „Protokółów Mędrców
      Syjonu” i w ogóle czegokolwiek. Podobnie, popieram prawo do absolutnie
      nieskrępowanej twórczosci artystycznej, zarówno przez dyplomowanych artystów,
      jak i „zwykłych zjadaczy chleba”. Z tego ostatniego względu uważam fakt
      pociągniecia Nieznalskiej do odpowiedzialności sądowej i skazanie jej za
      nadużycie ze strony władz. Jestem także przeciwny zawieszaniu krzyży i
      jakichkolwiek innych symboli religijnych w urzedach publicznych. Wreszcie,
      głeboko mnie niepokoi ustawiczne wtrącanie sie KK do spraw państwa.

      To sa moje osobiste poglądy. A jesli polskie prawo stanowi inaczej – to cóż,
      moge tylko w duchu ubolwać nad tym i wyrazać swoja krytykę, jak to w tym
      momencie czynię.

      Ale, powtarzam, ja sam żadnego dylematu moralnego nie mam. Domyślałem się
      jednak, że pewne osoby z Polonii Amerykańskiej mogłyby mieć dylemat, z uwagi
      na różnicę obowiązujących praw. I chciałem sie dowiedzieć, jak one sobie radza
      z tym dylematem w swoich sumieniach. Głównie z czystej ciekawości.

      Krzys jednak ma prawdopodobnie rację, przypuszczając, że takich osób
      praktycznie wśród Polonii nie ma.

      Pozdrawiam, Cees
      • sceptyk Prosze i ja o wyjasnienie. Ceesa. 27.07.03, 16:32
        Ponizej pare tekstow z Internetu. Prosilbym o ustosunkowanie sie.
        ----------------------------------

        U.S. Congress Marks National
        Day Of Prayer With Opening Prayer By
        Gay Metropolitan Community Church Minister
        Rev. Steve Torrence Marks A First In MCC's 35-Year History
        Washington, DC
        • sceptyk cd 27.07.03, 16:36
          Nie chce mi sie dalej szukac w Internecie. Przykladow sa zapewne krocie. Niech
          podsumuje:

          1. Sesje amerykanskiego Kongresu rozpoczynaja sie modlitwa.

          2. Prezydent USA wraz z 50 gubernatorami okresowo wzywa do ogolnonarodowej
          modlitwy. Mozna ja odmowic podczas dziesiatek tysiecy religijnych spotkan w
          budynkach sadow, biznesow, wokol masztow flagowych w szkolach, w miejscach
          religijnych i na terenach publicznych zgromadzen.

          3. Przed sadem, przysiege sklada sie na Biblie.

          Ceesie, oczywiscie odrzucam podejrzenie, ze starasz sie delikatnie manipulowac
          opinia na Forum poprzez ukrywanie, badz pomijanie, faktow dotyczacych roli
          religii w zyciu publicznym w Stanach. Ale jakies odniesienie sie Twoje do
          podanych przeze mnie faktow nieco by rozjasnilo dyskusje.

          Zas jesli chodzi o Twoja druga opinie, a mianowicie ‘głeboko mnie niepokoi
          ustawiczne wtrącanie sie KK do spraw państwa’ chcialbym Ciebie poprosic o
          wyjasnienie, co przez ten zwrot rozumiesz.

          1. Chcialbym wyjasnic, ze Kosciol ma niezbywalne prawo wypowiadania sie w
          sprawach dotyczacych spoleczenstwa polskiego, jako ze jest najwieksza i
          najstarsza organizacja w tymze spoleczenstwie. Podobnie zreszta jak i inne
          organizacje - tez maja prawo do wypowiadania sie. Z tym, ze MORALNA (bo innej
          nie ma) waga wypowiedzi Kosciola jest wieksza ze wzgledu na liczbe katolikow w
          Polsce i 1000-letnia tradycje Kosciola w kraju.

          2. Dodaje dalej, ze przedstawiciel Episkopatu nie jest czlonkiem Rady
          Ministrow.

          3. Ani innych cial administracyjnych.

          4. Wlaczajac samorzad terytorialny.

          5. Dodaje, ze Kosciol nie ma swej reprezentacji w sejmie.

          6. Dodaje, ze w Polsce rzadzi obecnie partia post-komunistyczna, wybrana w
          powszechnych i wolnych wyborach. Zapewne wbrew intencjom KK.

          Prosze zatem abys swoja opinie rozwinal i udokumentowal.

          Jednoczesnie przepraszam tych z forumowiczow, ktorzy nie sa biegli w
          angielskim, ale tlumaczenie powyszych tekstow byloby zbyt czasochlonne. Moze
          ktos sie zglosi na ochotnika?

          pzdr
          sc-k
          • sceptyk kolejny cd 27.07.03, 17:03
            Office of the Senate Chaplain
            When the Senate first convened in New York City on April 6, 1789, one of its
            first orders of business was to appoint a committee to recommend a candidate
            for chaplain. On April 25, the Senate elected the Right Reverend Samuel
            Provoost, Episcopal Bishop of New York, as its first chaplain. Since that time,
            the Senate has been served by chaplains of various religious denominations,
            including Episcopalians (19), Methodists (17), Presbyterians (14), Baptists
            (6), Unitarians (2), Congregationalists (1), Lutherans (1), Roman Catholic (1),
            and Seventh-day Adventist (1). The Senate has also appointed guest chaplains
            representative of all the world's major religious faiths. In addition to
            opening the Senate each day in prayer, the current Senate chaplain's duties
            include spiritual care and counseling for senators, their families, and their
            staffs
              • Gość: cs137 Do Gini IP: *.client.attbi.com 27.07.03, 19:48
                gini napisała:

                > www.ordynariat.opoka.org.pl/020303.htm


                Aniu,

                Jesli widzisz jakąś sprzeczność między tym, co ja powiedziałem, a tym linkiem,
                to z powodu, że Ci sie zapewne mylą pojęcia "religia, wiara" i "kościól". Nie
                dziwię się, bo Polsce od zawsze indoktrynacja kościelna szła w kierunku
                ludwikowskoczternastym: "Wiara w Boga i religa to my, Kościół Rzymsko-
                Katolicki". Tymczasem, wiara + religia i kosciół to dwie osobne rzeczy.

                Fakt, że wUSA jest totalna separacja kościoła od państwa nie zmienia
                równocześnie faktu, że jest to najbardziej religijny kraj w obszarze
                cywilizacji zachodniej.

                Mógłbym na ten temat dłużej, ale akurat muszę lecieć do kościoła na Mszę
                Świętą na godzinę 11:00 mojego czasu
                    • Gość: Jan Nie jest dogmatykiem... IP: *.hispeed.ch 28.07.03, 00:25
                      ...w przeciwieństwie do Ciebie, ale przez grzeczność zostawiłem to domysłowi
                      czytelników.

                      Stawiasz dyskutantów do kąta przed otwarciem ust, jeżeli dostrzegasz różnicę
                      poglądów, nie czytasz dalej, tylko przechodzisz na bełkot:
                      kretyn/debil/ciemnogród/LPRak/rydzykowiec...

                      Tylu Ci o tym pisało, lecz oczywiście nie czytałeś, bo refleksja nad czymś
                      nowym jest Ci niedostępna. Sorry.

                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > Gość portalu: Jan napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: cs137 napisał(a):
                      > >
                      > > > ...Zaś moje poglądy są,
                      > > > uważam, totalnie niesprzeczne z moją wiarą i jej praktykowaniem...
                      > >
                      > > A to ciekawe... To by znaczyło, że nie jesteś dogmatykiem - cenne tutaj.
                      > > Pozdrowienia.
                      > .
                      > :::
                      > A co ty mozesz powiedziec na ten temat, dogmatyku?!

                      Twoje prywatne zdanie. Wolno Ci.
                      Pozwalam sobie mieć odmienne. (wolno mi)
                      • Gość: Krzys52 Re: Nie jest dogmatykiem... IP: *.proxy.aol.com 28.07.03, 06:16
                        Gość portalu: Jan napisał(a):

                        > ...w przeciwieństwie do Ciebie, ale przez grzeczność zostawiłem to domysłowi
                        > czytelników.
                        >
                        Stawiasz dyskutantów do kąta przed otwarciem ust, jeżeli dostrzegasz różnicę
                        poglądów, nie czytasz dalej, tylko przechodzisz na bełkot:
                        kretyn/debil/ciemnogród/LPRak/rydzykowiec...
                        >
                        > Tylu Ci o tym pisało, lecz oczywiście nie czytałeś, bo refleksja nad czymś
                        > nowym jest Ci niedostępna. Sorry.
                        .
                        ::
                        A czy to moja wina, ze wy, kretyni, macie liczebna przewage(?) Szczegolnie na
                        tym forum wystepujecie w postaci mocno skondensowanej. Przecietnie w
                        spoleczenstwie nie ma was az tak duzo.
          • sceptyk Re: Prosze i ja o wyjasnienie. Ceesa. 27.07.03, 23:40
            Ceesie, prosilbym Cie o wyjasnienie fundamentalnej (zapewne) roznicy jaka
            istnieje pomiedzy wiszacym w polskim parlamencie symbolem chrzescijanstwa,
            religii i cywilizacji obecnej w Polsce od ponad 1000 lat, a faktem obecnosci
            Biblii w Sądach amerykanskich. Nadmieniam, ze symbol chrzescijanstwa w Polsce w
            Parlamencie spelnia role bierna (wisi sobie), natomiast Biblia w Sadach
            amerykanskich - aktywna (na nia sklada sie przysiege).

            Rowniez, chcialbym prosic o Twa tworcza krytyke obyczaju amerykanskiego,
            zgodnie z ktorym przedstawiciel panstwa, czyli Prezydent, do spolki z
            gubernatorami, wzywa okresowo narod do modlitwy.

            Chcialbym tez, abys sie ustosunkowal do faktu, ze w amerykanskim parlamencie
            istnieje, oplacane zapewne z pieniedzy podatnikow, biuro Kapelana.

            Jak i tez do tego faktu, ze sesje parlamentu rozpoczynaja sie modlitwa.

            Powyzsze fakty wydaja mi sie czesciowo niespojne z gloszonymi przez Ciebie
            tezami o olbrzymiej roznicy jaka istnieje w zwiazkach pomiedzy sfera publiczna
            a religia w Polsce (tu jest zle) oraz w Stanach (tam jest bardzo dobrze). Nie
            wiem zatem czy to zle dla faktow, czy tez dla Twych opinii.

            Przypominam, ze gdyby takie fakty mialy miejsce w Polsce (np. Prezydent wzywa
            do ogolnonarodowej modlitwy, w tym w salach sadowych), wowczas na FA zaroilo by
            sie od roznych Palnickow, Kkkaczorow, Kretynow itp., ktorzy by bluzgali przez
            tydzien co najmniej. Non-stop. A i Ty tez zapewne slow krytyki bys nie
            szczedzil. Choc to tylko domniemanie.

            Zas moje drugie pytanie, a wlasciwie prosba sprowadzala sie do tego, abys
            laskawie zechcial wymienic powazne przyklady prawno-administracyjnej ingerencji
            Kosciola Katolickiego w publiczne zycie w Polsce, czy - prosciej - w
            funkcjonowanie panstwa i jego organow oraz w proces tworzenia prawa.

            pzdr
            sc-k

            PS. Nie do konca zrozumialem, dlaczego Ty moich pytan, zawartych w postach
            powyzej, nie zrozumiales.
            • cs137 Re: Prosze i ja o wyjasnienie. Ceesa. 28.07.03, 09:27
              Wyjasnienie jest bardzo proste. Kamieniem wegielnym polityki amerykanskiej jest
              rozdzial Kosciola od panstwa.

              Amerykanie sa bez watpienia bardzo religijnym narodem. Rozdzial Kosciola od
              panstwa w zaden sposob nie ogranicza prawa do wyznawania religii ani do
              uprawiania praktyk religijnych. Wrecz przeciwnie
            • sceptyk I jeszcze uzupelnie 28.07.03, 13:14
              sceptyk napisał:

              > Chcialbym tez, abys sie ustosunkowal do faktu, ze w amerykanskim parlamencie
              > istnieje, oplacane zapewne z pieniedzy podatnikow, biuro Kapelana.
              ------------------------

              W Kongresie sa dwa urzedy/biura Kapelanow. I dwoch Kapelanow: osobno przy
              Senacie, osobno przy Izbie Reprezentantow.
      • Gość: wikul Re: Wyjaśniam: ja osobiście dylematu nie mam IP: *.acn.waw.pl 27.07.03, 16:57
        cs137 napisała:

        > Hej! Chciałbym cos wyjasnić.
        >
        > ...Zatem , jestem przeciwny zakazom wydawania literatury faszystowskiej,
        >komunistycznej, antysemickiej , zakazom propagowania tzw. „kłamstwa
        >oświecimskiego”, „Protokółów Mędrców
        > Syjonu” i w ogóle czegokolwiek. Podobnie, popieram prawo do absolutnie
        > nieskrępowanej twórczosci artystycznej, zarówno przez dyplomowanych artystów,
        > jak i „zwykłych zjadaczy chleba”. Z tego ostatniego względu uważam
        > fakt
        > pociągniecia Nieznalskiej do odpowiedzialności sądowej i skazanie jej za
        > nadużycie ze strony władz. Jestem także przeciwny zawieszaniu krzyży i
        > jakichkolwiek innych symboli religijnych w urzedach publicznych. Wreszcie,
        > głeboko mnie niepokoi ustawiczne wtrącanie sie KK do spraw państwa.
        >
        > To sa moje osobiste poglądy. A jesli polskie prawo stanowi inaczej – to c
        > óż,
        > moge tylko w duchu ubolwać nad tym i wyrazać swoja krytykę, jak to w tym
        > momencie czynię.
        >
        > Ale, powtarzam, ja sam żadnego dylematu moralnego nie mam. Domyślałem się
        > jednak, że pewne osoby z Polonii Amerykańskiej mogłyby mieć dylemat, z uwagi
        > na różnicę obowiązujących praw. I chciałem sie dowiedzieć, jak one sobie
        radza
        > z tym dylematem w swoich sumieniach. Głównie z czystej ciekawości.
        >
        > Krzys jednak ma prawdopodobnie rację, przypuszczając, że takich osób
        > praktycznie wśród Polonii nie ma.
        >
        > Pozdrawiam, Cees


        Jasno i wyraźnie określiłeś swoje poglądy. To sie ceni. Jednak za pozwoleniem ,
        szanowny kolego , jakie to zaobserwowałeś "nadużycie ze strony władz" . Może
        jaśniej ?
        Pzdr.
        • Gość: cs137 Re: Wyjaśniam: ja osobiście dylematu nie mam IP: *.client.attbi.com 27.07.03, 19:56
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > szanowny kolego , jakie to zaobserwowałeś "nadużycie ze strony władz" . Może
          > jaśniej ?
          > Pzdr.

          Złe sformułowanie. Jak pisałem, była juz u mnie 1-wsza w nocyy, umuysł już
          na "wolnych obrotach". Chciałem powiedzieć, że JA sie nie zgadzam z tym
          wyrokiem. Ale oczywiście nadużycia nie było bo wszystko na razie idzie "lege
          artis", przez sąd etc. Wiec "nadużycie" wycofuję i zamiast tego wstawiam, że
          osobiście jestem przeciwny postawieniu N. przed sądem i jej sskazaniu.


          Muszę lacieć do kościoła na 11:00 (u Was to 20:00) wiec pośpiesznie kończę.
          Jestem praktykujacym rzymskim katolikiem, a propos, chodze co tydzień na Mszę
          Świętą i przystępuję do Komunii Świętej. Sprawe Nieznalskiej omówie przy
          najbliższej okazji z moim spowiednikiem
      • d_nutka Re: Pan Cs137 na urlopie do 15-go wrzesnia 28.07.03, 10:27
        sekretariat_pana_cs137 napisała:

        > Pan Cs137 bardzo przeprasza wszystkich Zainteresowanych Panstwa, ze moze nie
        > odpowiadac na posty w czasie swojego urlopu tj. do dn. 15-go wrzesnia. Pan
        > Cs137 przewiduje, ze w tym okresie bedzie mial tylko sporadycznie dostep do
        > Internetu.
        >
        > Za Pana Cs137, Sekretarz.

        Proszę przekazać Panu cs137 życzeń przyjemnego spędzenia urlopu.
        d_nutka
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka