Dodaj do ulubionych

____________________Monte Casino__________________

18.05.08, 22:34
rocznica.
Nie tańczyć gdy zamówione "Czerwone Maki" gra orkiestra .
"Po zdobyciu klasztoru gdzie Polacy byli pierwszi osadzili polską
flagę na maszcie. Z drugiej strony nadeszli Anglicy i zdjęli flagę
polską i osadzili swoją. I zaćzęla sie zadyma. Polacy i Anglicy
zaczęli sie strzelać. Dopiero jak dotarło dowództwo polskie i
angielskie sprawa sie uspokoiła i o ile dobrze pamietam zawisły
obydwie flagi. I najlepsze w tym wszystkim jest to iż ogladałem
kilka programów na temat tej bitwy i ani razu nie słyszałem o
sytuacji którą tu opisałem. Nie sądze żeby dziadek syssał soibe z
palca taką historyjke."
www.historycy.org/index.php?showtopic=1047
Obserwuj wątek
    • hasz0 ________zamilczacie rynsztokując jak Polactwo 18.05.08, 22:38
      Ten żołnierz opowiadał że Anglikom i Amerykanom oczy z orbit wyszły
      gdy to zobaczyli a sami Niemcy pod koniec szturmu zaczęli uciekać
      gdy się okazało że to Polacy atakują, pamiętali co wyprawiali w
      Polsce więc nic dziwnego że zaczęli uiekać. Polacy poprostu z
      początku nie brali jeńców. Ale oddziały polskie mimo zwycięstwa
      poniosły ogromne straty prawie 1/4 stanu osobowego. Ale opowiadał że
      jak schodzili z góry to Amerykanie stali po obu stronach drogi i im
      salutowali. Natomiast Anglicy wciskali się na górę by zawiesić swoją
      flagę. Potem podobno nawet się pobili z Polakami bo chcieli usunąć
      naszą flagę bo niby to polskie oddziały były w składzie armii
      brytyjskiej więc to ich flaga powinna być na szczycie.
      Nie mniej jednak nie mówią tego w telewizji udział Polaków jest
      bagatelizowany. Nic się nie mówi o enigmie niby Anglicy wiedzą że to
      Polacy ją rozszyfrowali ale jak mówią o Blechley Park to tylko
      wymieniani są Anglicy. Niby teoretycznie nie zaprzecza się ogromnemu
      polskiemu wkładowi ale poprostu się go przemilcza i praktycznie
      okazuje się po takim filmie dokumentalnym że wszystko zdobyli
      Anglicy. Zupełnie nie wspomina się o tym że już w 1939 roku Enigmę
      dostali od Polaków już rozszyfrowaną. A wiadomo przecież że skoro
      się nie mówi o tym głośno to Anglicy i Amerykanie uwierzą w to co
      oberzą w TV. Przemilczany jest też fakt walki polskich pilotów w
      obronie Londynu gdyby nie nasi piloci to nie miałby kto tej Angli
      bronić bo poprostu skończyli się w pewnym okresie angielscy piloci i
      w newralgicznym okresie Bitwy o Anglię zastępowali ich Polacy gdyby
      nie to Goering już dawno siedziałby w pałacu Buckingham. Podobnie
      nie wspomina się należycie o Polakach biorących udział w walkach pod
      Arnhem. Tylko polski dowódca gen. Sosabowski przeciwstawiał się
      Montgomeremu twierdząc że ta operacja nie wypali. Ale jak zwykle
      Anglik się obruszył bo co mu jakiś Polak będzie bzdury gadał, on
      jest wielkim Anglikiem i wszystko lepiej wie. Kto miał racje rychło
      się okazło. Polacy mimo wszystko wzięli udział w akcji i do tego
      ratowali jeszcze okrążonych Anglikow i to bez sprzętu przeprawowego
      tylko na kilku pontonach, ale o tym dzielni Anglicy nie wspominają w
      swoich programach na Discovery. I tak wiele innych polskich wkładów
      w drugą wojnę światową jest bagatelizowanych w tym nasz wywiad. Bo
      najlepszym wywiadem był przecież angielski (a jakże) MAKI..... Ale o
      tym że to Polacy dostarczali wiadomości rakietowej broni V1 i V2
      oraz wielu innych wspaniałych akcjach polskiego wywiadu to się nie
      wspomina NIGDZIE. A nasz MSZ się nigdy o takie "błachostki" jak
      przemilczanie polskiego wkładu nie upomni. Może to my powinniśmy się
      upomnieć poprzez maile do dyrekcji kanału Discowery o tym że
      pomijają Polskę.

      PS: Najbardziej mi oczy wyszły na wierzch gdy o wielkiej bitwie z
      Turkami pod Wiedniem nawet nie wspomniano o tym że wygrali Polacy
      pod Polskim Królem dzięki szarży słynnej ciężkiej husarii. Mówi się
      natomiast o tym że wygrali Austryjacy z posiłkami niemieckimi. No
      matko Boska ktoś coś z tym powinien coś zrobić bo ci panowie z
      Discovery piszą swoją własną historię nie patrząc na prawdę. A o
      polskim wkładzie w wiele wojen mających wpływ na losy świata może
      przecież zaświadczyć ogromny autorytet, Walijczyk Norman Davis.

      • ariadna-enta Re: ________zamilczacie rynsztokując jak Polactwo 18.05.08, 22:53
        zwycięstwo usłane polskimi trupami
        a po wojnie się na nas wypięli i nawet na paradę zwycięstwa nie
        zaprosili
        mam nadzieję,ze Polacy już nigdy nie będą tak naiwni
        i tyłka za innych nastawiać.
        • melord Re: ________zamilczacie rynsztokując jak Polactwo 18.05.08, 23:49
          Z tym Monte C. nie wszystko jest do konca prawda.
          Faktycznie byly zatargi o flage ale naistotniejsze jest to ,ze Anders nie
          potrzebnie poswiecil zycie przynajmniej kilkuset polskich zolnierzy , gdyby
          wstrzymal natarcie o trzy-cztery dni(nikt go nie gonil)
          Tak naprawde to Niemcy opuscili M.C gdyz oddzialy francuskie zlozone glownie z
          zolnierzy tunezyjsko/marokanskich idace szerokim lukiem,gwalcac i rabujac
          miejscowa ludnosc po drodze zaczely okrazac MC....Niemcy musieli sie wycofac
          bojac sie dostania w "kociol"
          Polacy weszli do ruin klasztoru na MC ktorego juz nikt nie bronil
          • hasz0 Re: ________zamilczacie rynsztokując jak Polactwo 19.05.08, 08:00
            decyzja kontrowersyjna

            ale wkłąd w zwycięstwo niepodważalny
          • hasz0 _____________________________melo rd kim Ty jesteś? 19.05.08, 11:03
            małym obrazoburczym kundelkiem?

            Niezdolnym do przeczytania choćby Wikipedii? Czy kiedykolwiek
            wstawiłeś się np. za staruszką ryzykując cios w mordę?
            Czy tylko uzywasz jej do zhańbienia męznych Polaków?
            ###########################

            "Pierwszy atak poniósł dotkliwe straty (zwłaszcza w kadrze
            dowódczej), bowiem nie udało się utrzymać kluczowych pozycji jak
            wzgórza "593", czy "Widmo", ale umożliwił Brytyjczykom wyparcie
            Niemców z dolnej części wzgórza Klasztornego i miasta Cassino. Co
            więcej – rozpoznano bojem większość bunkrów niemieckich, co ułatwiło
            kolejny szturm.

            Drugi atak (rozpoczęty 17 maja) wreszcie przyniósł przełom.
            Niemiecka 1. Dywizja Spadochronową "Hermann Goering" zmuszona
            została do odwrotu. W nocy 17/18 maja 1944 Niemcy, przez nikogo nie
            atakowani, całkowicie opuścili klasztor, obawiając się okrążenia
            przez wojska alianckie z powodu przełamania ich linii obrony na
            zachód od Doliny Liri. Nad ranem patrol 12 Pułk Ułanów Podolskich,
            pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela wkroczył do ruin klasztoru,
            zajmując, zupełnie już opuszczone, obiekty. Tymczasem francuski
            Korpus Ekspedycyjny dokonał znacznych postępów na zachód od Doliny
            Liri i zmusił Niemców do odwrotu na Linię Hitlera. W tej sytuacji
            Polacy zajęli klasztor i zatknęli na murach najpierw proporzec 12
            Pułku Ułanów, a następnie polską flagę. Dopiero kilka godzin później
            na wyraźne polecenie gen. Andersa została obok polskiej flagi
            wywieszona flaga brytyjska. 18 maja 1944 r. o świcie na Monte
            Cassino odegrany został hejnał mariacki, ogłaszając zwycięstwo
            polskich żołnierzy...
            • hasz0 Rakiety Patriot Polaka spod MonteC broniły Izraela 19.05.08, 11:06
              a Ty tak się MU żmijko odwdzięczasz?

              "Władze komunistyczne w PRL starały się pomniejszyć wysiłek
              zdobywców wzgórza.

              Jednak Polacy nie zapomnieli o nich, w zwykłych domach czczono ich
              pamięć. Feliks Konarski Ref-Ren, autor Czerwonych maków na Monte
              Cassino stworzył przez dziesięciolecia istnienia PRL jeden z hymnów
              niepodległości, który śpiewało się (w każdych okolicznościach) w
              postawie zasadniczej (na baczność). Była to cywilna demonstracja w
              latach 1945-1956 – pełni stalinowskiej dyktatury.

              Bitwę przybliżył czytelnikom serią reportaży i książek Melchior
              Wańkowicz (Szkice spod Monte Cassino i Monte Cassino) napisanych na
              podstawie relacji żołnierzy niemal wszystkich stopni. Po powrocie
              Wańkowicza do kraju w roku 1956 opublikowano ocenzurowane wydanie
              jego reportażu. Wzgórze (innym narodom znane głównie jako siedziba
              klasztoru) stało się pomnikiem polskiego oręża. Po odzyskaniu
              niepodległości, dziś w planie niemal każdej polskiej pielgrzymki czy
              wycieczki turystycznej do Włoch znajduje się odwiedzenie cmentarza
              poległych tam żołnierzy i złożenie im hołdu.

              W książce Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm Amerykanie z wyboru i inni,
              w której znajduje się wywiad ze


              _________Zdzisławem Julianem Starosteckim (konstruktorem głowicy
              rakiety "Patriot")______________________

              opisującym inaczej niż Wańkowicz (reporter) przebieg wypadków
              podczas decydujących momentów bitwy. Nie zmienia to jednak
              zasadniczej oceny opisu i znaczenia wysiłku 2 Korpusu w bitwie i
              całej kampanii włoskiej aliantów."

            • andrzejg w sprawie ad personam 19.05.08, 11:17
              hasz0 napisał:

              > małym obrazoburczym kundelkiem?
              >

              i jak sie czujesz Haszku przyłapany na ad personam?
              Gośc ma odmienne zdanie i już walisz na odlew?

              Ot kulturnyj gość

              A.
              • hasz0 Pomocniku Oszczercy! To"inne zdanie" to profanacja 19.05.08, 11:47
                zdradziecka profanacja, podyktowana wścieklicą antypolską...
                wzbudzona przegrzaniem tyłomózgowia u osobników którym emocje
                negatywne blokują pracę kory mózgowej - siedliska inteligencji

                która pozwala osobnokom o IQ >70

                rozeznać co jest argumentem "ad personam"

                a co połajanką dla świadomego profanatora, pokretnego szydercy
                i bluźniercy niezdolnego do najpospolitszego uczucia wdzięczności.


                Juz mnie nie dziwisz swoim bezmyslnym komentarzem.
                Czy ktoś rozumny wnioskuje na opak?
                Ze gdyby alianci usiedli i poczekali - linia Gustawa byłaby
                przełamana a Niemcy z nudów by sie wycofali?

                Bo takiej wersji bronisz podskakując z boku ringu bez rękawicy.
                • andrzejg Re: Pomocniku Oszczercy! To"inne zdanie" to profa 19.05.08, 11:50
                  niech sobie będzie czym chce, ale tys kulturalnyj czełowiek
                  i potrafisz przedstawić argumenty obalające na kolana i powodujące
                  spłonienie ze wstydu delikwenta, a tak jesteś ząłosny z tym swoim
                  wojowaniem z 'ad personam' innych wobec ciebie samego i uzywaniem
                  tej metody do woli

                  paniał tawariszcz?

                  A.
                  • haszszachmat _________Zenująca percepcja istoty sedna merituma! 19.05.08, 14:05
                    Zal aż du'pę sciska czytając Twoje bezargumentalia...

                    - "tys kulturalnyj czełowiek" - tak napisałeś prawda?
                    > paniał tawariszcz?
                    >
                    > A.

                    - tak napisałeś - wzorując się na KGB Scana i jego "hahahaha" z
                    nieznajomej Nataszy.

                    Otóz - argumenty przedstawiłem w linku! Są wystarczającego dla
                    IQ > 90
                    by zauważyć powód wycofania hitlerowców dla uniknięcia okrążenia z
                    powodu zdobycia sąsiedniego wzgórza przez Korpus Andersa.

                    Kogo Ty bronisz przewrotnym szyderstwem?
                    Szydercę z bohaterów polskich umniejszającym ich czyn bojowy?
                    Nie byłeś nigdy na Monte Casino?

                    Uważasz, ze wejść na góre by napluć na grób bohatera
                    to powód do chwały i musisz takiego plwacza bronić
                    przez naganą i napomnieniem? Ze za ostre było napomnienie?

                    TAK UWAŻASZ? Osdpowiedz nie uciekając w przewrotki!!
                    Odpowiesz cjhoć na 1 pytanie?

                    Zanim zaczniesz ujadać

                    ________"bukwami pisaną kultjurą kulturalnyjewo czeławieka"_________

                    nawiązując "do Scanowego KGB"

                    zastanów sie nad swoimi emocjami - są pozytywne dla żołnierzy spod
                    Monte Casino?

                    Wiesz dlaczego się nie tańczy i nie podryguje personalnie gdy
                    orkiestra gra zamówione "Czerwone Maki"?

                    Wiesz, że należy się ostra reprymenda mendującym
                    którzy bazgrzą na polskim honorze?

                    Jesli nie wiesz - to Ci własnie dlatego - jasno i prosto
                    - Twoim językiem własnie - to co powinieś wiedzieć jako Polak
                    - piszę.


            • melord Re: _____________________________melo rd kim Ty j 20.05.08, 11:03
              Polak maly....

              Kieruja Toba emocje(podobnie jak maroudera-gadziny) a nie rozsadek a w wypadku
              MC fakty.
              NIGDY I NIGDZIE nie podwazalem bohaterstwa,poswiecenia i zaangazowania zolnierzy
              polskich pod Monte Casino i osobiscie uwazam,ze byl to jeden z najwspanialszych
              wyczynow Armii Polskiej przy boku zachodnich aliantow.
              Falszem natomiast jest,ze Polacy zdobyli masyw MC(skladal sie z wielu punktow i
              umocnien) i przelamali linie Hitlera,bralo w tym udzial dziesiatki tys zolnierzy
              roznych armii ...... prawda jest,ze walczyli z olbrzymim poswieceniem ,
              determinacja i pierwsi zatkneli flage na gruzach klasztoru.

              Wspmnialem o Andersie..postaci mocno kontrowersyjnej na przestrzeni calego
              swojego zycia.Nie chce sie w to zaglebiac ale w kontekscie MC warto o tym wspomniec.
              Kiedy zdecydowano o kolejnym(ostatnim)natarciu, Andersowi przydzielono prawe
              szkrzydlo szerokiego frontu i niezaleznosc podejmowania na nim decyzji.Anders
              szarzowal czemu nie nalezy sie specjalnie dziwic gdyz byl kawalerzysta ale byl
              zarazem glownodowodzacym Korpusu Polskiego a od takiego nalezy wymagac rozsadku
              i uzywania podstaw taktyki wojskowej.
              W/g opinii kilku wyzszych oficerow jego sztabu ktorych wspomnienia ukazaly sie
              na przestrzeni lat glownie z Kanady byl "dzierzymorda" i zwolenikiem ataku "na ura"
              Zdecydowal sie atakowac w kierunku na Piedimonte wiec teoretycznie najkrotszym
              narazajac zarazem zolnierzy na ostrzal z trzech stron a momentani nawet od tylu
              z masywu M.Cairo

              Tutaj dochodzimy do sedna sprawy...gdyby Anders przyjal taktyke sugerowana przez
              swoich sztabowcow,przyjrzal sie taktyce aliantow
              i zaczal szerszym lukiem od M.Cairo(piekielnie trudnym ale w koncu i tak
              zdobytym ) prowadzac tylko walki zaczepne na kierunku ktory sam wybral,efekt tej
              kampanii bylby podobny...Niemcy musieliby sie wycofac otaczani z dwoch
              stron,Francuzow z zach.Polakow ze wsch.
              Straty polskie bylyby znacznie miejsze ale sztandaru polskiego
              nie byloby na gruzach klasztoru MC

              hasz0....mozesz sie zgadzac lub nie z tym co napisalem...wolna wola
              ale od atakow personalnych sie wstrzymuj ,merytorycznie please..
              moze trafic kosa na kamien a jobow na tym forum jest wystarczajaco duzo ....wiec
              tym razem odpuszcze
              • haszszachmat OK pomyliłem Twoje intencje...doceniam. 20.05.08, 11:14
                Strzelam troszeczkę na oslep

                - już od miesiąca nie dyskutuję

                Ks. Chrostowski tez prowadził jednostronny "dialog"

                Dobrze, ze jestes po stronie tych, którzy nie reagują oszczerstwem
                na polski czyn zbrojny.

                Casus Nangar-Khel, przypadek Casa,
                deprecjacja legendarnych postaci i nadmuchiwanie legend zdrajcom...
                kiluletnie pomiatanie porzadnymi
                rozjuszyło mnie...i nie zważam na nic brzytwa po kaprawych slepiach

                uważasz, zę za tyle lat plugastwa nic im się ede mnie nie należy?
                wink

                Ostatni przypadki Czumy, Komorowskiego...

                angażowanie SB Jerzego Stachowicza bandyty pupilka Rokity

                przypadki z dziennikarzami

                obiecywane zmielenie ksiązki o Bolku..

                degrengolada i rozpasanie młodziezy...korupcja sądownicza

                autostardy 5 razy drosze niż w Alpach...

                Człowieku dziwisz mi się?
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5228662.html
                • andrzejg i jeszcze mnie przeproś 20.05.08, 11:41
                  za kulturalne zwrócenie uwagi

                  A.
                  • melord Re: i jeszcze mnie przeproś 20.05.08, 11:56
                    andrzejg napisał:

                    > za kulturalne zwrócenie uwagi

                    a ja dziekuje
                  • hasz0 _______AG _____________________________?Ty czeguj? 20.05.08, 12:22
                    PO-równaj (pomijając wszelkie apolskie posty
                    i doskoki zza ringu gdy walczyłem w słusznej sprawie...
                    nóż czeski w plecy...pochwała Chmielnickiego...UPA...
                    Bandery na Wołyniu i Podolu...odradzanie Niemcom inwestycji
                    infomatycznych w Polsce...
                    obrona SB i UB... obrona rewizjonistów, bolszewików, itp


                    Wtedy Cię PO-znałem....

                    A to...
                    Pominąłem ostre krytyczne części postu wprost atakujące
                    decyzje Andersa!!! jak łątwo po bitwie i po 63 latach być prorokiem
                    nie bacząc na sukces ilez było fatalnych decyzji w II WŚ
                    po wszystkich stronach? Bez sukcesu....?

                    "Tak naprawde to Niemcy opuscili M.C gdyz oddzialy francuskie
                    zlozone glownie z zolnierzy tunezyjsko/marokanskich idace szerokim
                    lukiem,gwalcac i rabujac miejscowa ludnosc po drodze zaczely okrazac
                    MC....Niemcy musieli sie wycofac bojac sie dostania w "kociol"

                    -----------ładnie oddaje się honor Polskim Zołnierzom?

                    Tak uważasz?

                    Ciągnące się w tym miejscu pasma gór: Maiella, Abruzzi i Aurunci
                    tworzą barykadę, której szczyt sięga 2800 m n.p.m. Grodzi ona w
                    poprzek półwysep pozostawiając dla wojsk zmierzających sforsować ją
                    od południa w zasadzie tylko trzy przejścia. Pierwsze, nad
                    Adriatykiem, przecinają niezliczone strumienie i potoki górskie.
                    Drugie nad Morzem Tyreńskim prowadzi wprost na mokradła pontyjskie.
                    Zagwożdżenie każdego z tych miejsc było dla Niemców rzeczą bardzo
                    łatwą. Aliantom pozostawała wiec tylko trzecia droga - dolina rzeki
                    Liri, szeroka na ok. 10 km. Tędy prowadziła Via Cassilina - szosa
                    wiodąca do Rzymu. Południowy wlot. doliny otwierał się pod
                    miasteczkiem Cassino. Po lewej stronie górował nad nią masyw Monte
                    Majo (940 m n.p.m.), Po prawej wzgórze Monte Cassino (516 m n.p.m.)
                    z potężną budowlą klasztoru benedyktynów, stanowiące for-pocztę
                    masywu Monte Cassino przechodzącego w masyw Monte Cairo, ze szczytem
                    1660 m n.p.m.

                    Aby uniemożliwić sprzymierzonym przejście tą właśnie drogą
                    Kesselring kazał starannie umocnić to miejsce. Nadawało się ono do
                    tego celu szczególnie ze względu na ukształtowanie terenu. Pozycja
                    ta przez wiele lat studiowana była przez oficerów Wyższej Szkoły
                    Wojennej Włoch jako typowa obrona. Jej koncepcja polegała na silnym
                    umocnieniu klasztoru i otaczających go wzgórz, co pozwalało na
                    skuteczne kontrolowanie całego przejścia. Od jesieni 1943 r. na
                    wzgórzach masywu Monte Cassino Niemcy budowali swoje pozycje
                    obronne. W skalistym terenie powstały świetnie zamaskowane bunkry i
                    schrony.

                    Pola minowe, zwoje drutu kolczastego (concertina) blokowały
                    podejście, a doborowe jednostki niemieckie przygotowywały się do
                    odparcia ataku wojsk alianckich.

                    Sztab opracował koncepcje ataku i podziału sił. 22 kwietnia oddziały
                    polskie zluzowały Anglików, a od 27 kwietnia były odpowiedzialne za
                    obronę odcinka od klasztoru do Monte Cairo, Polacy weszli na arenę,
                    która przedstawiała się straszliwie - weszli tam gdzie leżały trupy
                    żołnierzy wojsk sprzymierzonych z poprzednich ataków, w czasie
                    których Amerykanie i Anglicy sforsowali krwawą rzekę Rapido,
                    Francuzi opanowali i utrzymali Monte Castellone, a Hindusi i
                    Nowozelandczycy przybliżyli Polaków do klasztoru i 593. Operacja,
                    którą rozpoczął Korpus miała wiele cech desantu: brak odwrotu, gdyż
                    przez rzekę Rapido wiodły tylko dwa mosty, szczupły teren akcji,
                    będący poza przyczółkiem całkowicie w posiadaniu wroga, brak zwiadu,
                    zaminowanie terenu, duże trudności z zaopatrzeniem, a także to, że
                    wszelkie poczynania Korpusu były obserwowane przez Niemców z Monte
                    Cairo.
                    W rzeczywistości rozpoczął się on wcześniej - 16 maja o 1930 poszła
                    ku prawej stronie Widma kompania 16 baonu (który był dotychczas w
                    rezerwie) Dywizji Kresowej. Jej zadaniem był tylko wypad
                    rozpoznawczy.

                    Jednak zwiad osiągnął nieprzewidziany sukces. Spadochroniarze
                    niemieccy, po krótkiej wymianie ognia wycofali się. O 2300 16 baon
                    opanował już całą zachodnią część grzbietu Widma. Wobec tego
                    przyspieszono natarcie. Na drugą stronę Widma ruszył 15 baon (mocno
                    wykrwawiony już w pierwszym ataku) i po zażartych walkach opanował
                    około czwartej nad ranem tą część wzgórza.

                    Grzbiet był prawie w całości opanowany. Broniły się tylko jeszcze
                    pojedyncze bunkry. Około 700 rano przeszły przez Widmo grupy
                    szturmowe 17 baonu z zadaniem opanowania San Angelo. Strzelcy z 17
                    baonu doszli do odnogi tego grzbietu, zwanej Małym San Angelo, a
                    następnie przypuścili szturm na cel ataku. Zostali jednak zatrzymani
                    i po wyczerpaniu amunicji cofnęli się do Małego San Angelo. Ze
                    względu na znaczenie tego szczytu, skierowano tam 13 baon 5 KDP, a
                    za nim grupę komandosów i ułanów z 15 Pułku Ułanów Poznańskich.
                    Trzonem tej grupy była 1 Samodzielna Kompania Komandosów Polskich
                    utworzona i wyszkolona w Szkocji w 1941 r. Komandosi i ułani
                    zdziesiątkowani ogniem artylerii, doszli pod wierzchołek wzgórza i
                    tam zalegli w szczelinach skalnych. Dowództwo Kresowej rzuciło
                    ostatni odwód w postaci resztek 18 baonu. Wszystkie te siły przez
                    cały dzień 17 maja walczyły zażarcie o zajęcie tego najważniejszego
                    w tym rejonie (rejonie działań Kresowej) wzgórza San Angelo. W
                    momencie gdy Kresowa rozpoczęła walkę 16 maja wieczorem, Karpacka
                    wysłała swoje patrole rozpoznawcze na 593 - 17 maja około czwartej
                    nad ranem. Na 593 nie powiodło się rozpoznanie i strzelcy karpaccy
                    zalegli do południa 17 maja na zboczach. Po wzmocnieniu oddziałów
                    szturmujących żołnierzami 5 baonu w godzinach popołudniowych 593
                    zostało, za wyjątkiem samego szczytu, opanowane.

                    Kresowa - zajęła Widmo i wszystkimi siłami próbowała zdobyć szczyt
                    San Angelo,

                    Karpacka - walczyła o szczyt 593 i o wzgórze Głowa Węża zamykające
                    Gardziel z lewej strony,

                    Czołgi - starały się opanować całkowicie Gardziel.

                    Przełamanie oporu
                    W sektorze Kresowej przez całą noc z 17 na 18 maja sytuacja nie
                    zmieniła się. Natomiast w sektorze Karpackiej noc przyniosła
                    zasadnicze zmiany. 17 maja o godzinie 600 rano żołnierze 6 baonu
                    wtargnęli na płaskowyż Albanety.

                    Czołgom również udało się sforsować ostatni zaminowany odcinek i
                    około 800 opór niemiecki na całej Albanecie został załamany.
                    Resztkom obrony niemieckiej na 593 udało się pod osłoną nocy
                    wycofać. Pozwoliło to atakującej tam Dywizji Karpackiej wyprowadzić
                    uderzenia w dwóch kierunkach. Około 800 rano strzelcy z 5 baonu
                    weszli na 569, a w godzinę później patrole 12 Pułku Ułanów
                    Podolskich ruszyły w kierunku klasztoru. Jak się okazało Niemcy
                    wycofali główne siły również z Góry Klasztornej, co pozwoliło ułanom
                    na szybkie zajęcie jej wierzchołka.

                    Jets wiele analiz...wszystkie doceniają Polaków!
                    Cóz..wkłąd jest umniejszany z roku na rok
                    www.historia.org.pl/index.php?id=polacy
                    www.kki.pl/piojar/brygad/brygad/ancona/ancona%20.html
                    wp39.pl/jednostki-2
                    • andrzejg Re: _______AG _____________________________?Ty cz 20.05.08, 12:28
                      hasz0 napisał:

                      > PO-równaj (pomijając wszelkie apolskie posty
                      > i doskoki zza ringu gdy walczyłem w słusznej sprawie...
                      > nóż czeski w plecy...pochwała Chmielnickiego...UPA...
                      > Bandery na Wołyniu i Podolu...odradzanie Niemcom inwestycji
                      > infomatycznych w Polsce...
                      > obrona SB i UB... obrona rewizjonistów, bolszewików, itp








                      To wszystko co powyzej mi przypisujesz?
                      Jeżeli tak , to po prostu idź sie leczyć.
                      Na chorą głowę.





                      >
                      >


                      pewnie ,że z perspektywy lat łatwo oceniec i wskazywac lepsze
                      rozwiązania, ale nie oznaczo to ,że mamy trzymac morde w kubeł , bo
                      jakies oszołomy wyzwą nas od zdrajców.

                      A.
                      • hasz0 Re: _______AG _____________________________?Ty cz 20.05.08, 12:39
                        chory sam jesteś!
                        I durny jeśli nie rozumiesz w czym brałeś udział...

                        Czy wqu..ł bym sie tak gdyby s Rychowi 7 nie pomagał przywalaniem
                        mi gdy miałem go na widelcu?
                        zawsze sie pojawiałeś jak Filip z Konopi...

                        niuera nie dwa a tysiac Cię prosiłem uważaj na kontekst

                        skleroza?
                        spójrz w Archiwum jołopie jak mnie posponowałeś!!!!

                        Za co pytam?
                        Za patriotyzm?
                        • andrzejg Re: _______AG _____________________________?Ty cz 20.05.08, 12:44
                          hasz0 napisał:
                          >
                          > Za co pytam?
                          > Za patriotyzm?

                          za głupotę

                          A.
                          • hasz0 Dziekuję za szczerość beneficjenta mojej krzywdy/n 20.05.08, 12:45
                        • hasz0 _____________Mało razy szydziłeś? 20.05.08, 12:44
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=79790516
                          ze słusznie mnie Kulczyk z Ałganowem i Vogelem wywalili
                          że pracujesz na emeryturę popaprańca..
                          Bogaty szydzi z pokrzywdzonego?
                          Bo był solidarny....?

                          Taki świat urządzasz w Polsce taki przykład młodym?
                          To masz kiboli w zarządzie PZPN
                          u Lisa
                          i sprzyjające im sądy...
                          Cholera brak mi słów na wasze qrstwo
                          • andrzejg Re: _____________Mało razy szydziłeś? 20.05.08, 12:51
                            Jak ci brak słów , to nie jątrz

                            O ty wspaniały i najmądrzejszy
                            wypominasz mi

                            > ze słusznie mnie Kulczyk z Ałganowem i Vogelem wywalili
                            > że pracujesz na emeryturę popaprańca..
                            > Bogaty szydzi z pokrzywdzonego?
                            > Bo był solidarny....?


                            pisząc w innym miejscu o kontekscie....
                            sam uwazaj na kontekst:

                            > ze słusznie mnie Kulczyk z Ałganowem i Vogelem wywalili

                            nie wiem ,czy słusznie, ale znając cię z forum (Z FORUM - jakbyś
                            przeinaczał) , to tez bym cie wywalił.

                            > że pracujesz na emeryturę popaprańca..

                            Aktualnie pracuje na emerytury starego portfela.
                            Zaprzeczysz?
                            A ten popapraniec , to juz twoja ocena samego siebie

                            > Bogaty szydzi z pokrzywdzonego?

                            Szydzi?
                            Kto tu jest bogatym?
                            Moze twój nowy dom jest wiecej warty od mojego starego?

                            > Bo był solidarny....?

                            Z kim był solidarny?

                            A.
                            • hasz0 ja zaś dał bym Ci prostą pracę nie wymagającą 20.05.08, 13:03
                              rozumienia zbyt skomplikowanych spraw.

                              Przegadywanie z Tobą śmiertelnie mnie znudziło.
                              Nie licz już na nic wiecej...
                • melord Nie ma sprawy.... 20.05.08, 11:59
                  jestem na urlopie w Polsce i korzystam goscinnie z komp. wiec nie moglem
                  wczesniej odpisac....i za dlugo/duzo pisac rowniez
      • v_2 Re: ________zamilczacie rynsztokując jak Polactwo 19.05.08, 08:27
        Czemu Anglicy mają pamietać skoro my sami przez lata odcięci od
        prawdy dzisiaj nie pamiętamy? Sowiecka propaganda skutecznie
        niszczyła pamięć o polskim wkładzie w zwycięstwo nad nazizmem-
        właściwie prawdy można było się dowiedzieć tylko w domu.... Nie
        można mieć do końca pretensji do rządów w Anglii i USA, które
        zinfiltrowane przez sowieckich szpiegów uległy ich lobbingowi.
        Powiem Wam tak: mam wspomnienia mojego dziadka z Anglii. Opisuje dla
        mnie rzecz zupełnie niebywała, jak to po podpisaniu umowy RP z ZSRR
        do ich obozu w Szkocji przyjechał polski generał wydobyty z
        sowieckiej niewoli i opowiadał polskim żołnierzom ( których rodziny
        pozostały w Sowietach ) jak tam maja dobrze. Jak ten ZSRR jest
        cudowny i bogaty.... A więc propoaganda i tzw racja stanu wzięła
        górę nad uczciwością... Nie dziwmy się Anglikom. Mam teraz kontakt z
        ludźmi, którzy interesują się historią 2 wojny. Wszyscy oni
        niezależnie czy są z Anglii, USA, Nowej Zelandii cenią Polaków i ich
        wkład w zwycięstwo. Zdziwilibyście się ile dobrego można usłyszeć o
        polskich żołnierzach.
        • szach0 ______________ idą w zaparte.! 23.05.08, 10:50
          idą w zaparte.

          www.polskiejutro.com/art.php?p=8588
      • polski_francuz Wzruszajace jest to co piszesz 19.05.08, 10:53
        ale sprawiedliwosci historycznej, do ktorej apelujesz, nie ma. Kazdy narod
        tworzy swoja historie, podkreslajac swoje zaslugi i przemilczajac zaslugi innych.

        Trzeba sobie samemu sprawiedliwosc oddac. I zreszta Polacy ja sobie oddaja, jak
        ty i ja.

        Problem jest z wyjsciem na szerokie wody. Pamietam z filmu "Bitwa o Anglie",
        kiedy bylo kilka "polskich" minut. I serce kazdemu roslo i lzy sie do oczy
        cisnely. Trzeba dobrych pisarzy, rezyserow, autorow, ktory polski wklad i polska
        wielkosc umieja sprzedac przez wielkie dziela sztuki, niejako przy okazji.

        O to tu chodzi.

        A propos, u Wankowicza cos nie pamietam o polsko-angielskiej zadymie? Pisal, pan
        Melchior o tym?

        PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka