stormy_weather
22.03.08, 12:27
chińczycy budują linie kolejowe i ogrzewanie w Tybecie i to nazywa
się w mediach „Zburzenie kultury”.
Chińczycy nie zakazali języka tybetańskiego ,nie zabronili wolności
przekonań religijnych , dozwolona jest wielodzietność , co
zabronione jest w Chinach , nie przeszkadzają w budowie i
renowacji mnisich klasztorów i innych materialnych świadectw kultury
tybetańskiej..
Do czasu wejścia Chińczyków do Tybetu nie było dla ludności szkół
ani lekarzy ani szpitali . Cala ludność pracowała na wspaniale
zaopatrzoną kastę mnichów. Sami prowadzili miedzy sobą krwawe
wojny aż do wyniszczenia przeciwnika. System prawny odznaczał się
wyszukanym okrucieństwem .
Kara śmierci i okaleczanie były obowiązującymi i powszechnie
stosowanymi metodami , jak n.p. obcinanie uszu , nosa i języków ,
wykłuwanie oczu. Aż do 20.wieku.
nawet sam Dalaj Lama podczas ostatniej swojej wizyty w Niemczech
podał w protokole , że system ten był niereformowalny.
Zatem niechaj krytycy pomyślą , jak dzisiaj wyglądałby Tybet gdyby
lamaizm kontynuowany był w istniejącej do 1959 r formie !
Porównanie tego do Talibów and Co., byłoby pochlebstwem !
Kto zaczął teraźniejsze niepokoje ( powstanie) ? z czyjej
inicjatywy ? w jakim celu ?
Odnoszę wrażenie , że „rząd emigracyjny” pod przewodnictwem Dalai
Lamy prowokował , by „konflikt” wprowadzić do mediów !!
Tam nie było problemów i nie ma . Tylko politycy którzy się pięknie
szminkują za mediami.
Dalai Lama jest czymś więcej niż politykiem i aktorem.
To , że Dalai Lama „oficjalnie” nie ma z tym nic do czynienia jest
samo przez się zrozumiałe.
Załączone tu linki wyraźnie dowodzą , że Dalai Lamie i panującej
kaście mnichów tylko o jedno chodzi : o odzyskanie
nieograniczonej , absolutnej władzy.
zanim klikniecie na linki krótkie wyjaśnienie :
pierwsze video pokazuje jednostronne subiektywne , błędne raporty o
powstaniu (z dowodami).
Drugie video pokazuje rozwój Tybetu
www.youtube.com/watch?v=uSQnK5FcKas
www.youtube.com/watch?v=e2vYB7fPHHw
A teraz wątek polski , (furioso) :
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz wysłał oficjalne zaproszenie do
Dalajlamy, duchowego i politycznego przywódcy Tybetu.
- To jest znak, że dla Polski ważne są nie tylko werbalne protesty
przeciwko temu, co się dzieje w Tybecie, ale że czynimy wobec
Dalajlamy gest polityczny - mówi "Gazecie" marszałek Borusewicz.
Zaproszenie Dalajlamy przez marszałka Senatu podniesie rangę wizyty
i nada jej oficjalny, państwowy charakter. Już wiadomo, że Dalajlama
przyjedzie do Polski w II połowie roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza
--------------------------------