Dodaj do ulubionych

nobilitacja knajpy

21.08.06, 14:34
Nie zauwazyliscie ze to slowo przezywa renesans i - co ciekawsze - stracilo
swoj pejoratywny wydzwiek. Dawniej mordownia, dzis przyzwoity lokal. Ktore
slowko nastepne do nobilitacji?
Obserwuj wątek
    • klymenystra Re: nobilitacja knajpy 21.08.06, 15:00
      heh, to prawda. z tego, co wiem, to w warszawie knajpa kojarzy sie z jedzeniem,
      restauracja. w krakowie do knajpy sie idzie na piwo, rzadko mozna cos tam zjesc.
      niekoniecznie musi byc przywoicie smile
      • josip_broz_tito Re: nobilitacja knajpy 21.08.06, 21:41
        W Warszawie do knajpy chodzi się na piwo, ew. drinka czy coś takiego. Zjeść
        chodzimy do restauracji/baru.

        Krakowskie stereotypy tongue_out
        • klymenystra Re: nobilitacja knajpy 23.08.06, 12:31
          nieprawda! kolezanka studiuje w warsszawie i mowila. ale moze ma kontkat z
          ludzmi, ktorzy przyjechali do stolycy, a nie sa rodowici smile
          • h_hornblower Re: nobilitacja knajpy 23.08.06, 13:09
            klymenystra napisała:

            > nieprawda! kolezanka studiuje w warsszawie i mowila. ale moze ma kontkat z
            > ludzmi, ktorzy przyjechali do stolycy, a nie sa rodowici smile

            Ależ oczywista nieprawda! smile

            Do knajpy chadzamy i zjeść i wypić smile
            • josip_broz_tito Re: nobilitacja knajpy 23.08.06, 13:28
              Oj, ale zjeść to na pewno nie danie obiadowe, raczej coś pod piwo. Znaczy nie
              każde meijsce gdzie się je, jest knajpą. Np. na "U Szwejka" czy "Belvedere" jak
              również na "Prasowy" czy "Uniwersytecki" nigdy nie powiedziałbym knajpa.

              W knajpie jednak pierwsze miejsce zajmuje wg mnie spożycie napojów mniej lub
              bardziej wyskokowych.
    • negevmc Wóz i bryka - może trochę naciągane 21.08.06, 15:54
      ale mówi się przecież "niezła bryka" co jest niewątpliwie
      określeniem nobilitującym auto.
      • babcia.vveatherwax to chyba trochę odwrotnie 21.08.06, 16:03
        "bryka", tak jak i "fura" na samochód to raczej stosowanie określenia rzeczy
        "gorszej" na "lepszą". Szczerze mówiąc, takich przykładów przychodzi mi do głowy
        więcej niż tych, o które pytał autor wątku.
        • negevmc Re: to chyba trochę odwrotnie 21.08.06, 16:13
          babcia.vveatherwax napisała:

          > "bryka", tak jak i "fura" na samochód to raczej stosowanie określenia rzeczy
          > "gorszej" na "lepszą".

          kicior:
          > (..) stracilo swoj pejoratywny wydzwiek.
          > Dawniej mordownia, dzis przyzwoity lokal.

          to chyba tak samo jak z furą, bryką i wozem: dawniej .. no wiadomo co a
          dzisiaj przyzwoity samochód wink

          > Szczerze mówiąc, takich przykładów przychodzi mi do głowy
          > więcej niż tych, o które pytał autor wątku.

          Myślę, że autor wątku się nie obrazi jeśli zaprezentujesz odwrotne
          przykłady (choć nie smiem za niego się wypowiadać wink i Cię nie ...
          zmoderuje wink



    • h_hornblower Re: nobilitacja knajpy 21.08.06, 22:58
      kicior99 napisał:

      > Nie zauwazyliscie ze to slowo przezywa renesans i - co ciekawsze - stracilo
      > swoj pejoratywny wydzwiek. Dawniej mordownia, dzis przyzwoity lokal.

      Mnie sie wydaje, że choć knajpa ma pochodzić od niemieckiego Kneipe - podrzędna
      restauracja, to słowo to kiedyś - w dwudziestoleciu nie miało wcale tak
      pejoratywnego wydzwieku, jaki urobiono mu za PRL-u. Ot, knajpa - czyli
      restauracja - czasem podła, czasem nie, gdzie szło sie nie tylko zjeść ale i
      wypić. Potem, jak wiadomo, chodzenie do restauracji przestało być szczególnie
      polecanym sposobem spedzania czasu dla świadomej młodzieży...

      Co tam "mnie sie wydaje" - znawca tematu, Wiesław Wernicki, swoja książkę
      poświęconą najlepszym warszawskim restauracjom belle epoque (tym gorszym też)
      zatytułował własnie "To były knajpy!" (cytuje z pamięci, ale chyba się nie mylę smile

      pzdr
      horny
      • h_hornblower Re: nobilitacja knajpy 23.08.06, 10:08
        h_hornblower napisał:
        > Wiesław Wernicki, swoja książkę
        > poświęconą najlepszym warszawskim restauracjom belle epoque (tym gorszym też)
        > zatytułował własnie "To były knajpy!" (cytuje z pamięci, ale chyba się nie mylę

        Sprawdziłem smile, tytuł i autor się zgadza, poniżej stosowny cytat:

        "Stefan Jaracz, wybitny polski aktor i wielki miłosnik Bachusa [...] zawsze
        nazywał restauracje, nawet najelegantsze, knajpami. Podobnie wyrażał się
        Władysław Walter, nie tylko swietny aktor, ale i znakomity znawca menu wielu
        poslich knajp. Identyczmego jezyka uzywał Józef Wegrzyn. No i oczywiście
        Władysław Płachciński." No, oczywiście...

        pzdr
        horny
    • kaj.ka Re: nobilitacja knajpy 23.08.06, 20:40
      Moze nie jest to renesans, ale fakt, ze nazwa zleksykalizowała sie pozytywnie
      i brzmi przyjaznie. Moze dlatgo że pojawiły się nowe nazwy: mordownia, ściek,
      które bardziej oddają charakter podrzędnego, i powiedzmy - nieprzyjaznego,
      lokalu gastronomicznego.
      pozdrawiam
    • klymenystra antynobilitacja 24.08.06, 15:51
      słów "matka" i "ojciec". teoretycznie sa bardzo oficjalne i dostojne, ale w
      wielu sytuacjach moga byc traktowane jako obrazliwe. w zyciu nie moge przy
      tacie powiedziec ojciec. a przy mamie- matka.
      • kicior99 do reptara 24.08.06, 16:21
        a czy knajpa pojawia sie w krzyzowkach?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka