Dodaj do ulubionych

Kot a sprawa Polski

17.02.08, 20:21
Jacek Kurski: Tak jak kiedyś Kazimierza Bartla zastąpił Józef
Piłsudski, tak teraz Kazimierza Marcinkiewicza zastępuje Jarosław
Kaczyński
Joanna Senyszyn: - A zamiast Kasztanki będzie kot.
eufi.org/showthread.php?t=11478&page=98
Obserwuj wątek
    • wikul Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 20:23
      „Gazeta Polska”; 04.01.2005
      – Na początku lat 80. Jarek miał dwa koty – wspomina Krzysztof
      Wyszkowski. – Dwa ogromne, 20-kilowe basiory. Mieliśmy nieraz do
      załatwienia późno w nocy jakieś sprawy, spieszyliśmy się.
      Podjechaliśmy raz pod dom Jarka, miał na chwilę wysiąść i wrócić z
      papierami. Nie ma go chyba z 15 minut, a w końcu wychodzi z domu,
      niosąc na ręku tego basiora, sadza go gdzieś, żeby zrobił siusiu.
      Wraca do domu i po chwili wychodzi niosąc na ręku drugiego. ...
      Obecny kot Jarosława Kaczyńskiego ma na imię Alik. Znalazł go na
      wsi, potrąconego przez samochód. ... – Lekarze stwierdzili, że ma
      domieszkę krwi żbika – mówi Jadwiga Kaczyńska. (Piotr Lisiewicz)
      (wiadomosci.onet.pl/1210296,2677,kioskart.html?drukuj=1)
    • ariadna-enta Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 20:47
      życzymy wszystkiego najlepszego Ailkowi

      • wikul Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 21:25
        „Przekrój” nr 32; lipiec 2006
        Ale dlaczego ja pytam, gdzie jest kot premiera? Bo właśnie sobie
        przypomniałem, że od jakiegoś już czasu podejrzewam, że istnienie
        rządu w Polsce jest całkowicie zbędne. Skoro każdego ministra,
        premiera, wicepremiera można wymienić na innego dowolnego o
        podobnych lub większych niekompetencjach, w przypadkowo i
        niezrozumiale wybranym momencie, to znaczy, że rząd do rządzenia
        potrzebny nie jest. ...
        Dlaczego służby informacyjne milczą w sprawie kota? ... Przecież
        premier ma urlop, to nie będę pytał o rządzenie. No bo chyba, nawet
        jak kot w Warszawie został, to nie on rządzi?
        www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1999&Itemid=54
        • ariadna-enta Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 21:44
          premier dostał list z pogróżkami i nabojami.
          Przesyłka zaadresowana do kancelarii premiera.Wg informatora gazety
          w niewielkiej paczuszce znajdowały się trzy pociski jeden do
          pistoletu maszynowego "Kałasznikow",jeden do kbks-u jeden do broni
          P64.Do kul dołączona była kartka skierowana najwyrażniej do szefa
          rządu .Na niej napisano: Dla kota,dla twojej matki,dla ciebie.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3950855.html
          • wikul Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 23:11
            Sygnały Dnia", Program I PR; 10.10.2006
            Jacek Karnowski: - Gościem Sygnałów Dnia jest dzisiaj premier
            Jarosław Kaczyński. Panie premierze, rozmawiamy kilkadziesiąt godzin
            po odtajnieniu materiałów tak zwanej szafy Lesiaka. Pan te materiały
            znał już wcześniej. ...
            Jarosław Kaczyński: - ... I słyszałem te rozważania na temat wieku
            kota Busia i tym podobne. Otóż nie wiem, dlaczego tam ustalono, w
            jakim wieku jest mój kot, ale... i to jest nawet zabawny element,
            ale to wszystko naprawdę nie było zabawne. I powtarzam - w każdym
            demokratycznym kraju to byłby ogromny wstrząs.
            www.kprm.gov.pl/061010sd.htm
            • ariadna-enta Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 23:18
              wszystkie koty Jarosława i Lecha
              spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Kot_Jaros%C5%82awa
              • wikul Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 23:22
                ariadna-enta napisała:

                > wszystkie koty Jarosława i Lecha


                Najlepsze zdjecie to tek Busia z BOR-em.

                spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?
                title=Grafika:Kot_jarka_z_BORem.JPG
                • ariadna-enta Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 23:25
                  kot,który jeżdził limuzyną
                  www.pardon.pl/artykul/769/kot_ktory_jezdzil_limuzyna
                  • wikul Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 23:28
                    ariadna-enta napisała:

                    > kot,który jeżdził limuzyną



                    To może i ja popełniłem błąd myląc Busia z Alikiem ?
                    • ariadna-enta Re: Kot a sprawa Polski 17.02.08, 23:34
                      Buś to ten na zdjęciu z niewykształconymi jądrami i problemem z
                      nadwagą.
                      Alik jest chyba trochę ciemniejszy.

                      www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=682&Itemid=50
    • drf ....symboliczne znakowanie przestrzeni publicznej? 17.02.08, 23:37
      Maria Czubaszek – bloog.pl
      Nie rzucę chyba spania, bo tak między blogiem a prawdą, śnią mi się nie tylko koszmary. Jak faceci w trykotach, Ryśku w łazience czy nieżyjący od dawna, ale wiecznie żywy w szafie Lesiaka, kot imieniem Busio.
      mariaczubaszek.bloog.pl/id,825177,.?_ticrsn=3&ticaid=6336e
      Piotr Gadzinowski – bloog.pl
      Gdyby nie koty, PRL nie upadłaby. Jarosław Kaczyński we wspomnieniach, w „O dwóch takich, co...”, ujawnił swą największą PRL-owską traumę. W czasie stanu wojennego nie mógł kupić karmy dla kotów i to zahartowało go ostatecznie na antykomunistę. Gdyby gen. Jaruzelski zamiast koksowników wystawił Whiskas, pewnie komuna by nie upadła.
      gadzinowski.bloog.pl/kat,0,m,10,r,2006,index.html?ticaid=63358
      „Nesweek” nr 4; luty 2007
      Od jakiegoś czasu władza w Polsce zaczęła wykazywać skłonność do symbolicznego znakowania przestrzeni publicznej. ... W wielu polskich domach padają pytania podobne do tych, które internautka „kataryna18” zadała na forum Gryzonie: "Mam duży problem. Mój królik Baksiu zawsze robił w kuwecie. Ale ostatnio, jak przyszłam do pokoju, to moje łóżko było w kupkach ". ... Internauta „Horseman” stwierdza: "Jest jedno wytłumaczenie: królik chce zaznaczyć terytorium". Jak się przed tym bronić, najlepiej wiedzą właściciele i miłośnicy kotów, do których zalicza się m.in. pan premier. ... Należy jednak przestrzec przed mechanicznym stosowaniem wobec polityków wszystkich metod, które sprawdziły się u kotów. Zwłaszcza że - jak podają fachowcy - jeżeli kot nabrał już nawyku zaznaczania terytorium, może robić to z przyzwyczajenia nadal. Nawet po kastracji. (Wojciech Maziarski)
      newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=17555
      • wikul Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 17.02.08, 23:41
        „Fakt”; 28.12.2006
        Przyjaźń premiera Jarosława Kaczyńskiego i Alika jest bolesna, bo
        kot ma ostre pazury. Alik z lubością wbija je w premierowskie łydki.
        Jego pan się jednak nie denerwuje. Wie, że w ten sposób kot
        demonstruje swą miłość. ...
        Ostatnio jednak Alik był jakiś nieswój. " - Źle zareagował na
        przeprowadzkę do rządowej willi przy ul. Parkowej" - opowiada
        Kaczyński. By poprawić kociakowi humor, pozwolił mu spać w
        premierowskim łóżku. (Magdalena Rubaj)
        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=26298
        • ariadna-enta Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 17.02.08, 23:44
          kot,który patrzy
          oczekiwanie.salon24.pl/48513,index.html
          • wikul Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 17.02.08, 23:59
            Czwartek; 04.01.2007
            Ostatnio wyjątkowo często trafiałem na różne artykuły o naszym
            Premierze i jego kocie Aliku. Pełno tego w internecie i prasie.
            Zaskakujące jest to, że na pozór twardy człowiek, za jakiego
            uważałem zawsze Jarosława Kaczyńskiego, staje się bardzo łagodny gdy
            opowiada o swoim zwierzaku. ... Doskonale rozumiem uległość Premiera
            w stosunku do Alika. ... Myślę, że przyjaźń człowieka ze zwierzęciem
            jest w jakimś stopniu dowodem na posiadanie, chociaż w minimalnym
            procencie, ludzkiej twarzy.
            namojejulicy.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?4
            • ariadna-enta Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 18.02.08, 00:05
              Czy Lech Kaczyński zostanie kociarzem roku?
              ma poważną konkurentkę w walce o tytuł "Kociarza roku"
              jest nią Joanna Zaremba z Katowic założycielka fundacji
              For animals

              miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4935028.html
              • wikul Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 18.02.08, 00:13
                „Dziennik”; 17.01.2007
                Posłowie Platformy Obywatelskiej znaleźli sposób, by dopiec
                najbardziej wpływowemu właścicielowi kota w Polsce, czyli
                premierowi. Chcą wprowadzić podatek od kotów. ...
                Pierwszy walnął pięścią w stół szef sejmowego klubu PO Bogdan
                Zdrojewski, właściciel pięknego psa Guperta: " -Skoro płacimy
                podatki za psy, to niech ten obowiązek dotyczy także właścicieli
                kotów". - stawia sprawę na ostrzu noża. ... Co na to Jarosław
                Kaczyński?
                www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=28334
                • ariadna-enta Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 18.02.08, 00:20
                  inwigilacja kota
                  www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3675453.html
                  • wikul Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 18.02.08, 00:31
                    Maria Czubaszek – bloog.pl
                    Nie rzucę chyba spania, bo tak między blogiem a prawdą, śnią mi się
                    nie tylko koszmary. Jak faceci w trykotach, Ryśku w łazience czy
                    nieżyjący od dawna, ale wiecznie żywy w szafie Lesiaka, kot imieniem
                    Busio.
                    mariaczubaszek.bloog.pl/id,825177,.?_ticrsn=3&ticaid=6336e
                  • drf Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 18.02.08, 00:31
                    SONDAŻ
                    Czy Busio był agentem?

                    47%
                    Tak, współpracował z Rudolfem (1251)

                    45%
                    Tak, ale podwójnym (1220)

                    8%
                    Nie, nie udało się go zwerbować (213)

                    Liczba oddanych głosów: 2684
                    .....
                    Gazeta Na Kocim Tropie

                    Ale z kim wspólpracowal Rudolf? Z Alikiem Smolarem?
                    • wikul Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 18.02.08, 00:36
                      Piotr Gadzinowski – bloog.pl
                      Gdyby nie koty, PRL nie upadłaby. Jarosław Kaczyński we
                      wspomnieniach, w „O dwóch takich, co...”, ujawnił swą największą PRL-
                      owską traumę. W czasie stanu wojennego nie mógł kupić karmy dla
                      kotów i to zahartowało go ostatecznie na antykomunistę. Gdyby gen.
                      Jaruzelski zamiast koksowników wystawił Whiskas, pewnie komuna by
                      nie upadła.
                      gadzinowski.bloog.pl/kat,0,m,10,r,2006,index.html?ticaid=63358
                      • drf Re: ....symboliczne znakowanie przestrzeni public 18.02.08, 00:46
                        koty sa zbytnimi indywidualistami na komunizm czy faszyzm...
                        .....psy sie do tego lepiej nadaja,...(mrowki,termity,... crying?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka