Dodaj do ulubionych

Jak profesor Belka obalił PRL

28.06.05, 19:27
Miłosz Marczuk



Jak profesor Belka obalił PRL. Gdyby te wstępniaki miały mieć tytuł -
dzisiejszy brzmiałby właśnie tak. Dlaczego? Bo młody doktor Marek Belka,
dostarczając I Departamentowi MSW, czyli wywiadowi, kilku poufnych opracowań
na temat światowej gospodarki sporządzonych przez doradców Reagana z
wiodącego ośrodka ekonomicznego w Chicago, zrobił paradoksalnie więcej dla
obalenia komunizmu niż niejeden opozycjonista. Wiadomo bowiem, że ludzie z
wywiadu i kontrwywiadu byli inspiratorami zmian politycznych, jakie dokonały
się pod koniec lat osiemdziesiątych.

Aby unaocznić PZPR-owskim politrukom, wśród których byli również
ideologicznie zacietrzewieni komuniści (coraz bardziej wychodzi na jaw, że
takim ideolo był generał Jaruzelski w odróżnieniu na przykład od Kiszczaka -
czyli tego który zrobił Okrągły Stół, ale to on był oficerem prowadzącym
Jaruzelskiego w latach 50., no i przyszedł z wywiadu wojskowego...), że
komunizm nie wytrzyma konfrontacji z Zachodem, a gospodarka socjalistyczna
nie ma szans w coraz bardziej globalizującycm się świecie, analitycy z SB (to
jej częścią był wywiad i kontrwywiad, o czym się często zapomina, myśląc, że
SB to tylko inwigilowanie opozycji czy Kościoła) potrzebowali informacji.
Nawet nie po to, by sami mieli zmienić zdanie na temat PRL-owskiej
rzeczywistości - ich stosunek do niej był krytyczny, w końcu jeździli po
świecie - ale po to, by mieć materiały, które przekonać miały decydentów
partyjnych, że nie ma innego wyjścia jak kontrolowany demontaż systemu.
Informacje, które wywiad przesyłał premierowi i członkom KC, musiały mieć
przyzwoitą wartość merytoryczną. Raport "Duncana" - oficera prowadzącego
Belkę - z rezultatów pracy z doktorem został pozytywnie oceniony przez jego
przełożonego z rezydentury wywiadu w Chicago. Oficer o kryptonimie "Spaski"
napisał, że "analiza przekazanych materiałów wskazuje, że mogą mieć one
wartość dla celów porównawczych". Materiały te, opracowane potem przez
analityków w Warszawie, były zapewne w jakiejś części podstawą do briefingów
dyrektorów departamentu z oficjelami. Część argumentów trafiała nawet do
najbardziej zakutych pał.

www.nczas.com/?a=show_article&id=2636
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka