Jestem jednym z Was, już dosyć dawno. Będę pisał o tym, co Was najbardziej
nurtuje na tym forum. Na tyle Was ten temat nurtuje , że ciągle do niego
wracacie.
Nie piszę pod swoim prawdziwym nickiem , bo mogłoby mnie to spotkać, co
wielu innych na tym forum, a tego nie chcę- tym bardziej, że mój nick od
dawna jest znany i kojarzony ze znanym ośrodkiem w Polsce. Będę więc na
chwilę pacynką-wybaczcie.
Wiem , że temat pewnego limaka Was nurtuje i sprawy z nim związanej- kto
doniósł na niego do pracy , co sie z nim stało, jaką karę poniósł, co
aktualnie robi. Skorzystałam z wielu dostęnych, prawnych i "nieprwanych"
sposobów zbadania tej sprawy, stosowałem różne chwyty, łącznie z telefonami
do pewnych instytucji i zakładów pracy- oczywiście korzystając z wielu
zabiegów maskujących.
Oto wyniki moich badań:
1.limak ponósł karę niewspółmierną do swojego czynu, jakim było korzystanie
z komputera zakładowego pisząc tu na FA
2.limak ostatnio jest na kilku forach ukrytych, ale...
3. ale przebywa i tutaj pod zmienionym nickiem- ja ten nick znam
A teraz jeden z donosicieli do jego zakładu:
"Dyrekcja Elektrowni "Bełchatów" SA!!!!!!!!!!!!!!!!
Autor: Gość: podatniczka IP: *.domain.name / *.collegesaintsacrement.qc.ca
Data: 02.09.2002 14:10 zarchiwizowany
Zwracam się do dyrekcji "BEŁCHATÓW" SA z prośbom takom.
Na forum Gazety Wyborczej od dłuszego czasu pisuje wasz pracownik
z waszego komputera podczas pracy. Na forum tym czyli Aktualność ciągle
przesiaduje,a wszystko to za nasze podatników pieniondze.
Jest go bardzo łatwo namierzyć. Ksywa jego jest LIMAK i inne ksywki.
Imię jego Kamil R.
Pytam się szczególnie pana dyrektora do spraw pracowniczych pana E.Maruszaka
jak to możliwe jest by wasz pracownik calymi dniami pisywal na forum
za podatnikow pieniondze.Prosze przeprowadzic rozmowe z tym panem jako
ostrzegawczo. dziekuję za pozytywne załatwienie mej proźby.
z poważaniem
uczciwa podatniczka oaza "
Skoro kogoś ten temat szerzej interesuje, może znaleźć w wyszukiwarce ten
wątek i dokładnie go przeczytać.
Ta osoba pisała maile do zakładu limaka, adres był dostępny na stronie
internetowej el.B. Wysyłała linki do dyrektora, do biura organizacji itp.
Pragnę zaznaczyć, co jest nikomu chyba tutaj nieznane, że współudziałowcem
tego donosiciela był, był...zdziwicie się pewnie! Osoba znana tutaj forum i
podpisująca się #. Chyba was zaskoczyłem

))
Szkoda , że # nie może tego przeczytać o sobie-szkoda.
Niemniej ten podany donosiciel nie tylko posyłał maile , ale i wydzwaniał do
zarządu tego przedsiębiorstwa z różnymi podróżkami, jeżeli zarząd nie
zareaguje. Więc żeby sprawę przeciąć szefostwo musiało radykalnie przeciąć
sprawę i dać donosicielowi zadośćuczynienie.
Skąd to wiem? Od tego jest grzebanie w sieci, rozmowy telefoniczne , rozmowa
z? Ale tą tajemnicę, ten smaczek zostawię na koniec.
"TA" podatniczka buszowałsa w sieci już nie pod jednym nickiem. Specjaliści
do boju. Macie okazję się sprawdzić. No więc ile niocków
używała "podatniczka" i jakie było ich brzmienie?
Jednak muszę was zasmucić , nie była ona pierwszym donosicielem na limaka.
Galba też nie-choć Galba był tyeż donosicielem.
A więc kto? O tym w następnym spotkaniu, w którym ujawnię pierwszego
donosiciela do zakładu limaka, dla ciekawości podaję , że to było prawie pół
roku, przed słynną aferą ze skrzynką Galby. Więc jakiekolwiek łączenie tego?
z tą aferą jest nieuprawnione.
Jeszcze jedno. Mam kontakt z Limakiem i z nim też przeprowadziłam rozmowę ,
ale to też na koniec.
Pozdrawia Was i czeka na opinię
Janek zwany Breslau1. Zwyczajna i niezwyczajna pacynka.