oleg3 13.06.08, 12:37 Niecierpliwie czekam na oficjalne wyniki referendum. Podobno Traktat padnie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oleg3 Nieoficjalne wyniki z Dublina PAP, POg /11:34 13.06.08, 12:42 Pierwsze nieoficjalne wyniki referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego uzyskane w stolicy Irlandii Dublinie wskazują na prowadzenie przeciwników traktatu - informują obserwatorzy z ramienia irlandzkich partii. Według nich wyniki w pięciu okręgach wyborczych w Dublinie wskazują, że obóz "nie" przoduje, w trzech okręgach panuje równowaga, a w jednym zwyciężają zwolennicy Traktatu Lizbońskiego. Dublin to mniej więcej jedna czwarta irlandzkiego elektoratu. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Nieoficjalne wyniki z Dublina PAP, POg /11:3 13.06.08, 12:49 co daj Boze,amen Odpowiedz Link Zgłoś
v_2 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 13.06.08, 12:56 ciemnogród.... hihihi..... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Co najwyżej trzeba będzie napisać nowy traktat. 13.06.08, 13:12 Lublański ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Co najwyżej trzeba będzie napisać nowy trakta 13.06.08, 13:16 Tyle to my wiemy. Napisanie nowego(?) (idzie Ci o nową redakcję starego tekstu ?) Traktatu wymaga czasu. Poza tym jak długo można udawać, że "Europejczycy chcą Traktatu". Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co najwyżej trzeba będzie napisać nowy trakta 13.06.08, 13:23 oleg3 napisał: > Tyle to my wiemy. > Napisanie nowego(?) (idzie Ci o nową redakcję starego tekstu ?) Traktatu wymaga > czasu. Mają coraz większą wprawę. > Poza tym jak długo można udawać, że "Europejczycy chcą Traktatu". A nie chcą ??? Tylko Irlandczycy są Europejczykami ? A co z resztą mieszkańców UE ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Co najwyżej trzeba będzie napisać nowy trakta 13.06.08, 13:29 snajper55 napisał: > A nie chcą ??? Tylko Irlandczycy są Europejczykami ? A co z resztą > mieszkańców UE ? Właśnie Snajper. Trzeba ich o to zapytać w referendum. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jedyne co potrafisz to stosować marne erystyczne sztuczki na przedszkolnym poziomie. Kto qu.. uznał, że Europejczycy nie dorośli do integracji i decyzje w tej sprawie podejmą parlamenty. Czy aby nie twoi idole. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co najwyżej trzeba będzie napisać nowy trakta 13.06.08, 13:37 oleg3 napisał: > Właśnie Snajper. Trzeba ich o to zapytać w referendum. Na to pytanie odpowiadają w wyborach, głosując na te partie, które w ich opinii lepiej rządzą. > Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jedyne co potrafisz to stosować > marne erystyczne sztuczki na przedszkolnym poziomie. Ja już w stosunku do ciebie dawno do takiego wniosku doszedłem. Zaskorupiały w swoich poglądach dziadek. > Kto qu.. uznał, że Europejczycy nie dorośli do integracji i decyzje w tej sprawie podejmą > parlamenty. Czy aby nie twoi idole. Każde państwo samodzielnie decydowało o sposobie ratyfikacji Traktatu. W Polsce przeciw referendum były wszystkie partie parlamentarne oraz Prezydent. Wiem, oni nie są demokratami, a Oleg jest. ) S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Zabawy z przedszkolakiem 13.06.08, 14:24 snajper55 napisał: > oleg3 napisał: > > Właśnie Snajper. Trzeba ich o to zapytać w referendum. > Na to pytanie odpowiadają w wyborach, głosując na te partie, które w ich opinii lepiej rządzą. Irlandczycy głosowali w wyborach na partie popierające Traktat, a w referendum przeciw. W wyborach jeszcze nikt nie odpowiadał na pytanie czy jest za ratyfikacją Traktatu. Sam nawet piszesz, że wyborcy odpowiadają sobie na pytanie kto lepiej rządzi. > > Kto qu.. uznał, że Europejczycy nie dorośli do integracji i > > decyzje w tej> sprawie podejmą > parlamenty. Czy aby nie twoi > > idole. > Każde państwo samodzielnie decydowało o sposobie ratyfikacji > Traktatu. W Polsce przeciw referendum były wszystkie partie > parlamentarne oraz Prezydent. Wiem, on i nie są demokratami, a > Oleg jest. ) Dobra szkoła Dany. Wyszydzanie oponenta, wskazywanie jego małości, koniecznie z emotikonem. Kula w płot Snajper. Ja nie jestem demokratą. Poza tym odejście od referendum jako metody ratyfikacji dotyczyło wszystkich krajów (poza Irlandią gdzie było to niemożliwe) i było uzgodnione w klasie "eurokratów". Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawy z przedszkolakiem 13.06.08, 14:45 oleg3 napisał: > Dobra szkoła Dany. Wyszydzanie oponenta, wskazywanie jego małości, koniecznie z > emotikonem. I kto to pisze ? Ten, co się nie może w dyskusji powstrzymać się przed personalnymi atakami gdy tylko argumentów mu zaczyna brakować. No cyrk po prostu. Oleg wyszydza - dobrze, Olega wyszydzają - skowyt pod niebiosy i bieganie na skargę do moderatorów. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Zabawy z przedszkolakiem 13.06.08, 15:05 Leć na skargę Snajper albo daj cynk, że Cię krzywdzę z antysemickich pobudek. Dopóki mnie nie zabanują będę wyśmiewał i wyszydzał twoje przedszkolne erystyczne sztuczki. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 01:28 oleg3 napisał: > Leć na skargę Snajper albo daj cynk, że Cię krzywdzę z antysemickich pobudek. To nie ja latam na skargę na moderację tylko ty. Pse pani, on sie bzydko zachowuje !!! Żenada. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 08:00 snajper55 napisał: > To nie ja latam na skargę na moderację tylko ty. Pse pani, on sie > bzydko zachowuje !!! Żenada. Powtórzę co już do ciebie napisałem. Nie poczułem się bynajmniej osobiście dotknięty i nie szukam pomocy siwej by Ci dokopać. Potrafię to zrobić sam i to tak, że boli. Jedynym powodem mojej skargi jest Twój admiński status i pełna frazesów gęba o "czyszczeniu szamba". A teraz ilustracja twojej przedszkolnej erystyki. Oleg - (1) Jak długo można udawać, że "Europejczycy chcą Traktatu". Snajper - (2) A nie chcą ??? Tylko Irlandczycy są Europejczykami ? A co z resztą mieszkańców UE ? Oleg - (3)Właśnie Snajper. Trzeba ich o to zapytać w referendum. Snajper - (4) Na to pytanie odpowiadają w wyborach, głosując na te partie, które w ich opinii lepiej rządzą. Zdanie (2) i zdanie (4) , brane osobno, są sensowne i stanowią kontrargument do (odpowiednio) zdań (1) i (3). Ale zanalizujmy je łącznie. Dokonajmy rekonstrukcji rozumowania S55. Irlandczycy są przeciw Traktatowi, a pozostali Europejczycy z UE za. Wynika to z referendum w przypadku Irlandii i z wyborów parlamentarnych w pozostałych krajach. Gdy jednak "dowód z wyborów" zastosujemy do Irlandii okaże się, że Irlandia też jest za. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 11:13 oleg3 napisał: > Powtórzę co już do ciebie napisałem. > Nie poczułem się bynajmniej osobiście dotknięty i nie szukam pomocy siwej by Ci > dokopać. Potrafię to zrobić sam i to tak, że boli. Nie, skądże. Oleś siam potrafi, ale teraz Oleś pobiegnie się poskarżyć do pani psedskolanki. > Jedynym powodem mojej skargi jest Twój admiński status i pełna frazesów gęba o > "czyszczeniu szamba". Jak każdy donoszący szukasz sobie usprawiedliwień. A co zrobiłeś ? Poskarżyłeś się. Doniosłeś. Zakablowałeś. Do tego bez powodu. Żenada. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 11:47 snajper55 napisał: > Do tego bez powodu. Żenada. Rozumiem twoje zaskoczenie. Przecież nazwanie kogoś pedofilem to komplement świadczący o postępowych poglądach rozmówcy. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 12:51 oleg3 napisał: > Rozumiem twoje zaskoczenie. Przecież nazwanie kogoś pedofilem to komplement > świadczący o postępowych poglądach rozmówcy. Znów kłamiesz (chyba w krew już ci to weszło). Nie nazwałem cię pedofilem. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 12:58 snajper55 napisał: > Znów kłamiesz (chyba w krew już ci to weszło). Nie nazwałem cię > pedofilem. Ściśle biorąc uznałes mnie za osobę mającą "pedofilskie wątpliwości", a nawet umieściłeś "?". Takie subtelności ważne są może dla prokuratora. Dla mnie nie są istotne bo do sądu się nie wybieram. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 13:11 oleg3 napisał: > Ściśle biorąc uznałes mnie za osobę mającą "pedofilskie wątpliwości", > a nawet umieściłeś "?". Takie subtelności ważne są może dla prokuratora. > Dla mnie nie są istotne bo do sądu się nie wybieram. No popatrz, udało nam się ustalić wspólną wersję. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 13:23 > No popatrz, udało nam się ustalić wspólną wersję. A jaka jest twoja wersja? Bardzo jestem ciekaw motywacji umieszczenia tych "pedofilskich wątpliwości". To był "argument"? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 13:40 oleg3 napisał: > > No popatrz, udało nam się ustalić wspólną wersję. > > A jaka jest twoja wersja? Wersja w sensie opisu sytuacji. Tak samo bym ją opisał jak ty w poprzednim poście. Ja cię NIE nazwałem pedofilem. > Bardzo jestem ciekaw motywacji umieszczenia tych "pedofilskich wątpliwości". To był "argument"? Mnie (i chyba nie tylko mnie) wątpliwości, czy seks z 14latką jest czynem zabronionym kojarzą się z pedofilami. Z ich "argumentami" usprawiedliwiającymi pedofilskie czyny. Moja motywacja ? Zwrócenie ci uwagi, że takie wątpliwości zbliżają cię do ich stanowiska. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 20:59 snajper55 napisał: > Mnie (i chyba nie tylko mnie) wątpliwości, czy seks z 14latką jest > czynem zabronionym kojarzą się z pedofilami. Pominę elementarny fakt, że ja takich wątpliwości nie mam. Natomiast samo rozumowanie, że wątpliwości natury prawnej są tożsame ze zboczonymi skłonnościami budzi moją odrazę. Bez obrazy, ale to typowe dla lewaka. Z ich "argumentami" usprawiedliwiającymi pedofilskie czyny. > Moja motywacja ? Zwrócenie ci uwagi, że takie wątpliwości zbliżają > cię do ich stanowiska. Cały lewak. Tak rozumując powinieneś potępiać wegetarianizm, bo Hitler był wegetarianinem. Jeszcze jedno mnie wqu..ło w tamtej dyskusji. Porównywanie zabicia dziecka (u ciebie aborcja płodu ) do zakupu kilograma cukru. Nawet nie chce mi sie tego komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 11:58 snajper55 napisał: > Jak każdy donoszący Snajperku, ja tylko wziąłem udział w twojej akcji "czyścimy szambo". A tak na marginesie. 1) Zadałem pytanie na moderacji nie wymieniając ani twojego nicka ani Aquanetu. 2) W tym pytaniu zgłosiłem zamiar złożenia skargi 3) Skargę złożyłem 4) Administracja forum nie odpowiedziała na moją skargę Różnica pomiędzy skargą, a donosem może się stać tematem kikunastu postów. Oświadczam, że żadnego donosu nigdy nie złożyłem ani na forum ani w realu. Jeżeli jeszcze raz ośmielisz się pisać o mnie w kontekście "donosu" złożę kolejną skargę. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 13:05 oleg3 napisał: > A tak na marginesie. > 1) Zadałem pytanie na moderacji nie wymieniając ani twojego nicka ani Aquanetu. > 2) W tym pytaniu zgłosiłem zamiar złożenia skargi > 3) Skargę złożyłem > 4) Administracja forum nie odpowiedziała na moją skargę > > Różnica pomiędzy skargą, a donosem może się stać tematem kikunastu postów. > Oświadczam, że żadnego donosu nigdy nie złożyłem ani na forum ani w realu. Oleg napisał: > 3) Skargę złożyłem > Jeżeli jeszcze raz ośmielisz się pisać o mnie w kontekście "donosu" złożę > kolejną skargę. A składaj sobie kolejny donos, kolejną skargę, kolejne doniesienie czy jak sobie chcesz to nazywać. Każdy ma prawo składać nawet całkowicie fałszywe donosy, skargi czy doniesienia (niepotrzebne skreślić). Postawa taka jest zresztą dość rozpowszechniona w narodzie. "Do największych Urzędów Skarbowych na Podkarpaciu w Rzeszowie, Mielcu, Przemyślu, Tarnobrzegu i Stalowej Woli w ubiegłym roku [2005] trafiło od 20 do 50 donosów. Oto kilka donosów, które trafiły do Urzędów Skarbowych w województwie: - Córka donosi na matkę, że ta nie wykazuje dochodów uzyskiwanych z opieki nad dziećmi sąsiadów. - Osoba prowadząca stragan donosi, że jej sąsiadka ze stoiska obok na pewno nie zgłasza swojego dochodu, ponieważ ma niższe ceny. - Podejrzenie sąsiada o nielegalny interes, ponieważ kupił samochód. Skąd miał na to pieniądze?" media.wp.pl/kat,16631,wid,8265053,wiadomosc.html?ticaid=16115 S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 13:10 Prezentujesz Snajper galopującą infantylizację. Jeszcze trochę i będziesz miał u mnie "żółte papiery" jak R7. Wtedy będziesz mógł pisać o mnie i do mnie co chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
podolski.4 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 13:16 Co to jest 20-50 donosow ROCZNIE? W czasie okupacji, w Lodzi, miesiecznie podobno przychodzilo 1500(tysiac piecset) donosow. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 13:31 podolski.4 napisał: > Co to jest 20-50 donosow ROCZNIE? W czasie okupacji, w Lodzi, miesiecznie > podobno przychodzilo 1500(tysiac piecset) donosow. Nie chciałem tego przykładu podawać, bo jeszcze Oleg by uznał, że go nazwałem... Nawet tego nie napiszę. Swoją drogą to właśnie przez takie przypadki wpojony jest w nas wstręt do wszelkiej maści donosicieli. Tam, gdzie przez lata nie było panowania obcej władzy informowanie odpowiednich organów o takich czy innych zdarzeniach nie ma takiego stygmatu jak u nas, w Polsce. Pomoc obywatelska jest powszechna i nikt w niej nie widzi czegoś nagannego. Może i u nas będzie kiedyś normalnie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 07:42 nie wiem jak tam było w ib=nnych wątkach, ale w tym Olegu Snajper celnie Cie podsumował. Z przedszkolakiem pierwszy wyskoczyłeś. A. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 08:02 andrzejg napisał: > Z przedszkolakiem pierwszy wyskoczyłeś. Wyskoczyłem. Nie zaprzeczam. Nie żałuję. Nie jest mi wstyd. P.S. Chyba nie z przedszkolakiem tylko z przedszkolną erystyką. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Zabawy z przedszkolakiem 14.06.08, 11:16 andrzejg napisał: > nie wiem jak tam było w ib=nnych wątkach, ale w tym Olegu Snajper > celnie Cie podsumował. Z przedszkolakiem pierwszy wyskoczyłeś. Dokładnie tak samo było gdzie indziej i gdzie indziej się zaczęło. Ten człowiek już tak ma, że gdy zorientuje się że dał dupy, to zamiast przyznać sie do błędu brnie z oślim uporem dalej obrażając swego dyskutanta w nadziei, że temu się znudzi taka dyskusja. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Cytuję blogera (S24pl) i forumowicza (Kraj) 13.06.08, 13:24 Marcusa Crassusa (rzadko się z nim zgadzam, ale trafił w sedno) marcus-crassus.salon24.pl/79076,index.html Jak wskazują pierwsze, nieoficjalne jeszcze wyniki, Irlandia odrzuciła Traktat Lizboński. Ku przerażeniu tych wszystkich, ktorzy zapomnieli że demokracja to jednak głos ludu - a nie głos biurokratów. W odróżnieniu od eurosceptyków nie jestem i nie byłem przeciwny budowaniu silnych Stanów Zjednoczonych Unii Europejskiej. Nie uważam też aby zdradą było oddanie częsci kompetencji dla unijnych instytucji, nie przerażają mnie głosy, które jezą wlosy na glowie "prawdziwej prawicy", jakoby Traktat wprowadzał małżeństwa homoseksualne i inne podobne bzdety. Irlandia postapiła jak kraj prawdziwie europejski. Kraj demokratyczny, gdzie nie zapomniano że decyzje w najważniejszych sprawach oddaje się ludziom - i ich głosu sie słucha. Irlandia okazała się krajem prawdziwie europejskim - inaczej niż Polska - gdzie postanowiono zrobić z ratyfikacji Traktatu cyrk na resorach - nie wyjaśniając dokładnie opinii publicznej jego postanowień - ale robiąc z niego pseudo-test "dorośnięcia do europejskości". Irlandia nie zapomniala ze jako członek UE ma prawo także wymagać. Że żadne pseudo-autorytety nie mają prawa oceniać decyzji społeczeństwa. Że dorośnięcie do europejskości oznacza także asertywność - a więc zdolność powiedzenia NIE w sprawach które są sprzeczne z narodowymi bądź krajowymi interesami. Żaden z krajów UE nie dorósł do nazwania siebie europejskim w równym stopniu jak mala, zielona wyspa. Jeszcze niedawno przeciwnicy eurokonsytucji świętowali w Paryżu odrzucenie narzuconego im przez biurokratów dokumentu. Minęło tak niewiele - a Francuzi zapomnieli o wszystkim, co wywalczyli w czasach Rewolucji Francuskiej - własnie o tej demokracji. Francuskie społeczeństwo nie znalazło tyle siły - aby powiedzieć "non possumus" wprowadzonej kuchennymi drzwiami eurokonstytucji - która lud Francji po prostu odrzucił. Okazało się że garstka dygnitarzy jest zdolna robić w balona całe społeczeństwa i całe państwa. Decyzja Irlandii cieszy - ale pytanie czy europejscy biurokraci nauczą się czegoś - i postaraja kolejne decyzje konstulować w sposób demokratyczny - czy jednak będą dalej próbowali je łamać - jest chyba pytaniem retorycznym. Stany Zjednoczone Unii Europejskiej - jeśli maja kiedykolwiek odgrywać rolę wiodącą muszą być zbudowane na rzeczywistych chęciach obywateli i na fundamencie poszanowania wolności i mechanizmów demokracji. Dopóki społeczeństwom europejskim nie zaoferuje się konstytucji - której naprawde będą sobie życzyć - wszelkie narzucanie mechanizmów z góry, przed urzedników którzy dawno stracili poczucie rzeczywistości - a często zapominają w ogóle na jakich podstawach budowana była Europa i cywilizacja europejska - skazane są na klęskę. Odpowiedz Link Zgłoś
borzobohata Re: Co najwyżej trzeba będzie napisać nowy trakta 13.06.08, 13:29 oleg3 napisał: > Napisanie nowego(?) (idzie Ci o nową redakcję starego tekstu ?) Traktatu wymaga > czasu. Przede wszystkim LUDZI. > Poza tym jak długo można udawać, że "Europejczycy chcą Traktatu". Europejczycy chca traktatu, czytelnego, krotkiego i przychylnego obywatelom (OBYWATELOM, nie konsumentom) oraz jego ratyfikacji droga referendum w calej Europie jednoczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Co najwyżej trzeba będzie napisać nowy trakta 13.06.08, 13:41 borzobohata napisała: > Europejczycy chca traktatu, czytelnego, krotkiego Takiego jak konstytucja amerykańska ? A kto go potem będzie interpretował ? Kto będzie pełnił rolę SN ? > i przychylnego obywatelom (OBYWATELOM, nie konsumentom) A które postanowienia TL nie są przychylne obywatelom ? > oraz jego ratyfikacji droga referendum w calej Europie jednoczesnie. Każde państwo samodzielnie decyduje o sposobie ratyfikacji umów międzynarodowych. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Lista 13.06.08, 13:41 Po odrzuceniu przez Irlandczyków TL przypominam listę posłów. Przy następnych wyborach warto o niej pamiętać. 1. Abramowicz Adam 2. Babalski Zbigniew 3. Babinetz Piotr 4. Bąk Dariusz 5. Bętkowski Andrzej 6. Błądek Antoni 7. Bogucki Jacek 8. Bury Jan s. Antoniego 9. Chłopek Aleksander 10. Cybulski Piotr 11. Dera Andrzej Mikołaj 12. Dolata Zbigniew 13. Drab Marzenna 14. Girzyński Zbigniew 15. Golba Mieczysław 16. Gołojuch Kazimierz 17. Górski Artur 18. Grabicka Krystyna 19. Jagiełło Jarosław 20. Janczyk Wiesław 21. Jurgiel Krzysztof 22. Karasiewicz Lucjan 23. Kowalczyk Henryk 24. Kowalski Bogusław 25. Kozak Zbigniew 26. Latos Tomasz 27. Libicki Jan Filip 28. Lipiec Krzysztof 29. Łatas Marek 30. Macierewicz Antoni 31. Malik Ewa 32. Masłowska Gabriela 33. Masłowska Mirosława 34. Michałkiewicz Krzysztof 35. Moskal Kazimierz 36. Ożóg Stanisław 37. Pięta Stanisław 38. Polak Piotr 39. Religa Jan 40. Rębek Jerzy 41. Rojek Józef 42. Rusiecki Jarosław 43. Siarka Edward 44. Sikora Anna 45. Sobecka Anna 46. Sońta Krzysztof 47. Sośnierz Andrzej 48. Stanke Piotr 49. Szyszko Jan 50. Telus Robert 51. Walkowiak Andrzej 52. Zając Stanisław 53. Zawiślak Sławomir 54. Zuba Maria 55. Żaczek Jarosław Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Lista 13.06.08, 13:42 oleg3 napisał: > Po odrzuceniu przez Irlandczyków TL przypominam listę posłów. Przy następnych > wyborach warto o niej pamiętać. I broń Boże na nich nie głosować. S. Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Re: Lista 13.06.08, 15:16 snajper55 napisał: > oleg3 napisał: > > > Po odrzuceniu przez Irlandczyków TL przypominam listę posłów. Przy następ > nych > > wyborach warto o niej pamiętać. > > I broń Boże na nich nie głosować. Zgadza się - jeżeli tylko ktoś ma duszę niewolnika, napewno nie powinien na nich głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Lista 14.06.08, 07:39 brov_arek napisał: > > Zgadza się - jeżeli tylko ktoś ma duszę niewolnika, napewno nie > powinien na nich głosować. smieszą mnie te wstawki o duszy niewolnika A. Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Re: Lista 15.06.08, 01:07 andrzejg napisał: > brov_arek napisał: > > > > > Zgadza się - jeżeli tylko ktoś ma duszę niewolnika, napewno nie > > powinien na nich głosować. > > smieszą mnie te wstawki o duszy niewolnika > > A. I cóż z tego... wynika? Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Europejscy "demokraci" 13.06.08, 15:30 Z niejakim rozbawieniem czytam komentarze niektórych polityków czy dziennikarzy oraz posty forumowych "demokratów", koncentrujące się na tym, "jak obejść" sprzeciw Irlandii i "tylnymi drzwiami" przemycić traktat. Rozbawienie to wynika ze sprzecznosci pomiędzy tym co głoszą - "frazesami nt. demokracji", a traktowaniem demokratycznie podejmowanych decyzji jako formalnej "podkładki" do przepchnięcia tego, co grupka eurobiurokratów sobie wymysliła. Chciałem więc przypomnieć szanownym "demokratom", że w demoktracji najważniejsze jest to, co zgodnie z przyjętymi i zaakceptowanymi procedurami zostaje uchwalone przez "lud" lub "jego przedstawicieli", a nie znalezienie skutecznej ścieżki "przepchnięcia" tego co sobie ktos wymyślił, na przykład wymuszając kilkakrotne referenda, dopóki ich wynik nie będzie "zgodny z oczekiwanym". Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Otóż to 13.06.08, 15:43 brov_arek napisał: > Z niejakim rozbawieniem czytam komentarze niektórych polityków czy > dziennikarzy oraz posty forumowych "demokratów", koncentrujące się > na tym, "jak obejść" sprzeciw Irlandii i "tylnymi drzwiami" > przemycić traktat. Cytat z klasyka : "Miała być demokracja a tu każdy ma własne zdanie". Odpowiedz Link Zgłoś
manny_ramirez demokracja wygrala, eurokraci poniesli kleske 13.06.08, 18:29 ale kto wygra wojne nie wiadomo. Ale dzieki Iralndii sprawo pozostaje zawieszona i za to pozostaje Irlandczykom podziekowac. Odpowiedz Link Zgłoś
piq nie wiem, czy dobrze rozumiem,... 13.06.08, 20:16 ...ale teraz chyba w takim razie obowiązuje traktat nicejski (albo śmierć). Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: nie wiem, czy dobrze rozumiem,... 13.06.08, 20:45 Śmierć (traktatu) mam nadzieję już nastąpiła. Choć przydałby się osinowy kołek w związku z rozczulającymi wypowiedziami, prawdziwych demokratów, w rodzaju pana premiera czy pana marszałka. Obawiam się jednak zabawy: Irlandczycy głosują aż do skutku, albo zmieniają konstytucję i nie głosują. W końcu pokazali, że nie dojrzeli do demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 08:00 nadzieja wstapiła w serca antyunionistów, a UE ciągle ma sie dobrze... moim zdaniem taki system z liberum veto niedługo odejdzie w przeszłość. Jest to smieszny system pozwalający na zablokowanie kazdej inicjatywy . Nie mam pojęcia co bedzie w zamian - moze zwykła wiekszośc po przeprowadzonych referendach w każdym z państw? A. Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 10:42 Słusznie prawisz, Andrzeju. Zasada jednomyślności ma niewiele wspólnego z demokracją. Pamiętamy Sejm za komuny, gdzie w zasadzie wszystko uchwalano jednomyślnie. Pewnie (zdaniem niektórych) byłby to znakomity wzorzec. Myślę, że wychwalanie tu Irlandczyków (za stosowanie demokracji) jest czystą hipokryzją bo tak na prawdę ci chwalący cieszą się z upadku Traktatu a nie ze zwycięstwa demokracji w Irlandii. Pocieszające w tym wszystkim jednak jest, że myślący kategoriami narodowymi zaczynają wstydzić się swoich poglądów i nie piszą wprost, że znienawidzona przez nich Unia przegrała kolejną batalię. Piszą o demokracji... A tak na marginesie...gdyby zasadę jednomyślności wprowadzić u nas w Sejmie... J. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 10:56 januszcz napisał: > Myślę, że wychwalanie tu Irlandczyków (za stosowanie demokracji) > jest czystą hipokryzją bo tak na prawdę ci chwalący cieszą się z > upadku Traktatu a nie ze zwycięstwa demokracji w Irlandii. Nie wiem Januszu czy i mnie zaliczasz do tych hipokrytów. Nie ukrywałem i nie ukrywam, że nie jestem demokratą. Cieszę się z upadku Traktatu, choć umiarkowanie, bo euroklika przegrała bitwę, a wojna trwa dalej. Hipokryzją jest natomiast stanowisko "szczerych do bólu demokratów", że skoro pierwsza próba oszustwa się nie udała to ponawiamy próby aż do skutku. Nie oznacza to, że jestem przeciwnikiem integracji europejskiej. Jestem tylko przeciwnikiem obecnego modelu lewacko-biurokratycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 12:12 oleg3 napisał: > Nie wiem Januszu czy i mnie zaliczasz do tych hipokrytów. Nie ukrywałem i nie u > krywam, że nie jestem demokratą. Cieszę się z upadku Traktatu, choć umiarkowani > e, bo euroklika przegrała bitwę, a wojna trwa dalej. ============== Przyznam, że mam z tym pewien problem. O tym, że nie jesteś demokratą wiem od dość dawna. Wiem także, że jesteś wrogo nastawiony do integracji europejskiej, choć tak na dobrą sprawę nie do końca wiem dlaczego. Ponieważ Twoje poglądy są dość przejrzyste, trudno nazwać Ciebie hipokrytą, chociaż...w pewnym miejscu piszesz: "Właśnie Snajper. Trzeba ich o to zapytać w referendum." Żart? - referendum jest najwyższą formą demokracji a Ty demokratą nie jesteś, prawda? > Hipokryzją jest natomiast stanowisko "szczerych do bólu demokratów", że skoro p > ierwsza próba oszustwa się nie udała to ponawiamy próby aż do skutku. ================== Szczerzy do bólu demokraci szukają rozwiązań. To się nazywa polityką. Nie wiem czy zauważyłeś (oglądasz jakąś telewizję?), że w wywiadach z Irlandczykami na ulicy padało wiele głosów o niezrozumieniu idei Traktatu, było również sporo głosów niezadowolonych z aktualnej polityki rządu i ci ludzie wyrazili to niezadowolenie głosując przeciw. Jak to tłuszcza... Myślę, że nazwanie tych nieświadomych politycznie ludzi tłuszczą nie obrazi Twojej antydemokratycznej wrażliwości a poza tym jest trendy będąc wybitnie niepoprawne politycznie. > Nie oznacza to, że jestem przeciwnikiem integracji europejskiej. Jestem tylko p > rzeciwnikiem obecnego modelu lewacko-biurokratycznego. ================ No popatrz. Kilka wierszy wyżej napisałem, że jesteś wrogiem integracji europejskiej a tu "masz babo placek" - okazuje sie, że nie jesteś. Nie mieści się to niestety w mojej zdolności pojmowania bo wciąż wydaje mi się, że integracja europejska może istnieć tylko w warunkach przestrzegania pewnych form demokracji, w przeciwnym wypadku byłaby dyktaturą krajów silniejszych militarnie i ekonomicznie. Jak Ty to umiesz wszystko pogodzić, Olegu? J. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 12:39 januszcz napisał: > Żart? - referendum jest najwyższą formą demokracji a Ty demokratą > nie jesteś, prawda? Konieczne jest odczytanie kontekstowe. W kontekście tezy "Europejczycy chcą integracji". Eurofile twierdzą, że tak. Ja tam nie wiem. Wiem natomiast, że ta teza jest bezzasadna, niczym nieudowodniona (istnieją tacy co chcą i tacy co nie chcą; nikt zresztą nie wie co to jest ta "integracja"). W demokracji dowodem byłoby referendum. To, że ja uważam każde referendum, podobnie zresztą jak "demokratyczne" wybory za bzdurę, nie ma tu znaczenia. > integracja europejska może istnieć tylko w warunkach przestrzegania > pewnych form demokracji, Wcale nie. Monarchia jako forma rządów jest najlepszym sposobem integracji. Popatrz na Belgię (innych przykładów jest mnóstwo). Dopóki król miał realną władzę nie było większych problemów z jednością państwa. W demokracji Belgii już praktycznie nie ma. Wiem, że wprowadzenie "cesarstwa europejskiego" jest nierealne. Ale integracja byłaby łatwiejsza gdyby "Bruksela"raczyła zajmować się tylko tym, czego nie da się załatwić "niżej", tak samo "Warszawa". Biblioteka przepisów zabija Europę i tworzy uprzywilejowane kasty. To jest łżedemokracja, z którą winni walczyć i demokraci i antydemokraci. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 13:23 oleg3 napisał: > Monarchia jako forma rządów jest najlepszym sposobem integracji. Monarchia jako forma rządów CZEGO jest najlepszym sposobem integracji ? Czyżbyś uważał, że monarchie najłatwiej jest zintegrować ? Że monarchowie dogadają się i wybiorą jednego, który będzie rządził zintegrowanymi monarchiami a pozostali abdykują ? A może monarchowie utworzą (tfu !) parlament zjednoczonych monarchii i będą sobie (tfu !) demokratycznie nimi rządzić ? Napisałeś wszak o monarchii jako NARZĘDZIU INTEGRACJI, a nie monarchii jako najlepszej formie rządzu już zintegrowanej Europy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 13:26 Poniechaj mnie Snajper. Skup się na utworzeniu 2-elementowego zbioru czynów zabronionych: jeden czyn jest przestępstwem, drugi nie jest przestępstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 13:44 oleg3 napisał: > Poniechaj mnie Snajper. Skup się na utworzeniu 2-elementowego zbioru czynów > zabronionych: jeden czyn jest przestępstwem, drugi nie jest przestępstwem. Po co ? Uważasz, że taki zbiór nie istnieje ? Chyba wiesz, że być może po wymianie postów, w których będziesz mi wytykał iż nie wziąłem pod uwagę pewnych spraw formalno-prawnych, taki zbiór zdefiniuję. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 20:48 Czekam. Ja wiem, że to jest niemożliwe. Ale próbuj. snajper55 napisał: > Po co ? Uważasz, że taki zbiór nie istnieje ? Chyba wiesz, że być może po > wymianie postów, w których będziesz mi wytykał iż nie wziąłem pod uwagę pewnych > spraw formalno-prawnych, taki zbiór zdefiniuję. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 13:52 oleg3 napisał: > Poniechaj mnie Snajper. Ale mój post nie był czepianiem się. Nie mógłbyś napisać w jakiż to sposób "monarchia jako forma rządów jest najlepszym sposobem integracji". Jakoś królowa brytyjska nie przyspiesza integracji Wielkiej Brytanii z Unią. Nawet euro nie wprowadzili. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 14:07 snajper55 napisał: > Ale mój post nie był czepianiem się. Nie był. Chcę uniknąć kolejnego sporu o interpretację klarownego do bólu (oczywiście moim zdaniem) tekstu. Przecież napisałem (cytat z pamięci) coś takiego: utworzenie "cesarstwa europejskiego" jest mrzonką. Podałem przykład Belgii (powstała jako królestwo). Jedyna moim zdaniem interpretacja jest taka: Utwórzmy cesarstwo europejskie wtedy Europa najłatwiej się zintegruje. Byle nie w modelu cesarstwa stworzonego przez Bismarcka. Cesarz zajmuje się armią i dyplomacją. Przecież o to chodzi. W poszczególnych krajach-prowincjach funkcjonują rządy z określonymi kompetencjami w innych sprawach (Królestwo Wielkiej Brytanii też by istniało). No może przydałaby się jeszcze policja cesarska do zwalczania przestępstw międzyprowincjonalnych. UWAGA:utworzenie cesarstwa europejskiego uważam za mrzonkę i nie zamierzam odpowiadać na posty wyśmiewające mój pomysł. To tylko ćwiczenie logiczne na marginesie wymiany myśli z Januszczem. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 17:22 oleg3 napisał: > Utwórzmy cesarstwo europejskie wtedy Europa najłatwiej się zintegruje. Skoro to cesarstwo miałoby ułatwić jednoczenie się Europy, to musiałoby powstać PRZED jej zjednoczeniem. Tak więc, do czasu zjednoczenia Europy, byłoby to Cesarstwo Europejskie obejmujące jedynie na przykład Niemcy (Francję ?) ? Toż dopiero takie jednoczenie wzbudziłoby gorące protesty i opory. Dopiero takie jednoczenie byłoby nazywane aneksją. Czyż niesłusznie nazywane ? Ja tu żadnego ułatwienia nie widzę. S. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 20:20 snajper55 napisał: > Skoro to cesarstwo miałoby ułatwić jednoczenie się Europy, to > musiałoby powstać PRZED jej zjednoczeniem. A prosiłem Snajper byś mnie poniechał. Robisz to z głupoty czy ze złośliwości? Przecież ta logiczna bzdura nie jest mojego autorstwa. Gdzie ja pisałem o ZJEDNOCZENIU? Pisałem o INTEGRACJI. Według tego co ja napisałem najpierw powstaje monarchia (państwo), a następnie następuje integracja prowincji: powstaje poczucie wspólnoty, często wytwarza się jeden naród zjednoczony osobą monarchy. Przykłady historyczne znajdź sobie sam. Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 18:26 oleg3 napisał: > Wiem, że wprowadzenie "cesarstwa europejskiego" jest nierealne. Ale integracja > byłaby łatwiejsza gdyby "Bruksela"raczyła zajmować się tylko tym, czego nie da > się załatwić "niżej", tak samo "Warszawa". Biblioteka przepisów zabija Europę i > tworzy uprzywilejowane kasty. To jest łżedemokracja, z którą winni walczyć i d > emokraci i antydemokraci. ============== To już było w historii ludzkości przerabiane: CK czyli Austrowęgry, ale przecież z częścią Polski (Galicja), Chorwacją, kawałkiem Rumunii (Transylwania) i kawałkiem Ukrainy. Cysorz miał w ręku finanse (wspólna waluta), ministerstwo wojny (wspólna armia) i ministerstwo spraw zagranicznych (wspólna polityka). Poszczególne kraje tworzyły unię, która przetrwała 50 lat i rozpadła się po zakończeniu I wojny światowej. Czy te wzorce nadają sie akurat dla unii składającej się z 21 państw? To jednak ogromny organizm. Pozostaje jeszcze kwestia odpowiedniej dynastii, której jakby pod ręką nie uświadczysz. Pozostaje wybrać cesarza w wolnych demokratycznych wyborach) J. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 20:38 januszcz napisał: > To już było w historii ludzkości przerabiane Oczywiście. Nie tylko w CK. Ale dyskusja przypadków historycznych przekracza ramy tego wątku. W końcu moja uwaga wynikała tylko z Twojego przekonania, że tylko demokracja... . > Pozostaje jeszcze kwestia odpowiedniej dynastii, której jakby pod > ręką nie uświadczysz. Pozostaje wybrać cesarza w wolnych > demokratycznych wyborach) Szczerzy demokraci padają na kolana przed Konstytucją 3 Maja. Ta Konstytucja wybrała dla Polski dynastę. Nie wiem czy wiesz, ale była to dynastia niemiecka. Co do hipotetycznego "cesarstwa brukselskiego" to moim zdaniem pierwszym cesarzem winien zostać senior ( w sensie dynastycznym, z najstarszej linii) Domu Karolingów. Nie wiem czy nie trafiło by na Habsburga, bo wbrew nazwisku, obecni Habsburgowie są potomkami po mieczu Franciszka Lotaryńskiego, który był zdaje się potomkiem Karola Młota. Nie protestowałbym też gdyby cysorzem został Burbon, byle nie lewak. Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz Re: Irlandczycy trzymają się mocno 15.06.08, 13:57 A jednak kontekst historyczny wydaje się być istotny. Idee demokracji (aczkolwiek często wypaczane) były odpowiedzią mas ludzkich na nieprawości różnych cysorzy. Nie sądzę by było wielu chcących wchodzić raz jeszcze do tej samej rzeki. J. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 15.06.08, 17:28 januszcz napisał: > A jednak kontekst historyczny wydaje się być istotny. Jasne. Oczywista oczywistość. > Idee demokracji (aczkolwiek często wypaczane) były odpowiedzią mas > ludzkich na nieprawości różnych cysorzy. Zauważ jednak, ze łatwiej się pozbyć jednego "cysorza" (wygnać, otruć czy zastrzelić) niż milionów "demokratycznych elektorów:. > Nie sądzę by było wielu chcących wchodzić raz jeszcze do tej > samej rzeki. Masz rację. Za naszego życia, życia naszych dzieci czy wnuków monarchia nie wróci. Wątpię czy wróci kiedykolwiek, choć wykluczyć tego nie można. Ale demokracja nie przetrwa. Taka jak ją teraz rozumiemy - jako system: jeden wyborca jeden głos. W tym systemie decydujące znaczenie ma uśmiech kandydata i umiejętności pijarowskie jego sztabu. To na powierzchni. W rzeczywistości o wynikach decyduje gra interesów wąskich grup i grupek. Tak jest we wszystkich "demokratycznych" krajach. Granicą funkcjonowania tej demokracji jest zdolność do pozyskiwania szmalu stanowiącego oliwę systemu. Pisząc ściśle - bankructwo państwa. Widać go na horyzoncie we wszystkich krajach demokratycznych. W USA też. Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz Re: Irlandczycy trzymają się mocno 15.06.08, 19:48 Hmm...pozostaje zatem dyktatura. Model chiński? J. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 15.06.08, 19:57 januszcz napisał: > Hmm...pozostaje zatem dyktatura. Model chiński? Nie wiem. Nie jestem prorokiem. Z tym, że model chiński jest formą cesarstwa. Ułomną, bo niedziedziczną, ale Cesarstwo Rzymskie też właściwie nie miało dziedzicznej dynastii. Dominowała kooptacja. Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Re: Irlandczycy trzymają się mocno 15.06.08, 01:20 januszcz napisał: > Nie wiem czy zauważyłeś (oglądasz jakąś telewizję?), że w wywiadach z > Irlandczykami na ulicy padało wiele głosów o niezrozumieniu idei Traktatu, było > również sporo głosów niezadowolonych z aktualnej polityki rządu i ci ludzie > wyrazili to niezadowolenie głosując przeciw. Jak to tłuszcza... Ciekawe dlaczego zakładacie (ty oraz wielu innych zwoleników traktatu), że ci, którzy głosowali przeciw nie zrozumieli idei traktatu, a nie zakładacie, że głosujący "za" tej idei nie zrozumieli? Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz Re: Irlandczycy trzymają się mocno 15.06.08, 13:53 brov_arek napisał: > Ciekawe dlaczego zakładacie (ty oraz wielu innych zwoleników > traktatu), że ci, którzy głosowali przeciw nie zrozumieli idei > traktatu, a nie zakładacie, że głosujący "za" tej idei nie > zrozumieli? ============ Ponieważ nie trzeba "rozumieć idei" kiedy ma się zaufanie do polityków ową ideę artykułujących. J. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 11:08 januszcz napisał: > A tak na marginesie...gdyby zasadę jednomyślności wprowadzić u nas w Sejmie... Dlaczego zatrzymujesz się wpół drogi. Gdy już reformować, to porządnie. Głosowania w Sejmie trzeba by zastąpić referendami. A ustawy wchodziłyby w życie jedynie po jednogłośnej akceptacji przez wszystkich biorących udział w referendum. To dopiero dla niektórych byłoby idealne rozwiązanie szanujące wolę ludu. S. Odpowiedz Link Zgłoś
januszcz Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 12:17 No właśnie. Nawet najlepszy z ustrojów (demokracja) nie jest idealna. Nie jestem przeciwnikiem referendum, ale ten instrument demokracji należy stosować umiarkowanie i z wyczuciem. J. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 12:50 januszcz napisał: > No właśnie. Nawet najlepszy z ustrojów (demokracja) nie jest idealna. > Nie jestem przeciwnikiem referendum, ale ten instrument demokracji należy > stosować umiarkowanie i z wyczuciem. Dokładnie tak. Sam wybieram sobie lekarza, ale nie mam ambicji, aby mu mówić jak ma mnie leczyć. A lekarza oceniam po efektach jego pracy i co najwyżej mogę sobie wybrać innego. Bo ja skończyłem matematykę a nie medycynę i na pewnych sprawach po prostu się nie znam. S. Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Re: Irlandczycy trzymają się mocno 15.06.08, 01:10 andrzejg napisał: > moim zdaniem taki system z liberum veto niedługo odejdzie w > przeszłość. Jest to smieszny system pozwalający na zablokowanie > kazdej inicjatywy . Cóż za ostra i bezkompromisowa krytyka fundamentalnych ustaleń UE (wszak to unia przyjęła i opiera się o taki właśnie system)) ) Odpowiedz Link Zgłoś
cyniol Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 14:39 W Telegraph.uk pisza, ze w Wielkiej Brytanii, zwolennicy traktatu poniesliby jeszcze bardziej sromotna kleske niz w Irlandii, jesli rzad wywiazlby sie ze swoich obietnic wobec wyborcow i zorganizowalby referendum. Przed referendum w Irlandii, elektorat byl zasypywany grozbami, namawiany,zastraszany i szantazowany. Pomimo tych grozb, ze w kraju nastapi zapasc ekonomiczna i kraj zostanie poddany ostracyzmowi, spoleczenstwo glosowalo na nie. www.telegraph.co.uk/opinion/main.jhtml?xml=/opinion/2008/06/14/dl1401.xml Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 17:23 cyniol napisał: > W Telegraph.uk pisza, ze w Wielkiej Brytanii, zwolennicy traktatu poniesliby > jeszcze bardziej sromotna kleske niz w Irlandii, jesli rzad wywiazlby sie ze > swoich obietnic wobec wyborcow i zorganizowalby referendum. A ten rząd to pewnie Brytyjczykom Unia narzuciła ? Dokonując desantu z Brukseli ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniol Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 20:49 snajper55 napisał: > cyniol napisał: > > > W Telegraph.uk pisza, ze w Wielkiej Brytanii, zwolennicy traktatu poniesl > iby > > jeszcze bardziej sromotna kleske niz w Irlandii, jesli rzad wywiazlby s > ie ze > > swoich obietnic wobec wyborcow i zorganizowalby referendum. > > A ten rząd to pewnie Brytyjczykom Unia narzuciła ? Dokonując desantu z Brukseli > ? > > S. Nie, wyborcy uwierzyli w przedwyborcze obiecanki cacanki. Odpowiedz Link Zgłoś
krystian71 Re: Irlandczycy trzymają się mocno 14.06.08, 21:08 snajper lubi robic z siebie durnia Tak jakby nie bylo dziesiatkow podobnych przykladow SLD szla w 2001 do wyborow pod haslami ;tak dalej byc nie moze' Obiecywala zajac sie najubozszymi Pierwszym ich posunieciem byla likwidacja znizkowych biletow dla studentow, Funduszu Alimentayjnego,i wiekszosci zasilkow rodzinnych Walesa obiecywal dokonczyc rewolucje Solidarnosci,otoczyl sie esbekami i wspieral lewa noge Odpowiedz Link Zgłoś
cyniol Re: Irlandczycy trzymają się mocno 15.06.08, 14:38 krystian71 napisała: > snajper lubi robic z siebie durnia > Tak jakby nie bylo dziesiatkow podobnych przykladow. Kiedy wybrani zaczna odpowiadac za swoje klamstwa wyborcze? Na razie sa bezkarni, co jak widac bardzo podoba sie snajperowi. Czy Tusk spelnil choc jedna swoja obietnice? 1. Przyspieszenie wzrostu gospodarczego 2. Wzrost plac oraz podniesienie emerytur i rent 3. Budowa drog i autostrad 4. Bezplatny dostep do opieki medycznej i likwidacje NFZ 5. Podatek liniowy z ulga prorodzinna 6. Budowe stadionow na Euro 2012 7. Szybki powrot naszych wojsk z Iraku 8. Sklonienie emigrantow do powrotu do Polski 9. Podniesienie poziomu edukacji 10. Rzeczywista walke z korupcja Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 __________na razie rządzi fałszerz pieniądzy 14.06.08, 21:27 Timokracja poszła sie yebać ... Pierwsze klasyfikacje ustrojów politycznych Analizowaniem cech państwa zajmowano się już w starożytności. Rozważania i badania na ten temat rozwinęły się szczególnie w Grecji, czemu sprzyjało społeczne i polityczne zróżnicowanie greckich miast-państw. Pierwszą znaną do dziś klasyfikację realnie istniejących ustrojów państwowych przeprowadził Platon (był on także twórcą utopijnej koncepcji państwa idealnego, w którym mieliby rządzić filozofowie). Znane sobie ustroje Platon podzielił na cztery typy - od najlepszego do najgorszego. Na szczycie tej hierarchii umieścił timokrację (od greckiego time - ‘wartość, honor’, czyli rządy ludzi reprezentujących najwyższe wartości moralne. Ucieleśnieniem takiego ustroju była dla Platona Sparta, w której ceniono najwyżej męstwo i honor. Niżej w hierarchii stała oligarchia, czyli rządy ludzi bogatych. Minusem tego ustroju była chciwość jako obowiązująca zasada działania. Dopiero na trzecim miejscu znalazła się demokracja. Charakteryzuje ją brak dyscypliny społecznej i respektu dla władzy, a także niekompetencja rządzących i brak cnót obywatelskich u ludu. Efektem takiego stanu rzeczy jest wszechogarniająca anarchia oraz szerzenie się demagogii. Najniżej w platońskiej hierarchii stała tyrania - ustrój opierający się na strachu i przemocy. Tyran był uzurpatorem nie liczącym się ani z tradycją, ani z opinią poszczególnych grup społecznych. Klasyfikacja Platona była dość arbitralna, nie przeprowadzał on bowiem żadnych badań porównawczych, a tylko ilustrował przykładami z życia politycznego apriorycznie przyjęte tezy. Obraną przez niego metodę badawczą nazywamy dedukcyjną. Inną postawę przyjął natomiast uczeń Platona, Arystoteles. Uznać go można za prekursora nauk politycznych. Arystoteles skrupulatnie przeanalizował systemy ustrojowe ponad stu greckich miast-państw, porównał mechanizm funkcjonowania instytucji politycznych i dopiero na podstawie zgromadzonego materiału faktograficznego wyciągnął wnioski. Zastosował więc klasyczną metodę indukcyjną. Arystoteles wyróżnił trzy ustroje dobre i odpowiadające im trzy ustroje zdegenerowane. Do tych pierwszych zaliczył monarchię, arystokrację i politeję. Ich cechą wspólną jest to, iż rządy sprawowane są dla dobra powszechnego, a różnica polega na tym, kto rządzi: jednostka, grupa czy ogół. Monarchia opiera się na tradycji i poszanowaniu ciągłości ustrojowej oraz osobistych walorach rządzącej jednostki. Istotą arystokracji są z kolei rządy ludzi najcnotliwszych, dobranych według kryterium walorów moralnych. Politeja to ustrój, w którym dominuje klasa średnia, zasobna i samodzielna. Taki ustrój cechuje stabilność i równowaga, nie dochodzi w nim do konfrontacji między biegunami nędzy i bogactwa. Arystoteles był szczególnie przywiązany do tego systemu ustrojowego. Do ustrojów zdegenerowanych zaliczył natomiast tyranię, oligarchię i demokrację. Pierwszemu zarzucał sprowadzenie współobywateli do roli niewolników, drugiemu rządy pieniądza i odsunięcie na daleki plan wartości niematerialnych, zaś trzeciemu chaos i uleganie demagogii. Arystoteles był zwolennikiem „złotego środka”, czyli stosowania takich rozwiązań, które łączą w sobie pozytywne cechy przeciwstawnych modeli. Takim „złotym środkiem” była dla niego politeja - ustrój pośredni między oligarchią a demokracją, stanowiący nową, pozytywną jakość. Głosił kult umiaru, który był jego zdaniem najlepszym zabezpieczeniem przed rewolucjami i wstrząsami społecznymi. www.historia.rekto.net/politologia/pierwsze.htm Odwieczny bowiem dylemat, przed jakim stoimy, brzmi następująco: albo złoto (względnie srebro), albo rząd. Złoto jest pieniądzem rynkowym, towarem, który musi zostać wydobyty z ziemi i przetworzony. Tymczasem rząd produkuje papierowe pieniądze i czeki bankowe praktycznie z niczego i nie ponosząc prawie żadnych kosztów. Jak wiadomo, działania rządu są naznaczone marnotrawstwem, niewydajnością i służą raczej urzędnikom niż konsumentom. Czy wolelibyśmy, żeby buty produkowane były przez prywatne firmy konkurujące na wolnym rynku, czy przez gigantyczny monopol rządu federalnego? Z zadaniem dostarczania pieniędzy rząd poradziłby sobie nielepiej. Jednakże w przypadku pieniędzy sytuacja jest o wiele poważniejsza, niż gdy chodzi o buty czy jakikolwiek inny towar. Buty produkowane przez rząd można ostatecznie nosić, nawet jeśli są drogie, źle dopasowane i nie trafiają w upodobania konsumentów. Pieniądz różni się od wszystkich pozostałych towarów. Zwiększenie ilości butów, ropy naftowej czy miedzi jest korzystne dla społeczeństwa, ponieważ zmniejsza naturalne braki. Ale kiedy dany towar zostanie już raz ustanowiony jako pieniądz, nie potrzeba go wcale więcej. Ponieważ pieniądz jest wykorzystywany tylko do wymiany i rozliczeń, to zwiększenie ilości dolarów, funtów czy marek w obiegu nie może przynieść społecznych korzyści: obniży po prostu siłę nabywczą każdego dolara, funta czy marki. Całe więc szczęście, że złoto czy srebro są dobrami rzadkimi i zwiększenie ich podaży jest kosztowne. Jeśli jednak rząd wprowadzi papierowe kwity lub kredyt bankowy jako pieniądz, jako ekwiwalent gramów czy uncji złota, wtedy może on jako główny dostawca pieniędzy dowolnie i bez żadnych kosztów stwarzać pieniądze. W rezultacie ta „inflacja” podaży pieniądza niszczy wartość dolara czy funta, powoduje wzrost cen, zniekształca rachunek ekonomiczny, krępuje i poważnie zaburza funkcjonowanie systemu gospodarki rynkowej. Gdy rząd ma już kontrolę nad pieniądzem, wykazuje naturalną skłonność do wywoływania inflacji i podkopywania wartości waluty. Żeby zrozumieć tę prawdę, musimy przyjrzeć się naturze rządu i mechanizmowi kreacji pieniądza. Rządy zawsze cierpiały na chroniczny brak dochodów. Przyczyna tego stanu rzeczy wydaje się oczywista: w przeciwieństwie do każdego z nas, rządy nie produkują użytecznych dóbr ani usług, które mogłyby zostać sprzedane na wolnym rynku; zamiast tego utrzymują się z pasożytowania na rynku i społeczeństwie. W przeciwieństwie do innych osób czy instytucji, rząd czerpie swoje dochody z przymusu, z opodatkowania. W dawniejszych i rozsądniejszych czasach król był w stanie zapewnić sobie wystarczający dochód z produktów swoich prywatnych pól i lasów oraz z myta pobieranego na drogach. Odwiecznym celem państwa było wywalczenie sobie prawa do stałego opodatkowania w czasie pokoju. Ale nawet kiedy już wprowadzono podatki, królowie zdawali sobie sprawę, że nie mogą dowolnie nakładać nowych podatków ani podwyższać już istniejących, bo wzbudzało to nastroje rewolucyjne. Kontrola podaży pieniądza Co można zrobić, gdy wpływy z podatków wciąż nie pokrywają projektowanych przez państwo wydatków? Można przejąć kontrolę nad podażą pieniędzy, lub - mówiąc wprost - zacząć je fałszować. W gospodarce rynkowej można wejść w posiadanie prawdziwych pieniędzy, wyłącznie sprzedając towar czy usługę za złoto lub otrzymując podarunek. Jedynym innym sposobem zdobycia pieniędzy jest zaangażowanie się w kosztowny proces wydobywania złota z ziemi. Fałszerz natomiast jest złodziejem, który próbuje się wzbogacić na podrabianiu pieniędzy, tzn. malując kawałek mosiądzu w taki sposób, by wyglądał jak złota moneta. Jeśli jego fałszerstwo zostaje wykryte natychmiast, szkody są minimalne. Jeśli jednak fałszerstwo pozostaje niezauważone przez dłuższy czas, to fałszerz okrada nie tylko producentów, od których kupuje towary, lecz także każdego obywatela. Każdemu bowiem zabiera część wartości jego pieniędzy. Zmniejszając wartość każdej uncji lub dolara prawdziwych pieniędzy, fałszerz dokonuje kradzieży groźniejszej i bardziej wyrafinowanej, niż rozbójnik wymuszający oku Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 ______________________jeszcze raz aż do znudzenia! 15.06.08, 14:17 "Platon podzielił na cztery typy - od najlepszego do najgorszego. Na szczycie tej hierarchii umieścił timokrację (od greckiego time - ‘wartość, honor’, czyli rządy ludzi reprezentujących najwyższe wartości moralne. Ucieleśnieniem takiego ustroju była dla Platona Sparta, w której ceniono najwyżej męstwo i honor. Niżej w hierarchii stała oligarchia, czyli rządy ludzi bogatych. Minusem tego ustroju była chciwość jako obowiązująca zasada działania. ################################################################### Dopiero na trzecim miejscu znalazła się demokracja. Charakteryzuje ją brak dyscypliny społecznej i respektu dla władzy, a także niekompetencja rządzących i brak cnót obywatelskich u ludu. ################################################################### Najlepszym przykładem jest zdziczenie niektórych aquanetowców, graniczące z podłością - którzy stosują nieRYGORYSTYCZNIE i nieKONSEKWTNIE zasady Kalego do haniebnych ataków personalnych w imię swoich niecnych, cynicznych, egoistycznych. partykularnych interesików, wynikajacych z chciwości, pychy i snobizmu... nawet w sprawach nieistotnych a nawet humorystycznych, a w istotnych, tyczących możliwości przeżycia narodu - gotowi są dopuścić się do oszustwa, fałszu, oszczerstwa, herezji i na koniec zdrady! Wszystkie dowody są w Archiwum Aquanetu. Odpowiedz Link Zgłoś