Dodaj do ulubionych

Joschka Fischer o Centrum przeciw Wypędzeniom

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 11:20
Niemiecki minister spraw zagranicznych skrytykował pomysł utworzenia w
Berlinie kierowanego przez niemiecki Związek Wypędzonych Centrum przeciw
Wypędzeniom.

Joschka Fischer udzielił wywiadu tygodnikowi "Die Zeit". Szef niemieckiej
dyplomacji powiedział, że "Związek Wypędzonych nie nadaje się na dyrektora
muzeum".

Joschka Fischer odrzucił samą koncepcję Centrum wg Związku Wypędzonych Eriki
Steinbach. Zarzucił Związkowi, że podczas toczącej się dyskusji przedstawia
Niemców wyłącznie jako ofiary.

Jego zdaniem głównym problemem jest natomiast nie wypędzenie, które dotknęło
zresztą i jego rodzinę, lecz "dokonany przez Niemców proces
samounicestwienia". "Centrum to nie może być miejsce pamięci ku czci
wypędzonych, lecz ośrodek opowiadający o samounicestwieniu Niemców" –
powiedział.

"Nie można pomijać tego, co wywołało wypędzenia" – powiedział Fischer
nawiązując do niemieckich zbrodni podczas II wojny światowej.

W wywiadzie dla "Die Zeit" Fischer ostrzega Niemców, że ofiary nazizmu
odbierają debatę o Centrum przeciw Wypędzeniom jako stawianie wypędzonych i
ofiar Oświęcimia na jednej płaszczyźnie.

źródło : BBC


Obserwuj wątek
    • rycho7 Kiedy Norymberga dla Eriki Steinbach? n/t 28.08.03, 11:27
      • Gość: V.C. Re: Kiedy Norymberga dla Eriki Steinbach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 11:29
        Chyba przesadziłeś . Nie posądzasz ją chyba o zbrodnie ludobójstwa ?
        • rycho7 poczytaj forum 28.08.03, 11:39
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Chyba przesadziłeś . Nie posądzasz ją chyba o zbrodnie ludobójstwa ?

          Z forum sie dowiesz, ze ona winna wszystkiemu. Wiec zbrodni ludobójstwa takze.
          Co ma chodzic bezkarna?
          • dachs Re: poczytaj forum 28.08.03, 12:00
            Nie przesadzaj Rychu.
            Z forum sie dowiesz jedynie, ze Erika Steinbach dosc skutecznie zatruwa
            stosunki polsko-niemieckie.
            Dlaczego to robi, dokladnie nie wiadomo. Prawdopodobnie z przekonania, ze
            jezeli wystarczajaco dlugo i glosno bedzie krzyczec o winie Polakow i Czechow
            wobec Niemcow, to Europa uwierzy.
            Znajac madrosc geograficzna zachodnich europejczykow i interes niektorych
            krajow ( Francja, Austria ) w zbiorowym zapomnieniu zbrodniarzy wojennych, ten
            rachunek moze nawet wyjsc.
            • rycho7 Moze to nie moja sprawa 28.08.03, 12:11
              dachs napisał:

              > Nie przesadzaj Rychu.

              Widzisz Borsuku. Mam do tego zupelnie inny stosunek niz Ty. Jest to kwestia
              perspektywy i odmiennych doswiadczen. Nie odbieram tego na zasadzie alergii i
              dmuchania na zimne. Uwazam, ze wielu ludzi moze tak reagowac. Ale to nie
              znaczy, ze reakcje uczuleniowe sa reakcjami zdrowymi.

              Kazdy ma prawo miec Heimat. Oraz sentyment do utraconych Heimatow wlasnych i
              przodkow. Zaden alergik tego prawa nie odbierze. Sentyment bywa zbyt czesto
              mylony z rewanzyzmem i pazernoscia. I w tym punkcie konczy sie mozliwosc
              porozumienia. W spoleczenstwach o mentalnosci handlowej porozumienie jest
              istotne bo ulatwia interesy. Polac maja mentalnosc szlachetkow. Im porozumienie
              nie jest potrzebne. I maja to co maja. Moze to nie moja sprawa. Nie potrafie
              sie ustawic w roli tego obojetnego.

              Pozdrawiam
              • dachs Re: Moze to nie moja sprawa 28.08.03, 12:26
                rycho7 napisał:

                > Kazdy ma prawo miec Heimat. Oraz sentyment do utraconych Heimatow wlasnych i
                > przodkow.

                Tego prawa nikt przy zdrowych zmyslach Niemcow nie odbiera.

                > Sentyment bywa zbyt czesto mylony z rewanzyzmem i pazernoscia.

                I tu masz racje. Tak bylo przez caly czas PRL, kiedy zwiazki uzywano jako dowod
                na niemiecki rewanzyzm.

                > I w tym punkcie konczy sie mozliwosc porozumienia.

                I tu masz racje. Ale mozliwosc porozumienia konczy sie takze z momentem,kiedy
                semntyment przeradza sie w dochodzenie wyolbrzymianych krzywd.
                Erika Steinbach nie chce zorganizowac Heimatmuseum, gdzie wypedzeni i mogliby
                przyprowadzac wnuki i opowiadac jakie to Mazury byly piekne, ale teraz na
                szczescie w zjednoczonej Europie mozna tam jezdzic bez problemu.
                Pani S. chce muzeum gdzie wnuczek bedzie mogl zobaczyc zdjecia dziadunia,
                najlepiej pedzonego po sniegu przez rozbestwionych polskich zoldakow.
                Nie bedzie ani slowa o wuju lotniku bombowym i stryju w SS.
                I w tym wypadku Rychu nie moze byc mowy o zadnym handlu.
                Dlaczego mam przehandlowac swojego dziadka, ktory zginal w nalocie, za
                niemieckiego wujka lotnika?
                • rycho7 Heimatmuseum w polskim obozie koncentracy Oswiecim 28.08.03, 13:05
                  dachs napisał:

                  > Erika Steinbach nie chce zorganizowac Heimatmuseum

                  > Nie bedzie ani slowa o wuju lotniku bombowym i stryju w SS.

                  To moze zroganizuowac Centrum w Auschwitz. Aby przypominac o tym kto jest temu
                  winny. Czyli Polacy antysemici. Cale media w lapy ...

                  Pozdrawiam
                  • dachs Re: Heimatmuseum w polskim obozie koncentracy Osw 28.08.03, 13:09
                    rycho7 napisał:
                    > To moze zroganizuowac Centrum w Auschwitz. Aby przypominac o tym kto jest
                    temu
                    > winny. Czyli Polacy antysemici. Cale media w lapy ...

                    Czy ty nie rozumiesz, ze cala akcja Eriki Steinbach zmierza wlasnie w takim
                    kierunku?
                    • rycho7 Re: Heimatmuseum w polskim obozie koncentracy Osw 28.08.03, 13:50
                      dachs napisał:

                      > Czy ty nie rozumiesz, ze cala akcja Eriki Steinbach zmierza wlasnie w takim
                      > kierunku?

                      Nie rozumiem. Powiem wiecej nie chce rozumiec. Brak mi zdolnosci proroczych. A
                      jestem osaczany ze wszystkich stron czasem przyszlym. Zadnych dowodow na dzis
                      lub wczoraj. Same dowody z przyszlosci. Niech mi do cholery juz wyplaca moja
                      forse z przyszlosci. A w przyszlosci wyplacaja forse jeszcze bardziej przyszla.
                      Plewami to sie moga sami karmic.

                      Pozdrawaim
      • oleg3 O samounicestwieniu - do Rycha 28.08.03, 11:49
        Witaj !

        Nie po drodze mi ani z Eryką ani z Joszką. Tylko mała dygrsja z cytowanej
        wypowiedzi Fischera o "samounicestwieniu". Na początku XX wieku od Tallina po
        Sofię człowiek wykształcony mówił po niemiecku. Dominacja niemiecka w kulturze,
        gospodarce, wojsku - praktycznie we wszystkim- nie podlegała dyskusji. Odrobina
        cierpliwości i Mitteleuropa byłaby niemiecka. I ten post zostałby napisany w
        języku Lutra.
        • rycho7 Warum nicht? 28.08.03, 12:02
          oleg3 napisał:

          Odrobina
          > cierpliwości i Mitteleuropa byłaby niemiecka. I ten post zostałby napisany w
          > języku Lutra.

          Co sie odwlecze to nie uciecze. Demografia dziala niezawodnie i nieublaganie.
          Niemcy maja na tyle rozumu aby z nia nie wojowac lecz sie jej poddac i
          wykorzystac. Wytlumaczenie czegokolwiek Polakom nie wchodzi w gre. Ja po
          merytorycznych bojach przez ponad 2 tygodnie zostalem nazwany Judaszem za
          niemieckie srebrniki. OK. Teraz za konsultacje na rzecz strony polskiej czekam
          na kase. Frajerstwo wolontariusza zostalo brutalnie zakonczone.

          A swoja droga niemiecki jest calkiem uzytecznam jezykiem. Doswiadczylem tego na
          spotkaniu rodzinnym gdy zaczely rozmawiac dwie panie z odleglych krajow jedna
          75 letnia a druga 93 letnia. Rozmowa byla dosc swobodna choc nikt przed chwila
          nie przypuszczal, ze w ogole beda w stanie sie porozumiec. Po prostu ich
          dziecinstwo bylo w innych czasach. Francuzka byla z niemieckojezycznej
          Szwajcarii. A drugiej przez grzecznosc nie pytalem w jakim jezyku mawiala w
          dziecinstwie.

          Pozdrawiam
          • Gość: siedem Re: Warum nicht? IP: 213.216.66.* 28.08.03, 13:25
            rycho7 napisał:

            > oleg3 napisał:
            >
            > Odrobina
            > > cierpliwości i Mitteleuropa byłaby niemiecka. I ten post zostałby napisany
            > w
            > > języku Lutra.
            >
            > Co sie odwlecze to nie uciecze. Demografia dziala niezawodnie i nieublaganie.

            oj nie strasz arabskim...

            5040
            • rycho7 Re: Warum nicht? 28.08.03, 13:59
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > rycho7 napisał:
              >
              > > oleg3 napisał:
              > >
              > > Odrobina
              > > > cierpliwości i Mitteleuropa byłaby niemiecka. I ten post zostałby nap
              > isany
              > > w
              > > > języku Lutra.
              > >
              > > Co sie odwlecze to nie uciecze. Demografia dziala niezawodnie i nieublagan
              > ie.
              >
              > oj nie strasz arabskim...

              Informuje Cie, ze dzielnice Paryza (aktualnie arabskie) byly jedynie
              przejsciowo podlegle III Rzeszy. W Berlinie mawia sie raczej po turecku.
              Ewentualnie jak brzmi po rosyjsku ale nic nie rozumiesz to kurdyjski. Roznice
              miedzy tureckim a arabskim proponuje abys poznal w nocy w Paryzu w dzielnicy
              arabskiej. Po karetke pogotowia nie musisz dzwonic bo w tak niebezpieczny teren
              sie nie zapuszczaja. Uczyl nas Bonaparte jak zwyciezac mamy. Pamiec mamy krotka
              wiec czerpiemy wzory z Waterloo. Ania sie tam opala czasami.
          • warszawiak01 Re: Warum nicht? 28.08.03, 13:27
            rycho7 napisał:

            > oleg3 napisał:
            >
            > Odrobina
            > > cierpliwości i Mitteleuropa byłaby niemiecka. I ten post zostałby napisany
            > w
            > > języku Lutra.
            >
            > Co sie odwlecze to nie uciecze. Demografia dziala niezawodnie i
            nieublaganie.> Niemcy maja na tyle rozumu aby z nia nie wojowac lecz sie jej
            poddac i
            > wykorzystac.
            ----------
            • rycho7 Darum 28.08.03, 14:01
              warszawiak01 napisał:

              > Jeśli rychu masz racje

              Mielismy nieprzyjemnosc ze soba dyskutowac. To sie nie powtorzy.
              • warszawiak01 Re: Darum 28.08.03, 14:10
                rycho7 napisał:

                > warszawiak01 napisał:
                >
                > > Jeśli rychu masz racje
                >
                > Mielismy nieprzyjemnosc ze soba dyskutowac. To sie nie powtorzy.
                ---------------

                rychu,odmawiasz dyskusii ze mną? wyniosłeś z naszej dyskusji jakiś uraz?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=7521662&strona=1
                Bo na wiedzę i argumenty jak widać jesteś trwale zaimpregnowany. Widzisz
                ciagle tylko tą niemiecką książeczkę czekową. I żadnych nowych argumentów poza
                swym świętym przekonaniem.

                Pozdrawiam

                • xiazeluka Re: Darum 28.08.03, 15:40
                  warszawiak01 napisał:

                  > Bo na wiedzę i argumenty jak widać jesteś trwale zaimpregnowany. Widzisz
                  > ciagle tylko tą niemiecką książeczkę czekową. I żadnych nowych argumentów
                  poza swym świętym przekonaniem.

                  To Ty jesteś ten niezalogowany warszawiak, który czmychnął z podkulonym ogonem
                  z wątku, w którym obnażyłem głupotę i zakłamanie rzeczonego warszawiaka?
        • warszawiak01 Re: O samounicestwieniu - do Rycha 28.08.03, 13:16
          oleg3 napisał:

          > Witaj !
          >
          > Nie po drodze mi ani z Eryką ani z Joszką. Tylko mała dygrsja z cytowanej
          > wypowiedzi Fischera o "samounicestwieniu". Na początku XX wieku od Tallina po
          > Sofię człowiek wykształcony mówił po niemiecku. Dominacja niemiecka w
          kulturze, gospodarce, wojsku - praktycznie we wszystkim- nie podlegała
          dyskusji. Odrobina
          >
          > cierpliwości i Mitteleuropa byłaby niemiecka. I ten post zostałby napisany w
          > języku Lutra.
          >
          ----------------------
          Jak rozumiem, ta "odrobina cierpliwości" to spokojne podniesienie rąk do góry
          w 1939 r. i cierpliwe czekanie na pełną realizacię Generalplan Ost. Tak, wtedy
          Mitteleuropa byłaby niemiecka. Bo zmieszkana przez Niemców. Dla Słowian nie
          było by tu miejsca.
          Nie przesadzałbym z zasięgiem języka niemieckiego w Środkowej Europie.
          Wykształcony człowiek mówił tu przede wszystkim po francusku bo chciał. Po
          niemiecku - bo musiał. Spora część Mitteleuropy była rządzona przez państwa z
          niemieckim językiem urzędowym.
          • oleg3 Re: O samounicestwieniu - do warszawiaka 28.08.03, 15:01
            warszawiak01 napisał:

            > Jak rozumiem, ta "odrobina cierpliwości" to spokojne podniesienie rąk do
            góry
            > w 1939 r. i cierpliwe czekanie na pełną realizacię Generalplan Ost. Tak,
            wtedy
            > Mitteleuropa byłaby niemiecka. Bo zmieszkana przez Niemców. Dla Słowian nie
            > było by tu miejsca.
            oleg: Pisząc o "odrobinie cierpliwości" miałem na myśli "gorące" lato 1914
            roku. Pal licho front zachodni. Jednak wojna niemiecko-rosyjska to była
            katastrofa dla obu stron. Próba rewanżu podjęta w 1939 r. tylko zwiększyła
            niemieckie straty.

            > Nie przesadzałbym z zasięgiem języka niemieckiego w Środkowej Europie.
            > Wykształcony człowiek mówił tu przede wszystkim po francusku bo chciał. Po
            > niemiecku - bo musiał. Spora część Mitteleuropy była rządzona przez państwa z
            > niemieckim językiem urzędowym.

            oleg: Ale niemiecki znał. Centrum intelektualne Europy było wtedy
            niemieckojęzyczne. Wiedeńskie czy austriackie szkoły w naukach społecznych
            (ekonomia i psychologia będą tutaj jedynie prykładem); niemieckie Noble w
            naukach przyrodniczych. Nawet rewolucjoniści czytywali Marksa PO NIEMIECKU.
            • warszawiak01 Re: O samounicestwieniu - do warszawiaka 28.08.03, 18:48
              oleg3 napisał:

              > warszawiak01 napisał:
              >
              > > Jak rozumiem, ta "odrobina cierpliwości" to spokojne podniesienie rąk do
              > góry
              > > w 1939 r. i cierpliwe czekanie na pełną realizacię Generalplan Ost. Tak,
              > wtedy
              > > Mitteleuropa byłaby niemiecka. Bo zmieszkana przez Niemców. Dla Słowian ni
              > e
              > > było by tu miejsca.
              > oleg: Pisząc o "odrobinie cierpliwości" miałem na myśli "gorące" lato 1914
              > roku. Pal licho front zachodni. Jednak wojna niemiecko-rosyjska to była
              > katastrofa dla obu stron. Próba rewanżu podjęta w 1939 r. tylko zwiększyła
              > niemieckie straty.
              --------
    • tomek9991 Cyniczna gra Joschki Fischera ????????????? 28.08.03, 13:43
      Moim zdaniem cynicznie atakuje teraz Steinbach, bo wcześniej poparł
      odszkodowania dla wypędzonych.
      O tym, że Joschka Fischer poparł wcześniej pomysł odszkodowań dla wypędzonych
      jest tutaj ( Wyborcza też o tym pisała i temat ten był dyskutowany na forum ) :
      "Niemiecki minister spraw zagranicznych Joschka Fischer poparł premiera
      Bawarii Edmunda Stoibera w jego zabiegach o przyznanie odszkodowań Niemcom
      sudeckim, przymusowo wysiedlonym z Czechosłowacji po II wojnie światowej.

      Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" poinformował dzisiaj, że Fischer wystosował
      do Stoibera na początku maja list, w którym zapewnił go, iż rząd wspiera
      propozycję "humanitarnego gestu" wobec szczególnie ciężko poszkodowanych
      Niemców sudeckich."

      "Pieniądze, w wysokości odpowiadającej świadczeniom dla czeskich ofiar,
      miałyby otrzymać osoby, które ucierpiały w wyniku uwięzienia, przymusowej
      pracy i represji ze strony władz Czechosłowacji"
      fakty.interia.pl/news?inf=402877

      A dlaczego tak robi :
      Szef niemieckiej dyplomacji Joschka Fischer usiłował przekonać wczoraj czeskich
      polityków i dyplomatów do projektu unijnej konstytucji. W wygłoszonym w Pradze
      przemówieniu Fischer określił projekt Konwentu jako dobry kompromis,
      bo "wszyscy mogą z nim żyć i nikt nie jest zadowolony". Czeski minister spraw
      zagranicznych Cyril Svoboda przyznał jednak, że Czechy obawiają się
      uszczuplenia swych wpływów w Brukseli po wejściu w życie konstytucji UE. -
      Jeśli mamy nic nie zmieniać w projekcie, to po co potrzebna jest konferencja
      międzyrządowa na temat konstytucji? - pytał Svoboda. Konferencja międzyrządowa
      zaczyna się 4 października w Brukseli.
      www1.gazeta.pl/swiat/1,34174,1636866.html
      A jak się Polacy i Czesi zgodzą na świetny z punktu widzenia Niemców projekt
      konstytucji,
      to znowu Fischer zapewne poprze wypędzonych.
      • jureek Re: Cyniczna gra Joschki Fischera ????????????? 28.08.03, 20:06
        Tomku, wiesz jaka jest podstawowa różnica w statusie prawnym Niemców wypędzonych z Czech i Polski?
        Jurek
        • tomek9991 Poczdam 28.08.03, 20:20
          W świetle uchwał konferencji poczdamskiej sytuacja prawna wypędzonych Niemców z
          Czech i z Polski jest IDENTYCZNA.
          Odpowiednikiem dekretów Benesza były dekrety PKWN, a potem KRN nazywane też
          dekretami Bieruta.
    • tomek9991 Czy niektórzy Polacy są aż tak ślepi ? 28.08.03, 20:31
      Szokujące :
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/specjal_030828/specjal_a_1.html
      takie są skutki zmiękczania Nas zapewnieniami o przyjaźni
      i kompleksu niższosci wobec bogatych Niemców,
      połączonego z analfabetyzmem historycznym.
      26% ankietowanych poparło centrum wypędzonych w Berlinie !
      • tomek9991 Stefan Bratkowski jest również przerażony 28.08.03, 20:37
        Kim chcą być Niemcy

        STEFAN BRATKOWSKI

        Wstrząsnęła mną lektura wyników badań w dzisiejszej "Rz". W zbożnym zapale
        pojednania odcięliśmy kolejne młodsze pokolenia Polaków od wiedzy, co się tutaj
        działo. Młoda polska kretynka nie waha się sprzedawać w Holandii "koszulek z
        Auschwitz". Po moim sobotnim felietonie młodsi znajomi obruszyli się, że
        przypomniałem, jak prof. Spanner wytapiał tłuszcz z ciał zamordowanych Polaków
        i produkował mydło, którym być może myto małą Erikę Steinbach - bo to zbyt
        drastyczne.

        A ja pominąłem potworności przeżyć moich rówieśników - jeden z nich, dziś
        profesor SGGW, miał szczęście, że nie znalazł się w tym transporcie dzieci z
        Zamojszczyzny, których zamarznięte trupki sypały się z odplombowanych wagonów w
        Warszawie; trafił do obozu, gdzie kapo spychał malców przez otwór w latrynie na
        śmierć w g....; starsi chłopcy wypróżniali się bez kłopotu. A Wehrmacht pędził
        kobiety i dzieci przed czołgami atakującymi powstańcze barykady, wystrzelał
        setki bezbronnych rannych w kilku powstańczych szpitalach. Starczy?

        Wielcy Niemcy i zwykli mądrzy Niemcy włożyli po roku 1945 ogromny wysiłek w
        budowę Niemiec pokojowych i przyjaznych sąsiadom. Sprzyjaliśmy wszyscy tym
        usiłowaniom, popierali je alianci i witały je z aplauzem narody - ofiary
        hitlerowskich Niemiec, w tym i pozostali przy życiu, nieliczni Żydzi, których
        udało się ocalić. Chodziło o przyszłość, o szansę pojednania. Nikomu jednak nie
        wpadło do głowy, że kosztem będzie niemiecka niepamięć. Ten absurd stworzył
        miejsce dzisiejszej propagandzie na rzecz krzywdy niemieckiej w drugiej wojnie
        światowej, propagandzie, która ma zrównoważyć bezmiar niewyobrażalnych zbrodni,
        zawinionych nie przez abstrakcyjnych "nazi", lecz przez ówczesny naród
        niemiecki.

        Nie my, Polacy, przesunęliśmy granice. Zrobili to alianci, żeby raz na zawsze
        zlikwidować Prusy, zarodek agresji i zbrodni. Prusy zaczęły podboje od wojny z
        małą Danią, w 1866 r. pokonały resztę samodzielnych państw niemieckich, w 1870
        r. zaatakowały Francję i w roku 1914 wszczęły pierwszą wojnę światową. Prusy
        przygotowały grunt hitleryzmowi. Ale hitleryzm nie podbił Niemiec, to Niemcy
        zrodziły hitleryzm. Niemcy oddali władzę Hitlerowi i przygniatająca większość
        Niemców popierała jego politykę z entuzjazmem. Zamazywanie historii prowadzić
        może nie tylko do wstrząsających wyników badań opinii publicznej, może
        prowadzić do nowych nieporozumień i nowych nieszczęść. Stąd pytanie o tożsamość
        Niemców, o to, kim naprawdę chcą być Niemcy. I w konsekwencji o to - czym ma
        być Europa. -
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/specjal_030828/specjal_a_9.html
        • Gość: bernd Re: Stefan Bratkowski jest również przerażony IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.08.03, 21:06
          polskie bzdury!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka