kakareich 05.02.08, 20:49 Wszyscy mnisi musieli stanąć wobec takiej oto alternatywy: albo niewiara każe im nienawidzić ich profesji, albo głupota czyni ją dla nich znośną" Wolter Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andrew2008 Co za spokoj Boga . 05.02.08, 21:03 No i oczywiscie istnieje najczestsza altermatywa: Madry mnich, ktory kocha Jezusa, kocha zycie zakonne i pokornie sluzy ludziom. Bywam z rodzina w klasztorach na rekolekcjach czy oazach. Co za spokoj,prawosc,kontemplacja i modlitwa jest w tych miejscach. Zapraszam- przekonajcie sie na wlasne oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kakareich latwiej kochac "Jezusa" niz blizniego hehehe 05.02.08, 21:23 to nie kosztuje zadnego wysilku i sie oplaca w Pomrocznej -kochac zycie zakonne - kiedy sie nie ma innej alternatywy to sie lubi co sie ma - w jaki sposob sluza ludziom ci twoi idealni mnisi ? To jest pytanie bez zlosliwosci bo bywa,ze sa mnisi,ktorzy pomagaja faktycznie ludziom bezinteresownie. Wsrod rozparzonego polskiego kleru jest ich niewielu. Im kler bogatszy tym mniej sluzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
andrew2008 Miluj blizniego swego jak siebie samego 05.02.08, 23:31 Jezus powiedzial "miluj blizniego swego jak siebie samego". I to jest kwintesencja powolania zakonnego. Wszyscy mnisi musza przestrzegac reguly swego zakonu - nie ma tam miejsca na bogactwo. Jeszcze raz zachecam- spedzcie spedzic troche czasu w klasztorze na rekolekcjach i medytacjach. Poznajcie sami zycie zakonne. Odpowiedz Link Zgłoś