cepekolodziej
09.10.08, 12:02
Od dawna mnie zastanawia, jaką w istocie wartość mają dane o
nastawieniach względem innych nacji/mniejszości pozyskiwane z ankiet
---
Gdyby mnie zapytano, czy chciałbym mieć za sąsiada - no nie wiem,
powiedzmy Araba - zacząłbym się pewnie wahać, i może na wszelki
wypadek odpowiedziałbym, że nie.
I ten głos zostałby uwzględniony jako swiadectwo narastajacej
islamofobii.
Ale - gdyby pytanie zostało podzielone na grupki pod-pytań,
nawiązujących do narodowości, wykształcenia, statusu materialnego,
poziomu kultury osobistej, religijności, być może odpowiedziałbym, że
tak, sąsiad Arab powiedzmy z Syrii, z wyższym wykształceniem,
średnioreligijny -