hugo_w2
27.11.07, 10:13
Kilka lat temu kandydatura stolicy Dolnego Śląska do organizacji
światowej wystawy w 2010 r. przepadła na rzecz Szanghaju. Walkę o
EXPO 2012 Wrocław również przegrał. Kontrkandydatami Wrocławia były
marokańskie miasto Tanger i zwycięski faworyt - południowokoreańskie
Yosu.
Jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem Wrocław był skazywany na
porażkę. Zwracano uwagę na słabe zaangażowanie polskich polityków,
którzy kiepsko lobbowali za kandydaturą polskiego miasta. Do
ostatniej chwili nie wiadomo nawet było, kto pojedzie do Paryża,
gdzie w poniedziałek późnym wieczorem miano dokonać ostatecznego
wyboru miasta-gospodarza EXPO 2012.
Za Wrocławiem lobbował m.in. były prezydent Lech Wałęsa, który jako
honorowy przewodniczący komitetu reprezentującego kandydaturę
Wrocławia podejmował uroczystą kolacją w paryskim hotelu Crillon
delegatów z 70 państw-członków Biura Wystaw Międzynarodowych.
Reżyser Roman Polański namawiał z kolei, by nie tracić nadziei.
W końcu do stolicy Francji udał się marszałek Senatu Bogdan
Borusewicz i Robert Draba z Kancelarii Prezydenta. Był tam też
minister kultury Bogdan Zdrojewski, były prezydent Wrocławia, a
także obecne władze miasta kandydackiego. Borusewicz podkreślał, że
jedzie do Paryża w "pozytywnym nastawieniu". "Myślę, że mamy szanse,
chociaż będzie trudno i jeśli nawet przegramy, to Wrocław i Polska
są wypromowane" - zaznaczył. W weekend nowy minister kultury i
dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski mówił, że polska oferta na
EXPO 2012 była dobrze przygotowana, ale zabrakło nam wsparcia
dyplomatycznego ze strony MSZ za rządów poprzedniej ekipy.
"Pan premier Tusk niezwłocznie po powołaniu zaangażował się w tę
sprawę i kontaktował się z szefami rządów krajów, które będą
rozstrzygały tę decyzję, ale wydaje się, że to już było trochę za
późno, bo gdyby rok, półtora roku wcześniej zacząć taki lobbing i
zabiegać o Wrocław, to można było myśleć o sukcesie, natomiast w
ostatniej chwili to już jest praktycznie nieosiągalne" - mówił
wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak. Dodaje, że nie
bez winy jest także rozproszenie odpowiedzialności za promowanie
Polski pomiędzy MSZ, Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz
Ministerstwo Gospodarki.
Quelle PDN-NY