Dodaj do ulubionych

CZESI I STALIN, czyli jak cwani dostali w dupę !!!

17.08.03, 22:02
Na tym forum cała armia przemądrzałych jełopów pluje na AK.
Załóżmy, że mają rację i że Powstanie Warszawskie nie było mądre
i że trzeba było dogadać się ze Stalinem.
Taką postawę prezentowali Czesi.
Prezydent Benesz za cenę uniknięcia w Czechosłowacji komunizmu zgodził sie na
postulaty Stalina.
I aż do lutego 1948 wszystko było OK w zamian za lizodupstwo wobec Josifa
Wissarionowicza. Firmy prywatne dominowały w Czechosłowacji, komunizm był
abstrakcją.
I wtedy Stalin z pomoca komunistów z Czech i Słowacji w lutym 1948
ROZPIER.OLIŁ wszystko i wprowadził taki komunistyczny zamordyzm, że aż strach.
To wtedy powstał w polskim Cieszynie dowcip. Pies z polskiego Cieszyna
spotyka idącego do Polski mostem psa z Czeskiego Cieszyna i pyta się
go : " Cześć ! Po co idziesz do Polski ?". A na to czeski pies "Tylko w
Polsce mogę się wyszczekać".
W Czechach najpierw grano hymn radziecki,a potem czeski. Moja rodzinę z
Zaolzia dyskryminowano i szykanowano za to, że chodzili do kościoła
( wierzącym NIE WOLNO BYŁO STUDIOWAĆ aż do obalenia dykatury komunistycznej w
1989 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ).
Zabrano ziemię chłopom.

Kiedyś moja daleka krewna z Zaolzia powiedziała w tych czasach ( przed
1989 ) : "U Was w Polsce chrześcijanie mają się jak u Pan Boga za piecem w
porównaniu z Czechami".

Adlaczego Stalin i jego czeskie pachołki byli tak brutalni ?
Bo widzieli, że się ich boją.
A Polacy byli dla komunistó wariatami, gotowymi w obronie wolności
zaryzykowac Powstanie Warszawskie
i bali się nieprzewidywalności Polaków.


Obserwuj wątek
    • lron Re: CZESI I STALIN, czyli jak cwani dostali w dup 17.08.03, 22:17
      Dobra, dobra, Bebokku, pomijając już nieładny ton
      schadenfreunde, pobrzmiewający w Twojej wypowiedzi,
      porównaj sobie straty w ludziach poniesione podczas
      II wojny św.w Polsce i w Czechach, porównaj stan
      gospodarek obydwu państw i wtedy dopiero zadawaj pytania
      na temat tego, kto lepiej wyszedł: czy Polacy na swej
      porywczości
      i swoim - "a, jakoś to będzie" czy Czesi na swej
      ostrożnej zachowawczości.

      Pozdrawiam.
    • xiazeluka Re: CZESI I STALIN, czyli jak cwani dostali w dup 17.08.03, 22:25
      bebokk napisał:

      > Na tym forum cała armia przemądrzałych jełopów pluje na AK.

      Nie kłam, palancie. Krytykuje się lekkomyślna decyzję Komorowskiego, a nie AK w
      ogóle.

      > A Polacy byli dla komunistó wariatami, gotowymi w obronie wolności
      > zaryzykowac Powstanie Warszawskie
      > i bali się nieprzewidywalności Polaków.

      Stalin, Chruszczow i Breżniew tak się bali Polaków, że do tłumienia buntów
      wysyłali LWP, aby przypadkiem się nie zdradzić - wtedy Michnik Adam wskazałby
      nieubłaganym palcem prawdziwych despotów i "Polacy" ruszyliby na Moskwę, co na
      pewno zakończyłoby się upadkiem ZSRS.
      • bebokk Czesi i Polacy 17.08.03, 23:16
        Luka ! Ja pokazuję jedynie, że na Stalina nie było rady i że nie ma sensu
        psioczenie na powstanie w Warszawie.
        A tytułem refleksji :
        poziom życia w Czechach i tamtejsze zarobki przed 1938 był taki sam jak w
        Niemczch.
        A dziś ? Taki sam jak w Polsce !
        Czyli na tym komuniźmie wyszli jak POlacy !
        • xiazeluka Re: Czesi i Polacy 17.08.03, 23:28
          bebokk napisał:

          > Luka ! Ja pokazuję jedynie, że na Stalina nie było rady i że nie ma sensu
          > psioczenie na powstanie w Warszawie.

          To zdanie świadczy o czyms dokładnie przeciwnym - skoro nie było rady, nie
          należało gubić miasta, ludności cywilnej i 16 tys. żołnierzy.

          > Czyli na tym komuniźmie wyszli jak POlacy !

          Na komunizmie jeszcze nikt nie wyszedł dobrze.
      • bool1 bali sie, cyniku i to sporo. 17.08.03, 23:16
        gdy Chruszcow przylatywal na Bemowo w roku 1956,
        caly garnizon warszawski byl postawiony w stan pogotowia.

        Sam Chruszczow nie wiedzial, czym sie jego wizyta skonczy.
        • xiazeluka Re: bali sie, cyniku i to sporo. 17.08.03, 23:27
          bool1 napisała:

          > gdy Chruszcow przylatywal na Bemowo w roku 1956,
          > caly garnizon warszawski byl postawiony w stan pogotowia.

          Co by z honorami powitać dyktatora.

          > Sam Chruszczow nie wiedzial, czym sie jego wizyta skonczy.

          No, niechby ktoś podskoczył - sowieckie dywizje pancerne już nadciągały.
          Nauczka Węgier była wystarczająca.
          • bool1 ignorancie, Wegry to byly pod koniec 1956 17.08.03, 23:32
            Chruszczow w Polsce byl wczesniej.
            • xiazeluka Głupcze, właśnie w tym samym czasie 17.08.03, 23:45
              bool1 napisała:

              > Chruszczow w Polsce byl wczesniej.

              "Punktem kulminacyjnym były obrady VIII Plenum KC PZPR (19-21 października),
              podczas którego wybrano na I sekretarza W. Gomułkę. W trakcie obrad toczyły się
              równoległe rozmowy z przybyłym do Warszawy kierownictwem Komunistycznej Partii
              Związku Radzieckiego (z N.S. Chruszczowem na czele), zaniepokojonym sytuacją w
              Polsce.
              Jednocześnie w kierunku Warszawy przesuwały się wojska radzieckie ze
              stacjonującej w Polsce tzw. Północnej Grupy."

              Dokładnie w tym samym czasie zaczęły się rozruchy na Węgrzech. Sowieci
              namaścili Gomułkę i zajęli się Madziarami. Rezultat znamy - 11 listopada było
              po wszystkim.

              No i co - uważasz, że Gomułka w obliczu wydarzeń na Węgrzech by podskakiwał?

              • bebokk Luka ! Przestań być wulgarny ! I nie kłam ! 17.08.03, 23:48
                A co do meritum :
                Nagy ogłosił wystąpienie Węgier z Uklądu Warszawskiego w końcu października !
                Atak Rosjan nastąpił 3 listopada !
                Rewolucja na Węgrzech zaczęła się na dobre po informacji, że Gomułka objął
                rzady (demonstracja pod pominkiem Bema ).
                Zamiast bluzgać, doucz się dat !
                • xiazeluka Kretynie, naucz się myśleć kompleksowo 17.08.03, 23:57
                  bebokk napisał:

                  > A co do meritum :

                  A gdzie ja byłem wulgarny, bezboku?

                  > Nagy ogłosił wystąpienie Węgier z Uklądu Warszawskiego w końcu października !
                  > Atak Rosjan nastąpił 3 listopada !
                  > Rewolucja na Węgrzech zaczęła się na dobre po informacji, że Gomułka objął
                  > rzady (demonstracja pod pominkiem Bema ).

                  Zamiast wachlować się kalendarzykiem kieszonkowym spróbuj ogarnąć złożoność
                  sytuacji - Chruszczow uznaje Gomułkę za swego namiestnika i stopuje marsz swych
                  dywizji pancernych w Polsce. Węgrzy poszli dalej - i jak sam piszesz uczynili
                  kroki bardziej radykalne. Wkrótce padli ofiarą sowieckiej agresji. Co w tej
                  sytuacji powinien uczynić Gomułka? Pójść w ślady Madziarów? To właśnie była ta
                  nauczka - poluźnienie kajdan owszem, ale bez przesady.
              • bool1 napisalem, ze Chruszczow 17.08.03, 23:54
                byl w Polsce wtedy, gdy wypadki na Wegrzech sie jeszcze nie zaczely.
                wlasnie dlatego, ze polubownie udalo sie Chruszczowowi rozstrzygnac sprawe
                z Gomulka (de facto, obie strony baly sie wtedy siebie)

                Rosjanie mogli byc ostrzejsi na Wegrzech.

                Obala to Twoja teze, ze Ruscy nigdy nas sie nie bali.

                • xiazeluka Re: napisalem, ze Chruszczow 18.08.03, 00:00
                  bool1 napisała:

                  > byl w Polsce wtedy, gdy wypadki na Wegrzech sie jeszcze nie zaczely.
                  > wlasnie dlatego, ze polubownie udalo sie Chruszczowowi rozstrzygnac sprawe
                  > z Gomulka (de facto, obie strony baly sie wtedy siebie)

                  Czego się bali Sowieci? Wojsk swego namiestnika na Polskę, Rokossowskiego?
                  Węgrów się jakoś nie przestraszyli...

                  > Rosjanie mogli byc ostrzejsi na Wegrzech.

                  Ze strachu przed Polakami? O rany...

                  > Obala to Twoja teze, ze Ruscy nigdy nas sie nie bali.

                  Bali się w XVII wieku - a później przestali.
                  Przy okazji - gdzie tu jest obalenie tej tezy?

                  • bool1 Rokossowskiego wkrotce zdjeto 18.08.03, 00:06
                    wlasnie dlatego, ze Chruszczow bal sie wtedy Gomulki i Polakow.
                    Byc moze przesadnie, ale pozostaje faktem, ze sie bal.

                    dobranoc.
                    • xiazeluka Re: Rokossowskiego wkrotce zdjeto 18.08.03, 00:11
                      bool1 napisała:

                      > wlasnie dlatego, ze Chruszczow bal sie wtedy Gomulki i Polakow.
                      > Byc moze przesadnie, ale pozostaje faktem, ze sie bal.

                      Podaj mi ten "fakt" - Twoje zapewnienia jakoś mnie nie przekonują. na czym
                  • bykk Re: do Luki:)) nie na temat... 18.08.03, 00:07
                    Witam Cię!
                    Luka, czy godzina 00.00 z 17 na 18, to jeszcze 17, czy już 18?
                    Myślę, że masz "chody"smile u "gatesa", hehehe! Tak trafic?
                    pozdrawiam serdecznie
                    hej!
                    • xiazeluka Cześć bykku 18.08.03, 00:10
                      bykk napisał:

                      > Myślę, że masz "chody"smile u "gatesa", hehehe! Tak trafic?

                      Znany jestem z finezji...
                      Jak wakacje?

                      Pozdrawiam
                      • bykk Re: do Luki 18.08.03, 00:19
                        Luka, oj Luka chciałoby sie zakrzyknąć!smile
                        Byli, oj bylismile różniste, ale już mnie korciło wejść na FA!
                        Okręgówsmile ci ja objeździłem deko (swoją nówką oczywizda)!
                        Jeden pan znany nam podpadł niemiłosiernie!smile) Cóż, każdy dba o swoje
                        (zdrowie znaczy się)!
                        Pamiętasz? ...tylko "kafli" mi żalsmile! To byli czasysmile!
                        hej!
                        słyszałeś o najnowszych planach Rypackiej, tej od niekurturysmile?
                        Cymes!
                        • xiazeluka Re: do bykka 18.08.03, 00:26
                          bykk napisał:

                          > słyszałeś o najnowszych planach Rypackiej, tej od niekurturysmile?
                          > Cymes!

                          Eee... nie słyszałem. O co się rozchodzi?
        • tomek9991 Rosjanie i Polacy bali się w 1956 18.08.03, 08:13
          Rosjanie bali się nauczeni Powstaniem Warszawskim wojny z Polakami.
          Polacy bali się nauczeni Powstaniem Warszawskim klęski.
          I tak doszło do zalegalizowania władzy Gomułki i zgody na "odwilż".
          Rosjanie byli gotowi zgodzić się na "odwilż" na Węgrzech, ale Nagy wystąpieniem
          z Ukladu Warszawskiego ich zdaniem zrobił o krok za daleko i skończyło się to
          tragedią.
          A Czesi byli trzymani krótko, bo Rosjanie nie mieli dla nich szacunku za
          tchórzostwo Benesza i podlizywanie się.
          M.in. dlatego Rosjanie nie zrobili z Finlandii kraju socjalistycznego, bo
          pamiętali o wojnie zimowej, kiedy desperaci Finowie powstrzymali Armię Czerwoną.
          • xiazeluka Czego niby się bali? Konkretnie proszę 18.08.03, 09:49
            tomek9991 napisał:

            > Rosjanie bali się nauczeni Powstaniem Warszawskim wojny z Polakami.

            Powstanie w jednym mieście to nie wojna.
            Powstanie zakończyło się tragedią miasta i powstańców, więc raczej było nauczką
            dla Polaków.
            Kto chciałby wzmiecać w Polsce wojnę dekadę po największym konflikcie w
            historii?
            No i najważniejsze - czego niby bali się Ruscy? Że Polacy znów popełnią
            efektowne samobójstwo? A jeśli się bali - to dlaczego sowieckie dywizje
            pancerne ciągnęły na Warszawę, a nie umykały chyłkiem za Bug?

            > I tak doszło do zalegalizowania władzy Gomułki i zgody na "odwilż".

            Gomułka dał Chruszczowowi gwarancje, które Kreml zadowoliły, podobnie jak
            Jaruzel uwiarygodnił się przed Breżniewem w 1981 r... Dlaczego wtedy wszyscy
            bali się interwencji sowieckiej, zamiast położyć nogi na stół i
            powiedzieć: "Sowieci nie będą interweniować, ponieważ nas się boją, nauczeni
            PW"?

            > Rosjanie byli gotowi zgodzić się na "odwilż" na Węgrzech, ale Nagy
            wystąpieniem
            > z Ukladu Warszawskiego ich zdaniem zrobił o krok za daleko i skończyło się to
            > tragedią.

            No i tu masz odpowiedź - Gomułka dał gwarancję, że niczego wbrew doktrynie nie
            zrobi, bo wtedy... konsekwencje wkrótce można było zobaczyć w Madziarowie.
            A propos - dlaczego Ruscy nie przestraszyli się Węgrów? Zapomnieli o 1919 roku
            i II wojnie?

            > M.in. dlatego Rosjanie nie zrobili z Finlandii kraju socjalistycznego, bo
            > pamiętali o wojnie zimowej, kiedy desperaci Finowie powstrzymali Armię
            Czerwoną.

            Kolego, Finowie wojnę przegrali - i musieli ulec sowieckiemu dyktatowi.Próba
            rewanżu u boku Niemców zakończyła się gwałtownie w 1944 r., kiedy Armia
            Czerwona przystąpiła na północy do działań zaczepnych. W rezultacie Finlandia
            utraciła najcenniejsze tereny zarówno pod względem surowców mineralnych, jak i
            militarnym - Wyborg i Linia Mannerheima znalazły się w granicach ZSRS, co
            oznaczało, że droga na Helsinki stała otworem. Po wojnie Finlandia została
            milczącym wasalem ZSRS, choć należy przyznać, iż w miarę samodzielnym.
            • tomek9991 Służę pięknie 18.08.03, 12:50
              xiazeluka napisał:

              > Powstanie w jednym mieście to nie wojna.

              Jesteś geniuszem wojskowości ! Całe wojsko podziwia twoje złote myśli !

              > Powstanie zakończyło się tragedią miasta i powstańców, więc raczej było
              nauczką dla Polaków.
              > Kto chciałby wzmiecać w Polsce wojnę dekadę po największym konflikcie w
              > historii?

              Przecież właśnie o tym napisałem, że Polacy się bali nowego Powstania.

              > No i najważniejsze - czego niby bali się Ruscy? Że Polacy znów popełnią
              > efektowne samobójstwo? A jeśli się bali - to dlaczego sowieckie dywizje
              > pancerne ciągnęły na Warszawę, a nie umykały chyłkiem za Bug?

              Rosjanie Warszawy nie zaatakowali, choć mogli, bo bali się zwyczajnie wojny w
              Polsce. Choćby z tego powodu, że wojna dużo kosztuje ( jako geniusz wojskowości
              powinieneś o tym wiedzieć ),a wojna z nieobliczalnym przeciwnikiem jak Polacy
              kosztowałaby bardzo dużo.

              > Gomułka dał Chruszczowowi gwarancje, które Kreml zadowoliły, podobnie jak
              > Jaruzel uwiarygodnił się przed Breżniewem w 1981 r...

              To już są twoje majaczenia. Chyba, ze udowodnisz, iż Gomułka wprowadził stan
              wojenny.

              Dlaczego wtedy wszyscy
              > bali się interwencji sowieckiej, zamiast położyć nogi na stół i
              > powiedzieć: "Sowieci nie będą interweniować, ponieważ nas się boją, nauczeni
              > PW"?

              To znowu są twoje majaczenia. O prawdziwych powodach postępowania napisałem
              powyżej.

              > No i tu masz odpowiedź - Gomułka dał gwarancję, że niczego wbrew doktrynie
              nie
              > zrobi, bo wtedy... konsekwencje wkrótce można było zobaczyć w Madziarowie.

              Węgrzy ogłosili wystąpienie z Układu Warszawskiego dopiero pod koniec
              października. Nagy jako węgierski Gomułka był do zaakceptowania.

              > A propos - dlaczego Ruscy nie przestraszyli się Węgrów? Zapomnieli o 1919
              roku
              > i II wojnie?

              Znowu majaczysz. W I wojnie swiatowej Węgry przegrały, w II też, a w 1919
              przegrlai węgierscy komuniści. Rosjanie nie mogli sie zgodzić na odejście
              Węgier z bloku, bo groziło to rozpadem całego systemu. Zdecydowali się stłumić
              brutalnie powstanie. Wcześniej, aż do 3 listopada byli gotowi do ustępstw.
              Inwazja na Węgry kosztowała sporo pieniędzy i zburzyła na Zachodzie mit, że
              komunisci walczą o wolność i była świetnym argumentem w wojnie psychologicznej
              dla USA.

              > Kolego, Finowie wojnę przegrali - i musieli ulec sowieckiemu dyktatowi.Próba
              > rewanżu u boku Niemców zakończyła się gwałtownie w 1944 r., kiedy Armia
              > Czerwona przystąpiła na północy do działań zaczepnych. W rezultacie Finlandia
              > utraciła najcenniejsze tereny zarówno pod względem surowców mineralnych, jak
              i
              > militarnym - Wyborg i Linia Mannerheima znalazły się w granicach ZSRS, co
              > oznaczało, że droga na Helsinki stała otworem. Po wojnie Finlandia została
              > milczącym wasalem ZSRS, choć należy przyznać, iż w miarę samodzielnym.

              A w miarę samodzielnym, bo Stalin miał szacunek dla Finów.
              • mr_watchman Re: Służę pięknie 18.08.03, 13:05
                tomek9991 napisał:

                > Przecież właśnie o tym napisałem, że Polacy się bali nowego Powstania.

                Szkoda, że ten przebłysk rozumu przyszedł dopiero po fakcie.

                > Rosjanie Warszawy nie zaatakowali, choć mogli, bo bali się zwyczajnie wojny
                > w Polsce.

                Nie, po prostu było im na rękę zburzenie stolicy Polski oraz śmierć jej
                mieszkańców i inteligenckiej młodzieży antykomunistcznej.

                > Choćby z tego powodu, że wojna dużo kosztuje ( jako geniusz wojskowości
                > powinieneś o tym wiedzieć ),a wojna z nieobliczalnym przeciwnikiem jak
                > Polacy kosztowałaby bardzo dużo.

                Jakie to szczęście, że Niemcy byli całkowicie obliczalni, dzięki czemu wojnę z
                nimi można było prowadzić za darmo.

                > To już są twoje majaczenia. Chyba, ze udowodnisz, iż Gomułka wprowadził stan
                > wojenny.

                Chyba nie przeczytałeś uważnie, co napisał xiazeluka.

                > O prawdziwych powodach postępowania napisałem powyżej.

                Właśnie w tym momencie słowo "majaki" ciśnie się na usta.

                > A w miarę samodzielnym, bo Stalin miał szacunek dla Finów.

                Codziennie rano przy goleniu towarzysz Stalin mówił cicho do siebie: "Kurcze,
                jak ja szanuję tych Finów". Czy nie sądzisz, że byłaby to dobra scenka do
                reklamówki Nokii?
              • xiazeluka Prosiłem o konkrety, a nie wyznanie wiary 18.08.03, 13:09
                tomek9991 napisał:

                > Rosjanie Warszawy nie zaatakowali, choć mogli, bo bali się zwyczajnie wojny w
                > Polsce. Choćby z tego powodu, że wojna dużo kosztuje ( jako geniusz
                wojskowości
                > powinieneś o tym wiedzieć ),a wojna z nieobliczalnym przeciwnikiem jak Polacy
                > kosztowałaby bardzo dużo.

                Natomiast nie bali się walk na Węgrzech, ponieważ w tych okolicach prowadzenie
                wojny nic nie kosztuje, a Madziarzy są obliczalni - wiadomo, że czerwonych nie
                lubią i będą stawiać opór.
                Kolego, mniej megalomanii, więcej faktów - o ile jakieś w ogóle masz.

                > To już są twoje majaczenia. Chyba, ze udowodnisz, iż Gomułka wprowadził stan
                > wojenny.

                Co jest moim majaczeniem? Towarzysze sowieccy zaakceptowali Gomułkę na piękne
                oczy? Oczywistym jest, że odebrali przysięgę wierności i przyrzeczenie
                spacyfikowania nastrojów. Jaruzel to niby co zrobił 13 grudnia 1981 r.?

                > To znowu są twoje majaczenia. O prawdziwych powodach postępowania napisałem
                > powyżej.

                Gdzie? Twoje oświadczenie, że "Ruscy się nas bali" jest nie dość, że nie
                poparte jakimkolwiek dowodem, to w dodatku wygląda infantylnie.
                Natomiast interwencji w 1980 i 1981 r. obawiano się powszechnie, zarówno w PZPR
                jak i władzach Solidarności. Nawet prezydent Reagan ostrzegł Sowietów przed
                próbą najazdu.

                > Węgrzy ogłosili wystąpienie z Układu Warszawskiego dopiero pod koniec
                > października. Nagy jako węgierski Gomułka był do zaakceptowania.

                Był - dopóki nie zechciał opuscić UW. Wydarzenia toczyły się równolegle -
                Węgrzy nie zachowali umiaru i zostali rozjechani przez sowieckie tanki.
                Gomułka, nawet jeśli chciałby coś podobnego uczynić, to po prostu by nie zdążył
                przed rozpoczęciem interwencji ZSRS na Węgrzech - wyszedł przecież dopiero co z
                pudła, musiał poszukać w BP sojuszników, zbudować swoją pozycję, pilnować się
                przed ambasodorem sowieckim, wprowadzić swoich ludzi na kluczowe stanowiska - a
                nie nagle wszczynać wojnę z ZSRS.

                > Znowu majaczysz. W I wojnie swiatowej Węgry przegrały, w II też, a w 1919
                > przegrlai węgierscy komuniści.

                Kolego ospałomyślny, przecież sam przyznajesz, że
                a) w 1919 r. Węgrzy pokonali komunistów
                b) walczyli z ZSRS podczas II wojny

                czyli byli równie bitni i antykomunistyczni jak Polacy. Przegranie II wojny
                niczego tu nie zmienia - Polska też przegrała.

                > Rosjanie nie mogli sie zgodzić na odejście
                > Węgier z bloku, bo groziło to rozpadem całego systemu.

                A odejście Polski tym samym nie groziło?

                > Inwazja na Węgry kosztowała sporo pieniędzy i zburzyła na Zachodzie mit, że
                > komunisci walczą o wolność i była świetnym argumentem w wojnie
                psychologicznej dla USA.

                Gdzie jest odpowiedź na pytanie: "dlaczego Sowiety przestraszyły się Polaków, a
                Węgrów nie"?

                > A w miarę samodzielnym, bo Stalin miał szacunek dla Finów.

                Sentymentalno-harlekinowa wersja historii - dobrotliwy Stalin uzależniający swą
                geopolitykę od uczuć wyższych. Ciekawe, że nie żywił podobnych uczuć do
                własnych synów - jednemu pozwolił zgnić w niemieckiej niewoli, drugiego kazał
                zabić.
          • mr_watchman Ja też chciałbym wiedzieć... 18.08.03, 12:28
            ...kto, kiedy i kogo się bał.

            tomek9991 napisał:

            > Rosjanie bali się nauczeni Powstaniem Warszawskim wojny z Polakami.
            > Polacy bali się nauczeni Powstaniem Warszawskim klęski.
            > I tak doszło do zalegalizowania władzy Gomułki i zgody na "odwilż".
            > Rosjanie byli gotowi zgodzić się na "odwilż" na Węgrzech, ale Nagy
            > wystąpieniem z Ukladu Warszawskiego ich zdaniem zrobił o krok za daleko i
            > skończyło się to tragedią.
            > A Czesi byli trzymani krótko, bo Rosjanie nie mieli dla nich szacunku za
            > tchórzostwo Benesza i podlizywanie się.
            > M.in. dlatego Rosjanie nie zrobili z Finlandii kraju socjalistycznego, bo
            > pamiętali o wojnie zimowej, kiedy desperaci Finowie powstrzymali Armię
            > Czerwoną.

            Podsumowując twoje tezy - Rosjanie bali się Polaków, bo Węgrzy nie byli
            pokorni, Czesi byli pokorni, a Finowie dzielnie się bronili. Polacy natomiast
            bali się jedynie skutków własnych czynów (np. klęski powstania). Pytanie za
            1000 pkt - kogo bali się Czesi i dlaczego?
            • rycho7 much na portrecie Franciszka Jozefa 18.08.03, 14:40
              mr_watchman napisał:

              > Pytanie za
              > 1000 pkt - kogo bali się Czesi i dlaczego?

              Bo moga portret obsrac.

              Na co mozna zamienic punkty?
              • mr_watchman Re: much na portrecie Franciszka Jozefa 18.08.03, 14:58
                rycho7 napisał:

                > Na co mozna zamienic punkty?

                Na honor, dumę albo poczucie wyższości (każde po 750 pkt). Reszta do
                wykorzystania w kolejnym konkursie.
            • tomek9991 Bezsensowne zabawy "watchmana" , "luki" 18.08.03, 15:27
              Przedstawiam fakty, wy prosicie o komentarz.
              Przedstawiam komentarz. Wy dalej swoje jak zdarta płyta propagandy PRL.

              Forum jest dla Was tylko okazją do wygłupów polegających na celowym denerwowaniu
              i powtarzania w kółko swoich przemyśleń.
              Wy zawsze jestescie najmądrzejsi, zawsze wiecie wszystko, wszystko byście
              inaczej zrobili w Warszawie.
              Aż strach, że tacy genialni sie marnują i nie są conajmniej prezydentem Polski.

              A co do bania się : TYLKO IDIOTA SIĘ NIE BOI
              • xiazeluka Orka na ugorze 18.08.03, 15:54
                tomek9991 napisał:

                > Przedstawiam fakty, wy prosicie o komentarz.

                "Ruscy się bali" i ani słowa na potwierdzenie tej tezy to "fakt"?

                > Przedstawiam komentarz. Wy dalej swoje jak zdarta płyta propagandy PRL.

                Tak, że wojna to kosztowna sprawa. Zapomniałeś jednak dodać, dlaczego na
                Węgrzech zrobiła się tania.

                > Forum jest dla Was tylko okazją do wygłupów polegających na celowym
                denerwowaniu i powtarzania w kółko swoich przemyśleń.

                A czyje mamy powtarzać, Twoje?
                A wygłupiasz się Ty - opowiadasz bajki z mchu i paproci po czym zdziwiony
                jesteś wielce, że osoby inteligentne łapią Cię za guzik u marynarki i zadają
                dociekliwe pytania.

                > Wy zawsze jestescie najmądrzejsi, zawsze wiecie wszystko, wszystko byście
                > inaczej zrobili w Warszawie.

                My potrafimy
                a) uzasadnić swoje stanowisko
                b) dowieść logicznie swoich racji

                Ucz się od nas, to nie boli.

                > Aż strach, że tacy genialni sie marnują i nie są conajmniej prezydentem
                Polski.

                Tak, prawda - to straszny skandal.

                > A co do bania się : TYLKO IDIOTA SIĘ NIE BOI

                Ale jesteś nieustraszony... Podziwiam.
      • Gość: siedem Re: CZESI I STALIN, czyli jak cwani dostali w dup IP: 213.216.66.* 18.08.03, 08:22
        xiazeluka napisał:

        > bebokk napisał:
        >
        > > Na tym forum cała armia przemądrzałych jełopów pluje na AK.
        >
        > Nie kłam, palancie. Krytykuje się lekkomyślna decyzję Komorowskiego, a nie AK
        w
        >
        > ogóle.
        >
        > > A Polacy byli dla komunistó wariatami, gotowymi w obronie wolności
        > > zaryzykowac Powstanie Warszawskie
        > > i bali się nieprzewidywalności Polaków.
        >
        > Stalin, Chruszczow i Breżniew tak się bali Polaków, że do tłumienia buntów
        > wysyłali LWP, aby przypadkiem się nie zdradzić - wtedy Michnik Adam wskazałby
        > nieubłaganym palcem prawdziwych despotów i "Polacy" ruszyliby na Moskwę, co
        na
        > pewno zakończyłoby się upadkiem ZSRS.


        nie tyle bali sie co nie "mieli zaufania". babok ma racje ze dzieki mniej
        gietkiemu karkowi mielismy mniejszy sovietyzm. czesi za nadstawianie dupy
        przynajmniej mieli piwo i lentilki w sklepach. cos za cos. kwestia wyboru.


        5040
        • xiazeluka Re: CZESI I STALIN, czyli jak cwani dostali w dup 18.08.03, 10:05
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          > nie tyle bali sie co nie "mieli zaufania". babok ma racje ze dzieki mniej
          > gietkiemu karkowi mielismy mniejszy sovietyzm.

          1. Czyli potwierdzasz, że się Ruscy nas nie bali
          2. I stawiasz tezę, że nasza nieobliczalność robiła Sowietom różnicę.

          Ad. 2 - A może odwrotnie? MOże to nasza cecha mentalnościowa, że nawet
          zamordyzm potrafimy sabotować, nawet nie ze względu na uwielbienie wolnośći
          (gdyby tak było, to UPR demontowałaby władzę Molocha), ale w myśl zasady "jakoś
          to będzie" względnie "Franek! Trzym ścianę, a ja skoczę po protokół zakończenia
          budowy!"
          • Gość: siedem Re: CZESI I STALIN, czyli jak cwani dostali w dup IP: 213.216.66.* 18.08.03, 10:23
            xiazeluka napisał:

            > Gość portalu: siedem napisał(a):
            >
            > > nie tyle bali sie co nie "mieli zaufania". babok ma racje ze dzieki mniej
            > > gietkiemu karkowi mielismy mniejszy sovietyzm.
            >
            > 1. Czyli potwierdzasz, że się Ruscy nas nie bali
            > 2. I stawiasz tezę, że nasza nieobliczalność robiła Sowietom różnicę.
            >
            > Ad. 2 - A może odwrotnie? MOże to nasza cecha mentalnościowa, że nawet
            > zamordyzm potrafimy sabotować, nawet nie ze względu na uwielbienie wolnośći
            > (gdyby tak było, to UPR demontowałaby władzę Molocha), ale w myśl
            zasady "jakoś
            >
            > to będzie" względnie "Franek! Trzym ścianę, a ja skoczę po protokół
            zakończenia
            >
            > budowy!"


            no wlasnie to z tym frankiem. nie mieli do nas zaufania. to mialo wady i
            zalety. nie pisałem ze sie bali. w krajach gdzie kooperacja z okupantem byla
            duzo wieksza [nrd, czechy] w sklepach bylo wiecej ale i wolnosci duzo mniej.

            5040
      • Gość: Przesłanie Re: CZESI I STALIN, czyli jak cwani dostali w dup IP: *.am.poznan.pl 18.08.03, 09:33
        xiazeluka napisał:
        > Nie kłam, palancie. Krytykuje się lekkomyślna decyzję Komorowskiego, a nie AK
        w ogóle.
        > Stalin, Chruszczow i Breżniew tak się bali Polaków, że do tłumienia buntów
        > wysyłali LWP, aby przypadkiem się nie zdradzić - wtedy Michnik Adam wskazałby
        > nieubłaganym palcem prawdziwych despotów i "Polacy" ruszyliby na Moskwę, co
        na pewno zakończyłoby się upadkiem ZSRS.

        Potwierdzenie analfabetyzmu funkcjonalego Polaków !!
        Do dziś, mimo widocznego przesłania , kto rządzi Polską i w jaki sposób,
        xiazeluka ma za złe , tę decyzję Komorowskiego !!!! Gorzej on uważa, że Rosja (
        czytaj Gazprom ) nie rządzi Polską, pono wszystkich Polaków ,Olinem, Katem
        itp !!! czego najlepszym dowodem przekręt jamalski , gazrura i Golden Gate .
        On w dalszym ciągu ma za złe przesłanie Komorowskiego.

        Jest to dowód na funkcjonalny analfabetyzm xiazeluki !!

        Jakiego jeszcze potrzebuje przesłania analfabeta, aby zrozumieć na kogo muszą
        Polacy płacić i składać się na składkę ?
        • mr_watchman Re: CZESI I STALIN, czyli jak cwani dostali w dup 18.08.03, 09:54
          Gość portalu: Przesłanie napisał(a):

          > Potwierdzenie analfabetyzmu funkcjonalego Polaków !!
          > Do dziś, mimo widocznego przesłania , kto rządzi Polską i w jaki sposób,
          > xiazeluka ma za złe , tę decyzję Komorowskiego !!!! Gorzej on uważa, że
          > Rosja ( czytaj Gazprom ) nie rządzi Polską, pono wszystkich Polaków ,Olinem,
          > Katem itp !!! czego najlepszym dowodem przekręt jamalski , gazrura i Golden
          > Gate . On w dalszym ciągu ma za złe przesłanie Komorowskiego.
          >
          > Jest to dowód na funkcjonalny analfabetyzm xiazeluki !!
          >
          > Jakiego jeszcze potrzebuje przesłania analfabeta, aby zrozumieć na kogo
          > muszą Polacy płacić i składać się na składkę ?

          Nagroda dla każdego, kto wskaże, w którym miejscu autor powyższego postu ukrył
          jego sens.
          • xiazeluka Gorączka w Posen 18.08.03, 10:08
            mr_watchman napisał:

            > Nagroda dla każdego, kto wskaże, w którym miejscu autor powyższego postu
            ukrył jego sens.

            Za trudne zagadki dajesz, mr_watchmanie.

            Przy okazji - warzywo mnie przekonywało cały łikend, że wysyłasz anonimowe
            mejle ze służbowego komputera. Zasugerował nawet, że masz dla mnie jakąś fajną
            (dobrze płatną, polegającą na nicnierobieniu) posadę. Nie wydaje Ci się, że
            poznaniak i warzywo nadają z tej samej izolatki?
            • mr_watchman Re: Gorączka w Posen 18.08.03, 12:19
              xiazeluka napisał:

              > Przy okazji - warzywo mnie przekonywało cały łikend, że wysyłasz anonimowe
              > mejle ze służbowego komputera. Zasugerował nawet, że masz dla mnie jakąś
              > fajną (dobrze płatną, polegającą na nicnierobieniu) posadę.

              Niesamowite! Warzyw niemal czyta mi w myślach. Przy najbliższej okazji
              podpytam go, jaką ja szykuję dla ciebie posadę, a wtedy ci odpowiem. Tymczasem
              wyrażam podziw dla zdolności psycho-inwigilacyjnych naszego drogiego kolegi,
              Gadającego Ziemniaka.

              > Nie wydaje Ci się, że poznaniak i warzywo nadają z tej samej izolatki?

              W ich przypadku izolatką nazwałbym ich głowy.
              • Gość: Wariograf Re: Gorączka w Posen IP: *.am.poznan.pl 18.08.03, 16:17
                mr_watchman napisał:

                > xiazeluka napisał:
                >
                > > Przy okazji - warzywo mnie przekonywało cały łikend, że wysyłasz anonimowe
                >
                > > mejle ze służbowego komputera. Zasugerował nawet, że masz dla mnie jakąś
                > > fajną (dobrze płatną, polegającą na nicnierobieniu) posadę.
                >
                > Niesamowite! Warzyw niemal czyta mi w myślach. Przy najbliższej okazji
                > podpytam go, jaką ja szykuję dla ciebie posadę, a wtedy ci odpowiem.
                Tymczasem
                > wyrażam podziw dla zdolności psycho-inwigilacyjnych naszego drogiego kolegi,
                > Gadającego Ziemniaka.
                >
                > > Nie wydaje Ci się, że poznaniak i warzywo nadają z tej samej izolatki?
                >
                > W ich przypadku izolatką nazwałbym ich głowy.

                O czym dyskutują funkcjonalni analfabeci ??
                O tym czego im brak !
                aus Posen
    • rycho7 Slansky o 180 tysiacach dusz 18.08.03, 10:23
      bebokk napisał:

      > Prezydent Benesz za cenę uniknięcia w Czechosłowacji komunizmu zgodził sie na
      > postulaty Stalina.
      > I aż do lutego 1948 wszystko było OK w zamian za lizodupstwo wobec Josifa
      > Wissarionowicza.

      Dobrze by bylo abys sie najpier zapoznal z tym co pisza Twoi antagonisci na
      temat Powstania Warszawskiego. Ja pisze niezmienie o zlym rozkazie w wyniku
      ktorego Niemcy wymordowali 180 tysiecy Warzawiakow i zburzyli wielkie miasto.

      Dla Benesza zycie Czechow bylo cenniejsze niz dla Ciebie zycie Polakow. W
      wyniku represji sowieckich w Czechoslowacji nie zginelo 180 tysiecy Czechow tak
      jak w Powstaniu Warszawskim. Byly tam smiertene ofiary ale nie powiesz
      przeciez, ze komunista Slansky mial 180 tysiecy dusz rownowazacych ofiary
      Powstania Warszawskiego.

      Mitomani Powstania Warszawskiego z absolutna pogarda odnosza sie do zycia
      ludzkiego. Dla nich wazniejszy jest mit. Mordercze to jest maslenie. Aby nigdy
      wiecej tacy ludzie nie decydowali o zyciu Polakow.
      • bebokk PERFIDIA i OBŁUDA Rycha 18.08.03, 12:20
        Narodowo-niemiecki Rycho atakuje Powstanie Warszawskie kierując się troską o
        życie mieszkańców.
        Powstania zakończyłoby się sukcesem, gdyby tylko Stalinowi chciało się pomóc
        powtańcom. A te 180 000 ofiar w duzej części ludzie wymordowani przez
        hitlerowców. A za zbrodnie wojenne zawsze odpowiada zbrodniarz, a nie ofiara.
        Dodatkowo PO ZAKOŃCZENIU WALK Hitler nazkazał zburzenie miasta, co było kolejną
        zbrodnią wojenną.
        I fakt, że Niemiec, którego ziomkowie wymordowali w Warszawie kilkadziesiąt
        tysięcy cywilów i zburzyli miasto pieprzy jak potłuczony o złym dowództwie AK,
        jest szczytem perfidii i obłudy.
        • rycho7 PERFIDIA i OBŁUDA Benesza i Rycha 18.08.03, 12:37
          bebokk napisał:

          > I fakt, że Niemiec, którego ziomkowie wymordowali w Warszawie kilkadziesiąt
          > tysięcy cywilów i zburzyli miasto pieprzy jak potłuczony o złym dowództwie AK,
          > jest szczytem perfidii i obłudy.

          Bebokk, zupelnie puscily Ci juz nerwy. Masz jakies dowody na to, ze mam
          niemieckie pochodzene i ziomkow? Jak masz to mi przekaz, ja zajmuje sie
          genealogia i jeszcze czegos takiego w swym drzewie genealogicznym nie
          znalazlem. Nie dlatego, ze mialbym cos przeciw ale po prostu takie sa fakty.

          Benesz byl tak perfidny i obludny, ze nie dopuscil do zburzenia Zlatej Prahy i
          wymordowania setek tysiecy Czechow. I sadze, ze Czesi sa mu za to wdzieczni. A
          ja nie mam zamiaru byc wdzieczny za rozkaz polskich dowodcow w wyniku ktorego
          Niemcy wymordowali 180 tysiecy Warszawiakow i zburzyli wielkie miasto.
          • bebokk Powstanie w Pradze i Lidice 18.08.03, 12:55
            Benesz świadomie i celowo zaplanował zabicie Heydricha, choć wiedział, że
            oznaczać to będzie straszny odwet.
            Zamordowano wtedy tysiące Czechów, m.in. mieszkańcó Lidic.
            A w 1945 w Pradze wybuchło powstanie za aprobatą Benesza, które nie skończyło
            się jak w Warszawie tylko dlatego, że Niemcy nie mieli już głowy do wyrzynania
            Czechów, palenia domów itp.
            Zwyczajnie 8 maja uciekli z Pragi, aby poddać się Amerykanom
            • rycho7 Pojmujesz na czym polega ocena dowodcow? 18.08.03, 13:30
              bebokk napisał:

              > Benesz świadomie i celowo zaplanował zabicie Heydricha, choć wiedział, że
              > oznaczać to będzie straszny odwet.
              > Zamordowano wtedy tysiące Czechów, m.in. mieszkańcó Lidic.

              Ja nic nie pisalem o zabiciu Kutscher'y. Wiec odpowiadasz nie na temat.

              > A w 1945 w Pradze wybuchło powstanie za aprobatą Benesza, które nie skończyło
              > się jak w Warszawie tylko dlatego, że Niemcy nie mieli już głowy do
              wyrzynania
              > Czechów, palenia domów itp.
              > Zwyczajnie 8 maja uciekli z Pragi, aby poddać się Amerykanom

              To trzeba bylo wydac taki rozkaz aby Niemcy uciekli nastepnego dnia z Warszawy.
              I to by byl dobry rozkaz. Pojmujesz na czym polega ocena dowodcow?
              • bebokk Odpowiedzialność dowódców 18.08.03, 13:42
                Powstanie upadło i zawsze po przegranej szuka się winnych.
                Komuniści i Niemcy cynicznie oskarżyli dowództwo AK o spowodowanie klęski.
                Ale chcieli w ten sposób tylko sami się wybielić i wykorzystać to do swoich
                celó propagandowych.
                Decyzja o wybuchu powstania była ryzykowna,
                ale nie była idiotyczna itp.
                Zabrakło szczęścia. Gdyby faktycznie 31 sierpnia wjechali na Pragę Rosjanie,
                wszystko potoczyłoby się inaczej.
                I Bór-Komorowski byłby ogłoszony geniuszem.
                Często w historii udawały się czyste wariactwa,
                a zawodziły precyzyjnie opracowane plany.


                • xiazeluka Re: Odpowiedzialność dowódców 18.08.03, 13:49
                  bebokk napisał:

                  > Powstanie upadło i zawsze po przegranej szuka się winnych.

                  Jeśli powstanie upadło, to winnymi są jego sprawcy - to bardzo proste.

                  > Komuniści i Niemcy cynicznie oskarżyli dowództwo AK o spowodowanie klęski.

                  A kto doprowadził do klęski, jeśli nie dowództwo AK???

                  > Ale chcieli w ten sposób tylko sami się wybielić i wykorzystać to do swoich
                  > celó propagandowych.

                  A z jakiego powodu chciał się wybielić gen. Anders, kiedy nazwał decyzje o
                  powstaniu "zbrodnią"?

                  > Decyzja o wybuchu powstania była ryzykowna,
                  > ale nie była idiotyczna itp.

                  Była idiotyczna - ryzyko wtedy jest wtórne.

                  > Zabrakło szczęścia. Gdyby faktycznie 31 sierpnia wjechali na Pragę Rosjanie,
                  > wszystko potoczyłoby się inaczej.

                  Jakiego szczęścia? Komorowski pół godziny po wydaniu rozkazu podjęcia walk
                  wiedział już, że był to błąd, ale nie chciał decyzji odwołać.

                  > I Bór-Komorowski byłby ogłoszony geniuszem.

                  Gdyby poczekał ze trzy tygodnie - to kto wie.

                  > Często w historii udawały się czyste wariactwa,
                  > a zawodziły precyzyjnie opracowane plany.

                  Dlatego lepiej iść do ataku na wariata, zamiast opracowywać plany, tak?
                • rycho7 Re: Odpowiedzialność dowódców 18.08.03, 13:59
                  bebokk napisał:

                  > Powstanie upadło i zawsze po przegranej szuka się winnych.

                  Rozkaz byl wiec zly bo jego efektem byla kleska.

                  > Komuniści i Niemcy cynicznie oskarżyli dowództwo AK o spowodowanie klęski.

                  Stwierdzili fakt. Byliby cyniczni gdyby ten wzniosly fakt ukrywali.

                  > Ale chcieli w ten sposób tylko sami się wybielić i wykorzystać to do swoich
                  > celó propagandowych.

                  Ryzykowne. 180 tysiecy trupow jako srodek wybielajacy to dobre tylko dla tych z
                  bielmem na oczach.

                  > Decyzja o wybuchu powstania była ryzykowna,
                  > ale nie była idiotyczna itp.

                  Byla to decyzja zla i zbrodnicza. Byla na pewno ryzykowna. Byla idiotyczna bo
                  liczyla na cud. Niestety abonament na cydy nie zostal oplacony. A dowodca o tym
                  wiedzial.

                  > Zabrakło szczęścia.

                  Zabraklo talentu i wiedzy dowodczej. Szczescie byloby potrzebne leninowskiej
                  kucharce - towarzyszcze minister.

                  > Gdyby faktycznie 31 sierpnia wjechali na Pragę Rosjanie,
                  > wszystko potoczyłoby się inaczej.

                  Gdyby uzgodniono z Sowietami wjazd czolgow 31 lipca to wszystko potoczyłoby się
                  inaczej. Proponowana przez Ciebie data 31 sierpnia wydaje sie mocno spozniona.

                  > I Bór-Komorowski byłby ogłoszony geniuszem.

                  I tak jest ogloszony geniuszem przez takich jak Ty.

                  > Często w historii udawały się czyste wariactwa,
                  > a zawodziły precyzyjnie opracowane plany.

                  Polskie jakos to bedzie.

                  Pozdrawiam

                  PS. Obietnicy nie dotrzymales.
        • mr_watchman Re: PERFIDIA i OBŁUDA Rycha 18.08.03, 12:54
          bebokk napisał:

          > Narodowo-niemiecki Rycho atakuje Powstanie Warszawskie kierując się troską o
          > życie mieszkańców.

          Nie wiem, jakiej narodowości jest rycho, ale żałuję, że równej troski nie
          wykazali wówczas doódcy AK.

          > Powstania zakończyłoby się sukcesem, gdyby tylko Stalinowi chciało się pomóc
          > powtańcom.

          I tak trudno było przewidzieć, że Stalin nie przeszkodzi czemuś, co przynosiło
          mu same korzyści?

          > A te 180 000 ofiar w duzej części ludzie wymordowani przez hitlerowców. A za
          > zbrodnie wojenne zawsze odpowiada zbrodniarz, a nie ofiara.

          Dlatego krytyka dotyczy dowódców AK, a nie mieszkańców Warszawy.

          > Dodatkowo PO ZAKOŃCZENIU WALK Hitler nazkazał zburzenie miasta, co było
          > kolejną zbrodnią wojenną.

          A dlaczego nie rozkazał zburzenia Krakowa?

          > I fakt, że Niemiec, którego ziomkowie wymordowali w Warszawie kilkadziesiąt
          > tysięcy cywilów i zburzyli miasto pieprzy jak potłuczony o złym dowództwie
          > AK, jest szczytem perfidii i obłudy.

          A ty na pewno jesteś Ukraińcem. Podoba ci się taki styl "dyskusji"?
          • bebokk Rycho jest niemieckim szowinistą a ty jełopem !!!! 18.08.03, 13:29
            Kto nie wierzy, niech przestudiuje wątek :
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7410762
            Jełopem jesteś Watchman i to ciężkim.
            Szkoda czasu na dalszą dyskusję z kimś, kto kłóci sie po to, aby się kłócić z
            nadmiaru czasu ( to samo dotyczy Luki ).
            Jesteście w dwójkę ( ? ) żałosnymi dupkami, które wymądrzają się przed
            komputerem wiedząc, co było po 1 sierpnia 1944.
            Dowócy AK podjęli ryzyko, abyscie mogli żyć w wolnej Polsce, a nie pod sowiecką
            okupacją.
            Wy wtedy w Warszawie zesralibyście się ze strachu.
            Decyzja o wybuchu powstania była ryzykowna, ale to Niemcy i Rosjanie są winni
            zagłady Warszawy, a nie Polacy.
            Dostarczacie swoimi idiotycznymi uwagami argumentów wszystkim nieprzyjacielom
            Polski, którzy chcą wybielić hitlerowców i obarczyć winą za wszystko samych
            Polaków.
            Oni smieją się z was, bo takich kretynów jak wy dawno nie spotkali.

            Bez powazania i bez obioru
            • rycho7 Polska londynska 1944 - 1989 18.08.03, 13:41
              bebokk napisał:

              > Dowócy AK podjęli ryzyko, abyscie mogli żyć w wolnej Polsce, a nie pod
              sowiecką
              > okupacją.

              Dzieki wam dowodcy AK, ze w Polsce 1944 - 1989 nie bylo realsocjalizmu-
              komunizmu narzuconego przez Stalina. Szkoda tylko, ze nie zauwazylem tego wraz
              z reszta Polakow.

              > Decyzja o wybuchu powstania była ryzykowna, ale to Niemcy i Rosjanie są winni
              > zagłady Warszawy, a nie Polacy.

              Wiec trzeba bylo takiej decyzji nie podejmowac. Na przyszlosc proponuje brac
              przyklad z Benesza.

              > Dostarczacie swoimi idiotycznymi uwagami argumentów wszystkim nieprzyjacielom
              > Polski, którzy chcą wybielić hitlerowców i obarczyć winą za wszystko samych
              > Polaków.

              Wina za glupote Polakow nalezy obarczac Polakow.

              > Bez powazania i bez obioru

              Pozdrawiam i trzymam za slowo.
            • xiazeluka bezboku, nieuku i kretynie: 18.08.03, 13:45
              bebokk napisał:

              > Szkoda czasu na dalszą dyskusję z kimś, kto kłóci sie po to, aby się kłócić z
              > nadmiaru czasu ( to samo dotyczy Luki ).

              Twoje wiadomości na tematy historyczne oceniam na 3+, umiejętność ich analizy
              na 0, podobnie jak prowadzenie dyskusji.

              > Jesteście w dwójkę ( ? ) żałosnymi dupkami, które wymądrzają się przed
              > komputerem wiedząc, co było po 1 sierpnia 1944.

              Jeśli już, to "we dwóch".
              Nie, my wskazujemy na okoliczności znane KG AK przed 31 lipca - i krytykujemy
              dycyzję o powstaniu, choć żadna informacja będąca w dyspozycji Komorowskiego
              nie usprawiedliwiała takiego kroku.
              Ty notorycznie masz problemy z umiejętnością wczucia się w komentowaną epokę,
              czego dowiodłeś wielokrotnie, w wątkach o Niemcach czy narodzie.

              > Dowócy AK podjęli ryzyko, abyscie mogli żyć w wolnej Polsce, a nie pod
              sowiecką okupacją.

              Odwrotnie - swoją decyzją ułatwili Sowietom okupację Polski, poprzez wytracenie
              naklepszego materiału ludzkiego i wzbudzenie w narodzie poczucia beznadziei.

              > Wy wtedy w Warszawie zesralibyście się ze strachu.

              Za to Ty szedłbyś w pierwszym szeregu nieuzbrojonych powstańców podczas ataku
              na bunkier z karabinem maszynowym.

              > Decyzja o wybuchu powstania była ryzykowna, ale to Niemcy i Rosjanie są winni
              > zagłady Warszawy, a nie Polacy.

              Każda decyzja na wojnie jest ryzykowna, ale nie jest to usprawiedliwieniem
              oczywistego błędu.

              > Dostarczacie swoimi idiotycznymi uwagami argumentów wszystkim nieprzyjacielom
              > Polski, którzy chcą wybielić hitlerowców i obarczyć winą za wszystko samych
              > Polaków.

              Generał Anders to też kryptonazista i wróg Polski?

              > Oni smieją się z was, bo takich kretynów jak wy dawno nie spotkali.

              Ty - jako kretyn - nawet zabawny nie jesteś. Nawet takie warzywo jak bimi jest
              bardziej elastyczne...

              > Bez powazania i bez obioru

              Won na drzewo.
            • mr_watchman Re: Rycho jest niemieckim szowinistą a ty jełopem 18.08.03, 15:07
              bebokk napisał:

              > Jełopem jesteś Watchman i to ciężkim.
              > Szkoda czasu na dalszą dyskusję z kimś, kto kłóci sie po to, aby się kłócić
              > z nadmiaru czasu ( to samo dotyczy Luki ).
              > Jesteście w dwójkę ( ? ) żałosnymi dupkami, które wymądrzają się przed
              > komputerem wiedząc, co było po 1 sierpnia 1944.

              Uwielbiam tę chwilę, kiedy kaleki umysłowe twojego pokroju zaczynają tracić
              nerwy.

              > Dowócy AK podjęli ryzyko, abyscie mogli żyć w wolnej Polsce, a nie pod
              > sowiecką okupacją.

              Ale nie wyszło, bo zamiast machać szabelką trzeba było ruszyć głową.

              > Wy wtedy w Warszawie zesralibyście się ze strachu.

              Być może. A czy sądzisz, że wówczas Komorowski także wydałby rozkaz
              rozpoczęcia powstania?

              > Decyzja o wybuchu powstania była ryzykowna, ale to Niemcy i Rosjanie są
              > winni zagłady Warszawy, a nie Polacy.

              Dlatego ponawiam pytanie - dlaczego Hitler nie rozkazał zburzenia Krakowa?

              > Dostarczacie swoimi idiotycznymi uwagami argumentów wszystkim
              > nieprzyjacielom Polski, którzy chcą wybielić hitlerowców i obarczyć winą za
              > wszystko samych Polaków.

              "Nieprzyjaciołom" - jeśli już, nieprzyjacielu ortografii.

              > Oni smieją się z was, bo takich kretynów jak wy dawno nie spotkali.

              Niech się śmieją, ja im nie żałuję - śmiech to zdrowie.

              > Bez powazania i bez obioru

              Akurat twoje poważanie mam gdzieś (bardzo głęboko).
      • darczynski Powstanie w Paryżu i powstanie w Warszawie 18.08.03, 16:27
        Wszyscy atakujący AK powinni tak samo zażarcie atakować kierownictwo powstania
        w Paryżu.
        Podjęło ono równie ryzykowna decyzję jak Komorowski-Bór.
        Tyle tylko, że :
        - niemiecki dowódca nie wykonał rozkazu Hitlera o mordowaniu ludności cywilnej
        i burzeniu miasta
        - US Army i De Gaulle przyszli z pomocą
        Nikt we Francji nie oskarża powstańców w Paryżu o zbrodnię.
        A dlaczego ? Bo wszystko dobrze się skończyło.
        Z tych samych powodów w Czechach nie oskarża się powstańców w Pradze.

        Racjonalnie rozumując Niemcy nie mieli żadnych sensownych powodów, aby tłumić
        powstanie w Warszawie. Tracili tylko bezcenne siły i ponosili ogromne koszty
        materialne.
        Najmądrzej byłoby dla nich wycofać się i zostawić AK Stalinowi i niech się
        Polacy z nim kłócą o rząd.
        Ale to byli Niemcy-fanatycy i musieli wyrżnąć "polaczków" dla zasady.

        Sam Stalin też nie straciłby wiele pomagając powstańcom.
        Przyklad Czech pokazuje, że komuniści i tak zdobyliby władzę absolutną,
        a sprawa granic już przed powstaniem była rozstrzygnięta. Mało tego, pomagając
        powstańcom Stalin zdobyłby sympatię wielu Polaków.
        Ale to był psychopata i musiał oddać Warszawę na żer psychopacie Hitlerowi.

        A Stalin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka