Dodaj do ulubionych

KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 13:30
W 1994 r Estonia wprowadzila podatek liniowy. W ciagu kolejnych 5 lat
produkt krajowy brutto wzrosl dwukrotnie, inflacja spadla do 4%, a deficyt
budzetowy udalo sie ograniczyc do niespelna 1%. Porownujac to z osiagnieciami
Polski narzuca sie mysl, czy nie warto by tego sprobowac u nas. Dziura w
budzecie i latanie jej deficytem o wartosci 8,6 mld PLN udowadnia ze obecny
system jest bardzo niedoskonaly. Skoro udalo sie Estonii napewno uda sie i
Polsce.
Obserwuj wątek
    • Gość: Cezary Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.qdnet.pl 05.08.01, 14:08
      Ma Pan rację. Ale w Polsce to się nie uda, bo tylko nieliczni politycy maja
      odwagę z takim programem wystąpić (np. Balcerowicz). Reszta to populiści,
      którzy nie chcą narazić się społeczeństwu typu "homo sovieticus",
      wierzącemu,że "bogatsi muszą płacić więcej", a wtedy będzie sprawiedliwie. To
      się może uda za 20 - 30 lat, gdy wymrze i obecne i następne pokolenia Polaków.
      • Gość: lolo Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.01, 14:26
        Gość portalu: Cezary napisał(a):

        > Ma Pan rację. Ale w Polsce to się nie uda, bo tylko nieliczni politycy maja
        > odwagę z takim programem wystąpić (np. Balcerowicz). Reszta to populiści,
        > którzy nie chcą narazić się społeczeństwu typu "homo sovieticus",
        > wierzącemu,że "bogatsi muszą płacić więcej", a wtedy będzie sprawiedliwie. To
        > się może uda za 20 - 30 lat, gdy wymrze i obecne i następne pokolenia
        Polaków.Oprócz "homo sovieticus"musi również wymrzeć generacja polityków
        mrugających okiem że pierwszy milion trzeba ukraść.Poza tym problemem nr jeden
        polskiego biznesu jest jego indolencja-trzeba pamiętać,że wielkie fortuny
        powstawały często jako wywianowanie ludzi mających dojścia.Zamiast podatku
        liniowego potrzebna jest ostra selekcja naturalna,która zmiecie nieudaczników a
        da szanse ludziom o otwartych horyzontach.
        • Gość: toms Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.cu.com.pl 07.08.01, 09:41
          Jest szansa ze wprowadzimy podatek liniowy szybciej bo wystarczy aby za 3 lata
          w Rosji, która chyba już od 2 lat ma podatek liniowy, PKB na głowe mieszkańca
          był wiekszy niż w Polsce może wtedy nasi kochani politycy zaczną sie
          zastanawiać jak to jest i jak to sie stało i wtedy dowiemy się że za podatkiem
          liniowym zawsze było SLD i AWS a przede wszystkim PSL.
      • Gość: Balzer Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 02:14
        Podatek liniowy jest glowna propozycja Platformy Obywatelskiej
        • Gość: scan Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.home.net.pl 06.08.01, 02:26
          2 lata temu chcial to zrobic Balcerowicz i go wysmiano.
          • Gość: dah Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 14:09
            A UPR mówiła o tym od 11 lat i była wyśmiawana regularnie...
            • Gość: janos Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: 12.99.177.* 06.08.01, 19:17
              Oczywiscie. Balcerowicz nie byl pierwszy.
    • Gość: Gaduła Re: KORZYSCI są ale mozna pokręcić przy okazji IP: *.IOd.krakow.pl 07.08.01, 09:55
      jasne że system podatkowy jest prosty i nie mozna wtedy nic pokręcic z ulgami
      dla biednych itp, a to sie liczy bardziej a nie zysk całosci !
      a jak chodzi o myślenie to wiekszość się martwi jak załapać się na nastepna
      kadencję a nie o tym co by zrobic by było lepiej,
      żłob jest zawsze milszy i bliższy
      • Gość: a Re: KORZYSCI są ale mozna pokręcić przy okazji IP: *.cybercable.tm.fr 07.08.01, 12:37
        Gość portalu: Gaduła napisał(a):

        > jasne że system podatkowy jest prosty i nie mozna wtedy nic pokręcic z ulgami
        > dla biednych itp, a to sie liczy bardziej a nie zysk całosci !
        > a jak chodzi o myślenie to wiekszość się martwi jak załapać się na nastepna
        > kadencję a nie o tym co by zrobic by było lepiej,
        > żłob jest zawsze milszy i bliższy

    • Gość: jozio Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.cybercable.tm.fr 07.08.01, 12:58
      Bierzcie przyklad z bardziej zaawansowanych krajow niz Estonia.
      W ktorym z zachodnich krajow jest podatek liniowy?
      Ten podatek nie jest wcale dobry dla biednych - od pewnego progu
      musza oni placic ten sam procent od przychodow co bogaci...
      Dziwie sie ze Balcerowicz - skadinad czlowiek inteligentny chcial
      go wprowadzic.Jest dla mnie rzecza moralnie poprawna ze bogaci
      powinni placic wiecej niz biedni.I to nie w sposob liniowy lecz
      ekspotencjalny.A ulgi wszelakie tez nalezy zachowac.To nie jest
      proste - ale Polacy nie sa chyba glupsi od Anglikow i Francuzow?
      Chociaz czytajac niektore posty na tym forum ma sie nieodparte
      wrazenie ze sa bardziej naiwni...
      Bierzcie przyklad z dobrych stron spoleczenstw wyzej rozwinietych
      i unikajcie zlych stron,bo i takie u nich istnieja...

      Pozdrowienia
      jozio
      • Gość: luka Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: 213.77.91.* 07.08.01, 13:08
        Gość portalu: jozio napisał(a):

        > Bierzcie przyklad z bardziej zaawansowanych krajow niz Estonia.

        Estonia zaczynała parę lat temu od zera, tak jak my, więc jest lepszym przykładem
        do naśladowania niż kraje rozwinięte - my musimy robić to, co robiły te kraje w
        okresie, gdy tworzyły swoje bogaxctwo, a nie teraz, gdy je przejadają.

        > W ktorym z zachodnich krajow jest podatek liniowy?

        W Irlandii.

        > Ten podatek nie jest wcale dobry dla biednych - od pewnego progu
        > musza oni placic ten sam procent od przychodow co bogaci...
        > Dziwie sie ze Balcerowicz - skadinad czlowiek inteligentny chcial
        > go wprowadzic.Jest dla mnie rzecza moralnie poprawna ze bogaci
        > powinni placic wiecej niz biedni.I to nie w sposob liniowy lecz
        > ekspotencjalny.

        A dla mnie moralnie naganne jest, żeby ludzi traktować nierówno w świetle prawa.
        Dlaczego mamy karać bogatych za to, że mają więcej pieniędzy od nieudaczników? Co
        to w ogóle za kryterium - ilość pieniędzy w cudzej kieszeni? Chcesz mieć dużo, to
        zarób, a nie domagaj się okradania bogatych.
        Poza tym - biedny kupi chleb i kaszankę, bogaty chleb, szynkę, polędwicę, masło,
        pomidory... Kto jest pożyteczniejszy dla rozwoju gospodarczego?

        > A ulgi wszelakie tez nalezy zachowac.

        I kantować ile wlezie, co nie?

        > Bierzcie przyklad z dobrych stron spoleczenstw wyzej rozwinietych
        > i unikajcie zlych stron,bo i takie u nich istnieja...

        Proponuję więc, abyśmy unikali następujących złych stron społeczeństw wyżej
        rozwiniętych: eurobiurokracji, eurosocjalizmu, wysokich podatków, tłumienia
        wolności handlu, interwencjonizmu państwowego, wszechwładzy związków zawodowych,
        bezrobocia.
        • Gość: snajper Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: 10.1.1.* / *.waw.cdp.pl 07.08.01, 14:29
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Gość portalu: jozio napisał(a):
          >
          > > Bierzcie przyklad z bardziej zaawansowanych krajow niz Estonia.
          >
          > Estonia zaczynała parę lat temu od zera, tak jak my, więc jest lepszym przykład
          > em
          > do naśladowania niż kraje rozwinięte - my musimy robić to, co robiły te kraje w
          >
          > okresie, gdy tworzyły swoje bogaxctwo, a nie teraz, gdy je przejadają.
          >
          > > W ktorym z zachodnich krajow jest podatek liniowy?
          >
          > W Irlandii.
          >
          > > Ten podatek nie jest wcale dobry dla biednych - od pewnego progu
          > > musza oni placic ten sam procent od przychodow co bogaci...
          > > Dziwie sie ze Balcerowicz - skadinad czlowiek inteligentny chcial
          > > go wprowadzic.Jest dla mnie rzecza moralnie poprawna ze bogaci
          > > powinni placic wiecej niz biedni.I to nie w sposob liniowy lecz
          > > ekspotencjalny.
          >
          > A dla mnie moralnie naganne jest, żeby ludzi traktować nierówno w świetle prawa
          > Dlaczego mamy karać bogatych za to, że mają więcej pieniędzy od nieudaczników?
          > Co to w ogóle za kryterium - ilość pieniędzy w cudzej kieszeni? Chcesz mieć
          > dużo, to zarób, a nie domagaj się okradania bogatych.
          > Poza tym - biedny kupi chleb i kaszankę, bogaty chleb, szynkę, polędwicę, masło
          > pomidory... Kto jest pożyteczniejszy dla rozwoju gospodarczego?
          >
          > > A ulgi wszelakie tez nalezy zachowac.
          >
          > I kantować ile wlezie, co nie?
          >
          > > Bierzcie przyklad z dobrych stron spoleczenstw wyzej rozwinietych
          > > i unikajcie zlych stron,bo i takie u nich istnieja...
          >
          > Proponuję więc, abyśmy unikali następujących złych stron społeczeństw wyżej
          > rozwiniętych: eurobiurokracji, eurosocjalizmu, wysokich podatków, tłumienia
          > wolności handlu, interwencjonizmu państwowego, wszechwładzy związków zawodowych
          > bezrobocia.

          Nic dodać, nic ująć. Vivat wolny rynek.
        • Gość: piotrq jozio eksportuje eurosocjalizm... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 14:53
          ... z najbardziej podejrzanego o inspirowanie lewicowych ruchawek kraju
          Zachodu. Ludzie, nie dajmy sie oglupic! Irlandia (8% wzrostu gospodarczego),
          Estonia (tez cos kolo tego), Rosja (niepostrzezenie 10 !!! % w zeszlym roku!) -
          to wszystko kraje, ktore wcale nie mialy lepszego startu (niektore gorszy). A w
          Polsce wiekszosc, kierujac sie jak Jozio socjalistyczna wersja moralnosci, zada
          rabowania ludzi, ktorzy te gospodarke mimo wszystkich mozliwych utrudnien
          lewicowych (tylko takie byly do tej pory) rzadow III RP jakos pchaja. I mamy
          spadek w tym roku wzrostu gospodarczego do 3% z kawalkiem, co oznacza
          OPOZNIENIE, bo w takim tempie poziom najbiedniejszych krajow UE osiagniemy za
          100 lat.

          Co do moralnosci socjalistycznej (jak pisze Joszio: moralnie poprawna rzecza
          jest...) - powiedzcie mi na zdrowy rozum, dlaczego bogatszy ma placic
          procentowo wiecej podatku, skoro z tych pieniedzy oddanych panstwu niemal nie
          korzysta? Przeciez to jak podwojne opodatkowanie - nie dosc, ze powinnosc
          nieproporcjonalnie wieksza, to udzial w redystrybucji niemal zerowy!

          Luka, jak zwykle z refleksem i na posterunku - celny strzal! smile

          pozdrawiam

          PS Czy rzecz moralnie poprawna to jest cos innego niz rzecz politycznie
          poprawna? Jesli tak, to fajna paranojka...
          • Gość: jozio Re: jozio eksportuje eurosocjalizm... IP: *.cybercable.tm.fr 07.08.01, 18:51
            Gość portalu: piotrq napisał(a):

            > ... z najbardziej podejrzanego o inspirowanie lewicowych ruchawek kraju
            > Zachodu. Ludzie, nie dajmy sie oglupic! Irlandia (8% wzrostu gospodarczego),
            > Estonia (tez cos kolo tego), Rosja (niepostrzezenie 10 !!! % w zeszlym roku!) -
            >
            > to wszystko kraje, ktore wcale nie mialy lepszego startu (niektore gorszy). A w
            >
            > Polsce wiekszosc, kierujac sie jak Jozio socjalistyczna wersja moralnosci, zada
            >
            > rabowania ludzi, ktorzy te gospodarke mimo wszystkich mozliwych utrudnien
            > lewicowych (tylko takie byly do tej pory) rzadow III RP jakos pchaja. I mamy
            > spadek w tym roku wzrostu gospodarczego do 3% z kawalkiem, co oznacza
            > OPOZNIENIE, bo w takim tempie poziom najbiedniejszych krajow UE osiagniemy za
            > 100 lat.
            >
            > Co do moralnosci socjalistycznej (jak pisze Joszio: moralnie poprawna rzecza
            > jest...) - powiedzcie mi na zdrowy rozum, dlaczego bogatszy ma placic
            > procentowo wiecej podatku, skoro z tych pieniedzy oddanych panstwu niemal nie
            > korzysta? Przeciez to jak podwojne opodatkowanie - nie dosc, ze powinnosc
            > nieproporcjonalnie wieksza, to udzial w redystrybucji niemal zerowy!
            >
            > Luka, jak zwykle z refleksem i na posterunku - celny strzal! smile
            >
            > pozdrawiam
            >
            > PS Czy rzecz moralnie poprawna to jest cos innego niz rzecz politycznie
            > poprawna? Jesli tak, to fajna paranojka...

            No to widze ze rzucilem kamien w wode...
            Wszyscy to znaczy:luka,snajper,piotrq,Cezary i toms - Huzia na Jozia!
            No to sobie podyskutujmy...Byc moze ze znajdzie sie ktos kto bedzie jednak
            zgodny z moim stanowiskiem.
            Panowie! tego problemu nie trzeba rozpatrywac detalicznie od strony procentow
            wzrostu,przyrostu,bezrobocia etc.etc.To jest problem moralny...
            Moja moralnosc zaklada ze czlowiek bogaty ma obowiazek dzielenia sie swoim
            bogactwem z biedniejszymi-nawet jesli sa to nieudacznicy lub lenie...
            Niedacznikom trzeba pomoc aby nie umarli z glodu pod plotem tych ktorym sie
            dobrze powiodlo(nawet w uczciwy sposob),a leniom tez trzeba pomoc aby nie
            musieli sila sobie pomagac,kradnac czy rabujac wlasnie u bogatych...
            Tu nie ma nic z socjalizmu - to jest raczej egoizm - ja osobiscie nie
            moge powiedziec ze jestem biedny.
            Nikt z nas piszacych tutaj nie jest biedny - biedni nie maja latwego
            dostepu do Internetu. A wiec pisza tutaj raczej dobrze sytuowani ktorzy
            wszyscy bez wyjatku moga zarobic na wprowadzeniu podatkow liniowych.
            Bo chca poprostu placic mniej podatkow...Taka jest prawda. Argumentacja
            p(rocentami jest kamuflazem.
            Prosty przykladzik:
            Biedny zarabia 1000 PLN na miesiac a bogaty 20 000PLN
            Powiedzmy ze stopa podatkowa jest 20% - oczywiscie dla obydwoch.
            Po podatkach biednemu zostanie 800PLN a bogatemu 16 000PLN.
            A maja taka sama rodzine do utrzymania...
            To ten bogaty nie moglby sie utrzymac za naprzyklad 14 000 PLN?
            Umarlby z glodu? Zamiast Chivas musialby pic czerwonego Jasia Wedrowniczka?
            Panowie - w Polsce ludzie nie lubia sie dzielic swoja forsa...Trzeba ich
            przydusic aby cos komus dali.Kapitalizm jest dziki - a ludzie nie skorzy
            do siegniecia do kieszeni w normalnych warunkach.Taka jest niestety prawda...
            Ja nie pisze z pozycji moralnosci socjalistycznej - pisze raczej z pozycji
            moralnosci zydosko-chrzescijanskiej.Nie jestem jednak ksiedzem,zydem ani
            chyba kims anormalnym.
            Uwazam ze bogaty z mojego przykladu moze latwo placic nie 4000 ale 6000 PLN
            i rzadzic sie z tego co ma po podatkach.Podatki ida do budzetu - z budzetu
            sa kierowane na ogolne cele z ktorych maja korzystac wszyscy.
            Panowie...Trzeba potrafic sie dzielic - ten kto ma wiecej ma moralny obowiazek
            dac wiecej...

            Pozdrowienia

            jozio




            • Gość: piotrq Joziu, jestes dobrym czlowiekiem... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 03:38
              ...ale bladzisz. Gdyby przyjac zasade ze wszyscy maja rowne zoladki, to
              pracujacy 14 godz. na dobe facet o dochodzie miesiecznym 20 000 zl musialby
              oddac nierobowi na zasilku z opieki spolecznej w wysokosci 500 zl 9750 zl, przy
              czym nierob by sie nie narobil - i kupil sobie zaraz flaszke (nie chivasa ani
              johnny walkera). A ten pierwszy pracujac te 14 godz. raczej nie pije.

              Generalnie Twoj blad polega moim zdaniem na zalozeniu, ze biednym poowinno sie
              pomagac z budzetu. Otoz nie. Powinnoscia moralna jest pomagac ubogim (jest to
              zapisane w Pismie Sw.), ale raczej bezposrednio przez wplaty na fundacje,
              stypendia dla ubogich studentow, darmowe garkuchnie itp. pomoc. W przypadku
              polskich podatkow i sytuacji w kraju najlepsza pomoca ubogiemu - i najmniej
              demoralizujaca - jest dac mu prace. Pracownik teraz kosztuje pracodawce w
              podatkach niemal tyle samo, ile pracownik ten dostaje netto na reke. Do tego
              wyzsze podatki od lepiej zarabiajacych. Czy jest tu jakas motywacja do
              inwestowania? Nie. I to nie tylko z powodow ekonomicznych - raczej
              psychologicznych. Jestes przedsiebiorca i myslisz sobie po kilku latach
              rzetelnej harowy: "a dosc mam kurde tych 14 godz. pracy na dobe., uzerania sie
              z urzednikami i pracy na innych (place ponad 40% podatku plus koszty pracy
              zatrudnionych - to wszystko z mojej kieszeni), ryzykuje swoja forsa, denerwuje
              sie - po co mi to? Zwijam interes i bede zyl z procentow od kapitalu w banku".
              Dlaczego nie? Tylko czy to jest korzystne dla kraju? Dla ubogich? Dla
              spoleczenstwa? O nie, nie.

              Pozdrawiam, nie daj sie omamic socjalizujacemu monde''owi
              • Gość: jozio Re: Joziu, jestes dobrym czlowiekiem... IP: *.cybercable.tm.fr 08.08.01, 21:29
                Gość portalu: piotrq napisał(a):

                > ...ale bladzisz. Gdyby przyjac zasade ze wszyscy maja rowne zoladki, to
                > pracujacy 14 godz. na dobe facet o dochodzie miesiecznym 20 000 zl musialby
                > oddac nierobowi na zasilku z opieki spolecznej w wysokosci 500 zl 9750 zl, przy
                >
                > czym nierob by sie nie narobil - i kupil sobie zaraz flaszke (nie chivasa ani
                > johnny walkera). A ten pierwszy pracujac te 14 godz. raczej nie pije.
                >
                > Generalnie Twoj blad polega moim zdaniem na zalozeniu, ze biednym poowinno sie
                > pomagac z budzetu. Otoz nie. Powinnoscia moralna jest pomagac ubogim (jest to
                > zapisane w Pismie Sw.), ale raczej bezposrednio przez wplaty na fundacje,
                > stypendia dla ubogich studentow, darmowe garkuchnie itp. pomoc. W przypadku
                > polskich podatkow i sytuacji w kraju najlepsza pomoca ubogiemu - i najmniej
                > demoralizujaca - jest dac mu prace. Pracownik teraz kosztuje pracodawce w
                > podatkach niemal tyle samo, ile pracownik ten dostaje netto na reke. Do tego
                > wyzsze podatki od lepiej zarabiajacych. Czy jest tu jakas motywacja do
                > inwestowania? Nie. I to nie tylko z powodow ekonomicznych - raczej
                > psychologicznych. Jestes przedsiebiorca i myslisz sobie po kilku latach
                > rzetelnej harowy: "a dosc mam kurde tych 14 godz. pracy na dobe., uzerania sie
                > z urzednikami i pracy na innych (place ponad 40% podatku plus koszty pracy
                > zatrudnionych - to wszystko z mojej kieszeni), ryzykuje swoja forsa, denerwuje
                > sie - po co mi to? Zwijam interes i bede zyl z procentow od kapitalu w banku".
                > Dlaczego nie? Tylko czy to jest korzystne dla kraju? Dla ubogich? Dla
                > spoleczenstwa? O nie, nie.
                >
                > Pozdrawiam, nie daj sie omamic socjalizujacemu monde''''owi

                Dziekuje Ci za dobra opinie o mnie.Nie wszyscy co mnie znaja osobiscie tak
                mysla.Ja sie z Toba zgadzam ze najlepszym rozwiazaniem jest danie pracy tym
                co jej nie maja a nie pieniedzy aby tkwili w lenistwie...
                Ale jak tej pracy nie ma to co robic?
                Nie mozna ich pozostawic w biedzie - bo to prowadzi do lumpenproletaryzacji
                i w ostatecznym rachunku obraca sie przeciwko calemu spoleczenstwu poprzez
                wzrost przestepstw roznego typu.
                Wplaty na fundacje,stypendia dla ubogich studentow,darmowe garkuchnie,itd
                oktorych piszesz nie rozwiaza nigdy tego problemu bo sa dobrowolne a nie
                obowiazkowe.Na taka dobrowolna stala pomoc w Polsce poprostu nie mozna liczyc.
                Datki " co laska " nie pozwola na ustalenie jakichs rozsadnych planow pomocy
                bo coz to mozna przewidywac jesli nie znasz srodkow finansowych ktorymi
                bedziesz dysponowal...
                A wlasnie tylko budzet moze rozsadnie te srodki przewidziec znajac mase salarialna
                progi podatkowe i wielkosc sciaganych podatkow.
                Ty proponujesz rozwiazania filantropijne - to jest UTOPIA - jesli wezmiesz pod
                uwage ilosc ludzi ktorzy beda zabiegali o pomoc.
                Tylko przez danie pracy lub pomoc nie aleatoryjna a wiec przez budzet mozna
                ten problem rozsadnie rozwiazac.
                Tutaj zgadzam sie calkowicie z "tomsem" - autorem nastepnego postu - ze pieniadze
                z podatkow sa zle wydatkowane. Ale to jest juz sprawa rzadzacych - ktorych
                demokratycznie wybral caly narod. To czesto oni - ci wybrani - robia rozne
                machlojki aby sie oblowic jak najszybciej.A przeciez oni prawie wszyscy sa
                z prawicy,formacji ktora obalila komunistow.
                Wszystko to widziane z Zachodu napawa conajmniej zazenowaniem i nawet niepokojem.
                Gdzie i jak znalezc jakiegos opatrznosciowego polityka ktory by mogl to
                wszystko jakos wyprowadzic na "spokojne wody". Ja takiego nie widze...
                Prawica podzielona bez zadnego charyzmatycznego przywodcy,postkomunisci
                zwarci jak to zawsze oni i gloszacy hasla populistyczne...
                Narod ciemny ( bo wierzy postkomunie ) - szlachta dzika ( bo prawica sie gryzie)
                To jest prawdziwa paranoia...Powrocmy jednak do podatkow - bo sie oddalilem od
                tematu.Trzeba koniecznie znalezc w Polsce sposob na zatrzymanie procesu
                ciaglego zubozenia spoleczenstwa.
                Prawda jest prosta:pieniadz trzeba brac tam gdzie on jest - a wiec u bogatych.
                I brac go w sposob cywilizowany.W przeciwnym razie biedni go sobie wezma sami...
                W sposob moze bardziej brutalny.
                Dlatego dla swietego spokoju trzeba akceptowac zasade wiekszej odpowiedzialnosci
                ludzi majacych srodki za losy calego spoleczenstwa - a szczegolnie za biednych.
                Tylko ze instytucje powolane do tego sa tak niedoskonale...
                Pozdrowienia

                jozio
                • Gość: luka Re: Joziu, jestes dobrym czlowiekiem... IP: 217.67.196.* 09.08.01, 13:28
                  Gość portalu: jozio napisał(a):

                  > Ale jak tej pracy nie ma to co robic?
                  > Nie mozna ich pozostawic w biedzie - bo to prowadzi do lumpenproletaryzacji
                  > i w ostatecznym rachunku obraca sie przeciwko calemu spoleczenstwu poprzez
                  > wzrost przestepstw roznego typu.

                  Nie można ich tym bardziej utrzymywać zasiłkami, gdyż wtedy nie dość, że
                  przyzwyczajają się do roli utrzymanka budżetowego i tracą motywację do
                  poszukiwania pracy, ale na dodatek powoduje to powstanie u nich postawy
                  roszczeniowej - zasiłek traktują jak płacę, a więc czegoś, co im się należy
                  za "nicnierobienie".
                  Jak dać pracę? Normalnie - obniżyć podatki, koszty pracy, idiotyczne, najczęściej
                  sprzeczne przepisy, zbombardować ZUS i zaprzestać odprowadzania do tych złodziei
                  połowy płacy zatrudnionego... Jeżeli inwestorom będzie się opłacało otwierać
                  interes - to bedą potrzebować rąk do pracy. Dopóki się to nie opłaca, nie ma co
                  liczyć na zmniejszenie bezrobocia.

                  > Wplaty na fundacje,stypendia dla ubogich studentow,darmowe garkuchnie,itd
                  > oktorych piszesz nie rozwiaza nigdy tego problemu bo sa dobrowolne a nie
                  > obowiazkowe.Na taka dobrowolna stala pomoc w Polsce poprostu nie mozna liczyc.

                  Wystarczy dać ludziom bodzieć - niech wpłaty na fundacje, darowizny dla biednych
                  itd. można będzie odpisać od podatku. Zadziwi cię ludzka wspaniałomyślność.
                  Natomiast jeśli obarczysz budżet tym obowiązkiem, to filantropia upadnie - ludzie
                  uznają, że skoro płacą do budżetu, to nic ich już nie obchodzi, tylko będą
                  domagać się wypłat, wypłat, wypłat... Żaden budżet tego nie wydoli...

                  > Datki " co laska " nie pozwola na ustalenie jakichs rozsadnych planow pomocy
                  > bo coz to mozna przewidywac jesli nie znasz srodkow finansowych ktorymi
                  > bedziesz dysponowal...

                  Popatrz, ile zebrano w całej Polsce dla powodzian. Miliony złotych i tony darów
                  pochodzą od zwykłych obywateli, którzy wspomagają poszkodowanych za pośrednictwem
                  pozarządowych organizacji. Ja, jako darczyńca nie zdaję sobie sprawy z potrzeb -
                  to przekazuję gotówkę; jak wiem, czego oczekują - to daję koce, jedzenie, meble
                  czy co tam.

                  > A wlasnie tylko budzet moze rozsadnie te srodki przewidziec znajac mase salaria
                  > lna progi podatkowe i wielkosc sciaganych podatkow.

                  Co to za wiara w centralne planowanie? Popatrz, jak wygląda budżet tego kraju -
                  miliardy złotych deficytu. Poza tym jak sobie wyobrażasz przewidzenie przez
                  budżet klęsk żywiołowych?

                  > Ty proponujesz rozwiazania filantropijne - to jest UTOPIA - jesli wezmiesz pod
                  > uwage ilosc ludzi ktorzy beda zabiegali o pomoc.

                  Pisałem wyżej, że filantropię należy wpiąć w system podatkowy. Pisałem również,
                  że podatki należy obniżać, by zachęcić kapitalistów do tworzenia miejsc pracy - a
                  wtedy tych zabiegających o pomoc będzie mniej.

                  > A przeciez oni prawie wszyscy sa z prawicy,formacji ktora obalila komunistow.

                  Jakiej prawicy? To też socjaliści, tylko że pobożni.

                  > Powrocmy jednak do podatkow - bo sie oddalilem od
                  > tematu.Trzeba koniecznie znalezc w Polsce sposob na zatrzymanie procesu
                  > ciaglego zubozenia spoleczenstwa.

                  Sposób jest znaleziony dawno - obniżyć podatki.

                  > Prawda jest prosta:pieniadz trzeba brac tam gdzie on jest - a wiec u bogatych.

                  Mój drogi, gdy w latach 70. socjaliści z Partii Pracy obłożyli inwestycje
                  podatkiem w wysokości 90%, to Wielka Brytania znalazła się w recesji, gdyż
                  kapitaliści popukali się w czoło i zaprzestali tworzenia nowych miejsc pracy -
                  przecież nie będą dokładać do interesu.
                  Bogaci nie "mają" pieniądze (to nie kopalnia), ale robią pieniądze - zarabiają.
                  Jeżeli obłożysz bogaczy wysokimi podatkami to owszem, zacisną pasa - ale
                  zamykając swe zakłady i zwalniając pracowników. Z głodu nie umrą - będą żyć z
                  odsetek i dywidend. Tak więc rabowanie bogatych to zmiększanie, a nie
                  zmniejszanie obszarów biedy; zwiększenie podatku obraca się przeciwko nabywcy,
                  gdyż kapitalista wlicza go po prostu w cenę towaru.

                  > I brac go w sposob cywilizowany.W przeciwnym razie biedni go sobie wezma sami.
                  > W sposob moze bardziej brutalny.

                  Co to znaczy "wezmą"? To ich? Nie - będą kraść cudze. Wtedy należy do hołoty
                  strzelać.

                  > Dlatego dla swietego spokoju trzeba akceptowac zasade wiekszej odpowiedzialnosc
                  > i
                  > ludzi majacych srodki za losy calego spoleczenstwa - a szczegolnie za biednych.

                  Tłumaczyłem ci już, że bogaci niejako z definicji są bardziej odpowiedzialni za
                  społeczeństwo - to oni napędzają koniunkturę.
                  A może zgodzisz się na taki pomysł - bogaci, owszem, finansują biednych, oraz
                  armię i policję, ale w zamian tylko oni mają prawo głosu w państwie, decydują o
                  polityce wewnętrznej i zewnętrznej. Podoba ci się ten pomysł?

                  > Tylko ze instytucje powolane do tego sa tak niedoskonale...

                  Całe szczęście!

                  Pozdrawiam

                  PS. I bardzo cię proszę, doliniarzu, zostaw w spokoju mój portfel...
                  • Gość: jozio Re: Joziu, jestes dobrym czlowiekiem... IP: *.cybercable.tm.fr 10.08.01, 20:16
                    Gość portalu: luka napisał(a):
                    komentaze do mojego tekstu, a potem:
                    >
                    > Pozdrawiam
                    >
                    > PS. I bardzo cię proszę, doliniarzu, zostaw w spokoju mój portfel...

                    Za pozdrowienia dziekuje...tylko dlaczego doliniarzu?
                    Niestety nie mowimy tym samym jezykiem.
                    Im wiecej czytam waszych pôstow,tym bardziej zdaje sobie sprawe ze
                    nie zrozumieliscie sensu mojej pierwszej wypowiedzi.Ja chcialem poprostu
                    powiedziec ze nawet w kraju w ktorym instytucje funkcjonuja normalnie
                    i bez zadnych improwizacji i machlojek ( Polska jest od tego daleko )
                    jest rzecza moralnie sluszna ze ludzie bogaci musza bardziej niz biedni
                    partycypowac w podatkach - w zwiazku z czym podatek liniowy ktory
                    obniza podatki ludziom dobrze sytuowanym jest elementem zmniejszenia
                    wplywow do budzetu z tytulu podatkow od populacji bogatej...
                    A to ze pieniadze te sa zle zastosowane czy nawet stracone albo zmalwersowane,
                    to to juz jest inna sprawa.
                    Powtarzam jeszcze prosciej:
                    KORZYSCI WYNIKAJACE Z PODATKU LINIOWEGO DOTYCZA BEZPOSREDNIO BOGATYCH!
                    Prawda jest ze w pewnej mierze - o ile zmniejszenie nacisku fiskusa
                    spowoduje ozywienie gospodarki - przelozy sie to na zmniejszenie bezrobocia
                    a wiec na polepszenie losu biednych.
                    Z drugiej strony fiskus bedzie chcial te swoje 10,15 czy 20% sciagac od
                    jak najwiekszej populacji - obnizajac progi podatkowe,aby podatkiem dopasc
                    jak najszersze partie spoleczenstwa.
                    Pieniadz bedzie szukany u najbiedniejszych! I to wlasnie mi sie nie podoba!

                    To wszystko co jest wyzej napîsane - to detale...
                    Wypisalem je tylko po to abyscie zrozumieli ze wyzsza swiadomosc spoleczenstw
                    zachodnich zaklada ze obowiazkiem bogatych jest pomaganie biednym w sposob
                    instytucjonalny.I to nie jest zaden eurosocjalizm.To sa rozsadne dzialania.
                    Niestety wielu Polakom daleko jest do tej swiadomosci.
                    Ile to czasu uplynie - zanim wiekszosc to zrozumie?

                    Pozdrowienia

                    jozio (doliniarz? - dlaczego...)
                    ,



                    • Gość: luka Re: Joziu, jestes dobrym czlowiekiem... IP: 213.77.91.* 13.08.01, 09:33
                      Gość portalu: jozio napisał(a):

                      > Za pozdrowienia dziekuje...tylko dlaczego doliniarzu?

                      Za twierdzenie, że jako biedny masz prawo ukraść mnie bogatszemu portfel z
                      kieszeni.

                      > Im wiecej czytam waszych pôstow,tym bardziej zdaje sobie sprawe ze
                      > nie zrozumieliscie sensu mojej pierwszej wypowiedzi.

                      Zrozumieliśmy bardzo dokładnie.

                      > Ja chcialem poprostu
                      > powiedziec ze nawet w kraju w ktorym instytucje funkcjonuja normalnie
                      > i bez zadnych improwizacji i machlojek ( Polska jest od tego daleko )
                      > jest rzecza moralnie sluszna ze ludzie bogaci musza bardziej niz biedni
                      > partycypowac w podatkach - w zwiazku z czym podatek liniowy ktory
                      > obniza podatki ludziom dobrze sytuowanym jest elementem zmniejszenia
                      > wplywow do budzetu z tytulu podatkow od populacji bogatej...

                      Tak, józiu, wiemy, pisałeś to kilka razy.
                      Usiłujemy Ci wytłumaczyć, podając przeróżne przykłady, że to, co Ty
                      nazywasz "moralną słusznością" to zwykłe złodziejstwo i sabotaż.
                      Dlaczego chcesz karać bogatego za to, że lepiej, ciężej, wydajniej pracuje?
                      Czy Ty naprawdę niczego nie zrozumiałeś z tych wszystkich postów, które pod Twoim
                      adresem wystosowano?
                      Spróbuj, proszę, przeczytać je jeszcze raz. Następnie ustosunkuj się do nich
                      merytorycznie, ale nie powtarzaj już swojej mantry, bo my rozumiemy Twoją
                      pazerność.

                      > A to ze pieniadze te sa zle zastosowane czy nawet stracone albo zmalwersowane
                      > , to to juz jest inna sprawa.

                      Przepraszam bardzo, ale jeżeli ukradniesz bogatemu 1000 zł, połowę wyrzucisz w
                      błoto, a resztę dasz biedakom, to sytuacja ta będzie tożsama takiej: rabujesz
                      bogacza na 500 zł i całość dajesz potrzebującym. Jaka jest różnica? Ano taka, że
                      być może, gdyby bogacz miał te dodatkowe 500 zł, by poszedł z rodziną na
                      hamburgera do budy prowadzonej przez samotną matkę ośmiorga dzieci i zostawił tam
                      część tych pieniędzy. Jak widzisz forma kradzieży też ma znaczenie.

                      > Powtarzam jeszcze prosciej:
                      > KORZYSCI WYNIKAJACE Z PODATKU LINIOWEGO DOTYCZA BEZPOSREDNIO BOGATYCH!

                      Dotyczą wszystkich - a dotykają bardziej bogatych. Przy podatku powiedzmy 11%
                      osoba zarabiająca 100 000 rocznie zapłaci 11 000 zł, a zarabiający 10 000 zł
                      zapłaci 1100 zł. A więc masz rację, ale a rebous.

                      > Pieniadz bedzie szukany u najbiedniejszych! I to wlasnie mi sie nie podoba!

                      Dlatego powinieneś popierać podatek liniowy! Popatrz na wyliczenia wyżej...

                      > Wypisalem je tylko po to abyscie zrozumieli ze wyzsza swiadomosc spoleczenstw
                      > zachodnich zaklada ze obowiazkiem bogatych jest pomaganie biednym w sposob
                      > instytucjonalny.I to nie jest zaden eurosocjalizm.To sa rozsadne dzialania.
                      > Niestety wielu Polakom daleko jest do tej swiadomosci.
                      > Ile to czasu uplynie - zanim wiekszosc to zrozumie?

                      Domagasz się zatem od nas, byśmy przyjęli do wiadomości, że należy rabować
                      bogatych. Kogo jednak będziesz okradał, gdy bogaci zamkną swoje fabryki i
                      wyemigrują na Kajmany, dywersancie moralno-gospodarczy?

                      A zwrot "wyższa świadomość" coś mi mocno zajeżdża marksistowskim ścierwem...

                      Pozdrowienia

                      > jozio (doliniarz? - dlaczego...)

                      To delikatność z mojej strony. Mogłem napisać wprost - cholerny złodzieju.
                      • Gość: jozio Re: Joziu, jestes dobrym czlowiekiem... IP: *.cybercable.tm.fr 13.08.01, 11:59
                        Gość portalu: luka napisał(a):

                        > Gość portalu: jozio napisał(a):
                        >
                        > > Za pozdrowienia dziekuje...tylko dlaczego doliniarzu?
                        >
                        > Za twierdzenie, że jako biedny masz prawo ukraść mnie bogatszemu portfel z
                        > kieszeni.
                        >
                        > > Im wiecej czytam waszych pôstow,tym bardziej zdaje sobie sprawe ze
                        > > nie zrozumieliscie sensu mojej pierwszej wypowiedzi.
                        >
                        > Zrozumieliśmy bardzo dokładnie.
                        >
                        > > Ja chcialem poprostu
                        > > powiedziec ze nawet w kraju w ktorym instytucje funkcjonuja normalnie
                        > > i bez zadnych improwizacji i machlojek ( Polska jest od tego daleko )
                        > > jest rzecza moralnie sluszna ze ludzie bogaci musza bardziej niz biedni
                        > > partycypowac w podatkach - w zwiazku z czym podatek liniowy ktory
                        > > obniza podatki ludziom dobrze sytuowanym jest elementem zmniejszenia
                        > > wplywow do budzetu z tytulu podatkow od populacji bogatej...
                        >
                        > Tak, józiu, wiemy, pisałeś to kilka razy.
                        > Usiłujemy Ci wytłumaczyć, podając przeróżne przykłady, że to, co Ty
                        > nazywasz "moralną słusznością" to zwykłe złodziejstwo i sabotaż.
                        > Dlaczego chcesz karać bogatego za to, że lepiej, ciężej, wydajniej pracuje?
                        > Czy Ty naprawdę niczego nie zrozumiałeś z tych wszystkich postów, które pod Two
                        > im
                        > adresem wystosowano?
                        > Spróbuj, proszę, przeczytać je jeszcze raz. Następnie ustosunkuj się do nich
                        > merytorycznie, ale nie powtarzaj już swojej mantry, bo my rozumiemy Twoją
                        > pazerność.
                        >
                        > > A to ze pieniadze te sa zle zastosowane czy nawet stracone albo zmalwers
                        > owane
                        > > , to to juz jest inna sprawa.
                        >
                        > Przepraszam bardzo, ale jeżeli ukradniesz bogatemu 1000 zł, połowę wyrzucisz w
                        > błoto, a resztę dasz biedakom, to sytuacja ta będzie tożsama takiej: rabujesz
                        > bogacza na 500 zł i całość dajesz potrzebującym. Jaka jest różnica? Ano taka, ż
                        > e
                        > być może, gdyby bogacz miał te dodatkowe 500 zł, by poszedł z rodziną na
                        > hamburgera do budy prowadzonej przez samotną matkę ośmiorga dzieci i zostawił t
                        > am
                        > część tych pieniędzy. Jak widzisz forma kradzieży też ma znaczenie.
                        >
                        > > Powtarzam jeszcze prosciej:
                        > > KORZYSCI WYNIKAJACE Z PODATKU LINIOWEGO DOTYCZA BEZPOSREDNIO BOGATYCH!
                        >
                        > Dotyczą wszystkich - a dotykają bardziej bogatych. Przy podatku powiedzmy 11%
                        > osoba zarabiająca 100 000 rocznie zapłaci 11 000 zł, a zarabiający 10 000 zł
                        > zapłaci 1100 zł. A więc masz rację, ale a rebous.
                        >
                        > > Pieniadz bedzie szukany u najbiedniejszych! I to wlasnie mi sie nie pod
                        > oba!
                        >
                        > Dlatego powinieneś popierać podatek liniowy! Popatrz na wyliczenia wyżej...
                        >
                        > > Wypisalem je tylko po to abyscie zrozumieli ze wyzsza swiadomosc spolecz
                        > enstw
                        > > zachodnich zaklada ze obowiazkiem bogatych jest pomaganie biednym w spos
                        > ob
                        > > instytucjonalny.I to nie jest zaden eurosocjalizm.To sa rozsadne dzialan
                        > ia.
                        > > Niestety wielu Polakom daleko jest do tej swiadomosci.
                        > > Ile to czasu uplynie - zanim wiekszosc to zrozumie?
                        >
                        > Domagasz się zatem od nas, byśmy przyjęli do wiadomości, że należy rabować
                        > bogatych. Kogo jednak będziesz okradał, gdy bogaci zamkną swoje fabryki i
                        > wyemigrują na Kajmany, dywersancie moralno-gospodarczy?
                        >
                        > A zwrot "wyższa świadomość" coś mi mocno zajeżdża marksistowskim ścierwem...
                        >
                        > Pozdrowienia
                        >
                        > > jozio (doliniarz? - dlaczego...)
                        >
                        > To delikatność z mojej strony. Mogłem napisać wprost - cholerny złodzieju

                        A tos mnie rozsmieszyl!
                        Skad Ty wiesz ze ja jestem biedny?
                        Nigdzie o swojej biedzie nie pisalem.
                        Mieszkasz w arcykatolickim kraju i bedac bogatym,majac srodki ku temu,
                        nie chcesz grac roli dobrego Samarytanina(znasz ta historie?)
                        Jak zes Ty sie taki uchowal?
                        Jeslis z Warszawy to pojedz swoja bryka na Krakowskie Przedmiescie
                        i przeczytaj na frontonie resursy (albo obok): RES SACRA MISER.
                        Popros kogos aby Ci to przetlumaczyl - i jesli mozesz postaraj sie zrozumiec co
                        to wyraza...
                        Przy okazji zrozumiesz sens slowa "pazernosc"- ktore nieodpowiednio uzywasz.
                        Pazernosc to chciec ciagle czegos wiecej...
                        Biedny ktory nie ma nic - nie moze byc pazerny.
                        Ja,jako biedny(wedlug Ciebie) - nie moge byc pazerny...
                        Slaby Ty chyba byles z polskiego - tak mi sie to widzi.
                        A otrzymales Ty jakies wyksztalcenie? ( ja musze sie pochwalic:miedzy innymi
                        mam technikum - oczywiscie po podstawowce )
                        Pewnie Luka masz luke w tym rejestrze...
                        Dlatego wlasnie nie rozumiesz ze ja nie namawiam do rabunku ani do zlodziejstwa
                        tylko do instytucjonalnej (a nie tylko filantropijnej) pomocy potrzebujacym.
                        Ja Ciebie rozumiem:harujesz ciezko,nikt Ci nic nie daje - wiec Ty tez nikomu
                        nie chcesz nic dac...
                        Nie zapominaj ze:
                        BYT KSZTALTUJE SWIADOMOSC !
                        To tez z marksistowskiego scierwa.
                        A jednak nikt tej prawdy nie kontestuje.
                        Odnosi sie ona jednakowo do Ciebie i do mnie.
                        A nasze byty sa rozne...bardzo rozne.
                        Tylko roznica nie idzie w tym kierunku,w jakim Ty to sobie wyobrazasz.

                        Pozdrowienia

                        jozio

                        Ps:Unikaj jesli mozesz wulgaryzmow i pomowien...


                        • Gość: luka Re: Joziu, jestes dobrym czlowiekiem... IP: 217.67.196.* 13.08.01, 12:21
                          Gość portalu: jozio napisał(a):

                          > A tos mnie rozsmieszyl!
                          > Skad Ty wiesz ze ja jestem biedny?
                          > Nigdzie o swojej biedzie nie pisalem.

                          Oj, józiu, józiu... A jakbym nie napisał o sobie, tylko o Kowalskim, to byś
                          rozśmieszony pisał, że go nie znasz? To był przykład, dzieciaku...

                          > Mieszkasz w arcykatolickim kraju i bedac bogatym,majac srodki ku temu,
                          > nie chcesz grac roli dobrego Samarytanina(znasz ta historie?)

                          Samarytanin daje z własnej woli, a nie dlatego, że mu "waaadza" każe.
                          Kiedy wspomagałem powodzian to czyniłem to z odruchu serca, a nie dlatego, że
                          ktoś mi kazał. Trybisz różnicę?

                          > Jeslis z Warszawy to pojedz swoja bryka na Krakowskie Przedmiescie
                          > i przeczytaj na frontonie resursy (albo obok): RES SACRA MISER.
                          > Popros kogos aby Ci to przetlumaczyl - i jesli mozesz postaraj sie zrozumiec co
                          > to wyraza...

                          Według ciebie napisy na ścianach w obcych narzeczach mają wagę rozstrzygających
                          argumentów? Józiu, osłabiasz mnie...

                          > Przy okazji zrozumiesz sens slowa "pazernosc"- ktore nieodpowiednio uzywasz.
                          > Pazernosc to chciec ciagle czegos wiecej...
                          > Biedny ktory nie ma nic - nie moze byc pazerny.

                          Ty podobno nie jesteś biedny, więc określenie to prawidłowo oddaje Twoją postawę
                          społeczną.
                          Biedny, który nie ma nic to nie biedny, jeśli koniecznie chcesz bawić się w
                          semantykę, ale nędzarz. Biedak coś tam ma - ale mało.

                          > Ja,jako biedny(wedlug Ciebie) - nie moge byc pazerny...

                          Błąd, który wyjaśniłem wyżej.

                          > Slaby Ty chyba byles z polskiego - tak mi sie to widzi.

                          Uważaj, Józiu, bo się podkładasz jak samobójca pod pociąg towarowy. Litościwie
                          dam Ci szansę i nie odpowiem...

                          > A otrzymales Ty jakies wyksztalcenie? ( ja musze sie pochwalic:miedzy innymi
                          > mam technikum - oczywiscie po podstawowce )

                          A jak myślisz? Oczywiście, że nie. Walę na oślep pięścią po klawiaturze i tekst,
                          który widzisz, powstaje przypadkiem.

                          > Pewnie Luka masz luke w tym rejestrze...

                          No nie, znowu ten równie brodaty, co kiepski dowcip. Józiu, to nie jest
                          oryginalne.

                          > Dlatego wlasnie nie rozumiesz ze ja nie namawiam do rabunku ani do zlodziejstwa
                          > tylko do instytucjonalnej (a nie tylko filantropijnej) pomocy potrzebujacym.

                          Rozumiem bardzo dobrze - chcesz okradać ludzi poprzez państwowy aparat przymusu.
                          Nie ma żadnego powodu, by posiadacz 1 mln zł musiał oddawać część SWOICH
                          pieniędzy obcym osobom. Zmuszanie go do takiej czynności środkami państwowymi to
                          rozbój ze szczególną zuchwałością.

                          > Ja Ciebie rozumiem:harujesz ciezko,nikt Ci nic nie daje - wiec Ty tez nikomu
                          > nie chcesz nic dac...

                          Józiu, naucz się czytać - dawanie z własnej woli to jedno, a bycie rabowanym
                          przez państwo to drugie.

                          > Nie zapominaj ze:
                          > BYT KSZTALTUJE SWIADOMOSC !
                          > To tez z marksistowskiego scierwa.
                          > A jednak nikt tej prawdy nie kontestuje.
                          > Odnosi sie ona jednakowo do Ciebie i do mnie.
                          > A nasze byty sa rozne...bardzo rozne.
                          > Tylko roznica nie idzie w tym kierunku,w jakim Ty to sobie wyobrazasz.

                          Mój drogi, mimo że mieszczę się w I progu podatkowym, to wcale nie domagam się,
                          aby ci z trzeciego płacili mi za to, że mniej zarabiam.
                          Jestem im wdzięczny m.in. za to, że dali mi pracę, dzięki której mogę wyżywić
                          rodzinę. Jeżeli złupisz ich, złodzieju, podatkami, to w ramach oszczędności
                          zwolnią mnie z pracy i dzięki Tobie, dywersancie podatkowy, znajdę się na bruku.
                          Zostaw moich dobroczyńców w spokoju!

                          Pozdrowienia

                          > Ps:Unikaj jesli mozesz wulgaryzmow i pomowien...

                          Jakich wulgaryzmów? Przykłady!
                          Jakich pomówień? Przykłady!

                          PS. A Ty, Józiu, naucz się odpowiadać na listy albo nie zabieraj głosu. Co z
                          pomysłem wpięcia w system podatkowy filantropii? Co powiedziałeś o większej
                          przydatności bogaczy? Odpowiedziałeś w ogóle na coś konkretnie?
                          • Gość: jozio Re: Joziu, jestes dobrym czlowiekiem... IP: *.cybercable.tm.fr 13.08.01, 23:01
                            do luka:
                            Biore sobie do serca rady z Twojego ostatniego PS.
                            W najblizszym czasie bede sie uczyl odpowiadania na listy.
                            W czasie nauki nie bede zabieral glosu na forum.
                            Pomysl wpiecia filantropii w system podatkowy - o ktory pytasz,
                            jest juz u nas zrealizowany od lat kilkudziesieciu - i jakos sie zyje...
                            O wiekszej przydatnosci bogaczy nie osmielam sie watpic - szczegolnie
                            jesli "chodza z rodzina na hamburgery do budy prowadzonej przez samotna
                            matke osmiorga dzieci"(cytat z Twojego porannego postu)
                            Dalem Ci wyzej dwie konkretne odpowiedzi...

                            Pozdro.

                            jozio

                            PS Doliniarz,zlodziej,dywersant etc,etc - wszystko to Ci juz wybaczylem...
            • Gość: toms Re: jozio eksportuje eurosocjalizm... IP: *.cu.com.pl 08.08.01, 10:18
              Podstawowy błąd który popełniasz to to że nasze podatki idą na pomoc dla
              biednych !!! Zapewniam cie że na tą pomoc to idzie promil z tego co płacimy do
              budżetu!!! Nasze pieniądze idą do kieszeni właśnie takich wieczerzaków i
              Jamrożych na kretyńskie umowy z Prokomem i na PKP i Górnictwo. W kopalniach
              mają straty i 20 mld (!) długu wobec państwa a zarządy tych kopalni biorą
              pensje wieksze niż zarzady normalnych firm i górnicy zarabiają więcej niż
              srednia krajowa! Cały twój post o pomocy biednym z budżetu można między bajki
              włozyć bo w Polsce jest wieksza stawka żywieniowa dla mordercy w więzieniu niż
              dla dzieci z domu dziecka!! Prawdziwa pomoc to Orkiestra Owsiaka itp inicjatywy
              a budżet to taka zabawka polityków którzy kombinują jakby tu najwiecej dla
              siebie zagarnąć i za dużo w gospodarce nie popsuć !!
              Postaw sobie bardzo proste pytanie : kto lepiej zarządza twoimi pieniędzmi :
              rząd czy ty? Czy ty chociaz wiesz na co wydawane są twoje pieniądze z podatków?
              i na koniec jedna sprawa chodzi tobie o pomoc dla biednych i chwała tobie ale
              do tej pomocy potrzebne są pieniadze z podatków im wiecej tym lepiej tylko jest
              drobny szkopuł wpływy podatkowe niekoniecznie muszą się zwiekszać jak
              zwiększamy podatki !! czasami jak je obnizymy to wiecej wpływa do budżetu -
              patrz podatek CIT !!! Niestety do naszego kochanego rządu to nie dociera patrz
              akcyza od samochodów!
      • Gość: Cezary Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.qdnet.pl 07.08.01, 13:10
        Gość portalu: jozio napisał(a):

        > Bierzcie przyklad z bardziej zaawansowanych krajow niz Estonia.
        > W ktorym z zachodnich krajow jest podatek liniowy?
        > Ten podatek nie jest wcale dobry dla biednych - od pewnego progu
        > musza oni placic ten sam procent od przychodow co bogaci...
        > Dziwie sie ze Balcerowicz - skadinad czlowiek inteligentny chcial
        > go wprowadzic.Jest dla mnie rzecza moralnie poprawna ze bogaci
        > powinni placic wiecej niz biedni.I to nie w sposob liniowy lecz
        > ekspotencjalny.A ulgi wszelakie tez nalezy zachowac.To nie jest
        > proste - ale Polacy nie sa chyba glupsi od Anglikow i Francuzow?
        > Chociaz czytajac niektore posty na tym forum ma sie nieodparte
        > wrazenie ze sa bardziej naiwni...
        > Bierzcie przyklad z dobrych stron spoleczenstw wyzej rozwinietych
        > i unikajcie zlych stron,bo i takie u nich istnieja...
        >
        > Pozdrowienia
        > jozio

        Ale czy Polska "jest państwem zachodnim" albo zbliżonym do niego? Jest państwem
        na dorobku, ze społeczęństwem mentalnie w wieku 19-tym. I dlaczego
        jest "moralne", aby ludzie zarabiający więcej dzięki swemu wysiłkowi
        intelektualnemu mieli płacić podatki nie proporcjonalnie większe, tylko większe
        do kwadratu lub do trzeciej potęgi? Chyba, że to jest moralność Janosika.
      • Gość: toms Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.cu.com.pl 07.08.01, 16:28
        wiekszych głupot to już dawno nie czytałem jozio!
        Proponuje jednak aby przede wszystkim myśleć !!! myśleć i jeszcze raz myśleć a
        nie przyjmować wszystko z zachodu bo to takie super !!!
        Dwie rzeczy ci napisze abyś sobie troche pomyslał:
        1) w 1999 roku wprowadzono u nas reforme emerytalną aby zminić system
        pokoleniowy który zaraz sie załamie na zdrowy i normalny system kapitałowy a
        wiesz co jest w tych twoich ekstra super rozwiniętych krajach europy? no!
        wlasnie system pokoleniowy i maja tam spory problem jak tu z tego wyjść!!!
        2) bezrobocie w UE jest ponad 8% w niektórych krajach ponad 10% wiec wcale nie
        kolorowo i to tez jest problem natomiast w stanach zjednoczonych 4,5% - a
        przeicez to tam prezydent chce obnizac podatki
        co mam nadzieje że daje ci to troche do myslenia!
        • Gość: nemo Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 23:47
          Gość portalu: toms napisał(a):

          > wiekszych głupot to już dawno nie czytałem jozio!
          > Proponuje jednak aby przede wszystkim myśleć !!! myśleć i jeszcze raz myśleć a
          > nie przyjmować wszystko z zachodu bo to takie super !!!
          > Dwie rzeczy ci napisze abyś sobie troche pomyslał:
          > 1) w 1999 roku wprowadzono u nas reforme emerytalną aby zminić system
          > pokoleniowy który zaraz sie załamie na zdrowy i normalny system kapitałowy a
          > wiesz co jest w tych twoich ekstra super rozwiniętych krajach europy? no!
          > wlasnie system pokoleniowy i maja tam spory problem jak tu z tego wyjść!!!
          > 2) bezrobocie w UE jest ponad 8% w niektórych krajach ponad 10% wiec wcale nie
          > kolorowo i to tez jest problem natomiast w stanach zjednoczonych 4,5% - a
          > przeicez to tam prezydent chce obnizac podatki
          > co mam nadzieje że daje ci to troche do myslenia!

          Dlaczego chcąc udowodnić swoje racje , podajesz nieprawdziwe fakty?
          Taka np: Francja ma podobne do naszych fundusze emerytalne i o dziwo zastanawia
          się nad ich nacjonalizacją , gdyż niektóre z nich nie są w stanie wypłacić
          ludziom należnych emerytur.
          Podatki w USA wcale nie są niższe niż w Polsce i oczywiście nie jest to podatek
          liniowy.
          • Gość: luka Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: 213.77.91.* 10.08.01, 12:54
            Gość portalu: nemo napisał(a):

            > Dlaczego chcąc udowodnić swoje racje , podajesz nieprawdziwe fakty?
            > Taka np: Francja ma podobne do naszych fundusze emerytalne i o dziwo zastanawi
            > a
            > się nad ich nacjonalizacją , gdyż niektóre z nich nie są w stanie wypłacić
            > ludziom należnych emerytur.

            W Polsce natomiast rząd po prostu ukradł nasze pieniądze z funduszy, to jest,
            chciałem napisać, już znacjonalizował.
            Francja to socjalistyczny kraj, więc nic dziwnego, że takie naprawcze pomysły
            rodzą się w tych lewicowych łbach...

            > Podatki w USA wcale nie są niższe niż w Polsce i oczywiście nie jest to podatek
            > liniowy.

            Jak to nie są niższe? Maksymalna stawka to 39% z hakiem, najniższa, ostatnio
            wprowadzona, to chyba 10%.
            • Gość: nemo Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 19:44
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > Gość portalu: nemo napisał(a):
              >
              > > Dlaczego chcąc udowodnić swoje racje , podajesz nieprawdziwe fakty?
              > > Taka np: Francja ma podobne do naszych fundusze emerytalne i o dziwo zast
              > anawi
              > > a
              > > się nad ich nacjonalizacją , gdyż niektóre z nich nie są w stanie wypłacić
              >
              > > ludziom należnych emerytur.
              >
              > W Polsce natomiast rząd po prostu ukradł nasze pieniądze z funduszy, to jest,
              > chciałem napisać, już znacjonalizował.
              > Francja to socjalistyczny kraj, więc nic dziwnego, że takie naprawcze pomysły
              > rodzą się w tych lewicowych łbach...
              >
              > > Podatki w USA wcale nie są niższe niż w Polsce i oczywiście nie jest to po
              > datek
              > > liniowy.
              >
              > Jak to nie są niższe? Maksymalna stawka to 39% z hakiem, najniższa, ostatnio
              > wprowadzona, to chyba 10%.
              Maksymalna stawka to 39% z hakiem 16% = 55% , a najniższa to ,,chyba" 23%.
              Odnośnie Francji.Krytykować innych , gdy się ma burdel na własnym podwórku po
              prostu nie wypada.
              • Gość: luka Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: 213.77.91.* 13.08.01, 09:37
                Gość portalu: nemo napisał(a):

                > Gość portalu: luka napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: nemo napisał(a):
                > >
                > > > Dlaczego chcąc udowodnić swoje racje , podajesz nieprawdziwe fakty?
                > > > Taka np: Francja ma podobne do naszych fundusze emerytalne i o dziwo
                > zast
                > > anawi
                > > > a
                > > > się nad ich nacjonalizacją , gdyż niektóre z nich nie są w stanie wyp
                > łacić
                > >
                > > > ludziom należnych emerytur.
                > >
                > > W Polsce natomiast rząd po prostu ukradł nasze pieniądze z funduszy, to je
                > st,
                > > chciałem napisać, już znacjonalizował.
                > > Francja to socjalistyczny kraj, więc nic dziwnego, że takie naprawcze pomy
                > sły
                > > rodzą się w tych lewicowych łbach...
                > >
                > > > Podatki w USA wcale nie są niższe niż w Polsce i oczywiście nie jest
                > to po
                > > datek
                > > > liniowy.
                > >
                > > Jak to nie są niższe? Maksymalna stawka to 39% z hakiem, najniższa, ostatn
                > io
                > > wprowadzona, to chyba 10%.
                > Maksymalna stawka to 39% z hakiem 16% = 55% , a najniższa to ,,chyba" 23%.
                > Odnośnie Francji.Krytykować innych , gdy się ma burdel na własnym podwórku po
                > prostu nie wypada.

                Poproszę o odpowiedź jeszcze raz, ale tym razem po polsku.
          • Gość: toms Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.cu.com.pl 10.08.01, 13:26
            > Dlaczego chcąc udowodnić swoje racje , podajesz nieprawdziwe fakty?
            > Taka np: Francja ma podobne do naszych fundusze emerytalne i o dziwo zastanawi
            > a
            > się nad ich nacjonalizacją , gdyż niektóre z nich nie są w stanie wypłacić
            > ludziom należnych emerytur.
            I słusznie bo fundusze emerytalne nie są po to aby wypłacać emerytury tylko po to
            aby inwestować nasze składki! Emerytury to bedą wypłacane z zakładów
            emerytalnych!!! A co do Europy to prosze cie bardzo napisz coś o Niemczech!!!

            > Podatki w USA wcale nie są niższe niż w Polsce i oczywiście nie jest to podatek
            >
            > liniowy.
            Nie rozumiem co chciałeś przez to wyrazić ale ja nie stwierdziłem że tam są
            niższe podatki tylko że chcą tam obnizyć podatki ! Mam nadzieję że jesteś w
            stanie zauważyć różnicę pomiedzy tymi stwierdzeniami!
            • Gość: nemo Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 20:02
              Gość portalu: toms napisał(a):

              > > Dlaczego chcąc udowodnić swoje racje , podajesz nieprawdziwe fakty?
              > > Taka np: Francja ma podobne do naszych fundusze emerytalne i o dziwo zast
              > anawi
              > > a
              > > się nad ich nacjonalizacją , gdyż niektóre z nich nie są w stanie wypłacić
              >
              > > ludziom należnych emerytur.
              > I słusznie bo fundusze emerytalne nie są po to aby wypłacać emerytury tylko po
              > to
              > aby inwestować nasze składki! Emerytury to bedą wypłacane z zakładów
              > emerytalnych!!! A co do Europy to prosze cie bardzo napisz coś o Niemczech!!!
              >
              > > Podatki w USA wcale nie są niższe niż w Polsce i oczywiście nie jest to po
              > datek
              > >
              > > liniowy.
              > Nie rozumiem co chciałeś przez to wyrazić ale ja nie stwierdziłem że tam są
              > niższe podatki tylko że chcą tam obnizyć podatki ! Mam nadzieję że jesteś w
              > stanie zauważyć różnicę pomiedzy tymi stwierdzeniami!

              Czepiasz się sformułowań. Ja tylko podałem pierwszy lepszy przykład na to że w
              Europie maja od dawna takie systemy emerytalne jak u nas po reformie.Masz rację
              to zakłady emerytalne będą wypłacać emerytury i koszt tego będzie wynosił 8%
              zgromadzonego kapitału. Wybiegając w przyszłość - chciałbym byc właścicielem
              takiego zakładu.Bardzo jestem ciekaw o ile % pomnożą nasze składki fundusze i to
              co one zarobią starczy na pokrycie kosztów zakładów emerytalnych.Oby nie było tak
              jak we Francji.
              Odnośnie obniżania podatków w USA.Skoro mają bezrobocie 4,5% no to ich stać na to
              by je obniżyć.
    • Gość: mietek Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.toya.net.pl 09.08.01, 16:26
      łatwy w obsłudze podatek /liniowy lub pogłówny/ nie leży w interesie
      władzy.Taki podatek już ze swej istoty byłby o wiele niższy.Prymitywna
      władza /np taka jak teraz/ interesuje się tylko wpływami.Mają być jak
      największe i najlepiej już dzisiaj.A o wiele bardziej interesujące,trudniejsze
      i ważniejsze są wydatki.Ile by nie wpłynęło pieniędzy - zawsze będzie za
      mało,bo jednocześnie rośnie pokusa powiększenia aparatu kontroli,aparatu
      biorokratycznego/tak walczy rząd z bezrobociem/.Prosty podatek mymusiłby
      zredukowanie biurokracji nawet o 80% - a to przecież są nasi ludzie!PS.Władza
      obecnie może wszystko,ale jednego jeszcze nie może:zmusić prywaciarzy do
      jeszcze cięższej pracy/nie po 12 ale po16 godzin na dobę z sobotami
      włącznie/,do dodatkowego zatrudnienia pracowników i podwyższenia im pensji oraz
      poszerzania działalności.Skutek krótkowzrocznej polityki władzy powoduje
      redukcję zatrudnienia,spowolnienie obrotów i scysje na linii pracodawca -
      pracownik.Obecne prawo podatkowe jest tak skonstruowane,że byle urzędas może w
      jeden dzień zrobić z każdego pracodawcy marmoladę.Dlatego co mądrzejsi zamykają
      firmy,poznają co to urlop,rodzina,spacer z psem po
      lesie,książka,działka,spotkanie z kolegami przy flaszce/bez strachu,że jutro
      nie pojadę do pracy/,internet/właśnie!/,wolna sobota i niedziela/naprawdę/ i
      wylegiwanie się do 7-mej rano.A frajerzy niech się wykańczają i czołgają przed
      aparatem ucisku.Ale jednak zauważam,że b.szybko rośnie świadomość klasowa
      kapitalistów.Prywaciarze wszystkich urzędów - łączcie się!
    • Gość: Stefan Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: 62.104.15.* 10.08.01, 19:57
      Podatek liniowy przy skasowaniu kwoty wolnej od
      podatku uderza w najmniej zarabiajacych, a to proponuje
      PO. Nie mozna sie na to zgodzic, bo byloby to nabijaniem
      kasy ludziom bogatym, a dobijaniem biednych.
      Stefan
      • Gość: Balzer Re: KORZYSCI PLYNACE Z WPROWADZENIA PODATKU LINIOWEGO IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 20:05
        Zyjemy w kapitalizmie, a nie w socjalizmie. Dlaczego przedsiebiorcy tworzacy
        trzon gospodarki w naszym kraju maja byc dyskryminowani. Dlaczego ludzie
        kreatywni i przedsiebiorczy tworzacy dla innych miejsca pracy musza oddawac
        fiskusowi prawie polowe swych dochodow, gdy reszta nierobow albo wogle nie
        placi albo placi 1/5. Uwazam ze jest to gleboko niesprawiedliwe, dlatego tez
        w pelni popieram proponowana przez PO wersje wprowadzenia podatku liniowego.

        • Gość: Stefan Balzar prowadzi kampanie PO IP: 62.104.15.* 13.08.01, 16:02
          Wyzywanie ludzi od socjalistow to najlöatwiejszy
          sposob. Przedsiebiorcy maja tworzyc miejsca pracy, to sie
          zgadza, ale im potrzebne sa niskie podatki, a nie
          koniecznie podatek liniowy. Kazda nowelizacja
          zmniejszajaca podatki jest dla nich dobra. Wiem, ze w
          programie PO jest podatek liniowy, ale nie jest to jedyny
          sposob na zmniejszenie obciazen pracodawcow. Zreszta
          dzieki zmianom w ustawie podatkowej spolki z
          osobowoscia prawna placa juz 30%, a Kwasniewski
          zavetowal zmiany podatkow dla osob fizycznych.
          Platforma Obywatelska probuje wmowic, ze podatek
          liniowy jest najlepszy, choc w wielu krajach sie on nie
          sprawdzil i nie wiadomo, czy sie sprawdzi w Polsce.
          Stefan
          • Gość: luka Re: Balzar prowadzi kampanie PO IP: 213.77.91.* 13.08.01, 16:08
            Gość portalu: Stefan napisał(a):

            > Platforma Obywatelska probuje wmowic, ze podatek
            > liniowy jest najlepszy, choc w wielu krajach sie on nie
            > sprawdzil i nie wiadomo, czy sie sprawdzi w Polsce.

            W których krajach się nie sprawdził i dlaczego?
      • Gość: rafal Re: do socjalisty Stefana IP: 157.25.121.* 13.08.01, 12:20
        Gość portalu: Stefan napisał(a):

        > Podatek liniowy przy skasowaniu kwoty wolnej od
        > podatku uderza w najmniej zarabiajacych, a to proponuje
        > PO. Nie mozna sie na to zgodzic, bo byloby to nabijaniem
        > kasy ludziom bogatym, a dobijaniem biednych.
        > Stefan

        Piszesz tu MISIU zwykłe komunały... oto przykład: biedny zarabia 1000 PLN m-
        cznie brutto co daje rocznie 12000. W/g starego systemu zapłaci 19% podatku
        minus kwota wolna 493.32 = 1840.68, przy podatku liniowym 15% zapłaciłby 12000
        * 0,15 = 1800 A WIĘC 40 ZŁOTYCH MNIEJ!!! WIĘC W CO UDERZA TEN PODATEK CHOLERNY
        SOCJALISTO??? Najpierw dowiedz się czegokolwiek o systemie podatkowym a potem
        wypisuj takie populizmy... A dobrze wiesz, że z ulg korzystają tylko cwani -
        bogaci których stać na doradców podatkowych. Obecny system wspiera tylko
        SKORUMPOWANYCH URZĘDASÓW dlatego tak go bronią!
        • Gość: Stefan Re: do populisty Rafala IP: 62.104.15.* 13.08.01, 14:48
          Gość portalu: rafal napisał(a):
          > Piszesz tu MISIU zwykłe komunały... oto przykład: biedny zarabia 1000 PLN m-
          > cznie brutto co daje rocznie 12000. W/g starego systemu zapłaci 19% podatku

          0,19*12000= 2280

          > minus kwota wolna 493.32 = 1840.68,

          2280-493,32=1786,68

          przy podatku
          liniowym 15% zapłaciłby 12000
          > * 0,15 = 1800 A WIĘC 40 ZŁOTYCH MNIEJ!!! WIĘC W CO UDERZA TEN PODATEK CHOLERNY

          Przelicz 1800 - 1786,68= 13,32 zl wiecej

          > SOCJALISTO??? Najpierw dowiedz się czegokolwiek o systemie podatkowym a potem
          > wypisuj takie populizmy...

          Nie populizmy, ale prawde. Quod erat demonstrandum.

          A dobrze wiesz, że z ulg korzystają tylko cwani -
          > bogaci których stać na doradców podatkowych. Obecny system wspiera tylko
          > SKORUMPOWANYCH URZĘDASÓW dlatego tak go bronią!

          Gdzie biedni zarabiaja 1000 zl, chcialbym, zeby takich
          biednych bylo wiecej w Polsce!!! Jestes chyba zbyt blisko
          stolicy, bo nie widzisz, ze srednia palca na prowincji wynosi
          600-700zl.
          Nie unos sie glosem, tylko przestan pieprzyc bez sensu. Po
          pierwsze nie jestem populista, ani socjalista raczej
          realista. Podatek liniowy nie sprawdzil sie w zadnym kraju
          Zachodnim. Tylko dobry system niskich progow podatkowych
          moze byc skuteczny, oczywiscie przy wykasowaniu ulg
          wielu nie potrzebnych ulg. Myslisz, ze jestes wielkim
          liberalem? I mozesz wyzywac wszystkich pozostalych od
          socjalistow?
          PO wspiera bogata elite, a nie klase srednia.

          Stefan
    • Gość: jacek#jw Podatek to nie wszystko! IP: 213.25.190.* 13.08.01, 13:14
      Podatek liniowy to oczywiście dobra rzecz, ale on sam nie doprowadzi do tego,
      czego praktycznie wszyscy chieliby (dobrze zarabiać, łatwo prowadzić firmy, żyć
      zgodnie ze swoimi zasadami). Dwa opisy: pierwszy powtarzam za sobą. Mój znajomy
      prowadzi mały zakład krawiecki. Aby kupić materiały jeździ do hurtowni i tam
      dostaje dwie ceny 1,5 zł bez faktury i 11 zł z VAT i fakturą. Różnica polega na
      podatku, opłatach celnych i kosztach związanych z legalizacją procederu. W tym
      przypadku podatek liniowy nie wiele zmieni. Małe zakłady rodzinne działają na
      zasadzie najniżego podatku (faktycznie liniowego), zatrudniając pracowników na
      najniższych z możliwych stawkach, wykazując najniższe z możliwych dochodów
      nigdy nie przekraczają progów dochodowych. W tym przypadku podatek i jego
      uproszczenie może pomóc, ale nie zlikwidować trudności małych (dużych również)
      z jakimi borykają się ludzie chcący coś zrobić. Drugi opis jest jednocześnie
      pytaniem, gdzie podziewają się pieniądze? Jedna z bliskich mi osób straciła 3
      lata temu pracę w wyniku bankructwa firmy. W związku z nie otrzymaniem
      wynagodzenia za ostatni okres pracy, wystąpiła na drogę prawną aby odzyskać
      pieniądze. Przez trzy lata sprawą zajmowała się armia urzędników sądu, funduszu
      celowego, komorników. Ta prosta z pozoru sprawa dawno w swoich kosztach
      przekroczyła roszczenia pracowników, a dała zatrudnienie osobom, których
      głownym zajęciem jest porozumiewanie się między sobą przy pomocy petentów.
      Chyba sam sobie dałem odpowiedź.

      Oprócz zmian podatkowych trzeba dużo więcej!
    • Gość: emilian Do Balzera IP: *.efekt.pl 13.08.01, 15:39
      Gość portalu: Balzer napisał(a):

      > W 1994 r Estonia wprowadzila podatek liniowy. W ciagu kolejnych 5 lat
      > produkt krajowy brutto wzrosl dwukrotnie, inflacja spadla do 4%, a deficyt
      > budzetowy udalo sie ograniczyc do niespelna 1%.

      Owszem, posdatek liniowy napewno jest sprawiedliwszy, ale tylko dlatego estonia
      odniosla taki sukces. Wedlog mnie kluczowa sprawa jest OBNIZENIE podatkow. W
      irlandii istnieja chyba dwie stopy procentowe ale obie sa smiesznie (jak na
      standardy polskie) niskie.
      Ja tam wole miec nawet dwie stopy: 5% i 15% niz podatek liniowy ale 20%.
      • Gość: Balzer Re: Do Emiliana IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 17:13
        Naturalnie obnizenie podatkow dla nas zwyklych obywateli byloby bardzo wskazane.
        Obawiam sie tylko ze przy zbyt niskich stopach nigdy nie udalo by sie dopiac
        budzetu. Spojrz co sie dzieje w tym roku, juz deficyt zwiekszony o 8,6 mld PLN
        Podatek liniowy jest sprawiedliwy dla wszystkich, ale musi on ksztaltowac sie
        na takim poziomie by nie powstawala dziura budzetowa.
        Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka