Dodaj do ulubionych

DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp.

IP: *.cm-upc.chello.se 25.12.01, 01:42
Panie Snajper,
Pan jesteś obrzydliwą świnią. Mówię to z całą odpowiedzialnością - starając się zawsze - w mej epistolografii -
nie używać epitetów jako broni w dyskusji. Niestety Pan , jak rzadko kto, na ten epitet, zasługujesz.
Czemu?
Sposób, w który Pan przeinacza myśli osoby, z którą Pan prowadzi rozmowę budzi pogardę i zmusza,
(niestety), do użycia (powyższego) epitetu, ( pod Pańskim adresem).
1. Jeżeli znamy okruch prawdy o Jedwabnem - to na pewno nie dzięki książeczce pana Grossa i z całą
pewnością nie dzięki Pańskim przemyśleniom. Prawdy całkowitej, jeszcze niestety nam nie dano..Oprócz,
naturalnie michnikowsko - poprawnej propagando - paraprawdy, zagubionej w niezgłębionej polsko-żydowskiej
lojalnośći (nielojalnośći?).
Dzieje się tak - głównie i przede wszystkim - dzięki machinacjom mało wiarygodnego IPM - który sam sobie
niestety, natychmiast po powołaniu - na opinię bezkrągosłupowca uczciwie zasłużył. Czemu ? - jaki jest koń
każdy widzi. (Przede wszystkim przerwanie ekshumacji - złamanie polskiego prawa na żądanie strony
żydowskiej.)
2.Znaleziono tylko dwa groby. Nawet mało wiarygodny IPN stwierdza , że więcej ich, być nie może. Błąd w ilości
zamordowanych bestialsko ludzi - nie jest błędem przypadkowym - sensacie Grossowi zależało ,oczywiście aby
problem, który poruszył - był jak największy. Stąd - w kraju, gdzie w przeciętnej łapance normą było rozstrzelanie
dwustu, czy czterystu osób, należało ( ze względów wydawniczych) - liczbę tę nieco zawyżyć.
3. Od winy należy uwolnić osoby, które przestąpstwa nie dokonały. To jasne. Natomiast nie jest jasne, w dalszym
ciągu - kto zbrodni jest winien. Dlatego wyciąganie przez Pana - jeszcze przed zakończeniem oficjalnego
śledztwa - wniosków zbudowanych przez Pana Grossa i Pana Michnika - na kanwie pomówienia i mało
prawdopodobnych przypuszczeń - jest nieuczciwe i nadaje się właściwie jedynie pod sąd .
W Polsce - zgodnie z polskim prawem - nawet dobro maluczkich jest prawnie chronione. Dlatego działania osób -
takich jak Pan, Pan Michnik , Pan Prezydent - powinny być - i sądzę, że bądą wreszcie - ścigane przez prawo.
Pańska judaistyczna tradycja prawna, jest tradycją zdecydowanie odmienną od od naszego porządku prawnego.
Tu w Europie - musi się Pan z tym liczyć - rzymska tradycja prawna, jest ( na dobre i na złe), wyznacznikiem
naszej kultury sprawiedliwości. Dobrze by było , aby Pan, Pan Michnik i Gross zdali sobie sprawę, że tutaj ,
oskarżenie jeszcze nigdy nie było równoznaczne z napiętnowaniem niewydanym prawomocnie wyrokiem.
Ja wiem, Zydom trudno jest to zrozumieć. Macie inną tradycję.
Ale jest przysłowie,( tu w Europie), na które chciałbym się powołać : Jak się wlazło między wrony, trzeba krakać
jak i one.

Toteż odrzućcie azjatyckie widzenia świata - jeśli chcecie rozmawiać o filozofii i prawa i jego praktyce, w
Europie - jako ludność napływowa, ( mało pożądana), podajcie się normom, które tu istnieją - nawet jeśli jest to
wam mało wygodne.

Mało życzliwy :

Euromir
Obserwuj wątek
    • nanabun Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. 25.12.01, 02:34
      Nieważne czy w Jedwabnem zginęło 100 osób, czy 1000. Zbrodnia jest zbrodnią. A
      twoje wywody euromirze i innych tobie podobnych, tylko utwierdzają mnie w
      przekonaniu, że wielka jest tam wina Polaków. Przestańcie traktować nasz naród
      jak jakiś wyjątkowy i szczególny. Jesteśmy tacy jak inne narody, pełne szuji,
      szmat, szumowuin, zdrajców, sprzedawczyków i niestety wiele w naszym narodzie
      jest nienawiści i nietolerancji. Ty jesteś tego klinicznym przykładem.
      • Gość: j-23 Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. IP: *.dyn.optonline.net 25.12.01, 05:49
        nanabun napisał(a):

        > Nieważne czy w Jedwabnem zginęło 100 osób, czy 1000. Zbrodnia jest zbrodnią. A
        > twoje wywody euromirze i innych tobie podobnych, tylko utwierdzają mnie w
        > przekonaniu, że wielka jest tam wina Polaków. Przestańcie traktować nasz naród
        > jak jakiś wyjątkowy i szczególny. Jesteśmy tacy jak inne narody, pełne szuji,
        > szmat, szumowuin, zdrajców, sprzedawczyków i niestety wiele w naszym narodzie
        > jest nienawiści i nietolerancji. Ty jesteś tego klinicznym przykładem.

        Nanbun,

        moim skromnym zdaniem, liczba byla kluczowa sprawa, przynajmniej dla Grossa.
        Samo stwierdzenie "liczba ofiar jest niewazna" zaczyna sie pojawiac jak mantra
        przy sprawach tego typu, czy to Jedwabne, czy 10,000 ofiar w kosowie...
        Zaczyna sie pojawiac , oczywiscie dopiero wtedy gdy socjotechniczny zabieg
        wywlekania na wierzch juz jest dokonany, i sam fakt oszustwa przestaje miec
        znaczenie, spelnilo swoje zadanie.


        j-23

      • Gość: felek Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. IP: *.client.attbi.com 25.12.01, 07:06
        nanabun (czy to napewno zydowskie imie?) napisał(a):
        "Przestańcie traktować nasz naród
        jak jakiś wyjątkowy i szczególny. Jesteśmy tacy jak inne narody, pełne szuji,
        szmat, szumowuin, zdrajców, sprzedawczyków i niestety wiele w naszym narodzie
        jest nienawiści i nietolerancji."

        Czemu tak brzydko mowisz na swoich braci Zydow? Ty niedobry polsemito, dostaniesz
        lanie od mamysmile I od polskich Zydow ci wara, bo kazdy z nich ma mniej lub wiecej
        domieszke polskiej krwi. To sa nasi polbracia bez wiarysmile Ty wstretny
        antypolsemito...............smile
        • Gość: Egon Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. IP: *.proxy.aol.com 25.12.01, 08:57
          Gość portalu: felek napisał(a):

          > nanabun (czy to napewno zydowskie imie?) napisał(a):
          > "Przestańcie traktować nasz naród
          > jak jakiś wyjątkowy i szczególny. Jesteśmy tacy jak inne narody, pełne szuji,
          > szmat, szumowuin, zdrajców, sprzedawczyków i niestety wiele w naszym narodzie
          > jest nienawiści i nietolerancji."
          >
          > Czemu tak brzydko mowisz na swoich braci Zydow? Ty niedobry polsemito, dostanie
          > sz
          > lanie od mamysmile I od polskich Zydow ci wara, bo kazdy z nich ma mniej lub wiec
          > ej
          > domieszke polskiej krwi. To sa nasi polbracia bez wiarysmile Ty wstretny
          > antypolsemito...............smile

          Nareszcie konkretna wypowiedz ziomka naszego,ktorego mama,wszystkim dawala! HE HE
          HE . Naucz siostre swoja mlodsza jeszcze,jak to sie robi.. eeeehhh ,ona juz to
          ma po matce swojej w genach,nie ma o czym dyskutowac...
          • Gość: felek Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. IP: *.client.attbi.com 25.12.01, 10:11
            Gość portalu: Egon napisał(a):

            > Gość portalu: felek napisał(a):
            >
            > > nanabun (czy to napewno zydowskie imie?) napisał(a):
            > > "Przestańcie traktować nasz naród
            > > jak jakiś wyjątkowy i szczególny. Jesteśmy tacy jak inne narody, pełne sz
            > uji,
            > > szmat, szumowuin, zdrajców, sprzedawczyków i niestety wiele w naszym naro
            > dzie
            > > jest nienawiści i nietolerancji."
            > >
            > > Czemu tak brzydko mowisz na swoich braci Zydow? Ty niedobry polsemito, dos
            > tanie
            > > sz
            > > lanie od mamysmile I od polskich Zydow ci wara, bo kazdy z nich ma mniej lub
            > wiec
            > > ej
            > > domieszke polskiej krwi. To sa nasi polbracia bez wiarysmile Ty wstretny
            > > antypolsemito...............smile
            >
            > Nareszcie konkretna wypowiedz ziomka naszego (slinotok wyciety).

            Nie mozesz byc dla mnie ziomkiem, ani kimkolwiek innym z racji takiej, ze jestes
            oblesnym petakiem zdolnym tylko rzygnac nieprawoscia swoja ktorej masz w
            nadmiarze. Dlatego bedziesz wil sie zawsze jak opetaniec nie z tej ziemi,
            bezsilnie reagujac na kazda Prawde, wiec nie nazywaj mnie swoim ziomkiem,
            przybledo!
          • Gość: felek Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. IP: *.client.attbi.com 25.12.01, 20:46
            Gość portalu: Egon napisał(a):

            > Gość portalu: felek napisał(a):
            >
            > > nanabun (czy to napewno zydowskie imie?) napisał(a):
            > > "Przestańcie traktować nasz naród
            > > jak jakiś wyjątkowy i szczególny. Jesteśmy tacy jak inne narody, pełne sz
            > uji,
            > > szmat, szumowuin, zdrajców, sprzedawczyków i niestety wiele w naszym naro
            > dzie
            > > jest nienawiści i nietolerancji."
            > >
            > > Czemu tak brzydko mowisz na swoich braci Zydow? Ty niedobry polsemito, dos
            > tanie
            > > sz
            > > lanie od mamysmile I od polskich Zydow ci wara, bo kazdy z nich ma mniej lub
            > wiec
            > > ej
            > > domieszke polskiej krwi. To sa nasi polbracia bez wiarysmile Ty wstretny
            > > antypolsemito...............smile
            >
            > Nareszcie konkretna wypowiedz ziomka naszego,ktorego mama,wszystkim dawala! HE
            > HE
            > HE . Naucz siostre swoja mlodsza jeszcze,jak to sie robi.. eeeehhh ,ona juz to
            >
            > ma po matce swojej w genach,nie ma o czym dyskutowac...

            Egon, to ja jeszcze raz. Dzisiaj jest wielkie swieto Bozego Narodzenia i nie w
            glowie mi sie na Ciebie gniewac, a jako prezent ode mnie masz moje wybaczenie za
            Twoje bzdety i calkowite niezrozumienie moich slow skierowane do tego jak mu tam,
            nanabun. Popatrz co on napisal do Polakow: "Przestańcie traktować nasz naród jak
            jakiś wyjątkowy i szczególny. Jesteśmy tacy jak inne narody, pełne szuji,
            szmat, szumowuin, zdrajców, sprzedawczyków i niestety wiele w naszym narodzie
            jest nienawiści i nietolerancji." Dalem mu do zrozumienia, ze ja nie w pelni
            zgadzam sie z tym co on napisal nie traktuje az tak zle JEGO narodu "wyjątkowy i
            szczególny". To wszystko.
            • Gość: Egon Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. IP: *.proxy.aol.com 25.12.01, 22:34
              Gość portalu: felek napisał(a):

              > Gość portalu: Egon napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: felek napisał(a):
              > >
              > > > nanabun (czy to napewno zydowskie imie?) napisał(a):
              > > > "Przestańcie traktować nasz naród
              > > > jak jakiś wyjątkowy i szczególny. Jesteśmy tacy jak inne narody, peł
              > ne sz
              > > uji,
              > > > szmat, szumowuin, zdrajców, sprzedawczyków i niestety wiele w naszym
              > naro
              > > dzie
              > > > jest nienawiści i nietolerancji."
              > > >
              > > > Czemu tak brzydko mowisz na swoich braci Zydow? Ty niedobry polsemito
              > , dos
              > > tanie
              > > > sz
              > > > lanie od mamysmile I od polskich Zydow ci wara, bo kazdy z nich ma mnie
              > j lub
              > > wiec
              > > > ej
              > > > domieszke polskiej krwi. To sa nasi polbracia bez wiarysmile Ty wstretn
              > y
              > > > antypolsemito...............smile
              > >
              > > Nareszcie konkretna wypowiedz ziomka naszego,ktorego mama,wszystkim dawala
              > ! HE
              > > HE
              > > HE . Naucz siostre swoja mlodsza jeszcze,jak to sie robi.. eeeehhh ,ona j
              > uz to
              > >
              > > ma po matce swojej w genach,nie ma o czym dyskutowac...
              >
              > Egon, to ja jeszcze raz. Dzisiaj jest wielkie swieto Bozego Narodzenia i nie w
              > glowie mi sie na Ciebie gniewac, a jako prezent ode mnie masz moje wybaczenie z
              > a
              > Twoje bzdety i calkowite niezrozumienie moich slow skierowane do tego jak mu ta
              > m,
              > nanabun. Popatrz co on napisal do Polakow: "Przestańcie traktować nasz naród ja
              > k
              > jakiś wyjątkowy i szczególny. Jesteśmy tacy jak inne narody, pełne szuji,
              > szmat, szumowuin, zdrajców, sprzedawczyków i niestety wiele w naszym narodzie
              > jest nienawiści i nietolerancji." Dalem mu do zrozumienia, ze ja nie w pelni
              > zgadzam sie z tym co on napisal nie traktuje az tak zle JEGO narodu "wyjątkowy
              > i
              > szczególny". To wszystko.
              Przepraszam Felek!!!
        • Gość: . Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. ++++ IP: *.swipnet.se 25.12.01, 09:50
          Nanabun i felek!
          Czy dobrz rozumiem jezyk polski-nie gra mnie konwersacja Wasza?
          Czy Wy o tym samym?
          • Gość: felek Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. ++++ IP: *.client.attbi.com 25.12.01, 10:23
            Gość portalu: . napisał(a):

            > Nanabun i felek!
            > Czy dobrz rozumiem jezyk polski-nie gra mnie konwersacja Wasza?
            > Czy Wy o tym samym?

            Alez tak o tym samym. Nanabun sra na glowe swoim rodakom(?) w mojej na dystans
            obecnoscismile
    • tyu Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. 25.12.01, 12:04
      Gość portalu: EUROMIR napisał mnóstwo idiotyzmów i inwektyw, z których, poza jego
      chamstwem, wynika tylko to, że jakakolwiek prawda nie wynikłaby ze śledztwa w
      sprawie Jedwabnego, to on ją przyjmie tylko pod warunkiem, że będzie zgodna z
      jego wizją. W tej wizji nie ma miejsca na zbrodniczą rolę Polaków, choćby była
      ona absolutnie oczywista - a, niestety, JEST. Nie chodzi mi o konkretne nazwiska
      morderców, tylko o historyczny fakt. A tego już prawo domniemania niewinności nie
      dotyczy. Ucz się więc, durniu, prawa a nie wyzywaj innych od Azjatów.
      Poza tym - patriotyzm, durniu, nie polega na zaprzeczaniu faktom, tylko m.in. na
      odwadze wyciągania z nich wniosków. Prezydent Kwaśniewski już to
      zrobił, "prawdziwy Polak" Euromir woli chować głowę w piasek.
      Chowaj ją więc dalej, byle konsekwentnie. Z głową w piasku trudno gadać, co
      będzie tylko z wielkim pożytkiem dla ciebie i twoich słuchaczy.

      • Gość: snajper Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. IP: *.acn.waw.pl 25.12.01, 15:02
        tyu napisał(a):

        > Gość portalu: EUROMIR napisał mnóstwo idiotyzmów i inwektyw, z których, poza je
        > go chamstwem, wynika tylko to,że jakakolwiek prawda nie wynikłaby ze śledztwa w
        > sprawie Jedwabnego, to on ją przyjmie tylko pod warunkiem, że będzie zgodna z
        > jego wizją. W tej wizji nie ma miejsca na zbrodniczą rolę Polaków, choćby była
        > ona absolutnie oczywista - a, niestety,JEST. Nie chodzi mi o konkretne nazwiska
        > morderców, tylko o historyczny fakt. A tego już prawo domniemania niewinności n
        > ie dotyczy. Ucz się więc, durniu, prawa a nie wyzywaj innych od Azjatów.
        > Poza tym - patriotyzm, durniu, nie polega na zaprzeczaniu faktom,tylko m.in. na
        > odwadze wyciągania z nich wniosków. Prezydent Kwaśniewski już to
        > zrobił, "prawdziwy Polak" Euromir woli chować głowę w piasek.
        > Chowaj ją więc dalej, byle konsekwentnie. Z głową w piasku trudno gadać, co
        > będzie tylko z wielkim pożytkiem dla ciebie i twoich słuchaczy.

        Witaj Tyu i dzięki za odpowiedź Euromirowi. Po Twoim poście nie mam już nic do
        dodania. Może tylko drobna uwaga: jak oni to robią ? Gadają z głową w piasku !
        Toż to godne pokazywania w cyrku !!! smile))
        Pozdrawiam świątecznie.

        • Gość: Scan Re: SNAJPER IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.12.01, 15:44
          Czołem Snajperze.

          Lubiłem kiedyś też MIR w EUROlandzie naszym. Do pewnego czasu. Ale tak jakoś to
          w świecie jest, że każdą rzekę skuwa. Czy to Ob, Irtysz, Jenisej, Lena czy
          Amur. Wartę też. Nieuniknione zmiany klimatu.
          Coż, jak u Cortazara - "Zdrowie Chorych" wznieść trzeba.
          Wasze normalne wszak - Twoje i Tyu - nalewką moją podnoszę. Na zdrowie. L'Chaim.
          Prosit. Na zdrawije.
          Pozdrawiam Was, z moją Rodziną -

          Weselę się z Wami
          Tymi pięknymi Świętami.

          Scan

          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Witaj Tyu i dzięki za odpowiedź Euromirowi. Po Twoim poście nie mam już nic do
          > dodania. Może tylko drobna uwaga: jak oni to robią ? Gadają z głową w piasku !
          > Toż to godne pokazywania w cyrku !!! smile))
          > Pozdrawiam świątecznie.
          >

          • Gość: snajper Re: Scan IP: *.acn.waw.pl 25.12.01, 17:05
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > Czołem Snajperze.
            >
            > Lubiłem kiedyś też MIR w EUROlandzie naszym. Do pewnego czasu. Ale tak jakoś to
            >
            > w świecie jest, że każdą rzekę skuwa. Czy to Ob, Irtysz, Jenisej, Lena czy
            > Amur. Wartę też. Nieuniknione zmiany klimatu.
            > Coż, jak u Cortazara - "Zdrowie Chorych" wznieść trzeba.
            > Wasze normalne wszak - Twoje i Tyu - nalewką moją podnoszę. Na zdrowie. L'Chaim
            > .
            > Prosit. Na zdrawije.
            > Pozdrawiam Was, z moją Rodziną -
            >
            > Weselę się z Wami
            > Tymi pięknymi Świętami.
            >
            > Scan
            >
            > Gość portalu: snajper napisał(a):
            >
            > > Witaj Tyu i dzięki za odpowiedź Euromirowi. Po Twoim poście nie mam już ni
            > c do
            > > dodania. Może tylko drobna uwaga: jak oni to robią ? Gadają z głową w pias
            > ku !
            > > Toż to godne pokazywania w cyrku !!! smile))
            > > Pozdrawiam świątecznie.

            Witaj !

            Zmiany klimatu, zmianami klimatu, a Leny lodem nie skuwaj. To niedorzeczne (nie
            to dorzecze), nawet wirtualnie. Naprawdę !!! smile)))))))

            Pozdrawiam świątecznie, acz jeszcze starorocznie. smile)

        • tyu DO MICHNIKA, GROSSA a zwłaszcza SNAJPERA ! 25.12.01, 17:12
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Witaj Tyu i dzięki za odpowiedź Euromirowi. Po Twoim poście nie mam już nic do
          > dodania. Może tylko drobna uwaga: jak oni to robią ? Gadają z głową w piasku !
          > Toż to godne pokazywania w cyrku !!! smile))
          > Pozdrawiam świątecznie.

          Witaj, Strzelcze Wyborowy!
          Miło mi donieść, że napisałem, co napisałem, bo dałem się ponieść.
          Poniosło mnie mianowicie, gdy zobaczyłem chamskie traktowanie CIEBIE WŁAŚNIE!
          A skutek - jak widziałeś. Wesołych Świąt! Mogą być i w cyrku.


          • Gość: snajper Do Tyu. IP: *.acn.waw.pl 25.12.01, 17:17
            Wesołych Świąt, Tyu ! Niech trwają dla Ciebie aż do najbliższej Wigilii ! smile))
      • Gość: EUROMIR Re: DO MICHNIKA, GROSSA, SNAJPERA itp. IP: *.cm-upc.chello.se 25.12.01, 16:04
        Szanowny Panie Tyu,
        to co mnie najbardziej przeraża, gdy rozmawiam, (czytam), posty ludzi młodych Pańskiego pokroju - to totalny,
        odrobiną myśli nie zmącony, brak krytycyzmu w Pańskiej postawie oglądania świata. Wyuczony na gotowych
        definicjach, zdaje się Pan akceptować wszystko, co do Pana dociera ze żródeł oficjalnych, a im większa
        nakładowość nośnika (vide : GW) - tym skorsza Pańska gotowość do łykania , już dokładnie przeżutych i w
        postaci papki podanych prawd. Uderza chyba najbardziej - jeśli chciałby Pan uczciwie przez chwilę przyjrzeć
        się swojej wypowiedzi - strach Pański przed oglądem i analizą moich argumentów - gdyż takie istnieją...
        Natomiast łatwo poddaje się Pan uogólnieniom - łatwym bardzo, gdyż wygodnym i oczywiście politycznie
        poprawnym.

        Wiem, wiem, ta postawa nie wymaga od Pana żadnego wysiłku. Klepie pan rodzaj litanii - i świetnie się czuje -
        wiedząc,iż za sobą, ma Pan oficjalną wykładnię historii - tak łatwą do poparcia, że - to chyba najsmaczniejsze -
        nie zmuszającą do żadnej pracy intelektualnej. Wystarczy aprobować rzeczywistość zastaną. Ktoś inny ją za
        Pana głosi. Pan zaż w wygodnej roli klakiera występuje.
        I codziennie rano skwapliwie gotów Pan oklaskiwać, kolejne , gotowe wstępniaki Pana Michnika w GW. Kawa,
        którą Pan pewnie w tym czasie pije, nie stanie Panu w gardle - nie wywróci Pan szklanki, gdyż żaden z sądów
        słusznie wyczytanych nie może sprowokować w Pańskim umyśle rewolty ani gorączki ducha. Czy nie jest to
        obraz świata - wart obrony, - spyta pan - szczególnie wówczas, gdy "cham" Euromir Panu go zakłóca ?
        Czy nie widzi Pan, że ograniczając się - jak teraz - do sloganów - na własną prośbę - zostaje Pan bęcwałem
        ufnie powtarzającym nie swoje prawdy?
        Przyjrzyjmy się bliżej konstrukcji Pańskiego postu.
        Piętnując moją wypowiedż, nie stara się Pan nawet, na poparcie swoich słów, przywołać cytatą
        choćby jednej zarzucanej mi "głupoty".
        Czemu? Jeśli to takie oczywiste - to przecież nie powinien Pan mieć z tym najmniejszego problemu.
        W wizji - przedstawionej przeze mnie - nie ma (pisze Pan), "/.../ miejsca na zbrodniczą rolę Polaków, choćby była
        ona najbardziej oczywista, - a, niestety jest. Nie chodzi o konkretne nazwiska morderców , tylko o historyczny
        fakt./.../"
        Cyz Pan naprawdę zdaje sobie sprawę - z tego co Pan tu napisał ?
        Chciałby Pan pisać historię w oderwaniu od faktów, "konkretnych nazwisk" ! Czy to jest jakaś nowa szkoła
        historyczna ? A jej czołowym przedstawicielem jest - kto ? - Pan Michnik, czy pan Gross ?
        Starczy. Oprócz umysłowego lenistwa obnaża Pan przed nami - wypowiedż na Forum - publiczna przecież -
        również swoją ignorancję zarówno w zakresie podstawowego warsztatu oglądu, oceny i analizy faktów jak i
        umiejętności logicznego myślenia.
        Panie Tyu,
        Pańską podstawową zaletą jest bez wątpienia odwaga. Odwaga - mówi Pan - polegająca na wyciąganiu
        z faktów wniosków. No, cóż z takim aparatem krytycznym, z tak zaakceptowaną faktografią - sam chyba Pan
        zdaje sobie sprawę - innych wniosków, niż te, które codziennie rano wyczyta Pan w GW, wyciągnąć Pan nigdy
        w stanie nie będzie. Zresztą - z Pańską umysłowością - być może na nic innego pan nie zasługuje.

        Bez nadmiernego szacunku :

        Euromir
        • tyu Do Euromira 25.12.01, 17:53
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Szanowny Panie Tyu,
          > to co mnie najbardziej przeraża, gdy rozmawiam, (czytam), posty ludzi młodych P
          > ańskiego pokroju

          Dziękuję za ocenę mojego wieku. A to by się zdziwił mój mgr inż. syn czytając!


          > - to totalny, odrobiną myśli nie zmącony, brak krytycyzmu w Pańskiej postawie
          > oglądania świata. Wyuczony na gotowych definicjach, zdaje się Pan akceptować
          > wszystko, co do Pana dociera ze żródeł oficjalnych, a im większa nakładowość
          > nośnika (vide : GW) - tym skorsza Pańska gotowość do łykania , już dokładnie
          > przeżutych i w postaci papki podanych prawd.

          Oj, to dobre samopoczucie autora! Proszę sobie wyobrazić, że wszelkie "środki
          przekazu" czytam BARDZO krytycznie, niezależnie od ich proweniencji. Tak było
          niegdyś, gdy jako członek PZPR (ohyda, prawda?) czytałem np. Trybunę Ludu, tak
          jest i obecnie. Wtedy byłem niebezpiecznym reformatorem, teraz - komuchem, ale
          zawsze - sobą. A co do "nakładowości" - wyżej cenię np. niskonakładowe "Dziś"
          Rakowskiego (kolejna ohyda, prawda?), niż GW, choć tę ostatnią - owszem - też.


          > Uderza chyba najbardziej - jeśli chciałby Pan uczciwie przez chwilę przyjrzeć
          > się swojej wypowiedzi - strach Pański przed oglądem i analizą moich argumentów
          > - gdyż takie istnieją...

          A istnieją?!


          > Natomiast łatwo poddaje się Pan uogólnieniom - łatwym bardzo, gdyż wygodnym i o
          > czywiście politycznie poprawnym.

          Jak rozumiem - politpoprawność, to rzecz straszna.


          > Wiem, wiem, ta postawa nie wymaga od Pana żadnego wysiłku. Klepie pan rodzaj l
          > itanii - i świetnie się czuje - wiedząc,iż za sobą, ma Pan oficjalną
          > wykładnię historii - tak łatwą do poparcia, że - to chyba najsmaczniejsze -
          > nie zmuszającą do żadnej pracy intelektualnej. Wystarczy aprobować rzeczywistoś
          > ć zastaną. Ktoś inny ją za Pana głosi. Pan zaż w wygodnej roli klakiera
          > występuje. I codziennie rano skwapliwie gotów Pan oklaskiwać, kolejne , gotowe
          > wstępniaki Pana Michnika w GW. Kawa, którą Pan pewnie w tym czasie pije, nie
          > stanie Panu w gardle - nie wywróci Pan szklanki, gdyż żaden z sądów
          > słusznie wyczytanych nie może sprowokować w Pańskim umyśle rewolty ani gorączki
          > ducha. Czy nie jest to obraz świata - wart obrony, - spyta pan - szczególnie
          > wówczas, gdy "cham" Euromir Panu go zakłóca ?
          > Czy nie widzi Pan, że ograniczając się - jak teraz - do sloganów - na własną pr
          > ośbę - zostaje Pan bęcwałem ufnie powtarzającym nie swoje prawdy?

          Nic z tych rzeczy. Nawet kawa (wolę herbatę).


          > Przyjrzyjmy się bliżej konstrukcji Pańskiego postu.
          > Piętnując moją wypowiedż, nie stara się Pan nawet, na poparcie swoich słów, prz
          > ywołać cytatą choćby jednej zarzucanej mi "głupoty".

          A po co? Najistotniejsze, co wyniosłem z lektury tego postu, to pamięć chamskiego
          ataku na Snajpera - właśnie w stylu, który Pan jakoby widzi u mnie i krytykuje.
          Krytyka, co do zasady - słuszna, ale chybiona co do miejsca występowania
          przemiotu krytyki.


          > Czemu? Jeśli to takie oczywiste - to przecież nie powinien Pan mieć z tym najm
          > niejszego problemu. W wizji - przedstawionej przeze mnie - nie ma (pisze Pan),
          > "/.../ miejsca na zbrodniczą rolę Polaków, choćby była ona najbardziej
          > > oczywista, - a, niestety jest. Nie chodzi o konkretne nazwiska morderców ,
          > tylko o historyczny fakt./.../"
          > Cyz Pan naprawdę zdaje sobie sprawę - z tego co Pan tu napisał ?
          > Chciałby Pan pisać historię w oderwaniu od faktów, "konkretnych nazwisk" ! Czy
          > to jest jakaś nowa szkoła historyczna ? A jej czołowym przedstawicielem jest -
          > kto ? - Pan Michnik, czy pan Gross ?
          > Starczy. Oprócz umysłowego lenistwa obnaża Pan przed nami - wypowiedż na Forum
          > - publiczna przecież - również swoją ignorancję zarówno w zakresie podstawowego
          > warsztatu oglądu, oceny i analizy faktów jak i umiejętności logicznego
          myślenia.
          > Panie Tyu,
          > Pańską podstawową zaletą jest bez wątpienia odwaga. Odwaga - mówi Pan - polegaj
          > ąca na wyciąganiu z faktów wniosków. No, cóż z takim aparatem krytycznym, z tak
          > zaakceptowaną faktografią - sam chyba Pan zdaje sobie sprawę - innych wniosków,
          > niż te, które codziennie rano wyczyta Pan w GW, wyciągnąć Pan nigdy w stanie
          > nie będzie. Zresztą - z Pańską umysłowością - być może na nic innego pan nie
          > zasługuje.
          >
          > Bez nadmiernego szacunku :
          >
          > Euromir



          Dziękuję za obszerną wypowiedź. A teraz może trochę ja.

          Nie wiem, co uważa Pan za swoje argumenty i dlaczego kwestionuje Pan mój sposób
          rozumowania w kwestii: historia a wymiar sprawiedliwości. Podam przykład.
          W grudniu 1981 r. w Kop. "Wujek" zabito 9 górników. To fakt historyczny, prawda?
          Czy potrafi Pan podać nazwiska zabójców? Nie?! A zatem - w myśl Pana logiki - nie
          można, aż do wyjaśnienia ostatniego ze szczegółów sprawy, oskarżać o spowodowanie
          tych śmierci ówczesnej strony rządowej, ZOMO, SB itp. Tym bardziej - personalnie -
          np. gen. Jaruzelskiego.
          Natomiast MOIM ZDANIEM dotychczas poznane fakty wystarczą - zarówno:
          1. Dla HISTORYCZNEJ oceny wydarzeń w "Wujku" - jako zawinionych przez atakujące
          oddziały. Górników, a właściwie liderów strajku, można ewentualnie oskarżać o
          brak wyobraźni i narażenie walczących ludzi na śmierć w starciu z przeciwnikiem o
          niewspółmiernie większej sile - ale tylko o to.
          2. Dla HISTORYCZNEJ oceny wydarzeń w Jedwabnem, gdzie - niezależnie od nie w
          pełni jeszcze poznanych szczegółów wydarzeń - już teraz jest oczywiste, że
          niechlubną rolę katów pełnili tam wyłącznie, lub prawie wyłącznie, Polacy. I z
          tego smutnego faktu wnioski należy wyciągnąć JUŻ TERAZ, a nie chować głowę w
          piasek.
          A jeśli tak - dalsza dyskusja nie ma sensu.
          A ponieważ nie ma, więc kończę - też bez nadmiernego szacunku.
          tyu

          • Gość: EUROMIR NA RECE PANA TYU IP: *.cm-upc.chello.se 25.12.01, 20:57
            Szanowny Panie,
            będzie niestety szybko i pobieżnie, (swięta !), goście w progu. Tym niemniej wątpliwości, które Pan wyraża -
            mam nadzieją - rozproszę.

            1.Powiada Pan - "/.../ Nie wiem, co uważa Pan za swoje argumenty i dlaczego kwestionuje Pan mój sposób
            rozumowania /.../"
            Moje argumenty przytoczyłem , bardzo obszernie, w rozpoczynającym wątek liście. Był on bezpośrednim
            powodem pańskiej odpowiedzi. Aby nie było wątpliwości, powtórzę je jeszcze raz.
            W świetle nie zakończonego jeszcze śledztwa, twierdzę, iż znamy tylko okroch prawdy o mordzie
            jedwabieńskim.
            Co wiemy ponad wszelką wątpliwość. Ano niewiele. To, że mord miał miejsce. Gdzie i kiedy. Natomiast, gdy
            zaczynamy przyglądać się sprawie bliżej - okaże się, że nie ustalono dokładnie nawet ilości ofiar.Wiemy też, że
            istnieje metoda sądowa poznania prawdy, lecz IPN z niej nie nie skorzystał - przerywając ekshumację. (Gdyby
            zrobił to oskarżony mówiono by o utrudnianiu śledztwa). Nie wiemy też, kto dopuścił się mordu, chociaż znamy
            dwie opcje. Mogliby to być Niemcy albo Polacy. Duża ilość - sprzecznych ze sobą - złożonych zeznań wskazuje
            na Niemców jako sprawców zbrodni, a równie duża - na Polaków, (sąsiadów). W dalszym ciągu podstawową
            kwestią pozostaje ekshumacja - jako metoda bezsprzeczna, w poznaniu ilości zamordowanych i rodzaju zadanej
            im śmierci. (Zastrzelenie, spalenie żywcem, rozbicie czaszki trzonkiem od łopaty itp.). Zgodzi się Pan - zapewne
            ,że w obliczu tak ważnych a jeszcze nie ustalonych odpowiedzi na postawione pytania , istnieje co najmniej
            zasadność w postawionym przeze mnie postulacie : Tak długo, póki nie zostaną przedstawione ,
            przekonywujące i niezbite dowody stwierdzające polskie sprawstwo zbrodni - tak długo musi obowiązywać
            zasada domniemanej niewinności oskarżonych. Prasa, TV, koterie polityczne nie mają prawa wyciągać
            pochopnych wniosków, zanim wyznaczone do tego prawem, zespoły śledczo-badawcze nie przedstawią
            rezultatów swojej pracy. Piętnowanie dzisiaj - kogokolwiek - to potwarz ścigana prawnie.
            Jeśli się tak - mimo wszystko - dzieje - pytamy się : czemu ? Czy nie jest aby tak,że istnieją grupy nieformalnie
            powiązane , koterie, środowiska - takie choćby jak środowisko GW - które na wzór "Holocaust Industry",
            opisanej przez Normana Finkelsteina, usiłują na rewizji historii II wojny zbić kapitał polityczny - zamienny póżniej
            w wymierny grosz ?

            Panie Tyu,
            jest pan wyjątkowo upartym człowiekiem. Przedstawiłem Panu znane - na obecnym etapie wyniki
            oficjalnego śledztwa. Przyzna Pan - bardzo mierne.
            Niech Pan mi powie - na podstawie jakich niepodważalnych faktów twierdzi Pan że "/.../ już terez jest
            oczywiste,że niechlubną rolę katów pełnili tam wyłącznie , lub prawie wyłącznie Polacy /.../"
            Jeżeli ktoś w obawie przed prawdą chowa głowę w piasek - to obawiam się,że tą śmieszną osobą jest Pan
            właśnie.
            Dalej jest Pan gotów bronić swojego stanowiska ?
            Jeśliby zechciał Pan - posłużyć się wybiórczo dobranymi zeznaniami świadków - odradzam. Są trudne do
            weryfikacji jako,że z pozostałej grupy świadectw też można by było wybrać teksty totalnie zaprzeczające
            aranżowanej wersji. Tedy pozostaje - ( jako jedynie wiarygodna ) metoda ekshumacji. I tak długo - póki się jej nie
            przeprowadzi - tak długo publiczne, przez GW (na przykład), wskazywanie sprawców, pozostanie tylko
            potwarzą opartą jedynie na politycznym chciejstwie.

            Skoro święta - to i Panu : Wesołych Swiąt Bożego Narodzenia życzę :

            Euromir
            • tyu NA RECE PANA EUROMIRA 25.12.01, 22:21
              Gość portalu: EUROMIR napisał m.in.:
              >
              > W świetle nie zakończonego jeszcze śledztwa, twierdzę, iż znamy tylko okroch
              > prawdy o mordzie jedwabieńskim.Co wiemy ponad wszelką wątpliwość.Ano niewiele.
              > To, że mord miał miejsce. Gdzie i kiedy. Natomiast, gdy zaczynamy przyglądać
              > się sprawie bliżej - okaże się, że nie ustalono dokładnie nawet ilości ofiar.
              > Wiemy też, że istnieje metoda sądowa poznania prawdy, lecz IPN z niej nie
              > skorzystał - przerywając ekshumację. (Gdyby zrobił to oskarżony mówiono by o
              > utrudnianiu śledztwa).

              Pierwsza zasadnicza uwaga: cała ekshumacja była robiona "na granicy prawa" i przy
              wykazaniu maksimum dobrej woli przedstawicieli środowisk żydowskich. Judaizm
              ZAKAZUJE ekshumacji i wszelkie działania (np. osłonięcie grobu namiotem) miały na
              celu zachowanie przynajmniej litery tego religijnego prawa. Nie można więc mówić
              o złej woli IPN, machinacjach mających coś ukryć itp.


              > Nie wiemy też, kto dopuścił się mordu, chociaż znamy dwie opcje. Mogliby to być
              > Niemcy albo Polacy.Duża ilość - sprzecznych ze sobą - złożonych zeznań wskazuje
              > na Niemców jako sprawców zbrodni, a równie duża - na Polaków, (sąsiadów).

              Informacje co najmniej przestarzałe. Najnowsze mówią o KILKU niemieckich
              żandarmach obecnych przy mordzie. Polaków - aktywnych oprawców - było tam
              wielokrotnie więcej.


              > W dalszym ciągu podstawową kwestią pozostaje
              > ekshumacja - jako metoda bezsprzeczna, w poznaniu ilości zamordowanych i
              > rodzaju zadanej im śmierci. (Zastrzelenie, spalenie żywcem, rozbicie czaszki
              > trzonkiem od łopaty itp.). Zgodzi się Pan - zapewne ,że w obliczu tak ważnych
              > a jeszcze nie ustalonych odpowiedzi na postawione pytania, istnieje co najmniej
              > zasadność w postawionym przeze mnie postulacie : Tak długo, póki nie zostaną pr
              > przedstawione przekonywujące i niezbite dowody stwierdzające polskie sprawstwo
              > zbrodni - tak długo musi obowiązywać zasada domniemanej niewinności
              > oskarżonych. Prasa, TV, koterie polityczne nie mają prawa wyciągać pochopnych
              > wniosków, zanim wyznaczone do tego prawem, zespoły śledczo-badawcze nie
              > przedstawią rezultatów swojej pracy. Piętnowanie dzisiaj - kogokolwiek - to
              > potwarz ścigana prawnie.

              Co do ekshumacji - TEORETYCZNIE zgoda - przy zastrzeżeniu jak wyżej. Co do
              twierdzeń o "potwarzy" - nadal Pan nie rozumie (nie chce?), że dyskusja dotyczy
              FAKTU HISTORYCZNEGO - moim zdaniem już na obecnym etapie śledztwa bezspornego, że
              mordowali Polacy - a nie PROCESU KARNEGO KONKRETNYCH OSKARŻONYCH O MORDERSTWO. To
              chyba jednak dwie różne sprawy - przyzna Pan?


              > Jeśli się tak - mimo wszystko - dzieje - pytamy się : czemu ? Czy nie jest aby
              > tak,że istnieją grupy nieformalnie powiązane , koterie, środowiska - takie
              > choćby jak środowisko GW - które na wzór "Holocaust Industry", opisanej przez
              > Normana Finkelsteina, usiłują na rewizji historii II wojny zbić kapitał
              > polityczny - zamienny póżniej w wymierny grosz ?

              Czyli tzw. spiskowa teoria dziejów?


              > Panie Tyu,
              > jest pan wyjątkowo upartym człowiekiem. Przedstawiłem Panu znane - na obecnym
              > etapie wyniki oficjalnego śledztwa. Przyzna Pan - bardzo mierne.

              A moim zdaniem - dla HISTORYKA wystarczające.


              > Niech Pan mi powie - na podstawie jakich niepodważalnych faktów twierdzi Pan że
              > "/.../ już terez jest oczywiste,że niechlubną rolę katów pełnili tam
              > wyłącznie , lub prawie wyłącznie Polacy /.../"

              Np. na podstawie wywiadów przedstawicieli IPN dla mediów. Zakładam, że wiedzą, co
              mówią, a jest to informacja "z pierwszej ręki".


              > Jeżeli ktoś w obawie przed prawdą chowa głowę w piasek - to obawiam się,że tą
              > śmieszną osobą jest Pan właśnie.

              Nie sądzę!


              > Dalej jest Pan gotów bronić swojego stanowiska ?

              Oczywiście!


              > Jeśliby zechciał Pan - posłużyć się wybiórczo dobranymi zeznaniami świadków -
              > odradzam. Są trudne do weryfikacji jako,że z pozostałej grupy świadectw też
              > można by było wybrać teksty totalnie zaprzeczające aranżowanej wersji. Tedy
              > pozostaje - ( jako jedynie wiarygodna ) metoda ekshumacji. I tak długo - póki
              > się jej nie przeprowadzi - tak długo publiczne, przez GW (na przykład),
              > wskazywanie sprawców, pozostanie tylko potwarzą opartą jedynie na politycznym
              > chciejstwie.

              Wybiórczość? Dotychczas to raczej Pan tak postępował, przywołując "świadectwa"
              nieaktualne, w świetle najnowszych wyników śledztwa. A co do "potwarzy" - vide
              powyżej.


              > Skoro święta - to i Panu : Wesołych Swiąt Bożego Narodzenia życzę :
              >
              > Euromir

              I wzajemnie, pozostając przy własnym zdaniu w w/w sprawach.
              tyu

              • Gość: P.C. Prawidla sztuki, albo o nowym sredniowieczu IP: *.client.attbi.com 25.12.01, 23:24
                tyu napisał(a):

                > Pierwsza zasadnicza uwaga: cała ekshumacja była robiona "na granicy prawa" i pr
                > zy
                > wykazaniu maksimum dobrej woli przedstawicieli środowisk żydowskich. Judaizm
                > ZAKAZUJE ekshumacji i wszelkie działania (np. osłonięcie grobu namiotem) miały
                > na
                > celu zachowanie przynajmniej litery tego religijnego prawa.

                Mowa o zbrodni, o sledztwie i o dochodzeniu prawdy. Dochodzenie prawdy wiaze sie ze stosowaniem metod,
                pozwalajacych na wyciagniecie jak najtrafniejszych wnioskow. Od dawna, choc swietosc grobow i powaga smierci
                jest nie obca i chrzescijanstwu, a wywodzi sie z czasow przedchrzescijanskich ("Antygona"), ekshumacja jest
                jednym z podstawowych narzedzi kryminalistyki. To narzedzie jest jak najbardziej zgodne z prawem, a nie "na
                granicy".

                Sledztwo, jesli ma prowadzic do ustalenia prawdy, ma byc przeprowadzone zgodnie z regulami sztuki. Jesli nie
                chcecie profesjonalnego sledztwa, to zrobcie sobie z Jedwabnego wyznanie wiary, ale w takim razie nie oczekujcie
                od innych podzielania Waszych prywatnych pogladow (zanim nie zostanie przeprowadzone profesjonalne sledztwo,
                twierdzenia Grossa i Michnika maja taka sama wartosc, jak oskarzanie Marsjan).

                > A moim zdaniem - dla HISTORYKA wystarczające.

                Co swiadczy o generalnym upadku nauki i podporzadkowaniu jej polityce. Nie jest to specjalnosc polska, bynajmniej.
                Bardzo podobna sprawa zdarzyla sie pare lat temu w USA - sprawa tzw. Czlowieka z Kennewick
                abcnews.go.com/sections/science/DailyNews/kennewick990225.html
                W skrocie - znaleziono szkielet o cechach mocno przypominajacych rase kaukaska (czyli generalnie mieszkancow
                Europy). Problem w tym, ze szkielet mial kolo 10,000 lat i sprawa zaczela sie nie podobac Indianom (korzystajacym z
                miana "Native American" i zwiazanych z nim korzysci). Powolali sie na pokoj duszy "zmarlego przodka", zeby
                powstrzymac badania genetyczne i pochowac niewygodne szczatki odpowiednio gleboko.

                Ja, prywatnie, mam swoje poglady polityczne i spoleczne. W pracy jednak (jestem naukowcem) nie rozrozniam, czy
                badam enzym z raka czy z adidasa. Badam go po to, zeby poszerzac wiedze, z czasem umiec leczyc chorobe.
                Poszerzanie wiedzy to ethos charakteryzujacy kazdego naukowca, biochemika, czy historyka - obojetne. I do diabla z
                konsekwencjami spolecznymi (po pracy nie twierdze, ze to az tak dobrze, ale taki wlasnie jest ten ethos - gdybym
                znalazl lek na adidasa, to bym go nie schowal do szuflady i pedaly by sie cieszyly, ale kit im w oko).
                Dazy sie do poznania prawdy obiektywnej, czy sie ona podoba politykom, czy nie.

                To, co widzimy w sprawach Jedwabnego i Kennewick to powrot do sredniowiecza. Do wrzucania niewygodnych
                dziel na indeks, do blokowania z powodow politycznych (albo rzekomo religijnych, za ktorymi stoja, jak sadze, i tak te
                polityczne) postepu wiedzy. Z tym sie nie zgadzam i nie zgodze.
                P.C.
                • Gość: snajper Re: Prawidla sztuki, albo o nowym sredniowieczu IP: *.acn.waw.pl 26.12.01, 00:02
                  Gość portalu: P.C. napisał(a):

                  > Mowa o zbrodni, o sledztwie i o dochodzeniu prawdy. Dochodzenie prawdy wiaze si
                  > e ze stosowaniem metod,
                  > pozwalajacych na wyciagniecie jak najtrafniejszych wnioskow. Od dawna, choc swi
                  > etosc grobow i powaga smierci
                  > jest nie obca i chrzescijanstwu, a wywodzi sie z czasow przedchrzescijanskich
                  > ("Antygona"), ekshumacja jest
                  > jednym z podstawowych narzedzi kryminalistyki. To narzedzie jest jak najbardzie
                  > j zgodne z prawem, a nie "na
                  > granicy".
                  >
                  > Sledztwo, jesli ma prowadzic do ustalenia prawdy, ma byc przeprowadzone zgodnie
                  > z regulami sztuki. Jesli nie
                  > chcecie profesjonalnego sledztwa, to zrobcie sobie z Jedwabnego wyznanie wiary,
                  > ale w takim razie nie oczekujcie
                  > od innych podzielania Waszych prywatnych pogladow (zanim nie zostanie przeprowa
                  > dzone profesjonalne sledztwo,
                  > twierdzenia Grossa i Michnika maja taka sama wartosc, jak oskarzanie Marsjan).

                  To nie sa twierdzenia Grossa, Michnika ani snajpera. To są twierdzenia naocznych
                  świadków. To im mów, co jest warte to, co widzieli. To im mów, że widzieli
                  nieprawdę. To im mów, że powinni widzieć mordujących Niemców a nie Polaków. Może
                  Ci uwierzą.

                  > > A moim zdaniem - dla HISTORYKA wystarczające.
                  >
                  > Co swiadczy o generalnym upadku nauki i podporzadkowaniu jej polityce. Nie jest
                  > to specjalnosc polska, bynajmniej.
                  > Bardzo podobna sprawa zdarzyla sie pare lat temu w USA - sprawa tzw. Czlowieka
                  > z Kennewick
                  > <a href="abcnews.go.com/sections/science/DailyNews/kennewick990225.html"
                  > >abcnews.go.com/sections/science/DailyNews/kennewick990225.html</a>
                  > W skrocie - znaleziono szkielet o cechach mocno przypominajacych rase kaukaska
                  > (czyli generalnie mieszkancow
                  > Europy). Problem w tym, ze szkielet mial kolo 10,000 lat i sprawa zaczela sie n
                  > ie podobac Indianom (korzystajacym z
                  > miana "Native American" i zwiazanych z nim korzysci). Powolali sie na pokoj dus
                  > zy "zmarlego przodka", zeby
                  > powstrzymac badania genetyczne i pochowac niewygodne szczatki odpowiednio glebo
                  > ko.
                  >
                  > Ja, prywatnie, mam swoje poglady polityczne i spoleczne. W pracy jednak (jestem
                  > naukowcem) nie rozrozniam, czy
                  > badam enzym z raka czy z adidasa. Badam go po to, zeby poszerzac wiedze, z czas
                  > em umiec leczyc chorobe.
                  > Poszerzanie wiedzy to ethos charakteryzujacy kazdego naukowca, biochemika, czy
                  > historyka - obojetne. I do diabla z
                  > konsekwencjami spolecznymi (po pracy nie twierdze, ze to az tak dobrze, ale tak
                  > i wlasnie jest ten ethos - gdybym
                  > znalazl lek na adidasa, to bym go nie schowal do szuflady i pedaly by sie ciesz
                  > yly, ale kit im w oko).
                  > Dazy sie do poznania prawdy obiektywnej, czy sie ona podoba politykom, czy nie.
                  >
                  > To, co widzimy w sprawach Jedwabnego i Kennewick to powrot do sredniowiecza. Do
                  > wrzucania niewygodnych
                  > dziel na indeks, do blokowania z powodow politycznych (albo rzekomo religijnych
                  > , za ktorymi stoja, jak sadze, i tak te
                  > polityczne) postepu wiedzy. Z tym sie nie zgadzam i nie zgodze.
                  > P.C.

                  Masz rację. To, co widzimy w sprawach Jedwabnego to powrot do sredniowiecza. Do
                  wrzucania niewygodnych dziel na indeks, do blokowania z powodow politycznych
                  (albo rzekomo religijnych, za ktorymi stoja, jak sadze, i tak te polityczne)
                  postepu wiedzy. Tak właśnie niektórzy chętnie postapili by z książką Grossa.
                  Zakazać, spalić, niech nie mąci sielskiego obrazka Polaka-ofiary. A najlepiej
                  spalić Grossa i wszystkich myślących podobnie. I spokój. Święty.
                  • Gość: P.C. Re: Prawidla sztuki, albo o nowym sredniowieczu IP: *.client.attbi.com 26.12.01, 00:28
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > To nie sa twierdzenia Grossa, Michnika ani snajpera. To są twierdzenia naocznyc
                    > h
                    > świadków. To im mów, co jest warte to, co widzieli. To im mów, że widzieli
                    > nieprawdę. To im mów, że powinni widzieć mordujących Niemców a nie Polaków. Moż
                    > e
                    > Ci uwierzą.

                    Ja wierze dowodom rzeczowym. A nie konfabulacjom jednych, ktorych zaprogramowalo "Radio Maryja", albo drugich,
                    zaprogramowanych przez Michnika. A w to, ze mamy do czynienia z konfabulacjami, chyba nie watpisz (jak GW,
                    napisala, ze mordowali Polacy, nikt nie widzial komanda Sharpera. Jak ogloszono, ze byl, "swiadkowie" natychmiast
                    sie znalezli. Wartosc dowodowa zeznan takich "swiadkow" mozesz sobie ocenic sam.

                    > Masz rację. To, co widzimy w sprawach Jedwabnego to powrot do sredniowiecza. Do
                    > wrzucania niewygodnych dziel na indeks

                    To sobie zobacz, KTO jest za nie badaniem. Ja sie domagam pelnego sledztwa i ekshumacji.
                    P.C.
                    • Gość: snajper Re: Prawidla sztuki, albo o nowym sredniowieczu IP: *.acn.waw.pl 26.12.01, 00:47
                      Gość portalu: P.C. napisał(a):

                      > Ja wierze dowodom rzeczowym. A nie konfabulacjom jednych, ktorych zaprogramowal
                      > o "Radio Maryja", albo drugich, zaprogramowanych przez Michnika.

                      Zeznania świadków w każdym procesie sa najważniejszym dowodem. Szczególnie w
                      takiej sprawie jak Jedwabne, gdzie teraz, po latach wielu innych dowodów nie
                      bedzie.

                      > A w to, ze ma > my do czynienia z konfabulacjami, chyba nie watpisz (jak GW,
                      > napisala, ze mordowali Polacy, nikt nie widzial komanda Sharpera. Jak ogloszono
                      > , ze byl,

                      O komandzie Shapera Urban pisał, iż mozliwe jest że był. O tym artykule myslisz ?
                      Nie przytoczono w nim żadnych dowodów na obecność Shapera w Jedwabnem.

                      > "swiadkowie" natychmiast sie znalezli. Wartosc dowodowa zeznan
                      > takich "swiadkow" mozesz sobie ocenic sam.

                      Nie znam zeznań świadków, którzy widzieli komando Shapera. Gdzie można je
                      przeczytac ?

                      > > Masz rację. To, co widzimy w sprawach Jedwabnego to powrot do sredniowiecza.
                      > >Do wrzucania niewygodnych dziel na indeks
                      >
                      > To sobie zobacz, KTO jest za nie badaniem. Ja sie domagam pelnego sledztwa i ek
                      > shumacji.
                      > P.C.

                      Ja jestem za badaniem, choć uważam, iz ekshumacja niewiele wniesie. Morderców nie
                      wykopią.
                      • Gość: P.C. Re: Prawidla sztuki, albo o nowym sredniowieczu IP: *.client.attbi.com 26.12.01, 02:03
                        Gość portalu: snajper napisał(a):

                        > Ja jestem za badaniem,

                        No to sie zgadzamy.

                        choć uważam, iz ekshumacja niewiele wniesie. Morderców n
                        > ie
                        > wykopią.

                        Wykopia szczatki i bedzie wiadomo, czy nosza slady kul, czy siekier. Wykopia (albo nie wykopia) luski, wykopia (albo
                        nie wykopia) kosztownosci (ciemny chlop zabral by zegarek, esesman niekoniecznie).
                        Bez ekshumacji rzecz pozostanie kwestia wiary, a opowiesci swiadkow beda dopasowywaly sie do aktualnych
                        wersji gazetowych (co juz sie zdarzylo).
                        P.C.

                        P.S. Pytasz o "zeznania swiadkow" i komando Schapera:

                        "Chaji Finkelstein z Radziłowa, mieszkającej wtedy w
                        Haifie, pokazano 20 zdjęć nazistowskich
                        funkcjonariuszy. Wskazała na dwa zdjęcia Schapera
                        i powiedziała: "Widziałam go na rynku, jak
                        wydawał rozkazy""
                        www.rp.pl/gazeta/wydanie_010901/publicystyka/publicystyka_a_1.html

                        Moze konfabuluje, moze nie, ja chce dowodow rzeczowych.
                        P.C.
                        • Gość: snajper Re: Prawidla sztuki, albo o nowym sredniowieczu IP: *.acn.waw.pl 26.12.01, 02:30
                          Gość portalu: P.C. napisał(a):

                          > Gość portalu: snajper napisał(a):
                          >
                          > > Ja jestem za badaniem,
                          >
                          > No to sie zgadzamy.
                          >
                          > > choć uważam, iz ekshumacja niewiele wniesie. Morderców nie wykopią.
                          >
                          > Wykopia szczatki i bedzie wiadomo, czy nosza slady kul, czy siekier. Wykopia (a
                          > lbo nie wykopia) luski, wykopia (albo nie wykopia) kosztownosci (ciemny chlop
                          > zabral by zegarek, esesman niekoniecznie).

                          Czy naprawdę wierzysz, że ustalenia ekshumacyjne mogą cokolwiek rozstrzygnąć ?
                          Jeśli by się okazało, że zostali zastrzeleni, wtedy tak, to by było odkrycie
                          decydujące. Ale gdyby ich rozstrzelano, to by ich nie palono. Czyli
                          prawdopodobnie okazało by się, iż zostali jedynie spaleni. I co to wniesie do
                          naszej dyskusji ?

                          Rabunek kosztowności też o niczym nie świadczy. Okradanie trupów nawet wśród
                          ciemnego chłopstwa nie cieszyło się uznaniem. Nwet, gdy były to trupy Żydów.

                          > Bez ekshumacji rzecz pozostanie kwestia wiary, a opowiesci swiadkow beda dopaso
                          > wywaly sie do aktualnych wersji gazetowych (co juz sie zdarzylo).
                          > P.C.

                          Wiele spraw pozostało kwestią wiary. Obawiam się, że ta bedzie następną.

                          > P.S. Pytasz o "zeznania swiadkow" i komando Schapera:
                          >
                          > "Chaji Finkelstein z Radziłowa, mieszkającej wtedy w Haifie, pokazano 20 zdjęć
                          > nazistowskich funkcjonariuszy. Wskazała na dwa zdjęcia Schapera i powiedziała:
                          > "Widziałam go na rynku, jak wydawał rozkazy"

                          Zwróc uwagę: >z Radziłowa<.

                          > Moze konfabuluje, moze nie, ja chce dowodow rzeczowych.
                          > P.C.

                          Znam ten artykuł. Inny fragment z niego mówi: >Niemcy użyli przy tym, jak
                          ustalili Izraelczycy, powołanej przez siebie polskiej policji pomocniczej.
                          Również grupa ludności miejscowej brała udział w polowaniu na Żydów. Przy czym
                          polscy współsprawcy, jak obecnie wiadomo, dopuścili się szczególnie szokujących
                          okrucieństw<. I jeszcze: >Einsatzkomando postępowało według tego samego schematu
                          (...) rekrutowało przede wszystkim z miejscowych "dołów" młodych mężczyzn, którym
                          obiecywało łupy i bezkarność. Wykorzystywało przy tym tradycyjny antysemityzm w
                          tych krajach. Rząd i Kościół w Polsce przed drugą wojną podżegały nastroje
                          antysemickie<. I jeszcze: >Jednakże ani dotychczas sprawdzone warszawskie
                          dokumenty, ani akta procesowe z Giessen, ani raporty z Ludwigsburga, ani
                          protokoły z Tel Awiwu nie zawierają jednoznacznego dowodu na to, że niemieccy
                          okupanci przy mordzie Żydów w Jedwabnem odegrali decydującą rolę<. I jeszcze: >Że
                          w Polsce w tamtych latach panowały silne nastroje antysemickie, że mężczyźni z
                          Jedwabnego i z przyległych wsi brali udział w masakrze, że stali się mordercami i
                          złoczyńcami nie ulega najmniejszej wątpliwości w obliczu zeznań świadków<.

                          Tak dwuznacznego artykułu dawno nie czytałem. Każdy może z niego wybrać cytaty
                          wspierające dowolną tezę.

                          Pozdrawiam.
                • tyu Prawidla sztuki - do P.C. 27.12.01, 17:04
                  1. Co do działania "na granicy prawa" i jak to rozumiem - zapraszam do lektury
                  postu "Na ręce Pana Euromira cz. II"
                  2. Podobnie - kwestia wiarygodności źródeł historycznych, które BYNAJMNIEJ NIE
                  MUSZĄ BYĆ wystarczającymi dowodami zbrodni konkretnych osób w procesie karnym.
                  O to tylko mi chodziło i dlatego żale nad upadającą nauką historii itp uważam
                  za grubo przedwczesne. Co więcej - sądzę, że w podejściu do tego akurat
                  zagadnienia - zagadnienia naukowej rzetelności w analizie dowodów
                  jakiegokolwiek zjawiska i niedopuszczalności jakichkolwiek nacisków w tych
                  kwestiach - nie różnimy się zupełnie.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: P.C. Re: Prawidla sztuki - do Tyu IP: *.chem.usu.edu 27.12.01, 20:36
                    tyu napisał(a):

                    > 1. Co do działania "na granicy prawa" i jak to rozumiem - zapraszam do lektury
                    > postu "Na ręce Pana Euromira cz. II"

                    Coz tu do rozumienia - jesli prowadzi sie sledztwo, to prawo zwyczajowe ustepuje prawu danego kraju (a tak, w
                    Polsce obowiazuje polskie prawo). Nalezy sie zdecydowac, czy to sledztwo ma byc prowadzone. Jesli rzuca sie
                    oskarzenie, to prosze bardzo - ja traktuje je z powaga i domagam sie przeprowadzenia sledztwa SKUTECZNYMI
                    metodami, najlepszymi z punktu widzenia ustalenia prawdy. Rzucenie oskarzenia i nastepnie blokowanie sledztwa to
                    sam sobie dopowiedz, co.
                    Teraz o wrazliwosci - rzucono oskarzenie, nie baczac na wrazliwosc Polakow. Dlaczego ja niby mam nie domagac
                    sie sprawdzenia tego oskarzenia, zwazajac na wrazliwosc Zydow?

                    > 2. Podobnie - kwestia wiarygodności źródeł historycznych, które BYNAJMNIEJ NIE
                    > MUSZĄ BYĆ wystarczającymi dowodami zbrodni konkretnych osób w procesie karnym.

                    Tyu - no to jak: nie musza byc wystarczajacymi dowodami, zeby oskarzyc konkretne osoby, ale sa wystarczajacymi
                    dowodami, zeby obsmarowac caly narod i zrewidowac poglady na jego postawe w czasie okupacji?

                    > Pozdrawiam.

                    Pozdrawiam rowniez,
                    P.C.
                    • Gość: tyu Re: Prawidla sztuki - do P.C. IP: 192.168.10.* 27.12.01, 21:51
                      Gość portalu: P.C. napisał(a):

                      > tyu napisał(a):
                      >
                      > > 1. Co do działania "na granicy prawa" i jak to rozumiem - zapraszam do lek
                      > tury
                      > > postu "Na ręce Pana Euromira cz. II"
                      >
                      > Coz tu do rozumienia - jesli prowadzi sie sledztwo, to prawo zwyczajowe ustepuj
                      > e prawu danego kraju (a tak, w
                      > Polsce obowiazuje polskie prawo). Nalezy sie zdecydowac, czy to sledztwo ma byc
                      > prowadzone. Jesli rzuca sie
                      > oskarzenie, to prosze bardzo - ja traktuje je z powaga i domagam sie przeprowad
                      > zenia sledztwa SKUTECZNYMI
                      > metodami, najlepszymi z punktu widzenia ustalenia prawdy. Rzucenie oskarzenia i
                      > nastepnie blokowanie sledztwa to
                      > sam sobie dopowiedz, co.
                      > Teraz o wrazliwosci - rzucono oskarzenie, nie baczac na wrazliwosc Polakow. Dla
                      > czego ja niby mam nie domagac
                      > sie sprawdzenia tego oskarzenia, zwazajac na wrazliwosc Zydow?
                      >
                      > > 2. Podobnie - kwestia wiarygodności źródeł historycznych, które BYNAJMNIEJ
                      > NIE
                      > > MUSZĄ BYĆ wystarczającymi dowodami zbrodni konkretnych osób w procesie kar
                      > nym.
                      >
                      > Tyu - no to jak: nie musza byc wystarczajacymi dowodami, zeby oskarzyc konkretn
                      > e osoby, ale sa wystarczajacymi
                      > dowodami, zeby obsmarowac caly narod i zrewidowac poglady na jego postawe w cza
                      > sie okupacji?
                      >
                      > > Pozdrawiam.
                      >
                      > Pozdrawiam rowniez,
                      > P.C.


                      Nadal zapraszam do lektury moich postów adresowanych do Euromira. Po co powtarzać
                      dwa razy to samo?



              • Gość: EUROMIR Re: NA RECE PANA TYU IP: *.cm-upc.chello.se 26.12.01, 00:00
                Szanowny Panie Tyu,
                przy całym szacunku dla wszelkich religii świata, Polska jest krajem świeckim. Toteż wymaganie, aby
                prowadzone tutaj śledztwa brały pod wzgląd rozmaite (a jest ich w judaizmie wiele) orientacje religijne
                Zydów, ( są tacy, którzy w szabas nie używają elektryczności i tacy, którzy w swych domach mają areszty
                karne dla widelców, jeśli zdarzyło im się pobłądzić - w wądrówce między kuchnią mleczną a mięsną) - jest
                wzięte z księżyca i niczym nie uzasadnione.
                Proszę pamiętać też o podstawowym - dla polskich urzędników państwowych prowadzących śledztwo - fakcie
                dokonania mordu w Jedwabnem, na terytorium polskim, na obywatelach polskich, jakimi bezsprzecznie byli
                pomordowani Zydzi.. Czyli - zgodzi się Pan? - cały omawiany obszar jurydystrykcji podlega prawu polskiemu. Co
                za tym idzie - dość szczegółowe przepisy prawne regulujące zastosowanie np. środka ekshumacji jako
                instrumentu śledczego, leży wyłącznie w gestii władz polskich, jest ich suwerennym prawem, które (zgodnie z
                przepisami) musi być wykorzystane, jeżeli wymaga tego dobro śledztwa. Taka też decyzja została podjąta w
                początkowej fazie... I oto nagle, w trakcie jej wykonywania - to kuriozalne - pod naciskiem , nawet nie formalnym
                Izraela, lecz osób prywatnych - decyzja zawieszona, ekshumacja zaś przerwana. Czy dobrze to świadczy o
                Polsce, jako kraju prawa ? Naturalną jest rzeczą, iż takie postępowanie władz IPN wzbudza odruch protestu i
                niepotrzebnie często, powoduje pytania o stronniczość, machinacje. Bez specjalnego powodu wywołuje
                irytację, której przecież można było uniknąć.
                Prawo w Polsce jest jedno i takie samo dla wszystkich. Bez wzglądu na to czy się to komuś podoba, czy też nie.
                W państwie demokratycznym mniejszość musi podporządkować się woli większości. I panującemu prawu. To
                truizm. Lecz czemuś obecnie zapomniany.
                Gdy pisze Pan :
                "/.../Pierwsza zasadnicza uwaga: cała ekshumacja była robiona "na granicy prawa" i przy
                wykazaniu maksimum dobrej woli przedstawicieli środowisk żydowskich. Judaizm
                ZAKAZUJE ekshumac.../.../" - nie wiem mam płakać, czy się śmiać.
                Mówi Pan na "granicy prawa" - czyjego prawa? Tu w Polsce nie może obowiązywać inne aniżeli polskie.
                I nie zostało przecie ono stworzone w celu obrażania żydowskich uczuć religijnych !
                Kiedy mówi Pan o" wykazaniu maksimum dobrej woli przedstawicieli środowisk żydowskich" - to śmiem
                twierdzić, że jest Pan bezczelny. Trwa dochodzenie. Nie bądące stroną, środowiska żydowskie narzucają
                swoje (niezgodne z panującym prawem), warunki i ograniczenia komisji śledczej IPN - instruując co i jak ma być
                badane - a Pan określa to eufemizmem "maksimum dobrej woli". Panie Tyu - niech Pan się sam przywoła do
                porządku ! Takiego samego dla wszystkich.

                Co do pojęcia faktu historycznego - opisuje pan ten fenomen posługując się dużymi literami.
                Otóż fakt historyczny staje się FAKTEM HISTORYCZNYM wówczas, gdy zostanie zweryfikowany. poprzez np.
                różne, niezależne od siebie żródła, dowody materialne (np. w omawianym wypadku ekshumacja).

                Pracę prof. N.Finkelsteina "Holocaust Industry", raczył pan nazwać - spiskową teorią dziejów. Czy chce również
                Pan, przez to powiedzieć, że na świecie nie istnieją środowiska żydowskie, które z martyrologii Zydów, w czasie
                II wojny uczyniły sobie żródło dobrych dochodów ? A prof. N.Finkelstein - to kłamca?
                No, cóż - jeśli to Pański osąd, to pozostawiam go bez komentarza.

                Pozdrowienia :

                Euromir
                • Gość: S.K. Re: NA RECE PANA EUROMIRA ..... O FINKELSTEINIE IP: *.cvx15-bradley.dialup.earthlink.net 26.12.01, 01:55
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  .....
                  > Pracę prof. N.Finkelsteina "Holocaust Industry", raczył pan nazwać - spiskową t
                  > eorią dziejów. Czy chce również
                  > Pan, przez to powiedzieć, że na świecie nie istnieją środowiska żydowskie, któr
                  > e z martyrologii Zydów, w czasie
                  > II wojny uczyniły sobie żródło dobrych dochodów ? A prof. N.Finkelstein - to kł
                  > amca?
                  > No, cóż - jeśli to Pański osąd, to pozostawiam go bez komentarza.
                  >
                  > Pozdrowienia :
                  >
                  > Euromir

                  Na temat ksiazki Finkelsteina pozwole sobie zacytowac cytat z Rzeczpospolitej..
                  Prosze zauwazyc co autor pisze o polskich robotnikach przymusowych
                  ktorzy tez inkasuja pieniazki... Co pan na to panie Euromirze?

                  "Czy rzeczywiście jednak "Przedsiębiorstwo Holokaust" zasługuje na tak totalną
                  krytykę? Wydaje się, że raczej należałoby je nazwać świetnie zorganizowanym
                  lobby, które skutecznie wykorzystuje wypracowaną z wielkim trudem pozycję do
                  realizacji postawionych sobie zadań
                  (dla skłóconej Polonii w USA mogłoby ono być źródłem pozytywnej inspiracji do
                  bardziej skutecznego organizowania się;
                  historia Żydów w USA pokazuje też, jak ogromne znaczenie ma inwestycja we własną
                  edukację).

                  Wielu Żydów uważa, że gdyby nie "przedsiębiorstwo", nie udałoby się zmusić
                  Szwajcarów czy Niemców do wypłaty odszkodowań za krzywdy dotąd nie
                  zrekompensowane, z których obie te nacje czerpały w czasie wojny korzyści
                  materialne.

                  Pamiętać też należy, że i polscy robotnicy przymusowi zawdzięczają wypłacane im
                  odszkodowania żydowskim adwokatom i żydowskiemu lobby.

                  Ogromne, w porównaniu z indywidualnymi odszkodowaniami, honoraria adwokatów mogą
                  budzić frustrację, lecz na tej samej zasadzie sowite wynagrodzenia pobierają
                  urzędnicy światowych organizacji na czele z ONZ czy UE.

                  Finkelstein nie wspomina o dwóch jeszcze aspektach, które pozwalają
                  traktować "przedsiębiorstwo" w bardziej spokojny sposób. Za falą roszczeń kryje
                  się nie rzekoma pazerność żydowskiego lobby, lecz kres zimnej wojny, rozpad bloku
                  sowieckiego, zjednoczenie Niemiec i integracja Europy, bez których dochodzenie
                  roszczeń byłoby niemożliwe. Po drugie zaś, oburzenie wywołane strategią
                  zastosowaną wobec szwajcarskich banków, którą Finkelstein uznaje za szantaż,
                  można tłumaczyć jako rezultat zderzenia amerykańskiej i europejskiej kultury. W
                  tej ostatniej nie występują zbiorowe pozwy i przesłuchania w kongresie jako formy
                  lobbingu. Jak w każdej kontrowersyjnej książce, tak i w tej Finkelsteina,
                  oczywiste prawdy ocierają się o przesadne uproszczenia, a subiektywne oceny o
                  obiektywną analizę. Nawet sami jej obrońcy przyznają, że autor byłby bardziej
                  przekonujący, gdyby zrezygnował z napastliwego stylu.

                  Najsmutniejszym wnioskiem z lektury "Przedsiębiorstwa Holokaust" jest to, że
                  lekcja płynąca z Zagłady ciągle bardziej gmatwa się w wątkach przeszłości,
                  zamiast wpisać się w teraźniejszość.

                  Krzysztof Darewicz, Komercjalizacja, wulgaryzacja i sprawa sumienia,
                  Rzeczpospolita 210 (5983), 8-9 września 2001, s. D4-D5.

                  S.K.

                • tyu Re: NA RECE PANA EUROMIRA cz. II 27.12.01, 16:45
                  W Pana wypowiedzi widzę dwa wątki: prawność lub bezprawność ekshumacji w
                  Jedwabnem oraz ocena wartości dowodów (historycznych, nie procesowych) zbrodni
                  Polaków.
                  Ekshumacja. Tak! Oczywiście, że można byłoby dokonać tej ekshumacji bez
                  jakichkolwiek uzgodnień z organizacjami żydowskimi, czy z kimkolwiek. Polska
                  jest suwerenna.
                  Ale - przez analogię: wyobraźmy sobie, że władze Ukrainy prowadzą śledztwo w
                  sprawie popełnienia (lub niepopełnienia) zbrodni na Polakach. W tym celu nie
                  pytając nikogo, bo Ukraina jest suwerenna, rozkopują polskie groby na Cmentarzu
                  Łyczakowskim. Jakby Pan na to zareagował? Niby chcą coś wyjaśnić, ale - forma
                  wyjaśniania gorsza od zaniechania, czy nie tak? W sprawie Jedwabnego dochodzi
                  jeszcze fakt CAŁKOWITEGO ZAKAZU ekshumacji zwłok w religii mojżeszowej. Nie -
                  szacunek dla zmarłych, jak w chrystianizmie, lecz BEZWZGLĘDNY ZAKAZ. Ekshumacja
                  w tych warunkach jest pogwałceniem uczuć religijnych i profanacją znacznie
                  gorszą, niż ta domniemana z Cmentarza Łyczakowskiego. Dlatego - różnie
                  oceniając różne aspekty działalności L.Kaczyńskiego - w tej sprawie mam dla
                  niego szacunek za umiejętność rozwiązania niezwykle delikatnej sprawy.
                  Rozwiązania "na granicy prawa", ale nie w sensie naginania praw RP, lecz - za
                  zgodą organizacji żydowskich - ICH prawodawstwa religijnego w taki sposób, by
                  nie można było postawić zarzutu profanacji. Dlatego też, jak sądzę, nie można
                  było przeprowadzić pełnej, niczym nie skrępowanej ekshumacji. Dalej naginać się
                  już nie dało. I sądzę, że nie była ona niezbędna. Co dzięki niej osiągniętoby?
                  Dokładniejsze określenie liczby pomordowanych i głównie to. Czy zbrodnię można
                  nazwać zbrodnią dopiero wtedy, gdy liczba ofiar przewyższy - na przykład -
                  tysiąc osób? Chyba nie. To, co stwierdzono, JUŻ TERAZ dowodzi, że zbrodnia
                  miała miejsce i że uczestniczyli w niej Polacy. Czy WYŁĄCZNIE? Dla mnie to TEŻ
                  nie ma znaczenia! Nie byli bezwolnymi świadkami, jak np. więźniowie obozów
                  koncentracyjnych patrzący na mordowanych towarzyszy niedoli. Byli CZYNNYMI I
                  DOBROWOLNYMI OPRAWCAMI. I MNIE TO WYSTARCZY. Twierdzę, że dotychczasowe
                  ustalenia IPN dowodzą tego w stopniu DLA HISTORYKA WYSTARCZAJĄCYM.
                  Czy źródła historyczne są wystarczające, by tak twierdzić? Moim zdaniem - tak.
                  Czy zna Pan nazwiska Krzyżaków, niosących Jagielle dwa miecze przed bitwą pod
                  Grunwaldem? Nie? A czy kwestionuje Pan prawdziwość tego zdarzenia? Nie?
                  Dziękuję, nie mam dalszych pytań.
                  Jeszcze kwestia - nazwijmy to tak - hien Holokaustu. Już w sąsiednich postach
                  pewne sprawy wyjaśniono, ale dołożę trochę od siebie.
                  Nie chcę negować, że mogą istnieć organizacje, dla których nadużywanie takich
                  wydarzeń może stanowić podstawę działalności. Ale - nie one zaaranżowały
                  wydarzenia w Jedwabnem i nie one dostarczyły dowodów (w tym wypadku fałszywych
                  z założenia), że mordowali Polacy. Te dowody tam PO PROSTU SĄ - co najwyżej
                  można je negować, co czyni m.in. Pan.
                  Istnienie takich organizacji może więc zaogniać sytuację, nie może jednak mieć
                  istotnego wpływu na wynik śledztwa.

                  Pozdrawiam.

                  • Gość: felek Re: NA RECE PANA EUROMIRA cz. II IP: *.client.attbi.com 27.12.01, 19:38
                    "W sprawie Jedwabnego dochodzi
                    jeszcze fakt CAŁKOWITEGO ZAKAZU ekshumacji zwłok w religii mojżeszowej. Nie -
                    szacunek dla zmarłych, jak w chrystianizmie, lecz BEZWZGLĘDNY ZAKAZ."

                    BEZWZGLĘDNY ZAKAZ nawet w Polsce i dla Polakow?
                    Well, odwolajcie oszczerstwa, klamstwa, pomowienia i paszkwile pod adresem
                    Polakow na temat Jedwabnego, ukarzcie sami polakozerce Grossa za sianie
                    nienawisci i rasizmu u Zydow do Polakow i jak juz to wszystko dokladnie
                    wykonacie to nie bedzie ekshumacji. Mam powtorzyc?
                    • tyu Re: NA RECE PANA FELKA - STRÓŻA SUWERENNOŚCI 27.12.01, 19:54
                      Gość portalu: felek napisał(a):

                      > "W sprawie Jedwabnego dochodzi
                      > jeszcze fakt CAŁKOWITEGO ZAKAZU ekshumacji zwłok w religii mojżeszowej. Nie -
                      > szacunek dla zmarłych, jak w chrystianizmie, lecz BEZWZGLĘDNY ZAKAZ."
                      >
                      > BEZWZGLĘDNY ZAKAZ nawet w Polsce i dla Polakow?
                      > Well, odwolajcie oszczerstwa, klamstwa, pomowienia i paszkwile pod adresem
                      > Polakow na temat Jedwabnego, ukarzcie sami polakozerce Grossa za sianie
                      > nienawisci i rasizmu u Zydow do Polakow i jak juz to wszystko dokladnie
                      > wykonacie to nie bedzie ekshumacji. Mam powtorzyc?


                      Nie mów DO MNIE, palancie, bo nie jestem Żydem. A ten zakaz obowiązuje
                      prawowiernych Żydów. Jego naruszenie, przez KOGOKOLWIEK, to nie złamanie
                      polskiego prawa - pisałem WYRAŹNIE!
                      To "tylko" potraktowanie Żydów jak rzeczy. Nieważne, że profanuje się ICH
                      świętości, co oni tu mają do gadania! Tu jest Polska, więc niech stulą gęby!
                      O takie myślenie ci chodzi, palancie?


                      • Gość: felek Re: NA RECE PANA FELKA - STRÓŻA SUWERENNOŚCI IP: *.client.attbi.com 27.12.01, 21:26
                        tyu napisał(a):

                        > Gość portalu: felek napisał(a):
                        >
                        > > "W sprawie Jedwabnego dochodzi
                        > > jeszcze fakt CAŁKOWITEGO ZAKAZU ekshumacji zwłok w religii mojżeszowej. Ni
                        > e -
                        > > szacunek dla zmarłych, jak w chrystianizmie, lecz BEZWZGLĘDNY ZAKAZ."
                        > >
                        > > BEZWZGLĘDNY ZAKAZ nawet w Polsce i dla Polakow?
                        > > Well, odwolajcie oszczerstwa, klamstwa, pomowienia i paszkwile pod adresem
                        >
                        > > Polakow na temat Jedwabnego, ukarzcie sami polakozerce Grossa za sianie
                        > > nienawisci i rasizmu u Zydow do Polakow i jak juz to wszystko dokladnie
                        > > wykonacie to nie bedzie ekshumacji. Mam powtorzyc?
                        >
                        >
                        > Nie mów DO MNIE, palancie, bo nie jestem Żydem. A ten zakaz obowiązuje
                        > prawowiernych Żydów. Jego naruszenie, przez KOGOKOLWIEK, to nie złamanie
                        > polskiego prawa - pisałem WYRAŹNIE!
                        > To "tylko" potraktowanie Żydów jak rzeczy. Nieważne, że profanuje się ICH
                        > świętości, co oni tu mają do gadania! Tu jest Polska, więc niech stulą gęby!
                        > O takie myślenie ci chodzi, palancie?
                        >
                        >

                        No, udalo ci sie i mnie oszukac. Patrzylem na to co tutaj na forum piszesz i
                        niemal bylem pewny, ze jestes jednym z tych zlych Zydow, ktorzy wywodza sie w
                        prostej linii od Faryzeuszy do ktorych Ktos kiedys powiedzial "waszym ojcem jest
                        diabel w ktorym nie ma nic z Prawdy". Nie jestes Zydem, wiec tym gorzej
                        nieszczesniku dla ciebie, bo gdy minie panowanie ojca klamstwa nad tym swiatem i
                        przyjda czasu spokojniejsze i sprawiedliwsze to zaden porzadny Zyd ani tym
                        bardziej Polak nie poda ci reki, lecz potraktuje cie jak zbeszczeszczone wlukno,
                        jak parszywego szmalcownika zurzytego i juz do niczego nie potrzebnego, poprostu
                        dokladnie tak jak na to caly czas pracujesz.
            • jorgus Re: NA RECE PANA TYU 25.12.01, 22:33
              Dyskusja panów, przy całej kurtuazji epistolograficznej -wredna, moim zdanie
              jest zupełnie jałowa, gdyż myślenie w kategoriach narodowych w dzisiejszych
              czasach jest kompletnym anachronizmem, a prowadząc takie dysputy potwierdzacie
              tylko, że jako naród tkwimy jeszcze w XIX w. W jednoczącej się Europie i
              globalizującej się gospodarce i kulturze trzeba , mimo wszystko zapomnieć o
              pewnych nieprzyjemnych sprawach z przeszłości, czy sie jest Żydem, czy
              prawdziwym Polakiem. Jeżeli tego nie uczynimy będziemy przypominać tych
              nadętych , niestety strasznie głupio wyglądających oranżystów paradujących
              ulicami katolickiej dzielnicy z okazji jakiejś setnej rocznicy jakiegoś tam
              wydarzenia. Ostrzegam przy okazji, że rozkręcanie narodowych emocji może zawsze
              doprowadzić do tragicznych konsekwencji :vide - Jugosławia. Jeżeli chodzi o
              Jedwabne,dla mnie, człowieka, który urodził się dziesięć lat po wojnie,
              naczytał opowiadań Nałkowskiej i Borowskiego, nie mam złudzeń, co do podłej
              natury każdego, podkreślam, każdego człowieka, niezależnie od nacji, z której
              się wywodzi. Wnioski, które płyną z lektury tej literatury, opartej przecież na
              osobistym doświadczeniu bardzo wrażliwych, nieprzeciętnych ludzi, są tak
              skrajne i bezlitosne, że dalsza rozmowa na ten temat, z mojego punktu widzenia
              jest pozbawiona sensu. Pozdrawiam, świątecznie przekazując znak pokoju.
              • Gość: Egon Re: NA RECE PANA TYU IP: *.proxy.aol.com 25.12.01, 22:44
                jorgus napisał(a):

                > Dyskusja panów, przy całej kurtuazji epistolograficznej -wredna, moim zdanie
                > jest zupełnie jałowa, gdyż myślenie w kategoriach narodowych w dzisiejszych
                > czasach jest kompletnym anachronizmem, a prowadząc takie dysputy potwierdzacie
                > tylko, że jako naród tkwimy jeszcze w XIX w. W jednoczącej się Europie i
                > globalizującej się gospodarce i kulturze trzeba , mimo wszystko zapomnieć o
                > pewnych nieprzyjemnych sprawach z przeszłości, czy sie jest Żydem, czy
                > prawdziwym Polakiem. Jeżeli tego nie uczynimy będziemy przypominać tych
                > nadętych , niestety strasznie głupio wyglądających oranżystów paradujących
                > ulicami katolickiej dzielnicy z okazji jakiejś setnej rocznicy jakiegoś tam
                > wydarzenia. Ostrzegam przy okazji, że rozkręcanie narodowych emocji może zawsze
                >
                > doprowadzić do tragicznych konsekwencji :vide - Jugosławia. Jeżeli chodzi o
                > Jedwabne,dla mnie, człowieka, który urodził się dziesięć lat po wojnie,
                > naczytał opowiadań Nałkowskiej i Borowskiego, nie mam złudzeń, co do podłej
                > natury każdego, podkreślam, każdego człowieka, niezależnie od nacji, z której
                > się wywodzi. Wnioski, które płyną z lektury tej literatury, opartej przecież na
                >
                > osobistym doświadczeniu bardzo wrażliwych, nieprzeciętnych ludzi, są tak
                > skrajne i bezlitosne, że dalsza rozmowa na ten temat, z mojego punktu widzenia
                > jest pozbawiona sensu. Pozdrawiam, świątecznie przekazując znak pokoju.

                He he he,z tego wynika,ze Ludzie w Jedwabnem samobojstwo popelnili,z dziecmi
                nawet!? Ci ludzie zostali zamordowani w bestialski sposob przez bambrow
                p.......!!! NIGDY NIEMYTYCH!!!!
              • tyu NA RECE PANA JORGUSIA 27.12.01, 16:54
                Zgadzam się z "ogólnoludzką" oceną sprawy. Natomiast nieistnienie, czy zanik
                istnienia narodów, to - sądzę - melodia bardzo dalekiej przyszłości. Nie ma to
                nic wspólnego z manifestacjami nacjonalizmu. Po prostu - narody wciąż SĄ.
                Cząstką Narodu Polskiego byli mordercy (a co najmniej część z nich) z
                Jedwabnego. Niektórzy przyjmują to do wiadomości, inni nie. To wszystko.

                Natomiast ZAPOMINAĆ o takich sprawach nie wolno! Niezależnie od tego, czy
                będziemy rozpatrywać zbrodnię w kategoriach jednostek, czy nienawiści
                narodowych.
                • Gość: # Kategorie prawdy IP: *.wroclaw.tpnet.pl 27.12.01, 17:28
                  tyu napisał(a):

                  > Natomiast ZAPOMINAĆ o takich sprawach nie wolno! Niezależnie od tego, czy
                  > będziemy rozpatrywać zbrodnię w kategoriach jednostek, czy nienawiści
                  > narodowych.

                  Zawsze po nastepnych 60 latach mozna zamienic znowu
                  kategorie jednostek
                  na kategorie mas (narodu).
                  A i Gross sie znajdzie za pare grossy.

                  "Jednostka za wszystkich wszyscy za jednego."

                  Jakby to nie analizowac z tak niedawnej przeszlosci
                  czy tez z bibijnej - a wychodzi na to samo, Towarzyszu Polaku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka