Dodaj do ulubionych

JEDWABNE - KOMENTARZ SPRZED WIEKU

IP: *.cm-upc.chello.se 28.01.02, 19:51
Mili Państwo,
w "NA BEZDROZACH NASZEJ MYSLI", Romana Dmowskiego znalazłem ustęp świetnie ilustrujący
postawę tej formacji ideowej w Polsce, która zajmuje - w sprawie jedwabieńskiej (i nie tylko) - stanowisko
rezygnacyjne, jeszcze przed ogłoszeniem wyników śledztwa, aprobujące oskarżenia dotyczące - żywotnej
dla Polski - sprawy jej dobrego imienia.
Zadziwiające, jak aktualny i celny jest cytowany poniżej fragment pracy Dmowskiego. Zadziwiwjące jest, jak
trwałe okazują się być - mimo upływu czasu - obserwacje dotyczące psychiki i zachowań, zarówno całości
polskiego społeczeństwa jak i jego poszczególnych formacji.
Czy świadczy to o intelektualnej konsewacji idei i poglądów, będącej konsekwencją pięćdziesięciu
lat cenzury w niewoli komunistycznej i wypływającego stąd zastoju myśli ? Czy też, jest to wynikiem
jakichś innych czynników ? Wydawało by się, że R.Dmowski, pisząc cytowany tekst, opisywał kraj tak inny od
nam współczesnego, a przecież celność jego uwag, w komentarzu i opisie formacji dowodzi, iż ich aktualność
jest wprost szokująca. Czy ktoś z Państwa pokusi się na odpowiedż ?

" /.../ Ta nieumiejętność myślenia o sprawach własnego narodu w taki sam sposób, w jaki się myśli o narodach
innych, z konieczności doprowadza nas do traktowania swej społeczności, jako narodu wyjątkowego,
istniejącego poza wszelkimi prawami społecznymi, narodu słowem wybranego. I tu leży główna przyczyna
skłonności do mesjanizmu u pewnej części dzisiejszego pokolenia. Umysł jest za słaby, czy za leniwy, ażeby
mógł prawa ogólne, rządzące życiem narodów, zastosować do narodu żyjącego w tak wyjątkowych, jak nasze,
warunkach; więc woli sobie powiedzieć, że te prawa nas nie obowiązują, że jesteśmy narodem wyjątkowym
czy wybranym. W chwili dobrego humoru można by powiedzieć, że ta idea narodu wybranego tak łatwo się u
nas przyjmuje, dzięki bliskiemu pożyciu z Żydami - tylko, ponieważ oni uważają się za naród wybrany do
krzywdzenia i wyzyskiwania innych, my, nie chcąc im robić konkurencji i psuć sobie z nimi stosunku, uznajemy
się za wybranych do tego, by być krzywdzonymi. /.../ "

Pozdrowienia :

Euromir
Obserwuj wątek
    • euromir Re: JEDWABNE - KOMENTARZ SPRZED WIEKU 28.01.02, 21:48
      Moi Mili,
      "Na bezdrożach naszej myśli" jest oczywiście rozdziałem tylko - Romana Dmowskiego
      "Myśli nowoczesnago Polaka". To tak gwoli jasności...

      Euromir
    • Gość: krzys52 Re: JEDWABNE - KOMENTARZ SPRZED WIEKU IP: *.proxy.aol.com 28.01.02, 22:24
      ....No popatrz Euromirze, jak to czlowiek ciagle sie uczy.
      Wyobraz sobie, ze dotad przekonany bylem, ze wyjatkowosc naszego narodu
      zwiazana byla z poczuciem wyzszosci i pogardy wobec innych, oraz polegala na
      notorycznym obciazaniu odpowiedzialnoscia za nasze niepowodzenia - wszystkich
      dookola. Nie nas samych.
      ....Odnosnie tego Jedwabnego natomiast, to nie bardzo rozumiem jaki zwiazek
      mialy z nim owczesne ex cathedra wyglaszane ZLOTE MYSLI Dmowskiego. Jesli
      oczywiscie nie masz nic przeciwko temu...
      ..
      Z powazaniem
      K.P.
      • euromir Re: JEDWABNE - KOMENTARZ SPRZED WIEKU 28.01.02, 23:21
        Miły Panie Krzysztofie,
        komentując Pańską ironiczną uwagę o "wyjątkowości naszego narodu" nie mogę, nie odwołać się, po raz
        wtóry do jeszcze jednej, lekce sobie przez Pana branej "złotej myśli" ideologa narodowej demokracji
        Romana Dmowskiego :

        " /.../ Wstępując w życie przychodzimy do gotowych jego form, do gotowej organizacji, formy zaś te i ta
        organizacja, to wynik pracy długiego szeregu pokoleń, które tworzyły, budowały, uzupełniały, poprawiały
        wreszcie to, co było złego.
        Czyż nie ogarnia nas wstyd na myśl, że my możemy odejść bez śladu, nie stworzywszy nic, nie dodawszy nic
        do tej budowy wieków, nie poprawiwszy żadnego z jej błędów?... Obowiązki względem ojczyzny - to nie tylko
        obowiązki względem Polaków dzisiejszych, ale także względem pokoleń minionych i tych co po nas przyjdą.
        Z tego samego źródła rodzą się obowiązki względem innych narodów, względem ludzkości. Jak wobec
        dzisiejszej Polski człowiek poczuwa się do obowiązków w imieniu swoim, jak wobec dawniejszej i przyszłej - w
        imieniu swego pokolenia, tak wobec ludzkości - w imieniu swego narodu.
        Naród nasz korzystał ciągle z doświadczenia, zasobów duchowych, z pracy wiekowej innych ludów, które go
        wyprzedziły w cywilizacji. W stosunku do tego, co wziął, dał dotychczas ludzkości, bardzo mało.
        Czyż szlachetna duma narodowa nie nakazuje nam dążyć do wyniesienia swego narodu na tak wysoki
        szczebel cywilizacji i twórczości wszechstronnej, ażeby od nas brano w przyszłości tak, jak myśmy brali od
        innych i jak dziś bierzemy. I czyż to nie jest najlepiej pojęty obowiązek względem ludzkości?.../.../ "

        Przyzna Pan, że "internacjonalistyczne" myślenie Romana Dmowskiego, bardziej jest nowoczesne i moralne,
        aniżeli współczesne formułki, które niejednokroć słyszymy z ust socjałów, komunistów, masonów, pseudo-
        liberałów, zwolenników wstąpoenia do UE, itd.
        Zastanawiam się w Związku z tym, czy aby Dmowski zasługuje sobie na deprecjonujące go , kwalifikujące
        w omszałość, ironiczne komentarzyki, typu tego o "złotych myślach", którym Pan był łaskaw się posłużyć.

        Jeśli idzie o zasadność mego przywołania cytaty Dmowskiego, w odniesieniu do sprawy Jedwabnego,
        proszę, niech Pan Krzysztofie - przeczyta mój post jeszcze raz. I odpowie - czy naprawdę nie widzi Pan
        ciągłości - wskazywanej przeze mnie - w istnieniu w Polsce, w ciągu ostatnich stu lat formacji umysłowej,
        wykazującej konsekwentną troskę , w omijaniu interesu narodowego kraju, formacji "uznających się za
        wybranych do tego, by być krzywdzonymi".

        Z szacunkiem :

        Euromir
        • Gość: krzys52 Re: JEDWABNE - KOMENTARZ SPRZED WIEKU IP: *.proxy.aol.com 29.01.02, 00:05
          euromir napisał(a):
          >
          > Naród nasz korzystał ciągle z doświadczenia, zasobów duchowych, z pracy wiekowe
          > j innych ludów, które go wyprzedziły w cywilizacji. W stosunku do tego, co
          wziął, dał dotychczas ludzkości, bardzo mało.
          > Czyż szlachetna duma narodowa nie nakazuje nam dążyć do wyniesienia swego narod
          > u na tak wysoki szczebel cywilizacji i twórczości wszechstronnej, ażeby od nas
          brano w przyszłości tak, jak myśmy brali od innych i jak dziś bierzemy. I czyż to
          nie jest najlepiej pojęty obowiązek względem ludzkości?.../.../ "

          > Przyzna Pan, że "internacjonalistyczne" myślenie Romana Dmowskiego, bardziej je
          > st nowoczesne i moralne, aniżeli współczesne formułki, które niejednokroć
          słyszymy z ust socjałów, komunistów, masonów, pseudo-liberałów, zwolenników
          wstąpoenia do UE, itd.
          ..
          ..
          .......Euromirze
          ....O ile taki np. Sienkiewicz zapisywal swoje narodowe mysli "ku pokrzepieniu
          serc" o tyle mysli Dmowskiego ujalbym pod wspolnym tytulem "by panstwo bylo silne
          i piekne, a ludzie jeszcze bardziej". Dla mnie to nie jest zadna mysl polityczna
          lecz zwykle chciejstwo ktore pozostanie takim bez wzgledu na to jak ladnie jest
          napisane, i jak wiele by chcialo.
          ....Pozostawiony powyzej fragment Mysli moglby oczywiscie wypisywany byc i dzis,
          na przeroznych sztandarach i odezwach. By byc prezentowanym zebranej dziatwie
          harcerskiej dla ktorej glownie jest przeznaczony. To nie jest mysl polityczna -
          to sa banaly, to jest chciejstwo, to jest patriotyczne ksztaltowanie malego
          Kazia. Jak dobrze by bylo by bylo jeszcze lepiej. Wychowanie w duchu poczucia
          obowiazku wobec panstwa i narodu.
          ....Dla realizacji przytoczonych postulatow trzeba czegos wiecej niz tylko dobrze
          chciec. A Dmowski sam przyznaje, ze, historycznie rzecz biorac, jedynie
          potrafilismy brac. A dalismy - tyle co nic, gdy przyrownac do otrzymanego. Tyle,
          ze latwiej powiedziec niz zrobic. Zwlaszcza, ze w miedzyczasie pozostalismy
          nastepnych trzydziesci lat w tyle za Zachodem. Tak, tak, ja wiem - wystarczy sie
          podciagnac.
          ....Czego oczekiwal ten Dmowski, ze narod wezmie w lapy ksiazeczke z jego Zlotymi
          Myslami (jak pozniej Chinczycy Zlote Mysli Mao)i w sposob zdyscyplinowany, godnie
          i pracowicie, pobozne piesni spiewajac, wspinac sie bedzie ku teczy namalowanej
          przez Pana D.(?) Wybacz Euromirze, ale przy calym szacunku dla czlowieka
          pragnacego dobra wlasnego narodu i kraju - chciejstwo to jeszcze nie mysl
          polityczna.
          Z powazaniem
          K.P.
          ..
          PS....W dalszym ciagu nie chwytam sugerowanych zwiazkow z Jedwabnem. surprised)
          ....
          ...........

          > Zastanawiam się w Związku z tym, czy aby Dmowski zasługuje sobie na deprecjonuj
          > ące go , kwalifikujące
          > w omszałość, ironiczne komentarzyki, typu tego o "złotych myślach", którym Pan
          > był łaskaw się posłużyć.
          >
          > Jeśli idzie o zasadność mego przywołania cytaty Dmowskiego, w odniesieniu do sp
          > rawy Jedwabnego,
          > proszę, niech Pan Krzysztofie - przeczyta mój post jeszcze raz. I odpowie - czy
          > naprawdę nie widzi Pan
          > ciągłości - wskazywanej przeze mnie - w istnieniu w Polsce, w ciągu ostatnich s
          > tu lat formacji umysłowej,
          > wykazującej konsekwentną troskę , w omijaniu interesu narodowego kraju, formacj
          > i "uznających się za
          > wybranych do tego, by być krzywdzonymi".
          >
          > Z szacunkiem :
          >
          > Euromir

          • Gość: euromir Re: JEDWABNE - KOMENTARZ SPRZED WIEKU IP: *.cm-upc.chello.se 29.01.02, 01:44
            Panie Krzysztofie,
            granicy miądzy myślą polityczną, a chciejstwem - tak jak Pan je opisuje - nie ma.
            Tu się z Panem zgadzam. Natomiast pogląd, czemu Dmowski - nie zaprezentował w swej
            działalności myśli politycznej, - niech będzie osądem wyłącznie Pańskim.Choć nie wiem, czy sam
            Pan weń wierzy. Gdyż wikła się Pan - raz twierdząc, iż myśli nie ma, raz twierdząc, iż banalna.
            Ja - starając się zachować bezstronność - narodowym demokratą nie jestem -
            ani myśli, ani posiadania wyrazistego programu i myśli politycznej - R.Dmowskiemu nie
            odmówię.
            Myśl polityczna, progrym polityczny to - dla mnie - zbiór postulatów, spełnienie których miało by
            zmienić rzeczywistość zastaną. Postulaty wynikają naturalnie z konstatacji otaczającego świata.
            Mogą być to postulaty za i przeciw. Rugujące rzeczy zastane jak i budujące nowe fakty. W tym
            zakresie postulaty R.Dmowskiego były dość kategoryczne. Natomiast na ile spójne, to już inna
            sprawa.

            Pański podstawowy zarzut dotyczy banalności proponowanych postulatów, więc się Pan nieco
            z nich podśmiewa. Cóż taka jest polityka, najczęściej odwołuje się do spraw banalnych, obiecuje
            chleb, pracę, mieszkania, moralne życie w moralnym państwie itp. Pisze Pan :

            " /.../ o nie jest mysl polityczna -
            to sa banaly, to jest chciejstwo, to jest patriotyczne ksztaltowanie malego
            Kazia. Jak dobrze by bylo by bylo jeszcze lepiej. Wychowanie w duchu poczucia
            obowiazku wobec panstwa i narodu./.../ "

            Otóż to Panie Krzysiu. Wychowanie w duchu poczucia obowiązku wobec państwa...
            Czy sądzi Pan, że gdyby postulat ten był dzisiaj w kraju naszym spełniony, to czy możliwym
            była by dyskusja - w tej formie, w jakiej ją obserwujemy - o mordzie jedwabieńskim ?
            Czy sądzi Pan, że największa gazeta w Polsce zaangażowała by swój autorytet, prestiż i pozycję,
            aby przewodzić tym, którzy - bez dowodów póki co - interes państwa polskiego narażają na
            szwank ?
            Reasumując.
            Nie sądzę, że Dmowski kiedykolwiek oczekiwał, że Polacy wezmą jego "złote myśli", jak Chińczycy
            czerwoną książeczkę Mao, by w świetlaną przyszłość iść...Natomiast sądzę, że wielu z obecnie
            widocznych, antyspołecznych i anypaństwowych zachowań Polaków, nie moglibyśmy zaobserwować
            dzisiaj, gdyby wcześniej, poprzez pracę u podstaw , udało się wykorzenić z mentalności Polaków
            cechy naszej umysłowości tak negatywne jak : nieumiejętność samodzielnego myślenia i wyciągania
            wniosków z obserwowanej rzeczywistości, ślepą bezkrytyczną wiarę w autorytety, lenistwo umysłowe,
            serwilizm i przedkładanie prywaty ponad interes ogólnospołeczny.

            A propos cytaty nr. 1
            Muszą wyrazić mój żal i nieukrywane zdziwienie, że "nie chwyta" Pan sugerowanego przeze mnie
            związku powyższej cytaty z Jedwabnem. Tłumaczyłem dwa razy. Widzę, że robiłem to bardzo żle,
            albo też percepcja Pańska tak odmienna od mojej...,że cóż poddaję się.

            Z szacunkiem :

            Euromir
    • Gość: krzys52 Re: JEDWABNE - KOMENTARZ SPRZED WIEKU IP: *.proxy.aol.com 29.01.02, 08:16
      .......Euromirze
      ....Przyjmij proszę moje przeprosiny bo coś nie byłem wcześniej w najlepszej
      formie. A i z Dmowskim dawno nie miałem do czynienia, przy czym domyślam się,
      że Ty nim żyjesz. Zatem do rzeczy gdyż naprawde nie chciałem sprawić Ci zawodu.
      ....Pozwól tedy, że ustosunkuję się do Twojej pierwotnej propozycji
      skomentowania odnośnego fragmentu rozważan R.D., dot. mizerii świadomości
      narodowej w przedwojennej Polsce oraz powielania tych samych postaw w świetle
      wydarzeń jedwabinskich. Dokładniej zaś chodzi o te same rezygnacyjne postawy,
      wobec żydowskiej agresywnej zaborczości, które wynikały głównie z
      niezrozumienia interesu narodowego oraz poprawnego rozeznania kto jest czyją
      ofiarą. Mam nadzieję, że poprawnie sformułowałem Twoją propozycje, a nie lubię
      owijać w bawełnę.
      ....Kluczowa dla nas kwestia niewątpliwie związana jest ze zdefiniowaniem i
      rozumieniem przez Dmowskiego interesu narodowego, oraz analogicznie - interesu
      Polski współczesnej. Przy czym wyjaśnienia wymaga również pojęcie “naród”
      (dzisiejszy jak i przedwojenny). Czy interes narodowy w obydwu fragmentach
      naszej historii był ten sam, jest jak sądzę pytaniem retorycznym, jako że w
      obydwu przypadkach chodziło o: powodzenie eknomiczne, pokój wewnętrzny, oraz
      uznanie na arenie międzynarodowej.
      ....Innymi słowy, gdyby przed wojną ktoś zdefiniował polski interes narodowy
      jako nierozwiazalny z eksterminacją obywateli polskich pochodzenia żydowskiego –
      bez oglądania sie na tego partacza Hitlera – to dziś nie mielibyśmy być może
      tych wszystkich nieprzyjemnych historii z Jedwabnem, i nie tylko (czy
      wyobraziłeś już sobie tę iście “bałkańską” makabrę, w interesie narodowym?)
      Czyli skutkiem ówczesnej – a poprawnej z punktu widzenia narodowych interesów -
      postawy narodu polskiego nie mielibysmy dzisiejszych problemow. Wniosek: winne
      jest pokolenie Dmowskiego. Sugerowane tu rozwiązanie stałoby jednak w
      sprzeczności z przynajmniej dwoma istotnymi założeniami narodowego interesu:
      powodzeniem ekonomicznym oraz wewnętrznym pokojem. Bo uznanie na arenie
      międzynarodowej mnielibyąmy częściowo zapewnione. Co odnotowania jest godne.
      ....Jako się rzekło, także powojenny interes narodowy wygląda podobnie. Czy w
      naszym interesie narodowym bardziej korzystne byłoby pójście w zaparte – nie
      przyjmowanie do wiadomości jakichkolwiek zarzutów, odrzucanie propozycji
      przeprowadzenia dochodzenia, itp. – czy też wręcz przeciwna postawa (?) Obawiam
      się, że zdania są tu podzielone.
      ....Czy w interesie Polskim byłaby odmowa wzięcia pod uwage jakichkolwiek
      roszczeń natury ekonomicznej, wysuwanych przez spadkobierców do mienia po-
      zydowskiego? Przypuszczam, że także tu istnieją istotne kontrowersje. Z tym
      tylko, że powyższe rozbieżności odzwierciedlają polityczne podziały. Narodowcy
      twierdzą bowiem, że “za Chiny” i “nie ma głupich” by na ochotnika przyznawać
      się do jakichś zbrodni, oraz wypłacać rekompensaty i odszkodowania: nie stać
      nas na to. A interes narodowy rozumiany jest przez nich tak właśnie.
      ....Odmienna jest postawa “tej formacji ideowej w Polsce, która zajmuje - w
      sprawie jedwabieńskiej (i nie tylko) – stanowisko rezygnacyjne, jeszcze przed
      ogłoszeniem wyników śledztwa, aprobujące oskarżenia dotyczące - żywotnej dla
      Polski - sprawy jej dobrego imienia.” Co jest Twoja oceną wyłącznie, jako że
      powyższej postawy nie oceniam jako “rezygnacyjnej” lecz wynikającej z innego
      rozumienia narodowego interesu. Także w tej grupie byli ludzie, którzy nie
      mogli uwierzyć, że: 1)całe 1600 mieszkańców Jedwabnego doczekało wkroczenia
      Niemców; 2)możliwe było ogarnięcie 1600 osób siłami ludności Jedwabnego; oraz 3)
      możliwe było upchanie w tej (określonej już co do rozmiarów) 1600 osób; i w
      końcu 4)pogrzebanie ich w tej (określonej juz co do rozmiarów) mogile. Ale też,
      to właśnie powyższe pytania doprowadziły do przeegzaminowania przyjętych na
      wstępie hipotez.
      ....Czy w ten sposób ochronione zostało jednakże dobre imię Polski i Polaków?
      No cóż, na pewno nie w oczach tych co i tak mieli o Polsce i Polakach, oraz
      mają opinię negatywną. Nic nie uległo zmianie pod tym względem choć 200 ofiar
      niewątpliwie wygląda lepiej niż 1600. Bo tylko w pewnym sensie. Albowiem, jak
      by na to nie patrzeć, zabito (niemal) wszystkich ówczesnych Zydów z Jedwabnego.
      Czyli gdyby 1600 Zydów doczekało tego strasznego dnia to także wszyscy
      straciliby życie. Nie jestem więc pewien czy wielka może być z tych liczb
      pociecha. O tym także wiadomo było od początku. Choć nie wszystkim.
      ....Gdy o mnie idzie, Jedwabne nie było dla mnie zaskoczeniem. Wiedziałem o
      tego rodzaju wydarzeniach zarówno w postaci rozrachunków (“za winy”wink na
      terenach wschodnich, po wycofaniu się sowietów, oraz o pogromach także w
      centralnej i południowej Polsce – zaraz po wyzwoleniu. Także o wykańczaniu
      pojedynczych rodzin czy niedobitków wychodzących z ukryć. Zarówno przez
      morderców zorganizowanych w podziemiu jak i najzupełniej niezrzeszonych
      ochotników. To była tajemnica poliszynela!!! Euromirze. A tu nagle słyszę takie
      gromkie struganie głupa – myyy??!! Niemożliwe! Nasz Naród? Przypuszczam, że
      dla takiego Edelmana odnośna wiedza budziła znacznie mniej wątpliwości niż w
      moim przypadku. A w moim - była jednak poza wątpliwościami, gdyż mogłem polegać
      na prawdomowności odnośnych osób.
      ....Stanowiska rezygnacyjnego nie zajmowałem, a chciałem znać PRAWDE bez
      względu na ilość trupów. Uważam nadal, że nie było i nie jest w interesie
      narodowym przyjmowanie postawy prezentowanej przez narodowców. Z tych samych co
      wcześniej powodów: powodzenie ekonomiczne, pokój wewnętrzny, oraz uznanie na
      arenie międzynarodowej. Wypieranie się i struganie głupa dałoby wprawdzie
      satysfakcję samym narodowcom, niemniej zaważyc by to mogło zarówno na opinii
      światowej jak i na ekonomicznym powodzeniu. A w przypadku niepowodzeń na tych
      obszarach – społecznym spokoju. No i oczywiście sama prawda jest mi bliższa niż
      narodowcom, dla których prawda warta jest upublicznienia jedynie wtedy gdy jest
      ładna i przyjemna.
      ....Podsumowując, nie wydaje mi się więc byśmy w przypadku Jedwabnego mieli do
      czynienia z kontynuacja zjawisk i postaw opisanych przez Dmowskiego. Po prostu
      nieobecny jest tam ów “naród wybrany do krzywdzenia i wyzyskiwania innych”,
      Zydzi, a analogiczne formacje nie wykazywały się jednak postawą kapitulancką,
      lecz kierowały się interesem narodowym.
      ....I to by było tytułem pierwszej rundy, za której opóźnienie przepraszam raz
      jeszcze.
      ....Z poważaniem
      K.P.
      ..
      PS....Ostatnie cztery godziny "cos nie tak" bylo z polskim serwerem
    • Gość: doku Jestem zaskoczony! IP: *.mofnet.gov.pl 29.01.02, 10:19
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      >w "NA BEZDROZACH NASZEJ MYSLI", Romana Dmowskiego
      > "... oni [Żydzi] uważają
      > się za naród wybrany do
      > krzywdzenia i wyzyskiwania innych..."

      Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że Dmowski był aż takim idiotą.
      • Gość: luka Re: Jestem zaskoczony! IP: 217.67.196.* 29.01.02, 10:20
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że Dmowski był aż takim idiotą.

        A kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że musisz mi oddać 3300 PLN, złodzieju?
      • Gość: krzys52 Re: Jestem zaskoczony! IP: *.proxy.aol.com 29.01.02, 22:44
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
        >
        > >w "NA BEZDROZACH NASZEJ MYSLI", Romana Dmowskiego
        > > "... oni [Żydzi] uważają
        > > się za naród wybrany do
        > > krzywdzenia i wyzyskiwania innych..."
        >
        > Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że Dmowski był aż takim idiotą.
        ..
        ........
        ..Nie przesadzajmy. To jednak mysliciel i tworca. A ze "polska mysl polityczna"
        stala takze wtedy na takim poziomie na jakim stala - to juz inna sprawa.
        ..
        A w nawiazaniu do tego fragmentu powyzej, ktory skomentowales, to widzial tez
        Dmowski zapoznienie intelektualne Polakow (ano, niestety) przez co dostrzegal
        przydatnosc wyprzedzajacych nas pod tym wzgledem Zydow.
        ..
        Najgorsze jest to, ze ci wspolczesni narodowcy wyciagaja na biezacy uzytek te
        jedynie obserwacje Dmowskiego, ktore im akurat pasuja. I bez wzgledu na to, ze
        Dmowski obserwowal i tworzyl w zupelnie innych warunkach. W ktorych sam "narod"
        skladal sie z liczacych sie mniejszosci, zydowskiej, bialoruskiej, litewskiej,
        ukrainskiej, i niemieckiej. W czesci polskiej byl w trakcie wylaniania sie i
        krystalizowania, po odzyskaniu panstwowosci. A te balwany (na szczescie nie
        Euromir) przepisuja jak leci - bez odrobiny refleksji.
        ..
        Pzdr.
        K.P.

        • Gość: Karp Najlepiej sprzedawany polski produkt IP: 159.107.90.* 29.01.02, 23:40
          Kilka miesięcy temu jakiś bałwan namalował Gwiazdę Dawida na domu Marka
          Edelmana. Za tą wielką zbrodnię przepraszali polski premier, prezydent a także
          inni mniej znaczący politycy. Sprawa - jak się okazuje - była na tyle ważna aby
          zaprzątać głowy żurnalistom w najbardziej znanych gazetach amerykanskich i
          niemieckich.
          60 lat temu dokonano zbrodni na 200-300 Żydach w Jedwabnem. Udział Polaków
          wydaje się być prawdopodobny. Od ponad roku jest to jeden z bardziej
          popularnych tematów w prasie niemieckiej i nieco mniej ( ale też ochoczo
          podejmowany ) w amerykańskiej i francuskiej.
          Który kraj robi reklamę ze swoich błędów czy nawet zbrodni ?
          Czy Żydzi chwalą się pogromem Palestyńczyków w Sabra i Shatila ? Przeciwnie,
          raczej atakują tych, którzy przypominają o tej zbrodni, przy okazji napiętnując
          ich - jakże by inaczej - epitetem "antysemita".
          Czy Francuzi pokazują całemu światu jak znaczący jest ich udział w
          holocauście ? Czy Mitterandtowi zaszkodziło to choćby w minimalnym stopniu, iż
          zaczynał swą polityczną karierę w prohitlerowskim ( organizującym całkiem
          sprawnie transporty Żydów do obozów zagłady ) rządzie Vichy.
          Czy Belgowie, Duńczycy, Holendrzy piszą książki o swoich ochotniczych brygadach
          SS aby potem przy odpowiedniej reklamie sprzedawać je na cały świat ?
          To jest polska specjalność. Jedwabne to nasza rodzima Pepsi Cola. Kupujcie i
          delektujcie się. Smacznego !
          • Gość: krzys52 Re: Najlepiej - tylko Podniesienie IP: *.proxy.aol.com 05.02.02, 15:28
    • Gość: zyx Zywy Antysemita podpiera sie zdechlym antysemita IP: *.rdu.bellsouth.net 30.01.02, 05:41
      zydo-nienawisc cierpi na brak nowych inwektyw?
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Mili Państwo,
      > w "NA BEZDROZACH NASZEJ MYSLI", Romana Dmowskiego znalazłem ustęp świetnie ilus
      > trujący
      > postawę tej formacji ideowej w Polsce, która zajmuje - w sprawie jedwabieńskiej
      > (i nie tylko) - stanowisko
      > rezygnacyjne, jeszcze przed ogłoszeniem wyników śledztwa, aprobujące oskarżenia
      > dotyczące - żywotnej
      > dla Polski - sprawy jej dobrego imienia.
      > Zadziwiające, jak aktualny i celny jest cytowany poniżej fragment pracy Dmowski
      > ego. Zadziwiwjące jest, jak
      > trwałe okazują się być - mimo upływu czasu - obserwacje dotyczące psychiki i za
      > chowań, zarówno całości
      > polskiego społeczeństwa jak i jego poszczególnych formacji.
      > Czy świadczy to o intelektualnej konsewacji idei i poglądów, będącej konsekwenc
      > ją pięćdziesięciu
      > lat cenzury w niewoli komunistycznej i wypływającego stąd zastoju myśli ? Czy t
      > eż, jest to wynikiem
      > jakichś innych czynników ? Wydawało by się, że R.Dmowski, pisząc cytowany tekst
      > , opisywał kraj tak inny od
      > nam współczesnego, a przecież celność jego uwag, w komentarzu i opisie formacji
      > dowodzi, iż ich aktualność
      > jest wprost szokująca. Czy ktoś z Państwa pokusi się na odpowiedż ?
      >
      > " /.../ Ta nieumiejętność myślenia o sprawach własnego narodu w taki sam sposób
      > , w jaki się myśli o narodach
      > innych, z konieczności doprowadza nas do traktowania swej społeczności, jako na
      > rodu wyjątkowego,
      > istniejącego poza wszelkimi prawami społecznymi, narodu słowem wybranego. I tu
      > leży główna przyczyna
      > skłonności do mesjanizmu u pewnej części dzisiejszego pokolenia. Umysł jest za
      > słaby, czy za leniwy, ażeby
      > mógł prawa ogólne, rządzące życiem narodów, zastosować do narodu żyjącego w tak
      > wyjątkowych, jak nasze,
      > warunkach; więc woli sobie powiedzieć, że te prawa nas nie obowiązują, że jeste
      > śmy narodem wyjątkowym
      > czy wybranym. W chwili dobrego humoru można by powiedzieć, że ta idea narodu wy
      > branego tak łatwo się u
      > nas przyjmuje, dzięki bliskiemu pożyciu z Żydami - tylko, ponieważ oni uważają
      > się za naród wybrany do
      > krzywdzenia i wyzyskiwania innych, my, nie chcąc im robić konkurencji i psuć so
      > bie z nimi stosunku, uznajemy
      > się za wybranych do tego, by być krzywdzonymi. /.../ "
      >
      > Pozdrowienia :
      >
      > Euromir

      • Gość: # Re: Zywy Antysemita podpiera sie zdechlym antysemita IP: *.wroclaw.tpnet.pl 30.01.02, 08:19
        Gość portalu: zyx napisał(a):

        > zydo-nienawisc cierpi na brak nowych inwektyw?

        I tak to Drogi EUROMIRZE zakonczyla sie dyskusja
        o paradygmacie zgody narodowej w oparciu o ustalanie
        i dazenie do prawdy.

        Tzw. "narodowcy" to, w wykreowanej nowej swiadomosci
        spoleczenstwa "otwartego", - najgorszy epitet.

        Do tego stopnia matryca propagandowa nie przejmuje sie dystochomia
        semantyczna, ze spikerka z powazna i nmaszczona mina mowi:-
        - "faszystowska "prawica" czyli narodowy socjalizm hitlerowski..."

        i wdrukuje za kazdym razem pieczec w mozgu odwyklym
        od samodzielnej interpretacji, czego mogl Pan doswiadczyc w niejednej
        probie porozumienia z "zadrukowanym ostatecznie".

        Ten "wydruk" zastepuje argument na wszystko !

        Jesli nawet siegnie po literature do przemyslen,
        napisana w czasach gdy edukacja logiki. greki i laciny
        uczyla wstydu za brak kojarzenia prostych zaleznosci
        i gloszenia sprzecznych logicznie zdan.

        Od czasu gdy 80 % popularnosci zyskal agent nauczony
        w kazdym zdaniu zawrzec jego przeczenie, cos peklo
        w swiadomosci narodowej. Reszty dopelnily "matryce".

        I tak mi tu schodzi Drogi Euromorze blogo czas na
        tracaniu "matryc" coraz to nowymi dowodami i argumentami
        • Gość: krzys52 Re: Zywy Antysemita podpiera sie zdechlym antysemita IP: *.proxy.aol.com 30.01.02, 16:10
          Gość portalu: # napisał(a):


          >
          > I tak mi tu schodzi Drogi Euromorze blogo czas na
          > tracaniu "matryc" coraz to nowymi dowodami i argumentami
          >
          • Gość: EUROMIR BOL NIEOPANOWANY ? IP: *.cm-upc.chello.se 05.02.02, 19:04
            Panie Krzysiu,
            czy urażona miłość własna uprawnia Pana do prostackich zachowań ?
            Niech Pan nie buduje sobie nowego, (podejrzanej jakości) wizerunku - tu na Forum. Niech Pan nie brnie.
            Jeszcze czas jest się wycofać. Czyż nie widzi Pan, że złą Pan wybrał drogę ? - prowadzi prosto do knajactwa.

            Pozdrawiam i opanowania życzę :

            Euromir

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka