Gość: Mosze
IP: *.red.bezeqint.net
01.08.03, 12:29
Bajka o śledziu i pieprzu:
Śledź swoją, pieprz inną.
====================================
Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Czy rozmawiasz z mężem w czasie stosunku?
- Jak dzwoni, to tak.
====================================
Telegram :
"Teściowa nie żyje. Pogrzebać czy kremować zwłoki?"
Odpowiedź:
"Jedno i drugie. Lepiej nie ryzykować."
====================================
Młode dziewczyny zwierzają się sobie:
- Postanowiłam zerwać z chłopakiem, bo traktuje mnie jak psa.
- Bije cię?
- Gorzej, wymaga abym była mu wierna.
====================================
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka:
- Ile pan ma lat? - pyta.
- Osiemdziesiąt dwa - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...
=====================================
Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija:
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę , która ma 70 lat.
Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem
samochodem trzy nastolatki, zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z
wszystkimi trzema...
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu?
- Jakiego grzechu???
- Co z Ciebie za katolik?
- Jestem żydem...
- To czemu mi to wszystko opowiadasz?
- Wszystkim opowiadam!!
======================================
Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykają się w szpitalu dla
zwierząt.
Owczarek pyta pudelka:
- A ty tu co robisz?
- Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i państwo postanowili mnie
uśpić. A ty?
- Zobaczyłem panią, gdy pastowała podłogę, tyłek w niebo,
żadnych majtek.
Nie mogłem się powstrzymać!
- I co, teraz ciebie uśpią? - pyta pudelek.
- Nie, dlaczego? - dziwi się owczarek -
Mają mi tylko spiłować pazury...
=======================================
Dwa koguty chodzą po mieście i strasznie się nudzą.
Jeden z nich w końcu mówi:
- Chodź do garmażerii pooglądamy sobie gołe kury.
=======================================
Dżungla. Na gałęzi wiszą dwa leniwce. Mija pierwszy dzień i nic.
Mija drugi i też nic. To samo trzeciego dnia. Czwartego dnia jeden z
leniwców powoli ruszył głową. Na to drugi:
- Roman, aleś ty nerwowy!