Gość: lesio
IP: 207.157.122.*
27.11.03, 22:57
Cos mnie zdenerwowalo. Zajrzalem oto na stary watek o Kennedym, gdzie
niezawodny p. Watto podal link do strony z analiza zdarzenia dokonana przez
dwoch polski naukowcow specjalistow od kryminalistyki. Co mnie wzburzylo ,
to ich zyciorysy, zamieszczone w ramce:
"Profesor Bronisław Młodziejowski i doktor Jerzy Kasprzak należą do czołówki
polskich ekspertów w dziedzinie kryminologii. Młodziejowski rozpoczynał
pracę eksperta kryminologa w Instytucie Kryminalistyki KGMO w Warszawie.
Kierował Zakładem Medycyny Sądowej i Psychiatrii, był szefem Instytutu
Kryminalistyki. W 1992 roku został szefem szkolenia w policji. Tworzył
system specjalistycznego szkolenia w UOP. W 1996 roku został szefem
Jednostek Wojskowych MSW i otrzymał stopień generała brygady. W latach 1991-
1995 profesor Młodziejowski kierował polskimi ekipami badawczymi i
ekshumacyjnymi w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Profesor ma osobisty
stosunek do śmierci Kennedy'ego, bowiem w marcu 1963 roku jako członek chóru
Stuligrosza śpiewał dla niego w Ogrodzie Różanym Białego Domu. Doktor
Kasprzak kierował badaniami kryminalistycznymi w Żandarmerii Wojskowej,
szkolił wojskowych ekspertów w krajach NATO, był w polskiej misji na Haiti i
w służbie ONZ na granicy Kuwejtu i Iraku. Jest ekspertem w zakresie badania
broni palnej i obezwładniającej. Jest też autorem uznanej w świecie
specjalistycznej metody identyfikacji osób na podstawie ich warg i uszu.
Młodziejowski i Kasprzak kończą pisanie książki o zamachu na Kennedy'ego."
Panowie ci dokonali oscylograficznej analizy dzwieku z zapisu z zamachu, i
na tej podstawie wysnuli teorie, ktora ma tyle wspolnego z nauka, co swinie
z gwiazdami. Dalej p. Kasprzak ("ekspert od broni palnej") popisuje sie
takimi horrendalnymi bzdurami, ze szczeka mi opadla. Sugeruje, ze uzyto
broni kal. 12.7mm (Jest to np. karabin przeciwlotniczy obslugiwany przez
trzech zolnierzy, przy ktorym spluwa noszona przez Rambo na filmie pod odn.
tytulem, to dziecinna zabawka). Gdyby Kennedy byl trafiony z takiej broni,
to zapewniam, ze zadnej glowy by nie bylo... Nastepnie panowie bzdurza na
temat specjalnej amunicji eksplodujacej, o ktorej najwyrazniej nie maja
pojecia, poza takim zdobytym na ogladaniu filmow fabularnych. Pan Profesor
(!) Mlodziejowski wypowiada sie o ranie glowy Kennediego w sposob dowodzacy,
ze o ranach postrzalowych co najwyzej slyszal z telewizyjnych shows typu
Opra.
Co mnie tak wzburzylo, to nie ich teorie: mam w d. kto i dlaczego zastrzelil
Kennedy'ego. Krew mnie zalewa, bo dopoki dyletanctwem popisuje sie p. Watto
albo inny laik jest O.K., ale ekspert? Profesor? Jesli ich bio jest
prawdziwe, zal mi polskij medycyny sadowej i kryminalistyki. Jezeli zas
podobni "eksperci" dominuja w Polsce w innych dziedzinach, to z polskiej
nauki i tak nic nie bedzie...