Dodaj do ulubionych

Kłamstwa na temat islamu osobnika "Palnick"

18.08.03, 03:28
Osobnik ten pisze:

"W Koranie jest napisane: "O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za
przyjaciół Żydów i chrześcijan" (5:51), "I zabijajcie niewiernych,
gdziekolwiek ich spotkacie" (2:191), "Mordujcie ich i bądźcie dla nich
surowi" (9:123), "


Znalazłem Koran na internecie i sprawdziłem.
Okazało sie, że wyżej wymienione indywiduum po prostu wyciągnęło z kontekstu zdania, złośliwie błędnie przetłumaczyło, połączyło je złosliwie w ten sposób manipulując osobę, która by mu uwierzyła.
Najgorsze, że tacy ludzie szczują Polaków przeciw islamowi. A ani nam ani muzułmanom to na dobre nie wyjdzie.



A takie są rzeczywiste cytaty.

[5.51] O you who believe! do not take the Jews and the Christians for friends; they are friends of each other; and whoever amongst you takes them for a friend, then surely he is one of them;

[2.190] And fight in the way of Allah with those who fight with you, and do not exceed the limits, surely Allah does not love those who exceed the limits.
[2.191] And kill them wherever you find them, and drive them out from whence they drove you out, and persecution is severer than slaughter, and do not fight with them at the Sacred Mosque until they fight with you in it, but if they do fight you, then slay them; such is the recompense of the unbelievers.

[9.123] O you who believe! fight those of the unbelievers who are near to you and let them find in you hardness; and know that Allah is with those who guard (against evil).


Kto zna angielski od razu zrozumie... I widać, że słaby z niego Goebbels..
Obserwuj wątek
    • watto Re: Kłamstwa na temat islamu osobnika 'Palnick' 18.08.03, 19:55
      A tu było wiecej...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=6894797&a=6894797
    • bimi Re: Kłamstwa na temat islamu osobnika 'Palnick' 18.08.03, 20:00
      watto napisał:

      > Osobnik ten pisze:
      >
      > "W Koranie jest napisane: "O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za
      > przyjaciół Żydów i chrześcijan" (5:51), "I zabijajcie niewiernych,
      > gdziekolwiek ich spotkacie" (2:191), "Mordujcie ich i bądźcie dla nich
      > surowi" (9:123), "
      > Znalazłem Koran na internecie i sprawdziłem.
      > Okazało sie, że wyżej wymienione indywiduum po prostu wyciągnęło z kontekstu z
      > ania, złośliwie błędnie przetłumaczyło, połączyło je złosliwie w ten sposób
      > manipulując osobę, która by mu uwierzyła.
      > Najgorsze, że tacy ludzie szczują Polaków przeciw islamowi. A ani nam ani
      > muzułmanom to na dobre nie wyjdzie.

      Widać koleś chciał zrobić jakiś dobry uczynek. Nie wiem tylko komu. Ani po co.
      Pewnie on też walczy z terroryzmem...
    • sceptyk Re: Kłamstwa na temat islamu osobnika 'Palnick' 18.08.03, 20:32
      Takie rozne wiadomosci podawane tu na Forum trzeba sprawdzac, bo mnostwo osob
      oszukuje. Zas Palnick, o ile dobrze pamietam, nalezy do tych, ktorych trzeba
      sprawdzac jako jednego z pierwszych.

      Niemniej jednak nie wykrzesasz u mnie bezgranicznego i niekontrolowanego
      entuzjazmu do dzisiejszego Islamu. Koran Koranem, ale interpretacja tej swietej
      ksiegi przez klerykow muzulmanskich pozostawia bardzo wiele do zyczenia. I
      jeslibys twierdzil, ze wielu z nich nie nawoluje do wojny z 'judeo-
      chrzescijanstwem', to bys sie grubo mylil.

      Natomiast, przy okazji, przypomnialo mi sie wydarzenie sprzed 15 juz lat. Otoz
      Scorsese nakrecil film 'The Last Temptation of Christ', ktory wielu chrzescijan
      uznalo za bluznierczy. Niektore z piesni (bo chyba nie piosenek; filmu nie
      widzialem) w tym filmie wykonywal Pakistanczyk, znany zreszta, a dzis juz
      niezyjacy, Nusrat Fateh Ali Khan. 100-procentowy mahometanin, mysle.

      No dobra, mogl sobie zarobic pare groszy, nawet biorac udzial w wydarzeniu
      godzacym jakos tam w chrzescijanstwo. Nie jego to religia. Ale rzecz w tym, ze
      wtedy akurat na swiecie bylo glosno w zwiazku z wydaniem przez kler islamski
      wyroku smierci na Salmana Rushdie za 'The Satanic Verses'. A bo zbluznil
      przeciw Mahometowi.

      Powiedz mi teraz, ze to nie sa podwojne standardy. Za bluznierstwo(?) przeciw
      Mahometowi skazuje sie - w wielkim oburzeniu - faceta na smierc, a jednoczesnie
      czolowa postac kultury islamskiej bierze udzial w podobnym bluznierstwie(?)
      przeciw Chrystusowi. I zostaje po tym gwiazda. U siebie w kraju tez (a w
      Pakistanie islam jest religia panstwowa). Jakos tak ta historia utkwila mi w
      pamieci i dzis mi sie przypomniala, przy okazji Twego postu.
      • watto Re: Kłamstwa na temat islamu osobnika 'Palnick' 18.08.03, 22:20

        > Niemniej jednak nie wykrzesasz u mnie bezgranicznego i niekontrolowanego
        > entuzjazmu do dzisiejszego Islamu. Koran Koranem, ale interpretacja tej swietej
        >
        > ksiegi przez klerykow muzulmanskich pozostawia bardzo wiele do zyczenia. I
        > jeslibys twierdzil, ze wielu z nich nie nawoluje do wojny z 'judeo-
        > chrzescijanstwem', to bys sie grubo mylil.

        Ja bynajmniej entuzjazmu wobec islamu wzbudzić nie chcę. Mam sceptyczny stosunek wobec religii opartych na Starym Testamencie. Chcę tylko pokazać, że bynajmniej islam nie jest agresywną religią.
        Koran był pisany w pewnych warunkach. Pewne fragmenty odnoszą sie do tamtej sytuacji, w której pewne plemiona próbowały znisczyć pierwszych muzułman. Mahomet wzywał do walki z nimi. Wzywał do odebrania tego, co im zabrano.
        Oczywiscie są tacy, którzy wykorzystują każde zdanie w takich ksiegach dla własnych celów.
        Również na Zachodzie. Zydzi i protestanci "urodzeni na nowo " także wzywają do swietej wojny z islamem. Różnica jest taka, że islam sie broni, a nie jest w ofensywie. To USA i Izrael są stroną atakującą.
        Taki znany przywódca protestancki w USA Falwell powiedział jasno: "tak jest, że my chrzescijanie (tzn. jego protestanci) i Zydzi walczymy przeciwko islamowi."
        Tak więc póki Turcja znowu nas nie najeżdża to nie ma powodu, żeby widzieć jakies zagrożenie ze strony islamu.
        Zresztą próby wzajemnego nawracania sie pomiedzy muzułmanami i chrzescijanami wskazują, że wina jest po obu stronach.
    • werw Re: Kłamstwa na temat islamu osobnika 'Palnick' 18.08.03, 22:40
      Głupiś jak but kolego albo kłamiesz. Te cytaty są dobrze przetłumaczone.
      Poniżej masz kolejne, by Mirmat. Warto też żebyś wiedział, że cała północna
      Afryka była kiedyś chrześcijańska, (włązcnie z np. Egiptem), tereny Turcji,
      Iranu, Albanii, Bośni. Muzułmanie w swym miosierdziu próbowali zawładnąć także
      takze Hiszpanią, Włochami a także południową Francją. No ale skąd mógłbyś to
      wiedzieć.

      Koran, ksiega V, werset 33-34: "jedyna nagroda dla tych, ktorzy smia zbrojnie
      opierac sie Allahowi i jego Prorokowi i utrzymywac swoim kraju korupcje, niech
      bedzie ich smierc lub ukrzyzowanie, lub obetnijcie ich rece i stopy i inne
      czesci cial i niech beda wyrzuceni ze swego kraju. Taka bedzie dla nich hanba a
      potem wszyscy oni beda potepieni. Oszczedzcie tych, ktorzy przed bojem
      przeprosza was i sie nawroca. Bo Allah jest milosierny."

      Koran, ksiega VIII, werset 67: "nie godzi sie Prorokowi brac jencow az Prorok
      podbije i zatriumfuje nad calym krajem, gdyby nie wola Allaha nie zwyciezylby.
      Po zwyciestwie mozecie wziasc prawnie zdobycze wojny i wypelniajcie swe
      obowiazki wzgledem Allaha bo on jest wspanialomyslny!

      Koran, ksiega VIII, werset 12: "tak wiec wy wierni badzcie twardzi. Ja Allah
      napelnie strachem serca niewierzacych. Wtedy obetnijcie im kazda konczyne i
      kazdy palec"

      Koran, ksiega IX, werset 5: "Kiedy swiety miesiac przejdzie, mordujcie
      niewiernych gdziekolwiek ich znajdziecie, i wezcie ich za niewolnikow, i
      okrazajcie ich, i zorganizujcie na nich zasadzki a jezeli was przeblagaja i
      przejda na nasza wiare i zbuduja meczety niech beda wolnymi bo Allah jest
      milosierny."
      >
      Koran, ksiega IX, werset 73: "O Proroku, uderzaj w niewiernych i hipokrytow,
      badz bezwgledny dla nich bo ich przeznaczeniem jest pieklo, niech ich zyciowa
      podroz sie skonczy."

      Koran, ksiega XXII, werset 19-22: "jezeli jest dwoch takich co kluca sie o
      prawde boza, wiec wezcie tego co nie wierzy w Allaha i nalozcie jemu palace sie
      ubrania i oblejcie jego glowe wrzaca woda. Tak wiec to co jest w jego brzuchu i
      jego skora zmieknie. I dla niego niech beda zakrzywione zelazne prety... Niech
      poczuje bol palenia"

      Koran, ksiega XLVIII, werset 29: "Mohamed jest Apostolem Allaha i ci co sa z
      nim musza miec nienawisc przeciw niewiernym ale przyjazn dla siebie..."

      Koran, ksiega LXIX, werset 30-33: "Niewiernego wezmijcie i zakujcie go w
      lancuchy i wrzuccie go do plonacego ognia, i jeszcze raz zalozcie mu lancuch
      dlugosci 70-ciu kubitow. Pewnie, ze on nie wierzyl w Allaha, Wielkiego.

      Koran, ksiega LXXVI, werset 4: "tak wiec przygotowalismy dla niewiernych
      lancuchy i kajdany i plonacy ogien".
      >
      Koran, ksiega IV, werset 144: "o wy ktorzy wierza, nie wolno wam przyjaznic sie
      z niewiernymi raczej niz z wiernymi, czy chcecie dac Allahowi dowod przeciwko
      sobie?

      Koran, ksiega II, werset 193: "i walczcie z z nimi az nie bedzie oporu i
      religia bedzie tylko Allaha ..."
      >
      Koran, ksiega V, werset 38: "jesli chodzi o meszczyzne czy kobiete,ktorzy
      kradna obetnijcie im rece jako kare na ktora sobie zasluzyli, bo Allah jest
      wielki."
      >
      Koran, ksiega V, werset 73: " dla tych niewiernych co twierdza, ze bog jest w
      trojcy (chrzescijanie)ale bog jest jeden, jezeli sie nie nawroca od tej
      herezji, wymierzcie tym niewiernym pelne bolu tortury."
      >
      Koran, ksiega IX, werset 29: "Walczcie z tymi co nie wierza w Allaha i z tymi
      co nie zabraniaja tego co Allah i jego apostolowie zabronili i z tymi co nie
      wypelniaja obowiazkow religii i tego co przepisuje Koran az sie nie upokorza,
      zaplaca grzywne i pozostana w stanie pohanbienia."
      >
      Koran, ksiega IX, werset 123: "O wy wierni Allahowi, walczcie z niewiernymi,
      ktorych znajdziecie w poblizu i pokazcie im swoja twardosc, i wiedzcie, ze
      Allah jest z wami."
      >
      >
      WSZYSTKIE TE CYTATY POCHODZA Z ANGIELSKIEGO WYDANIA KORANU OPUBLIKOWANEGO PRZEZ
      WORLD ORGANIZATION FOR ISLAMIC SERVICES zarejestrowanym w Library of Congress
      Catalog # 84-060213

      A teraz z ksiegi Hadisu ktora jest suplementem Koranu.
      Hadith - Sahid Al Bukhari 216: "ja rozkazuje wam walczyc przeciw niewiernym az
      oni stwierdza, ze nie ma boga nad Allaha i ze Mohamet jest jego wyslannikiem i
      az sie pomodla i zaplaca grzywne.
      >
      adith - Sahid Muslim, 217: Wielki Allah przepisal srodki na wszystkie sprawy.
      Wiec jezeli zabijacie, zabijajcie dobrze, jezeli zarzynacie, zarzynajcie
      dobrze. Niech kazdy z was naostrzy swoj noz."


      • watto Te same manipulacje i głupota. 19.08.03, 00:03

        > Koran, ksiega V, werset 33-34: "jedyna nagroda dla tych, ktorzy smia zbrojnie
        > opierac sie Allahowi i jego Prorokowi i utrzymywac swoim kraju korupcje, niech
        > bedzie ich smierc lub ukrzyzowanie, lub obetnijcie ich rece i stopy i inne
        > czesci cial i niech beda wyrzuceni ze swego kraju. Taka bedzie dla nich hanba a
        > potem wszyscy oni beda potepieni. Oszczedzcie tych, ktorzy przed bojem
        > przeprosza was i sie nawroca. Bo Allah jest milosierny."

        Te same manipulacje i głupota.

        W wersecie tym jest:

        [5.32] For this reason did We prescribe to the children of Israel that whoever slays a soul, unless it be for manslaughter or for mischief in the land, it is as though he slew all men; and whoever keeps it alive, it is as though he kept alive all men; and certainly Our apostles came to them with clear arguments, but even after that many of them certainly act extravagantly in the land.
        [5.33]The punishment of those who wage war against Allah and His apostle and strive to make mischief in the land is only this, that they should be murdered or crucified or their hands and their feet should be cut off on opposite sides or they should be imprisoned; this shall be as a disgrace for them in this world, and in the hereafter they shall have a grievous chastisement,

        Czyli po polsku : Karą dla tych, którzy wydają wojnę Allachowi i Jego apostołowi (prorokowi) i dążą do popełniania niegodziwosci (zbrodni) jest ..itd"
        Czyli chodzi o kryminalistów i morderców i o tych, którzy napadają na społecznosc.
        A takie były wtedy kary. Społecznosc była dośc prymitywna.


        I ten fragment, który przetłumaczyłem, w porównaniu z twoim mówi wszystko. Nie muszę nawet sprawdzać innych cytatów.
        Wszystko opiera sie na wyjęciu z kontekstu i błędnych (z premedytacji i głupoty) tłumaczeniach.

        • werw Re: Te same manipulacje i głupota. 19.08.03, 00:12
          watto napisał:

          >
          > > Koran, ksiega V, werset 33-34: "jedyna nagroda dla tych, ktorzy smia zbroj
          > nie
          > > opierac sie Allahowi i jego Prorokowi i utrzymywac swoim kraju korupcje, n
          > iech
          > > bedzie ich smierc lub ukrzyzowanie, lub obetnijcie ich rece i stopy i inne
          >
          > > czesci cial i niech beda wyrzuceni ze swego kraju. Taka bedzie dla nich ha
          > nba a
          > > potem wszyscy oni beda potepieni. Oszczedzcie tych, ktorzy przed bojem
          > > przeprosza was i sie nawroca. Bo Allah jest milosierny."
          >
          > Te same manipulacje i głupota.
          >
          > W wersecie tym jest:
          >
          > [5.32] For this reason did We prescribe to the children of Israel that
          whoever
          > slays a soul, unless it be for manslaughter or for mischief in the land, it
          is
          > as though he slew all men; and whoever keeps it alive, it is as though he
          kept
          > alive all men; and certainly Our apostles came to them with clear arguments,
          bu
          > t even after that many of them certainly act extravagantly in the land.
          > [5.33]The punishment of those who wage war against Allah and His apostle and
          st
          > rive to make mischief in the land is only this, that they should be murdered
          or
          > crucified or their hands and their feet should be cut off on opposite sides
          or
          > they should be imprisoned; this shall be as a disgrace for them in this
          world,
          > and in the hereafter they shall have a grievous chastisement,
          >
          > Czyli po polsku : Karą dla tych, którzy wydają wojnę Allachowi i Jego
          apostołow
          > i (prorokowi) i dążą do popełniania niegodziwosci (zbrodni) jest ..itd"
          > Czyli chodzi o kryminalistów i morderców i o tych, którzy napadają na
          społeczn
          > osc.
          > A takie były wtedy kary. Społecznosc była dośc prymitywna.
          >
          >
          > I ten fragment, który przetłumaczyłem, w porównaniu z twoim mówi wszystko.
          Nie
          > muszę nawet sprawdzać innych cytatów.
          > Wszystko opiera sie na wyjęciu z kontekstu i błędnych (z premedytacji i
          głupoty
          > ) tłumaczeniach.
          >






          No to już jest bezczelność bo chyba nie (tylko) głupota.

          Po pierwwzse nic nie pisałem nt. wersetu 32 więc nie wiem w jakim celu go
          cytujesz.

          Po drugie w wersecie 33 jak byk stoi, wg twoich własnych cytatów:

          "The punishment of those who wage war against Allah and His apostle and strive
          to make mischief in the land is only this, that they should be murdered or
          crucified or their hands and their feet should be cut off on opposite sides or
          they should be imprisoned"

          Zwróć uwagę, ze sam przytaczasz ten tekst i jednocześnie twierdzisz że on nie
          istnieje - dokładnie tak jak z cytatami Palnicka. Czy ty masz czytelników za
          debili?
          • watto Re: Te same manipulacje i głupota. 19.08.03, 00:24
            werw napisał:

            > watto napisał:
            >
            > >
            > > > Koran, ksiega V, werset 33-34: "jedyna nagroda dla tych, ktorzy smia
            > zbroj
            > > nie
            > > > opierac sie Allahowi i jego Prorokowi i utrzymywac swoim kraju korupc
            > je, n
            > > iech
            > > > bedzie ich smierc lub ukrzyzowanie, lub obetnijcie ich rece i stopy i
            > inne

            > No to już jest bezczelność bo chyba nie (tylko) głupota.
            >
            > Po pierwwzse nic nie pisałem nt. wersetu 32 więc nie wiem w jakim celu go
            > cytujesz.

            DLa kontekstu, kłamliwy człowieku.



            > Po drugie w wersecie 33 jak byk stoi, wg twoich własnych cytatów:
            >
            > "The punishment of those who wage war against Allah and His apostle and strive
            > to make mischief in the land is only this, that they should be murdered or
            > crucified or their hands and their feet should be cut off on opposite sides or
            > they should be imprisoned"
            >
            > Zwróć uwagę, ze sam przytaczasz ten tekst i jednocześnie twierdzisz że on nie
            > istnieje - dokładnie tak jak z cytatami Palnicka. Czy ty masz czytelników za
            > debili?


            I bezczelnosc i niestety głupota...
            Co ty sie bierzesz do tłumaczenia tekstów, skoro nawet nie rozumiesz tekstu pisanego po polsku.
            Przeczytaj doładnie, to zobaczysz, że nie twierdzę że tekstu nie ma, tylko przetłumaczony został błędnie.
            Ale przecież po polsku trochę rozumiesz.
            Ja przetłumaczyłem pierwsze zdanie, wiec porównaj je sobie z tekstem twojego "tłumaczenia".
            • werw Re: Te same manipulacje i głupota. 19.08.03, 00:34
              Po pierwsze jedynym uznawanym tekstem Koranu jest tekst arabski. Jednakże jeśli
              mówimy o tłumaczeniach, to moje opiera się na egzemplarzu przetłumaczonym przez
              oficjalny, islamski instytut saudyjski. A twoje?

              Nie mam też zamiaru wikłać się w jakieś jałowe rozważania w stylu który
              proponujesz. Sens tych cytatów jest oczywisty. Gdybyś miał ochote poczytać
              hadisy, służę:

              www.usc.edu/dept/MSA/reference/searchhadith.html

              • watto Re: Te same manipulacje i głupota. 19.08.03, 01:05

                > Po pierwsze jedynym uznawanym tekstem Koranu jest tekst arabski. Jednakże jeśli
                >
                > mówimy o tłumaczeniach, to moje opiera się na egzemplarzu przetłumaczonym przez
                >
                > oficjalny, islamski instytut saudyjski. A twoje?




                University of Michigan
                www.hti.umich.edu/k/koran/browse.html
                Ale nie ma wiekszego znaczenia, bo te bzdurne tłumaczenia są po prostu manipulacją. Co jest widoczne gołym okiem.

          • Gość: Palnick Re: Te same manipulacje i głupota. IP: *.stenaline.com 19.08.03, 16:40
            werw napisał:


            > No to już jest bezczelność bo chyba nie (tylko) głupota.
            >
            > Po pierwwzse nic nie pisałem nt. wersetu 32 więc nie wiem w jakim celu go
            > cytujesz.
            >
            > Po drugie w wersecie 33 jak byk stoi, wg twoich własnych cytatów:
            >
            > "The punishment of those who wage war against Allah and His apostle and
            strive
            > to make mischief in the land is only this, that they should be murdered or
            > crucified or their hands and their feet should be cut off on opposite sides or
            > they should be imprisoned"
            >
            > Zwróć uwagę, ze sam przytaczasz ten tekst i jednocześnie twierdzisz że on nie
            > istnieje - dokładnie tak jak z cytatami Palnicka. Czy ty masz czytelników za
            > debili?
            ---------------------
            werw! nasz adwersarz watto nie jest przygotowany na dyskusję a jedynie na
            obronę skleconej przez siebie lichej twierdzy z aprobowanych przez siebie
            dogmatów.
            Najważniejszym jest założenie, że islam jest jedynie pomawiany o szerzenie
            okrucieństwa.
            • watto Re: Te same manipulacje i głupota. 21.08.03, 02:52

              > werw! nasz adwersarz watto nie jest przygotowany na
              dyskusję a jedynie na
              > obronę skleconej przez siebie lichej twierdzy z
              aprobowanych przez siebie
              > dogmatów.


              Najlepszym wyjsciem dla kłamliwego koziołka matołka jest
              "iść w zaparte".
              Pokaże mu sie dokładnie, w którym miejscu kłamie, a on
              dalej "na bezczelnego"...
              Takie metody to w półświatku, kolego.
    • werw Czym jest Dżihad? 18.08.03, 22:55
      Dżhihad poprawny politycznie
      autor: Daniel Pipes
      Tygodnik Forum
      21 grudzień 2002

      Amerykańscy intelektualiści przedstawiają dżihad jako "wewnętrzną walkę"
      i "dążenie do doskonałości", a tych, którzy uważają inaczej, mają za oszołomów.
      Ale dżihad to święta wojna przeciwko niewiernym, i nikt tego nie zmieni - pisze
      Daniel Pipes.

      Wiosną tego roku kadra Harvard College poprosiła jednego ze słuchaczy,
      kończącego właśnie studia Zayeda Yasina, o wygłoszenie przemowy podczas
      czerwcowej ceremonii wręczenia dyplomów. Kiedy ogłoszono tytuł jego referatu -
      "Mój amerykański dżihad" - pojawiły się naturalne w tej sytuacji wątpliwości.
      Dlaczego, pytano, Harvard pragnie promować ideę dżihadu, czyli "świętej wojny",
      zaledwie kilka miesięcy po tym, jak tysiące Amerykanów straciło życie w wyniku
      dżihadu prowadzonego przez dziewiętnastu porywaczy-samobójców, działających w
      imię islamu? Yasin, były przewodniczący Harwardzkiego Stowarzyszenia
      Islamskiego, miał gotową odpowiedź. - Łączenie dżihadu z wojną - przekonywał -
      świadczy o niezrozumieniu istoty tego pojęcia. W tradycji muzułmańskiej dżihad
      oznacza usilne staranie się, by działać właściwie. W samej przemowie Yasin
      rozwinął tę myśl: Dżihad w swej najprawdziwszej i najczystszej formie - do
      której dążą wszyscy muzułmanie - to niezłomne postanowienie, by postępować
      słusznie i sprawiedliwie, nawet wbrew osobistym interesom. To walka jednostki o
      moralność własnego działania. Szczególnie dziś rozgrywa się ona na wielu
      płaszczyznach: samooczyszczenia i świadomości, służby publicznej i
      sprawiedliwości społecznej. Ludzie prowadzą ją na całym świecie niezależnie od
      wieku, koloru skóry i przekonań.
      Fałszywy obraz jednego słowa
      Czyżby było tak naprawdę? Oczywiście Yasin nie jest badaczem islamu, nie jest
      nim też harwardzki dziekan Michael Shinagel, który z entuzjazmem powitał
      przemyślane wystąpienie studenta. Jednak ich wypowiedzi precyzyjnie
      odzwierciedlały konsensus panujący wśród specjalistów od islamu. Tak na
      przykład David Little, profesor religioznawstwa i stosunków międzynarodowych na
      Uniwersytecie Harvarda, oświadczył po zamachach z 11 września, że dżihad nie
      oznacza prawa do zabijania, a dla Davida Mittena, profesora sztuki klasycznej i
      archeologii, a także opiekuna naukowego Harwardzkiego Stowarzyszenia
      Islamskiego, prawdziwy dżihad to bezustanna walka muzułmanów o to, by pokonać
      własne niskie instynkty, podążać drogą Boga i czynić dobro w społeczeństwie. W
      podobnym duchu profesor historii Roy Mottahedeh zapewniał, że większość
      wykształconych myślicieli muzułmańskich, powołując się na niekwestionowane
      autorytety naukowe, obstaje przy rozumieniu dżihadu jako walki bez broni.
      Uczeni z Harvardu nie są w tym poglądzie osamotnieni. Prawdą jest, że każdy,
      kto chciałby dowiedzieć się czegoś o fundamentalnym dla islamu pojęciu, jakim
      jest dżihad, otrzymałby niemal identyczne wskazówki od wszystkich
      przedstawicieli amerykańskich środowisk naukowych.
      Z wypowiedzi ponad dwudziestu specjalistów, które przeanalizowałem, wyłania się
      kilka wzajemnie powiązanych motywów. Tylko cztery osoby z tego grona przyznają,
      że w skład pojęcia dżihadu wchodzi jakikolwiek komponent walki zbrojnej, a i ci
      eksperci podkreślają, że komponent ten ma charakter czysto obronny.
      Ale jeszcze większa liczba specjalistów - dziewięć spośród osób, które
      uwzględniały mój przegląd - zaprzecza, by dżihad miał jakiekolwiek odniesienia
      do walki zbrojnej. Joe Elder, profesor socjologii z University of Wisconsin,
      uważa dżihad, który oznacza świętą wojnę, za grube nieporozumienie. W
      rzeczywistości - wyjaśnia - jest to walka religijna, która w większym stopniu
      odzwierciedla wewnętrzne, osobiste rozterki duchowe. Zaś Farid Eseck, profesor
      islamistyki z Auburn Seminary w Nowym Jorku, powiedział nawet, że dżihad to
      sprzeciw wobec apartheidu oraz działalność na rzecz praw kobiet.
      Są wreszcie akademicy, którzy koncentrują się na koncepcji dżihadu jako
      samooczyszczenia, a następnie nadają mu charakter uniwersalny. Dla Bruce'a
      Lawrence'a, wybitnego profesora islamistyki z Duke University, dżihad jest
      pojęciem bardzo elastycznym (bycie lepszym studentem, lepszym
      współpracownikiem, lepszym partnerem w biznesie. A przede wszystkim, panowanie
      nad własnym gniewem), a co więcej, niemuzułmanie też powinni rozwijać w sobie
      (…wink cnotę obywatelską znaną jako dżihad: Dżihad, który byłby prawdziwą walką z
      własną krótkowzrocznością i zaniedbaniami, a także z ludźmi z zewnątrz, którzy
      potępiają nas lub nienawidzą za to, co robimy, nie za to, kim jesteśmy.
      Cel polityczny, nie religijny
      I tak wracamy w tym momencie do tezy mówcy z Har-vardu, który starał się
      przekonać słuchaczy, że dżihad jest czymś, co wszyscy Amerykanie powinni
      podziwiać.
      Nietrudno wskazać, w którym miejscu uczonych zawodzi ich zbiorowa mądrość. Otóż
      ta mądrość sugeruje, jakoby Osama ben Laden nie wiedział, co mówi, kiedy
      ogłaszał kilka lat temu świętą wojnę przeciwko Stanom Zjednoczonym, a następnie
      mordował Amerykanów w Somalii, w ambasadach USA we wschodniej Afryce, w Adenie
      i wreszcie 11 września 2001. Ta mądrość implikuje, że nazwy organizacji
      zawierające słowo dżihad, takich jak palestyński Islamski Dżihad czy też
      własnego ugrupowania Osamy ben Ladena "Międzynarodowego Frontu Islamskiego do
      walki [dżihad] z Żydami i Krzyżowcami", stanowią nadużycie. A co powiedzieć o
      wszystkich muzułmanach prowadzących w tej chwili brutalny i agresywny dżihad -
      tak właśnie przez nich samych określany - w Algierii, Egipcie, Sudanie,
      Czeczenii, Kaszmirze, na wyspach Mindanao i Ambon i w innych rejonach świata?
      Czy ci panowie nigdy nie słyszeli, że istotą dżihadu jest powściąganie gniewu?
      Oczywiste jest jednak, że to ben Laden, Islamski Dżihad i dżihadyści na całym
      świecie nadają znaczenie temu określeniu, nie zaś garstka akademickich
      apologetów.
      Historycznie rzecz ujmując, dżihad u sunnitów, którzy stanowili i stanowią
      większość wyznawców islamu, miał jedno główne znaczenie. Wyrażał podejmowany w
      majestacie prawa, obowiązkowy, wspólny wysiłek na rzecz rozszerzania terytoriów
      pod panowaniem muzułmanów (w języku arabskim zwanych dar al-Islam), kosztem
      obszarów rządzonych przez niemuzułmanów (dar al-harb). Według tej dominującej
      koncepcji dżihadowi przyświeca cel polityczny, nie religijny. Chodzi nie tyle o
      krzewienie wiary islamskiej, ile o rozszerzanie zasięgu muzułmańskiej władzy
      (choć to pierwsze istotnie bywało nieraz konsekwencją drugiego). To cel jawnie
      agresywny, a ostateczną kryjącą się za nim intencją jest ni mniej, ni więcej
      tylko muzułmańska dominacja nad światem.
      Zdobywając nowe terytoria, dżihad osiąga dwa cele: wyraża dążenie islamu do
      wyparcia innych religii i przynosi korzyść, ustanawiając sprawiedliwy porządek
      świata. Jak pisał Majid Khadduri z Johns Hopkins University w 1955 roku (zanim
      jeszcze na uczelniach zatriumfowała polityczna poprawność), dżihad jest
      instrumentem służącym zarówno uniwersalizacji religii [islamskiej], jak i
      budowie imperialnego państwa ogólnoświatowego.
      Jeśli chodzi o warunki dopuszczalności podjęcia dżihadu - kiedy, przez kogo,
      przeciwko komu, jak wypowiadany, jak kończony, przy jakim podziale łupów itp. -
      wszystkie te kwestie opracowali przez wieki z bolesną szczegółowością islamscy
      uczeni. Jednak w kwestii podstawowego znaczenia słowa dżihad - jako wojny z
      niewiernymi w celu rozszerzenia muzułmańskich terytoriów - panował pełny
      konsensus. Najważniejszy zbiór tradycji islamskich hadith (relacji o słowach i
      czynach Mahometa), zwany Sahih al-Bukhari, zawiera 199 odniesień do świętej
      wojny i wszystkie one bez wyjątku mówią o walce zbrojnej z niemuzułmanami.
      Idea defensywna
      Przez wieki dżihad nie był abstrakcyjnie pojmowanym zobowiązaniem, tylko
      kluczowym aspektem życia muzułmanów. Istnieje wyliczenie, według którego sam
      Mahomet brał udział w 78 bitwach, ale tylko jedna, obrona Medyny w
      • werw Re: Czym jest Dżihad? c.d. 18.08.03, 22:58
        Przez wieki dżihad nie był abstrakcyjnie pojmowanym zobowiązaniem, tylko
        kluczowym aspektem życia muzułmanów. Istnieje wyliczenie, według którego sam
        Mahomet brał udział w 78 bitwach, ale tylko jedna, obrona Medyny w 627 r.,
        miała charakter obronny.
        Słowo dżihad było również używane w dwóch innych znaczeniach, jednym bardziej
        radykalnym od podstawowego, a drugim zupełnie pokojowym. To pierwsze, kojarzone
        głównie z myślicielem Ibn Tajmiją (1268-1328), zakłada, że muzułmanie z
        urodzenia, którzy nie dochowują wymogów swej wiary, sami winni zostać uznani za
        niewiernych, stanowią zatem cel, przeciw któremu może zwrócić się zgodnie z
        prawem ostrze dżihadu.
        Z drugim wariantem kojarzy się zwykle sufich - muzułmańskich mistyków. Nazwę
        ich doktryny tłumaczono zwykle jako dżihad większy, ale może lepsze byłoby
        określenie dżihad wyższy. Wariant sufijski posługiwał się alegorycznymi
        interpretacjami, by odwrócić dosłowne znaczenie dżihadu jako walki zbrojnej,
        wzywał do oderwania się od świata i do walki z własnymi niskimi instynktami w
        poszukiwaniu duchowej świadomości i głębi.
        W czasach współczesnych sytuacja, rzecz jasna, trochę się skomplikowała w
        związku ze zmianami zachodzącymi w islamie w wyniku kontaktu z wpływami
        zachodnimi. W konfrontacji z Zachodem muzułmanie przyjmują zwykle jedną z
        trzech szeroko pojmowanych postaw: islamistyczną, reformatorską lub laicką. W
        naszych rozważaniach możemy spokojnie pominąć przedstawicieli nurtu laickiego
        (takich jak Kemal Atatürk), ponieważ odrzucają oni dżihad w całej rozciągłości,
        i skoncentrować się na islamistach i reformatorach. Obie te grupy obstają przy
        odmiennych znaczeniach dżihadu, tworząc własne interpretacje.
        Islamiści, niezależnie od tego, że trzymają się pierwotnej roli dżihadu jako
        zbrojnej walki z niewiernymi, wzięli sobie również do serca wezwanie Ibn
        Tajmiji, by zwalczać nie dość pobożnych muzułmanów. Podejście to stało się
        szczególnie wyraźne w XX wieku, kiedy myśliciele z ruchu islamistycznego, jak
        np. Abu'l A'la Maududi (1903-1979) czy irański ajatollah Ruhollah Chomeini
        (1903-1989), nawoływali do dżihadu przeciwko muzułmańskim władcom, nie
        respektującym ani nie stosującym praw islamu. Rewolucjoniści, którzy obalili w
        1979 roku szacha Iranu, jak i mordercy, którzy zastrzelili dwa lata później
        prezydenta Egiptu Anwara Sadata, otwarcie wyznawali tę doktrynę. To samo robi
        dziś Osama ben Laden.
        Natomiast reformatorzy na nowo interpretują islam, by dostosować go do
        zachodniej mentalności. To oni właśnie - przede wszystkim powołując się na
        pisma sir Sajjida Ahmada Khana, XIX-wiecznego przywódcy reformatorów z Indii -
        spowodowali przekształcenie idei dżihadu w duchu czysto defensywnym. Podejście
        to, które znakomita "Encyclopedia of Islam" z 1965 roku określa
        jako "całkowicie apologetyczne", odzwierciedla w dużo większym stopniu zachodni
        sposób myślenia niż islamski. W naszej dobie uległo ono dalszej modyfikacji,
        stając się, według określenia Martina Kramera, czymś w rodzaju orientalnego
        kwakierstwa (kwakrzy - członkowie sekty protestanckiej, odrzucającej obrzędy
        religijne i głoszącej poglądy pacyfistyczne - przyp. FORUM). W połączeniu z
        odrodzeniem się sufijskiej idei dżihadu większego skłania ono niektórych
        muzułmanów do zaprzeczenia, jakoby w pojęciu dżihadu mieścił się jakikolwiek
        komponent walki zbrojnej i definiowania go na nowo w kategoriach czysto
        duchowych i społecznych.
        Intelektualny skandal
        Większość dzisiejszych muzułmanów z dystansem traktuje takie próby odchodzenia
        od dawnego znaczenia dżihadu. Ani nie uważają, by należało wypowiadać święta
        wojnę własnym przywódcom, ani nie mają ochoty zmieniać się w kwakrów. Natomiast
        tradycyjne pojęcie dżihadu nadal znajduje oddźwięk u bardzo wielu z nich, co
        odnotował w 1993 roku czołowy francuski badacz tej problematyki, Alfred
        Morabia: Agresywny, wojowniczy dżihad, skodyfikowany przez specjalistów i
        teologów, nie przestaje przemawiać do muzułmańskiej świadomości, tak
        jednostkowej jak i zbiorowej. Gwoli ścisłości, wizja tego religijnego obowiązku
        ukazywana przez współczesnych apologetów dobrze przystaje do dzisiejszych norm
        w dziedzinie praw człowieka, ale ludzi to nie przekonuje. W życiu duchowym
        przytłaczającej większości muzułmanów ważną rolę odgrywa prawo, które akcentuje
        nie tyle nadzieję na urzeczywistnienie się Słowa Bożego, ile obowiązek
        działania na rzecz jego tryumfu na całym świecie.
        Mówiąc krótko, dżihad w tradycyjnej postaci pozostaje potężną siłą w islamskim
        świecie, co w dużym stopniu wyjaśnia ogromną popularność takiej postaci jak
        Osama ben Laden bezpośrednio po 11 września 2001. Islamiści pragnący realizować
        swoje cele na Zachodzie, poza obszarem panowania islamu - na przykład jako
        lobbyści w Waszyngtonie - nie mogą otwarcie wyjawić swoich poglądów, gdyż
        mogliby wypaść z politycznej gry. Tak więc, aby nie budzić lęku i nie izolować
        się, osoby te i organizacje ubierają zwykle swe prawdziwe przekonania w
        wyważone słowa - przynajmniej kiedy zwracają się do słuchaczy nie będących
        muzułmanami. Mówiąc o dżihadzie, przejmują terminologię reformatorów, ukazując
        walkę zbrojną jako aspekt zdecydowanie drugorzędny wobec takich celów, jak
        zmagania wewnętrzne i postęp społeczny. I tak Rada ds. Stosunków Amerykańsko-
        Islamskich (Council on American-Islamic Relations - CAIR), najbardziej
        agresywne i rzucające się w oczy ugrupowanie islamistów w Stanach
        Zjednoczonych, obstaje przy tym, że dżihad nie oznacza "świętej wojny", tylko
        stanowi pojemną islamską ideę, w której mieści się walka z własnymi złymi
        skłonnościami, starania o poprawę jakości życia społecznego, walka zbrojna w
        obronie własnej czy też zmagania z tyranią lub uciskiem.
        Ta gadanina to czysta dezinformacja, przypominająca język sowieckiej propagandy
        z minionych dziesięcioleci. Po przykłady użycia tego określenia w jego
        właściwym znaczeniu musimy zwrócić się do islamistów nie angażujących się w
        taką działalność. Otwarcie posługują się oni słowem dżihad w jego głównym,
        militarnym znaczeniu. Mówi Osama ben Laden: Allach rozkazuje nam prowadzić
        świętą walkę, dżihad, by wynieść Jego słowo ponad słowa niewiernych. A mułła
        Muhammad Omar, były przywódca reżimu talibów, tymi słowy napomina muzułmańską
        młodzież: Idźcie na dżihad i miejcie karabiny w pogotowiu.
        Jest intelektualnym skandalem, że od 11 września 2001 naukowcy z amerykańskich
        uniwersytetów wielokrotnie i niemal jednogłośnie w swych publicznych
        wypowiedziach pomijają lub bagatelizują podstawowe znaczenie dżihadu w
        islamskim prawie i historii. To zupełnie tak, jakby historycy średniowiecznej
        Europy zaprzeczali, iż słowo krucjata miało militarne podteksty, wskazując na
        takie określenia, jak krucjata przeciw głodowi czy też krucjata przeciwko
        narkotykom, by dowieść, że oznacza ona wysiłek na rzecz postępu społecznego.
        Wielu dzisiejszych naukowców, którzy postanowili stonować kluczowe dla islamu
        pojęcie, kieruje się niewątpliwie wymogami politycznej poprawności lub
        filozofią wielokulturowości, która każe chronić przed krytyką inne kręgi
        cywilizacyjne, pokazując, że w gruncie rzeczy są one bardzo podobne do naszego.
        Obecni w tej grupie uczonych islamiści, przynajmniej niektórzy z nich, mają
        inny cel: tak jak CAIR i inne podobne organizacje, starają się zamaskować
        niebezpieczną ideę, mówiąc o niej językiem mieszczącym się w standardach
        akademickiego dyskursu. O ich kolegach nie będących muzułmanami, a
        uczestniczących w tej mistyfikacji, można by powiedzieć, że w praktyce wzięli
        na siebie rolę dhimmi - w ten sposób islam określa chrześcijan lub Żydów pod
        panowaniem muzułmańskim, których toleruje się dopóty, dopóki zginają kark i
        uznają nadrzędną pozycję islamu.
        • sceptyk No, no, to zes, Werwie, z werwa podszedl do sprawy 18.08.03, 23:34
          A i pracowitosci tez Ci odmowic nie mozna.
          • Gość: Palnick No to jak z tą wattą w czerepie? IP: *.stenaline.com 18.08.03, 23:45
            Warto próbowac dowodzić, że szczygieł cięższy jest od słonia?
        • watto A co mnie obchodzi Pipes? 19.08.03, 00:11
          To jakis twój wujek, czy może do tej samej gminy wyznaniowej należy?
          Na temat ekspansji chrzescijanstwa można napisać to samo, co na temat ekspansji islamu. To kwestia polityczna, a nie religijna.
          Chyba ten Pipes nie próbuje sugerować, że teraz islam próbuje jakichs podbojów.
          Choć nie wiadomo, bo w USA wszystko jest możliwe. Mogą powiedzieć, że szyici atakują ich wojska w Iraku i uznać za znak agresji (co robią). Albo protesty przeciwko obecnosci wojsk amerykanskich w krajach muzułmanskich za akt "swietej wojny" i próbę podboju USA...


          Nie manipuluj Koranem, kolego. To wystarczy?
          • werw Re: A co mnie obchodzi Pipes? 19.08.03, 00:20
            Oczywiście nawet nie próbuję sugerować, że islam dokonuje jakichkolwiek
            podbojów. Wystarczy za to posłuchac co mówią w meczetach zachodniej Europy. To
            sa fakty dobrze znane - zdaje sie zę wszystkim oprócz ciebie.


            Oczywiście też identycznie wygląda ekspansja chrześcijaństwa.
            Czy jest do pomyślenia, by np. Jan Paweł II z egzemplarzem Bibli w jednej ręce
            i z Kałasznikowem w drugiej wygrażał niewiernym świętą wojną?
            • Gość: BO Nieprawda jest jakoby IP: 64.163.149.* 21.08.03, 16:03
              MOhamed walczyl z kimkolwiek albo mordowal kogokolwiek.
              NIeprawda jest jakoby jakikolwiek islamista zamordowal kogokolwiek.
              To co pisza gazety to czysta propaganda. Mie bylo zadnych assassins
              ani terrorystow. A cytaty z koranu dotycza wylacznie zabijania much.
              • Gość: BO Cytaty z Koranu IP: 64.163.149.* 21.08.03, 16:15
                Milujcie nawet nieprzyjaciol swoich.

                Watto, z kogo ty chcesz zrobic durnia. A kon jest jak kazdy widzi.
              • bimi Re: Nieprawda jest jakoby 21.08.03, 16:15
                Gość portalu: BO napisał(a):

                > MOhamed walczyl z kimkolwiek albo mordowal kogokolwiek.
                > NIeprawda jest jakoby jakikolwiek islamista zamordowal kogokolwiek.
                > To co pisza gazety to czysta propaganda. Mie bylo zadnych assassins
                > ani terrorystow. A cytaty z koranu dotycza wylacznie zabijania much.

                Pamiętasz może ze szkoły taki utwór "Pieśń o Rolandzie"? O takim rycerzu, co
                przy boku Karola Wielkiego mordował Saracenów w imię wiłości do Boga...

                Ten rycerz też był wzorem dla Polaka-katolika. A rzeźnik był przecież z niego
                nieprzeciętny. Czego więc spodziewać się po literaturze tamtych czasów (a
                nawet wcześniejszej) pokazującej sytuację od drugiej strony? Takie czasy.
                • Gość: BO Dopowiedz reszte.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 18:32
                  Ze te walki rycerzy byly ODPOWIEDZIA na inwazje. Ze katolicyzm nabieral
                  militarystycznych cech glownie w Hiszpanii i Francji. Ze katolicy w
                  Hiszpanii nie mogli budowac nowych kosciolow, pokazywac zadnych
                  symboli religijnych na zewnatrz kosciolow. Za to mogli placic dodatkowe
                  podatki i ogolnie byc obywatelami drugiej kategorii.

                  Chrzescijanie Bliskiego Wchodu w zasadzie nie walczyli za wyjatkiem
                  spontanicznych powstan zreszta krwawo tlumionych. Dlatego juz ich nie
                  ma. Polak-katolik tez mial okupacje hitlerowska nad soba i tez staral sie
                  zabijac. Jakie masz prawo go potepiac???



                  bimi napisa?:

                  > Gos´c´ portalu: BO napisa?(a):
                  >
                  > > MOhamed walczyl z kimkolwiek albo mordowal kogokolwiek.
                  > > NIeprawda jest jakoby jakikolwiek islamista zamordowal kogokolwiek.
                  > > To co pisza gazety to czysta propaganda. Mie bylo zadnych assassins
                  > > ani terrorystow. A cytaty z koranu dotycza wylacznie zabijania much.
                  >
                  > Pamie˛tasz moz˙e ze szko?y taki utwór "Pies´n´ o Rolandzie"? O takim
                  rycerzu, co
                  > przy boku Karola Wielkiego mordowa? Saracenów w imie˛ wi?os´ci do
                  Boga...
                  >
                  > Ten rycerz tez˙ by? wzorem dla Polaka-katolika. A rzez´nik by? przeciez˙ z
                  niego
                  > nieprzecie˛tny. Czego wie˛c spodziewac´ sie˛ po literaturze tamtych
                  czasów (a
                  > nawet wczes´niejszej) pokazuja˛cej sytuacje˛ od drugiej strony? Takie
                  czasy.
                  • bimi A po co? 21.08.03, 18:42
                    Gość portalu: BO napisał(a):

                    > Ze te walki rycerzy byly ODPOWIEDZIA na inwazje. Ze katolicyzm nabieral
                    > militarystycznych cech glownie w Hiszpanii i Francji. Ze katolicy w
                    > Hiszpanii nie mogli budowac nowych kosciolow, pokazywac zadnych
                    > symboli religijnych na zewnatrz kosciolow. Za to mogli placic dodatkowe
                    > podatki i ogolnie byc obywatelami drugiej kategorii.
                    >
                    > Chrzescijanie Bliskiego Wchodu w zasadzie nie walczyli za wyjatkiem
                    > spontanicznych powstan zreszta krwawo tlumionych. Dlatego juz ich nie
                    > ma. Polak-katolik tez mial okupacje hitlerowska nad soba i tez staral sie
                    > zabijac. Jakie masz prawo go potepiac???

                    To jest jedynie kolejnym argumentem na to, że przemoc nie drzemie w religii,
                    ale w ludziach. Bo zarówno katolicy, jak i muzułmanie są na nią równie podatni.
                    Wystarczy że zostaną sprowokowani, a na pewno będą próbowali się odgryźć. To
                    odwieczne prawo, które chyba wpoiła w nas ewolucja.
                    • Gość: chello Re: A po co? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 19:23
                      Jedna religia ma nakaz podboju niewiernych druga nadstawiania
                      drugiego policzka. Jednak jak ktos jest zmeczony nadstawianiem
                      to sie go opluwa jako agresora. W ten sam sposob Niemcy sa
                      poszkodowani a Marek Edelman jest agresorem.

                      Ludzie morduja i bez zadnej religii. Ale jesli religia nawoluje do
                      mordowania i daje mu uzasadnienie to jest przerazajace. Taki jest islam.
                      Jego prorok mordowal i to mordowal bezwzglednie. Nastepcy go
                      nasladuja.


                      bimi napisa?:

                      > Gos´c´ portalu: BO napisa?(a):
                      >
                      > > Ze te walki rycerzy byly ODPOWIEDZIA na inwazje. Ze katolicyzm
                      nabieral
                      > > militarystycznych cech glownie w Hiszpanii i Francji. Ze katolicy w
                      > > Hiszpanii nie mogli budowac nowych kosciolow, pokazywac zadnych
                      > > symboli religijnych na zewnatrz kosciolow. Za to mogli placic
                      dodatkowe
                      > > podatki i ogolnie byc obywatelami drugiej kategorii.
                      > >
                      > > Chrzescijanie Bliskiego Wchodu w zasadzie nie walczyli za wyjatkiem
                      > > spontanicznych powstan zreszta krwawo tlumionych. Dlatego juz ich
                      nie
                      > > ma. Polak-katolik tez mial okupacje hitlerowska nad soba i tez staral
                      sie
                      > > zabijac. Jakie masz prawo go potepiac???
                      >
                      > To jest jedynie kolejnym argumentem na to, z˙e przemoc nie drzemie w
                      religii,
                      > ale w ludziach. Bo zarówno katolicy, jak i muzu?manie sa˛ na nia˛
                      równie podatni.
                      >
                      > Wystarczy z˙e zostana˛ sprowokowani, a na pewno be˛da˛ próbowali
                      sie˛ odgryz´c´. To
                      > odwieczne prawo, które chyba wpoi?a w nas ewolucja.
                      • bimi Re: A po co? 21.08.03, 19:38
                        Gość portalu: chello napisał(a):

                        > Jedna religia ma nakaz podboju niewiernych druga nadstawiania
                        > drugiego policzka. Jednak jak ktos jest zmeczony nadstawianiem
                        > to sie go opluwa jako agresora. W ten sam sposob Niemcy sa
                        > poszkodowani a Marek Edelman jest agresorem.
                        >
                        > Ludzie morduja i bez zadnej religii. Ale jesli religia nawoluje do
                        > mordowania i daje mu uzasadnienie to jest przerazajace. Taki jest islam.
                        > Jego prorok mordowal i to mordowal bezwzglednie. Nastepcy go
                        > nasladuja.

                        Pierdolenie
                        • bimi Wywiad z bin Ladenem... 21.08.03, 19:51
                          www.public-action.com/911/oblintrv.html

                          Przetłumaczę może początek:
                          "Już powiedzałem, że nie mam związku z atakami z 11 wrzesia, w USA. Jako
                          muzułmanin, robię co mogę, aby nie kłamać. Nie mam żadnej wiedzy na temat
                          tamtych ataków, ani nie rozważałem zabijania niewinnych kobiet, dzieci czy
                          innych ludzi, w żadnych znaczących planach. Islam ściśle zakazuje krzywdzenia
                          niewinnych kobiet, dzieci i innych ludzi. Taka praktyka jest niedozwolona nawet
                          w wirze walki."

                          Myślisz, że nie bin Laden to powiedział? Więc kto?
                          Nawet jeśli wywiad jest sfałszowany, to przez kogo niby? I po co?
                          • Gość: chello To nie wiarygodne!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 19:56
                            Prawdomowny muzulmlanin. Prorok powiedzial ze klamstwo
                            w sprawach religii moze byc uzasadnione. Ten facet lze jak pies a ty
                            upowszechniasz gadzinowy. Sam widzialem tasme gdzie sie przechwalal
                            przed arabskim szejkiem ze liczyli najwyzej na zawalenie gornych pieter.
                            Ale Allah przeszedl ich wszelkie oczekiwania.


                            bimi napisa?:

                            > www.public-action.com/911/oblintrv.html
                            >
                            > Przet?umacze˛ moz˙e pocza˛tek:
                            > "Juz˙ powiedza?em, z˙e nie mam zwia˛zku z atakami z 11 wrzesia, w
                            USA. Jako
                            > muzu?manin, robie˛ co moge˛, aby nie k?amac´. Nie mam z˙adnej
                            wiedzy na temat
                            > tamtych ataków, ani nie rozwaz˙a?em zabijania niewinnych kobiet,
                            dzieci czy
                            > innych ludzi, w z˙adnych znacza˛cych planach. Islam s´cis´le zakazuje
                            krzywdzenia
                            > niewinnych kobiet, dzieci i innych ludzi. Taka praktyka jest
                            niedozwolona nawet
                            >
                            > w wirze walki."
                            >
                            > Mys´lisz, z˙e nie bin Laden to powiedzia?? Wie˛c kto?
                            > Nawet jes´li wywiad jest sfa?szowany, to przez kogo niby? I po co?
                            • Gość: chello To wszystko te krasnoludki!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 19:58
                              krasnoludki wysadzaja sie w powietrze i rozwalaja samoloty o budynki.
                              Co drugi ma na imie MOHAMED!!!!
                              • bimi Re: To wszystko te krasnoludki!!! 21.08.03, 20:03
                                Gość portalu: chello napisał(a):

                                > krasnoludki wysadzaja sie w powietrze i rozwalaja samoloty o budynki.
                                > Co drugi ma na imie MOHAMED!!!!

                                Uspokój się lepiej.
                                • Gość: chello Re: To wszystko te krasnoludki!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 20:06
                                  bimi napisa?:

                                  > Gos´c´ portalu: chello napisa?(a):
                                  >
                                  > > krasnoludki wysadzaja sie w powietrze i rozwalaja samoloty o budynki.
                                  > > Co drugi ma na imie MOHAMED!!!!
                                  >
                                  > Uspokój sie˛ lepiej.


                                  "Uspokój sie˛ lepiej, bo ci poderzne gardlo w imie jedynego boga"
                                  • bimi Re: To wszystko te krasnoludki!!! 21.08.03, 20:11
                                    Gość portalu: chello napisał(a):

                                    > bimi napisa?:
                                    >
                                    > > Gos´c´ portalu: chello napisa?(a):
                                    > >
                                    > > > krasnoludki wysadzaja sie w powietrze i rozwalaja samoloty o budynki.
                                    > > > Co drugi ma na imie MOHAMED!!!!
                                    > >
                                    > > Uspokój sie˛ lepiej.
                                    >
                                    >
                                    > "Uspokój sie˛ lepiej, bo ci poderzne gardlo w imie jedynego boga"

                                    Wal się zboczeńcu!
                            • bimi Re: To nie wiarygodne!!! 21.08.03, 20:02
                              Gość portalu: chello napisał(a):

                              > Prawdomowny muzulmlanin. Prorok powiedzial ze klamstwo
                              > w sprawach religii moze byc uzasadnione. Ten facet lze jak pies a ty
                              > upowszechniasz gadzinowy. Sam widzialem tasme gdzie sie przechwalal
                              > przed arabskim szejkiem ze liczyli najwyzej na zawalenie gornych pieter.
                              > Ale Allah przeszedl ich wszelkie oczekiwania.

                              To nie był on, na tej taśmie.
                              • Gość: chello W tym tekscie jest twoj prorok IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 20:08
                                ktory sankcjonuje morderstwo i klamstwo.


                                answering-islam.de/Main/Gilchrist/Muhammad/enemies.html
                                bimi napisa?:

                                > Gos´c´ portalu: chello napisa?(a):
                                >
                                > > Prawdomowny muzulmlanin. Prorok powiedzial ze klamstwo
                                > > w sprawach religii moze byc uzasadnione. Ten facet lze jak pies a ty
                                > > upowszechniasz gadzinowy. Sam widzialem tasme gdzie sie
                                przechwalal
                                > > przed arabskim szejkiem ze liczyli najwyzej na zawalenie gornych
                                pieter.
                                > > Ale Allah przeszedl ich wszelkie oczekiwania.
                                >
                                > To nie by? on, na tej tas´mie.
                                • Gość: chello Re: W tym tekscie jest twoj prorok IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 20:10
                                  To jest nie z tasmy tylko hadits, drugiej najwazniejszej ksiegi islamu.


                                  Narrated Jabir: The Prophet said, "Who is ready to kill Ka'b ibn Ashraf?".
                                  Muhammad bin Maslama replied, "Do you like me to kill him?" The
                                  Prophet replied in the affirmative. Muhammad bin Maslama said, "Then
                                  allow me to say what I like". The Prophet replied, "I do". (Sahih al-Bukhari,
                                  Vol.4, p. 168)
                                  • bimi Re: W tym tekscie jest twoj prorok 21.08.03, 20:13
                                    Gość portalu: chello napisał(a):

                                    > To jest nie z tasmy tylko hadits, drugiej najwazniejszej ksiegi islamu.
                                    >
                                    >
                                    > Narrated Jabir: The Prophet said, "Who is ready to kill Ka'b ibn Ashraf?".
                                    > Muhammad bin Maslama replied, "Do you like me to kill him?" The
                                    > Prophet replied in the affirmative. Muhammad bin Maslama said, "Then
                                    > allow me to say what I like". The Prophet replied, "I do". (Sahih al-Bukhari,
                                    > Vol.4, p. 168)

                                    A to jest z Talmudu:
                                    "Dobry Żyd to zakonspirowny Żyd"

                                • Gość: chello Tu masz o Zydach IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 20:40
                                  When they reached the Apostle of Allah, Allah bless him; he said (Your)
                                  faces be lucky. They said: Yours too, O Apostle of Allah! They cast his
                                  head before him. He (the Prophet) praised Allah on his being slain. When
                                  it was morning, he said: Kill every Jew whom you come across. The Jews
                                  were frightened, so none of them came out, nor did they speak. They were
                                  afraid that they would be suddenly attacked as Ibn Ashraf was attacked in
                                  the night. (Ibn Sa'd, Kitab al-Tabaqat al-Kabir, Vol.2, p.37).
                                  • Gość: chello Re: Tu masz wiecej o klamstwach i morderstwach IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 21.08.03, 20:42
                                    Narrated Al-Bara: Allah's Apostle sent Abdullah bin Atik and Abdullah bin
                                    Utba with a group of men to Abu Rafi (to kill him) ... (Abdullah said) "I
                                    called, 'O Abu Rafi!' He replied 'Who is it?' I proceeded towards the voice
                                    and hit him. He cried loudly but my blow was futile. Then I came to him,
                                    pretending to help him, saying with a different tone of voice, 'What is
                                    wrong with you, O Abu Rafi?' He said 'Are you not surprised? Woe on your
                                    mother! A man has come to me and hit me with a sword!' So again I
                                    aimed at him and hit him, but the blow proved futile again, and on that Abu
                                    Rafi cried loudly and his wife got up. I came again and changed my voice
                                    as if I was a helper, and found Abu Rafi lying straight on his back, so I
                                    drove the sword into his belly and bent on it till I heard the sound of a bone
                                    break." (Sahih al-Bukhari, Vol.5, pp. 253,254).

                                    The story has much the same character as the assassination of Ka`b ibn
                                    Ashraf. Once again the coldblooded murder of Muhammad's enemy was
                                    accomplished with pretence and deceit. Another record of the incident
                                    adds that, when Abu Rafi's wife enquired who they were, they replied that
                                    they were simply a group of "Arabs in search of supplies" (Ibn Ishaq, Sirat
                                    Rasulullah, p.483).
    • werw Ilustrowany kurs islamu: level 1 - dla watto 21.08.03, 21:47
      www.faithfreedom.org/gallery.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka