Gość: :)
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.06.04, 15:34
Czasem w zyciu popelnia się rzeczy których już po krotkiej chwili się zaluje
może z czasem coraz to mocniej Jest nam wstyd napawaja nas zdumieniem jak
moglo się być tak glupim co nam odbilo okrywaja hanba. Chcemy jak najszybciej
zapomniec wymazac pragniemy by wszelkie slady bezpowrotnie znikly by
zapomnieli inni by wreszcie wybaczyli choc to trudne ale najbardziej
pragniemy samemu zapomniec a to jest najgorsze stajemy przed lustrem i
niepotrafimy samemu sobie spojrzec w twarz, czujemy się nikim. Z czasem
wszystko cichnie ale w nas to zyje nadal czujemy się strasznie w zgledem
samych siebie czujemy się winni choc czasem kara jaka sobie sami wymierzamy
bez przerwy o tym myslac i oceniajac samemu siebie odkupila by duza wieksze
przewinienie. Najmniejsza iskierka wywoluje pozar na powrot wszystko nabiera
kolosalnych rozmarow. Ktos odbiera nas już inaczej tracimy wiare ze
kiedykolwiek będzie widzial w nas to co widzial kiedys. Chcemy zniknac boimy
się ze przywrocenie przyszlosci nigdy już nie będzie realne.widzimy pogarde w
traktowaniu przez innych a kiedys było się bostwem wszystko boli trudno się
pogodzic przyzwyczaic tym bardziej ze tylko my sami znamy prawde wiemy co tak
naprawde mialo miejsce i i ze to wcale nie tak jak to widzi swiat Dostrzegamy
wtedy ze i my blednie może cos kiedys ocenialismy wysuwali bledne wnioski nie
wierzyli w slowa tlumaczacego się bo tak było wygodniej. Nie można cofnac
przeszlosci nie można zmazyc czynow które się popelnilo i czasem widzac
reakcje drugiej osoby ma się mysli ze proba odbudowy zamku z ruinj est jednak
niemozliwa choc tak bardzo by się tego chcialo ale....to już było i nie wroci
wiecej.... i nie pisze dalej bo zal chwyta za gardlo, bol w sercu po
policzkach plyna lzy...