Dodaj do ulubionych

gregorianski kicz....

07.11.01, 17:28
powracaja... ci cholerni kiczowaci mnisi okaleczajacy co sie da znowu tu sa...
nie wystarczylo im, ze dla kasy wykastrowali ”brothers in arms” czy ”losing my
religion”... teraz wzieli sie za kolejne utwory - na nowej plycie zamordowali
miedzy innymi ”stairway to heaven”, ”wish you were here” i ”child in time”.

juz za pierwsza plyte nalezy im sie po kulce w okapturzone czaszki.... a oni
wyskakuja z nastepna... czego ludzie nie zrobia dla pieniedzy, nie uszanuja
niczego...

moze powinno sie stworzyc liste utworow ”nietykalnych”? takich, ktore sa tak
piekne, ze ich ponowne nagrywanie powinno byc zabronione (a zwlaszcza w tak
kiczowatej formie)... moje propozycje to (poza wymienionymi juz
tytulami) ”imagine”, ”nothing compares to u”, ”glory box”....

co sadzicie o tym co napisalem? moze przesadzam? moze ci mnisi nie sa tacy zli,
a wy macie ich plyty w domu?

da ”mnich” killa
Obserwuj wątek
    • Gość: ochman Re: gregorianski kicz.... IP: 194.203.162.* 08.11.01, 09:34
      da.killa napisa?(a):

      > moze powinno sie stworzyc liste utworow ?nietykalnych?? takich, ktore sa tak
      > piekne, ze ich ponowne nagrywanie powinno byc zabronione (a zwlaszcza w tak
      > kiczowatej formie)...

      Wprawdzie nie wiem o jakich mnichach mowisz, natomiast niektore covery sa rowne, a czasami wrecz
      lepsze od oryginalow. Nie bede przytaczal tytulow - jest ich bez liku (ok, ok, podam przyklad: Bowie i
      "Lets spend the night together")
      :-)))
      • da.killa Re: gregorianski kicz.... 08.11.01, 19:37
        to ci zazdroszcze, ze ich nie slyszales....

        to prawda, ze niektore covery sa lepsze od oryginalu, ale sa niektore utwory
        tak piekne, ze porywanie sie na nie jest skazane na niepowodzenie...

        pozdr.

        da ”cover” killa
        • ochman Re: gregorianski kicz.... 09.11.01, 10:44
          da.killa napisa?(a):

          > to prawda, ze niektore covery sa lepsze od oryginalu, ale sa niektore utwory
          > tak piekne, ze porywanie sie na nie jest skazane na niepowodzenie...

          no nie wiem - nie wierze w swiete krowy. Na pewno potrzeba duzo talentu i odwagi zeby zrobic dobrego
          covera (do zrobienia kiepskiego ani jedno ani drugie nie jest potrzebne). Zdaje sie ze kawalek z
          najwieksza liczba coverow to "Hey Joe" Jimiego (ponad 100). Slyszalem pare i niekore sa naprawde
          niezle (chociaz niekoniecznie lepsze niz oryginal).

          Pozdrowki dla grafikow ;-)))
          • da.killa Re: gregorianski kicz.... 14.11.01, 18:51
            ochman napisał(a):

            > no nie wiem - nie wierze w swiete krowy.

            ja tez... ale tez napisalbys cos takiego po uslyszeniu tych facetow... a na
            dodatek dostali znaczek trojki na okladka.... wstyd!!!

            >Na pewno potrzeba duzo talentu i odwag i zeby zrobic dobrego covera (do
            zrobienia kiepskiego ani jedno ani drugie nie jest potrzebne)

            chyba ze przerabiasz slaby kawalek... ;-)

            > Zdaje sie ze kawalek z najwieksza liczba coverow to "Hey Joe" Jimiego (ponad
            100). Slyszalem pare i niekore sa naprawde niezle (chociaz niekoniecznie lepsze
            niz oryginal).

            zgadzam sie w 100%, ale za to trudno mi wyobrazic sobie przerobke ”losing my
            religion”, ”stairways to heaven” czy ”brothers in arm” dorownujace oryginalom...

            >Pozdrowki dla grafikow ;-)))

            dzieki! ;-))) jak tam Projekt? ;-)))

            da ”cover” killa
            • Gość: ochman Re: gregorianski kicz.... IP: 194.203.162.* 16.11.01, 09:09
              da.killa napisa?(a):

              > ja tez... ale tez napisalbys cos takiego po uslyszeniu tych facetow... a na
              > dodatek dostali znaczek trojki na okladka.... wstyd!!!

              potrafie to zrozumiec - np. All Saints robiace "Under the Bridge" RHCP brrrrrrrrr

              > >Na pewno potrzeba duzo talentu i odwag i zeby zrobic dobrego covera (do
              > zrobienia kiepskiego ani jedno ani drugie nie jest potrzebne)
              > chyba ze przerabiasz slaby kawalek... ;-)

              jezeli przerabiasz kiepski kawalek to tym wiecej odwagi i zwlaszcza talentu potrzeba

              > zgadzam sie w 100%, ale za to trudno mi wyobrazic sobie przerobke ?losing
              > my religion?, ?stairways to heaven? czy ?brothers in arm
              > 8221; dorownujace oryginalom...

              no nie wiem, zdecydowanie wyobrazam sobie uwspolczesnione "Stairway to Heaven" - co do reszty to
              niech ktos sprobuje to ocenie :-)))

              > jak tam Projekt? ;-)))

              aaaaaaaaaaaaaaa, jeszcze tylko dzien a tyle do zrobienia. Praktycznie spie w pracy :-(((

              pozdrowki o.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka