tomek9991 09.09.03, 12:18 www.wprost.pl/ar/?O=49004 BARDZO CIEKAWE Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
warszawiak01 Re: Wprost - ZAWODOWI PROPAGANDYSCI RFN 09.09.03, 13:06 tomek9991 napisał: > www.wprost.pl/ar/?O=49004 > BARDZO CIEKAWE ------------------- Co prawda Wprost Ameryki tym artykułem nie odkrył (listę fundacji, funduszy, programów stypendialnych itp. można było by nieżliw wydłuzyć), ale dobrze, że teks ukazał się w poczytnym tygodniku.Wystarczy chodźby popatrzeć na działalność POlsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej. Jest to ciało w którtm zasiadają historycy z Polski i Niemiec zajmujący się wspólnymi dziejami. Jej celem jest wypracowanie wspólnych założeń nauczania wspólnej historii w szkołach Polski i Niemiec. Nawet zostali za to nagrodę: ambasadaniemiec.pl/pdf/pdf_pl-51-2002.pdf Problem polega na tym, że polscy uczeni zasiadający w Komisji w większości dostają pieniądze nie tylko z polskich uczelni i placówek badawczych ale i niemieckich instytucji. Przy ogólnej biedzie środowiska samodzielny wyjazd np. na 2-3 mies. do niemieckich bibliotek czy archiwów jest dla wielu trudnodostepny. Niemcy dają pieniądze. Później łatwo o jeśli nie bezpośredni nacisk , to o autocenzurę - jak będę za bardzo gardłował na Komisji Podręcznikowej, to utrącą moje stypendium. Nie są to tylko moje rojenia. www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_813.html (co prawda nie zabardzo podobają mi się nie które opinie autora, ale z komentarzem do poszczególnych zapisów Programu trudno dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Wprost - ZAWODOWI PROPAGANDYSCI RFN IP: *.netspeed.com.au 09.09.03, 14:32 warszawiak01 napisał: > tomek9991 napisał: > > > www.wprost.pl/ar/?O=49004 > > BARDZO CIEKAWE > ------------------- > Co prawda Wprost Ameryki tym artykułem nie odkrył (listę fundacji, funduszy, > programów stypendialnych itp. można było by nieżliw wydłuzyć), ale dobrze, że > teks ukazał się w poczytnym tygodniku.Wystarczy chodźby popatrzeć na > działalność POlsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej. Jest to ciało w którtm > zasiadają historycy z Polski i Niemiec zajmujący się wspólnymi dziejami. Jej > celem jest wypracowanie wspólnych założeń nauczania wspólnej historii w > szkołach Polski i Niemiec. Nawet zostali za to nagrodę: > ambasadaniemiec.pl/pdf/pdf_pl-51-2002.pdf > Problem polega na tym, że polscy uczeni zasiadający w Komisji w większości > dostają pieniądze nie tylko z polskich uczelni i placówek badawczych ale i > niemieckich instytucji. > Przy ogólnej biedzie środowiska samodzielny wyjazd np. na 2-3 mies. do > niemieckich bibliotek czy archiwów jest dla wielu trudnodostepny. Niemcy dają > pieniądze. Później łatwo o jeśli nie bezpośredni nacisk , to o autocenzurę - > jak będę za bardzo gardłował na Komisji Podręcznikowej, to utrącą moje > stypendium. > Nie są to tylko moje rojenia. > www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_813.html > (co prawda nie zabardzo podobają mi się nie które opinie autora, ale z > komentarzem do poszczególnych zapisów Programu trudno dyskutować. Fakt, ze polscy "uczeni" pracuja dla Niemcow jest zwyklym konfliktem lojalnosci (conflict of intrest). W wielu krajach taki problem rozwiazuje sie administracyjnie. W moim kraju jest zupelnie nie do pomyslenia zeby premier wsiadl do prywatnego samolotu obcej kompanii i polecial sobie "na delegacje". Ta zasada jest stosowana w dol po szczeblach administracji panstwa. Jezeli urzednik ma reprezentowac panstwo - to nie ma od tego wyjatku - musi byc przez to panstwo wylacznie wynagradzany !! Tu Polacy musza sie jeszcze duuuzo nauczyc. Bez zlosliwosci - nalezy skopiowac zasady i stosowac pod grozba wywalenia na zbyty p... albo kare wiezienia. Sejm - do roboty !! Tu nie ma poprostu innego wyjscia. A poza tym - wolnosc slowa, oczywiscie. Pozdrowienia, A Odpowiedz Link Zgłoś
watto I kto to mówi? 09.09.03, 18:07 To własnie Wprost jest jednym z najbardziej zajadłych osrodków antypolskich. Jest jedną z głównych (i najbardziej zajadłych) tub propagandowych żydowskiego lobby w Polsce. Wiąże sie to teraz z proameryknizmem, bo akurat USA robi teraz to, co Izrael chce. Czasem Wprost wypisuje też proniemieckie nonsensy (bo zaatakować Polskę nie zaszkodzi nawet proniemiecko)... Przypomnieć można np. sprawę Jedwabnego. Kto wtedy płacił dziennikarzom Wprost? Odpowiedz Link Zgłoś
indris Niewesoła refleksja 09.09.03, 20:03 Takie rzeczy, które Wprost nazywa "oczernianiem" swojego kraju, wypisywali publicyści w Zachodniej Europie w mediach KRAJOWYCH (brytyjskich, włoskich, hiszpańskich). Tylko w Polsce, kraju podobno demokratycznym z "wolną prasą", te kilka słów prawdy trzeba było opublikować w mediach zagranicznych. Nie świadczy to najlepiej o FAKTYCZNEJ wolności wypowiedzi w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
bebokk Bardzo podejrzane 09.09.03, 20:19 Oczywiscie każdy ma prawo do własnej opinii, ale nie czarujmy się : konflikt z polską racją stanu jest tutaj wyraźny. Ponadto pisanie za pieniądze obcych państw niepochlebnych opinii o własnym kraju zawsze jest moralnie dwuznaczne. A ten Stasiuk to zwykły dupek. Szczeka, że w Polsce jest brud i ze wogóle BE, jakby nie wiedział że wspaniale pozwala utrwalać antypolskie stereotypy. Odpowiedz Link Zgłoś
indris "racja stanu"... 09.09.03, 20:25 ...jest to zwrot, którego używa każdy rząd, żeby uzasadnić swoje świństwa. A manifestowanie sprzeciwu wobec udziału Polski w irackiej awanturze jest właśnie w interesie Polski, tak jak kiedyś było manifestowanie sprzeciwu wobec udziału wojsk polskich w inwazji na Czechosłowację. Odpowiedz Link Zgłoś